14
Przekonać nieprzekonanych — misja okazała się niemożliwą

Unijni przywódcy odrzucili propozycję prezydenta Ukrainy Janukowycza, by zapłacić za umowę stowarzyszeniową             Fot ELTA
image-62097

Unijni przywódcy odrzucili propozycję prezydenta Ukrainy Janukowycza, by zapłacić za umowę stowarzyszeniową Fot ELTA

Misja przekonania ukraińskiego prezydenta Wiktora Janukowycza do podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską okazała się niemożliwą.

Do ostatniej chwili liczono, że ukraiński prezydent zmieni zdanie i razem z przywódcami Gruzji i Mołdawii podpisze dokument w drugim i ostatnim dniu odbywającego się w Wilnie szczytu Partnerstwa Wschodniego.

Szczyt zakończył się w piątek, 29 listopada. W tym dniu zostały parafowane umowy stowarzyszeniowe o wolnym handlu między Unią Europejską a Gruzją i Mołdawią. Ostatecznie zostaną one podpisane dopiero za rok. Jednak Mołdawia już od Nowego Roku może otrzymać profity z parafowania tego porozumienia. Na szczycie ogłoszono bowiem, że Unia Europejska rozpoczęła procedurę zniesienia wiz dla obywateli Mołdawii. Zdaniem prezydent Dali Grybauskaitė, obowiązek wizowy może być zniesiony już za miesiąc.
— To jest wyraźny kierunek do przodu w naszych relacjach, które pewnego dnia bez wątpienia doprowadzą nas do pełnego członkostwa w Unii Europejskiej — powiedział mołdawski premier Iurie Leanca po parafowaniu umowy stowarzyszeniowej. Prezydent Grybauskaitė ostrzegła przywódców Gruzji i Mołdawii, że za rok podczas podpisywania umów stowarzyszeniowych będą potrzebowali jeszcze większej determinacji i odwagi.

Takiej odwagi zabrakło prezydentowi Ukrainy. Wiktor Janukowycz ze strony i w milczeniu przyglądał się ceremonii parafowania umów z Gruzją, i Mołdawią. Próby przekonania go do złożenia podpisu podejmowane przez liderów Unii i krajów unijnych, ani też wielotysięczne proeuropejskie manifestacje na Ukrainie, nie zmieniły jego zdania. Ukraina pozostaje między Unią a Rosją. Unijni przywódcy odrzucili propozycję Janukowycza dołączenia Rosji do ukraińsko-unijnych negocjacji ws. stowarzyszenia.

Na europejskich liderach nie zrobiły też wrażenia sugestie ukraińskich władz, że podpiszą umowę po zagwarantowaniu Ukrainie wielomiliardowej pomocy finansowej — w sumie 20 mld USD, która rzekomo potrzebna jest na modernizację zgodnie ze standardami unijnymi. W odpowiedzi na te sugestie ukraińscy przywódcy usłyszeli, że Unia Europejska nie płaci za współpracę.
— Nie można — jak chciałby tego ukraiński prezydent — prosić o pewną sumę, prosić, byśmy płacili za to, że Ukraina dołączy do umowy stowarzyszeniowej — oświadczył prezydent Francji Francois Hollande. Podkreślił też, że chęć prezydenta Janukowycza, by za podpisanie umowy otrzymać zapłatę, jest nie do przyjęcia.

Janukowycz nie otrzymał też żadnych zapewnień korzyści finansowych od kanclerz Niemiec Angeli Merkel, mimo że spekulacje na ten temat pojawiły się po czwartkowej rozmowie w cztery oczy kanclerz z ukraińskim prezydentem. Wcześniej Merkel mówiła, że po podpisaniu umowy Ukraina może liczyć na pomoc finansową w wysokości pół miliarda euro. Jej zdaniem, znacznie większe korzyści ukraińska gospodarka otrzyma właśnie ze współpracy z Unią w ramach umowy stowarzyszeniowej.

Ekspert polityki zagranicznej Marius Laurinavičius uważa, że dziś do złożenia podpisu Janukowycza przekonałaby nawet połowa proszonej sumy. Tymczasem uczestniczący w szczycie w Wilnie lider ukraińskiej opozycyjnej partii „Udar” Witalij Kliczko jest zdania, że targowanie się z Unią jest dla ukraińskiego prezydenta jedynie kartą przetargową w jego prywatnych celach. Kliczko uważa, że wyrażanie gotowości na porozumienie się z Unią Europejską dla Janukowycza było strategią w jego negocjacjach z Kremlem.

„Odrzucając możliwość porozumienia z UE i zbliżając się do Rosji, Janukowycz chce zyskać pewność, że wygra wybory i będzie mieć środki na ich prowadzenie” — wyjaśnia Kliczko w wywiadzie dla „Financial Times”. Kliczko uznał jednak, że możliwość porozumienia została przez Janukowycza „przehandlowana”, bo jak zauważa, prezydent zignorował europejskie aspiracje i strategiczne interesy ukraińskiego społeczeństwa.
Prezydent Litwy uznała z kolei, że droga wybrana przez prezydenta Janukowycza prowadzi Ukrainę donikąd. Grybauskaitė zapewniła jednak, że UE nie będzie wdawała się w targi z kierownictwem Ukrainy, które nie może liczyć na złagodzenie warunków umowy.

Tymczasem Wiktor Janukowycz w piątek zapewnił uczestników szczytu, że Ukraina pozostaje z intencją podpisania umowy „w najbliższym czasie”. W oświadczeniu prasowym Janukowycza na ten temat mówi się, że najbliższą okazją do porozumienia się będzie szczyt Unia Europejska – Ukraina, który zaplanowany jest na marzec przyszłego roku.
Po nieudanej misji przekonania ukraińskiego prezydenta unijny liderzy również nie rezygnują i mówią, że umowa do podpisania wciąż leży na stole, a drzwi do Unii są przed Ukrainą otwarte. Podkreślają jednak, że ukraiński prezydent nie może liczyć na zapłatę za złożenie podpisu pod umową, której treść pozostanie niezmienna.

14 odpowiedzi to Przekonać nieprzekonanych — misja okazała się niemożliwą

  1. Jarema mówi:

    Super dla RP

  2. jeing mówi:

    A cóż tam za bla–inka siedzi w środku? 😀 P.S. opuszczone litery to “N” i “D” ale nie inne 😀

  3. Astoria mówi:

    Duże zwycięstwo Moskwy i przegrana Brukseli a szczególnie Warszawy. Polska dała z siebie wszystko co miała, ale nie wystarczyło. RP jest jeszcze za słaba na prowadzenie skutecznej i samodzielnej polityki wschodniej. Potrzebuje do tego silnego wsparcia Niemiec, które do polskich pomysłów podchodzą bez entuzjazmu. To jest też osobista porażka Sikorskiego, który przecenił siłę Polski, nie docenił rosnącej siły Moskwy i miał pecha do obecnego przywództwa Ukrainy.

  4. robert mówi:

    Ty Astoria zajmij się wróżeniem z fusów a nie sianiem bolszewickiej propagandy. Jak nie nadajesz na AWPL to chociaż za Rosiją. Rosija cały czas musi wytężać siły żeby zachować status qvo, wykrwawia się finansowo a w oczach świata i tak już się stała takim mongolskim Mordorem a i tak opuszcza pozycję za pozycją ( na dziś Mołdawia i Gruzja chociaż robili wszystko łącznie z obaleniem Sakaszwilego żeby do tego nie dopuścić ) a my.. a co nas to kosztowało ani grosika, nawet nóżkę Moskalom udało się podstawić per procura za pomocą Lietuvy. Nieźle naprawdę nieźle. Partnerstwo dla Europy Wschodniej czyli pomysł Polski i Szwecji okazał się niespodziewanie ( także dla nas samych ) całkiem udaną instytucją. Ukraina powiedziała mięciutkie nie na dziś ale na tym sprawa się nie zamyka. W każdej chwili można do sprawy powrócić. A prawda na dziś i tak jest taka ze ani Unia nie jest przygotowana na Ukrainę ani Ukraina na Unię. A ten cały świstek też niewiele znaczy Turcja podpisała go 50 lat temu a członkiem UE wcale nie jest. Wbrew pozorom najwięcej ugrali Ukraińcy ( dalszą możliwość lawirowania i wymuszania na Rasiji dalszych ustępstw gospodarczych a najwięcej stracili Moskale, dla Polski duży sukces czyli podkreślenie skuteczności i wagi inicjatywy na której od początku wszyscy stawiali krzyzyk , dla reszty Europy rzecz obojętna i bez większego znaczenia.

  5. Wereszko mówi:

    @ Astoria
    napisał:
    “To jest też osobista porażka Sikorskiego, który przecenił siłę Polski…”
    Radek nic nie przecenił,ani nie docenił.Radek jest sługą Angeli,wykonuje jej polecenia.

  6. Astoria mówi:

    @ robert:

    O tym, że była to klęska Unii i zwycięstwo Putina, pisze nie tylko prasa rosyjska – więc nie jest to tylko rosyjska propaganda – ale prasa na całym świecie, i trudno znaleźć jednego komentatora, który nie podzielałby tej opinii. Podziela ją nawet żona Sikorskiego:

    http://www.washingtonpost.com/opinions/anne-applebaum-for-ukraine-the-eu-is-facing-tough-competition/2013/11/28/3d3c087e-5791-11e3-8304-caf30787c0a9_story.html

    @ Wereszko:
    –>Radek jest sługą Angeli,wykonuje jej polecenia.

    Zgodnie z tą interpretacją, wszyscy w UE są sługami Angeli, bo Niemcy wyrosły podczas kryzysu euro na lidera Unii. Problem w tym, że Niemcy wcale takich ambicji nie miały, bo takie ambicje za dużo kosztują. Niemcy popierają więc przeróżne inicjatywy unijne pasywnie, na pół gwizdka, i to tylko wtedy, kiedy tanio kosztują. Podpisanie porozumień z Gruzją i Mołdawią nic Niemcy nie kosztowało, a Ukraina za drogo się wyceniła.

    Nie można powiedzieć, że Sikorski realizuje polityki Niemiec, bo realizuje politykę leżącą w interesie RP. Tyle że Polska jest za słaba, by odnosić samodzielne sukcesy w polityce wschodniej – za słaba, żeby kupić Ukrainę, i za słaba, żeby przekonać Niemcy do zapłacenia rachunku.

  7. Ali mówi:

    Wygląda na to, że linia Curzona jest nieśmiertelną granicą geopolityczną. Moskwa zaczyna chwalić “pragmatyczne” Niemcy z Angelą Merkel na czele za politykę przyjazną Rosji, bardzo stonowaną w sprawach Ukrainy. Wszystkiemu winne są zdaniem rosyjskich publicystów Polska, Litwa i na dokładkę Szwecja. Cóż, prawdopodobnie Berlin dogadał się Moskwą kolejny raz. Zawarto taki nieformalny pakt Ribbentrop-Mołotow bis. Oczywiście utajniony przed opinią publiczną, by w razie niepomyślnych wiatrów wszystkiemu zaprzeczyć i robić dobrą minę do złej gry. Polska, chwalić Boga, została po stronie niemieckiej, czyli po stronie zachodniej. Na rządy kogoś w rodzaju Hitlera nie zanosi się, więc lepiej żyć po stronie niemieckiej niż po stronie rosyjskiej, jeżeli trzeba koniecznie wybierać. Litwa pewnie też tam pozostanie, chociaż kto wie ? To jest przecież “Pribałtyka”. Tutaj różnie jeszcze może być.

  8. Lubomir mówi:

    Pewnie wszyscy w Europie mieliby serce do kontynentalnej unifikacji, gdyby faktycznie zgodnie z nauką o naczyniach połączonych, następowało wyrównywanie poziomów w państwach europejskich. Niestety najbogatszym intelektualnie i ekonomicznie Europejczykom trudno przychodzi dzielić się z innymi swoim stanem posiadania. Wolą wywieżć swoje technologie, maszyny i warsztaty pracy do Chin i Indii, niż instalować je w Polsce, na Litwie, czy w którymś z państw dążących do infrastrukturalnej jedności z kontynentem europejskim.

  9. czytelnik mówi:

    kto wygral kto przegral a to možy byc i ciekawie,50mil liudzi to nie 3,1mil rozjechalo się zostalo 2 temu kawalek chleba temu za niepodobanie i nietolerancja do wladzy bauda -anstolis i spokuj jakis czas,jak taka dobra UE otworzyc granicę ze wszystkimi panstwami na wschod,co zadužo nadprodukci a zbytu malo, ciągle bogatszy robi się bogatszym a biedny biednejszym i gdzie ta toleracja i wartosci za 22lat propogandy,ja osobiscie nie zauwažylem propagandy dla dobra liudzi za czasy ZSSR i zostala propogandą,tak samo i za 22lata tak zwane wartosci Europejskie,a Majdan w Kijowie choc i 10000tys to nie cala Ukraina,u nas powiedzą že 1milion bylo,normalna zimna wojna,tylko w jakim celiu.

  10. taki z Siczy mówi:

    No Waćpanie-bracie Wereszko, pościsk dłoni nad granicą,pokazali my fige i uciorli nos tym UEczkom okkupantom Polski homoseksom, pochciali na Ukranie.I temu Kwasnewskemu zdradniczkowi kommuniszkowi co chcieł Ukrainie dyktować co robic.Docenasz Waść Waćpanie-bracie Wereszko Ukraine co Niemecko-Polskej okkupacii nie poddała sie?

    I Pan,Robert,maje dobrę rację że najduższej wygrała Ukraina,zaraz Polska i Rosja jak małe głodne pieski bądą nawkolo Ukrainy popiskiwać podskakuwać jak nawkoło kołbasy myślujacy kto komu wyrwi,a Ukraina budzie was strzygć jak wy stuleciemi Ukraine grabili,a teraz ni Polska,ni Rosja bez Ukrainy no zowsim nie możece.

  11. Ali mówi:

    Do banderowca z Siczy : Czyżby Polska nie mogła żyć bez Ukrainy ? Ja uważam, że jakoś sobie bez was radzi i to całkiem dobrze. W każdym razie znacznie lepiej niż znajdująca się na skraju bankructwa, zacofana i zbiedniała Ukraina.
    Polska nie dlatego popiera aspiracje europejskie DUŻEJ CZĘŚCI społeczeństwa ukraińskiego, żeby później grabić Ukrainę ( bo od dawna nie ma czego grabić),ale dlatego, ŻEBY OSŁABIĆ ROSJĘ, a ściślej mówiąc, żeby nie odrodziło się imperium rosyjskie, obojętnie, czy białe, czy czerwone, czy trójkolorowe. Bez podporządkowania Ukrainy Rosja może być mocarstwem jedynie drugorzędnym. Mocarstwem ze spróchniałymi kłami.

  12. pruss mówi:

    nie zawsze sie z Astoria zgadzam ale jego argumentacja jest rzeczowa i sluszna.Jakos Polska polityka zagraniczna dalej brnie w slepy zaulek.Po co biedna Ukraina w Unii.Jakis bezsens o Imperium rosyjskim zagrazajacy niby RP.Gdyby nasz kraj byl bardziej pragmatyczny i rzeczowy wykorzystalby swoja pozycje juz w latach 30,dziestych i przyjalby propozycje Niemiec to wszystkoby pewnie dzis inaczej wygladalo.Coz nam daly przymierza z Zachodem-rozczarowanie isprzedajnosc.Czas sie czegos z tej lekcji nauczyc i zobaczyc z kim mamy najwieksze interesy i pozbyc sie tych falszywych sojusznikow,ktorzy nas sprzedali sowietom a dzis nas tylko wykorzystuja.Czas pozbyc sie bzdetnych uprzedzen i zaczac odwazna polityke w interesie RP a ona nie tylko gospodarczo scisle zwiazana jest z Niemcami

  13. Wereszko mówi:

    @ Astoria, Listopad 30, 2013 at 23:58
    “Nie można powiedzieć, że Sikorski realizuje polityki Niemiec, bo realizuje politykę leżącą w interesie RP.”
    Nie można powiedzieć,że Astoria jest głupi,bo Astoria jest mondry?
    Nie można powiedzieć,że deszcz pada,bo deszcz nie pada?

    @ taki z Siczy, Grudzień 2, 2013 at 13:19
    “Docenasz Waść Waćpanie-bracie Wereszko Ukraine co Niemecko-Polskej okkupacii nie poddała sie?”
    Co ty pleciesz?jakiej niemiecko-polskiej okupacji? Jak Polska,kraj okupowany,może okupować inny kraj? Stuknij się w główkę! 🙂

  14. Lubomir mówi:

    Z pomocą Moskwy udało się Polsce odzyskać Ziemie Zachodnie, to może z Bożą pomocą i pomocą Berlina odzyskamy Ziemie Wschodnie?. Kto wie?. Droga biegnie naprzód. Byleby nie dać się ograć Niemcom na zachodzie i północy Rzeczypospolitej Polskiej.

Leave a Reply

Your email address will not be published.