16
Koalicja za postulatami AWPL — decyzje jeszcze w tym roku

Partnerzy koalicji rządzącej po posiedzeniu Rady Politycznej, na której zostały przedstawione inicjatywy legislacyjne AWPL<br/>Fot. Marian Paluszkiewicz
image-61323

Partnerzy koalicji rządzącej po posiedzeniu Rady Politycznej, na której zostały przedstawione inicjatywy legislacyjne AWPL
Fot. Marian Paluszkiewicz

Na posiedzeniu Rady Politycznej, 14 października, partnerzy koalicji rządzącej wstępnie poparli inicjatywy legislacyjne Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL) w kwestii zakończenia procesu zwrotu ziemi oraz przyjęcia Ustawy o Mniejszościach Narodowych.

Kolejna inicjatywa AWPL – Ustawa o Ochronie Życia Poczętego – nie znalazła poparcia, a rząd opowiedział się przeciwko przyjęciu ustawy.

— Rozmawialiśmy o potrzebie przyjęcia Ustawy o Mniejszościach Narodowych oraz o zakończeniu procesu zwrotu ziemi. Przedstawiliśmy partnerom koalicyjnym nasze inicjatywy i otrzymaliśmy ich zapewnienie, że koalicja je poprze — powiedział „Kurierowi” lider AWPL, europoseł Waldemar Tomaszewski po spotkaniu Rady Politycznej.

Jak poinformował Tomaszewski, Ustawa o Mniejszościach Narodowych jest wzorowana na działającej od 19 lat starej ustawie, która dwa lata temu wygasła. W kontekście sprzeciwu opozycji, że rzekomo Ustawa o Mniejszościach kolidowałaby z Konstytucją, lider AWPL zauważył, że poprzednia ustawa obowiązywała przez wiele lat, a przyjęta została przez polityków, którzy dziś będąc w opozycji, krytykują ten akt prawny. Tomaszewski podkreślił, że poprzednią ustawę podpisał ówczesny lider dzisiejszej prawicowej opozycji Vytautas Landsbergis.

— Skoro ta ustawa przez wiele lat obowiązywała i była zgodna z Konstytucją, to dlaczego dziś nie można wrócić do jej założeń – powiedział Waldemar Tomaszewski.

Premier Algirdas Butkevičius zapewnił, że po rozpatrzeniu projektu podczas komitetu strategicznego dokument trafi pod obrady Sejmu. Wyraził też nadzieję, że będzie to jeszcze w tym roku.

Projekt autorstwa grupy roboczej na czele z wiceministrem kultury Edwardem Trusewiczem przewiduje, że w samorządach, w których mniejszość narodowa stanowi nie mniej niż 25 proc., do instytucji oraz wydziałów samorządowych petenci będą mogli zwracać się ustnie albo pisemnie w języku mniejszości narodowej, oraz w tym samym języku otrzymać odpowiedź. W języku mniejszości narodowej może też być publikowana informacja o ochronie zdrowia, porządku publicznym, bezpieczeństwie osobistym, pomocy prawnej i wyborach.

Projekt przewiduje również prawo do podwójnego zapisu nazw miejscowości, ulic, znaków topograficznych.

Na Litwie w rejonie wileńskim, solecznicki, trockim oraz święciańskim Polacy stanowią ponad 25 proc. mieszkańców.

W poniedziałek partnerzy koalicji poparli też ostatnią inicjatywę posłów AWPL, która ma zakończyć proces zwrotu ziemi, który w Wilnie i na Wileńszczyźnie trwa już od 22 lat i wciąż jest zrealizowany w połowie.

Waldemar Tomaszewski zapewnił w rozmowie z „Kurierem”, że przedstawiciele koalicji byli przychylni wobec propozycji AWPL. Propozycje zakładają, że ubiegający się o zwrot ojcowizny będą mogli otrzymać za nią rekompensatę w postaci lasów państwowych. Kolejna propozycja dotyczy ziemi państwowej, która dziś jest dzierżawiona przez firmy i organizacje. Proponuje się prawo własności do takiej ziemi przekazać spadkobiercom byłych właścicieli lub zwrócić w ramach rekompensaty ubiegającym się o zwrot ziemi, którzy przejęliby też od państwa prawo wynajemcy nieruchomości.

— Takie rozwiązanie zakończyłoby proces zwrotu ziemi, a państwo uniknęłoby wielomiliardowych wydatków z tytułu rekompensaty pieniężnej za niezwróconą ziemię — wyjaśnił Tomaszewski. Dodał też, że partnerzy z koalicji są gotowi poprzeć takie rozwiązanie.

Nie będzie natomiast ich zgody w kwestii ograniczenia aborcji. Wcześniej jednak AWPL uzgodniła z partnerami koalicyjnymi, że podczas głosowania nad ustawą nie będzie obowiązywała dyscyplina partyjna i każdy poseł będzie mógł głosować zgodnie z postawą osobistą.

Premier powiedział w poniedziałek, że podobnie jak jego rząd nie popiera antyaborcyjnej inicjatywy.

16 odpowiedzi to Koalicja za postulatami AWPL — decyzje jeszcze w tym roku

  1. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Ustawa o mniejszościach narodowych jest niezbędna. Stanowiłaby ona podstawę-bazę prawną do obrony praw mniejszości narodowych, fundament , na którym można by wprowadzać kolejne zmiany w naszym położeniu. Natomiast rozwiązania w kwesti zwrotu ziemi proponowane przez AWPL są sprawiedliwe wobec prawowitych właścicieli, dotąd okradanych w świetle prawa. Dobra robota AWPL, oby ich propozycje zyskały poparcie innych posłów.

  2. Kmicic mówi:

    Powtórzę , dla wsparcia AWPL są konieczne oddolne protesty.Bardzo medialny czas prezydencji w UE mija bezpowrotnie.
    ps.
    doświadczenie uczy ,że absolutnie nie warto wierzyć lt władzom.
    Liczą się wyłącznie konkrety, a tych brak.

  3. józef III mówi:

    oby się udało ! brawo AWPL !

  4. Czarek mówi:

    Ostatnie lata to polityka delikatnej presji,unikania konfrontacji i proby dogadania sie z politykami litewskimi .Poniekad jest to logiczne biorac pod uwage fakt ze AWPL jest czescia litewskiego rzadu . Jednak w polityce licza sie efekty i nie zamiary lub dobre checi . Ja jestem sceptykiem tej poityki.
    Kilka uwag odnosnie proponowanej Ustawy :
    -skoro nowa ustawa przypomina ta stara to byc moze wygodniej byloby pozostac z ta stara .
    – porocz 4 regionow polskich (wilenski,trocki,solecznicki,swiecianski ) gdzie mozna zastosowac 25% z proponowanej Ustawy jest jeszcze region visaginski gdzie mieszka ponad 25% mniejszosc rosyjska . Czy ktos uwiezy ze Litwini pozwola na rosyjskie napisy na Litwie ?
    – w regionie Solecznickim Litwini stanowia mniej niz 25% mniejszosc . A wiec ,zrobi sie dla nich wyjatek i beda mogli uzywac swoj jezyk w urzedach, na ulicy ,itd?.

  5. Ali mówi:

    @Czarek : Wszystko pięknie, ładnie, ale ta stara ustawa już od jakiegoś czasu nie obowiązuje. Za poprzedniej kadencji władz straciła swoją moc.
    O Litwinów w Solecznikach ty się nie martw. Język litewski jest językiem państwowym w całym kraju, bez względu na liczbę Litwinów w danym rejonie. Język polski ma być tylko językiem POMOCNICZYM.
    Czy Litwini pozwolą na rosyjskie napisy w Visangini ? Pożyjemy, zobaczymy. Rosjanie mieszkają tam krócej niż 100 lat, a zatem nie są autochtonami. Jeśli Litwini nie będą chcieli dopuścić napisów w cyrylicy, mogą skorzystać z takiej argumentacji.

  6. Jurgis mówi:

    Chciałbym się mylić ale jestem sceptykiem czy przejdą w głosowaniu sejmowym nowe projekty ustaw dotyczące praw mniejszości i praw człowieka dla Polaków autochtonów na Litwie.Oczekiwany efekt to taki staraliśmy się popierać wnioski AWPL, ale cóż nie mamy wpływu że w głosowaniu sejmowym przepadł.To taki manewr obliczony niby na dobrą wolę a po cichu -spokojne – nie ma szansy by Sejm go zaaprobował. Sytuację pogarsza stanowisko Pani Prezydent Dalii która z góry już przesądziła że nie chce żadnych ustępstw w tym zakresie wobec mniejszości.

  7. Ali mówi:

    @ Jurgis : Jeśli tak się stanie, to należy opuścić koalicję. Posłowie koalicyjni mogą przegłosować każdą ustawę jeśli tylko zechcą, bo mają większość. Wystarczy wprowadzenie dyscypliny partyjnej przy głosowaniu.

  8. Kmicic mówi:

    ,,Wystarczy wprowadzenie dyscypliny partyjnej przy głosowaniu,,.- Premier RL nie będzie miał żadnego wytłumaczenia.

  9. Jurgis mówi:

    @ Ali: A Pani Prezydent Dalia może zgodnie z zapowiedzią nie podpisać ustawy przegłosowanej przez Sejm.Wszystko na to wskazuje.Oczywiście nie oznacza to rezygnacji z należnych praw.

  10. Kmicic mówi:

    do Jurgis 9;
    Koalicja, o ile wiem, ma wystarczającą przewagę w sejmasie , by przegłosować prezydenckie veto. To tylko kwestia decyzji..

  11. Jurgis mówi:

    @ Kmicic Rozumiem.Wyrażam wątpliwości jedynie po to aby mieć świadomość zagrożeń.Na moje wyczucie powinno być decydujące tu stanowisko Unii Europejskiej i jej agend.Tam trzeba przygotować grunt i zmobilizować agendy do działania. Wygląda na to że hamulcem jest tam V.Landsbergis i jego urabianie fałszywej opinii na ten temat sytuacji mniejszości polskiej na Litwie .Stanowisko polskich europosłów i ich aktywność mogły by przedstawić udokumentowany stan rzeczy na Litwie i zmusić do działania UE.

  12. Kmicic mówi:

    do Jurgis 11:
    Pełna zgoda.Polscy europosłowie powinni wreszcie przestać się bawić z władzami RL i wykazać się ponadstandardowym zdecydowaniem.Jak dotąd nie zachowują się tak, jak mężczyznom przystoi ( z bardzo nielicznymi wyjątkami). Przecież Pan Snarski(osoba prywatna) wykazał się znacznie większym zdecydowaniem w Brukseli niż kilkudziesięciu polskich eurodeputowanych- reprezentantów polskiego narodu.

  13. wilno mówi:

    Bardzo dobrze że Tomaszewski przeciąguje koalicję na poparcie spraw jak język podwójny i zwrot ziemi włascicielom Polakom, czego nie zrobiono od tylu lat. Tak robi AWPL dla wszystkich, dla nas i naszych dzieci, że by polskości tu nigdy nie zabrakło.

  14. Czarek mówi:

    Ciekawostka jest (jak pisze Delfi )ze Lotwa jest zainteresowana aby Ustawa o Mniejszosciach nie zostala przyjeta . Lotysze obawiaja sie ze prawa dla Polakow, i nie tylko , zrobi precedens i doda odwagi rosyjskiej mniejszosci w tamtym kraju .Tak wiec hipotetyczne przyznanie praw dla Polskiej mniejszosci na Litwie spedza sen z oczu wielu osoba wewnatrz Litwy i poza granicami.

  15. Jurgis mówi:

    @ Czarek.Tak,tylko na pewno sprawa pisowni nazwisk i sprawa zwrotu nieruchomości w naturze nie jest analogiczna jak na Łotwie bo Rosjanie są tam elementem napływowym i nie mają tam domów i ziemi z tytułem własności.Sprawa zaś pozwolenia na używanie języka mniejszości nie jest aż tak istotna w sytuacji przynależności do UE i NATO .

  16. Ali mówi:

    @Czarek : To co podają na delfi nie jest stanowiskiem władz łotewskich. Są to tylko luźne dywagacje litewskich ksenofobów.
    To po pierwsze. Po drugie Polacy z Litwy nie mogą być zakładnikami Łotyszy. Oni mają swoje problemy i niech je rozwiązują we własnym zakresie. Mogą przyznać Rosjanom prawa mniejszości albo nie przyznać. Tak nawiasem mówiąc prędzej czy później przyznają, od czego Łotwa ani nie upadnie ani się nie rozpadnie. Gdyby wiązało się to ze zmianami granic, sytuacja byłaby dla Łotyszy groźna. Tak jednak nie jest w żadnym państwie. Tyrol Południowy nie oderwie się od Włoch dlatego, że są tam dwujęzyczne napisy. Tak samo nie stanie się na południu Słowacji.
    To są zwyczajne fobie Bałtów i nic więcej.

Leave a Reply

Your email address will not be published.