48
Litwa nie odpuszcza polskim nazwom

Zmiana władz na Litwie nie zmienia ich patologicznej wręcz niechęci do polskiego nazewnictwa ulic i miejscowości Fot. Marian Paluszkiewicz
image-61115

Zmiana władz na Litwie nie zmienia ich patologicznej wręcz niechęci do polskiego nazewnictwa ulic i miejscowości Fot. Marian Paluszkiewicz

Polskie nazwy ulic na Litwie nawet w miejscowościach, gdzie polska mniejszość stanowi ponad 80 proc. nadal są poza prawem.

Orzekł o tym Litewski Najwyższy Sąd Administracyjny, który rozpatrywał sprawę zapoczątkowaną na wniosek namiestnika rządu na powiat wileński. Domaga się on usunięcia polskich tablic w rejonie wileńskim i solecznickim, gdzie Polacy stanowią odpowiednio ok. 60 i 80 proc. mieszkańców.

Tym razem orzeczenie dotyczyło władz rejonu solecznickiego, które, według namiestnika Audriusa Skaistysa, nie chcą rzekomo usuwać polskich nazw ulic. Administracja rejonu próbowała przekonać sąd, że pozwany przez namiestnika dyrektor administracji rejonu nie może występować w roli egzekutora usuwania tablic z polskimi nazwami ulic.

Dyrektor administracji samorządu rejonu wileńskiego Bolesław Daszkiewicz w rozmowie z „Kurierem” wcześniej wyjaśnił, że samorząd usunął polskie tablice z budynków publicznych i administracji lokalnej. Tymczasem nie ma podstawy prawnej obligującej władze samorządowe do usunięcia tablic, które mieszkańcy własnym kosztem i z własnej inicjatywy zamieścili na swoich domach.

Litewski Najwyższy Sąd Administracyjny uznał jednak, że nie ma okoliczności, które uniemożliwiałyby władzom samorządu na usunięcie również prywatnych tablic. Sąd orzekł, że tablice z polskimi nazwami ulic w miejscowościach rejonu solecznickiego są sprzeczne z prawem i nakazał ich usunięcie.

Administracja samorządu została zobligowana orzeczeniem do usunięcia polskich napisów w Ejszyszkach, Jaszunach, Dziewieniszkach, Turgielach, Białej Wace, Małych Solecznikach, Koleśnikach, Dowgidańcach, Purwianach, Montwiliszkach i Żagarynie, Podborzu, Cieciańcach, Rudnikach oraz na dworcu kolejowym w Jaszunach. Za niepodporządkowanie się orzeczeniu solecznickim samorządowcom grozi kara grzywny.
Orzeczenie sądu jest ostateczne i przynajmniej na Litwie nie podlega zaskarżeniu.

PROWOKOWANIE NACJONALISTÓW

Orzeczenia sądów, które władze rejonu nie mogą spełniać, prowokują nacjonalistyczne siły do przemocy wobec polskiej mniejszości. Nacjonaliści niejednokrotnie już występowali z inicjatywą, że gotowi są przyjechać do rejonu solecznickiego i przemocą usunąć polskie tablice z domów miejscowych Polaków. Przed kilkoma laty doszło nawet do incydentu, kiedy młodzi ludzie zerwali polską tablicę. Był to pojedynczy przypadek, aczkolwiek zainspirowany na potrzeby patriotycznego reality show kręconego przez jedną z litewskich telewizji.

 

 

48 odpowiedzi to Litwa nie odpuszcza polskim nazwom

  1. Kmicic mówi:

    Czy podstawowe prawa Polaków zagwarantuje dopiero autonomia ?

  2. Kmicic mówi:

    jedyną odpowiedzią powinno być wywieszenie kilkakrotnie więcej dwujęzycznych tablic i nagłośnienie tego skandalu w międzynarodowej prasie ,w EU, PE i w OBWE.

    vega
    czyli sądy na Litwie zmuszają samorząd do popełnienia przestępstwa! tzn. do wejścia na cudzą posesję i niszczenia mienia prywatnego! To brzmi jak ponury żart…

  3. ANTYKRETYNIZM mówi:

    To chyba czas na odwet w Puńsku! Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie!

  4. Jurgis mówi:

    Wykładnię prawną w sprawie polskich nazw ulic również w miejscowościach gdzie Polacy stanowią 80% mieszkańców,dali litewscy politycy przed werdyktem sadu – jak widać to działa. W swoich wypowiedziach Pani Prezydent Dalia wskazała jakie mają być rozstrzygnięcia podejmowane przez Rząd Litwy lub werdykty sądu. I to działa.Znane jest również stanowisko Pani Prezydent w sprawie nierespektowania
    postanowień umowy Polska-Litwa z 1994r

  5. Jurgis mówi:

    Cały problem polega na tym że Litwa weszła do UE lecz nie ratyfikowała norm o przestrzeganiu praw mniejszości i praw człowieka .W ten sposób sąd na Litwie orzeka na podstawie obowiązujących przepisów państwowych sprzecznych z normami UE lecz obowiązującymi na Litwie.Jest to dowód na SŁABOŚĆ UNII EUROPEJSKIEJ i PRZEBIEGŁOŚĆ ANTYPOLAKÓW NA LITWIE

  6. Kris mówi:

    Te gierki, mandaty, dokręcanie śruby Polakom, pokazują nazistowskie oblicze polityki państwa Lietuva. Można zrobić dwie rzeczy:

    1. Nadal to znosić i czekać na zmiany na lepsze które nigdy nie nadejdą.

    2. Zacząć poważnie myśleć o Autonomii Wileńszczyzny gdzie o tabliczkach, nazwiskach, zwrocie ziemi, szkolnictwie, przyszłości, będzie decydowała polska większość, a nie przybłędy cholera wie skąd.

    Można iść za ich przykładem i tak jak oni “życzliwi” sąsiedzi którzy rozebrali tory do Możejek, zacząć remontować drogi numer 8 i 16. Gwarantuję że po tygodniu gospodarka Lietuvy leży na łopatkach i kwiczy. Nie można głaskać psa który cię gryzie bo w końcu rzuci się do gardła, a że już próbuje to widać na omawianym przykładzie.

  7. Andrzej mówi:

    Litwa, to jednak zacofane i szowinistyczne państwo!
    Co ona robi w UE , skoro nie przestrzega podstawowych praw człowieka i mniejszości narodowych?
    Dwujęzyczne nazewnictwo geograficzne w Polsce – zgodnie z ustawą z dnia 6 stycznia 2005 r. o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym na terenach zamieszkanych przez mniejszości narodowe, etniczne lub posługujące się językiem regionalnym, istnieje możliwość wprowadzenia nazewnictwa geograficznego w językach mniejszości.

    Nazwy takie można wprowadzić wyłącznie w językach mniejszości uznanych ww. ustawą (mniejszości narodowe: białoruska, czeska, litewska, niemiecka, ormiańska, rosyjska, słowacka, ukraińska i żydowska; mniejszości etniczne: karaimska, łemkowska, romska i tatarska) oraz w języku regionalnym (kaszubskim).

    Dodatkowe nazwy w językach mniejszości można wprowadzać dla obiektów fizjograficznych, miejscowości i ich części oraz dla ulic i placów. Nazwy miejscowości niezamieszkanych, obiektów fizjograficznych oraz ulic, placów itp. w językach mniejszości mogą być ustalone tylko w gminach, w których mniejszość, w której języku ma być ustanowiona nazwa, stanowi co najmniej 20% mieszkańców. W przypadku miejscowości zamieszkanych, nazwy mniejszościowe mogą być ustalane również dla gmin nie spełniających wymogu ilościowego liczby zamieszkującej jej mniejszości. Dla takich miejscowości można wprowadzić nazwę dodatkową o ile w wyniku konsultacji, których zasady i tryb przeprowadzenia określa rada gminy, za taką nazwą opowie się ponad 50% mieszkańców. Nie ma też problemu z pisownią nazwisk, oraz posługiwaniem się na tych terenach w swoim języku w urzędach.Wstyd mi tylko za polski MSZ, który nie potrafi załatwić tak podstawowych praw, jeżeli nie z władzami litewskimi, to na arenie międzynarodowej, bo Litwa stosuje standardy rodem z kraju faszystowskiego!

  8. Andrzej mówi:

    Do ANTYKRETYNIZM – to do niczego nie doprowadzi!Chcesz się zachowywać jak litewscy szowiniści ? I co, na koniec zaczniemy do siebie strzelać ?

  9. Jurek mówi:

    Dzis w telewizji LNK dobre wypowiedzi Tomaszewskiego i starosty Jaszun Zofii Griaznowej.Gratulacje.

  10. Jurek mówi:

    Tak autonomia to dobre! Rząd litewski to wróg mniejszości polskiej. próby zastraszania i terror ale za to się nie opłaci na dłuższą metę. My to zapamiętamy.

  11. Połaniec mówi:

    Jak na ironię Republika litewska przewodzi aktualnie Europos Sajungos a panna Dalia daje przykład jak zwyciężać mamy! Czy taka miała być Europos Sajungo – pełna szowinizmu i nienawisci? coś się tu p…o!

  12. Michał mówi:

    To może zrobić taki numer, że zamiast drugiej tabliczki z nazwą ulicy po polsku przed/na każdym polskim domu na Litwie umieścić element dekoracyjne, inspirowane tradycją/folklorem danego rejonu, dużo większe od tabliczki z nazwą ulicy na których będzie nie tylko nazwa ulicy po polsku, ale także nazwa miejscowości po polsku i nazwisko właściciela po polsku. Każdy ma prawo robić dekoracje po polsku. Można to jeszcze podświetlać, żeby ładnie wyglądało po zmierzchu. Takie rozświetlone “po polsku” miasta i wioski robiłyby niesamowite wrażenie 😉 Pewnie dla takiej akcji znalazłyby się też środki w Polsce. Ja bym dorzucił parę złotych.

  13. Adam81w mówi:

    Lietuva państwo bezprawia.

  14. Kmicic mówi:

    absolutnie nie należy zdejmować dwujęzycznych tablic, Polacy nie należą do narodu tchórzy. O własne prawa należy walczyć tym mocniej.
    ps.
    a co z walką o polskie szkoły ?
    ,,REZOLUCJA AKCJI PROTESTACYJNEJ

    2011-09-02

    My, uczestnicy wiecu protestacyjnego, rodzice i uczniowie szkół polskich i innych mniejszości narodowych na Litwie, oświadczamy, że wykorzystując wszystkie prawnie dostępne środki: – wysłane setki pism w imieniu rodziców, uczniów, komitetów rodzicielskich i rady szkół do najwyższych władz państwowych Litwy: Prezydent, Przewodniczącej Sejmu, Premiera, Ministra oświaty i nauki; zebrane 60 tysięcy podpisów przedstawicieli mniejszości narodowych w proteście przeciw projektowi przyjęcia nowej ustawy o oświacie; wiec protestacyjny przed Ministerstwem Oświaty i Nauki Litwy, z rezolucją wystosowaną do ministra oświaty; wiec protestacyjny przed siedzibą Prezydent Republiki Litewskiej, z wystosowaną rezolucją w imieniu uczestników; szereg protestów przed Ambasadami Węgier i USA na Litwie – wykazaliśmy swój Sprzeciw przeciw odgórnemu wprowadzeniu w szkołach mniejszości narodowych, niezgodnego z szeroko pojętymi zasadami demokracji, nauczania oddzielnych przedmiotów w języku litewskim, poczynając od wychowania wczesnoszkolnego aż do szkoły średniej.

    Brak reakcji najwyższych władz Republiki Litewskiej na prawowite żądania mniejszości narodowych na Litwie zmusiły do zwołania dzisiejszego wiecu i przedstawienia raz jeszcze naszych postulatów.

    Żądamy:

    1*
    odwołania zapisów przyjętej Ustawy o oświacie oraz programów kształcenia ogólnego, dotyczących kształcenia mniejszości narodowych już na najbliższej, jesiennej, sesji Sejmu RL;
    2*
    rezygnacji z ujednolicenia egzaminu z języka litewskiego ojczystego i państwowego na maturze;
    3*
    przywrócenia egzaminu z języka polskiego ojczystego na listę egzaminów obowiązkowych na maturze;
    4*
    rezygnacji z dyskryminującego postulatu zachowania szkoły litewskiej kosztem polskiej.

    My, uczestnicy wiecu protestacyjnego popieramy postulaty rodziców i uczniów, uczestników ogólnego strajku w szkołach.

    My, uczestnicy wiecu protestacyjnego zwracamy się do najwyższych władz Republiki Litewskiej: Prezydent, Przewodniczącej Sejmu, Premiera Rządu o ponowne wnikliwe zapoznanie się ze złożonymi postulatami i uwzględnienie niejednokrotnie wypowiadanej pozycji społeczności mniejszości narodowych.

    Oświadczamy, że w ramach wszystkich dostępnych środków prawnych, zachowamy za sobą prawo do dalszych działań, dotyczących realizacji gwarancji konstytucyjnych do nauczania swoich dzieci w języku ojczystym, zachowania dotychczas obowiązującego trybu egzaminu maturalnego z języka litewskiego państwowego, przywrócenia egzaminu z języka polskiego ojczystego na listę obowiązkowych egzaminów maturalnych, zwiększenie dodatku finansowania koszyczka ucznia dla szkół z wykładowym językiem mniejszości narodowej do 50%, rezygnacji z artykułu 30.8 Nowej Ustawy o Oświacie, która wprowadza zaskakującą dyskryminację uczniów szkół polskich zakładając, że przy braku wymaganej ilości uczniów w miejscowościach wiejskich szkoły polskie muszą być likwidowane, natomiast szkoły litewskie (nawet przy jeszcze mniejszej ilości uczniów) muszą być zachowane.,,

  15. Połaniec mówi:

    Namiestnik Audrius Skaistys jest przedstawicielem rządu Republiki Litewskiej na apsktritis vilniuski. A AWPL jest koalicjantem w Sejmasie i uczestniczy rządzie Republiki Litewskiej. I ten namiestnik w imieniu rządu skarży do sądu … również po części koalicjanta!!!
    moja jednak tego nie rozumieć!???

  16. Ali mówi:

    @Połaniec : Moja również tego nie rozumieć. Przez taką oportunistyczną politykę AWPL kopie sobie grób. Do tej pory zawsze broniłem polityków tej partii. Teraz zaczynam powątpiewać w szczerość ich intencji. Czy politykom AWPL rzeczywiście leży na sercach polskość Wileńszczyzny ? Czy hasła o pisowni nazwisk, o dwujęzycznych tablicach, to tylko atrapy słowne mające na celu ukrycie rzeczywistych dążeń partyjnej wierchuszki ? Dążeń do zdobywania stanowisk i wygodnego życia na koszt podatków .
    Jak długo można znosić upokorzenia ze strony koalicjantów ? Przecież wyraźnie widać, że rząd Butkiewicza nie ma zamiaru zrealizować obietnic dotyczących postulatów Polaków. Moim zdaniem nadszedł już czas, by walnąć pięścią w stół i postawić ultimatum : albo realizacja naszych postulatów w szybkim tempie albo koalicjo ‘do widzenia’.
    Politycy muszą niekiedy rezygnować z wygodnych posad i apanaży. W imię wyższych wartości.

  17. Powiłas mówi:

    do Ali, Październik 3, 2013 at 11:59
    AWPL musi działać pragmatycznie w koalicji -bo sama nic nie zdziała.Nie można wysuwać postulatów które nie mają najmniejszej szansy na realizację a odwrotnie zdyskredytują ją na Litwie. AWPL jest partią która nie może być sterowana zdalnie z Polski ale Polska może i powinna dbać na forum Unii Europejskiej aby obraz Polaków na Litwie nie był przedstawiany w krzywym zwierciadle przez takich jak V.Landsbergis.

  18. ED mówi:

    do 15,16 Moja tak samo tego nie rozumie.CZas w kaolicji to stracony na pusto czas.

  19. Kmicic mówi:

    Protesty powinny być organizowane oddolnie. Tak , by AWPL miała mocne, niezaprzeczalne (i medialne) argumenty przy negocjacjach w koalicji.Odnoszę wrażenie ,że z protestami czeka się do ujawnienia treści ustawy o mniejszościach narodowych. Moim zdaniem to błąd, nawet jeżeli ustawa będzie stanowiła pewien progres to i tak nie rozwiąże istoty problemu.A od przedstawienia projektu ustawy do jej wprowadzenia w życie(jak uczy życie) mija kilka kadencji sejmu.
    Szkoda przewodnictwa w UE jako niepowtarzalnej okazji do nagłośnienia dyskryminacji i wprowadzenia konkretnych zmian.Już ta szansa się kończy, zostało praktycznie kilkadziesiąt dni.
    ps.
    do Powiłas17:
    cyt.:,,Nie można wysuwać postulatów ,które nie mają najmniejszej szansy na realizację ,,czy to oznacza ,że Twoim zdaniem polski język, polska mniejszość nie ma szans na rozwój i nie ma sensu domagać się o cokolwiek istotnego dla Polaków ? – wiesz ,że to , tak naprawdę, oznacza kapitulację ?
    Straszenie skompromitowanym L jest co najmniej nie na miejscu, Polacy na LT mają pełne prawo do pełnoprawnego języka ojczystego(obok lt)i do decydowania o swoim i swoich dzieci losie. TO JEST BEZDYSKUSYJNE.Te sprawy należy stawiać jednoznacznie , jasno, jako warunek minimum.Trzeba na LT węgierskiego temperamentu i żądania wprost standardowych praw.Kto się mocno i intensywnie nie domaga o swoje , nigdy celu nie osiągnie.Chcecie bawić się w kotka i myszkę z Lt kolejne 5 czy 10 lat ? A w międzyczasie polska młodzież będzie nasycana antypolskim lt kodem kulturowym ?

  20. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do Ali: trzasnąć drzwiami AWPL zawsze zdąży, a może i koalicjanci tylko na to czekają… Odejściem z koalicji ich nie nastraszymy, a trzeba pamietać, że pozostało wiele niedokończonych prac jak np nowa ustawa o mniejszościach narodowych i nie można porzucić tego tak w połowie drogi. Moim zdaniem wszystko będzie zrobione, ale trzeba wciąż naciskać koalicjantów. Po wyjściu z koalicji możliwość nacisków będzie ograniczona. Trzeba zrozumieć jedną sprawę: Litwini bez względu na przynależność partyjną są nastawieni antypolsko. Jezeli ignoruje się konwencję ramową o mniejszościach narodowych i traktat z 1994r to można sobie wyobrazić jak dla posłów AWPL jest ciężko pracować. A teraz trzeba wykorzystać wszystkie szanse, nawet jak jest pod górkę.

  21. Kmicic mówi:

    do Kazimierz Kransztadzki 20:
    W pełni się zgadzam.
    Ale by było AWPL mniej pod górkę,- czy nie nadszedł czas na wznowienie strajku szkolnego by odwołać ( nie łagodzić) antypolską ustawę oświatową? Jeżeli nie teraz to kiedy ?

  22. Połaniec mówi:

    W wywiadzie dla BNS premier Republiki Litewskiej powiedział: „W mojej ocenie powinniśmy zrozumieć, że wszyscy jesteśmy obywatelami Litwy, a zatem warunki dla wszystkich obywateli powinny być równe. Oznacza to, że nie powinno być znaków w dwóch językach, jeśli szanujemy nasze państwo, naszą konstytucję i prawo naszego kraju”. To mówi szef koalicyjnego rządu!
    Jeśli dodamy do tego co robi Panna Prezydent to konia z rzędem kto powie o co tu idzie!
    Komu podlega tzw. namiestnik wilniuskiego apskritisa. Przecież sprawę można było zdjąć z wokandy czy wycofać wniosek? Czy Butkiewicz jeszcze rządzi? Moja jeszcze bardziej się dziwi!

  23. Jurgis mówi:

    Apelowałbym do tych co zabierają tu głos i chcą wspomagać Wilniuków aby na łamach prasy polskiej .Wszędzie tam gdzie pisze się na tematy Polaków na Litwie trzeba zabierac głos i wyjaśniac sytuację. Opinia publiczna w Polsce nie bardzo orientuje się jak jest na Litwie ,albo jest nastawiona sentymentalnie i nie realnie, albo całkowicie nie zna historii kresów, albo nie wie w ogóle o w walce mniejszości o swoje prawa. Część zaś komentuje całkowicie w oderwaniu od realiów Litwy i bez znajomości tego jak tam naprawdę jest. Właściwie jest to wielka czarna dziura.
    Największą pomocą ze strony Polaków w Polsce byłoby komentowanie na łamach prasy i organizowanie demonstracji o charakterze pokojowym, demaskującym, satyrycznym i z dala od lansowania lokalnych preferencji politycznych. W sprawie Polaków na Litwie partie polityczne właściwie przestrzegają wspólnego frontu. Słowem powinien być zorganizowany odzew z Polski i wspomaganie medialne.

  24. Ali mówi:

    Kazimierz Kransztadzki : Wiem, że możliwości działania AWPL są bardzo ograniczone. Niemniej, obecni koalicjanci rządowi nie bez przyczyny zaprosili do swojego grona AWPL. Przecież tutaj chodzi o blokowanie popieranej przez konserwatystów Grybauskaite.Jeśli AWPL odejdzie z koalicji, rząd Butkeviciusa znajdzie się w związku z tym w kłopotliwej sytuacji. To trzeba wykorzystać, bo potem będzie za późno. Nie wiadomo, kto będzie rządził po następnych wyborach. Nie może też być tak,że Butkevicius i jego ludzie będą stale zwodzili AWPL obietnicami, że do końca kadencji załatwią polskie postulaty. Jeśli AWPL będzie cicho i pokornie czekała na łaskę pańską w tym względzie, nie doczeka się.
    Zresztą jako mieszkaniec Wileńszczyzny zna Pan Litwinów i ich sztukę zwodzenia znacznie lepiej niż ja.

  25. Witek mówi:

    Niech się Litwa uczy od Polski:

    Dotychczas (stan na 4 lipca 2013 r.) ustalono dodatkowe nazwy w języku mniejszości narodowej dla 852 miejscowości i ich części (dla 12 miast, 606 wsi, 125 części wsi, 41 przysiółków, 33 osad, 11 osad leśnych (leśniczówek), 19 kolonii i 5 części kolonii) w 45 gminach – 336 nazw niemieckich, 450 nazw kaszubskich, 30 nazw litewskich, 27 nazw białoruskich i 9 nazw łemkowskich,

  26. Zagłoba mówi:

    Litwa łamie wszelkie Standardy europejskie-wstyd. A tak jest w Polsce:
    Dwujęzyczne nazewnictwo geograficzne w Polsce – zgodnie z ustawą z dnia 6 stycznia 2005 r. o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym na terenach zamieszkanych przez mniejszości narodowe, etniczne lub posługujące się językiem regionalnym, istnieje możliwość wprowadzenia nazewnictwa geograficznego w językach mniejszości.

    Nazwy takie można wprowadzić wyłącznie w językach mniejszości uznanych ww. ustawą (mniejszości narodowe: białoruska, czeska, litewska, niemiecka, ormiańska, rosyjska, słowacka, ukraińska i żydowska; mniejszości etniczne: karaimska, łemkowska, romska i tatarska) oraz w języku regionalnym (kaszubskim).

    Dodatkowe nazwy w językach mniejszości można wprowadzać dla obiektów fizjograficznych, miejscowości i ich części oraz dla ulic i placów. Nazwy miejscowości niezamieszkanych, obiektów fizjograficznych oraz ulic, placów itp. w językach mniejszości mogą być ustalone tylko w gminach, w których mniejszość, w której języku ma być ustanowiona nazwa, stanowi co najmniej 20% mieszkańców. W przypadku miejscowości zamieszkanych, nazwy mniejszościowe mogą być ustalane również dla gmin nie spełniających wymogu ilościowego liczby zamieszkującej jej mniejszości. Dla takich miejscowości można wprowadzić nazwę dodatkową o ile w wyniku konsultacji, których zasady i tryb przeprowadzenia określa rada gminy, za taką nazwą opowie się ponad 50% mieszkańców

  27. Rejtan mówi:

    Litwa łamie Konwencję którą podpisała:
    Konwencja Ramowa Rady Europy o Ochronie Mniejszości Narodowych

    Art. 10 p.

    1. Strony zobowiązują się uznać, że każda osoba należąca do mniejszości narodowej ma prawo do swobodnego używania, bez jakiejkolwiek ingerencji, jego/jej języka mniejszości, zarówno prywatnie, jak i publicznie, ustnie oraz pisemnie.

    2. Na obszarach zamieszkałych tradycyjnie lub w znaczącej ilości przez osoby należące do mniejszości narodowej, o ile osoby te tego sobie zażyczą, i tam, gdzie takie życzenie odpowiada rzeczywistym potrzebom, Strony będą starać się zapewnić, na tyle, na ile to możliwe, warunki, które umożliwią używanie języka mniejszości w stosunkach pomiędzy tymi osobami a organami administracyjnymi.

    Art. 11 p.

    1. Strony zobowiązują się uznać, że każda osoba należąca do mniejszości narodowej ma prawo do używania jego/jej nazwiska (patronimiku) i imion w języku mniejszości oraz ich oficjalnego uznania zgodnie z trybem przyjętym w ich ustawodawstwie.

    2. Strony zobowiązują się uznać, że każda osoba należąca do mniejszości narodowej ma prawo do umieszczenia w jego lub jej języku znaków, napisów i innych informacji o charakterze prywatnym w sposób widoczny dla osób postronnych.

    3. W rejonach tradycyjnie zamieszkałych przez znaczącą ilość osób należących do mniejszości narodowej Strony będą starać się – zgodnie z obowiązującym prawem, w tym także, tam gdzie to stosowne, umowami z innymi państwami oraz przy uwzględnieniu ich specyficznych warunków – umieszczać również w języku mniejszości tradycyjne nazwy lokalne, nazwy ulic i inne oznakowania topograficzne o charakterze publicznym, o ile istnieje tam wystarczające zapotrzebowanie na takie oznakowania.

    Art. 16:

    Strony powstrzymają się od stosowania środków zmieniających proporcje narodowościowe ludności w rejonach zamieszkałych przez osoby należące do mniejszości narodowych i mających na celu ograniczenie praw i wolności wynikających z zasad zawartych w niniejszej konwencji ramowej.

  28. ziuk mówi:

    Skoro ma być demokratycznie czyli żeby ludzie decydowali o swym bycie, to powinna być autonomia. Wtedy by sie rozwiązały wszelkie problemy lokalnych mieszkańców zgodnie z ich wolą. A to przecież w porażającej większości Polacy.
    A jeśli teraz ten rządowy pajac urzędniczyna domaga się zdjęcia dwujęzycznych tablic, to powinno się zdjąć dwujęzyczne i zostawić tylko w języku mieszkańców czyli polskie. A jak będzie przyjeta ustawa o mniejszościach narodowych to może wrócą dwujęzyczne i dopisze się po litewsku (choć tu na miejscu nikt tego nie potrzebuje).

  29. Ryś mówi:

    Nasi przodkowie na kresach zrobili bardzo wiele żeby Polska istniała.Żeby Polska była Polską! Ile złożyła ofiar za Naszą Ojczyznę i ile wydała synów i cór którzy rozsławili nasz kraj na cały świat…Korona jest daleko w tyle.Teraz gdy nas została garstka,inteligencja prawie wszystka wyniszczona przez bolszewików,hitlerowców, lietuvisów…jest nam trudno walczyć o swoją tożsamość,lecz nie poddajemy się! A gdzie jest Polska z jej inteligencją,prawnikami,politykami,mężami stanu???Czy sumienie zanikło? Tchużostwo opanowało? Z kąd ta bezradnośćdziejowa w naszej obronie i polityczna impotencja? Jesteśmy wykrwawieni ale walczymy a macież syta i przestała nas rozumieć.Czyżby jesteśmy balastem nikomu nie potrzebnym? Taka pozycja kochanej Macieży nie przynosi HONORU!

  30. Jan Bogatko mówi:

    Zapraszam na stronę Autonomia dla Wileńszczyzny na facebooku.

  31. marek mówi:

    Ryś
    Dopóki w Polsce nie zostaną odsunięci od koryta różnej maści kombinatorzy, którzy kierują się wyłącznie swoimi korzyściami materialnymi, czy politycznymi, dopóty Polacy na Kresach nie będą mieli realnego wsparcia od polskich władz.
    Zresztą cóż się dziwić, skoro kasta politykierów ma gdzieś nawet własnych obywateli i traktuje ich wyłącznie jako bydło wyborcze, to czemu nagle miałaby zajmować się jakimiś Polakami z Kresów, którzy nawet głosować nie mogą.
    Oczywiście uogólniam, ale niestety system polityczny jaki został zbudowany w Polsce, czyni w praktyce nieodpowiedzialną klasę polityczną wobec wyborców. Nieodpowiedzialną, bowiem odpowiedzialność sprowadza się tylko do czasowego odsunięcia jednej koterii przez drugą. Stworzyliśmy system w którym politycy najbardziej zajmują się sami sobą, a to walką frakcyjną we własnym ugrupowaniu, a to wzajemnym targaniem się po szczękach z ugrupowaniem konkurencyjnym. Byle tylko zdobyć parę punktów więcej w sondażach, byleby tytko zrobić lepszy niż konkurencja wynik wyborczy. Polska i Polacy są w tym chocholim tańcu najmniej ważni.

  32. Kmicic mówi:

    Jeżeli otrzymacie Państwo jakiekolwiek pismo z urzędów lub sądu w tej sprawie prosimy o pilny kontakt z
    Fundacją. Ważne jest to, aby nie przekroczyć terminów, w ciągu których
    można się odwołać od decyzji lub
    je zaskarżyć. Europejska Fundacja Praw Człowieka zapewnia, że udzieli Państwu bezpłatnej pomocy
    prawnej włącznie z reprezentowaniem przed sądami krajowymi oraz międzynarodowymi.
    Jeżeli ktokolwiek będzie próbował wkraczać n
    a Państwa posesję, pomimo Państwa sprzeciwu, to prosimy o
    pilny kontakt z Fundacją. Komornik lub np. policjant, aby móc wkroczyć na Państwa teren, powinien nie
    tylko się wylegitymować, ale przede wszystkim posiadać sądowy tytuł wydany przez sąd na Państwa
    imię i
    nazwisko oraz odnoszący się do Państwa posesji.
    Europejska Fundacja Praw Człowiek przyjmuje od poniedziałku do piątku przy ul. Liepkalnio 103,
    szczegóły w:
    http://www.efhr.eu/download/ulotki/Do_kogo_skierowane_jest_orzeczenie_w_sprawie_podw%C3%B3jnych_nazw_ulic.pdf

  33. Jurgis mówi:

    ad 33 Kmicic coś mi wygląda na to że bezprawne wkraczanie na teren prywatny i zrywanie tablic zrzucone jest na Polaków z administracji rejonu

  34. Adam81w mówi:

    Brawo Fundacja.

  35. miejscowy mówi:

    Pytania. Czy dzisiejsza Litwa to demokratyczne państwo? Dlaczego wszystkie przywileje językowe są tylko dla jednej większości narodowej? Dlaczego mniejszości narodowe na Litwie nie mają żadnych praw do swoich oryginalnych imion i nazwisk, a także do nazw miejscowości w których oni mieszkają od stuleci???

  36. Wereszko mówi:

    @ miejscowy, Październik 4, 2013 at 16:59
    Te pytania to do kogo kierujesz?

  37. Kmicic mówi:

    do Jurgis 33:
    Lt władze boją się same zrywać dwujęzyczne tablice bo lt urzędnicy zostaliby nagrani na wideo i skompromitowani w internecie i przed całym cywilizowanym światem. Dlatego próbują zmusić do popełnienia tego ewidentnego przestępstwa polskich urzędników.
    Pytanie do EFhR – Czy można pozwać lt sądy w europejskich trybunałach ? Przecież za takie bezprawie ktoś musi imiennie odpowiedzieć karnie.Jaki był skład sędziowski wszystkich kolejnych ,,rozpraw,,?

  38. mury runą mówi:

    Politycy AWPL stale podnoszą tzw. polskie postulaty. Litwini stawiają zaciekły opór, zwalczają polskość wszelkimi możliwymi i niemożliwymi sposobami. Ale ten mur musi kiedyś runąć i runie, a wtedy mniejszości narodowe na Litwie (czytaj: Polacy na Wileńszczyźnie) będą się cieszyły standardowymi prawami, jak przystało na europejski kraj unijny.

  39. Kris mówi:

    Nie będzie Lietuvis pluł nam w twarz ni dzieci nam litwinił !
    Autonomia to jedyne realne rozwiązanie.

  40. Jurgis mówi:

    do 33 Kmicic Reprezentowanie podsądnych przez EFHR nie może być nie docenione.To całkowicie zmienia obraz sporu i stawia w złym świetle Państwo które nie zastosowało się, lub gra na zwłokę a w konsekwncji nie respektuje międzynarodowych ustaleń w tej sp;rawie.

  41. Tomasz mówi:

    nawet przy wladzy radzieckiej nie poruszano tego tematu, byly nazwy po polsku i nie bylo problemu…no a teraz kiedy Litwa stala sie wolnym panstwem czlonkiem Unii Europejskiej, gdzie prawa czlowieka sa szanowane i przestrzegane – dzieja sie rzeczy
    kary godne…wstydzie sie politycy a razem cala wladza Litwy, jest wiele innych problemow do rozstrzygniecia, na przyklad zwrot emerytom odebranej czesci emerytury “na latanie budzetu” hanba ze do tej pory pieniadze nie zostaly zwrocone, ktore bez zgody odebraliscie i tak uposledzonej czesci spoleczenstwa…a nie walczcie z nazwami ulic…hanba !!!
    Tomasz

  42. Jurgis mówi:

    do Tomasz. Rzeczywiście widoczna jest ta zaciekłość w zacieraniu polskości gdzie się da i jak się da.Chyba nie trzeba być prawnikiem aby wiedzieć że wkraczanie na prywatne działki i zrywanie tabliczek na prywatnych domach – to prowokacja i to pod hasłem “Asz miliu Lietuva” .Jest przecież dokumentacja fotograficzna i osoby które te tablice zdzierały i przybijały litewskie nazwy są łatwe do zidentyfikowania i do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej.Zaciekłość w tej sprawie widoczna jest bo na tych tabliczkach na górze były nazwy litewskie[państwowe]a pod spodem polskie.Słowem nie było wątpliwości że państwowe nazwy były górą a pod spodem były polskie.Ile złej woli trzeba aby rozpętywać taką hecę antypolską wyreżyserować ją i rozpropagować w telewizji.Ale wszystko uszło płazem do tej sprawy trzeba wrócić i nie powinno być tu przedawnienia zaś na wniosek EFHR powinna być zgłoszona rewizja a sprawcy POWINNI być surowo UKARANI ZA WZNIECANIE NIENAWIŚCI NA TLE NARODOWOŚCIOWY.

  43. Zabrze wschód mówi:

    Odczepcie się od Polaków.

  44. Tomasz mówi:

    Tomasz do Jurgisa,
    Masz pelna racje, musimy wywalczyc to co nasze, a nie stawac sie niewolnikami tego bezmyslnego ale jak zlosliwego wrogiego stosunku do nas Polakow. Kto byl ich Gediminas? Jaki Gediminas??? Gedymin, co mowil po bialorusku, jaka ich pismiennosc??? 4 litery na krzyz??? Dlatego walcza z polska pisownia bo nie maja niezbednej ilosci liter i walcza z nieudolnosci…Polacy gora !!! Jurgisie !!! Szacunek !!! Tomasz

  45. Jurgis mówi:

    W internecie brak jest odpowiedzi na coś takiego jak ten neofaszystowski filmik http://www.youtube.com/watch?v=KsohPRzhee8

  46. Wereszko mówi:

    @ Jurgis
    Czy nie mógłbyś (ty lub ktoś z miejscowych)przetłumaczyć (i zrobić napisy)co mówią lietuvisy w tym filmie?

  47. obywatelka mówi:

    Niech pochodzą po starych cmentarzach i zobaczą nadpisy na pomnikach WSZSTKIE PO POLSKU.

  48. Jurgis mówi:

    Powodem konfliktu z mniejszością Polską, po pierwsze jest ograniczanie praw Polaków tam mieszkających i nakładanie kar wynikające z ignorowania przez Litwę Ramowej Konwencji Rady Europy o Ochronie Mniejszości Narodowych. Konwencję tą władze litewskie podpisały i ratyfikowały. Wbrew zasadom i obyczajom międzynarodowym Litwa nie wprowadziła odpowiednich zmian w swoim prawie i uważa że Konwencja ją nie obowiązuje. Ta Konwencja wyraźnie mówi że w rejonach tradycyjnie zamieszkałych przez znaczącą ilość osób należących do mniejszości narodowej mają prawo być w języku mniejszości :nazwy lokalne, nazwy ulic i inne oznakowania topograficzne o charakterze publicznym. Przewiduje się możliwość używania języka mniejszości w stosunkach pomiędzy mieszkańcami a organami administracyjnymi. Szczególnie oburzające jest, że Traktacie z Polską z 1994r , Litwa zobowiązała się do zapewnienia swobodnego posługiwania się językiem mniejszości narodowej w życiu prywatnym i publicznym. Warunków umów należy dotrzymywać jest to podstawa norm w stosunkach międzynarodowych. W konwencji wiedeńskiej o prawie traktatów jest powiedziane, że umowa jest wiążąca, powinna być wypełniona w dobrej wierze i ponadto nie można złamania umowy usprawiedliwiać postanowieniami prawa wewnętrznego. Natomiast Litwa nie wypełnia podpisanych umów, utrzymuje działania prawa wewnętrznego bez zmian ,szykanuje Polską mniejszość, zaś obowiązek dostosowania swoich przepisów stosownie do podpisanych umów przedłuża w nieskończoność .

Leave a Reply

Your email address will not be published.