5
„Okienka”: Ocalić jedno życie — to już jest bardzo dużo…

Dyrektorka Viktorija Grežėnienė: tak „okienko” wygląda od wewnątrz Fot. Marian Paluszkiewicz
image-62385

Dyrektorka Viktorija Grežėnienė: tak „okienko” wygląda od wewnątrz Fot. Marian Paluszkiewicz

W Niemczech jest ok. 100, w Polsce i Czechach ponad 40, we Włoszech, w Rosji, Słowacji, Szwajcarii i Belgii po ok. 10. Ocaliły życie setek dzieci. Mowa o „okienkach życia”, gdzie matki, które z jakichkolwiek powodów nie mogą lub nie chcą zaopiekować się własnym dzieckiem, mogą anonimowo zostawić noworodka.

W Wilnie działa jedno takie „okienko”. Mieści się przy Domu Dziecka z Naruszeniami Rozwoju przy ul. Žolyno na Antokolu. Powstało z inicjatywy ówczesnej posłanki na Sejm, a prywatnie matki trójki (dzisiaj już — czwórki) dzieci Asty Baukutė. „Okienko” poświęcił ksiądz Ričardas Doveika.

— Nasze „okienko życia” działa od 2009 roku — mówi dyrektorka Domu Dziecka z Naruszeniami Rozwoju Viktorija Grežėnienė. — Od tamtego czasu trafiło tu w sumie 10 dzieci — 4 dziewczynki i 6 chłopców. „Rekordowy” był rok 2010 — uratowanych zostało 6 dzieci, w pozostałych latach zostawiano u nas po jednym noworodku.

„Okienko” można otworzyć w każdej chwili i zostawić dziecko o dowolnej porze dnia i nocy, choć przeważnie zdarzało się to częściej w ciemnej porze doby. Dziecko jest zostawiane bezpiecznie na łóżeczku. Potem można odejść. Matki (rodzice) zachowują anonimowość, nie grożą im żadne konsekwencje prawne.

— Co potem dzieje się z dzieckiem? Kiedy trafia ono do łóżeczka w „okienku życia”, uruchamia się dyskretny alarm dźwiękowy oraz świetlny, który wzywa dyżurujące siostry do niemowlęcia. Dziecko jest natychmiast wybierane z kołyski, wstępnie bada je lekarz. Wzywana jest policja lub pogotowie, konstatuje się fakt znalezienia dziecka. Następnie dziecko jest przewożone do szpitala, gdzie wszechstronnie bada się stan jego zdrowia — opowiada o koniecznych procedurach pani dyrektor.

Akty prawne przewidują, że dziecko młodsze niż 3 miesiące nie może być adoptowane. Dlatego każda mama zostawiająca noworodka, w ciągu tych trzech miesięcy może dziecko zabrać po uprzednim badaniu DNA, które ma potwierdzić rzeczywiste macierzyństwo.

„Okienko życia” od zewnątrz Fot. Marian Paluszkiewicz
image-62386

„Okienko życia” od zewnątrz Fot. Marian Paluszkiewicz

— Tak się szczęśliwie stało, że z naszych 10 podrzutków jedno dziecko wróciło do rodziny. Myślę, że trzeba się z tego cieszyć, że dziecko mogło wrócić do mamy. Wszystkie inne dzieci zostały adoptowane dosyć szybko — procedury adopcji w takich przypadkach są uproszczone — mówi Grežėnienė.

Każdy, kto kiedykolwiek miał do czynienia z małym dzieckiem, wie, jak bardzo potrzebuje ono ciągłej obecności matki. Jak bardzo przerażone musi być niemowlę, porzucone w nieznajomym otoczeniu, jak wielce druzgocący wpływ może wywrzeć porzucenie przez matkę na psychikę podrzutka w przyszłości… Jak bardzo zdeterminowane muszą być matki, które są zmuszone do podejmowania tak dramatycznych wyborów?

— Trudno mi oceniać takie postępki — mówi Viktorija Grežėnienė. — Nie mogę tego oceniać. W życiu zdarzają się różne trudne sytuacje, różne przypadki chodzą po ludziach, nie mogę nikogo ani potępiać, ani sądzić. Oczywiście, zdarza się w rodzinach alkoholizm, narkomania, ale też może się zdarzyć bardzo trudny okres w życiu — nikt tego nie wie, co zmusza matki do porzucenia dziecka.

Przed rokiem Komitet Praw Dziecka przy ONZ wystąpił z twierdzeniem, jakoby „okienka życia” naruszają prawo dziecka do poznania własnych rodziców. Dlatego urzędnicy Organizacji Narodów Zjednoczonych planowali wymóc na Parlamencie Europejskim wydanie zakazu funkcjonowania „okien życia”.
— Czy mają one rację bytu? — pytam dyrektorkę Domu Dziecka.

— Jestem zdecydowanie za tym, żeby „okienka życia” zachować — odpowiada Viktorija Grežėnienė. — Nawet jeżeli uratuje się w ten sposób na Litwie przynajmniej jedno życie — to już jest bardzo dużo. Okienka nic nie kosztują, nie proszą inwestycji, one po prostu są. Żadna reklama „okienka życia”, nawet najbardziej atrakcyjna, nie zmusi matki porzucić własne dziecko, które najczęściej jest bardzo czekane. Myślę, że „okienko życia” to ratunek dla dziecka. Gdyby nie to, nie wiadomo, gdzie mogłoby się dziecko okazać…

Na Litwie poza Wilnem działają też „okna życia” w Kownie (dwa), Kłajpedzie, Szawlach, Poniewieżu, Mariampolu, Olicie. Ogółem dzięki nim zostało uratowanych około 60 dzieci.
W 2013 r. w Wilnie w kwietniu w „okienku życia” zostało zostawione jedno dziecko — chłopczyk. Okienka spełniają swą nadrzędną rolę ratowania życia. Bo przecież „kto ratuje jedno życie — ratuje cały świat”.

***
Idea okien znana była już w średniowieczu. Najstarsze powstało w 1198 r. w Rzymie z inicjatywy papieża Innocentego III. Pierwsze „nowożytne” okno życia otworzyła niemiecka pastorka Gabriele Stangl w 1999 r.

5 odpowiedzi to „Okienka”: Ocalić jedno życie — to już jest bardzo dużo…

  1. RB mówi:

    Na pewno jest takie we Lwowie. Z tego co pamiętam koło grekokatolickiej katedry św. Jura.

  2. Lubomir mówi:

    Niby Wolna Europa i Wolny Rynek a tu coraz więcej lumpenproletariatu a także coraz więcej lumpiarstwa w miastach i wsiach. Wciąż przybywa kloszardów, wychowanych w pogardzie do pracy. Wychowanych na kinematografii pornograficznej i quasi-pornograficznej. Tacy nie założą rodziny, ani nie wpoją dzieciom szacunku do wiary i życia, pracy i walki. Mogą jedynie zostać nieodpowiedzialnymi lowelasami. Stąd tyle potrzeb w temacie: ‘okna życia’. Zoologia – zoologią, seksizm – seksizmem, ale mali ludzie chcą żyć po urodzeniu się.

  3. schlange mówi:

    Lubomir
    Ile ludzi, tyle problemów. Krzywdzisz te matki, które zmuszone trudną, nie wyobrażalnie trudną sytuacją, zostawiają swoje dzieci w oknach życia.

    Ile trzeba przeżyć …
    Współczuje Wam.

  4. Lubomir mówi:

    Re: schlange Moją intencją nie było ani obrażanie kogokolwiek, ani tym bardziej krzywdzenie. Chciałem zaakcentować pewnien problem, który niestety ale nasila się a nie maleje. Rzecz jasna, że są naprawdę dramatyczne sytuacje, w niczym nie zawinione przez rodzące matki. Dzisiaj gangster-pracodawca potrafi bez skrupułów zwolnić samotną ciężarną kobietę, pozbawiając ją jakichkolwiek środków do życia. Co taka kobieta ma robić?. Europa bije rekordy pod względem samobójstw i chodzi tu najczęściej o ludzi młodych, których pozbawiono jakichkolwiek nadziei na godziwą pracę, zapłatę i na godne życie.

  5. schlange mówi:

    Lubomir
    a widzisz, możesz łagodniejszym, bliższym prawdy tonem opisać ten dramat matek decydujących się zostawić swoje dziecko w oknie życia …
    Dziękuję Ci za to …

Leave a Reply

Your email address will not be published.