14
Szczyt PW — czeka nas sukces czy porażka?

28_front
image-62019

Polityczne ambicje naszych liderów i ich marzenia o sukcesie szczytu legły w gruzach Fot. Marian Paluszkiewicz

Z racji litewskiego przewodnictwa w UE nasz kraj jest gospodarzem szczytu. Wilno więc stoi przed jednym z największych w swojej najnowszej historii wyzwaniem politycznym, a faktycznie już tylko logistycznym.

Polityczne ambicje naszych liderów i ich marzenia o sukcesie szczytu legły w gruzach po tym, jak Ukraina wstrzymała negocjacje w sprawie umowy stowarzyszeniowej z UE. Podpisać umowę przewidywano właśnie w Wilnie.

Na przysłowiowe otarcie łez rozczarowanych polityków w Wilnie zostaną parafowane umowy stowarzyszeniowe z Gruzją i Mołdawią. Zdaniem analityków, te dwa państwa nawet razem nie mają ani znaczenia, ani wagi dla integracji europejskiej, co ukraińskie aspiracje proeuropejskie.
W Wilnie jednak nie tracą nadzieję na sukces na szczycie Partnerstwa Wschodniego. W środę minister spraw zagranicznych Linas Linkevičius oświadczył, że w razie zmiany ukraińskiej pozycji Unia Europejska jest gotowa negocjować w Wilnie podpisanie umowy stowarzyszeniowej.

— Jeśli nastąpi zmiana sytuacji i Ukraina powie „Tak, chcemy”, to zbierzemy się pilnie i będziemy rozmawiali o tym, co możemy zrobić w tej sytuacji. Jeśli zajdzie taka potrzeba, to jesteśmy gotowi do organizowania niezbędnych posiedzeń — powiedział w środę dziennikarzom minister Linkevičius. Nie wykluczył też możliwości, że umowa stowarzyszeniowa zostanie jednak przez Ukraińców podpisana.
Pewnym optymizmem naszych polityków napawają też sygnały ostatnio przesyłane z Kijowa.

W środę również ukraiński premier Mykoła Azarow oświadczył, jego kraj wciąż jest zainteresowany podpisaniem dokumentu stowarzyszeniowego z Unią. Zapewnił też, że prace przygotowawcze nad umową „nie zostały przerwane ani na chwilę”. To, co za granicą odebrano jako wycofanie się z podpisania umowy, czy też wstrzymanie negocjacji w tej sprawie, Azarow nazwał „pauzą”. I, jak wyjaśnił, pauza jest potrzebna do dopracowania szczegółów porozumienia z Unią.

Wcześniej, po rozmowie tel

efonicznej ukraińskim prezydentem Wiktorem Janukowyczem, nasza prezydent Dalia Grybauskaitė oznajmiła, że Ukraina nie podpisze umowy i robi to pod presją Kremla, który aktywnie sprzeciwia się europejskiej integracji Ukrainy. Żeby zniechęcić Ukraińców do europejskich aspiracji, władze rosyjskie stosują taktykę kija i marchewki — w razie podpisania umowy grożą władzom w Kijowie wprowadzeniem sankcji gospodarczych, a nawet zerwaniem współpracy gospodarczej w ogóle, zaś w razie odstąpienia od umowy obiecują Ukraińcom wielomiliardowe kredyty oraz preferencje cenowe w sprzedaży rosyjskich surowców energetycznych na Ukrainę.

Zdaniem wielu obserwatorów, ta rosyjska taktyka okazała się skuteczną, bo skutecznie zniechęciła władze Kijowa do umowy stowarzyszeniowej z Unią. Pojawiają się też opinie, że to sam Kijów rozgrywa sytuację i ją wykorzystuje do wynegocjowania z Brukselą najlepszych warunków, na jakich umowa zostanie podpisana. Głównie chodzi o pieniądze, czego w negocjacjach z unijnymi politykami Kijów nie ukrywał od dawna. Wymieniano nawet kwoty, jakie przekonałyby władze w Kijowie do stowarzyszenia z Unią — 20 mld dolarów amerykańskich potrzebnych niezwłocznie Ukrainie na podtrzymanie znajdującej się w złym stanie sytuacji gospodarczej i rekompensowanie ewentualnych strat w razie odwetu gospodarczego ze strony Rosji.

Premier Ukrainy, również wcześniej, mówił też o kwocie 150 mld USD, jakich jego kraj będzie potrzebował w ciągu najbliższych 10 lat na przeprowadzenie reform politycznych i gospodarczych wynikających z umowy stowarzyszeniowej.

W odpowiedzi od unijnych polityków Ukraińcy usłyszeli, że mogą liczyć na 1 miliard dolarów pomocy po podpisaniu umowy stowarzyszeniowej. Oferta ta jeszcze bardziej zniechęciła Kijów do negocjacji z Unią, a prezydent Janukowycz nazwał ją „jałmużną”, której Kijów nie potrzebuje.
Dynamiczny rozwój sytuacji wokół u

janukowicz 28
image-62020

Wiktor Janukowycz Fot.archiwum

mowy stowarzyszeniowej z Ukrainą może świadczyć, że za kulisami i oficjalnymi oświadczeniami wciąż trwają napięte negocjacje, a raczej targ o europeizację Ukrainy. Wczorajszy ton prezydenta Janukowycza wobec Rosji może dowodzić też, że unijnym negocjatorom, przynajmniej na razie, udaje się przekonać władze w Kijowie do przystąpienia stowarzyszeniowego do UE. W środę prezydent Ukrainy ostro skrytykował rosyjską politykę handlową wobec Ukrainy i oświadczył, że jego kraj będzie nadal zmniejszać objętości zakupu rosyjskiego gazu, żeby zmusić Rosję do zmniejszenia cen na gaz, które dla Ukrainy są jedne z największych w Europie.

Ukraińskie władze znajdują się również pod presją społeczeństwa, bo od tygodnia w ukraińskich miastach nie milkną protesty przeciwko wycofania się Ukrainy z umowy stowarzyszeniowej. Główny wiec — Euromajdan — odbywa się w Kijowie na Placu Niepodległości, gdzie przed laty odbywała się Pomarańczowa Rewolucja. Wczoraj zwolennicy ukraińskiej eurointegracji oświadczyli o zjednoczeniu swoich sił ponad rozbieżności polityczne. Z ostatnich badań opinii społecznej wynika również, że większość (41 proc.) Ukraińców chce stowarzyszenia z Unią, a nie z Rosją (33 proc.).

Póki Ukraińcy protestują u siebie, a w korytarzach Moskwy, Kijowa i Brukseli trwają zmagania polityczne o przyszłość Ukrainy, Wilno tymczasem przygotowuje się na przyjęcie licznych delegacji ze wszystkich krajów unijnych oraz objętych Partnerstwem Wschodnim. Już od środy w centrum Wilna oraz na trasie z lotniska do centrum są ograniczenia w ruchu, które potęgują korki. Od środy do piątku przewidziano wiele imprez kulturowych, dyskusji, a przede wszystkim spotkań politycznych. Najważniejsze z nich — robocza kolacja uczestników szczytu — odbędzie się w czwartek w Pałacu Władców.
W szczycie weźmie udział ponad 1 500 członków zagranicznych delegacji i akredytowanych dziennikarzy.

14 odpowiedzi to Szczyt PW — czeka nas sukces czy porażka?

  1. Lubomir mówi:

    Coś słabo wykorzystywane są już istniejące koalicje państw europejskich. Np nie widać praktycznego pożytku z istnienia Inicjatywy Środkowoeuropejskiej. A przecież np włoskie technologie przemysłowe czy wojskowe mogłyby ożywić polski, litewski czy węgierski rynek pracy. Akurat w Trieście, gdzie mieści się siedziba Inicjatywy Środkowoeuropejskiej odbył się w tych dniach nie Szczyt Państw Śródziemnomorskich, Bałtyckich i Adriatyckich, ale Szczyt Włochy – Rosja. Czyżby unifikacja polegała na wzajemnym unikaniu siebie?.

  2. Polak z Polski mówi:

    W przypadku Ukrainy chodzi dokładnie o to samo co w przypadku Polski.O RYNEK ZBYTU.
    80 milionów klientów.
    Trzeba będzie tylko tak jak w Polsce wykończyć ukreaińcom ich przemysł,wykupić ich zakłady(Ukraińcy tak jak Polacy będą myśleli,że to po to,żeby je zmodernizować i dać pracę ukraińcom,tymczasem celem będzie zarżnięcie ich gospodarki,bo Niemcom konkurencja niepotrzebna),potem je pozamykać i bedzie Ukrainiec kupował tak jak Polak niemiecki cukier taniej niż swój własny.

    Produkty ukraińskie nie wytrzymują porównania z unijnymi,mogą być atrakcyjne dla Rosjan.
    Ukraina stowarzyszona z UE skończy tak jak my,sprzedany kraj,rozwalony przemysł,stocznie ledwo przędą.

    Niemcom zwłaszcza,i reszcie też potrzebny jest kolejny uzależniony kraj,który będzie dużo kupował i dźwigał ich gospodarki do góry w czasach kryzysu.
    Dlatego UE zgodzi sie na wiele,żeby go przejąć.Stąd te zwlekanie i „ostatnie szansy na podpisanie umowy”.

    A Janukowycz chce za dużo kasy.
    W UE rządzi kapitalizm.
    Im potrzebny frajer który będzie przynosił kasę w zębach a nie kraj,którego trzeba będzie utrzymywać za unijną kasę.

  3. Lubomir mówi:

    Re: Polak z Polski Ma Pan sto procent racji. Obserwowaliśmy właśnie ten proces europejsko-niemieckiej ‚pomocy dla Polski’. To było szybkie przekształcanie państwa producenckiego w kraj konsumencki. Przekształcanie dynamicznego eksportera – w importera niemieckich staroci i niemieckich nadwyżek produkcyjnych. Niemcy dyplomatycznie i medialnie izolują swoją potencjalną ofiarę, a potem robią z nią co chcą. Im mniej niemieckich komisarzy w Europie, tym lepiej dla wszystkich państw i narodów europejskich. Niemiecki komisarz jest o wiele bardziej przebiegły od dawnych komisarzy z Kraju Rad. Rzecz jasna ta przebiegłość jest na rzecz ‚niemieckiej Europy’ a nie Wolnej Europy, nie Europy Ojczyzn.

  4. Warmiak mówi:

    Panowie. Bardzo proszę, z litości dla prawdy, o posługiwanie się faktami. Ukraina to nie „80 milionów klientów” ale 45 455 tys.
    Polska gospodarka, w okresie od wstąpienia do UE zwiększyła swój eksport z 43 449 mln.EURO na koniec 2002 r. do 182 718 mln. EURO na koniec 2012 r.
    Odnoszę wrażenie, że nie jestem na forum KW, ale propagandówce PiS-u.
    jeśli jest wam bliski model bez wrednych kapitalistów i niemieckich komisarzy to zapraszam do batki Łukaszenki.

    http://www.exporter.pl/zarzadzanie/11statystyka.html

    http://www.stat.gov.pl/gus/5840_737_PLK_HTML.htm

  5. xawery mówi:

    Polak z Polski:
    Naprawdę uważasz, ze ” W UE rządzi kapitalizm”?
    Mógłbyś rozwinąc tę myśl?

  6. też Wilniuk mówi:

    Warmiak- tak to już dzisiaj jest że byle kto-byle jak i byle co plecie.A Ukraina i Ukraincy są jak nie dojrzały owoc który zwyczajnie musi poleżeć na słońcu aby dojść,

  7. Kmicic mówi:

    Lubomir;
    piszesz prawdę

  8. Warmiak mówi:

    do 5.
    „A Ukraina i Ukraincy są jak nie dojrzały owoc który zwyczajnie musi poleżeć na słońcu aby dojść”

    Znakomite porównanie. GRATULUJĘ !!!

  9. Polak z Polski mówi:

    Do 5 xavery

    W UE rządzi pieniądz,jesli tak wolisz.
    UE to ciekawy twór.
    Daje kasę to prawda,ale nie za frajer.Dostajesz,ale też i dajesz
    Ale też nie byle komu UE daje kasę.
    Tylko swoim członkom.
    Ukraina członkiem UE nie jest i nie ma żadnych praw domagać się czegokolwiek.

    Zauważ,co Ukrainie zaoferowano.
    STOWARZYSZENIE z unią europejską.

    Nie członkostwo,nie.
    Oczywiście na takie coś jest za wcześnie,Ukraina nie spełnia warunków,ale z drugiej strony to bardzo wygodne.

    Zastanawia mnie co to oznacza.
    Moim zdaniem,choć się mogę mylić to stowarzyszenie oznaczałoby np.zniesienie bariery celnej miedzy UE a Ukrainą,co jest o tyle realne,że Ruscy proponują dokładnie to samo-unię celną z Rosją,Białorusią i jeszcze jenym tam krajem.
    To z kolei dałoby taki efekt,że ceny na produkty unijne by spadły i unia mogłaby pchać swoje produkty na Ukrainę,która nie mogłaby z nimi konkurować,jakościowo na pewno,a cenowo z dużym pradopodobieństwem.
    Ukraina nie ma co do UE wysyłać za to UE będzie tam pchało wszystko-od wiertarek do pampersów.
    Marketów będzie tam więcej niż Polsce.Castoramy,Media Markty,Lidle.
    Jeśli Ukraina mogłaby cos wysyłać do UE to surowce,ale to UE też nie przeszkadza.

    Ale Janukowycz przegiął pałę i zażądał 150 czy 200 miliardów euro.
    UE na to nie pójdzie.
    Po pierwsze nie po to chce mieć Ukrainę w zasięgu,żeby ładować w nią kasę,tylko jeśli da kasę to z gwarancją korzyści.

    Po drugie Ukraina jest niestabilna i to nie daje żadnej gwarancji jej ewentualnego zwrotu(tej kasy),bo Ukraina może jej po prostu zwyczajnie nie zwrócić.
    Te 200 miliardów Euro niczego UE nie gwarantuje.Janukowycz może umowe podpisać,kasę wziąć,a umowę zerwać.
    Żaden problem,on nie ma mentalności Anglika czy Niemca tylko Ruska i zrobi wszystko dla zachowania stołka,bo jak go straci to może wylądować gorzej niż Tymoszenko.Tylko władza da mu gwarancję nietykalności.
    On już myśli o wyborach w 2015r,po co mu jakaś UE.W pierdlu będzie może świętował?
    Syn Janukowycza jest podobno najbogatszym człowiekiem na Ukrainie.
    Oczywiście stanowisko tatusia nie ma nic do tego (sarkazm).
    Obaj by pewnie w pierdlu skończyli.

  10. Polak z Polski mówi:

    Zresztą cała nasza polityka wobec tego kraju to błąd.Ukraine należy zostawic sama sobie i się od niej kompletnie odizolować.

    Właśnie czytam ukraińskie forum a tam w zakładce Polska dużo pytań-jak wyjechać do Polski z całą rodzinę i dziećmi itp.itd.

    Jak uzyskać zezwolenie na pobyt.

    Jak zarejestrować auto tak,żeby na polskich blachach jeździć na Ukrainie,bo taniej i polska SG sie nie czepia,bo nie umie ich rozpoznać.

    Nawet od jakiego polskiego operatora komórkowego wziąć kartę,żeby taniej gadać(rejestrują się w polskich sieciach komórkowych przy granicy,żeby podpiąć się do polskich nadajników i nie płacić roamingu).

    Zamiast skoncentrować się na tym co zrobić żeby nam było lepiej,ściągamy Ukraińców,bo tak taniej.I w wykształcenie nie trzeba inwestować.Wszystkim robimy dobrze tylko nie sobie i wszyscy się na nas wieszają.

  11. Polak z Polski mówi:

    W ogóle jak czytam te wszystkie fora to mam wrażenie,że Polska jest jednym wielkim urzędem pracy dla Ukraińców,Białorusinów czy Ruskich.
    A niektórym to się tak w d… poprzewracało,że wręcz myślą,że wysiądą na dworcu w Warszawie,krzykną:Ja z Ukrainy i za 5 minut będzie miał legalną ,lekką pracę ,za 3 tyś.złotych na rękę.
    Nawet nie ukrywają,że jada do Polski,żeby Polaka wyrzucili z pracy a jego przyjęli(a Polak moze sobie zdechnąć,byle by Ukrainiec miał za co tutaj żyć).

    Na przykład:
    Pytanie:

    „В первую очередь оцените свои шансы на работу.”

    Odpowiedź

    „в чем я вижу мои конкурентные способности перед теми же поляками в получении работы, так это знание русского и украинского языков, если компания ориентирована на сотрудничество и сбыт в страны СНГ то думаю им нужны такие люди”

    Czyli już taki Ukrainiec kombinuje jak wykorzystać fakt,że Polak z reguły nie zna języków wschodnich a np.tylko angielski,żeby go we własnym kraju wysiudać z pracy i zająć jego miejsce(ładnie to konkurencyjnością jeszcze nazywa).

    A jak takiemu na Ukrainie źle?
    Niech sam napisze-oddajmy mu głos

    „Мне почти 24, знаю украинский, русский и английский, проработал около 2-х лет в иностранных компаниях в отделах ВЭД (организация поставок, больше импорт, имею неплохие знания в закупочной логистике, сейчас так же изучаю маркетинг) имею зп около 800$(не много, но есть переспективы роста), личное жилье, авто”

    Nieźle co?

    Zobaczmy czego nasz ukraiński imigrant pragnie

    „Моя девушка учится сейчас в Польше, заканчивает магистратуру(учеба на английском в Лазарском) и хочет еще получить карту поляка, после конца обучения собирается либо пойти на работу либо поступить на еще одно образование, в этот раз на польском языке. И собственно предлагает мне ехать к ней, искать там работу и строить жизнь там – спрашиваю есть ли шансы, после изученя польского, найти в Варшаве работу на должность менеджера с зарплатой (не меньше чем сейчас) которая бы позволяла снимать жилье ну и прокормить себя? Стоит ли предварительно закончить какое то образование в самой Польше?”

    Od razu menadżerem chce taki zostać,przecież on z Ukrainy ,nalezy mu się jak psu zupa.

    A dobrze im tutaj,bardzo dobrze-najchętniej nas by z Polski deportowali i zajęli nasze miejsce.

  12. xawery mówi:

    Polak z Polski:
    Zgoda, UE to ciekawy twór, ale stwierdzenie, że rządzi tam kapitalizm, jest nadużyciem. ^_^ cya.

  13. Polak z Polski mówi:

    Do 12

    Drogi Xawery

    Jeśli światem nie rządzi pieniądz,to co nim w takim razie rządzi????

    Po co UE Ukraina??

    Przecież nie po to,żeby wprowadzić tam demokrację ,cywilizację i poszanowanie praw człowieka???

    Jakoś nie mogę uwierzyć,że UE tak boleje nad losem tego biednego kraju i losem Tymoszenko w szczególności.

    Na pewno w jakimś sensie się z nią solidaryzują,ale gdyby o to chodziło to by ją poświęcili.

    Ba,ona sama kazała by im ją poświęcić.
    Ona chce Ukrainy w UE nawet za cenę własnego życia pewnie.

    Ba,w Polsce prawdziwego celu nawet się nie ukrywa.

    Określenie „ukraiński rynek zbytu” padało dzisiaj w radiu(jechałem autem i słuchałem) chyba ze 20 razy w wiadomościach.

    jak masz dostęp słuchaj w polskim radiu analiz i relacji.
    Zobacz co się tam podkreśla-nie będziesz długo czekał-ten temat w Polsce wałkowany jest bez przerwy-ten pojedynek Putin-UE cały kraj ogląda,bo to jak walka Kliczki z Adamkiem-cóż za emocje.

  14. xawery mówi:

    Polak z Polski:
    lol
    Nie bardzo już wiem, o czym piszesz, ponieważ twoje dywagacje mnie przerastają. cya.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.