2
Dzień Zaduszek trudno wyobrazić bez chryzantem

Jak zaznaczyła dyrektorka Sigita Kairienė, uprawa tych kwiatów wymaga cierpliwości i sporo ogrodniczych zabiegów<br/>Fot. Marian Paluszkiewicz
image-61511

Jak zaznaczyła dyrektorka Sigita Kairienė, uprawa tych kwiatów wymaga cierpliwości i sporo ogrodniczych zabiegów
Fot. Marian Paluszkiewicz

Chryzantemy od wielu, wielu lat niezmiennie królują na cmentarzach. Bez nich nikt nie wyobraża sobie dnia Zadusznego.

— Na jesienne kwiatowe dekoracje grobów najpopularniejsze są chryzantemy. Są to kwiaty typowo jesienne, a co najważniejsze, są odporne na niewielkie przymrozki, a to jest bardzo ważne w tym okresie. Już w połowie października rozpoczyna się ich sprzedaż. Należy wiedzieć, że chcąc, aby na grobach bliskich na 2 listopada kwitły te kwiaty, należy je wysadzić 2-3 tygodnie przed świętami — powiedziała „Kurierowi” Sigita Kairienė, dyrektorka-współwłaścicielka gospodarstwa uprawy kwiatów „Žiedų spalvos” („Barwy kwiatów”).

Chryzantemy nie są wymagające do warunków klimatycznych, dlatego dobrze zaaklimatyzowały się w naszym kraju.

Jak zaznaczyła dyrektorka, uprawa tych kwiatów wymaga cierpliwości i sporo ogrodniczych zabiegów. Najwięcej pracy potrzebują tzw. chryzantemy królewskie. 2-3 razy trzeba usuwać boczne pąki, ponieważ jeżeli zakwitną wszystkie kwiaty, będą one drobne, a królewskie powinny być duże. Ten gatunek chryzantem jest bardzo wrażliwy na przymrozki, nie wytrzymuje nawet -1 stopnia. Chryzantemy to kwiaty „krótkiego dnia”, gdyż zawiązują pąki, gdy dzień trwa 10 godzin. Aby kwiaty zakwitły na 1 listopada, trzeba sztucznie wydłużyć noc. Dlatego codziennie o godzinie 8 rano chryzantemy są odkrywane, aby świeciło słońce. O godzinie 18 znów są nakrywane.

— Chryzantemy, często nazwane również złocieniami, kwitną od jesieni do pierwszych mrozów. To właśnie zdecydowało o tym, że zawojowały późnojesienne święto. Z Polski przywozimy tylko nasiona i z nich sami hodujemy te piękności. Nie ukrywam, jest to bardzo czasochłonna i ciężka praca. Każdy krzak jest pielęgnowany osobno. U nas ceny od wielu lat nie zmieniają się (3-12 litów), gdyż sadzimy tych kwiatów bardzo dużo i zależy nam na stałych klientach. W tym roku mamy chryzantem o 20 proc. więcej niż w ubiegłym — powiedziała Sigita Kairienė.

Jak podkreśliła, istnieją nawet trendy w dekoracjach grobów na Zaduszki. W kompozycjach nagrobnych należy zachować umiar i elegancję, nie trzeba przesadzać. Każdego roku są jakieś nowinki związane z kwiatami na groby. W tym roku są to kompozycje chryzantem w doniczkach w kształcie „X”. W tej kompozycji pięknie prezentują się różnokolorowe chryzantemy, które wspaniale komponują się ze sobą. Może być w ładnej donicy, stanowiącej idealne zwieńczenie kwiatostanu.

— Chryzantemy to przepiękne kwiaty, które kwitną od wczesnej do późnej jesieni. W związku z czym w Europie są najpopularniejszymi roślinami zdobiącymi groby bliskich osób w okresie Zaduszek. Te kwiaty cechują się ogromną paletą barw, różnorodnymi kształtami i ślicznymi kwiatami, dlatego należą do najładniejszych jesiennych roślin ozdobnych. Warto zaznaczyć, że mogą być hodowane w ogródku, niestety, tylko 5-10 proc. ludzi hoduje je dla własnej przyjemności. Natomiast tych kwiatów nikt nigdy nie kupuje w prezencie na inne okazje, oczywiście oprócz 1 listopada — powiedziała dyrektorka.

Chryzantemy wyróżniają się bardzo bogatą kolorystyką, a do najmodniejszych odcieni, bez wątpienia, tak jak w poprzednich latach, tak i w tym roku należą biel i żółć. Następnie — róż, bordo i fiolet. Jednak to nie znaczy, że inne barwy są zabronione lub niemodne. Każdy ma prawo wybrać ten kolor, który mu się najbardziej podoba. Równie śliczne są kwiaty w odcieniu czerwonym czy pomarańczowym.

— Z praktyki widzę, jak ludzie dbają o groby swoich bliskich. W środku października po kwiaty przychodzi bardzo dużo osób.

Zazwyczaj ludzie kupują po kilka, a nawet po kilkadziesiąt krzaków. Mogiły toną w różnych kolorach chryzantem. Bardzo cieszy, że ludzie pamiętają i dbają o pamięć zmarłych. Ale należy też pamiętać i zadbać o bliskich żyjących tu z nami na ziemi — powiedziała Sigita Kairienė.

Podsumowując dyrektorka zaznaczyła, że chryzantemy to przepiękne kwiaty, które są symbolem Wszystkich Świętych, dlatego nikt nie wyobraża sobie bez nich tego święta. Przede wszystkim są trwałe, kwitną przez długi okres, cechują się wspaniałą kolorystyką, oryginalnymi kształtami, różną wysokością, dlatego jest w czym wybierać. W tym roku ludzie bardzo chętnie kupują żywe kwiaty, gdyż jesień jest ciepła, nie ma wielkich przymrozków. Pogoda jest odpowiednia na żywe kwiaty.

Jak mówi 76-letnia Maria z rejonu wileńskiego, kiedyś groby zmarłych na dzień Wszystkich Świętych wyglądały zupełnie inaczej.

— Kiedyś w dzień Wszystkich Świętych przede wszystkim się modlono. To był smutny czas. Każdego roku wspólnie z rodziną wybieraliśmy się na cmentarz, na groby bliskich, by ich wspominać i uczcić. Groby wyglądały wszystkie prawie tak samo — powiedziała Maria.

Jak zaznaczyła, teraz zbyt dużo uwagi poświęca się na wygląd grobu, a mniej — na modlitwę i pamięć o zmarłych.

— Teraz, gdy przychodzę na cmentarz w Dniu Wszystkich Świętych, nie czuje się smutku. Zazwyczaj stoi przy grobie gromadka ludzi — rozmawiają, śmieją się i oglądają, ile zniczy się pali, jaki jest pomnik. Pamiętam, że dawniej była mogiłka, na której stał krzyż. Na 1 listopada paliło się kilka świec, zawsze czekaliśmy, żeby przynajmniej godzinę popaliłyby się, no bo wtedy nie było zniczy, a wiatr gasił to światełko — powiedziała.

Jak wspomina, ogień był i jest symbolem wieczności. Na 1 listopada na cmentarze także przynoszono chryzantemy, ale bez korzeni. Właśnie z tego powodu kojarzą się one jednoznacznie. W naszym kraju wiąże się je z tematem żałoby i śmierci. Oczywiście, wtedy to nie były takie ogromne bukiety, jak dzisiaj. Nie było też tyle kolorów, często kobiety kwiatami dzieliły się ze sobą. Gospodynie same je hodowały w ogródkach, na noc przykrywały „łachmanami”, żeby mróz nie uszkodził.


Na jesienne kwiatowe dekoracje grobów najpopularniejsze są chryzantemy<br/>Fot. Marian Paluszkiewicz
image-61512

Na jesienne kwiatowe dekoracje grobów najpopularniejsze są chryzantemy
Fot. Marian Paluszkiewicz

Historia chryzantem

Chryzantemy pojawiły się w Japonii w okresie Nara (710-793) za pośrednictwem Chin, skąd przywiezione zostały jako środek leczniczy. Przez wieki kwiat ten zyskał na popularności, gdyż wierzono, że przedłuża ludzkie życie. Już w okresie Edo (1603-1867) hodowano wiele odmian chryzantem, pojawiły się także różne techniki i style prezentacji tych kwiatów, między innymi tzw. Kiku Ningy, czyli lalki przedstawiające znane postacie wykonane z kwiatów. W okresie Meiji (1868-1912) chryzantema stała się oficjalnym symbolem rodziny cesarskiej.
Chryzantema stała się symbolem nie tylko rodziny cesarskiej, której herbem jest Kiku-no Gomon, czyli złota chryzantema o szesnastu płatkach, ale i całej Japonii. Kwiat ten jest symbolem szczęścia i długowieczności, a można go dostrzec w Japonii na co dzień, np. na okładkach paszportów, znaczkach pocztowych czy grobach i domowych ołtarzykach. Mimo że to kwiaty wiśni są chyba najbardziej rozpoznawalnym motywem kultury japońskiej, chryzantema także cieszy się ogromną popularnością, o czym świadczą między innymi organizowane każdej jesieni Kiku Matsuri, czyli festiwale chryzantem.

2 odpowiedzi to Dzień Zaduszek trudno wyobrazić bez chryzantem

  1. Wereszko mówi:

    Z roku na rok,na cmentarzach 1 listopada widzę coraz więcej zniczy i chryzantem,coraz mniej ludzi pogrążonych w modlitwie nad grobem.

  2. Łupaszka mówi:

    W uroczystość Wszystkich Świętych i w Dzień Zaduszny Polska widziana z lotu ptaka przypomina kraj ogarnięty pożogą. Na niezliczonych cmentarzach morze światła – znak dobitniej niż wszystkie inne przypominający, że tu trwa wspólnota złączona wiarą w tajemnicę świętych obcowania, silna swoją tożsamością narodową. Wspólnota pamięci, która okazuje wdzięczność przeszłym pokoleniom za pozostawione przez nich dobro.

    Zapal znicz Bohaterom 1 listopada !

    Cześć Ich Pamięci !

    Cześć i Chwała Bohaterom !

Leave a Reply

Your email address will not be published.