5
Grybauskaitė chwali premiera i… gani jego partnerów

Podczas spotkanie ministrów z prezydent Grybauskaitė z okazji rocznicy pracy rządu nie obeszło się bez zjadliwości prezydent pod adresem rządzących Fot. ELTA
image-62313

Podczas spotkanie ministrów z prezydent Grybauskaitė z okazji rocznicy pracy rządu nie obeszło się bez zjadliwości prezydent pod adresem rządzących Fot. ELTA

Prezydent Dalia Grybauskaitė po raz pierwszy od zaprzysiężenia przed rokiem rządu Algirdasa Butkevičiusa spotkała się ze wszystkimi ministrami. Z okazji rocznicy prezydent była nad wyraz życzliwa wobec premiera i jego ministrów.

Nie przepuściła jednak okazji, żeby też skrytykować pracę rządu, a zwłaszcza układu koalicji rządzącej, któremu prezydent była przeciwna od początku. Zresztą, nawet w samej pochwale prezydent nie zabrakło jej zjadliwości wobec rządzących.
— Chcę pogratulować rządowi, że przynajmniej jeden z ważnych projektów energetycznych jest kontynuowany. Jest to nasz projekt terminalu gazu skroplonego. Również tego, że rząd — jak na razie — potrafi wytrzymać naciski „Gazpromu” i jego żądania w kwestii naszej samodzielności energetycznej i reform energetycznych — powiedziała prezydent Grybauskaitė podczas uroczystego spotkania z ministrami.
Nie bez zjadliwości prezydent doceniła i wyraziła zrozumienie dla pracy rządu w złożonej sytuacji.

— Wysoko cenię i rozumiem trudności oraz środowisko pracy tego rządu. Wszyscy widzimy i wiemy tę specyfikę, jaka jest w Sejmie i jakiej jakości jest koalicja rządząca. Toteż, właśnie przez ten pryzmat  postrzegam starania i możliwości tego rządu w zakresie wykonywania swojej pracy. Jakość większości jednak obciąża jego możliwość wykonywania pracy szybciej i skuteczniej. Dlatego w tak bardzo złożonej sytuacji politycznej wspieram starania premiera — powiedziała prezydent.

W odpowiedzi na zjadliwość zakamuflowaną w prezydenckich gratulacjach premier Algirdas Butkevičius był powściągliwy w słowach i swojej życzliwości. Zauważył jednak, że projekty energetyczne, zwłaszcza tak ważne dla samodzielności kraju, jak łącza energetyczne z Polską i Szwecją oraz budowa połączenia gazowego z Polską, są realizowane zgodnie z wyznaczonym harmonogramem.
Również lakonicznie premier podkreślił, że wymienione przez prezydent priorytety zadaniowe rządu na przyszły rok — rewaloryzacja rent i emerytur do poziomu sprzed kryzysu przy równoczesnym utrzymaniu dyscypliny fiskalnej, walka z korupcją i bezrobociem — są realizowane w pełnym zakresie.

Mimo powściągliwej reakcji premiera, wczoraj jednak nadeszła odpowiedź koalicji rządzącej na słowną uszczypliwość Grybauskaitė. Na wtorkowym posiedzeniu parlament odrzucił weto prezydenckie, które miało ochronić uznawanego za „człowieka prezydent” prokuratora generalnego Antanasa Valysa.

Niemal w tym samym czasie, gdy prezydent krytykowała „jakość koalicji” większość parlamentarna wykazała niezwykłą jedność i większością konstytucyjną głosów odrzuciła prezydenckie weto.
Koalicja rządząca od ponad miesiąca zmaga się z prezydent o stołek prokuratorski. Większość parlamentarna, ale też niektóre partie opozycyjne, nie ukrywają swojej chęci usunięcia Valysa ze stanowiska. Jednak odwoływanie i mianowanie szefa prokuratury leży w kompetencji prezydent.

Unikanie przez Butkevičiusa i Grybauskaitė wzajemnej krytyki suponuje domniemany układ lewicy z prezydent o udrożnieniu drogi do jej zwycięstwa w przyszłorocznych wyborach prezydenckich Fot. ELTA
image-62314

Unikanie przez Butkevičiusa i Grybauskaitė wzajemnej krytyki suponuje domniemany układ lewicy z prezydent o udrożnieniu drogi do jej zwycięstwa w przyszłorocznych wyborach prezydenckich Fot. ELTA

Koalicjanci znaleźli sposób na zmuszenie prezydent do podjęcia decyzji kadrowych w prokuraturze.
Przegłosowali poprawkę, że prokurator generalny może być odwołany, jeśli Sejm nie zatwierdzi jego rocznego sprawozdania. Swoje sprawozdanie Valys przedstawił Sejmowi jeszcze przed miesiącem

ale posłowie dotychczas nie głosowali nad zatwierdzeniem sprawozdania. Według obserwatorów, głosowanie odłożono do czasu, aż ostatecznie zostanie przyjęta nowelizacja otwierająca drogę nieposłusznego Sejmowi szefa prokuratorów.

Przegłosowane prezydenckie weto ws. prokuratora generalnego jest kolejnym, jakie w ciągu ostatniego roku Sejm odrzucił. Wykazuje to tendencje, że mimo wczorajszej, aczkolwiek zjadliwej, jednak niespodziewanie jak dotąd życzliwości prezydent, konfrontacja na linii Sejm – prezydent nie

słabnie. Zdaniem wielu analityków, nie należy też oczekiwać, że w najbliższym czasie konfrontacja ta puści na sile, bo jak podkreśla się, potęgować ją będą zbliżające się wybory prezydenckie. Pierwsza ich tura zaplanowana jest na 11 maja przyszłego roku. Choć obecna prezydent nie ogłosiła jeszcze, czy będzie ubiegała się o reelekcje, jednak zarówno jej oponenci polityczni, jak też postronni obserwatorzy nie mają większych wątpliwości, że Grybauskaitė będzie uczestniczyła w wyborach.
To oznaczałoby, że będzie ona też głównym rywalem wszystkich pozostałych kandydatów, również już wytypowanych przez niektóre partie koalicji rządzącej. Jednym z nich, a uważanym też za głównego konkurenta
Grybauskaitė, jest kolega partyjny premiera, eurodeputowany Zigmas Balčytis. Wystawienie jego kandydatury odebrano jako rezygnację Partii Socjaldemokratów Algirdasa Butkevičiusa z ambicji prezydenckich i nieformalną ugodę z obecną prezydent. Wskazuje na to, „kaczka dziennikarska”, według której po wygranych wyborach prezydenckich Grybauskaitė będzie chciała widzieć Balčytisa na stanowisku premiera. Sam kandydat socjaldemokratów zaprzeczył jednak plotkom. Oświadczył, że są to próby skłócenia jego z premierem i zapewnił, że zrobi wszystko, żeby wygrać wybory prezydenckie.

W co też nie wątpi. Będzie to musiał zrobić bez słowa krytyki wobec obecnie urzędującej w Pałacu Prezydenckim, bo lider socjaldemokratów zalecił kandydatowi partii nie krytykować prezydent.

5 odpowiedzi to Grybauskaitė chwali premiera i… gani jego partnerów

  1. Kmicic mówi:

    Raport alternatywny o Ochronie Mniejszości Narodowych na Litwie
    EFHR,

    Z okazji przypadającego na 10 grudnia Międzynarodowego Dnia Praw Człowieka, Europejska Fundacja Praw Człowieka (EFHR) chciałaby zaprezentować streszczenie Raportu alternatywnego organizacji pozarządowych w sprawie implementacji Konwencji Ramowej o Ochronie Mniejszości Narodowych na Litwie. Jak wskazuje tytuł, jest to raport alternatywny w stosunku do Raportu przygotowanego przez Litwę. EFHR jest zdania, że Raport rządowy nie odzwierciedla rzeczywistej sytuacji mniejszości narodowych na Litwie, stąd wynikła potrzeba sporządzenia Raportu alternatywnego. Pluralizm, jeżeli chodzi o podmioty biorące aktywny udział w życiu publicznym, jest wysoce wskazany w każdym państwie demokratycznym. Mamy nadzieję, że nasz Raport stanie się przyczynkiem do szerszej dyskusji na temat sytuacji ochrony praw mniejszości na Litwie.
    Alternatywny Raport Europejskiej Fundacji Praw Człowieka (dalej – EFHR) ma na celu naświetlenie problemu ochrony mniejszości narodowych na Litwie od momentu ratyfikacji przez państwo Konwencji Ramowej o Ochronie Mniejszości Narodowej (KROMN) dnia 17 lutego 2000 r. (traktat wszedł w życie z dniem 1 lipca 2000 r.). Raport przedstawia dane i dokumenty, które mogą być istotne dla właściwej oceny stopnia, w jakim Litwa wywiązała się z zobowiązań konwencyjnych. Należy podkreślić, że wszelkie słowa krytyki i pochwały zawarte w raporcie mają na celu sprawienie, by Litwa stała się silniejszą, bardziej tolerancyjną demokracją, w pełni przestrzegającą zobowiązań w kwestii ochrony jednej z najbardziej narażonych na dyskryminację grup społecznych – mniejszości narodowych.

    W porównaniu do innych krajów bałtyckich, Litwa jest państwem jednorodnym etnicznie. Od czasów odzyskania niepodległości można zauważyć wzrost procentowy mieszkańców pochodzenia litewskiego. Tymczasem działania mające na celu ochronę mniejszości narodowych nie zostały w pełni rozwinięte, zarówno w kategoriach prawnych, jak i w praktyce.

    Jednym z głównych wniosków tego Raportu jest to, że niestety, ogólna sytuacja mniejszości od chwili uzyskania przez Litwę niepodległości w 1990 r., od momentu ratyfikacji KROMN w dniu 17 lutego 2000 r., jak też od chwili przystąpienia do Unii Europejskiej w 2004 r. nie uległa znacznej poprawie. Jest to niepokojące w tym względzie, że Litwa ma za sobą ponad 12 lat ciągłej kontroli i zaleceń ze strony Komitetu Doradczego KROMN.

    Niniejszy Raport alternatywny wskazuje na to, że w ostatnich latach pojawiła się tendencja do jeszcze bardziej zauważalnego ignorowania przepisów KROMN oraz zaleceń Komitetu Doradczego; tendencję tę często uzasadnia się argumentem, że przepisy KROMN mają charakter programowy i nie stanowią „faktycznego zobowiązania”. Sytuacja ta doprowadziła, jeśli nie do poczucia bezkarności wśród urzędników, to przynajmniej do przekonania o braku konieczności wypełniania zobowiązań, podjętych przez Rząd Litwy w momencie ratyfikowania Konwencji.

    W rezultacie mamy do czynienia nie tylko z jawnym naruszeniem postanowień KROMN, ale również z brakiem świadomości wśród odpowiednich urzędów i instytucji – lub nawet otwartym negowaniem – konieczności stosowania się do norm określonych w Konwencji. Najbardziej oczywistym przykładem takiej sytuacji jest utrata mocy Ustawy o mniejszościach narodowych z 2010 r. i brak porozumienia, co do kształtu nowej ustawy (jak miało to miejsce 18 listopada 2013 r.). Kolejnym przykładem jest zmniejszenie liczby przedmiotów nauczanych w językach mniejszości, zastąpionych obowiązkowymi przedmiotami wykładanymi w języku litewskim, stały sprzeciw wobec możliwości używania nazwisk nielitewskich w sytuacjach urzędowych, toczące się procesy sądowe w sprawie dwujęzycznych tablic topograficznych umieszczanych w rejonach zwarcie zamieszkałych przez przedstawicieli mniejszości narodowych, itd.

    Główne wnioski Raportu:

    Litwa potrzebuje pomocy: nie jest w stanie, bez wzmocnienia istniejącego prawodawstwa oraz usprawnienia mechanizmów z zakresu praw człowieka i ochrony mniejszości, sprostać wynikającym z Konwencji Ramowej o Ochronie Mniejszości Narodowych zobowiązaniom.

    Szkodę państwu przynosi ignorowanie zwiększającej się liczby objawów ewidentnego lekceważenia praw mniejszości narodowych i zobowiązań Litwy w mierze przepisów Konwencji Ramowej.

    Niniejszy Raport wskazuje na to, że ogólne tendencje, jakie można zaobserwować od czasu ratyfikacji Konwencji Ramowej, nie są zbyt optymistyczne. Zawarte w Raporcie informacje wyraźnie pokazują niepokojącą prawidłowość: w ostatnich latach Litwa coraz bardziej restrykcyjnie traktuje kulturę i język litewskiej większości, które dominują i wypierają wszelkie przejawy kultury i języka mniejszości w publicznej i –choć w mniejszym stopniu – prywatnej sferze.

    Sam fakt istnienia oficjalnego języka państwowego nie stanowi problemu; Litwa posiada wszelkie prawa do posiadania i promowania tego istotnego symbolu swojej tożsamości narodowej. Jednakże, jak wynika z Konwencji Ramowej, ochrona języka państwowego nie może stanowić usprawiedliwienia dla dyskryminacji i wykluczenia mniejszości: mniejszości narodowe posiadają swoje prawa, które – zgodnie z prawnie wiążącymi postanowieniami traktatu – powinny być chronione.

    Od czasu ratyfikacji Konwencji Ramowej litewskie władze polityczne i sądowe przyjmowały kolejne przepisy i decyzje, czyniące język litewski nie tylko językiem podstawowym; uczyniono go językiem wyłącznym, coraz bardziej ograniczając możliwości używania języków mniejszości, nawet w sferach kluczowych dla zachowania tożsamości, np. w zapisie imion w języku ojczystym. W innych krajach demokratycznych taka sytuacja postrzegana jest jako skrajność.

    Należy też zauważyć, że wszelkie pozytywne inicjatywy dotyczące tej kwestii – włączając te, które nastąpiły w wyniku konsultowania rządowego projektu ustawy o mniejszościach narodowych – spotykają się ze zdecydowanym sprzeciwem, nawet ze strony Premiera. Politycy i urzędnicy nierzadko traktują prawa mniejszości narodowych jako sprzeczne z „wartościami narodowymi” Litwy: językiem, integralnością i jednością. W ten sposób istotne filary społeczeństwa litewskiego zdają się być obojętne lub nieświadome konieczności ochrony mniejszości.

    W swoim programie z 13 grudnia 2012 r. Rząd Litewski zobowiązał się do rozwiązania problemów mniejszości narodowych, takich jak kwestia pisowni imion i nazwisk w językach narodowych w oficjalnych dokumentach urzędowych, a także stosowania dwujęzycznych znaków typograficznych, zgodnie z postanowieniami Konwencji Ramowej. Do tej pory nie podjęto jednak żadnych istotnych działań w tym zakresie.

    Trudno uznać za zdrową sytuację, w której mniejszości narodowe nie mają poczucia tego, że władze państwowe je szanują i z nimi współpracują – a tak właśnie w ostatnich latach przedstawia się sytuacja na Litwie.

    Z pełną wersją Raportu w języku angielskim można zapoznać się na stronie Fundacji: http://en.efhr.eu/2013/11/28/alternative-ngo-report-on-lithuanias-implementation-of-the-framework-convention-for-the-protection-of-national-minorities/

  2. Lubomir mówi:

    Polacy muszą robić swoje i iść do przodu, tak jak robi to Madryt i Jan Karol. Gdyby władca Hiszpanii przejmował się tym co robi albo czego nie robi prezydent Asturii, Katalonii czy Baskonii, nigdy nie postawiłby kroku do przodu. Nie przejmując się zbytnio lokalnymi niuansami wciąż robi swoje na rzecz wielkiej i zjednoczonej wspólnoty państwowej i światowej wspólnoty języka hiszpańskiego.

  3. do 1 mówi:

    A co ma wspólnego twój wpis z treścią artykułu?

  4. Jagmin mówi:

    @Kmicic
    Raport alternatywny jest potrzebny ale nie z takimi błędami, które są w raporcie, bo to potwierdza tezy władzy litewskiej. Potrzebna jest większa solidność i profesjonalizm, w innym razie to tylko wprowadza w błąd ludzi i szkodzi sprawie. Oto błędy:” W porównaniu do innych krajów bałtyckich, Litwa jest państwem jednorodnym etnicznie”(sic!). Od kiedy??? Litwa jest krajem WIELOETNICZNYM, na tym zasadza się nasza walka o prawa dla mniejszości polskiejna Litwie. Pisanie o jednorodności jest na rękę Lietuvisom. Błąd następny: “Litwa coraz bardziej restrykcyjnie traktuje kulturę i język litewskiej większości”(sic!). Bez komentarza, ręce opadają, i to mam być profesjonalna analiza? Przydałóby się więcej solidności w działaniach EFHR. Drogi Kmicicu, trzeba te błędy prostować, zanim zostaną użyte przeciw nam.

  5. Raport mówi:

    Chciał chłopak błysnąć, włączył tłumacza i … błysnął!
    Gdyby przynajmniej przeczytał oryginalny tekst, do którego odesłał!

Leave a Reply

Your email address will not be published.