22
Maturzyści polskich szkół zakładnikami polityków

Ratując swoje stanowisko minister oświaty zasłania się dziećmi polskich szkół<br/>Fot. Marian Paluszkiewicz
image-61410

Ratując swoje stanowisko minister oświaty zasłania się dziećmi polskich szkół
Fot. Marian Paluszkiewicz

Zagrożony dymisją minister oświaty Dainius Pavalkis poinformował, że zostaną zniesione ulgi egzaminacyjne dla maturzystów szkół mniejszości narodowych, które były jednym z warunków przystąpienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL) do koalicji rządzącej. Lider AWPL, europoseł Waldemar Tomaszewski uważa, że minister blefuje chcąc odciągnąć uwagę od dyskusji o jego ewentualnej dymisji. Głowy ministra domaga się nowa przewodnicząca Sejmu Loreta Graužinienė, która od niedawna jest również szefową Partii Pracy (laburzyści). Pavalkis jest jednym z ministrów tej partii w rządzie Algirdasa Butkevičiusa.
„Od przyszłego roku uczniowie szkół polskich i rosyjskich będą zdawali taki sam egzamin jak uczniowie szkół litewskich” — powiedział minister podczas poniedziałkowego spotkania z Loretą Graužinienė. Według niego, odwołane zostaną ulgi, które wiosną tego roku zostały wprowadzone na mocy rozporządzenia ministra. Pozostaną ulgi wcześniej wprowadzone przez poprzednika Pavalkisa — ministra Gintarasa Steponavičiusa. Obecny szef resortu oświaty uważa jednak, że do 2019 roku wszelkie ulgi powinny zostać zniesione, żeby uczniowie szkół mniejszości narodowych mogli składać ujednolicony i na jednakowych warunkach ze szkołami litewskimi egzamin z języka państwowego.
Minister zapowiedział, że stosowne rozporządzenie ws. zniesienia ulg podpisze do 15 listopada.
Tymczasem prezes AWPL słowa ministra ocenia jako „polityczny blef”. Poproszony przez dziennikarzy o skomentowanie słów ministra, Waldemar Tomaszewski powiedział, że oświadczenie ministra nie było dla niego zaskoczeniem.
„Nie jest to żadna gorąca wiadomość, a pewien blef Pavalkisa, który chce odwrócić uwagę od dyskusji na temat jego stanowiska. Była przecież taka dyskusja w Partii Pracy” — powiedział Tomaszewski. Dodał, że stanowisko ministra ocenia raczej jako „krok polityczny”.
Zgodnie z rozporządzeniem ministra oświaty, uczniowie szkół mniejszości narodowych mogli pisać wypracowanie o objętości 400 słów na egzaminie państwowym i do 250 na egzaminie szkolnym. Ich rówieśnicy w szkołach litewskich mają odpowiednio pisać 500- i 350-wyrazowe wypracowania. Uczniowie wszystkich szkół mogli też wybierać z 7, a nie jak poprzednio z 3 autorów do napisania wypracowania. Wcześniejsze rozporządzenie ministra Gintarasa Steponavičiusa pozwala uczniom szkół mniejszości narodowych na popełnienie większej liczby błędów. Zróżnicowane kryterium oceniania prac ma obowiązywać do 2019 roku i co roku będzie korygowane w zależności od wyników ocen prac maturalnych z poprzedniego roku.
Dodatkowym ulgom, o które postulowała AWPL, sprzeciwiła się prezydent Dalia Grybauskaitė, a opozycyjni posłowie ze Związku Ojczyzny — Chrześcijańskich Demokratów Litwy — zaskarżyli do sądu rozporządzenie Pavalkisa. W czerwcu tego roku Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że rozporządzenie ministra Pavalkisa jest sprzeczne z Konstytucją. Sad pozbawił dokument jego mocy prawnej. Organizacje mniejszości polskiej uznały, że orzeczenie sądu ma polityczny charakter i zapowiedzieli dalszą walkę z dyskryminacyjną polityką oświatową narzuconą mniejszościom przez poprzednią ekipę rządzącej centroprawicy. Kontrowersje budzi sama treść orzeczenia sądowego, w którym z jednej strony mówi się o sprzeczności ulg egzaminacyjnych z konstytucyjną zasadą równości praw, zaś z drugiej strony stwierdza się potrzebę takich ulg, jeśli nie stworzono jednakowych warunków do przygotowania się do egzaminu.
„Po orzeczeniu sądu sytuacja jest bardzo klarowna, ponieważ sąd stwierdził, że maturzystom muszą być stworzone równe warunki. A w ciągu roku nie da się zlikwidować różnic, jeśli w szkołach mniejszości narodowych i w szkołach litewskich liczba lekcji języka litewskiego różni się o 800 godzin. To kwestia 8, a być może nawet 12 lat. To orzeczenie sądu, że musi być jednakowa liczba godzin, obowiązuje wszystkich, zarówno ministra Pavalkisa, jak też przyszłego ministra” — powiedział Waldemar Tomaszewski.
W czerwcowym orzeczeniu sądu mówi się, że ujednolicając egzamin państwo powinno też zapewnić równe warunki do przygotowania się do tego egzaminu, w przeciwnym razie mogą być stosowane zróżnicowane wymagania.

22 odpowiedzi to Maturzyści polskich szkół zakładnikami polityków

  1. hejter mówi:

    Trafny komentarz Tomaszewskiego jest na L24.lt.

  2. Kmicic mówi:

    Dzisiaj jeszcze bardziej aktualne:

    REZOLUCJA AKCJI PROTESTACYJNEJ

    2011-09-02

    My, uczestnicy wiecu protestacyjnego, rodzice i uczniowie szkół polskich i innych mniejszości narodowych na Litwie, oświadczamy, że wykorzystując wszystkie prawnie dostępne środki: – wysłane setki pism w imieniu rodziców, uczniów, komitetów rodzicielskich i rady szkół do najwyższych władz państwowych Litwy: Prezydent, Przewodniczącej Sejmu, Premiera, Ministra oświaty i nauki; zebrane 60 tysięcy podpisów przedstawicieli mniejszości narodowych w proteście przeciw projektowi przyjęcia nowej ustawy o oświacie; wiec protestacyjny przed Ministerstwem Oświaty i Nauki Litwy, z rezolucją wystosowaną do ministra oświaty; wiec protestacyjny przed siedzibą Prezydent Republiki Litewskiej, z wystosowaną rezolucją w imieniu uczestników; szereg protestów przed Ambasadami Węgier i USA na Litwie – wykazaliśmy swój Sprzeciw przeciw odgórnemu wprowadzeniu w szkołach mniejszości narodowych, niezgodnego z szeroko pojętymi zasadami demokracji, nauczania oddzielnych przedmiotów w języku litewskim, poczynając od wychowania wczesnoszkolnego aż do szkoły średniej.

    Brak reakcji najwyższych władz Republiki Litewskiej na prawowite żądania mniejszości narodowych na Litwie zmusiły do zwołania dzisiejszego wiecu i przedstawienia raz jeszcze naszych postulatów.

    Żądamy:

    Reklama

    odwołania zapisów przyjętej Ustawy o oświacie oraz programów kształcenia ogólnego, dotyczących kształcenia mniejszości narodowych już na najbliższej, jesiennej, sesji Sejmu RL;
    rezygnacji z ujednolicenia egzaminu z języka litewskiego ojczystego i państwowego na maturze;
    przywrócenia egzaminu z języka polskiego ojczystego na listę egzaminów obowiązkowych na maturze;
    rezygnacji z dyskryminującego postulatu zachowania szkoły litewskiej kosztem polskiej.

    My, uczestnicy wiecu protestacyjnego popieramy postulaty rodziców i uczniów, uczestników ogólnego strajku w szkołach.

    My, uczestnicy wiecu protestacyjnego zwracamy się do najwyższych władz Republiki Litewskiej: Prezydent, Przewodniczącej Sejmu, Premiera Rządu o ponowne wnikliwe zapoznanie się ze złożonymi postulatami i uwzględnienie niejednokrotnie wypowiadanej pozycji społeczności mniejszości narodowych.

    Oświadczamy, że w ramach wszystkich dostępnych środków prawnych, zachowamy za sobą prawo do dalszych działań, dotyczących realizacji gwarancji konstytucyjnych do nauczania swoich dzieci w języku ojczystym, zachowania dotychczas obowiązującego trybu egzaminu maturalnego z języka litewskiego państwowego, przywrócenia egzaminu z języka polskiego ojczystego na listę obowiązkowych egzaminów maturalnych, zwiększenie dodatku finansowania koszyczka ucznia dla szkół z wykładowym językiem mniejszości narodowej do 50%, rezygnacji z artykułu 30.8 Nowej Ustawy o Oświacie, która wprowadza zaskakującą dyskryminację uczniów szkół polskich zakładając, że przy braku wymaganej ilości uczniów w miejscowościach wiejskich szkoły polskie muszą być likwidowane, natomiast szkoły litewskie (nawet przy jeszcze mniejszej ilości uczniów) muszą być zachowane.

    2011-09-02
    WILNO

  3. Astoria mówi:

    Rok współrządzenia Litwą i zero sukcesów. Nawet ten wątpliwy sukces w postaci ulg dla polskich maturzystów, wywalczony przez AWPL, chcą Tomaszewskiemu odebrać. Bawią się wodzem Polaków i jego przybocznymi jak koty z myszami. Zapewniał wódz swój elektorat przed wyborami, że tylko wchodząc do Sejmu z silną obsadą poselską i współrządząc Litwą Akcja może zrealizować polskie postulaty mniejszościowe. Jak widać nie może. Nie może nic.

    Swoją drogą, Akcja doprowadziła polskie szkolnictwo do takiej ruiny (straciło ponad połowę uczniów w ciągu 13 lat kurateli Kwiatkowskiego i Tomaszewskiego), że zniesienie ulg może mu tylko pomóc, dodać mu potrzebnego prestiżu. Kto bowiem chce posyłać dziecko do szkoły, której uczniowie mogą na egzaminie maturalnym popełniać więcej byków i pisać krótsze wypracowania od reszty? Co komu po edukacji na niższym poziomie? Z takim szkolnictwem szkolnictwo litewskie będzie zawsze wygrywać. Zamiast podwyższać poziom polskich szkół i zachęcać w ten sposób do nich Polaków Akcja woli bronić edukacji z niskimi standartami i bez przyszłości.

  4. miejscowy mówi:

    Astorio robisz się powoli żałosny. Kiedyś miałeś dużo mądrych rzeczy do powiedzenia, świeżych myśli, pomysłów i rad, które może nie zawsze dawały się wcielić w życie, ale były przynajmniej ciekawe i nowe.
    A ostatnio jedyne co robisz, to tylko krytykujesz wszystko, co związane z Polakami na Litwie. Szkoły złe, uczniowie głupi, partia bezsilna, Tomaszewski kłamca, wszyscy źli tylko jeden Astoria mądry. Taki mądry, że nigdy w życiu w Wilnie nie bywszy, z Nowego Jorku lepiej wie od nas, jak tu jest.

    Ty chyba albo nie rozumiesz, albo nie chcesz rozumieć, że nie chodzi o poziom nauczania, tylko różnice programowe, których nie da się nadrobić w krótkim czasie i to dlatego są potrzebne ulgi. Jeśli uczeń szkół litewskich miał w ciągu 12 lat o 800 godzin więcej na zapoznawanie się z literaturą litewską, niż uczeń polski, to chyba oczywiste jest, że jest dysproporcja wiedzy programowej. I nie da się tego nadrobić tak od razu, ani nawet w ciągu kilku lat, bo musi do nowego programu dostosować się kadra nauczycielska, uczniowie, podręczniki i tak dalej. Ale ty tego nie chcesz widzieć i wolisz uprawiać krytykanctwo i pisać obelgi o niskim poziomie szkół polskich.

  5. xawery mówi:

    A to ciekawe.
    “że zostaną zniesione ulgi egzaminacyjne dla maturzystów szkół mniejszości narodowych, które były jednym z warunków przystąpienia Akcji Wyborczej Polaków (AWPL) na Litwie do koalicji rządzącej”.

    Dlaczego lider AWPL nie odniósł się do tych słów? Mowa jest tu o jakimś “blefie politycznym”,do tego w sprawie decyzji ministra o wydaniu rozporządzenia w dn. 12 listopada. Nic więcej.
    Jeżeli to prawda, że warunkiem przystąpienia AWPL do koalicji było odejście od ulg dla maturzystów, to w takim razie AWPL nie jest szczera wobec wyborcow, jeżeli natomiast minister klamie i takich ustaleń koalicyjnych nie było, to dlaczego lider AWPL nie powiedział tego jednoznacznie?
    I jeszcze jedno, pomyłka w tekście:
    “500- i 350-stronicowe wypracowania”?! Raczej wypracowania o minimum 500 i 350 wyrazów w zależności od typu egzaminu.
    Co do samych ulg. Tego typu zróżnicowania nie przynosiły niczego dobrego.
    Bełkotanie w jednym z postu, jakoby “kadra” nie wdrożyła się jeszcze do nowych wymagań i potrzebuje lat na dostosowanie się, poddaje w wątpliwość kwalifikacje tejże “kadry”.
    Jeżeli więc lawinowo nastepuje proces “ucieczki” uczniów z polskich szkół w tym kraju, to wcale mnie to nie dziwi. Kto chce mieć dziecko “niedokształcone” tylko dlatego, ze “kadra” się wdraża?!

  6. dobrze mówi:

    jezeli jestes slabym politykiem, to bez antypolskosci kariery na Litwie nie zrobisz. I nie jest wazne, ze Polacy, autochtoni to obywatele Litwy, i ze antypolskosc to narzedzie calkowitego zniszczenia Litwy historycznej. Wszak nie mozna litewskojezycznych autochtonow, a tym bardziej przybyszy na Wilenszczyzne stawiac ponad obywatelami autochtonami polskojezycznymi

  7. miejscowy mówi:

    xawery widać że nie masz ze szkolnictwem do czynienia, bo nie wiesz, co wygadujesz.

    Czy może myślisz, że dla uczniów nadrobienie 800 godzin różnicy programowej to nic? Godzin w szkole, nie licząc prac domowych i pracy samodzielnej.

    A że maleje liczba uczniów to naturalne, bo jest niż demograficzny. Litwa straciła 700 tysięcy mieszkańców i nadal traci, to szkoły też tracą uczniów.

  8. xawery mówi:

    A teraz miejscowy pomyśl, czy dla tych uczniów, którzy “tracą 800 godzin różnicy programowej” czas stanie w miejscu?!
    Oczywiście że niż demograficzny robi swoje i dzieci w szkolach ubywa, ale jeżeli ma się do wyboru szkołę, w której “kadra” ma niedokształcić dziecko, a taką, dzięki której otrzyma w przyszłości wykształcenie, pragmatyk wybierze tę drugą.
    Jak dla dziecka pościelesz, tak się ono w przyszłości wyśpi.

  9. LT-PL mówi:

    “… Bawią się wodzem Polaków i jego przybocznymi jak koty z myszami….”

    “To są ostatnie podrygi zdychającej ostrygi”.
    Formuła nacjonalistycznego państwa lietuviskiego wyczerpała się, wystarczy przejechać się po prowincji: wszędzie głucho, pusto, przygnębiająco. Jednym miejscem do którego jeszcze ciągną rzesze ludzi z całej Lietuvy w poszukiwaniu lepszego życia, to Wilno ale i to wkrótce zatrzyma się w dającej się przewidzieć przyszłości.Prawda dla rządzących nacjonalistycznych elit jest okrutna, żeby móc dalej rządzić potrzebne są pieniądze i ludzie. Na prowadzenie samobójczej polityki nie ma już środków a i zwykli obywatele też nie widzą przyszłości w takim kraju.

  10. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do xawery: czytaj ze zrozumieniem: warunkiem przystąpienia AWPL do koalicji było wprowadzenie ulg dla maturzystów, a nie ich zniesienie.

    do Astoria: powtarzasz z uporem maniaka litewską nacjonalistyczną propagandę dotyczącą polskich szkół na Litwie, natomiast badania dr Szejbaka pokazały coś zupełnie innego: porównując szkołę polską i sąsiadującą z nią szkołę litewską w większości przypadków to szkoła polska uzyskuje lepsze wyniki, wyższe miejsca w rankingach itd itd. Zresztą znasz te badania. Kwestie ulg wyjaśnił ci miejscowy, chociaż ty i tak pięknie wiesz o co chodzi, tylko specjalnie manipulujesz i wprowadzasz ludzi w błąd.

  11. xawery mówi:

    Kazimerz Kronsztadzki.
    Zgoda. Pokrętność wypowiedzi w artykule spowodowała to moje niezrozumienie. Wycofuję więc ten fragment swojej wypowiedzi z postu 5 dotyczący stanowiska europosła Tomaszewskiego.
    Reszta bez zmian.

  12. zonk mówi:

    Bełkot astorii jest żałosny i przewidywalny bo powtarza się jak katarynka, tylko marudzi i próbuje prowokować. Widać że facet całkiem nie ma nic do powiedzenia. A może się mu spodobało krakanie w chórze razem z lietuwiskimi politykami uczulonymi na polskość różnymi Landsbergisami, Grybauskajtami i innymi, którzy nie mogą znieść obecności i żywotności Polaków na Wileńszczyźnie?

  13. korekta mówi:

    Zgodnie z rozporządzeniem ministra oświaty, uczniowie szkół mniejszości narodowych mogli pisać wypracowanie o objętości 400 słów na egzaminie państwowym i do 250 na egzaminie szkolnym. Ich rówieśnicy w szkołach litewskich mają odpowiednio pisać

    500- i 350-wyrazowe

    wypracowania.

  14. Kmicic mówi:

    należy pamiętać ,że najważniejszym językiem dla polskich uczniów był, jest i będzie język ojczysty-polski .
    I tej wartości nie da żadna szkoła lt- tak naprawdę antypolska.
    Trwanie Polaków przy ojczystej mowie, w tych warunkach, jest miarą ich godności i człowieczeństwa.

  15. Kmicic mówi:

    Bob
    Widziałem wywiad z W. Tomaszewskim w telewizji. Bardzo dobrze wypadł. Stanowczo i logicznie uzasadnił swoje zdanie. Naprawdę dobrze i z wielką determinacją reprezentuje interesy mniejszości narodowych.

  16. xawery mówi:

    “należy pamiętać ,że najważniejszym językiem dla polskich uczniów był, jest i będzie język ojczysty-polski” (14).
    Zgoda.
    Tym bardziej “kadra”, która się “wdraża” i “wdrażać” się będzie przez lata, jest w tym wypadku bardzo istotnym czynnikiem sprawczym procesu wynaradawiania się Polaków w tym kraju. Jeżeli to “wdrażanie się” nie zakończy się mozliwie jak najszybciej, to zapewne rodzice uczniów wybiorą lt. szkoły i żaden tramtradracki patriotyzm tu nie pomoże. Mam cichą nadzieję, acz niewielką, że przynajmniej w domach mówią po polsku, ponieaż język, który pobrzmiewa na ulicach Wilna, a używają go Polacy, ma niewiele wspólnego z polszczyzną. To żargon. Nic więcej.

  17. miejscowy mówi:

    Ty xawery durny czy niezdrowy? Chwycił się tego wdrażania, jak rzep psiego ogona. Tak, musimy wdrażać nowe programy, bo program to zbiór wskazówek, a nauczyciel musi opracować plany lekcji i inne. A jak ma do nadrobienia 800 godzin róznicy wobec programu, na podstawie którego pracował przez cały czas? Żeby uczyć, musi sam opanować nowy materiał – którego jest 800 godzin dla uczniów, czyli dla niego więcej. Dlatego i są potrzebne okresy przejśiowe – u was w Polsce też były okresy przejściowe, jak była reforma szkolnictwa, i też nauczyciele skarzyli się, że cięzko. A ty wszystko chcesz na raz, w ręce klasnąć i mieć.

    A od polszczyzny naszej wara – jeszcze mnie powiedz, że jak w Krakowie mówią “sorki, spóźnię się na luncza, si ju” to poprawna polszczyzna.

  18. Postęp mówi:

    Nareszcie Litwini przyznali, że nasze dzieci nie są debilami. Teraz nasza kolej.

  19. xawery mówi:

    Pozdrawiam miejscowego (17) i życzę zdrówka. Nie zrewanżuję się epitetami, nie ten poziom.
    Co do Polski, nie było zadnych okresów prejściowych. Reforma edukacji weszła niejako z marszu. Chcesz to sobie poczytaj, ale idiotyzmów nie wypisuj. A że niektórzy nauczyciele narzekali i narzekają, no cóż, lubią.
    Co do “polszczyzny”, od której mi wara – albo nią jest, albo nie, więc proszę, nie próbuj nazywać słonia nosorożcem, a twój towarzysz (14) z forum równie górnolotnego języka w tej sprawie nie używa, bo to kpina w żywe oczy.
    Przyklad zaś z Krakowa idiotyczny, więc nie bedę go nawet komentował.

  20. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do xawery: okres przejściowy w Polsce był w związku z tzw nową maturą. Maturzyści mogli wybierać, którą wersję egzaminu zdawać.

  21. xawery mówi:

    Kazimierz Kronsztadzki.
    Było to wpisane w ramy reformy, zatem nie widzę związku. Okresem przejściowym tego nazwać nie można.

  22. do Kmicic 15 mówi:

    Piszesz w 15 , że – ‘Naprawdę dobrze i z wielką determinacją reprezentuje interesy mniejszości narodowych.’
    Uzasadnij proszę, bo przecież on nic w tym kierunku nie robi.

Leave a Reply

Your email address will not be published.