48
Litewscy nacjonaliści atakują Samorząd rejonu wileńskiego

13_listopad_pikieta_1
image-61703

Uczestnicy pikiety żądali odrodzenia państwa litewskiego na Wileńszczyźnie Fot. Marian Paluszkiewicz

„Odrodzić państwo litewskie na Wileńszczyźnie” — głosiło hasło na jednym z plakatów uczestników wiecu, który się odbył wczoraj, 12 listopada, przed siedzibą Samorządu rejonu wileńskiego.

Nieliczna garstka pikietujących w liczbie około 40 żądała „równych praw dla wszystkich” i słuchała przemówień o rzekomo dyskryminacyjnej polityce względem ludności litewskiej na Wileńszczyźnie przeprowadzanej przez Akcję Wyborczą Polaków na Litwie. Jak się okazało, chodziło konkretnie o „ośrodek litewskości” — szkołę początkową w Werusowie (Veriškės) w rejonie wileńskim, która na mocy decyzji Samorządu rejonu wileńskiego w 2010 r. podległa reorganizacji i jako filia została dołączona do litewskojęzycznego Gimnazjum im. Giedymina w Niemenczynie.

— Dopiero otrzymałem petycję i dowiedziałem się, na jaki temat była pikieta — powiedział po pikiecie wicemer Jan Mincewicz, na ręce którego została złożona petycja. — Szkoły nikt nie zamyka, dzieci nadal będą w niej się uczyły, zostaje ona jedynie formalnie dołączona do większego gimnazjum w Niemenczynie jako filia. Chodzi też o oszczędzanie. Przyłączenie do większej szkoły polepszy sytuację mniejszej szkółki — będzie wspólny koszyczek. Nieprawdą jest też, jakoby szkoła w Werusowie jest samowystarczalna. Samorząd co roku dopłaca do koszyczka tej szkoły 30-40 tysięcy litów.

Na wiecu zabrał głos konserwatysta Mantas Adomėnas, który twierdził, jakoby Wileńszczyzna jest strefą, w której „prawo litewskie nie działa”, jako przykład podając słowa-hasła: używanie tabliczek i napisów, posługiwanie się językiem, poprzez praktyki wyborcze i na szkołach kończąc.
— Nie możemy tworzyć oddzielnych rezerwatów, w których nie działałoby prawo litewskie — mówił Mantas Adomėnas.

W szkole początkowej w Werusowie uczy się dzisiaj 10 uczniów oraz 16 dzieci w wieku przedszkolnym. Czyżby reorganizacja szkoły jest niezgodna z prawem?

„Nie — zwaśnieniu narodowościowemu”. Samorząd dopłaca do utrzymania nierentownej litewskiej szkoły  30-40 tys. litów rocznie Fot. Marian Paluszkiewicz
image-61704

„Nie — zwaśnieniu narodowościowemu”. Samorząd dopłaca do utrzymania nierentownej litewskiej szkoły 30-40 tys. litów rocznie Fot. Marian Paluszkiewicz

— Reorganizując szkołę w Werusowie wykonywaliśmy postanowienie rządu i zarządzenia Ministerstwa Nauki i Oświaty — powiedział wicemer Jan Mincewicz. — A więc wyrok sądu może być jedynie po naszej stronie, gdyż działamy zgodnie z prawem. Chodzi o to, że 14 listopada ma się odbyć kolejna rozprawa sądowa w sprawie tej szkoły. Wiec jest próbą wywarcia nacisku na decyzję sądu w tej sprawie.

Na pikiecie uczestnicy trzymali również plakaty z napisami: „Nie — segregacji narodowościowej, przeprowadzanej przez AWPL”, „Zdecydowane »nie« dla narodowościowego zwaśnienia”, „Równe możliwości — dla wszystkich”.

Uczestniczka pikiety, która się przedstawiła jako Rasa (nie ujawniła swego nazwiska), powiedziała, że przyszła żądać stworzenia warunków do funkcjonowania szkół litewskich.
— Szkoły litewskie są zamykane — twierdziła Rasa w rozmowie z „Kurierem”.

Na pytanie, jakie konkretnie szkoły są zamykane, Rasa odpowiedziała:
— Gdybym wiedziała, przygotowałabym odpowiedź na to pytanie.

— W petycji nie ma ani jednego zarzutu pod adresem AWPL, ani polskiej władzy — mówił Jan Mincewicz. — To jakieś pomieszanie z poplątaniem. Jakiś niepoważny ten wiec. Nie otrzymaliśmy o nim nawet uprzedniego zawiadomienia.

48 odpowiedzi to Litewscy nacjonaliści atakują Samorząd rejonu wileńskiego

  1. Jurgis mówi:

    Może jeszcze inne hasło:np “Nie zacierać i nie niszczyć polskości Wileńszczyzny”

  2. Staszek mówi:

    A może tak zgodnie z prawem oddać własność Polakom którą utracili na Litwie

  3. Anonymous mówi:

    Wileńszczyzna już nieraz udowodniła, że jest w kulturze, tradycji, zwyczaju i języku bardzo polska i zawsze pozostanie wierna tej polskości. To wynik setek lat dziejów tej ziemi.
    Musimy być lojalni wobec obecnie tu zaisntalowanego państwa i jesteśmy. Ale swoich praw będziemy się domagać do skutku i nikt nas nie zastraszy.

  4. Lubomir mówi:

    Może wszystkich polskich generałów nie uda się skrytobójczo wymordować i może jeszcze któryś z nich upomni się o Polskę Jagiellońską, o Wielką Polskę i o prawa Polaków, na prastarych ziemiach jagiellońskich.

  5. xawery mówi:

    Demonstrują, gdyż takie mają prawo. Ale żeby poświęcać temu “protestowi” tyle miejsca w KW?

  6. B. mówi:

    Niepotrzebnie post nr. 3 jest anonimowy. To bardzo mądra i słuszna pozycja:lojalność wobec państwa, którego jesteśmy obywatelami, i wierność własnej polskiej tożsamości. Wierność i walka o jej zachowanie i o należne nam prawa.
    Podpisuję się pod tą wypowiedzią obiema rękami.

  7. LT-PL mówi:

    Ci młodzi ludzie o nacjonalistycznych poglądach mogliby wziąć się do odrodzenia państwa lietuviskiego na Żmudzi a to w większości wsi i miasteczek hula wiatr i tylko staruszki siedzą na ławeczkach.
    Żądam odrodzenia państwa lietuviskiego na Żmudzi!!, przecież to przyjemne z pożytecznym a i nie wchodzi się w brudnych buciorach w czyjąś chatę.

  8. trybuna ludu mówi:

    Szanowny Kurierze! Nie przesadzajcie proszę z ostrymi tytułami, bo takie “atakowanie” to wprowadzi w błąd Waszych czytelników poza granicami Litwy. Zaczną nam kamizelki kuloodporne tu wysyłać. Nie opadajcie do poziomu garszwowsko-landsbergiskiej prowokacji.

  9. Wiln. mówi:

    “Rasa odpowiedziała:
    — Gdybym wiedziała, przygotowałabym odpowiedź na to pytanie.”
    Taka to była pikieta, że sami nie wiedzieli czego chcą. Ktoś kazał im przyjść to przyszli protestować przeciw “polskim” samorządom, szkołom, obecności polskości na rdzennie polskiej ziemi wileńskiej. To chyba taka letuviska moda się stała albo choroba jaka.

  10. Ali mówi:

    Trybuno Ludu ! Kto tutaj kogo atakuje ? Litewscy manifestanci Polaków z Wileńszczyzny, czy “KW” litewskich manifestantów ? Czy pikietę z hasłami ” odrodzić państwo litewskie na Wileńszczyźnie” zorganizowali dziennikarze “KW”, czy oni ją tylko opisują ? A może, tak jak życzy sobie xawery, “KW” nie powinien interesować się akcją mająca na celu doprowadzenie do litewskiego odrodzenia narodowego na Wileńszczyźnie ? Ostatecznie kto to powiedział, że przymiotnik “WILEŃSKI” w nazwie gazety zobowiązuje redakcję do pisania o wydarzeniach na Wileńszczyźnie ? Może wystarczą tematy pozalitewskie i pozawileńskie ? Sytuacja polityczna w Burkina Faso, olimpiada w Soczi, mistrzostwa świata w Rio de Janeiro i tym podobne ? Po co pisać o tym co wydarzyło się w Wilnie lub w Niemenczynie ? Szkoda czasu !

  11. Kmicic mówi:

    do trybuna ludu 8:
    to są fakty.

  12. Adam81w mówi:

    Żałośni obłudni ludzie. Dla nich dyskryminacją bałtolitiwnów jest to, że władze rejonu nie dyskryminują Polaków.

  13. trybuna ludu mówi:

    Ali, Kmicic, tak myślałem – przeczytaliście tylko tytuł artykułu.
    Znalazłem w słowniku języka polskiego synonimy słowa atakowanie, oto one: nacieranie, uderzenie, interweniowanie, najeżdżanie, molestowanie, szturmowanie, napadanie.
    Ani w treści samego artykułu, ani na fotografii autorstwa M. Paluszkiewicza nie znalazłem podobnych czynności dokonanych wobec Samorządu RW. Jest opisany natomiast marny pokojowy wiec w obronie litewskiej szkółki. Skąd takli głośny tytuł?
    Nie KW jest mi wrogiem, tylko prawda – przyjacielem.

  14. Adam81w mówi:

    Trybuna nie udawaj, że nie wiesz o co chodzi. Tytuł artykułu i cały artykuł jest uzasadniony. Ci szowiniści bałtolitewscy atakują samorząd rejonu wileńskiego sugerując, że w tym rejonie trzeba odradzać państwo litewskie bo jakoby tam go nie ma. Ergo w REJONACH GDZIE WŁADZE NIE CHCĄ TEPIĆ POLAKÓW NIE MA LITWY? Ergo ma być dyskryminacja Polaków bo wtedy tam będzie Litwa. Tych szowinistów nie obchodzi że w tym rejonie większośc to Polacy. Prawa tych obywateli im zwisają.

  15. Ali mówi:

    Trybuno Ludu ! Ten “marny pokojowy wiec” był pokojowy jedynie w formie. W treści już znacznie mniej. Było tam z całą pewnością “interweniowanie” w obronie szkoły nazwanej “ośrodkiem litewskości”,a zatem również w obronie rzekomo sekowanej przez samorząd kultury litewskiej, a także “molestowanie” samorządu wileńskiego, by zmienił swoją decyzję. Hasło “odrodzić państwo litewskie na Wileńszczyźnie” trudno uznać za pokojowe, nie mówiąc już o jego zasadności. Jest to hasło wybitnie agresywne w stosunku do samorządu rejonu wileńskiego, gdyż zawiera niebezpieczne podteksty. Czytelnicy takich haseł mogą przecież dojść do wniosku, że oto na terenie Republiki Litewskiej w samorządzie rejonu wileńskiego zagnieździła się polska V kolumna działająca na rzecz anihilacji państwowości litewskiej na tym terenie.
    Nie zawsze trzeba głośno krzyczeć, awanturować się, aby wyrażać słowami agresywne treści.

  16. trybuna ludu mówi:

    Ali I Adam81w, Brawo! Powtórzyliście słowo w słowo Garszwę, Landsbergisa i Songaiłę. Pokojowe polskie wiece w obronie polskich szkół też są napadem, molestowaniem i szturmowaniem wileńskiego Samorządu.Bo przecież jak Ali tak i Vytautas uważają “Nie zawsze trzeba głośno krzyczeć, awanturować się, aby wyrażać słowami agresywne treści”.
    Poziom żałosny.

  17. Wiln. mówi:

    To już zwyczajnie poniżające i niegodziwe.
    Jak można porównywać nasze batalie o zachowanie polskiego szkolnictwa czy polskie nadpisy (obok języka państwowego!) do jawnego występowania lietuviskich nacjonalistów o faktyczne zlikwidowanie polskości na Wileńszczyźnie (gdzie Polacy żyją od setek lat i do dziś są tu większością)?
    Albo podłość, albo prowokacja. Gdzie po naszej stronie jest ktoś pokroju jadowitego Garšvy czy fałszywego Landsbergisa?

  18. Ali mówi:

    Trybuno Ludu : Powtórzę raz jeszcze swoje zdanie : Nie zawsze trzeba głośno krzyczeć, awanturować się, aby wyrażać słowami agresywne treści. Co w tej opinii jest nieprawdziwego, żałosnego ? Czy nie zawiera prawdy ? Jeżeli nawet Landsbergis wyraża podobne opinie (chociaż wątpię,aby takimi akurat słowami, bo każdy formułuje myśli nieco inaczej), to znaczy, że w tej konkretnej sprawie nie ma racji ? Przecież to absurd ! Jeśli wspomniany Garsva będzie wywodził, że skoro dzisiaj jest czwartek, to jutro będziemy mieli piątek, a ja będę tego samego zdania, to poziom mojej wypowiedzi należy uznać za żałosny ? Tylko dlatego, że tak samo pomyślał Garsva ?
    Nie każdy wiec jest wykladnikiem agresji słownej, ale niektóre są. Wiec opisanych w tym artykule Litwinów, którzy twierdzą, że państwa litewskiego na Wileńszczyźnie nie ma ( bo trzeba je dopiero “odrodzić”) był z całą pewnością agresywny w swojej treści, niezależnie od tego co Garsva i Landsbergis mówią o wiecach w obronie szkół polskich.

  19. trybuna ludu mówi:

    Wiln., Nikt Samorządu rejonu wileńskiego NIE ATAKOWAł.Więc zaskakującym okazuje się ten ostry tytuł artykułu, który uważam za swoistą prowokację. O to właściwie mi chodziło w komentarzach.
    Nie mam pojęcia – całkiem jest możliwe, że ci uczestnicy wiecu, są litewskimi nacjonalistami, ale z relacji jaką przeczytałem wynika, że był to wiec pokojowy w obronie zamykanej lit. szkółki. Gdzie tu “atakowanie”? Podałem przykład, że nam by mocno bolało, gdyby nasze pokojowe wiece podobnie określaliby lit. nacjonaliści… Uważajmy zatem na określenia wydarzeń w tytule, gdyż większość forumowiczów(jak się okazuje)tylko to i czyta. Rozumiem że komuś tu na forum zależy na rozdmuchiwaniu napięcia i zaostrzaniu konfliktu. Wszystko powróci do nich samych bumerangiem – nie ma innej opcji.
    Najwyraźniej miał rację pewien internauta-etniczny Litwin, który to w komentarzach pod artykułem o ostatnich wydarzeniach przed Ambasadą RF w Warszawie napisał(podaję w oryginale nie poprawiając): Nacjonalizm – najkrótsza droga do straty kraju, wolnośyć i narodu. Ale nadal nie ma bliżej narodów na świate, niż Litwiny i Polaky. Nawet w nacjonalizme…

  20. swoj chłop mówi:

    trybuna ludu

    jaki nick taki i poziom myślenia Była kiedyś taka gazeta w Koronie Nie wiem czy jesteś Polakiem Litwinem czy…. W każdym normalnym kraju obok siebie mogą żyć rożne narodowości W celu zabezpieczenia tej słabszej części społeczeństwa tzw. mniejszość sa określone przepisy i dopoki władze je przestrzega jest spokój i wzajemny szacunek Postaw sie w roli Polaka gospodarza na Wileńszczyzna który zawsze ma bat nad głową i pomyśl kto szerzy nienawiść nieproszeni goście z Litwy Kowieńskiej czy gospodarze tej ziemi hojnie ofiarowanej przez Stalina Litwie w celu skłócenia na wieki Polaków z Litwinami

  21. trybuna ludu mówi:

    Swój chłop, Jak mówił kiedyś mój polonista: Objaśniłem im jeden raz, potem drugi…z trzeciego razu to już do samego dotarło, a im ani w kakuju 🙂
    Nie będę się więcej fatygował.
    P.S. Jestem Polakiem – gospodarzem Wileńszczyzny, ale mimo to odróżniam wiec od ataku

  22. zozen mówi:

    w KW widzę coraz silniejsze wpływy narodowców z Polski. To ich język.
    Kiedy nasza wileńska młodzież “patriotyczna” zacznie podpalać ambasady?

  23. Bogdan mówi:

    W Werusowie “ośrodek litewskości”? Znam tę miejscowość, bo w pobliżu miał gosppodarstwo wuj i u niego spędziłem całą wojnę. Nie słyszałem aby tam był choć jeden Litwin.

  24. Wereszko mówi:

    @ zozen, Listopad 15, 2013 at 01:23 –
    Kto,gdzie i kiedy “podpalił” ambasadę?
    Widzę,że antypolskie lewactwo dociera i tutaj.To ich język.

  25. Polka mówi:

    Super!Atkurkit Wielkie Księstwo Litewskie!

  26. Lubomir mówi:

    I pomyśleć, że Żmudzini, z których wywodzi się większość obecnych lietuviskich ultrasów, kochali w przeszłości Polskę równie szczerze jak Polacy z Mazowsza czy Śląska. Odrębny język nikogo nie drażnił, jak nie drażni nikogo gwara polskich Kaszubów czy dialekt Sycylijczyków we Włoszech. Rzecz jasna, za wyjątkiem Niemców o poglądach neonazistowskich lub euronazistowskich. Ci zawsze na bazie języków chcieli budować ‘nowe narody’.

  27. Lubomir mówi:

    Syndrom zbuntowanej prowincji?. Nacjonaliści litewscy zachowują się często jak buntujący się Dakowie czy Trakowie, wobec Rzymu. Wciąż postrzegają Polaków nie jako odwiecznych gospodarzy bądż współgospodarzy tych ziem, ale jako przedstawicieli imperium. Taki sposób myślenia to preludium do etnicznych czystek. Ale to przecież już było przerabiane w epoce hitlerowskiej tyranii i nikt przy zdrowych zmysłach nie dąży do podobnej konfrontacji. Chociaż czy nikt?. Jeżeli szaulisów nie uznano za egzekutorów strukturalnego ludobójstwa, to żyjący jeszcze zbrodniarze znów mogą podżegiwać młodych, którzy nie znają prawdziwej historii.

  28. miejscowy mówi:

    A cóż to Wileńszczyzna nie należy już dziś do państwa litewskiego, żeby wychodzić z takimi tępymi plakatami?

  29. Ja mówi:

    do Trybuna Ludu: słowo “atakują” nie musi oznaczać “przeprowadzają szturm z użyciem broni palnej”. Może chodzić – i w tym przypadku tak właśnie jest – o atak słowny, o ostrą krytykę, o stawianie poważnych zarzutów. Użycie tego słowa w tytule nie ma nic wspólnego z “garszwizmem”, jest to normalna praktyka dziennikarska. I nie bój się, nikt wam nie będzie z Polski przysyłał kamizelek kuloodpornych. W polskich gazetach również zdarzają się tytuły typu “PO atakuje PiS” czy “PiS atakuje PO” i wszyscy zdają sobie sprawę z faktu, że nie chodzi o wojnę domową, o uliczne zamieszki, ani o bójkę w Sejmie, tylko o silną, zmasowaną krytykę. Nikt nie uważa takich tytułów za wprowadzanie w błąd czytelników, ani nie dopatruje się w nich prowokacji. Dlatego twoja krytyka KW jest bezzasadna.

  30. Lubomir mówi:

    Smutni jacyś ci młodzi Litwini. Sprawiają wrażenie jak gdyby żyli w czterdziesto jedno milionowej Wielkiej Polsce i nie podobało im się, że są trzech milionową mniejszością językową i etniczną. Świadomość, że między Polakami a Litwinami, nie ma już szlabanów granicznych najwyraźniej niepokoi Litwinów, a przynajmniej tą ekstremę, przedstawioną na fotografii. Brak wyraźnych granic niepokoi również Niemców na Pomorzu Przednim, w Roztoce i na wyspie Rugia. Te tereny w przeszłości były już administrowane przez Państwo Polskie. Były to czasy króla Bolesława Krzywoustego.

  31. Jurgis mówi:

    Trochę zmieniłbym hasło widoczne na zdjęciu na ……”odgrodzić państwo litewskie na Wileńszczyźnie”

  32. Kris mówi:

    Każda akcja rodzi reakcję. Odpowiedzią na takie szowinistyczne demonstracje będzie dążenie do Autonomii Wileńszczyzny. Im szybciej tym lepiej. W każdym cywilizowanym kraju mniejszości mają swoje prawa tylko nie w faszystowskiej lietuvie.

  33. czytelnik GW mówi:

    do 29.
    ” Litwini nie są skłonni przyznać się do skali swego udziału w Holokauście – powiedział dr Efraim Zuroff, dyrektor izraelskiego biura Centrum Wiesenthala. Centrum wydało oświadczenie w reakcji na litewski raport na temat udziału Litwinów w mordowaniu Żydów. – Litwini brali udział w Holokauście, ale nie na taką skalę, o jakiej mówi dyrektor biura Efraim Zuroff – odpowiada Alfredas Rukszenas, litewski historyk, współautor raportu.
    W 2009 roku portal Wspólnoty Litewskich Żydów w Izraelu opublikował listę 4233 Litwinów oskarżanych o udział w rozstrzeliwaniu Żydów. Raport Centrum Badań Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy, do którego odnosi się Centrum Wiesenthala, został przygotowany w odpowiedzi na tę listę. W raporcie stwierdzono, że ci, którzy uczestniczyli w tych zbrodniach, robili to głównie z tego powodu, że takie mieli rozkazy.

    Jak wskazuje historyk Alfredas Rukszenas, raport potwierdził udział 2055 Litwinów zaangażowanych w Holokaust. Liczbę zakwestionowało Centrum Wiesenthala. Efraim Zuroff twierdzi, że rzeczywista liczba jest przynajmniej pięć, jeśli nie dziesięć razy większa. – Osobiście nie interesuje mnie to, co mówi Zuroff, ale przede wszystkim należałoby zapytać go, w oparciu o jakie dane twierdzi, że Litwini masowo uczestniczyli w mordowaniu Żydów podczas Holokaustu – mówi Rukszenas.

    Centrum Wiesenthala krytykuje litewskich historyków, cztery główne zarzuty

    Dr Zuroff, który jest dyrektorem biura Centrum Szymona Wiesenthala w Jerozolimie i specjalistą od historii Holokaustu na Litwie, zdecydowanie odrzucił wnioski opracowane przez litewskich historyków i oskarżył władze Litwy o “systematyczną próbę umniejszania roli Litwinów w masowym mordowaniu Żydów podczas Holokaustu”.

    Badacz zwraca uwagę na cztery najważniejsze, jego zdaniem, kwestie w litewskiej narracji o Holokauście. – Po pierwsze, zaprzeczają oni fali przemocy, która przetoczyła się na samym początku wojny, zanim jeszcze niemieckie wojska zajęły

    Litwę – mówi. Chodzi o okres czerwiec – lipiec 1941 roku, gdy wojska sowieckie wycofywały się z Litwy, a na ich miejsce wkraczała niemiecka armia.

    100 tys. ludzi wymordowanych przez litewską policję

    – Po drugie, rząd w Wilnie ukrywa fakt, że Litwini odegrali bardzo ważną rolę w dokonywaniu mordów – twierdzi Zuroff.

    Przypomina, że na Litwie powstały 22 pomocnicze bataliony policji, z których dziewięć było zaangażowanych w mordowanie Żydów, w tym na terenie lasu w Ponarach pod Wilnem, gdzie w latach 1941-1944, Niemcy, wspomagani przez ochotnicze oddziały litewskie, wymordowali ok. 100 tys. ludzi. Wśród nich było około 60-70 tys. Żydów, kilka tysięcy Polaków – inteligencji wileńskiej, żołnierzy AK, a także Romów, Rosjan, Litwinów.

    – Nigdy tego nie zapomnę. W czerwcu 1991 roku w Ponarach, miejscu wymordowania dziesiątek tysięcy Żydów, odbywało się odsłonięcie monumentu ufundowanego przez Żydów z Izraela, które skończyło się awanturą o napisy – opowiada Zuroff. Napisy, w czterech językach – po litewsku, hebrajsku, rosyjsku i w jidysz – różniły się od siebie. – Litwini nie zgodzili się napisać po litewsku i rosyjsku, że Żydzi byli mordowani przez nazistów i ich lokalnych pomocników. Napisali to tylko po hebrajsku i w jidysz – wyjaśnia.”

  34. Jurgis mówi:

    do czytelnik GW, Listopad 24, 2013 at 12:45 .Niestety oficjalne i uporczywe stanowisko litewskie jest aby nie przyznawać się do kolaboracji z faszystami i do współudziału w zbrodni w Ponarach.Nawet w czasie wizyty Prezydenta Izraela Szymona Peresa tą wstydliwą kartę historii przykryto milczeniem.Ze strony litewskiej są tylko
    przebąkiwania o udziale jakiś nieokreślonych “miejscowych” w mordowaniu Żydów i schlebianie o wiecznej obecności Żydów na Wileńszczyźnie. W Święcianach gdzie egzekucję Polaków wykonali Litwini zmieniono nazwiska Polaków na tablicy informacyjnej na zlitewszczone co ukrywa sprawców zbrodni a z ich ofiar robi Litwinów. Zresztą przeciwnie do oficjalnej wersji w której Polaków na Litwie nigdy nie było i wszystkie cuda architektury w Wilnie są dziełem Litwinów lub bliżej nieokreślonych twórców [których nazwiska zostały pousuwane z zabytków jeśli nie udało się ich zlitwinizować aby zatrzeć ślady polskości].

  35. Kmicic mówi:

    charakterystyczne jest to zwalane winy na Polaków – ,,..że Żydzi byli mordowani przez nazistów i ich lokalnych pomocników..,, – lokalni -miejscowi to przecież Polacy Żydzi;
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,15001770,Centrum_Wiesenthala__Litwini_umniejszaja_swoj_udzial.html?lokale=war

  36. Wereszko mówi:

    @ Kmicic, Listopad 24, 2013 at 17:24
    W tym artykule czytam:
    “W czerwcu 1991 roku w Ponarach, miejscu wymordowania dziesiątek tysięcy Żydów, odbywało się odsłonięcie monumentu ufundowanego przez Żydów z Izraela, które skończyło się awanturą o napisy – opowiada Zuroff. Napisy, w czterech językach – po litewsku, hebrajsku, rosyjsku i w jidysz – różniły się od siebie. – Litwini nie zgodzili się napisać po litewsku i rosyjsku, że Żydzi byli mordowani przez nazistów i ich lokalnych pomocników. Napisali to tylko po hebrajsku i w jidysz – wyjaśnia.”

    Zwróć uwagę,że Żydów nie razi tekst o tym,że mordowali “naziści i ich lokalni pomocnicy” lecz to,że lietuvisy nie zgodzili się na taki tekst w jęz.lietuviskim i rosyjskim.Młody Żyd dziś stojący przed pomnikiem myśli sobie: No tak,naziści – czyli Polacy,no bo wiadomo “polskie obozy koncentracyjne”. A “lokalni pomocnicy”? Też sprawa oczywista – wtedy na Wileńszczyźnie,to oczywiste,miejscowymi byli przecież Polacy.Wniosek prosty: to Polacy mordowali Żydów w Ponarach. I o to chodzi Żydom,tylko o to!

  37. Lubomir mówi:

    Niemcy od początku powstania państwa Izrael, zbroją to państwo. Wszystko, od okrętów podwodnych ‘Dolphin’- po wozy opancerzone do walki z partyzantką miejską typu ‘Fuchs’, było i jest produkowane przez niemiecki przemysł zbrojeniowy i finansowane głównie przez niemieckich podatników. Zatem Izraelczycy mają być za co wdzięczni Berlinowi. Za taką przysługę można zapomnieć o pewnych historiach i przerzucić je na ofiary niemieckich zbrodniarzy i ludobójców. To wszystko ma właśnie miejsce. A przecież teoretycznie nie ma przedawnienia na zbrodnie niemieckich i austriackich hitlerowców a także ich lietuviskich, banderowskich czy własowskich konfidentów.

  38. LT-PL mówi:

    do czytelnik GW
    “.. że Żydzi byli mordowani przez nazistów i ich lokalnych pomocników…”

    Jeszcze raz protestuję przeciwko ordynarnemu kłamstwu,że polskich Żydów, Polaków… mordowali w Ponarach naziści i ich lokalni pomocnicy. Wilno i Wileńszczyzna w okresie wojny były praktycznie z punktu widzenia narodowościowego polsko-żydowskie ( po odrzuceniu napływowej administracji okupacyjnej),więc mówienie, pisanie o lokalnych pomocnikach ma wydźwięk taki,że Ponarach mordowali Żydzi, Polacy a to przecież nie jest prawda.

  39. Wereszko mówi:

    Podobno są w Lietuvie jacyś mądrzy ludzie z którymi można rozmawiać.Ale GDZIE oni są? Czy ktoś słyszał np. o proteście lietuviskich ałtorytetów wobec napisu “mordowali w Ponarach naziści i ich lokalni pomocnicy”?

  40. Lubomir mówi:

    W sprawie ‘Kłamstw Ponarskich’ powinna zająć oficjalne stanowisko Komiska Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu i Instytut Pamięci Narodowej. Gdzie oni są?. Specjalizują się wyłącznie w jakiejś jednej jedynej zbrodni czy może przeszli do biznesu?.

  41. Czes Polska mówi:

    Drodzy czytelnicy,przeczytałem ten artykuł i naprawdę nie wiem o co chodzi tym protestującym. Na Litwie wszelkie objawy Polskości są dyskryminowane, taka polityka żadu, u nas w Polsce głównie zachodniej województwo opolskie sa nazwy miejscowości w języku polskim i niemieckim. Nie podoba mi się to bo żyjemy w Polsce ale nikt przeciwko temu u nas nie demostruje…

  42. LT-PL mówi:

    Nie wiem z jakich źródeł korzysta dr Zuroff ale wg danych Litewskiego Archiwum Państwowego ( Lietuvos centriniame valstybiniame archyve-LCVA), f.R-691, ap.1, b.28,l.63. wynika,że w latach 1941-1944 powstało 36 batalionów policyjnych. Nosiły one numery 1.-15., a w 1942r. przydzielono im jeszcze dodatkowo numery 251.-265.
    I jeszcze jedno. W Ponarach nie zamordowano kilka tysięcy Polaków, a 20 tysięcy- kwiat polskiej młodzieży, inteligencji, naukowców.

  43. Ryszard mówi:

    Można mówić o odrodzeniu czegoś co istniało, na Wileńszczyźnie istniało państwo polskie a nie litewskie. W tym sensie jestem za odrodzeniem. Litwinów przed wojną prawie wcale tu nie było. Sprowadzeni i osadzeni zostali tu prawem kaduka przy pomocy Whermachtu i Armii Czerwonej. I to jest właśnie okupacja wileńszczyzny. Zachowywali się w czasie wojny i zachowują się dotąd jak okupanci. Wynaradawianie ludności, rugowanie z ziemi i własności, represje za wszelkie przejawy polskości, zasiedlanie przez napływową ludność, manipulacja okręgami wyborczymi, antypolska propaganda w mediach, popieranie szowinistów litewskich, uchwalanie antypolskich ustaw, ignorowanie standartów europejskich i podpisanych umów międzynarodowych. Coraz wyraźniej widać, że jedynym wyjściem dla zachowania tożsamości narodowej wileńszczyzny jest autonomia. Władze litewskie niestety nie dojrzały jeszcze do zrozumienia podstaw demokracji i trudno na to liczyć w przyszłości. Polska powinna prowadzić twardą i stanowczą politykę wobec władz litewskich. Ma takie możliwości i powinna to robić, właśnie w interesie Wilniuków. Na prymitywizm szowinistów i faszystów działa tylko stanowczość i siła.

  44. LT-PL mówi:

    Już latem 1941 roku wykorzystując kadrę przedwojennego Związku Strzeleckiego( Lietuvos Sauliu Sajunga)stworzono 24 bataliony liczące w sumie 250 oficerów oraz ok.13 tysięcy podoficerów i szeregowych, ubranych w uniformy armii republikańskiej, tak więc lietuviskie siły policyjne skierowane do mordowania Polaków i Żydów na terenie Lietuvy, Wileńszczyzny, Białorusi i Ukrainy były liczniejsze, niż dzisiejsza armia niepodległej LR.

  45. mazur mówi:

    Lubomir ty faszysto, jezyk kaszubski to nie gwara, na inne twoje bzdury nie mozna po prostu odpowiedziec. Probujesz tylko obrazac nazywajac np. Litwinow Lietuwasami. Mocny jestes tylko w gebie. Ciekawe co ciebie z RP laczy?

  46. Kindziuk mówi:

    hehe…co ja widzę..
    Kmicic powołuje się na wyborczą. Z Nowym Rokiem!:)

Leave a Reply

Your email address will not be published.