28
Oświadczenie sejmowej frakcji AWPL

W przeddzień obchodów Dnia Obrońców Wolności Litwy (13 stycznia) sejmowa frakcja AWPL zaznacza, że polska społeczność na Litwie, która aktywnie popierała i broniła niepodległości Litwy, po 23 latach od odzyskania niepodległości, po upływie prawie 10 lat po akcesji do UE i NATO oraz po zakończeniu prezydencji w Radzie UE, doznaje ucisku i otrzymuje ogromne kary finansowe za używanie swego języka ojczystego.

Zaistniała sytuacja podważa podstawy demokratycznego państwa. Tym bardziej, że litewscy Polacy nie tylko wspierali i brali czynny udział w walce o wolność i niepodległość Litwy, ale także wspólnie z wszystkimi obywatelami Litwy dążyli do wspólnego celu — budowania niezależnego, na demokratycznych zasadach odrodzonego państwa litewskiego:
23 sierpnia 1989 roku w Szlaku Bałtyckim aktywnie uczestniczyli przedstawiciele Związku Polaków na Litwie, w tym też obecni liderzy AWPL i sejmowej frakcji partii;

12 marca 1990 roku prezes Związku Polaków na Litwie w oficjalnym oświadczeniu za pośrednictwem telewizji LRT poparł Akt Niepodległości: „Dobro Litwy jest naszym wspólnym celem. Za naszą i Waszą wolność!”;
22 kwietnia 1990 roku II Walny Zjazd Związku Polaków na Litwie oficjalnie wyraził poparcie dla niepodległości kraju;
13 stycznia 1991 roku w najbardziej dramatycznym momencie dla broniącego niepodległości państwa litewskiego podczas posiedzenia Rady Najwyższej Republiki Litewskiej przewodniczący frakcji Związku Polaków na Litwie zwrócił się do mieszkańców Litwy tymi słowami: „Dzisiaj, w trudnym dla naszej Ojczyzny momencie, apeluję do Was, drodzy rodacy i wszyscy mieszkańcy Litwy. Apeluję o rozwagę, pokój i wzajemne zrozumienie. Pamiętajcie, drodzy rodacy, że żyliśmy i będziemy żyć razem z narodem litewskim. Spada na nas odpowiedzialność, byśmy zarówno my jak i przyszłe pokolenia żyli w pokoju, by różnice kulturowe, obyczajowe i językowe służyły do wzajemnego wzbogacania i szacunku. Zapomnijmy dziś o tym, co nas dzieli, wybaczmy tym, którzy nie zawsze chcieli nas zrozumieć, szukajmy tego, co nas łączy i będzie łączyć — niechęć do dyktatu i przemocy, wspólne dążenie do wolności, demokracji i niepodległości”;

15 stycznia 1991 roku Zarząd Główny ZPL, na znak poparcia pozycji frakcji ZPL w Radzie Najwyższej, w oddzielnym oświadczeniu potępił użycie siły i potwierdził dalsze działania na rzecz budowania niezależnej Litwy;
15 stycznia 1991 roku Związek Polaków na Litwie zdecydowanie potępił użycie siły zbrojnej: „Związek Polaków na Litwie deklaruje, że, mimo wszystko, dołoży wszelkich starań, by Republika Litewska stała się wolnym i demokratycznym krajem, by wszystkie prawa — powszechne, obywatelskie, narodowe — były w nim poszanowane”;

16 stycznia 1991 roku Zarząd Główny ZPL ogłosił apel, skierowany do żołnierzy polskiego pochodzenia służących w radzieckiej armii, żołnierzy rezerwowych i poborowych: „Obecnie armia radziecka jest wykorzystywana do akcji przestępczych. Jeżeli otrzymacie rozkaz uczestniczenia w takich akcjach, nie strzelajcie do nieuzbrojonej ludności cywilnej, unikajcie stosowania przemocy. Nie pozwólcie na traktowanie siebie jako narzędzi do tłumienia wolności i demokracji. Bądźcie wierni historycznemu hasłu Polaków: „Za wolność naszą i Waszą”. Inicjatywę tę poparła cała społeczność mniejszości narodowej.

W ten sposób społeczność polska na Litwie, dążąca do niepodległości Republiki Litewskiej, wyraziła solidarność z całym narodem litewskim. Świadoma odpowiedzialności za los niepodległej Litwy, wspólnym pionem stanęła w obronie niepodległości Litwy, mając nadzieję, że odrodzone państwo będzie budowane na fundamentach podstawowych zasad demokracji.
29 stycznia 1991 roku, doceniając jednoznaczne stanowisko Polaków na Litwie, którzy słowem i czynem stanęli w obronie niepodległości Litwy, Litwini poczynili pierwszy krok w kierunku ulepszenia stosunków polsko-litewskich na Wileńszczyźnie — Rada Najwyższa Republiki Litewskiej przyjęła nowelizację Ustawy o Mniejszościach Narodowych, w której uwzględniono i prawnie ugruntowano część potrzeb społeczności polskiej i innych narodowości na Litwie, w tym korzystanie z języka ojczystego w życiu publicznym, obok państwowego języka litewskiego. Dokument ten stał się podstawą wzajemnego zaufania, rozwiązania najbardziej drażliwych kwestii mieszkańców Wileńszczyzny.

W styczniu 1991 roku dla wszystkich kluczową kwestią było zachowanie niepodległości, wolności oraz wiara, że w budowanej niezależnej i demokratycznej Litwie wszyscy obywatele, niezależnie od narodowości, będą mogli w sposób wszechstronny i kompletny korzystać ze swoich praw, pielęgnować swoją kulturę i język, szanować wspólną historię.
Patrząc wstecz na całą historię niepodległej Litwy od 1990 do 2009 roku zadziwiającym jest fakt, że siła polityczna, która w 1991 roku podpisała Ustawę o Mniejszościach Narodowych i uchwaliła korzystne dla mniejszości narodowych zmiany, w 2009 roku postanowiła zlikwidować sprawnie działający przez 20 lat niepodległej Litwy akt prawny. Dnia 1 stycznia 2010 r. niniejsza ustawa wygasła, bez względu na to, że:
17 lutego 2000 roku Litwa bez zastrzeżeń ratyfikowała Konwencję Ramową Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych z 1 lutego 1995 roku.

Przystąpienie Litwy do NATO i Unii Europejskiej w 2004 roku było aktywnie wspierane przez wszystkie polskie społeczności na Litwie, w tym przez 32 organizacje.
Po wygaśnięciu Ustawy o Mniejszościach Narodowych, Polacy na Litwie wraz z innymi mniejszościami narodowymi wielokrotnie akcentowali znaczenie i protestowali przeciwko zawężeniu praw mniejszości narodowych w sferze oświaty oraz przeciwko ograniczaniu używania — obok państwowego — języka ojczystego w życiu publicznym.

Warto podkreślić, że podczas półrocznej prezydencji Litwy w Radzie Unii Europejskiej w 2013 r. mniejszości narodowe, z poszanowaniem do reprezentatywnych funkcji naszego kraju na arenie międzynarodowej i znaczenia zachowania twarzy politycznej, nie organizowały żadnych akcji protestacyjnych, choć inne grupy obywateli, pomimo tak ważnego dla państwa okresu, zgromadzały się na protesty przed siedzibami instytucji rządowych i Pałacu Władców (Zamku Dolnego w Wilnie).

Niestety, ostatnie wydarzenia pokazują, że lojalność mniejszości narodowych wobec niepodległej Litwy, przyzwoita i uczciwa praca na rzecz Litwy nie są doceniane. Nowa wersja Ustawy o Mniejszościach Narodowych nie jest przyjmowana, a w przygotowywanej usiłuje się odrzucić zasady, które zostały przyjęte w okresie niepodległości. Nawet powrót do norm prawnych, przyjętych w styczniu 1991 roku, jest ciągle blokowany. Cynicznym jest fakt, że ta sama siła polityczna, która 20 lat temu bardzo potrzebowała poparcia mniejszości narodowych, zwłaszcza Polaków na Litwie i ręką swojego lidera V. Landsbergisa podpisała Ustawę o Mniejszościach Narodowych, obecnie sprzeciwia się jej przywróceniu i w każdy możliwy sposób blokuje nawet włączenie jej w porządek obrad sesji plenarnej.

Ponadto, członek partii konserwatystów, przedstawiciel rządu, inicjując procesy sądowe angażuje litewskie sądy w spory polityczne i tym samym jeszcze bardziej polityzuje litewski system prawny.
Na mocy orzeczenia Wileńskiego Sądu Okręgowego w przededniu Świąt Bożego Narodzenia, 23 grudnia 2013, grzywnę w wysokości 43 400 litów (12 569 euro) za używanie dwujęzycznych nazw ulic w rejonie solecznickim nałożono na Bolesława Daszkiewicza, dyrektora administracji Samorządu Rejonu Solecznickiego. Działania przedstawiciela rządu w powiecie wileńskim, konserwatysty Audriusa Skaistysa, kompromitują nasz kraj na arenie międzynarodowej, eskalują napięcie i podżegają do waśni narodowych.

Takie zachowanie ma charakter prowokacyjny, skierowany przeciwko konstytucyjnym prawom człowieka — „obywatele, należący do mniejszości narodowych, mają prawo do pielęgnowania swojego języka, kultury i obyczajów” (art. 37 Konstytucji Republiki Litewskiej). Należy podkreślić, że stosowane są represje i łamane podstawowe prawa człowieka, prawo do używania języka ojczystego. Państwo ma obowiązek zapewnić, by prawa człowieka były chronione i nie naruszane względem podmiotów równouprawnionych.
Warto zwrócić uwagę na fakt, że dzisiaj, w niepodległej Litwie, jedną z najważniejszych zasad wymiaru sprawiedliwości jest niezależność sędziów i sądów (art. 109 Konstytucji Republiki Litewskiej). Jak twierdzi sędzia Trybunału Sprawiedliwości UE Egidijus Jarašiūnas, gwarantowana jest stabilność uprawomocnionych wyroków sądowych i zatwierdzonych stosunków prawnych, co umacnia zaufanie podmiotów prawnych do władzy państwowej i prawodawstwa. Jednocześnie tworzone są realne możliwości do spełnienia podkreślanego w aktach prawnych RL i dokumentach międzynarodowych obowiązku gwarantowania przez sąd obrony praw człowieka.

Na podstawie orzeczenia Wileńskiego Sądu Okręgowego w sprawie dwujęzycznych nazw ulic w rejonie solecznickim oraz nałożenia ogromnej kary pieniężnej (43 400 Lt) na B. Daszkiewicza, powstają wątpliwości co do przestrzegania zasad wymiaru sprawiedliwości oraz przejrzystości sądownictwa Litwy. B. Daszkiewicz w odpowiedzi na skargę wskazał, że orzeczenie z 2008 roku zostało wykonane, bowiem tablice z dwujęzycznymi nazwami ulic z budynków będących w gestii samorządu zostały usunięte i pozostały jedynie na prywatnych posesjach, których właściciele nie wyrazili zgody na ich usunięcie. Dyrektor administracji zaznaczył, że nie dysponuje uprawnieniami, które by mu pozwoliły na usunięcie tablic z prywatnych domów mieszkańców.

W oparciu o fakt, że grzywny są nakładane za to, że mniejszości narodowe swój język ojczysty używają w rejonie, gdzie 79 proc. ludności stanowią Polacy, niniejsze orzeczenie sądu ma charakter czysto polityczny. Niestety, rzuca to cień na wymiar sprawiedliwości w naszym kraju, gdyż w cywilizowanym i demokratycznym państwie trudno jest wyobrazić sobie sytuację, by sąd wyższej instancji zwiększał wielkość kary finansowej niemal stokrotnie. Co ciekawe, taka sytuacja ma miejsce w państwie członkowskim Unii Europejskiej.
Na podstawie zaistniałej sytuacji, która upokarza godność człowieka oraz ignoruje prawo obywatelskie do używania języka ojczystego — obok państwowego — w życiu publicznym, Sejmowa frakcja AWPL żąda:

1. Przyjęcia w trybie pilnym Ustawy o Mniejszościach Narodowych, która prawnie przywróciłaby prawa mniejszościom, w sprawie których zawarto porozumienie w 1991 roku w obliczu zagrożenia dla niepodległości kraju i które to były gwarantowane do 2010 roku.
2. Odwołania orzeczeń sądowych, na mocy których stosowane są represje i nakładane kary na obywateli Litwy za używanie języka ojczystego w życiu publicznym.
3. Odpolitycznienia litewskiego systemu prawnego, wycofania wszystkich wniosków sądowych, które dotyczą używania języków mniejszości w życiu publicznym.
Wyrażając swój sprzeciw oświadczamy, że będziemy z determinacją korzystać ze wszystkich demokratycznych środków na Litwie i na arenie międzynarodowej w celu obrony praw mniejszości narodowych. Zaznaczamy również, że będziemy odwoływać się do międzynarodowych instytucji i wszystkich ludzi dobrej woli w sprawie łamania praw człowieka w naszym wielonarodowym i wielokulturowym kraju.
Oświadczenie przyjęto jednogłośnie na posiedzeniu sejmowej frakcji AWPL 9 stycznia 2014 roku.

Przewodnicząca Sejmowej frakcji AWPL
Rita Tamašunienė

28 odpowiedzi to Oświadczenie sejmowej frakcji AWPL

  1. Ali mówi:

    Wystąpić z koalicji rządowej jednak nie chcą. Pomimo, że przedstawiciel rządu w rejonie wileńskim jest konserwatystą ( skądinąd bardzo dziwna sytuacja)i działa tak jak działa. Skoro Butkevicius nie chce go odwołać, to AWPL powinna “odwołać” samą siebie z koalicji rządowej.

  2. Zbigniew mówi:

    Bardzo szkoda,że w takiej wagi politycznej oficjalnym dokumencie w pewnym sensie fałszuje się najnowszą historię Litwy.
    W rzeczy samej było inaczej, niż napisane w Oświadczeniu frakcji AWPL.
    Na początku 1991 roku w obliczu wspólnego zagrożenia przez upadające imperium sowieckie ociepliły się stosunki między Polakami i Litwinami.Pamiętną stała się ODEZWA FRAKCJI POLSKIEJ w Radzie Najwyższej Republiki Litewskiej DO POLAKÓW I WSZYSTKICH MIESZKAŃCÓW LITWY, ogłoszona przez deputowanych Walentynę Subocz oraz Zbigniewa Balcewicza w językach polskim i litewskim wieczorem 11 stycznia 1991 roku w Sejmie, w której w przededniu krwawych wydarzeń w Wilnie polscy deputowani jednoznacznie opowiedzieli się za wspólnym dążeniem Polaków i Litwinów do Wolności, Demokracji i Niepodległości.
    W odpowiedzi na nasze stanowisko tego samego wieczora RN RL przyjęła Oświadczenie m. in. zaznaczając, iż “ze łzami w oczach wysłuchaliśmy Oświadczenia Frakcji Polskiej,kategorycznie odrzucającego insynuacje wrogów Litwy.Obecnie, gdy historia Ojczyzny kołata do naszych serc, głos budzący sumienie staje się wyższy ponad wszystkie programy partii. POzostają tylko dwie walczące strony; dobro i zło…”
    Niejako odpowiedzią na ten gest dobrej woli Polaków były powzięte przez Radę Najwyższą Republiki Litewskiej uchwały z 29 stycznia 1991 r.,dotyczące ważnych spraw mniejszości narodowych na Litwie oraz uregulowania stosunków narodowościowych.
    Sądzę że frakcja AWPL powinna sprostować tekst Oświadczenia.

  3. wuka mówi:

    Do Zbigniew: w oswiadczeniu przeciez to sie odzwierciedla, sens jest ten sam. Czy Panu, Panie Zbigniewie chodzi o wskazanie nazwiska? Polacy wiedza, ze owczesnym liderem byl Pan Zbigniew Balcewicz. ?

  4. rzecznik mówi:

    Przedstawiciel Rzadu zajmuje stanowisko po wygraniu konkursu na stanowisko i premier nie moze go odwolac, bo ktos mu sie nie podoba lub dlatego, ze jest konkerwa. Skaistys to bol glowy i problem rowniez socdemow, niestety konserwy umieli pozabierac pieniadze od ludzi i wszedxie postawic ludzi na potrzebne stanowiska.

  5. zdziska mówi:

    Byc w koalicji lepiej niz nie byc, przynajmniej cos mozno zalatwic, albo miec informacje, a siedziec i przeciw glosowac, bo opozycja, to kazdy duren potrafi. AWPL trzymajcie sie do konca, choc nerwy im popsujecie i to dobrze!

  6. waku mówi:

    Do Ali: Przedstawiciel rzadu otrzymuje stanowisko, bo wygrywa konkurs i zaden premier nie moze go odwolac. Konserwy umieli zabrac ludziom forse i postawic swoich ludzikow na potrzebne stanowiska. Skaistys to bol dupy rowniez Butkeviciusa.

  7. Rejtan mówi:

    Bardzo dobre oświadczenie i stanowisko AWPL. Polacy z Wileńszczyzny są współgospodarzami Litwy i zasługują na pełnię praw obywatelskich a nie na szowinistyczną dyskryminację.

  8. Czytelnik mówi:

    Do autora p.2,nie rozumiem o jakie sprostowanie autor pisze,jezeli cos nie tak napisano w Oswiadczeniu,to trzeba bylo o tym napisac,czy to chęc a žeby bylo podane nazwisko Z.Balcewicza.Moim zdaniem za wiele tych tych oswiadczen z roku 1991 napisano, oswiadczenie powinno byc krotkie,ale konkretne,szkoda že nie wspomniano o tym,co jest niby glowną przeszkodą w przyjęciu Ustawy o Mniejszosciach Narodowych,že jest niezgodna z konstytucją.Wygląda na to,že wszyscy zapomnieli,že konstytucję možna zmienic,zas w danej sprawie trzeba zmienic.

  9. ktos... mówi:

    poczytalam i nie zauwazylam falszowania wedlug Zbigniewa histrii…o odezwie polskiej frakcji mowi sie … ale napewno jezeli jest wiecej faktow popierajacych niepodleglosc Litwy nalezy je naglasniac bo wlasnie to wycisza sie…

  10. been mówi:

    W oświadczeniu frakcji AWPL jest zawarte wszystko najważniejsze, co trzeba, napisane wyraźnie i stanowczo. Takie traktowanie polskiej mniejszości narodowej, będącej rdzenną ludnością Wileńszczyzny, jest hańbą tego państwa. W XXI wieku w kraju Unii Europejskiej dyskryminowanie z powodu przynależności narodowościowej to skandal niewyobrażalny, możliwy tylko tutaj. Do czego oni chcą nas zmusić, żeby wyjść na ulice i co?!

  11. Astoria mówi:

    Proszę, proszę jak to szybko i skutecznie działa. Wystarczyło kilka krytycznych uwag na forum “KW” o nic nie robieniu AWPL w koalicji rządzącej, by z nowym rokiem Akcja ruszyła do walki o polskie prawa nieco raźniejszym krokiem. Jak się politykom nie patrzy na ręce i nie wytyka błędów, to popadają w nieróbstwo i błogie samozadowolenie. Miejmy nadzieję, że Akcja nie opadnie z sił w ważniejszych sprawach: jak sypiące się szkolnictwo, któremu patronuje, i pozyskiwanie środków unijnych na rozwój Wileńszczyzny, w czym kuleje. Gdyby do tego patrzenia politykom na ręce i wytykania im błędów przyłączyła się ta gazeta – bo kilku anonimowych komentatorów i blogierów to za mało – to kto wie, z jakim zapałem Waldemar Tomaszewski przystąpiłby do pracy tuż przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, gdzie ważą się losy jego gaży. Ale to raczej pobożne życzenie, bo dziennikarze “KW” i politycy AWPL są jak stare małżeństwo. Zakochanie już minęło, ale pozostało przywiązanie, lojalność i powtarzanie tych samych schematów. Z małżeństw dziennikarzy z politykami niestety nic dobrego nie wynika dla czytelników i wyborców.

  12. Zbigniew mówi:

    Do autora p.8.Szkoda, żę i Pan nie zrozumiał, iż momentem przełomowym w świadomomości ówczesnych deputowanych do RN RL w kwestii ich stosunku do spraw mniejszości narodowych, a szczególnie do Polaków, była właśnie ODEZWA FRAKCJI POLSKIEJ,ogłoszona równo 23 lata temu z trybuny RN RL wieczorem 11 stycznia 1991 r. przez deputowanych W.Subocz oraz Z.Balcewicza.Było to za dwa dni do tragicznego 13 stycznia 1991 r.Nie wiem,z jakich żródeł czerpali wiadomości autorzy tekstu Oświadczenia sejmowej frakcji AWPL, bo 13 stycznia 1991r., o ile pamiętam, FRAKCJA POLSKA żadnych oświadczeń nie składała.Czy było cytowane w Oświadczeniu AWPL wystąpienie przewodniczącego FRAKCJI POLSKIEJ w RN RL 13 stycznia 1991r. radziłbym sprawdzić w stenogramie posiedzenia RN RL z tego dnia.
    Jeżeli chodzi o tekst óświadczenia, to akurat nie jest on krótki,tym bardziej na stronie internetowej AWPL wersja polska Oświadczenia znacznie się różni od wersji litewskiej-więc nie wiadomo, która jest oryginalną.

  13. Ali mówi:

    @waku : Mieszkasz na Litwie, więc znasz prawo litewskie lepiej ode mnie. Nie będę kwestionował twoich informacji. Dziwi mnie jednak to, że PRZEDSTAWICIEL RZĄDU jest osobą od tego rządu niezależną. Co to za prawo ? Jaki z niego przedstawiciel rządu ? Jakieś totalne nieporozumienie. Mimo wszystko przypuszczam, że są możliwości odwołania tego człowieka ze stanowiska. Na ogół jest to kwestia woli zwierzchnika oraz dobrej pracy prawników, którzy również w takiej sytuacji potrafią znaleźć odpowiednie kruczki prawne.
    No, ale rząd naprawdę musi chcieć !

  14. Czytelnik mówi:

    Co do krytyki w naszej prasie w pelni popieram Astorie,bo te pojedyncze krytyczne wypowiedzi niektorych komentatorow jak widac nie sa brane pod uwage.Niestety narazie jest tak ze napewno redaktorzy oraz dziennikarze boja sie o swe miejsca pracy.

  15. głos ludu mówi:

    Obiema rękami podpisuję się pod oświadczeniem AWPLu. Jesteśmy u siebie, w swoim domu, w polskich rodzinach od pokoleń. Żadnej łaski nie oczekujemy, a tylko respektowania naszych praw, co się należą jak psu buda. A takie hańbiące orzeczenia sądowe to przejaw lietuviskiego faszyzmu. Tak jak wszelkie lietuviskie prześladowania Polaków.

  16. Kmicic mówi:

    ODDOLNY STRAJK, SZKOLNY NA POCZĄTEK..

  17. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do Astoria: a jednak jesteś megalomanem 🙂 Skoro się ciebie tak wszyscy słuchają, to może napisałbyś coś Grybauskaite, aby nie wetowała ustawy o mniejszościach narodowych? 😉

  18. Marcin mówi:

    Astoria ma całkowitą rację, iż czytając polską prasę na Litwie tutejsze polskie portale internetowe,słuchając naftalinowego radia lub oglądając przygotowywane dla TV POLONIA przez tę samą grupę ludzi audycje odnosi się wrażenie,że lider AWPl oraz podgarnięci przez niego kierownicy “30 organizacji polskich” są nieomylni.
    Na Litwie niestety nie pozostało już niezależneych od AWPL mediów,w których można byłoby nagłośnić nie tylko sukcesy, lecz również błędy i uchybienia w działalności na rzecz polskości.Taka sytuacja zaistniała dlatego,że lider AWPL może zadziałać,że dla dowolnego polskiego środka masowego przekazu, który ośmieli się postępować wbrew linii partii, może być obcięta dotacja z Polski.Odnosi się wrażenie, że na Wilenszczyznę powróciły czasy, kiedy istniała jedna partia i jedna prawda?Taka sytuacja nic dobrego nam nie wróży.

  19. Zbyszka mówi:

    @17 Skoro ‘SIĘ słuchasz’, toś pewnie nietutejszy.

  20. Kmicic mówi:

    To wspaniałe ,że Polacy na LT są tak zjednoczeni w obronie swojej narodowej i kulturowej tożsamości. Dzięki swojemu zdeterminowaniu, i właśnie JEDNOŚCI,są prawdziwym wzorcem dla skłóconych Polaków w Koronie i dla szybko wynaradawiającej się Polonii na całym świecie.Polacy na LT to prawdziwy SKARB NARODOWY dla wszystkich Polaków na świecie.To na Wileńszczyżnie i Laudzie bije teraz serce POLSKOŚCI.

  21. jas mówi:

    Marcinie bajdurzysz. Obejrzyj, poczytaj i posłuchaj sobie jakiegokolwiek lietuviskiego medium, w tym polskojęzycznej gadzinówki delfi, to zaspokoisz swój głód chamskich napaści na AWPL, Tomaszewskiego i ogólnie Polaków z Litwy. Co do radia ZW czy TV Polonia to też nie wiem, gdzie dopatrujesz się nadmiaru sympatii do AWPL. W ostatnim czasie ZW wraz ze swoim portalem zaczęła się mocno upodabniać do lietuviskich gadzinówek.
    Siłą Wilniuków jest m.in. to, że nauczeni doświadczeniem polegają na sobie i na sprawdzonych “w bojach” politykach czy mediach, a nie dają się mamić i manipulować fałszywym prorokom i taniej propagandzie. Dlatego wciąż są, walczą i mogą jeszcze patrzeć w przyszłość.

  22. Lubomir mówi:

    Re: Kmicic. Niemcy mają
    nieformalny Fundusz Kolonizacyjny, z którego opłacają m.in. ‘słupów’ na Pomorzu Zachodnim i Mazurach, dzięki którym wykupują polską ziemię i polskie majątki. Dlaczego my Polacy nie powołujemy np Fundacji Jagiełły i Jadwigi, do ratowania rujnowanych przez lietuviskich fanatyków rodaków?. Przecież kary administracyjne nakładane na walczących o przetrwanie polskości na Litwie, oznaczają kompletne zrujnowanie obrońcy polskości i jego rodziny. Żeby nie było tak, jak w morale bajki Adama Mickiewicza, że ‘wśród serdecznych przyjaciół, psy zajączka zjadły’. Na działającą Fundację Batorego nie ma co liczyć. To organizacja antypolskich masonów a nie polskich patriotów. Może ‘Stowarzyszenie Odra-Niemen’ powinno uzyskać prawo do kolekty na rzecz szykanowanych rodaków?. Może przy tym Stowarzyszeniu powinna działać w/w Fundacja?. Trzeba przebijać mury tworzone przez antypolaków i sabotażystów.

  23. Marcin mówi:

    Do jas.
    ZW już dawno się upodobnoło do TYG.WIL., KW i reszty mediów polskich.W swoim czasie można było przeczytać coś w miarę obiektywnego na stronach INFOPOLU , który , jak wiadomo bez pomocy z Macierzy przestał istnieć, oraz na delfi.pl, skąd po odejściu A.Radczenki , który bezstronnie pisał o polskich problemach, do portalu ZW, na polskiej delfi pojawiają się tylko często wczorajsze informacje- publicystyki tu już nie ma.Nie wiem, czy nie świadomie przewerbowano tego zdolnego, trzeżwo oceniającego sytuację dziennikarza do kontrolowanego przez osoby, powiązane z AWPL portalu, bo tu już nie widziałem jego publikacji takich, jak na delfi.pl.

  24. been mówi:

    Lubomir zwrócił uwagę na marne, by nie powiedzieć wprost – żadne wparcie władz polskich. Mam na uwadze nie tylko konkretną pomoc, np. fundusz wspomagający. Ale myślę o mocnym wsparciu politycznym, jasnym opowiedzeniu się przeciw dyskryminacji Rodaków przez instytucje państwa lt. Tusk mógł dzwonić do Londynu by wspierać Polaków wyłudzających brytyjskie zasiłki, ale nie ma zamiaru interweniować w obronie szykanowanych i dyskryminowanych Wilniuków. To są podwójne standardy i kunktatorstwo, Tusk wie że Polacy co uciekli do Londynu mogą głosować w polskich wyborach, więc warto się pofatygować. A Wilniucy, siłą i wbrew swej woli wcieleni do LSSR a teraz RL i pozbawieni polskiego obywatelstwa, są polskiemu premierowi niepotrzebni, bo nie są wyborcami. To niestety widać aż nazbyt wyraźnie. Stąd musimy liczyć tylko na siebie, na swoje organizacje, swoją partię, swoich polityków i liderów. Bo tylko zjednoczone środowisko polskie na Litwie, organizacje jak AWPL czy osoby tak pryncypialnie traktujące swoje polityczne zobowiązania jak Tomaszewski mogą odmienić nasz los.

  25. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do Marcin: wyraźnie boli cię to, że nie wszystkie media oczerniają Waldemara Tomaszewskiego, ba! mają nawet czelność pisać o nim pozytywnie. Dla własnego zdrowia psychicznego pozostań więc przy delfi i innych antypolskich gadzinówkach.

    pozwolę zamieścić sobie parę komentarzy:

    “i po tym wszystkim, po wspaniałej postawie Polaków zamieszkujących Litwę w okresie odzyskiwania niepodległości, Litwini mają jeszcze czelność nazywać nas wrogami Litwy, a nasze dzieci określać jako V kolumna?”

    “bardzo dobre oświadczenie, pokazujące bardzo klarownie, że Polacy mieszkający na Litwie od początku chcieli być lojalnymi obywatelami państwa litewskiego. Jednak czas pokazał, że nie o takie państwo walczyliśmy, potraktowano nas jak śmieci, które można ot tak wyrzucić. Ale mamy swoją godność i honor, tego nikt nam nie odbierze.”

    “23 sierpnia 1989 roku w Szlaku Bałtyckim aktywnie uczestniczyli przedstawiciele Związku Polaków na Litwie, w tym też obecni liderzy AWPL i sejmowej frakcji partii”

    Waldemar Tomaszewski tam był. Pytanie (retoryczne)- gdzie była w tym czasie Grybauskaite???”

  26. Ryś mówi:

    Widzę, że “marcin’ i “astoria” pokumali się na forum ze sobą Dobże jeżeli to tylko w postach.O jakim polskim radio ty mówisz? o radio”Znad Wilii”? Przecież to radio Okinczyca a Okińczyc sam się przyznał w mediach że jest masonem.To komu te raddio może służyć? Telewizja “Polonia” opanowana przez AWPL? Brednie niesłychane.Niektóra prasa jest dla AWPL przychylna? To dzięki im za to bo są u nas jeszcze ludzi rozumnych, któży rozumieją że w jedności siła i starają się solidarnie w tym kierunku działać i nie dla was i wam podobnym uczyć nas mądrości politycznej.Tacy jak wy ze swoją podstępną polityką dążycie do wiadomej celi,żeby Polacy na kresach byli by skłuceni i rozpruszeni na drobne zżerające się nawzajem organizacje tzn słabi. Wtedy by nasi wrogowie podusili by nas jak pisklęta i nie było by żadnych p[roblemów z Polskością na swoich Ojczyznach z dziada-pradziada.Skoro jesteście tacy mądrzy zrobcie coś konkretnego dla obrony naszej racji,zamiast nas topić na forum,bo może macie inne celi?

  27. Wereszko mówi:

    @ Ryś, Styczeń 13, 2014 at 11:28
    Chyba jesteś tu od niedawna i dlatego nie wiesz kim jest Astoria.

  28. Jurgis mówi:

    Poseł Tomaszewski w oględnych słowach odniósł się do wypowiedzi Pani Prezydent Grybauskaitie.Oto ta wypowiedź:„Prezydent powiedziała, że żadna międzynarodowa instytucja nie ustaliła, że Litwa łamie międzynarodowe normy ws. ochrony mniejszości narodowych. To mija się z prawdą, ponieważ takich organizacji było bardzo dużo: organizacje ochrony praw człowieka i Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) i to one w swoich wnioskach przedstawiły sytuację mniejszości narodowych . Podszedłem i powiedziałem, że nie należy wprowadzać w błąd i kłamać,bo takie dokumenty istnieją”.

    Imię

Leave a Reply

Your email address will not be published.