9
Dzień (bez)praw człowieka

 Przestrzeganie praw mniejszości narodowych, również w zakresie ich praw majątkowych od ponad 20 lat pozostaje ułomnością litewskich władz i wymiaru sprawiedliwości                          For. Marian Paluszkiewicz
image-62294

Przestrzeganie praw mniejszości narodowych, również w zakresie ich praw majątkowych od ponad 20 lat pozostaje ułomnością litewskich władz i wymiaru sprawiedliwości For. Marian Paluszkiewicz

Dzisiaj, 10 grudnia, Światowy Dzień Praw Człowieka. Na Litwie jest obchodzony tradycyjnie — są organizowane konferencje i seminaria poświęcone obronie praw człowieka, przedstawiane statystyki.

Wynika z nich, że w dziedzinie przestrzegania praw człowieka na Litwie jest „coraz lepiej”, ale daleko od „bardzo dobrze”. Eksperci z kolei zauważają, że statystyki nie są wiarygodnym odzwierciedleniem sytuacji, gdyż społeczeństwo wciąż ma słabą świadomość o przysługujących mu prawach i łamaniu tych praw przez przedstawicieli władz. Przedstawiciele organizacji praw człowieka oceniają też, że do „tradycyjnych” dla Litwy przejawów łamania praw człowieka dochodzą nowe, jak na przykład łamanie praw uchodźców.

Instytut Monitoringu Praw Człowieka podkreśla w swoim sprawozdaniu za lata 2011-2012, że uchodźcom na Litwie nie zapewnia się należycie praw do obrony, tłumacza, opieki zdrowotnej i socjalnej.

„Za zamkniętymi drzwiami systemu kryje się jeszcze więcej przypadków łamania praw człowieka. Polityka skrytości, w której jest więcej miejsca dla samowoli i własnych praw, ale mniej odpowiedzialności zwłaszcza cechuje pracę ośrodka dla uchodźców w Podbrodziu” — czytamy w oświadczeniu Instytutu. Organizacja ta podaje też ostatnie przypadki, kiedy w państwowej instytucji powołanej do opieki prawnej nad uchodźcami, dochodziło do użycia przemocy przeciwko szukających azylu. Instytut, powołując się na zeznania świadków, alarmuje też, że poniżanie, przemoc psychologiczna i szkalowanie znajdujących się w ośrodku uchodźców jest na porządku dziennym.

Nie lepiej z ochroną praw uchodźców jest w sądach, o czym świadczy ostatni przypadek, kiedy, zamiast zgodnie z międzynarodowym prawem zapewnić prawa dwóm niepełnoletnim uchodźcom z Afganistanu, trafili oni na ponad 3 miesiące do aresztu więziennego na Łukiszkach, a później sąd skazał ich na karę grzywny. Tylko dzięki interwencji prawnej Instytutu udało się obronić prawa uchodźców w sądzie apelacyjnym, który ich przetrzymywanie w areszcie i ukaranie grzywną uznał za bezprawne. Teraz obrońcy uchodźców domagają się od Litwy odszkodowania za wadliwą pracę instytucji praworządności.

Litewskie urzędy i instytucje praworządności nie wiele lepiej obchodzą się z prawami własnych obywateli.

Na poniedziałkowej, 9 grudnia, konferencji prasowej w Sejmie, Augustinas Normantas, prezes Urzędu Kontrolerów Sejmowych (ombudsmanów – przyp. red.) poinformował, że co roku do ich urzędu trafia ponad 2 tys. skarg na bezprawne działania władz, z czego większość skarg znajduje uzasadnienie.

— Około 60 proc. skarg tradycyjnie dotyczy łamania praw człowieka w zakresie praw własności i praw socjalnych. Większość z tych skarg znajduje uzasadnienie – powiedział Augustinas Normantas. Zauważył też, że kolejną największą grupę przypadków łamania praw człowieka stanowią skargi z zakładów penitencjarnych. Jednak tu, jak twierdzi szef ombudsmanów, procent uzasadnionych zażaleń wynosi zaledwie 15 pkt.

Zdaniem Augustinasa Normantasa, nie liczba skarg i ich uzasadnień wskazuje na poważny problem z nieprzestrzeganiem praw człowieka, lecz fakt, że większość obywateli nie ma pełnej świadomości przysługiwaniach praw albo po prostu nie wie, dokąd ma się zwracać w obronie swych praw.

10_grudzien_front_2
image-62295

Sytuacja w zakresie przestrzegania praw człowieka na Litwie wciąż jest daleka od sytuacji w krajach skandynawskich, których poziom nasz kraj chce osiągnąć już w 2030 roku Fot. Marian Paluszkiewicz

— Jak wynika z przeprowadzonych badań, tylko 35 proc. społeczeństwa wie, że Urząd Kontrolerów Sejmowych jest instytucją broniącą prawa człowieka i obywatelskie. Niepokojem napawa, że prawie 2/3 społeczeństwa nie jest tego świadoma – podkreślił Augustinas Normantas. Dodał też, że taka statystyka zwłaszcza niepokoi uwzględniając fakt, że na Litwie nie działa żadna instytucja państwowa w zakresie obrony monitoringu praw człowieka.

Tymczasem, jak zauważyła uczestnicząca w konferencji prof. dr Rima Ažubalytė, dziekan wydziału prawa na Uniwersytecie im. M. Romera, słaba świadomość społeczeństwa o prawach człowieka i ich obronie potęguje niebezpieczne tendencje. Profesor podkreśliła też, że choć z roku na rok sytuacja na Litwie poprawia się, to jednak obywatele zazwyczaj mają tyle praw, ile potrafią na co dzień wywalczyć.

Dlatego też, zdaniem ombudsmana Augustinasa Normantasa, obok obrony praw człowieka, ważny element stanowi kształcenie społeczeństwa i jego informowanie zarówno w zakresie przysługujących praw, jak też o możliwościach obrony tych praw.

Normantas podkreślił, że zwracający się do jego urzędu interesanci coraz częściej wykazują się wiedzą prawną, a niektórzy nawet korzystają z usług prawników. Bo jak podkreślił ombudsman, prawnie uzasadniona skarga jest bardziej skuteczna w dalszym postępowaniu o obronę praw.

 

 

 

 

 

 

 

 

9 odpowiedzi to Dzień (bez)praw człowieka

  1. Reytan mówi:

    TAK JEST W POLSCE A KIEDY NA LITWIE ZAWITA NORMALNOŚĆ???

    Dwujęzyczne nazewnictwo geograficzne w Polsce – zgodnie z ustawą z dnia 6 stycznia 2005 r. o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym na terenach zamieszkanych przez mniejszości narodowe, etniczne lub posługujące się językiem regionalnym, istnieje możliwość wprowadzenia nazewnictwa geograficznego w językach mniejszości.

    Nazwy takie można wprowadzić wyłącznie w językach mniejszości uznanych ww. ustawą (mniejszości narodowe: białoruska, czeska, litewska, niemiecka, ormiańska, rosyjska, słowacka, ukraińska i żydowska; mniejszości etniczne: karaimska, łemkowska, romska i tatarska) oraz w języku regionalnym (kaszubskim).

    Dodatkowe nazwy w językach mniejszości można wprowadzać dla obiektów fizjograficznych, miejscowości i ich części oraz dla ulic i placów. Nazwy miejscowości niezamieszkanych, obiektów fizjograficznych oraz ulic, placów itp. w językach mniejszości mogą być ustalone tylko w gminach, w których mniejszość, w której języku ma być ustanowiona nazwa, stanowi co najmniej 20% mieszkańców. W przypadku miejscowości zamieszkanych, nazwy mniejszościowe mogą być ustalane również dla gmin nie spełniających wymogu ilościowego liczby zamieszkującej jej mniejszości. Dla takich miejscowości można wprowadzić nazwę dodatkową o ile w wyniku konsultacji, których zasady i tryb przeprowadzenia określa rada gminy, za taką nazwą opowie się ponad 50% mieszkańców[1].

    Nazwy miejscowości i obiektów fizjograficznych w językach mniejszości mogą być wprowadzone na terenie całej gminy lub jej części.

  2. ad rem mówi:

    Gminy z podwójnym nazewnictwem

    Gminy, w których wprowadzono dodatkowe nazwy w językach mniejszości (stan na 10 października 2013 r.)
    Dotychczas (stan na 10 października 2013 r.) ustalono dodatkowe nazwy w języku mniejszości narodowej dla 1068 miejscowości i ich części (dla 14 miast, 681 wsi, 164 części wsi, 43 przysiółków, 102 osad, 22 osad leśnych (leśniczówek), 36 kolonii i 6 części kolonii i osad) w 51 gminach – 342 nazwy niemieckie, 660 nazw kaszubskich, 30 nazw litewskich, 27 nazw białoruskich i 9 nazw łemkowskich,np.

  3. a propos mówi:

    KIEDY LITWA ZACZNIE RESPEKTOWAĆ STANDARDY EUROPEJSKIE, TAK JAK ROBI TO POLSKA, NO KIEDY????

    20 maja 2008 w gminie Puńsk wprowadzono 30 litewskich nazw dla wsi i osady (nie wprowadzono dodatkowych nazw dla 3 wsi i 20 części wsi):
    Boksze-Osada/Bokšiai (wieś)
    Buda Zawidugierska/Vidugirių Būda (wieś)
    Buraki/Burokai (wieś)
    Dowiaciszki/Dievetiškė (osada)
    Dziedziule/Didžiuliai (wieś)
    Giłujsze/Giluišiai (wieś)
    Kalinowo/Kalinavas (wieś)
    Kompocie/Kampuočiai (wieś)
    Krejwiany/Kreivėnai (wieś)
    Nowiniki/Navinykai (wieś)
    Ogórki/Agurkiai (wieś)
    Oszkinie/Ožkiniai (wieś)
    Pełele/Peleliai (wieś)
    Poluńce/Paliūnai (wieś)
    Przystawańce/Pristavonys (wieś)
    Puńsk/Punskas (wieś)
    Rejsztokiemie/Raistiniai (wieś)
    Sankury/Sankūrai (wieś)
    Sejwy/Seivai (wieś)
    Skarkiszki/Skarkiškiai (wieś)
    Szlinokiemie/Šlynakiemis (wieś)
    Tauroszyszki/Taurusiškės (wieś)
    Trakiszki/Trakiškės (wieś)
    Trompole/Trumpalis (wieś)
    Widugiery/Vidugiriai (wieś)
    Wiłkopedzie/Vilkapėdžiai (wieś)
    Wojciuliszki/Vaičiuliškės (wieś)
    Wojtokiemie/Vaitakiemis (wieś)
    Wołyńce/Valinčiai (wieś)
    Żwikiele/Žvikeliai (wieś)

  4. Wiln. mówi:

    W dziedzinie praw mniejszości narodowych to w Lietuvie jest katastrofa.
    Od kilku lat nie ma ustawy o mniejszościach narodowych, choć mniejszości takie to aż 16 proc. ogółu mieszkańców.
    Pogarszane jest szkolnictwo mniejszości narodowych, do czego przyczyniła się zmiana ustawy oświatowej z 2011 roku.
    Do dziś w Wilnie i okolicach wielu byłych prawowitych właścicieli nie doczekało się zwrotu ziemi tylko dlatego, że są Polakami. A ziemie te zajęli lietuviscy osadnicy z głębi kraju, czego przykładem casus Landsbergisa.
    Ciągle są problemy z pisownią w języku mniejszości, ciągle są zastraszania ze strony państwowych urzędników, ciągle wymierza się kary.
    Co tu mówić o łamaniu praw uchodźców, jeśli my Polacy, rdzenni mieszkańcy Wileńszczyzny od pokoleń, jesteśmy w tak oczywisty sposób dyskryminowani przez państwo lietuviskie.
    Hańba państwu lietuviskiemu za takie bezczelne łamanie praw człowieka.

  5. Lubomir mówi:

    Lietuva zachowuje się wciąż jak karzełek-dyktator z epoki rasistowskiego reżimu. Wciąż w praktyce dnia codziennego obowiązują tu zasady segregacji rasowej. W czasach powszechnej unifikacji jest to niebywały anachronizm. Wręcz pokazowy przykład politycznego skansenu. Lietuva unika jak ognia najwspanialszej swojej historii. Historii – jagiellońskiej. Próbuje budować swoją egzystencję na historii tworzonej z łaski Niemiec i w kolaboracji z Niemcami. Jednak marionetkowa republika to żaden powód do dumy. To niesprawiedliwość, przemoc i niewinna krew, nędza i obozy zagłady, lub wędrówka za chlebem. Szkoda, że Trybunał Norymberski tak słabo ścigał zbrodnie lietuviskich kolaborantów Hitlera. Po latach poczuli się niewinnymi.

  6. nc mówi:

    partkgbistyczne panstwo – nie mniej i nie wiecej

  7. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    i właśnie ze słabej świadomości społeczeństwa co do praw człowieka wynika m.in. twierdzenie, że na Litwie nie dyskryminuje się mniejszości narodowych. Ludzie nie wiedzą jakie prawa powinny nam przysługiwać i uważają to za jakieś wymysły. Ten brak świadomości i liczne przypadki łamania praw człowieka są niedopuszczalne w kraju, który przewodniczył UE i powinien być wzorem dla innych państw.

  8. xawery mówi:

    “Eksperci z kolei zauważają, że statystyki nie są wiarygodnym odzwierciedleniem sytuacji, gdyż społeczeństwo wciąż ma słabą świadomość o przysługujących mu prawach i łamaniu tych praw przez przedstawicieli władz”.

    ROTFL! Czy eksperci wiedzą również, kiedy społeczenstwo w tym kraju osiągnie zadowalający stopień świadomości?
    lol:
    Jeżeli się odbiera nieprawne cięgi od władzy, a wszystko na to wskazuje, że tak, nie znosi się ich potulnie (dawne nawyczki?), tylko szuka takich rozwiązań, dzięki którym nie tylko uzyskuje się zadośćuczynienie za owe cięgi, ale pewność, że się ta sytuacja nie powtórzy. A tu co?
    hauno! ~_~

  9. Kmicic mówi:

    Już po przegranym szczycie w Wilnie.Teraz czas na Polaków na LT.
    Odradzającej się Ukrainie trzeba dobitnie pokazać,że w prawdziwej Europie,pełnia praw dla rdzennych mniejszości narodowych jest obowiązującym standardem.

Leave a Reply

Your email address will not be published.