X
    Categories: W kraju

600. rocznica Unii Horodelskiej

W wileńskim kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny odsłonięto tablicę, upamiętniającą Unię Horodelską Fot. Marian Paluszkiewicz

Minęło 6 wieków, odkąd Litwa i Polska w październiku 1413 roku w Horodle zawarły unię, która faktycznie zapoczątkowała historię Rzeczypospolitej Obojga Narodów.

Unia potwierdzała wspólną politykę obu państw, wprowadziła instytucję odrębnego wielkiego księcia na Litwie wybieranego przez króla Królestwa Polskiego za radą i wiedzą bojarów litewskich oraz panów polskich, wspólne sejmy i zjazdy polsko-litewskie, urzędy wojewodów i kasztelanów na Litwie, a litewską szlachtę katolicką zrównała z polskimi rodami.

Rocznica polsko-litewskiego przymierza stała się okazją do zorganizowania kilku konferencji naukowych, wystaw, wydania książki i odsłonięcia tablicy pamiątkowej. W Polsce, w Krakowie odbyła się konferencja pt. „Królestwo Polskie i Wielkie Księstwo Litewskie w dobie Unii Horodelskiej”. Z kolei w Zamościu, odbyła się konferencja międzynarodowa pt. „Unia w Horodle na tle stosunków polsko-litewskich od Krewa do Zaręczenia Wzajemnego Obojga Narodów”. Udział w konferencjach wzięli m. in. także naukowcy z Litwy, jednak przybyło ich mniej niż spodziewano się.
Na Litwie jedynym wydarzeniem, upamiętniającym 600-lecie polsko-litewskiego przymierza, było odsłonięcie tablicy pamiątkowej na ścianie kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Wilnie. Uroczyste wydarzenie miało miejsce 6 października. Tablicę poświęcił proboszcz parafii św. Michała Archanioła w Niemenczynie ks. dziekan Eduardas Kirstukas.

Unia Horodelska została zawarta 2 października 1413 roku w Horodle (miejscowość nad Bugiem w powiecie hrubieszowskim w Polsce). Spotkali się tam Władysław Jagiełło jako król Polski i zwierzchni książę Wielkiego Księstwa Litewskiego oraz wielki książę litewski Witold Kiejstutowicz. Zjazd, w towarzystwie dużej liczby dostojników i przedstawicieli szlachty polskiej i bojarstwa litewsko-ruskiego, był w pewnym sensie ukoronowaniem wspólnego sukcesu obu państw w wielkiej wojnie z Zakonem Krzyżackim. Zjazd stanowił ważny etap w historii polsko-litewskiej. Porównywalny jest z umową krewską z 1385 roku, która otworzyła proces chrystianizacji Litwy w obrządku łacińskim i połączyła losy dwóch państw, a także z Unią Lubelską z 1569 roku, która stworzyła w Europie nowy polityczny podmiot ― Rzeczpospolitą Polska.

Brygita Łapszewicz :

View Comments (14)

  • Patrzę na mapę "Polski i Litwy" (http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Polska_1386_-_1434.png)z czasów Unii Horodelskiej i zastanawiam się: jaka LITWA? Przecież to nie żadna LITWA lecz Wielkie Księstwo Litewskie - olbrzymi obszar zamieszkały w przytłaczającej większości przez różne narody SŁOWIAŃSKIE.Etniczni Lietuvisy stanowili w tym państwie zaledwie niewielki procent.Językiem ówczesnych politycznych elit kierowniczych tego państwa też nie był język lietuviski lecz ruski.Cała kultura WKL to kultura słowiańska,nie lietuviska.

    "Porównywalny jest z umową krewską z 1385 roku, która otworzyła proces chrystianizacji Litwy w obrządku łacińskim..."
    I znowu zamieszanie: o jaką LITWĘ chodzi? Przecież wtedy olbrzymie tereny Litwy (WKL) od dawna były już schrystianizowane,w obrządku wschodnim bizantyjskim.
    W latach 1387-88 dokonał się chrzest nie żadnej "Litwy" lecz zaledwie Auksztoty.Pozostała część "Litwy" czyli Żmudź została ochrzczona dopiero w 1413 roku.
    Kłamstwo na kłamstwie!
    A wyjście z tego galimatiasu jest banalnie proste: trzeba w j. polskim nareszcie wprowadzić rozróżnienie LITWA-LIETUVA.
    WKL nie było państwem Lietuvisów lecz słowiańskich Litwinów.I to z nimi,z tymi słowiańskimi Litwinami,nie z bałtyjskimi Lietuvisami, zawieraliśmy Unię w Horodle. Lietuvisy nie mają z tym NIC wspólnego!
    Nasi przodkowie mówiąc "Bracia Litwini" nie mieli na myśli bałtyjskich Lietuvisów lecz słowiańskich Litwinów.

  • Wereszko, pojęcie Litwin mieniało swoje znaczenie na przeciągu wieków kilkakrotnie. http://pl.wikipedia.org/wiki/Litwini_w_znaczeniu_historycznym
    Pogubiłeś się w tym wszystkim, zaznaczę jednak iż Lietuvisy mają wspólnego o wiele więcej z Unią w Horodle niż przeciętny mieszkaniec dzisiejszej Białorusi czy Ukrainy, aczkolwiek zawierający tą unię król polski Jagiełło i Książę WL Witold byli etnicznymi Litwinami(Lietuvisami jak wolisz).

  • @ trybuna ludu, Październik 13, 2013 at 14:41
    Genarał SS Erich von dem Bach-Zelewski i Feliks Dzierżyński też byli etnicznymi Polakami. I co z tego wynika?
    Pierwszy realizował interesy niemieckie,drugi sowieckie,a więc jeden był Niemcem,drugi Sowietem.
    Podobnie i z Jagiełłą-mimo że etniczny Lietuvis to jednak realizował,przede wszystkim,interesy LITWINÓW a nie Lietuvisów.Następcy Jagiełły wyzbyli się już całkowicie reprezentowania interesów Lietuvisów,zajęli się reprezentowaniem interesów LITWINÓW i POLAKÓW.Przyjęli język litewski (ruski) a potem polski,panowie "litewscy" przyjęli religię prawosławną,potem unicką,a potem katolicką.W RON nikt nie zawracał sobie głowy jakimiś Lietuvisami.Lietuvisy w WKL mieli tyle do gadania co np.Kaszubi w Koronie.
    RON to było państwo SŁOWIAŃSKIE polsko-litewskie,nie polsko-lietuviskie.Lietuvisy nie mają z RON nic wspólnego.

  • Wereszko , "nu ty dajosz!" :)
    Jednym machem odpowiedziałeś na wszystkie dotychczasowe pytania koroniarzy - dlaczego lietuvisi nie lubią Jagiełły i uznają Unie Lubelską za zdradę interesów narodowych.
    Gdybym czytał twój komentarz w języku litewskim to bym miał pewność, że przytoczyłeś urywek z najnowszego wydania historii lietuvskiej. Tam podobno tak i jest napisane jak ty podajesz: .W RON nikt nie zawracał sobie głowy jakimiś Lietuvisami.Lietuvisy w WKL mieli tyle do gadania co np.Kaszubi w Koronie.
    RON to było państwo SŁOWIAŃSKIE polsko-litewskie,nie polsko-lietuviskie.Lietuvisy nie mają z RON nic wspólnego.
    Jedna myśl ponad granicami różnych krajów... A może Wereszko ti jaki lietuvis, który pod koroniarza podszywa się? zaraz pomyślę, któż tak poprawnie z lietuvisów pisać po polsku potrafi? Nikt inny tylko sam Landsberg :D

  • @ trybuna ludu, Październik 13, 2013 at 20:14
    Myślisz,że Landsberg podpisałby się pod słowami "RON to było państwo SŁOWIAŃSKIE polsko-litewskie,nie polsko-lietuviskie.Lietuvisy nie mają z RON nic wspólnego"? Wątpię.

  • Nasunęła mi się ciekawa analogia. Warstwą rządzącą w Carstwie Bułgarskim, byli tureckojęzyczni Bułgarzy, którzy w ciągu nieco ponad stu lat ulegli całkowitej slawizacji. Państwo które utworzyli nazwali Bułgaria i tak już historycznie pozostało. Bułgaria jest i przez znaczącą część swojej długiej historii była państwem słowiańskim.

    WKL, też w zasadniczej swojej masie było państwem słowiańskim. Językiem urzędowym i językiem elit tego państwa był najpierw jezyk ruski (w wersji północno- zachodninej, zwany czasem staro- białoruskim), potem jezyk polski. Język bałtyjski, zwany dzisiaj "litewskim" inaczej niż protobułgarski przetrwał, ale miał znaczenie marginalne. Elity, choć w dużej części pochodzące od Bałtów, też się zeslawizowały

    Co by się stało, gdyby w Bułgarii przetrwali jacyś tureckojęzycznni Bułgarzy i zaczęli twierdzić, że prawdziwymi "Bułgarami" są tylko oni i tylko oni mają prawo do "bułgarskości"? jak wobec tego mieliby nazywać się słowińscy mieszkańcy Bułgarii?

    Problem nad którym biedzi się "wereszko" jest taki, że za tradycję WKL nikt nie chciał umierać. Nazwę i częściowo symbole przejął etnos, który w WKL miał znaczenie marginalne i co więcej który z tą tradycją niezbyt się utożsamiał. Ba wręcz ją z wielu powodów odrzucał. Ale też i ta swoista uzurpacja nie spotkała się z jakąś zdecydowaną odpowiedzią innych teoretycznych spadkobierców WKL. Ani ludność polskojęzyczna (pomijam tutaj "krajowców"), ani ruskojęzyczna nie włączyła się w rywalizację o symbolikę WKL. Ani Wilno nie chciało specjalnego statusu w II RP, ani też sama II RP choćby w kwestii symboliki, czy nazewnictwa nie chciała nawiązać do WKL. Co więcej wówczas to my sami ugruntowaliśmy pojęcie "Litwa" i "Litwin", jako oznaczające w tamtych realiach małe etniczne państewko kontestujące dziedzictwo WKL, czyli odpowiadajace tak naprawdę prawidłowym Lietuva", "Lietuvis".

    Zatem sami możemy mieć do siebie pretensje o to zaniechanie. A że ta kwestia nie jest bez znaczenia, to często można się teraz o tym przekonać. I warto pamiętać, że inne narody (np. Grecja i sprawa "macedońska") potrafią o takie sprawy powalczyć.

    Jednakże uważam, że czasu odwrócić się nie da i raczej trudno będzie w świadomości polskiej i międzynarodowej (jak to po angielsku nazywa się Republika Litewska?) te pojęcia zmienić.

    Być może metoda powinna być inna - skoro dzisiejsza "Litwa" kwestionuje dziedzictwo wielojęzycznego, wieloreligijnego i ścisle powiązanego z Polską dawnego WKL,to może na scenie polityczno- kulturowej jest jeszcze miejsce dla tych, którzy mówiąc po polsku, białorusku, rosyjsku, mowa prostą, czy nawet po litewsku, dalej czują wspólnotę starej Litwy. Dla tych, którzy bez wzgledu na mowę i religię, w opozycji do "neolitwinów", mogliby sie po prostu nazwać "Starolitwinami"?

    Ciekawe, kto wtedy miałby większe prawa do Wilna?

  • dzisiaj "kto kogo" (przeprze) nie powinno rozstrzygać się w sposób siłowy (czyli za pomocą administracji. Szkoda, że degradujący się społecznie i populacyjnie Litwini (czy też "Lietuvisy"), nie wpadli na to, że za pomocą żywiołu polskiego, dzisiaj jak się wydaje, gorzej umocowanego na Litwie -socjalnie, edukacyjnie -mogliby by zbudować Rzeczypospolitą L. co najmniej dwojga Narodów, równouprawnionych, traktujących tę RL, jako OJCZYZNĘ, a nie instytucję państwa w którym zamieszkuję.
    Czy Polonia spod Wilna chce się "wybić na niepodległość", czy tylko mieć takie same prawa ?! Zwrot ziemi i nazwisko Wiśniewski.
    To klaustrofobom z wyludniającej się Republiki L., wydaje się takim zagrożeniem ?
    Dla mnie, Polaka z Mazowsza, litewska (nad)dbałość o swoją (i nie swoją, ale nie wspólną) historię, jest imponująca. Tylko jaki cel uświęcają te środki?
    Za chwilę zostanie garstka "bojarów", rodzina Visniakovsów i semja Ivanauskasów. I co to będzie za Litwa? Kto będzie zwiedzał litewskie miejsca chwały? Turyści z Białorusi ?

  • Historię tamtych lat (i nie tylko tamtych) czas najwyższy napisać od nowa,zgodnie z prawdą.
    Rzeczpospolita Obojga Narodów to było wspólne państwo Polaków i Rusinów,nie Polaków i Lietuvisów.
    Pogoń powinna być herbem Litwinów (dzisiaj głównie Białorusinów) a nie Lietuvisów.

1 2