22
Hiszpańska „Błękitna Dywizja” w Ejszyszkach

Żołnierze Błękitnej Dywizji na Froncie Wschodnim<br/>Fot. archiwum
image-61397

Żołnierze Błękitnej Dywizji na Froncie Wschodnim
Fot. archiwum

Mało zapewne pozostało ludzi pamiętających, że niezwykłymi przybyszami w latach II wojny światowej w Ejszyszkach byli też… Hiszpanie i ich „Błękitna Dywizja”.

Rekrutację tej jednostki w Madrycie zakończono 30 czerwca 1941 roku. Sformowaną jednostkę nazwano oficjalnie Dywizją Hiszpańskich Ochotników. Przylgnęła do niej nazwa „Błękitna” od błękitnych koszul, noszonych pod mundurami przez żołnierzy. Hiszpańska wojna domowa, tocząca się w latach 1936-1939, przyniosła ostateczne zwycięstwo generałowi Francisco Franco. Zwycięstwo, które Franco zawdzięczał militarnej pomocy hitlerowskich Niemiec. Niemiecki atak na ZSRR w czerwcu 1941 roku sprawił, że Franco zechciał odwdzięczyć się Hitlerowi za okazaną zbrojną pomoc i wzmógł działania na rzecz organizacji jednostki wojskowej u boku armii niemieckiej w wojnie z Sowietami. Dowództwo nad dywizją objął gen. Augustino Munoz Grandes, zagorzały zwolennik udziału w wojnie z Sowietami.

Zainteresowanie organizowaną jednostką przekroczyło najśmielsze oczekiwania. Dywizja miała liczyć 18 tysięcy żołnierzy. Tylko pierwszego tygodnia zgłosiło się 40 tys. ochotników. Kontyngent stanowili głównie profaszystowscy falangiści, a także działacze Akcji Katolickiej, a często też wszelkiej maści awanturnicy.

Z 40 tys. ochotników wybrano 18 tysięcy, którzy 13 lipca 1942 roku pociągami z Madrytu wyruszyli na Wschód. Dotarli do Suwałk, dalej była różnica szerokości torów. Każdy jako środek dalszej lokomocji otrzymał rower, a kierownictwo — samochody osobowe. Tak się stało, że ta niezwykła rowerowa dywizja zdążając na wschodni front przemieszczała się przez Ejszyszki. Co więcej, w kościele miało miejsce nabożeństwo. Zakrystian Stefan Smykowski gdzieś się zaprzepaścił. Nie było i księży w kościele. Jako ministrant nie bardzo zrozumiałem, co się dzieje. Przybył generał ze świtą i pomagałem mu włożyć komżę i ornat, podałem mszał, naczynia do mszy, po czym kazano mi odmaszerować. Z ciekawości stałem w kątku koło wielkiego ołtarza. W prezbiterium stało czterech zamarłych na baczność żołnierzy z karabinami. Pierwszy raz w życiu widziałem i słyszałem orkiestrę, która rozmieściła się na chórze, grając na „złotych” trąbach, trąbkach. Kościół ejszyski był wypełniony szeregami żołnierzy. To było coś nie do opisania.

Niedaleko naszego domu rozłożyła się kuchnia polowa. Ojciec zauważył niezwykłe kartofle i wymienił ich wiadro na parę kur. Po ugotowaniu kartofle były tak żółte jak żółtka jajek. Z wiadra na następny rok mieliśmy już worek tych kartofli. Lecz z biegiem lat one wyjałowiły się i stały się podobne do naszych miejscowych. Potem przez Ejszyszki przejeżdżało rowerowe wojsko. Pytali na migi u ludności, kiedy się skończy zima. Wymieniali wydane im ciepłe rękawice i skarpetki na kury, które następnie przewieszali przez ramy rowerów.

Do jesieni 1942 roku Błękitna Dywizja walczyła w rejonie Nowogrodu, następnie skierowano ją na południowy odcinek oblężenia Leningradu. Tu stawiała czoła ofensywie przeważających liczebnie sił radzieckich, ubranych w mongolskie kożuszki. Za cenę utrzymania pozycji Hiszpanie ponieśli ogromne straty, np. w jednym z batalionów z 835 żołnierzy sprawnych pozostało ledwie 27. Kulminacja wojsk przypadła na luty 1943 roku, kiedy to dowództwo nad dywizją objął generał Emilio Esteben Infantes. Wkrótce jednak, w związku z naciskami amerykańskiej dyplomacji, Hiszpania została zmuszona do ogłoszenia pełnej neutralności i od 12 października 1943 roku zaniechała wsparcia faszystowskich Niemiec. Siarczyste rosyjskie mrozy spowodowały, że do ojczyzny wróciło niewielu tych, którzy walczyli przeciw Sowietom.

W ejszyskim kościele została odprawiona msza dla żołnierzy hiszpańskiej Błękitnej Dywizji<br/>Fot. Marian Paluszkiewicz
image-61398

W ejszyskim kościele została odprawiona msza dla żołnierzy hiszpańskiej Błękitnej Dywizji
Fot. Marian Paluszkiewicz

W odróżnieniu od ponurego wyrazu twarzy niemieckich wojaków pozostało mi w pamięci niesamowite wesołe usposobienie Hiszpanów. Wiało od nich ludzkim optymizmem, życzliwością. Nawet raporty radzieckie przyznawały, że brani przez Hiszpanów do niewoli jeńcy byli traktowani dobrze, co było wyjątkiem na froncie wschodnim, nawet pomagali ludności rosyjskiej, żydowskiej czy też polskiej. Jako jedna z niewielu formacji, walczących po stronie III Rzeszy, spotykali się z sympatią miejscowej ludności.

Grzegorz Józef Koszczuk

22 odpowiedzi to Hiszpańska „Błękitna Dywizja” w Ejszyszkach

  1. józef III mówi:

    Niezwykła ciekawostka !

  2. Lubomir mówi:

    Hiszpanie do dzisiaj z szacunkiem odnoszą się do historii Błękitnej Dywizji. Np w stolicy Księstwa Asturii w Oviedo jedna z głównych ulic miasta nosi nazwę Calle Division Azul {Ulica Błękitnej Dywizji}. Natomiast w Sanktuarium Maryjnym w Górach Kantabryjskich – w Covadondze, można obejrzeć wota pozostawione przez żołnierzy Błękitnej Dywizji. Hiszpańscy frankiści nie byli nazistami jak Niemcy, jednak czuli się zobowiązani do militarnej pomocy Niemcom, m.in. za udział Luftwaffe {Legion ‘Condor’} w pacyfikacji Kraju Basków. To bardzo trudne tematy. Dzisiaj Berlin prowadzi antyhiszpańską propagandę i politykę, m.in. popierając separatystyczne dążenia Katalonii. Obecnie Berlin nie zabiega o tworzenie osi w Europie. Zatem i na osi Berlin-Madryt nie zależy Niemcom. Dzisiaj Niemcy sami chcą kontrolować całą Europę.

  3. Łupaszka mówi:

    W V Brygadzie Wileńskiej AK służył rodowity Hiszpan – dezerter, najprawdopodobniej z Błękitnej Dywizji, – znany jako akordeonista, nazywany był przez partyzantów Jose Don Fernando.Czy było to jego prawdziwe nazwisko tego nie wiadomo.

  4. Maur mówi:

    A to dopiero!
    Sądziłem dotychczas, że Hiszpania jako kraj neutralny zajmuje się restauracją własnego kraju po dopiero co zakończonej wojnie domowej.
    A tu masz ci…
    18 tys. ludzi na zatracenie.

    Swoją drogą w opisie zauważalny motyw pewnej fascynacji egzotycznym wojskiem. U mnie fascynacja samym opisem. Przecie oni już w Suwałkach tafiali na “moje tereny”.Z Ejszyszek jadąc na front rowerami musieli i przez moje mateczniki przejeżdżać. A ja o tym nie słyszałem. Lub słyszałem lecz tak dawno i niewiele, że zapomniałem.

    Wreszczie uśmiechnięte oblicza “wroga”…

    Inny motyw zauważony – wymiana dóbr z miejscowymi. WYMIANA – nie rekwirunek lub, co gorsza, rabunek.

    Ostatni motyw to błąd strategiczny decydentów i skierowanie 18 tys. ludzi, południowców Europy w okolice Leningradu zamiast Stalingradu czy Kaukazu. Sam klimat był dla Hiszpanów zabójczy.

  5. Czarek mówi:

    post 3. Jose i Fernando to sa imiona .Don to forma grzecznosciowa zwracania sie do kogos z szacunkiem ,cos w rodzaju Pan po polsku . Tak wiec przypuszczam ze On sam okreslal sie Don Jose Fernando .
    Post 2
    Kilka tygodni temu ambasador Lotwy zostal przywolany ” na dywanik” za wypowiedzi lotewskich politykow przyrownujacych zmagania krajow baltyckich o wyzwolenie z ZSRR do zmagan Kataluni.
    Co za roznica kim byli hiszpanscy faszysci . Do dzis w Hiszpani odkrywane sa groby zbiorowe z tamtej epoki i Franco jeszcze kilka dni przed smiercia podpisywal wyroki smierci. Zas o czlonkach Division Azul mowi sie ” heroes o villanos – bohaterowie lub zloczyncy “

  6. Zbyszka mówi:

    Przypadkowo komentarz przy art. o premier.

  7. Ali mówi:

    No widzisz Czarku, ZSRR jednak się rozpadł, więc nie można wykluczyć, że Katalonia również odpadnie od Hiszpanii. W każdym razie, jak sam wiesz lepiej ode mnie, hiszpańscy falangiści byli zdecydowanymi zwolennikami uniformizacji życia państwowego Hiszpanii. Język kataloński był przez nich tępiony, napisy po katalońsku zakazane. Właśnie na tym m.in. polegał faszyzm, że nie tolerowano żadnych aspiracji ze strony mniejszości narodowych.
    Skoro więc jesteś antyfaszystą, powinieneś wziąć to pod uwagę i nie występować tutaj przeciwko dwujęzycznym napisom na Litwie.
    W dzisiejszej Hiszpanii takie napisy mogą być, to dlaczego na Litwie nie wolno ?

  8. Czarek mówi:

    do post 7.
    Eeeeh ¿
    Albo pomylil mnie albo nie zrozumial ¿.

  9. Wereszko mówi:

    @ Czarek
    Post z Październik 20, 2013 at 19:51
    napisałem nie do ciebie lecz ogólnie.

  10. Gintar mówi:

    Franko ogłosił neutralność w 1943 roku, kiedy widział ze jego koleżka Hitler już się wykańcza. Jak temu Franko Amerykanie pozwolili rządzić jeszcze dziesiątki lat po wojnie, mimo ze obalił rząd demokratycznie wybrany, nie rozumiem?

  11. Wereszko mówi:

    @ Gintar, Październik 26, 2013 at 16:44
    A jak w Egipcie Amerykanie pozwalają rządzić temu Adli Mansur,mimo że obalił rząd demokratycznie wybrany,nie rozumiem?

    Gen. Franco pilnował interesów swojego kraju i nie dopuścił do wciągnięcia Hiszpanii w II wojnę światową.Przedtem nie dopuścił do przejęcia Hiszpanii przez sowietów. Chwała mu za to!

  12. Lubomir mówi:

    Gdyby Franko nie rozgromił wspieranych przez Moskwę marksistów, już od lat czterdziestych dwudziestego wieku mielibyśmy w Europie Republikę Baskijską, Republikę Asturyjską i m.in. Republikę Katalońską. Rzecz jasna w tych republikach panowałby ustrój radziecki. Ustrój identyczny jak w ‘wolnej’ Litwie, Łotwie, Estonii, Białorusi i Ukrainie. Dzięki zdcydowaniu Franka, z rąk dyktatora władzę mógł przejąć król Jan Karol, by dalej prowadzić zjednoczone państwo jako nowoczesną monarchię. Rzecz jasna i dzisiaj nie brakuje sabotażystów, którym za przeszkodą jest zjednoczona, Wielka Hiszpania. Dzisiaj marksiści również szturmują bastion europejskości – Królestwo Hiszpanii. Często robią to ze swoich niemieckich siedzib.

  13. Ja mówi:

    do Gintar: po pierwsze, Hiszpania pozostawała państwem neutralnym przez cały okres II wojny światowej, a nie tylko po 1943 r. Po drugie, “demokratycznie wybrany rząd”, obalony przez gen. Franco, był współtworzony m. in. przez komunistów, którym na demokracji szczególnie mocno nie zależało. Rząd Frontu Ludowego tolerował ( w każdym razie nie zrobił niczego, by ją powstrzymać ) działalność zbrojnych band, podpalających kościoły, mordujących księży, zakonnice i katolików świeckich. Warto również wiedzieć, że bezpośrednią przyczyną buntu gen. Franco były mordy polityczne, których służąca demokratycznemu rządowi tajna policja, dokonała na liderach opozycji i to nie tylko tej falangistowskiej, bo zamordowano również przywódcę umiarkowanej, chadeckiej koalicji CEDA.

    Alternatywą dla rządów gen. Franco nie była kwitnąca demokracja, tylko stan bliski anarchii, w którym bojówki lewicowe walczą na ulicach z bojówkami falangistowskimi, a służby specjalne, działając na zlecenie “republikańskiego” rządu, mordują jego przeciwników, robiąc to praktycznie w jawny sposób. Nie muszę chyba dodawać, że między ugrupowaniami współtworzącymi Front Ludowy doszłoby szybko do walki o władzę, tak jak miało to miejsce w rzeczywistości. Nawet wspólny wróg nie przeszkodził stalinistom, trockistom, anarchistom, socjalistom i innym odłamom lewicy we wzięciu się za łby, można więc domniemywać, że gdyby nie wojna, zaczęliby się zwalczać nawzajem już wcześniej. Rezultatem tych walk mogłoby być przekształcenie Hiszpanii w państwo komunistyczne ( jest to tym bardziej prawdopodobne, że komuniści cieszyli się wsparciem Związku Sowieckiego ). Tak więc narzekanie, że gen. Franco “obalił demokrację” świadczy o ideologicznym zaślepieniu i o całkowitej nieznajomości realiów tamtej epoki ( lub o ich świadomym zakłamywaniu ).

  14. Wereszko mówi:

    @ Ja, Październik 31, 2013 at 14:50
    Podziwiam cię,że ci się jeszcze chce wyjaśniać oczywiste oczywistości takim zaczadzonym komunistyczną propagandą jak ten Gintar.

  15. Ja mówi:

    do Wereszko: nie znam Gintara, nie wiem czy jest zaczadzony czy po prostu ma niewielką wiedzę na temat, na który się wypowiada. Wiem natomiast, że tę dyskusję mogą czytać różni ludzie, również tacy, którzy nie mieli dotąd okazji zapoznać się z historią hiszpańskiej wojny domowej. A trzeba pamiętać, że ta historia jest przedstawiana często w sposób karykaturalny, jako “walka demokracji z faszyzmem”, co jest kompletnie bzdurnym i absurdalnym ujęciem tematu. Taki sprzeczny z faktami przekaz dociera do wielu ludzi, na co dzień średnio zainteresowanych historią i zapada im w pamięć. To dla nich warto poświęcić trochę czasu i naprawić to, co zepsuła propaganda.

  16. Wereszko mówi:

    @ Ja, Listopad 1, 2013 at 14:47
    @ Gintar, Październik 26, 2013 at 16:44
    Prof. Adam Wielomski jest badaczem tego tematu.Tutaj jego artykuł:
    http://nczas.com/publicystyka/hiszpania-franco-adam-wielomski-fragment-ksiazki/

  17. Jakub mówi:

    I proszę bardzo jak może być przyjemnie.
    Hiszpańscy faszyści połączeni braterstwem broni z Wehrmachtem i SS. Przewieszali sobie polskie kury przez ramy rowerów, obdarowywali nas żółciutkimi ziemniaczkami, a myśmy za nich msze odprawiali. Aż się serce raduje na wspomnienie tych wesołych i pogodnych chłoptasiów.
    Ech żeby tak Hitler z martwych wstał. Pies cię je.bał panie Kościuk.

  18. Wereszko mówi:

    @ Jakub, Listopad 5, 2013 at 23:24
    Ech,Jakub,Jakub…
    Poczytaj ty co nieco o tych “hiszpańskich faszystach”.Np.o Leon Degrelle.Wtedy porozmawiamy.Po co młócić słomę na pusto?

  19. Ja mówi:

    do Jakub: wrzucając całą Błękitną Dywizję do jednego worka z napisem “faszyści” popisujesz się dużą ignorancją. Nie ma się jednak czemu dziwić, skoro nie potrafisz nawet poprawnie przepisać nazwiska autora artykułu, któremu sugerujesz podjęcie stosunków seksualnych z psem. Powtórzę jeszcze raz: historia hiszpańskiej wojny domowej i następującego po niej okresu rządów gen. Franco jest dużo bardziej skomplikowana niż chcą tego lewicowi propagandziści i nie da się ująć w wygodne dla nich ramy walki “demokracji” z “faszyzmem”. Po stronie Frontu Ludowego walczyli nie tylko umiarkowani, centrolewicowi liberałowie i republikanie, ale również liczne grupy skrajne, lewackie ( anarchiści, socjaliści, trockiści, staliniści ) i to właśnie te grupy grały w obozie hiszpańskiej lewicy pierwsze skrzypce. Nieciekawie zrobiło się zwłaszcza w 1937 r., po upadku Asturii, gdy Front Ludowy popadł w całkowitą zależność od Związku Sowieckiego, której skutkiem było przejęcie władzy w “republikańskiej” części Hiszpanii przez komunistów, którzy od razu przystąpili do rzezi zwolenników pozostałych odłamów lewicy. Jeśli dodamy do tego to o czym wspomniałem wcześniej, czyli terror siany, za cichym przyzwoleniem rządu, przez uzbrojone bandy jeszcze przed wybuchem działań wojennych oraz praktycznie jawne zbrodnie popełniane przez wierną rządowi tajną policję, mordującą liderów opozycji ( również tej umiarkowanej, chadeckiej ), to stanie się wyraźne jak komiczne i sprzeczne z faktami jest ubieranie Frontu Ludowego w szaty “obrońców demokracji”. Z drugiej strony warto zauważyć, że w obozie frankistowskim oprócz faszyzującej Falangi byli również tradycjonaliści hiszpańscy ( karliści ), część dawnej, chadeckiej koalicji CEDA oraz wojskowi o poglądach umiarkowanie konserwatywnych lub nacjonalistycznych. Również po zwycięstwie gen. Franco, falangiści, choć stanowili główną siłę wspierającą jego rządy, nie byli jednak jedynym elementem obozu władzy, zaś w latach 50. poszli w odstawkę, tracąc na znaczeniu na rzecz centroprawicowych, neoliberalnych ekonomistów, związanych z Opus Dei. Tak więc nazywanie frankistów “faszystami” jest nieuczciwym i dość daleko idącym uproszczeniem.

    do Wereszko: byłbym bardzo ostrożny z powoływaniem się na Degrelle’a. Choć oczywiście warto poznawać różne punkty widzenia, by nie wypisywać później głupot i nie obrażać ludzi, których jedyną “winą” jest napisanie “nieprawomyślnego” artykułu i opisanie w nim faktów.

  20. Wereszko mówi:

    @ Ja, Listopad 8, 2013 at 00:28
    “byłbym bardzo ostrożny z powoływaniem się na Degrelle’a”

    Jestem ostrożny.Niemniej jednak warto znać i taki punkt widzenia na walkę z bolszewizmem.

  21. Jakub mówi:

    Julian Tuwim
    Na pewnego endeka co na mnie szczeka.
    Próżnoś repliki się spodziewał
    Nie dam ci prztyczka ani klapsa
    Nie powiem nawet pies cię j…ł
    Bo to mezalians byłby dla psa.

  22. Ja mówi:

    do Jakub: kolega ma ze sobą jakiś problem, że tak ciągle pisze o tym spółkowaniu z psem i doradza to innym?

Leave a Reply

Your email address will not be published.