26
Kwestia dwujęzycznych tabliczek z nazwami ulic po raz kolejny

Kampania przeciwko dwujęzycznym tabliczkom informacyjnym z nazwami ulic trwa. Europejska Fundacja Praw Człowieka (EFHR) wielokrotnie informowała o wielu krokach (w tym sądowych) różnych instytucji państwowych (zwłaszcza Państwowej Inspekcji Językowej) mających na celu usunięcie tabliczek z nazwami ulic w języku polskim, które są powszechne na terenach zwarcie zamieszkanych przez polską mniejszość narodową na Litwie.  

Najnowszym orzeczeniem Wileńskiego Sądu Okręgowego z 28 października, dotyczącym kwestii dwujęzycznych tabliczek z nazwami ulic, jest ukaranie dyrektorki administracji samorządu rejonu wileńskiego grzywną wysokości 2 tys. litów za uchylenie się od wyroku sądowego, przyjętego jeszcze w 2011 roku w sprawie usunięcia owych tabliczek.

Jeżeli w rejonie solecznickim również nie zostanie wykonany wyrok sądowy z 30 września i tabliczki dwujęzyczne nadal będą używane, administracja rejonu solecznickiego może się doczekać analogicznej kary za uchylenie się od wyroku sądowego. Obecność tabliczek dwujęzycznych jest rejestrowana przez pełnomocnika rządu, spisującego adresy budynków, gdzie owe napisy nadal widnieją. Warto jednak przypomnieć, że Wileński Sąd Okręgowy do odpowiedzialności prawnej w owej kwestii może pociągnąć jedynie samorząd, a nie poszczególnych mieszkańców. Takie więc działania pełnomocnika rządu mogą wzbudzić wśród mieszkańców niepokój i obawy poniesienia kar finansowych. EFHR pragnie podkreślić, że zastraszanie i nakłanianie mieszkańców do usunięcia dwujęzycznych tabliczek jest niezgodne z prawem.

Przypomnijmy, że 28 stycznia br. Sąd Administracyjny Wilna wydał orzeczenie, którym zobowiązał administrację samorządu solecznickiego do wykonania żądania wnioskodawcy, tj. pełnomocnika rządu na powiat wileński. Wnioskodawca żądał zmiany na terenie samorządu rejonu solecznickiego tych tablic z nazwami ulic, które nie spełniają wymogów Ustawy o Języku Państwowym oraz zasad nadawania, zmiany i wciągnięcia do ewidencji nazw ulic, budynków, budowli i innych przedmiotów. Sąd Administracyjny Wilna zobowiązał administrację samorządu do wykonania żądania wnioskodawcy, tj. zobowiązał zostawić tablice z nazwami ulic wyłącznie w języku litewskim.

Kolegium Sądu po rozpatrzeniu sprawy administracyjnej doszło do wniosku, że dyrektor samorządu administracji rejonu solecznickiego bezprawnie i bez uzasadnienia zignorował żądanie pełnomocnika rządu dotyczące zmiany podwójnych nazw ulic zgodnie z aktami prawnymi Republiki Litewskiej. W związku z tym sąd swoim orzeczeniem zobowiązał administrację samorządu solecznickiego do zmiany tablic na spełniające wymogi Ustawy o Języku Państwowym w ciągu jednego miesiąca od uprawomocnienia orzeczenia. Orzeczeniem zostały objęte ulice następujących miejscowości w rejonie solecznickim: Koleśniki, Dowgidańce, Purwiany, Montwiliszki, Ejszyszki, Dziewieniszki, Jaszuny, Żegaryń, Turgiele, Soleczniki Małe, Tetiańce, Biała Waka, Rudniki.

Orzeczenie to jest w swojej wymowie analogiczne do orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 lipca 2011 r. w sprawie samorządu rejonu wileńskiego. Orzeczenie było utrzymane przez Sąd Apelacyjny i uprawomocniło się. Administracja samorządu rejonu solecznickiego nie zgodziła się z orzeczeniem Sądu Administracyjnego Wilna z dnia 28 stycznia br., argumentując, iż w. w. orzeczenia są skierowane do różnych adresatów.
Ewentualne interpretowanie orzeczenia w ten sposób, że odnosi się ono do wspomnianych właścicieli budynków, znaczyłoby, że obejmuje ono wszystkie podobne sytuacje i skierowane jest do nieograniczonego grona osób (ma charakter abstrakcyjny i powszechny), a to oznaczałoby podważenie zasady państwa prawa i byłoby sprzeczne z obowiązującym na Litwie 6 artykułem Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, gwarantującym prawo do rzetelnego procesu. Ponadto byłoby to sprzeczne z art. 97 Kodeksu Postępowania Administracyjnego, w myśl którego orzeczenie, które weszło w życie, ma być wykonane przez podmiot, którego czyn lub zaniechanie było zaskarżone.

W takiej sytuacji samorząd solecznicki uważa, że decyzja administracyjna, która była przedmiotem rozważań sądu, dotyczy jedynie terenów (domów, budynków itp.) podległych samorządowi, nie dotyczy zaś prywatnych posesji i samorząd nie ma prawa ich usunąć.

30 września br. Litewski Naczelny Sąd Administracyjny nie zgodził się z argumentami samorządu solecznickiego i uprawomocnił orzeczenie Sądu Administracyjnego w Wilnie z dnia 28 stycznia br., sąd orzekł, że Ustawa o Języku Państwowym jednoznacznie stwierdza, że nazwy ulic i miejscowości muszą być zapisane po litewsku, dlatego dwujęzyczne napisy ulic w rejonie solecznickim są niezgodne z prawem i nakazał urzędnikom samorządu zdjąć tabliczki. Orzeczenie sądu jest ostateczne i niezaskarżalne.

W swoim programie rząd premiera Algirdasa Butkevičiusa zobowiązał się „rozstrzygnąć kwestie oryginalnej pisowni nazwisk oraz podwójnego nazewnictwa ulic”, jednak Ustawa o Mniejszościach Narodowych, w której znajduje się rozwiązanie sprawy, nie dotarła jeszcze do rządu.
Po ogłoszeniu orzeczenia sądowego Fundacja wyraziła swoje stanowisko w sprawie, a mianowicie, że się nie zgadza z orzeczeniem sądu, ponieważ jest ono sprzeczne z obowiązującym na Litwie prawem międzynarodowym. Fundacja zobowiązała się również udzielić bezpłatnej pomocy prawnej wszystkim właścicielom dwujęzycznych tabliczek, włącznie z reprezentowaniem przed sądami krajowymi oraz międzynarodowymi.
Więcej informacji, włącznie z ulotką informacyjną, w której napisaliśmy, jak postępować w tej sprawie, znajduje się na stronie http://www.efhr.eu/ulotki-efhr/

Inf. EFHR

26 odpowiedzi to Kwestia dwujęzycznych tabliczek z nazwami ulic po raz kolejny

  1. Bronislav mówi:

    To może trzeba podłączyć europejski sąd i skonczyć z tym

  2. po wileńsku na wesoło mówi:

    Nie pokona nikt polskości…

    Trzeba samym tworzyć cościk,
    a nie iść za partio sznurem,
    wszak zależy na polskości
    nam faktycznie – jej de-jure.

    Jak z Saugumy widać wniosku,
    polska maść jest zakazana…
    Czy tablica ta po polsku
    także chcemi mieć blaszana?

    Niech drewniana nas zachwyca
    płaskorzeźba w desce twardej,
    diabeł tkwi w tym, by tablica
    rozmijała się z standardem.

    Nikt nie zedrze wtenczas sztrafu
    z konstytucji parasolko,
    bo nie znajdzie paragrafu
    na ludowy polski folklor.

    A Sauguma zajrzy w gości
    i da spokój karnym aktom…
    Nie pokona nikt polskości,
    jak ta bendzie w nas de-facto. 🙂

  3. xawery mówi:

    “W swoim programie rząd premiera Algirdasa Butkevičiusa zobowiązał się „rozstrzygnąć kwestie oryginalnej pisowni nazwisk oraz podwójnego nazewnictwa ulic”, jednak Ustawa o Mniejszościach Narodowych, w której znajduje się rozwiązanie sprawy, nie dotarła jeszcze do rządu”.
    Zabłądziła?!

  4. józef III mówi:

    tylko wniosek o autonomię na wzór autonomii w Krajach UE !

  5. Polak z Polski mówi:

    „Ci, którzy walczą, mogą przegrać, ale ci, którzy nie podejmują walki, już są przegrani”

  6. Polak z Polski mówi:

    \\ Każdy , kto podporządkowuje się niesprawiedliwemu prawu , ponosi odpowiedzialność za to wszystko , co jest jego konsekwencją. Toteż jeżeli prawo i sprawiedliwość są w konflikcie , musimy wybrać sprawiedliwość i nieposłuszeństwo wobec prawa. \\
    Mahatma Gandhi

  7. Lubomir mówi:

    Wybrani przez Polaków oficjele, zamiast bronić polskości na Litwie, oburącz podpisują się pod atomizacją Rzeczypospolitej Polskiej. Wzruszają się zjednoczeniem Niemiec, ale dyskretnie rozbijają jedność Polaków. Podpisują się oburącz pod różnymi antypolskimi ruchami autonomicznymi, separatystycznymi i pod tworzeniem różnych pokracznych dziwadeł regionalnych. Szczególnie dużo takich transgranicznych inicjatyw pojawia się przy granicy z Niemcami. Polska to wielkie wyzwanie i zadanie a nie żerowisko dla mających ochotę na zdradę.

  8. xawery mówi:

    Lubomirze! Już 22 – 25 maja 2014 r. i najprawdopodobniej 20 listopada 2014 r. odbędą w Polsce najpierw wybory do europarlamentu, a następnie do samorządów, więc będziesz mógł zostać “oficjelem” wybranym przez Polaków i zatrzymać “atomizację” RP oraz “obronić polskość na Litwie”.
    Wykorzystaj swoją szansę!
    Chyba że wolisz jedynie utyskiwać?

  9. Polak z Polski mówi:

    do xawery:
    Jak nie należysz do trzody , to nie dopuszczą cię do koryta!

  10. Polak z Polski mówi:

    do Lubomir:
    \\ Ciężkie czasy nadeszły na ojczyznę (…), jakich jeszcze nie bywało.Najlichszy nieprzyjaciel już nas lekceważy, nas, którzyśmy z cesarzem tureckim szczęśliwie wojowali.\\
    Henryk Sienkiewicz – “Potop”

  11. Polak z Polski mówi:

    Prof Kieżun o stosunkach z Litwą

  12. xawery mówi:

    Polak z Polski:
    Nie ma problemu. Wystarczy założyć własną.

  13. Polak z Polski mówi:

    xawery:
    Udajesz, czy naprawdę nie wiesz jak wyglądają realia? Nie przebijesz się, chyba , że należysz do dużej trzody.

  14. xawery mówi:

    Ależ Polaku z Polski, nic nie bierze się samo z siebie, a na narzekaniu daleko się nie zajedzie. Są “trzody”, które chętnie malkontentów przygarną, są też w Polsce malkontenci, którzy taką nową “trzodę” założyć mogą.
    Co do mnie, nie po drodze mi z jakąkolwiek “trzodą” i nie mam parcia na “koryto”.
    Dobrej nocy życzę.

  15. Kmicic mówi:

    http://l24.lt/pl/spoleczenstwo/item/20928-obrady-zpl-rejonu-wilenskiego-o-dwujezycznych-tablicach-jubileuszu-cwiercwiecza-i-11-listopada
    ,,Karanie za posługiwanie się językiem ojczystym – skandaliczne
    Jednym z najważniejszych pytań porządku dziennego obrad było omówienie sytuacji zaistniałej po zapadnięciu orzeczenia Wileńskiego Sądu Okręgowego w sprawie nałożenia na Lucynę Kotłowską, dyrektor administracji Samorządu Rejonu Wileńskiego, grzywny w wysokości 2 tys. litów w postępowaniu sądowym w sprawie dwujęzycznych nazw ulic w rejonie wileńskim. Uczestnicy posiedzenia zaznaczyli, że sytuacją niezrozumiałą i wielce naganną jest to, że Polacy są karani za używanie języka ojczystego w rejonie wileńskim, w którym Polacy stanowią ponad 60%, a w połowie gmin rejonu – nawet ponad 80% mieszkańców.

    Zbiórka pieniężna wśród osób dobrej woli
    Członkowie zarządu z wielkim oburzeniem przyjęli fakt, że prześladowanie za publiczne używanie języka polskiego wciąż ma miejsce oraz pociąga za sobą kolejne kary finansowe. ZPL’owcy wyrazili solidarność z kierownikiem administracji samorządu rejonu podstołecznego Lucyną Kotłowską i determinację w kontynuowaniu działań w ramach struktur ZPL, by bronić prawa do swobodnego używania języka ojczystego. Dążąc do udzielenia symbolicznego wsparcia dla osób karanych za dwujęzyczne napisy członkowie zarządu postanowili ogłosić zbiórkę pieniężną wśród osób dobrej woli i założyć w tym celu osobne konto bankowe, które będzie sygnowane wymownym dopiskiem „Solidarność”. Dzisiaj, 5 listopada, zostało założone konto, na które osoby solidaryzujące się z osobami karanymi za dwujęzyczne tablice z nazwami ulic umieszczane, notabene, na prywatnych posesjach mieszkańców, mogą przekazywać wsparcie (w litach, złotych, euro i dolarach amerykańskich).

    Wileński Rejonowy Oddział Związku Polaków na Litwie
    Kod organizacji: 186485331
    Konto: Bank “DNB” Lietuva, NIP 40100
    Rachunek LT09 4010 0510 0181 1612
    z dopiskiem “SOLIDARNOŚĆ” ,,

  16. xawery mówi:

    Ok. Jest konto, jest solidarność z pokrzywdzonymi, a jak czytam w artykule:
    „W swoim programie rząd premiera Algirdasa Butkevičiusa zobowiązał się „rozstrzygnąć kwestie oryginalnej pisowni nazwisk oraz podwójnego nazewnictwa ulic”, jednak Ustawa o Mniejszościach Narodowych, w której znajduje się rozwiązanie sprawy, nie dotarła jeszcze do rządu”.
    Dlaczego nie dotarł projekt ww. ustawy o mniejszościach?
    AWPL w ogóle go gdzieś złożyła?
    Ponoć był przygotowywany…

  17. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do xawery: J. Narkiewicz zaraz po wejściu AWPL do koalicji przedstawił projekt ustawy o mniejszościach narodowych, który opierał się na poprzedniej ustawie, ale był udoskonalony nowymi podpunktami. Ale taki projekt musi przejść długą drogę zanim trafi do rozpatrzenia.

  18. xawery mówi:

    Kazimierz Kransztadzki:
    Znam drogę legislacyjną.
    Rzeczywiście jest ona długa.
    W tym przypadku wydłużyć sie może o… próbę zmiany konstytucji tego państwa. Bez tego każdy projekt jest wart tyle, ile wart jest papier, na którym powstanie.
    Może więc warto tę sprawę tak własnie naświetlić, zamiast mamić Polaków mieszkających w tym kraju, że jest to do załatwienia?
    Przecież Litwini nie popuszczą w sejmasie!
    Osobiście widzę rozwiązanie bardzo proste dla mieszkańców “polskich okręgów” (ale nie dla wladz samorządowych). Nikt im nie zabroni wieszać na elewacji swoich domów ozdób z napisami, jakimi im się żywnie podoba i w tylu językach, w ilu zechcą, pod warunkiem…I tu proponowałbym zwrócić uwagę na wymogi prawne Republiki Litewskiej w tej materii.
    Podobnie rzecz się ma z zapisem nazwisk w języku polskim.
    Co można “załatwić”? A próbować zadbać o jakość kształcenia w polskich szkołach na tyle, by uczniów w nich nie ubywało a przybywało, nie oglądając się na żadne ulgi egzaminacyjne, ponieważ w zdobywaniu gruntownego wykształcenia, ponieważ one tylko szkodzą, a nie pomagają, zaszczepić w młodych Polakach umiłowanie do ojczystego języka na tyle, by przyjeżdżając na studia do np. Polski, nie wstydzili się ust otworzyć (a się wstydzą). W rozmowach ze mną wielokrotnie podkreślali, że ich codzienna “domowa” i “uliczna” mowa jest żargonem opartym o język polski, białoruski i rosyjski, a i w szkole polskiej niekoniecznie ta mowa schodzi na plan dalszy. O czystość i poprawność dba się raczej okazjonalnie i na pokaz.
    Jest więc co robić, prawda?

  19. Jurgis mówi:

    Cały problem polega na tym że Litwa weszła do UE lecz nie ratyfikowała norm o przestrzeganiu praw mniejszości i praw człowieka .W ten sposób sąd na Litwie orzeka na podstawie obowiązujących przepisów państwowych sprzecznych z normami UE lecz obowiązującymi na Litwie.Utrzymywanie tego stanu to kolejny manewr dla zmylenia faktycznych intencji rządzących . Co prawda na Litwie przygotowywana jest ustawa o mniejszościach narodowych, która przewiduje m.in. prawo do podwójnego nazewnictwa ulic w tych miejscowościach, które licznie zamieszkują mniejszości narodowe. Ustawa ta ma małe szanse aby zostać przyjęta Przez Sejm w Wilnie podczas jesiennej sesji parlamentarnej. A międzyczasie łupi się kary i zobowiązuje Samorząd Rejonu Solecznickiego do usunięcia dwujęzycznych tablic w takich miejscowościach jak: Koleśniki, Ejszyszki, Dziewieniszki, Jaszuny, Turgiele i Podbrodzie. Decyzja są ostateczne i nie podlegają zaskarżeniu na Litwie.Aby dotrzeć do sedna i ocenić tą sytuację trzeba odpowiedzieć sobie na kilka pytań.Po koleji1: 1.Jakie skutki może nieść nie spełnienie zobowiązań wynikających z umowy Polska-Litwa z 1994r.Czy w tej sytuacji nie wypełnienia i nie uznawania przez Litwę zapisów umowy strona Polska ma jakieś postępowanie? Czy tylko można sobie ponarzekać ? 2. Czy traktat z Lizbony o Europejskiej Karcie Języków Regionalnych i Mniejszościowych przez którekolwiek z państw sygnatariuszy został zlekceważony tak jak przez Litwę w zakresie praw mniejszości? 3.Kto personalnie w Parlamencie przedstawia stanowisko Litwy w zakresie Europejskiej Karty Języków Regionalnych i Mniejszościowych. 4.Jakich argumentów używa Litwa aby nie podpisać Karty i czy możliwe jest przeciąganie ratyfikacji tej Karty przez Litwę w nieskończoność?

  20. Lubomir mówi:

    Obserwując ignoranctwo i zacietrzewienie litewskich oficjeli można odnieść wrażenie, że unifikującej się Europie przewodzi obecnie Kraj Basków, z prezydentem i ludźmi mającymi obsesję na punkcie swojej odmienności i swojego języka, a nie Litwa, która wydała Adama Mickiewicza i m.in. Czesława Miłosza. Sto procent Lietuvisów {litewskich ultrasów} sprawia wrażenie, że wolność innych, to całkowicie obcy dla nich temat. Nikt nikomu widać nie jest w stanie odmówić prawa bycia skansenem etnograficznym czy egzotycznym rezerwatem.

  21. xawery mówi:

    Lubomir:
    Nie uważasz, że to “ignoranctwo” litewskich oficjeli jest nad wyraz skuteczne?
    Proponowałbym zatem mniej arogancji w ocenie, a więcej konstruktywnych uwag.
    Póki co Polacy, mimo udziału swoich przedstawicieli w sejmasie i w rządzie, nie uzyskali nic.
    Chyba że czegoś nie zauważyłem. Uzyskali?

  22. Jurgis mówi:

    A może trzeba stworzyć jakiś fundusz na opłacanie tych kar za dwujęzyczne tabliczki np przy EFHR, do czasu uregulowania prawnego na Litwie w tej przewlekanej sprawie.No bo jak długo jeszcze można czekać na dostosowanie przepisów na Litwie i trzymać w napięciu Polską mniejszość z poczuciem krzywdy i łupić kary.

  23. no tak mówi:

    Mam nadzieje, ze razem i z pomoca EFHR damy rade i nie przestaniemy walczyc!

  24. do Jurgisa mówi:

    Zarząd Wileńskiego Rejonowego Oddziału ZPL już 30 października utworzył stosowny fundusz.
    Informacja o tym oraz nr konta jest dostępna na portalu L24.lt.
    Ja już wpłaciłam i zachęcam innych do wsparcia dyskryminowanych za używanie języka polskiego Rodaków z Wileńszczyzny.

  25. szkola mówi:

    W Solecznickim rejonie odbyl się międzynarodowy konkurs ,,Sveikuolių sveikuoliai”dla klas 7-8.Dzieciom z polskich szkol komisja zabronila odpowiadac w jezyku polskim,argumentująs iž czlonkowie komisji nie zrozumie odpowiedzi.Ženująca dyskryminacja.

  26. Jurgis mówi:

    Ocenę sytuacji realizacji praw mniejszości polskiej między innymi dotyczących tabliczek dwujęzycznych na terenach zamieszkałych w większości przez Polaków na Litwie ocenia ostatnio ogłoszony “Raport Alternatywny”
    Oto tłumaczenie niektórych fragmentów przytoczonego poniżej Raportu Alternatywnego EFHR o Ochronie Praw Mniejszości Narodowych.
    a] Konwencja o Prawach Niejszości [FCNM] została ratyfikowana przez Litwę 17 lutego 2000r wszła w życiena Litwie 1 lipca 2000r.
    b ] W roku 2004 Litwa wstąpiła do UE.
    c] Spodziewano się przez 12 lat że Litwa sprosta wypełnieniu swoich obowiązków wynikających z tych z podpisanych zobowiązań.
    d] W ostatnich latach zaistniała tendencja lekceważenia przyjętych zobowiązań przez Litwę.
    e]Ta sytuacja dała poczucie bezkarności Litwie, lub co najmniej braku pilności spełnienia tych zobowiązań.
    f] Wynikiem tego jest jawne pogwałcenie zobowiązań FCNM i co gorsza nawet brak nawet ochoty do rozważenia implementacji.
    g] przykłady działań przeciwnych do ustaleń: a) zmniejszenie lekcji szkolnych w języku mniejszości, b)obowiązkowe wprowadzenie nauczycieli Litwinów do uczenia Polaków c).odmowa zapisu imion i nazwisk w oryginale, d) orzeczenia sądów o nielegalności podwójnych nazw miejscowości zamieszkałych w większości przez nie Litwinów itp.

    Oto wersja angelska braku wypełnienia praw Polaków na Litwie przedstawiona w raporcie EFHR:The summary of the Report::”The European Foundation of Human Rights’ (the ‘EFHR’) alternative report aims to highlight the protection of minorities since Lithuania’s ratification of the Framework Convention for the Protection of the Rights of National Minorities (the ‘FCNM’) on 17 February 2000 (the treaty came into force in Lithuania on 1 July 2000). This report also provides data and documents that might be useful in better assessing Lithuania’s compliance with its legal obligations under this treaty. It is to be emphasised that the criticism and praise it contains are offered in the hope of making Lithuania a stronger, more tolerant democracy fully respectful of its human rights obligations in respect to one of its more vulnerable members of society: its national minorities. Lithuania is the most ethnically homogeneous of the Baltic States, and becoming increasingly since independence, while the protection of national minorities in legal and practical terms is still not being fully implemented. One of the main conclusions of this Report: the position of minorities has generally – and unfortunately – not improved markedly since Lithuania’s independence gained in 1990 or the ratification of the FCNM on 17 February 2000 and Lithuania’s accession to the European Union in 2004. It is unfortunate because one would expect a trend towards increased compliance with Lithuania’s treaty obligations after ratification and the impact of more than 12 years of monitoring and recommendations by the FCNM’s Advisory Committee of Experts. As this alternative Report highlights, there has been a tendency in recent years for authorities to increasingly ignore the provisions of the FCNM and the recommendations of that treaty’s Advisory Committee, sometimes under the argument that it does not involve ‘real obligations’ and that its provisions are mostly programmatic. This has perhaps predictably led to a sense of impunity among officials, or at least an absence of any urgency, in complying with the commitments made by the Government of Lithuania when it ratified the Convention. As a result, there appears to be not only clear breaches of the country’s FCNM obligations, but more worryingly an increasing refusal of authorities to acknowledge or even to consider that their conduct needs to be measured by and comply with the standards set out in the FCNM in certain areas. The most obvious and recent example is the coming to an end of the 1989 Law on National Minorities in 2010; (as of 18 November 2013) the inability to agree on new legislation on the rights of minorities; the reduction in the number of courses allowed to be taught in minority languages and their mandatory replacement by the Lithuanian medium instruction; the continued refusal to recognize and use in most official activities non-Lithuanian names for citizens; court judgments against bilingual street signs in areas inhabited by national minorities in substantial numbers

Leave a Reply

Your email address will not be published.