19
Nie sprzedamy ziemi skąd nasz ród…?

Przeciwnicy sprzedaży ziemi obcokrajowcom zbierają podpisy pod inicjatywą referendalną w tej sprawie<br/>Fot. Marian Paluszkiewicz
image-61495

Przeciwnicy sprzedaży ziemi obcokrajowcom zbierają podpisy pod inicjatywą referendalną w tej sprawie
Fot. Marian Paluszkiewicz

Parafraza słów polskiej „Roty” jak ulał pasuje do inicjatywy referendalnej litewskich nacjonalistów, którzy chcą konstytucyjnego zakazu sprzedaży ziemi obcokrajowcom. Ich przeciwnicy argumentują, że nie da się takiego zakazu wprowadzić, bo Litwa — również w referendum — zaakceptowała podstawowe zasady Unii Europejskiej wstępując do niej w 2004 roku, a jedną z podstaw funkcjonowania Unii jest właśnie swobodny rynek ziemi. Inicjatorzy przeprowadzenia referendum odpowiadają strasząc wariantem łotewskim, gdzie — jak twierdzą — po zniesieniu ograniczeń dla obcokrajowców aż 70 proc. ziemi znalazła się w rękach cudzoziemców.

Według danych Ministerstwa Rolnictwa, dziś około 20 proc. litewskiej ziemi znajduje się właśnie we własności firm i spółek. Są to jednak tylko oficjalne dane, bo nieoficjalnie mówi się również o prywatnych pośrednikach, którzy dziś skupują tanio ziemię dla obcokrajowców. Tanio, bo jak tłumaczą nam w Zrzeszeniu Właścicieli Ziemskich, właśnie ograniczenie rynku powoduje, że ceny na ziemię są dziś zaniżone, co sprzyja różnej maści spekulantom, którzy dziś skupują ziemię. Oni też są przeciwni sprzedaży ziemi obcokrajowcom, ponieważ wejście na rynek ziemski zagranicznego kapitału wywinduje cenę nieruchomości.

Inicjatorzy przeprowadzenia referendum, głównie z nacjonalistycznego Związku Narodowców i Związku Młodzieży Narodowej Julijusa Panki, przekonują, że zagraniczny kapitał skupi litewską ziemię, co według Panki, jest równoznaczne z utratą terytorium państwa. Sam Panka jest koordynatorem zbierania popisów pod inicjatywą referendalną w Wilnie i Solecznikach. Organizatorzy mają zebrać 300 tys. podpisów obywateli potrzebnych do przeprowadzenia referendum.

Komisja w ciągu miesiąca ma zweryfikować wszystkie podpisy i jeśli ich liczba przekroczy ponad 300 tys., to w ciągu następnych dwóch miesięcy zostanie ustalony termin referendum. Ideę referendalnego zakazu sprzedaży ziemi obcokrajowcom popierają też niektórzy posłowie i politycy, głównie o prawicowych i nacjonalistycznych poglądach. Niemniej liderzy prawicy — lider Związku Ojczyzny Chrześcijańscy Demokraci Litwy, poseł Andrius Kubilius i duchowy przywódca konserwatystów europoseł Vytautas Landsbergis — krytykują inicjatywę referendalną, a jej inicjatorów nazywają prowokatorami. Przeciwnikom referendum nie podoba się zarówno zakaz obrotem handlowym ziemią, jak też zmniejszenie liczby wymaganych podpisów do ogłoszenia referendum. W pierwszym przypadku może bowiem dojść do kolejnej kompromitacji Litwy, która już dziś słynie z tego, że jest pierwszą do podpisywania międzynarodowych umów, których potem jednak nie chce przestrzegać. W drugim przypadku powstają obawy, że ułatwienie przeprowadzenia referendum może doprowadzić do chaosu w państwie, gdyż ułatwi drogę populistycznym siłom do dowolnej zmiany ustaw i Konstytucji. Inicjatorzy zmian konstytucyjnych na swój sposób tłumaczą się, że nie należy obawiać się negatywnych reakcji Unii ws. zakazu sprzedaży ziemi obcokrajowcom, bo Litwie nikt nie wytyka nieprzestrzegania wielu innych międzynarodowych postanowień. W umowie akcesyjnej Litwa wynegocjowała 7-letni okres przejściowy zniesienia zakazu sprzedaży ziemi obcokrajowcom z możliwością prolongowania tego zakazu na kolejne 3 lata. Prolongowany termin upłynie właśnie 1 maja 2014 r.

Uproszczenie inicjatyw referendalnych na Litwie organizatorzy zbierania podpisów postrzegają z kolei jako szerzenie demokracji obywatelskiej, bo jak zauważają, nadal pozostaje konstytucyjny wymóg, że referendum uznaje się za obowiązkowy, jeśli weźmie w nim udział ponad 50 proc. wszystkich osób uprawnionych do głosowania i większość z głosujących poprze inicjatywę referendalną. Dlaczego w przyszłości ten wymóg nie zostanie zmieniony chociażby w referendum? — organizatorzy zbierania podpisów nie wyjaśniają.

Dotychczas na Litwie udało się przeprowadzić tylko dwa referenda. Pierwszy ws. członkostwa Litwy w Unii Europejskiej. Drugi zaś przed rokiem o charakterze doradczym, w którym większość głosujących opowiedziała się przeciwko budowie nowej elektrowni atomowej. Wiele innych inicjatyw, w tym też ws. zmniejszenia wymaganej liczby podpisów dla ogłoszenia referendum zwyczajnie nie doszło skutku, właśnie z powodu niewystarczającej liczby zebranych podpisów pod inicjatywą referendalną.

19 odpowiedzi to Nie sprzedamy ziemi skąd nasz ród…?

  1. xawery mówi:

    Ciekawi mnie, jakie stanowisko zajmie w tej sprawie AWPL?
    Czy zgodne z linią konserwatystów Landsbergisa, czy nacjonalisty Panki?

  2. Kmicic mówi:

    do AWPL ma własne zdanie.
    Pamiętaj ! – zawsze własne.

  3. Kmicic mówi:

    korekta 2:
    do 1:
    AWPL ma własne zdanie.
    Pamiętaj ! – zawsze własne.

  4. xawery mówi:

    Kmicic:
    Oczywiście!
    Pamiętam!

    Korekta 1:
    Oczywiście!
    Pamiętam!
    Korekta korekty:
    I to zdanie zaprezentuje, opowiadając się albo za referendum, albo przeciw!
    Korekta korekty korekty:
    Pamiętaj! Albo za referendum, albo przeciw!

  5. Polak z Polski mówi:

    I gdzie ci biedni nacjonaliści się podzieją jak im już Polacy Litwę wykupią ? Sam kupię z kilkadziesiąt hektarów 🙂

  6. xawery mówi:

    Polak z Polski:
    Warto pamiętać od kogo się kupuje i czy na pewno należy do niego.

  7. Polak z Polski mówi:

    do xawery:A czy jest dla was jakakolwiek szansa odzyskania bezprawnie zrabowanej ziemi i domów? A tak nawiasem, ponieważ nie mieszkam na Litwie,a informacje czerpię przeważnie z tej strony i z polskiej: niezależna.pl, to może byś mnie oświecił co AWPL jako koalicjant w rządzie uzyskała do tej pory dla polskich mieszkańców ? Bo z tego co czytam , to oprócz stołków dla siebie,to nic poza tym.
    Pozdrawiam!

  8. xawery mówi:

    Polak z Polski:
    Pytanie niestety nie do mnie, a do władz AWPL. Nie śmiałbym się wypowiadać za jej liderów. Myślę, że takowe sprawozdanie z realnych dokonań ukaże się pod koniec roku. Partia jest to winna swoim wyborcom.

  9. Troska mówi:

    Kiedy cena na ziemię była największa awupelowski samorząd rejonu wileńskiego przyjął decyzję o zakazie podziału ziemi więcej niż na 3 części i zakazie zmianie naznaczenia tej ziemi. Obawiał się bowiem, że tysiące hektarów podwileńskiej ziemi posiadający właściciele , pzeważnie miejscowi Polacy , podzielą ziemię na parcele pod budowę, a bogaci Litwini wszystko wykupią i zasiedlą wileńszczyznę, tym samym zmieniając elektorat wyborczy. Troska o interesy wyborcze uniemożliwiła miejscowym Polakom sprzedanie części swej ziemi po najwyższej cenie. A przecież tylu Polaków mogło wówczas odmienić swoje życie, wyremontować lub zbudować domy, założyć własny biznes, korzystnie zainwestować lub przekazać pieniądze na naukę i kształcenie swych dzieci.
    Myślę, że i w kwestii sprzedania ziemi cudzoziemcom AWPL postąpi podobnie, będzie się starać zadbać przede wszystkim o swoje interesy.

  10. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do Polak z Polski: radzę dokładnie pointeresować się w tematyce, wtedy będzie wiadome, że AWPL robi bardzo dużo w kierunku rozwiąznia tzw polskich kwestii, ale nie tylko.

  11. Troska mówi:

    A jednak cenzura działa. A ktoś tu na forum kiedyś wygłaszał, że KW gazeta niezależna od AWPL. Czy to powrót KW do czasów sowieckiej Prawdy i Czerwonego Sztandaru. Tak więc może warto zmienić i nazwę gazety na “Kurier Partyjny”.

  12. xawery mówi:

    Troska:
    Zazwyczaj reprezentanci polityczni mniejszości narodowej starają się zadbać o jej interesy. Czy uważasz, ze AWPL tego nie robi?

  13. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    ta fałszywa “troska” ukrywająca się pod nr. 9 i 11 to nasz “ulubieniec” Tadeusz Filipowicz, który za swoje “zasługi” został wyrzucony z AWPL. Teraz przed każdymi wyborami pojawia się by trochę posmrodzić. Ale lepiej by przypomniał co sam zrobił w sprawie zwrotu ziemi? Wiem, że wrodzona skromność mu na to nie pozwoli, więc zrobię to ja 😉

    „Szczytem kompromitacji Filipowicza było zaniedbanie rozstrzygania problemu zwrotu ziemi w Wilnie. Przy cichej aprobacie jego, jako prezesa frakcji, i członka komitetu rozwoju miasta (Jana Sienkiewicza) 21 grudnia 2002 roku została przyjęta sławetna uchwała Rady samorządu, która do minimum ograniczyła możliwości zwrotu ziemi w stolicy. Odwołanie tej hańbiącej uchwały przez ewentualną nową stołeczną koalicję uniemożliwiła niestety zdrada Filipowicza i Dowgiały.”

  14. Troska mówi:

    do xawery
    Właśnie jeden z przykładów jak to robi opisany jest w poście nr.9.

  15. xawery mówi:

    Do Troska:
    Najpierw AWPL musi sie opowiedzieć albo za referendum, albo przeciw.
    Moim zdaniem do referendum nie dojdzie, ale i tak konkluzja zawarta w twoim poście 9 jest zbyt daleko idąca.
    Mnie ciekawi natomiast sposób, w jaki się AWPL ustosunkuje do referendum, opowiadając się albo za Landsbergisem stojącym na czele przeciwników referendum, albo za Panką, który do referendum dąży.

  16. Do Kazimierz Kransztadzki, mówi:

    A więc po tylu latach dowiadujemy się, że swoimi decyzjami nie tylko AWPLowski wileński samorząd ale i Filipowicz z Dowgialło także przyczynili się do wyrządzenia krzywdy naszym rodakom. Jako osoba obeznana może odpowiesz czy ktoś z samorządu wileńskiego, tak jak Filipowicz, też został wygnany z partii za krzywdzące decyzje wobec podwileńkich Polaków ?

  17. Troska mówi:

    Do xawery.
    Dziwne, że stawiasz tak pytanie. AWPL tak czy inaczej wypowie się w kwestii referendum , ale nie dlatego, że popiera Lansbergisa czy Panke. Poprostu wypowie swoje zdanie, a że ktoś znich będzie miał takie same, wcale to nie znaczy że są razem. Moim zdaniem AWPL wypowie się przeciw referendum. W przeciwnym wypadku straci wielu wyborców. Przecież teraz kiedy ziemia straciła na wartości i nie ma na nią popytu, większość właścicieli widzi swą szansę w pozwoleniu sprzedaży ziemi obcokrajowcom. Czyżby AWPL znów się odważy tę szansę zabrać i zrobić krzywdę swoim wyborcom?

  18. xawery mówi:

    Troska:
    Troszeczkę nie doczytałeś (15).
    Interesuje mnie SPOSÓB w jaki ustosunkuje się do referendum, a nie komu udzieli poparcia, chociaż i to ostatnie będzie miało znaczenie.
    Tak jak wspomniałem wcześniej (15), ja także byłbym zaskoczony, gdyby AWPL była za referendum, chociaż wykluczyć tego w 100% nie mogę.

  19. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do 16: dziwne, że piszesz o sobie w trzeciej osobie per “Filipowicz”… ale wiesz, zawsze znajdą się jakieś zgniłe jaja, jak ty czy Dowgiałło. Dobrze, że AWPL pozbyło się tych szkodników, żeby więcej nie paskudzili Polakom na Litwie.

Leave a Reply

Your email address will not be published.