77
W Dniu Obrońców Ojczyzny ― protest AWPL wobec represji

Podczas przemówienia Vytautasa Landsbergisa sejmową salę opuścili członkowie frakcji Akcji Wyborczej Polaków na Litwie  Fot. ELTA
image-62822

Podczas przemówienia Vytautasa Landsbergisa sejmową salę opuścili członkowie frakcji Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Fot. ELTA

Wczoraj, 13 stycznia, podczas uroczystości obchodów Dnia Obrońców Wolności, na znak protestu wobec represji finansowych za używanie języka ojczystego salę Sejmu RL opuścili posłowie frakcji Akcji Wyborczej Polaków na Litwie.

Bezpośrednim powodem bezprecedensowej decyzji posłów AWPL stało się wystąpienie eurodeputowanego, honorowego przewodniczącego litewskich konserwatystów, pierwszego przywódcy niepodległej Litwy Vytautasa Landsbergisa. W rocznicę wydarzeń z 13 stycznia 1991 krytykował walkę litewskich Polaków o prawo używania swego języka. Głównym celem krytyki byłego litewskiego przywódcy stał się projekt Ustawy o Mniejszościach Narodowych.
Projekt ten zezwala na używanie, obok języka państwowego, języka mniejszości narodowych w miejscowościach zwarcie przez nią zamieszkanych; używania na przykład języka polskiego na Wileńszczyźnie, gdzie większość stanowią Polacy.
„Jeżeli takie normy się uprawomocnią to z niektórych miejscowości państwowy język litewski zostanie wyeliminowany, w tych miejscowościach nie będzie też państwa litewskiego” — ni mniej ni więcej oświadczył Landsbergis.
Zaatakował również samorządowców z Wileńszczyzny wyrażając opinię, że niektórzy z nich nie są lojalni wobec Litwy i — jak dodał — „warto przyjąć kilka poprawek, by wyeliminować ze służby państwowej osoby, które nie przestrzegają ustaw”. Ta wypowiedź Landsbergisa została powitana przez litewskich posłów owacją.

Na znak protestu posłowie AWPL demonstracyjnie opuścili uroczystość.

― Zrobiliśmy to na znak protestu wobec represji finansowych za używanie języka ojczystego. Sprzeciw wywołały ostatnie wydarzenia w sprawie polityki względem mniejszości narodowych oraz obrażające przemówienie Vytautasa Landsbergisa, który popiera grzywny dla Polaków za używanie mowy ojczystej ― w rozmowie z „Kurierem” tłumaczyła motywy sprzeciwu Rita Tamašūnienė, starosta frakcji AWPL.
Rita Tamašūnienė podkreśliła, że protest w żadnym przypadku nie był skierowany przeciw obchodom Dnia Obrońców Wolności. Członkowie frakcji bowiem aktywnie uczestniczyli we wszystkich pozostałych podstawowych uroczystościach 13 stycznia. Starosta AWPL wyraziła jednak ubolewanie z tego powodu, że wierność mniejszości narodowych wobec Litwy oraz ich uczciwa praca na rzecz kraju nie są doceniane.
― Polska mniejszość narodowa zawsze podtrzymywała ideę odtworzenia niepodległości Litwy. Razem trzymaliśmy się za ręce w Szlaku Bałtyckim, razem broniliśmy niepodległości Litwy 13 stycznia i wyrażamy szczery szacunek dla ofiar tych wydarzeń. Niestety, zamiast słów, które miałyby połączyć naród polski i litewski, z ust Landsbergisa zabrzmiał tekst, który nas tylko skłóca! Wynika więc, że chociaż wszyscy razem walczyliśmy o niepodległość, to teraz, po upływie 23 lat, już jesteśmy niepotrzebni… ― powiedziała nam Tamašūnienė.
Stwierdziła, że rozumie, iż z powodu wczorajszego protestu (pomimo że został uzasadniony), polska frakcja w litewskim Sejmie otrzyma kolejną dawkę krytyki.
― Krytyki zawsze mieliśmy sporo, jesteśmy więc przyszykowani na kolejne strzały. Najważniejsze, że mamy poparcie mieszkańców ― zaznaczyła Tamašūnienė.

Rita Tamašūnienė Fot. Marian Paluszkiewicz
image-62823

Rita Tamašūnienė Fot. Marian Paluszkiewicz

Sprzeciw posłów Akcji Wyborczej Polaków na Litwie nie został nie zauważony przez polityków w Polsce. „Na znak sprzeciwu wobec represji finansowych za używanie języka ojczystego salę sejmową opuścili członkowie AWPL” — napisał na Twitterze minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski.

FRAGMENT KOMUNIKATU AWPL

Zaraz po wczorajszych wydarzeniach w Sejmie frakcja AWPL upowszechniła komunikat, w którym zostały wytłumaczone okoliczności akcji protestu swoich posłów.
„Niestety, ostatnie wydarzenia pokazują, że lojalność mniejszości narodowych wobec niepodległej Litwy, przyzwoita i uczciwa praca na rzecz Litwy nie są doceniane. Nowa wersja Ustawy o Mniejszościach Narodowych nie jest przyjmowana, a w przygotowywanej usiłuje się odrzucić rozwiązania prawne, które zostały przyjęte w okresie niepodległości. Nawet powrót do norm prawnych, przyjętych w styczniu 1991 roku i działających przez 20 lat, jest ciągle blokowany. Pełen cynizmu jest fakt, że ta sama siła polityczna ― konserwatyści — która ręką swojego lidera V. Landsbergisa podpisała Ustawę o Mniejszościach Narodowych, zaś w 2010 roku anulowała ją, obecnie sprzeciwia się jej przywróceniu i w każdy możliwy sposób blokuje nawet włączenie jej do obrad sesji plenarnej. Ponadto w przededniu wigilii Bożego Narodzenia, 23 grudnia 2013 roku, za nieusunięcie tablic z dwujęzycznymi nazwami ulic z posesji prywatnych dyrektor administracji Samorządu Rejonu Solecznickiego Bolesław Daszkiewicz został ukarany grzywną w wysokości 43 400 litów. Pragniemy zaznaczyć, że tablice z dwujęzycznymi nazwami zostały zawieszone dawno i prawnie — na mocy obowiązującej wówczas Ustawy o Mniejszościach Narodowych z dn. 29.01.1991.” ― czytamy w komunikacie.
Wyrok Wileńskiego Sądu Okręgowego w sprawie dwujęzycznych nazw ulic w rejonie solecznickim członkowie frakcji AWPL określają mianem politycznego.
„W oparciu o fakt, że grzywny są nakładane za to, że mniejszości narodowe swój język ojczysty używają w rejonie, gdzie 79 proc. ludności stanowią Polacy, niniejszy wyrok sądu ma charakter czysto polityczny. Niestety, rzuca to cień na wymiar sprawiedliwości w naszym kraju, gdyż w cywilizowanym i demokratycznym państwie trudno jest wyobrazić sobie sytuację, by sąd wyższej instancji zwiększał wielkość kary finansowej niemal stokrotnie” ― czytamy w komunikacie.

77 odpowiedzi to W Dniu Obrońców Ojczyzny ― protest AWPL wobec represji

  1. miki mówi:

    Landsbergis jest niebespieczny dla Panstwa LITEWSKIEGO iDEMOKRACIJ .

  2. Połaniec mówi:

    Szanowni Przyjaciele!

    Od lat wspieramy się nawzajem, dzielimy się doświadczeniem, realizujemy wspólne projekty. Dzisiaj, gdy Polacy na Litwie spotykają się z naciskiem i przejawami otwartej dyskryminacji, zwracamy się z prośbą o wsparcie moralne i materialne. Trwająca od wielu lat walka z polskimi nazwami ulic na Wileńszczyźnie osiągnęła swoje apogeum.

    W dn. 23 grudnia 2013 roku Wileński Sąd Okregowy wydał orzeczenie, na mocy którego dyrektor administracji samorządu rejonu solecznickiego Bolesław Daszkiewicz został ukarany mandatem w wysokości blisko 45 tys. litów (ok. 14 tys. euro), licząc po 100 litów (ok. 30 euro) za każdy dzień zwłoki w wykonywaniu orzeczenia Litewskiego Najwyższego Sądu Administracyjnego z dn. 25 września 2008 roku, nakazującego usunięcie polskojęzycznych tablic z nazwami ulic w rejonie solecznickim. Na wykonanie orzeczenia sądu dyrektorowi został wyznaczony termin jednego miesiąca. W toku pięciu lat toczących się procesów sądowych o polskie tablice dyrektor administracji samorządu rejonu solecznickiego Bolesław Daszkiewicz był dziesięć razy karany mandatami. Na mocy orzeczenia sądu, które jest ostateczne i nie podlega zaskarżeniu, Samorząd Rejonu Solecznickiego został zobowiązany do usunięcia tablic z dwujęzycznymi nazwami ulic w Koleśnikach, Ejszyszkach, Dajnowie, Jaszunach, Turgielach, Podborzu, Białej Wace i innych miejscowościach, gdzie 80 proc. mieszkańców stanowią Polacy. Zgodnie z orzeczeniem sądu dwujęzyczne tablice nazwy ulic w rejonie solecznickim są niezgodne z prawem: narodowe akta prawne wyraźnie tłumaczą, że nazwy ulic powinny być tylko w języku państwowym. Założenia ustawy o mniejszościach narodowych, prawomocnej do 2010 roku, przewidywały na terytoriach zamieszkałych przez mniejszości narodowe zamieszczanie napisów informacyjnych mniejszości narodowych w językach narodowych (obok języka litewskiego), które w tym okresie zostały zamieszczone legalnie.

    Zgodnie z konwencją ramową Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych, którą Litwa podpisała i ratyfikowała, można używać podwójnych napisów w skupiskach zwarcie zamieszkanych przez mniejszość narodową. Tymczasem litewskie sądy nie chcą ustosunkować się do dokumentu, którym próbuje bronić swoje prawa mniejszość polska na Litwie. Poza tym litewskie ustawodawstwo nie reglamentuje trybu usunięcia tablic – własności prywatnej – z prywatnych domów. Dyrektor administracji nie dysponuje narzędziami do wyegzekwowania od mieszkańców usunięcia tabliczek, które są umieszczone na prywatnych posesjach i wykonane za pieniądze ich właścicieli. Z kolei sami mieszkańcy odmówiają usunięcia tablic ze swoich domów.

    Litewski Najwyższy Sąd Administracyjny zaznaczył, że w sprawie nie ustalono żadnych wyjątkowych okoliczności, orzekając, że nazwy ulic powinny być pisane tylko w języku litewskim. Kary za używanie swego języka ojczystego przez mniejszość polską w rejonie, gdzie stanowi ona prawie 80 proc. mieszkańców, choć nakładane na dyrektora administracji samorządu, nie mogą być pokryte z budżetu rejonu. Mandaty za nie usunięcie tablic dyrektor administracji samorządu rejonu solecznickiego Bolesław Daszkiewicz od 2008 roku pokrywał z własnych środków. Kary, które dotychczas stanowiły od kilkaset do tysiąca litów teraz przerosły w kwotę kilkudziesieciu tysięcy.

    W listopadzie ub. roku członkowie Solecznickiego i Wileńskiego Rejonowych Oddziałów Związku Polaków na Litwie dążąc do udzielenia symbolicznego wsparcia dla osób karanych za dwujęzyczne napisy, postanowili ogłosić zbiórkę pieniężną wśród osób dobrej woli i założyć w tym celu osobne konto bankowe, na które osoby solidaryzujące się z osobami karanymi za dwujęzyczne tablice z nazwami ulic umieszczane, mogą przekazywać wsparcie w litach, złotych, euro i dolarach amerykańskich. Konto jest sygnowane z wymownym dopiskiem „Solidarność“.

    Licząc na Państwa solidarność i zrozumienie determinacji Polaków na Litwie w obronie praw do swobodnego używania języka polskiego podajemy numer konta: W sytuacji, kiedy społeczność polska na Litwie jak najbardziej potrzebuje wsparcia zarówno moralnego, jak finansowego, w sposób szczególny liczymy na pomoc naszych Przyjaciół w Polsce – partnerów z zaprzyjaźnionych samorządów, instytucji państwowych i organizacji pozarządowych, osób prywatnych. Prosimy o wyrażenie protestu poprzez poinformowanie za pośrednictwem wybranych w waszych jednostkach terytorialnych senatorów, posłów na Sejm, posłów do Parlamentu Europejskiego opinii publicznej Polski i Europy o stałym łamaniu praw mniejszości polskiej na Litwie. Prosimy nie tylko o przekazanie informacji, ale o podjęcie się konkretnych czynów oraz wsparcie osób, którym grozi kara. Polskości z naszych serc nikt nie wyrwie, jednak dziś za używanie języka polskiego musimy płacić.

    Z poważaniem

    Mer rejonu solecznickiego

    Zdzisław Palewicz Solecznicki

    Rejonowy Oddział Związku Polaków na Litwie

    LIETUVOS LENKŲ SĄJUNGOS ŠALČININKŲ RAJONO SKYRIUS

    LT 434010044400360570

    AB DNB bankas Vilnius,

    Lithuania SWIFT: AGBL LT 2X

    z dopiskiem “SOLIDARNOŚĆ”.

    To są dane do przelewu środków.

  3. Ola mówi:

    Nie rozumiem jednego, jak w XXI wieku mogą byc tolerowane rasistowskie komentarze na portalach litewskich, wyzywające Polaków, nawołujące do bezpowrotnego wysłania do Polski (i to są najłagodniejsze). Czy nagłośnienie komentarzy o takiej treści jest możliwe w parlamencie europejskim, w sądzie europejskim? Drastyczne pogwałcenie demokracji i praw człowieka!

  4. Jagmin mówi:

    „Na znak sprzeciwu wobec represji finansowych za używanie języka ojczystego salę sejmową opuścili członkowie AWPL” — napisał na Twitterze minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski.
    Dobrze panie ministrze, trzeba w każdy możliwy sposób wspierać swoich Rodaków przed litevskim szovinizmem.

  5. Rejtan mówi:

    Brawo AWPL za zdecydowane stanowisko i obronę praw mniejszości narodowych. Teraz trzeba zapytać władze Litvy dlaczego nie wywiązują się z podpisanej i ratyfikowanej przez Litwę konwencji a tym samym łamią prawo międzynarodowe!!! I dlaczego Landsbergis nawołuje do łamania pdpisanych traktatów międzynarodowych?!

    Konwencja Ramowa Rady Europy o Ochronie Mniejszości Narodowych

    Art. 10 p.

    1. Strony zobowiązują się uznać, że każda osoba należąca do mniejszości narodowej ma prawo do swobodnego używania, bez jakiejkolwiek ingerencji, jego/jej języka mniejszości, zarówno prywatnie, jak i publicznie, ustnie oraz pisemnie.

    2. Na obszarach zamieszkałych tradycyjnie lub w znaczącej ilości przez osoby należące do mniejszości narodowej, o ile osoby te tego sobie zażyczą, i tam, gdzie takie życzenie odpowiada rzeczywistym potrzebom, Strony będą starać się zapewnić, na tyle, na ile to możliwe, warunki, które umożliwią używanie języka mniejszości w stosunkach pomiędzy tymi osobami a organami administracyjnymi.

    Art. 11 p.

    1. Strony zobowiązują się uznać, że każda osoba należąca do mniejszości narodowej ma prawo do używania jego/jej nazwiska (patronimiku) i imion w języku mniejszości oraz ich oficjalnego uznania zgodnie z trybem przyjętym w ich ustawodawstwie.

    2. Strony zobowiązują się uznać, że każda osoba należąca do mniejszości narodowej ma prawo do umieszczenia w jego lub jej języku znaków, napisów i innych informacji o charakterze prywatnym w sposób widoczny dla osób postronnych.

    3. W rejonach tradycyjnie zamieszkałych przez znaczącą ilość osób należących do mniejszości narodowej Strony będą starać się – zgodnie z obowiązującym prawem, w tym także, tam gdzie to stosowne, umowami z innymi państwami oraz przy uwzględnieniu ich specyficznych warunków – umieszczać również w języku mniejszości tradycyjne nazwy lokalne, nazwy ulic i inne oznakowania topograficzne o charakterze publicznym, o ile istnieje tam wystarczające zapotrzebowanie na takie oznakowania.

    Art. 16:

    Strony powstrzymają się od stosowania środków zmieniających proporcje narodowościowe ludności w rejonach zamieszkałych przez osoby należące do mniejszości narodowych i mających na celu ograniczenie praw i wolności wynikających z zasad zawartych w niniejszej konwencji ramowej.

  6. Witold mówi:

    Wypowiedź Landsbergisa była wyjątkowo arogancka, nikczemna i wręcz chamska. Ale te słowa padły nie z powodu starczej demencji tego wiekowego sajudzisty, ale dlatego, że on tak naprawdę uważa. A skoro jest dla lietuvisóv guru…

    W tej sytuacji demonstrację, ktorą przeprowadzili posłowie frakcji AWPL, uważam nie tylko za w pełni zasadną, ale nawet wręcz konieczną wobec tak oczywistej mowy nienawiści szerzonej przez V.L. Ten dramatyczny gest polskich posłów został zauważony, a przy okazji powróciły pytania o dyskryminowanie polskiej rdzennej mniejszości narodowej przez władze lt.

  7. Cenzor Carski Walter mówi:

    Trwająca od wielu lat walka z polskimi nazwami ulic na Wileńszczyźnie osiągnęła swoje apogeum

    To nie tylko walka z polskimi nazwami, lecz naogół z wszelką publiczną polskością w społeczeństwie osiągnęła swoje apogeum.

  8. Adam81w mówi:

    Brawo AWPL.

    PS Kiedy Landsbergis zrobi Polakom z Solecznik drugą Noc Kryształową?

  9. Cenzor Carski Walter mówi:

    do Rejtan:

    (…)
    Konwencja Ramowa Rady Europy o Ochronie Mniejszości Narodowych(…)

    youtube.com/watch?v=b6kgS_AwuH0

  10. Jurgis mówi:

    V.Landsbergis powinien być traktowany jak rewizjonistka Erika Steinbach przez Polskiego Ambasadora i Ministra Spraw Zagranicznych,których interwencje u Pani Angeli Merkel ostudziły antypolskie wystąpienia.

  11. Lubomir mówi:

    Coś w tym ‘Landsbergu’ natura podobna do Bismarcka. A może to dwaj Niemcy, a nie Litwin i Niemiec?. Może litewskość to tylko maska ubierana przez Niemca?.

  12. Ali mówi:

    Polityka jest niestety grą brutalną.Czy to się komuś podoba, czy nie. W związku z tym czas najwyższy, by zaatakować personalnie Landsbergisa. Nie od dzisiaj krążą po Litwie pogłoski, że był tajnym współpracownikiem KGB, posługującym się pseudonimem, jeśli dobrze pamiętam, “Tatunia”. Ojciec Landsbergisa był kolaborantem hitlerowskim, wiceministrem w “rządzie” Ambrazeviciusa, naczelnym architektem Wilna do roku 1943. Po wojnie,w roku 1958, wrócił na Litwę, czyli przyjechał do ZSRR i żył tam sobie spokojnie do śmierci. Tacy reemigranci jak Landsbergis – senior nie byli nigdy wpuszczani ot tak sobie do “Kraju Rad”. Coś w zamian musieli Sowietom oferować.
    Myślę, że jakiś bystry dziennikarz śledczy z polskich mediów na Litwie powinien ten wątek pociągnąć i nagłośnić.

  13. ziuk mówi:

    Człowiek z twarzy podobny do kozła dał głos. Przy okazji udowodnił, że nie tylko fizjonomię, ale też poglądy ma nietuzinkowe. Bo Vyt. pokazał, że jest skrajnym nacjonalistycznym szowinistą, a przecież wydawało się, że ten nurt już w Europie wygasa. Jak widać trafiają się jeszcze dinozaury, to jest chciałem powiedzieć: kozły.
    Zatem człowiekowi z twarzy podobnemu do kozła mówię – daj se siana, bardziej już się zbłaźnić chyba nie sposób. No chyba że staruszek Vyt. jeszcze raz wespnie się na szczyty swojego dziwactwa by zadziwić świat.

  14. Bohatyrowicz mówi:

    Gratulacje dla AWPL, brawo posłowie! Widać dobrze przemyślaną taktykę partii. To efekt dobrego planowania i zarządzania przez prezesa Tomaszewskiego, który ma wrodzony zmysł polityczny i dobre wyczucie sytuacji. A co najważniejsze ma dobry plan działania na trudne czasy i przemyślaną taktykę. Polaków Wileńskich i Tomaszewskiego nie jest tak łatwo zastraszyć i wygrać z nimi, to bardzo dobrze. Dobrą taktykę zauważył również minister Sikorski pisząc na Twitterze, że “na znak sprzeciwu wobec represji finansowych za używanie języka ojczystego salę sejmową opuścili członkowie AWPL”. Dobra robota panie Waldemarze, tak trzymać.

  15. Wiln.-nia mówi:

    Cieszy Was postępek poslow AWPL? Nie trzeba bylo wychodzic,ale dac odpor V.L.Czy nikt z AWPL nie potrafil wystąpic i powiedziec calą prawdę? A teraz Litwinie calkiem inaczej to reprezentują.Nawet Butkevičius okresla,že taki postępek poslow AWPL to jak zniewaga i nie uszanowanie poleglych w walce za niepodleglosc Litwy.Jeszcze wczoraj na portalach litewskich Litwinie zle odzywali się o Landsbergisie za oswiadczenie,že emigranci na obczyznie zarobią sobie tylko na lepszą trumnę.A dzis po tym ,,zuchwalym”czynie AWPL wszyscy Litwinie zjednoczyli się i juž są przeciw Polakom.Tego wlasnie chcieliscie?Dlaczego Tamašūnienė z tym ,,komunikatem”nie wystąpila tam na miejscu?Przez ten bezmyslny postępek jeszcze większą zarobiliscie nienawisc ze strony Litwinow.Czy nie rozumiecie,že to odczuje prosty polski lud.
    PS Jakie konto,co za zbieranie pieniędzy???Ježeli nawet i litewski sąd wyžszej instancji nie umorzyl kary,to jest dla tego europejski sąd!Chyba nie chcecie bez ustanku popelniac dziurawy budžet panstwa litewskiego?

  16. Bronisław mówi:

    Może nareszcie UE otworzy oczy i zobaczy co wytwarzają tu nad polską mniejszością.

  17. Kmicic mówi:

    Czy nie dosyć tego cackania się z lt antypolakami ? Oddolna walka o AUTONOMIĘ jest JEDYNYM(!!!) SPOSOBEM na uzyskanie standardowych praw.
    Czyny są konieczne a nie symboliczne gesty , z których Lt się tylko śmieją.

  18. Czarek mówi:

    Pierwszy krok we wlasciwym kierunku .

  19. Kmicic mówi:

    . Polski rząd już dawno powinien pozwać LT przed europejskie trybunały. Czy mamy czekać na rozlew krwi ? Bezczynność władz RP jest porażąjąca.

  20. abrakadabra mówi:

    ha ha ha a koniu( chiński rok będzie konia) to obchodzi. jak zawsze nawet polska( mała litera ) ma nas w du…. hmmm tam ma.

  21. Astoria mówi:

    Emocjonalna, infantylna reakcja posłów AWPL – bez żadnej korzyści politycznej. Zamiast mądrze wykorzystać pijarowsko nacjonalistyczną retorykę Landsbergisa dla polskiej sprawy, uciekli z placu boju podczas obchodów ważnego święta i udają bohaterów. Albo nic nie robią, albo błaznują. To nie jest robienie polityki, ale miotanie się w polityce.

  22. alex mówi:

    Jestem Polakiem ,ale w dniu pamięci poleglych opuszczenie osentacyjne uroczystości to jak wyjsie z pogrzebu. Jest mi wstyd.

  23. Jurgis mówi:

    Oto szczegóły wypowiedzi V.Landsbergisa.Właściwie nie wymagają one komentarza wystarczy tylko zacytować to co powiedział “zaledwie przed kilkoma tygodniami była przepychana anachroniczna USTAWA O WYRUGOWANIU języka państwowego [ a przyjęta ustawa o wyrugowaniu języka mniejszości ?- dopisek własny], zgodnie z którą byłoby dopuszczalne nieużywanie języka państwowego. Czy przywódcy koalicji nie są w stanie zrozumieć, że po przyjęciu takich norm, w niektórych miejscowościach państwowy język litewski rzeczywiście zostanie przegoniony, że zostanie stamtąd przegonione państwo litewskie.” Vytautas Landsbergis ponadto wezwał aby ZABRONIĆ PRACY na posadach państwowych, w tym w samorządach, osobom nielojalnym wobec państwa.Landsbergis otrzymał za to oklaski.

  24. trybuna ludu mówi:

    Jedynie użytkownik Wiln.-nia pisze to, co ma sens. Chyba tylko dla niego zależy na tym, byśmy mieli lepiej, a nie potęgowali nienawiści do lietuvisów.

  25. been mówi:

    A ja tak sobie (przekornie) kombinuję, że ten cały Landsbergis to jednak działa z korzyścią dla AWPL. Po każdym jego wystąpieniu, pełnym nienawiści i idiotyzmów, tylko wzrasta nasza determinacja i zjednoczenie wokół AWPL i naszych liderów. Na tle przywódcy lietuvisóv Landsbergisa, Tomaszewski i inni politycy AWPL jawią się jako mistrzowie stylu, taktu i ogłady.
    Tym niemniej “zasługi” Landsbergisa w aktywizacji polskiej społeczności są niepodważalne. Z każdym kolejnym jego napastliwym i głupawym wystąpieniem notowania AWPL wyraźnie rosną. I tego się trzymajmy. A lietuvisi niech jak najczęściej dają głos swojemu dziadulkowi narodu.

  26. Danuta mówi:

    Danuta, Styczen 14, 2014 9:56

    Jestem takiego samego zdania co i užytkownik Wiln.-nia. Mogli przeciež wrocic na salę po wystąpieniu Landsbergisa

  27. Powiłas mówi:

    do trybuna ludu – braku dobrej woli przez ostatnie dwadzieścia kilka lat to zarówno Wilniukom jak i cierpliwości Rzeczpospolitej Polskiej zarzucić nie można – kiedyś trzeba powiedzieć dość.
    Chyba nie chodzi o to aby ubłagać wolniejsze zakładanie stryczka i krótsze męki uduszenia polskiej mniejszości na Litwie?

  28. Marlena mówi:

    Bardzo dobrze postąpili! Widzę w tym rękę przewodniczącego Tomaszewskiego, który prowadzi AWPL z wizją dalekosiężnych działań obrony polskości na Litwie.

  29. robert mówi:

    AUTONOMIA !!!!

  30. nc mówi:

    co ta Lietuva bez ludzi – nic, ZERO, a przeciez z niej uciekaja nie tylko Polacy, nie tylko Rosjanie, ale w wiekszosci swojej Lietuviai
    faktycznie, we wladzy siedzi nacionalistyczna, niekompetentna, skorumpowana mafia, aby dalej siedziec i eabowac kraj potrzebny jest wrog wewnetrzny i zewnetrzny
    tego nie widzi i nie rozumie tylko debil

  31. trybuna ludu mówi:

    Do Powiłas: Toż ja i mówię(raczej Wiln.-ia), że trzeba było wejść na trybunę i powiedzieć “dość!” Rozwinąć szeroko temat, żeby cała Litwa słyszała i rozumiała o co biega. A tak w wiadomościach tylko powiedzieli, że AWPL postąpiła bardzo brzydko w stosunku do tego dnia i święta. Czy na tym im zależało?
    Ale jak nie było wodza, to nikt się nie odważył stawić czoła landsbergisu, wyszli opuściwszy głowy i jeszcze kozioł ich durniami obezwał. I strategia i taktyka do niczego.

  32. LT-PL mówi:

    Landsbergis jest bardzo niebezpiecznym prowokatorem nie tylko dla Polaków na Litwie ale przede wszystkim dla przeciętnego lietuviskiego Jonasa. Działania jego są nacelowane na pozbawienie Litwy jakiegokolwiek wsparcia ze strony odwiecznej sojuszniczki- Polski, na wywołaniu otwartej lietuvisko-polskiej wojny w interesie nowomocarstwowej polityki Moskwy i wąskiej grupy postsowieckich prychwatyzatorów majątku państwowego.

  33. Marcin mówi:

    Jeżeli frakcja AWPL w taki sposób zareagowała na ględzenie profesora o zagrożeniach dla Państwa Litewskiego, jaki ze sobą niesie proponowany projekt Ustawy o mniejszościach narodowych – to jedna sprawa, jeżeli najpierw było opuszczenie sali, a potem -komentarz V.Landsbergisa – to inna sprawa.W każdym bądż razie wątpię ,że ta akcja pomoże w rozwiązywaniu problemów. Sądziłbym, że będzie odwrotnie.A tak ogólnie biorąc -AMATORSZCZYZNA W WIELKIEJ POLITYCE JEST SZKODLIWA.

  34. xawery mówi:

    ROTFL!
    Dwa pytania:
    1. Czemu nikt z posłów AWPL nie zabrał w tej sprawie głosu na mównicy sejmowej?
    2. Jaki ma sens uczestnictwo w rządzie przez przedstawicieli AWPL?

  35. jas mówi:

    Co za bajdy opowiadają Wiln.-nia, Astoria i trybuna brudu.
    Akurat by można ot tak sobie wejść na trybunę i wykrzyczeć słowa protestu. Toż by dopiero od chuliganów nas wyzwali…
    A poza tym, czy ktokolwiek z lietuvisów nie wie, że w tym kraju żyje aż tak wielu Polaków, Rosjan, Białorusinów, w sumie aż 16 procent to mniejszości narodowe? Że Polacy to na Wileńszczyźnie autochtoni, a nie emigranci? Dobrze wiedzą.
    I dobrze wiedzą, że nie jest normalny brak ustawy o mniejszościach narodowych, zabranianie pisowni w języku ojczystym, a do tego straszenie i karanie ogromnymi grzywnami. Nie jest normalne łamanie prawa międzynarodowego i umowy z Polską.
    A skoro to się dzieje, to przyczyna tkwi TYLKO I WYŁĄCZNIE w samych lietuvisach: w ich antypolskości, nacjonalizmie, poczuciu niższości prowadzącym do agresji. A dowód tego można znaleźć niemal w każdym publicznym wystąpieniu lietuviskiego guru Landsbergisa, z czym niestety zgadza się większość polityków i propagandowo urobionej opinii publicznej.

  36. też Wilniuk mówi:

    kozioł muzykant rzekł- język litovski zaniknie kiedy damy pozwolenie dla Polaków używania oficjalnie nazw po polsku- widać słabo stoi ta cała lietuva skoro boi sie 250 tysięcy zlitewszczonych polaków

  37. been mówi:

    Lietuvisi różne normy ocen stosują. Dedykuję im porzekadło, że zapomniał wół jak cielęciem był…
    10 lat temu podczas uroczystego posiedzenia w Sejmie w Dniu Obrońców Wolności Litwy, konserwatyści bez żadnego ważnego powodu (tylko dla rozgrywek czysto politycznych) wyszli z Sali sejmowej, gdy na trybunę wszedł ówczesny prezydent Litwy Paksas.
    Kiedy teraz taką samą formę protestu, ale w ważnej sprawie – obrony przed dyskryminacją mniejszości narodowych, podjęli posłowie z frakcji AWPL, to lietuvisi zgodnym chórem podnieśli wrzask.
    Ot zwyczajna mentalność Kalego, dla wygody antypolskich lietuvisóv i kilku usilnie wspierających ich prowokatorów z tego forum.

  38. Wiln.-nia mówi:

    do Jas
    Chyba przedstawiciel od každej partii ma prawo przemowic na trybunie,czy nie?
    Lietuvisy dobrze wiedzą,že Polacy na Wilensz.to autochtoni?
    Starsi to može i wiedzą.Ale mlodziežy litewskiej od dzicinstwa wpajano,že Polak to okupant jak i sowiety.Jeden od 1920 roku,drugi od 1940 roku.Nie chcą wprowadzenia urządowego polskiego języka, bo boją się,že ježeli komus przyjdzie się mieszkac na terenach zamieszkalych przez większosc Polakow,to przyjdzie się nauczyc się polskiego.A oni tego nie chcą,može z braku umiejętnosci na języki:-),a može dlatego že to język okupanta(w ich pojęciu)
    Większosc Lietuvisow nie lubi Landsbergisa,ale po tym uczynku AWPL, zjednoczyli się i są po jego stronie.I co dalej? Czego oczekiwac? Myslę,že to wszystko nic dobrego nie wrožy,przynajmniej dla przeciętnego Polaka Wilenszczyzny.

  39. LT-PL mówi:

    Nie dziwię się W. Tomaszewskiemu i innym posłom AWPL,że opuścili salę posiedzeń w trakcie odrażającego i obrażającego przemówienia Landsbergia ale muszą mieć świadomość,że to była ohydna prowokacja mająca na celu zagrania na niskich instynktach Lietuvisów, bo przecież idą wybory do Europarlamentu a wnuczek Landsberga już jest na liście wyborczej do eurokoryta.

  40. Wiln.-nia mówi:

    do been
    A co, litewskie konserwatysci są uatorytetem dla AWPL,by ich nasladowac?
    A po drugie… Ci sami konserwatysci wpoili litewskiej ludnosci,že Paksas jest zdrajcą,więc ludnosc litewska calkiem inaczej przyjęla tamte wydarzenie.Jasno?

  41. dobrze mówi:

    czy wnuk lansberga, prawnuk sługusa cara/kajzera ivan jablonskij’a tez faszysta i antypolak, tez członek klanu russkij litovec?

  42. ED mówi:

    `Brawo AWPL.Na takie wystąpienie p. Landsbergisa mogla byc tylko taka reakcja polskiej frakcji.

  43. been mówi:

    Widzę, że koleżanka Wiln.-nia samą siebie zaliczyła do ekskluzywnego grona “prowokatorów z tego forum usilnie wspierających antypolskich lietuvisóv”. Pewnie miała rację.
    Za to dalej bajdurzy i usilnie stara się tłumaczyć postępki lietuviskich antypolskich nacjonalistów i polakożercy Landsbergisa. Jaka tam niewiedza tych bidulków, jacy polscy okupanci, jakie zagrożenia dla litewskości i wredny język polski – toż to wypisz wymaluj hasła pasujące na marsz “Litwa dla Litwinów”. Brawo Wiln.-nia, zaiste do “zacnego” towarzystwa aspirujesz.

  44. Wiln.-nia mówi:

    do been
    Na tym forum zawsze staralam się nigdy nikogo nie obražac,ale tym razem chyba nie wyjdzie….
    Czy jestes na tyle glupim,žeby nie pojąc o czym piszę?Nie usprawiedliwiam postępy Litwinow(bo oni mi tež nie podobają się)To ,že jestem tu z polskiej rodziny dziada pradziada dla Litwinow(Lietuvisow)nic to nie mowi.Bo im z kolyski wkuwano (no chociažby taki jak Landsbergis i jemu podobni),že Polacy na Wilenszczyznie albo spolizowani Litwinie,albo Polacy przybysze okupanci po 1920 roku.Porozmawiaj z Litwinami,przekonasz się.Choc glowę ob mur,wszystko jedno będą twierdzic swoje.

  45. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    AWPL postąpiła honorowo, to był wymowny symboliczny gest. Ktoś proponował żeby przemawiać przy mównicy. AWPL miała odepchnąć stamtąd Landsbergisa? Bić się z nim o mikrofon? Czy może spokojnie czekać, aż skończy swoje podłe oszczerstwa pod adresem Polaków? Moim zdaniem to było jedyne wyjście, by wyrazić sprzeciw wobec szykan, które dotykają polską mniejszość narodową, jak i wobec tego, co mówił Landsbergis. Członkowie AWPL wzięli udział we wszystkich uroczystościach upamiętniających poległych w walce o niepodległość Litwy, więc o jakim braku szacunku wobec nich może być mowa?

    do Astoria: widać obce ci jest pojęcie honoru. Ty byś zapewne pozwolił aby cię obrażano i tobą pomiatano. Twoje sprawa…

  46. been mówi:

    Wiln.-nia, ależ na tym forum ty stale obrażasz.
    Przede wszystkim swoją własną inteligencję, która już ledwie zipie. Nie zapytam wszakże, czy jesteś na tyle głupia, by tego nie zauważyć…
    Uparcie też starasz się obrażać AWPL i podważać sens jej wszelkich działań, ale ci nie wychodzi.
    Ot choćby taka myśl perełka:
    “A dzis po tym ,,zuchwalym”czynie AWPL wszyscy Litwinie zjednoczyli się i juž są przeciw Polakom.”
    – To niby do wczoraj wszyscy nas tu kochali, czyż tak?!
    Oj, Wiln.-nia, Wiln.-nia, kogo ty próbujesz czarować…

  47. Wereszko mówi:

    Sprawa stara jak świat.W sytuacji zagrożenia zawsze wśród zaatakowanych wykształcają się dwie postawy:
    1.siedźmy cicho,nie reagujmy bo nas wykończą
    2.walczmy zdecydowanie,stawiajmy opór bo nas wykończą
    Widzę,że tak jest i dzisiaj wśród Polaków RL.Jest dla mnie oczywistym,że napastnicy,przez swoich agentów,wspierają tę pierwszą opcję,to leży w ich interesie.
    Kilka lat temu miałem okazję przez jakiś czas przebywać w towarzystwie dwóch znajomych mieszkańców Wilna – Lietuvisa i Polaka.Widać było dobre relacje między nimi.Zauważyłem jednak,że ten Polak milknął gdy tylko rozmowa schodziła na temat sytuacji mniejszości polskiej w RL. Lietuvis bajdurzył o tym,że Wilno nigdy nie było polskie,że Polacy w RL to dawni spolszczeni Lietuvisy albo potomkowie kolonistów z czasów Piłsudskiego itp.bzdury. A Polak milczał.
    O tak! TACY Polacy na pewno będą lubieni przez Lietuvisów!

  48. xawery mówi:

    ROTFL!
    Nie wiedziałem, że mównica w sejmasie jest reglamentowana lub trzeba się do niej przepychać. Gratuluję “znawcom tematu”! ^_^
    Moje pytania nadal aktualne.

  49. Czytelnik mówi:

    Mimo že slowa z wypowiedzi Landsbergisa o tym,že gdyby w niektorych miejscowosciach byl by obok panstwowego užywany polski język doprowadzilob do wyeliminowania języka litewskiego i že w tych miejscowosciach nie będzie tež panstwa litewskiego,są nie powažne,co i sam mowca dobrze rozumie.Napewno są takie miejscowosci gdzie język litewski nie jest užywany,bo nie mieszkają litwini,co nie znaczy že tam niema panstwa litewskiego.O tym wymyslanym zagroženiu powinni tlumaczyc stale poslowie AWPL.

  50. Ali mówi:

    Emocjonalne wpisy wrogów AWPL z Astorią na czele świadczą o tym, że posłowie tej partii postąpili słusznie opuszczając demonstracyjnie salę sejmową. Zabolało !

  51. Czytelnik mówi:

    Mimo že dzisiaj jest možliwosc w niekturych urzędach i miejscowosciach obcowac w języku polskim,to jednak niema gwarancji,že jakis urzędnik lub przedstawiciel rządu nie ukaže mnie za to že rozmawiam po polsku,to nawet dlatego jego užywanie powinno byc zatwierdzono prawnie,bo co z tego,že jak podkreslają nami rządzący,že mamy najlepiej,w sensie nauki języka polskiego,ježeli prawnie nie možemy im poslugiwac się.

  52. Wiln.-nia mówi:

    Kiedys moja maloletnia corka na moje uwagi wychowania reagowala dosc ostro a mianowicie trzaskala drzwiami i zamykala się w swoim pokoju.No i,,obrywala”,bo ja z kolei uwažalam,že to nieuszanowanie mojej osoby jako matki.Z czasem nauczyla się wysluchiwac mnie do konca,a potem juž przedstawiala swoje argumenty,protesty. I o dziwo juž spokojnie moglysmy dojsc do jakiegos kompromisu. Može glupio porownywac stosunki rodzinne i polityczne,ale mi się wydaje,že tu podobnie
    Može calkiem i niezle byloby opuscic salę sejmową przez AWPL,ale nie w taki dzien.Tym,ktorzy chwalą czyn AWPL,radzę zaglądnąc na litewskie portaly i poczytac co piszą Litwinie.Wiecie,mnie nie swojo robi się.Jestem przekonana,že ježeli jakis Polak(bez litewskiej koncowki w paszporcie) szuka pracy,to wątpię,že w najbližszych dniach ją dostanie.

  53. Wereszko mówi:

    @ Wiln.-nia, Styczeń 14, 2014 at 23:39
    No tak.A więc siedźmy cicho,cichuteńko.Może wtedy przestaną nas atakować.Typowa postawa zająca siedzącego pod miedzą i drżącego ze strachu.

  54. Ali mówi:

    @Wiln.-nia : No to dostanie pracę w samorządzie rejonu wileńskiego albo solecznickiego lub w jednostkach im podległych. Więc nie strasz kochana, bo to są “strachy na Lachy”.

  55. Astoria mówi:

    @ Wiln.-nia:

    Czy myślała Pani o karierze politycznej na Litwie? Powinna Pani o tym pomyśleć. Istnieje pilna potrzeba wymiany obecnego przewodniczącego AWPL i jego świty.

  56. Powiłas mówi:

    Na tym forum Astoria nigdy nie broni Polaków.Pośrednio wspiera V.Landsbergisa.

  57. LT-PL mówi:

    Wydzielanie atypolskiego jadu jest dla Landsbergisa odruchem bezwarunkowym, tak jak wydzielanie śliny u psów Pawłowa , które produkują ją nie tylko w trakcie posiłku, ale także w reakcji na bodziec.
    Bez jadu i Polaków Landsbergis zdechłby z głodu.

  58. ad Astoria 56 mówi:

    No naprawdę ten jak czasem coś skrobnie, to boki można zrywać ze śmiechu.
    W środowisku polskim to Wiln.-nia szans żadnych na karierę polityczną nie ma, to widać po jej “kontrowersyjnych” wpisach. Inna sprawa, że język polski też nie jest jej mocną stroną.
    Za to może śmiało próbować coś uzyskać od lietuvisów, choć musi się jeszcze bardziej wykazać.
    Astoria: “Czy myślała Pani o karierze politycznej na Litwie?” – śmiało może składać podanie na przykład do kasncelarii Grybauskaite.
    Wiln.-nia: “radzę zaglądnąc na litewskie portaly i poczytac co piszą Litwinie” – a coś się zasadniczo zmieniło?

  59. Jurgis mówi:

    Poseł Tomaszewski w oględnych słowach odniósł się do wypowiedzi Pani Prezydent Grybauskaitie.Oto ta wypowiedź:„Prezydent powiedziała, że żadna międzynarodowa instytucja nie ustaliła, że Litwa łamie międzynarodowe normy ws. ochrony mniejszości narodowych. To mija się z prawdą, ponieważ takich organizacji było bardzo dużo: organizacje ochrony praw człowieka i Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) i to one w swoich wnioskach przedstawiły sytuację mniejszości narodowych . Podszedłem i powiedziałem, że nie należy wprowadzać w błąd i kłamać,bo takie dokumenty istnieją”

  60. Czarek mówi:

    Jezeli ktos probje mnie obrazic lub upokorzyc to ja probuje sie bronic . Jezeli nie mam mozliwosci obrony wychodze aby unikac ponizenia .Wydaje mi sie to najrozsadniejsze wyjscie . Co innego mogli zrobic poslowie AWPL ? jak zwykle siedziec ze spuszczonymi glowami ? Byc moze puzniej Kurier napisal by jakas wzmiane “ponownie Polacy obrazeni w Sejmasie ” Byc moze nie . W tym wypadku czyn Awpl zostal zauwazony w kraju i zagranica . I o to wlasnie chodzi .

  61. Ja mówi:

    do Astoria: wyjście z sali, podczas czyjegoś przemówienia, na znak protestu, nie jest niczym niezwykłym, ani niespotykanym. Nie musi też być reakcją niewłaściwą i w tym wypadku nie było. Gdybyś zechciał na chwilę wyciszyć swą nienawiść do AWPL ( bo to nie jest zwyczajny krytycyzm, ani nawet silna niechęć, tylko po prostu bezinteresowna nienawiść ) i podejść do sprawy bez emocji, to zauważyłbyś, że to nie polscy posłowie zrobili cyrk z uroczystości. To Landsbergis postanowił wykorzystać ważną dla jego kraju rocznicę do głoszenia dość dziwnych ( delikatnie mówiąc ) poglądów i do zaatakowania polskiej mniejszości. Fakt, że zrobił to akurat w dniu, w którym wspomina się obrońców niepodległości Litwy, sugeruje, że uważa on wileńskich Polaków za zagrożenie dla tej niepodległości. Co zatem mieli zrobić posłowie AWPL, skoro ustawiono ich w roli “piątej kolumny” i zmuszono do wysłuchania głupot o tym, że tabliczki z DWUJĘZYCZNYMI ( a nie tylko polskimi ) nazwami ulic, wieszane ( zresztą na prywatnych budynkach przez ich właścicieli, a nie w miejscach publicznych przez władze samorządowe ) w miejscowościach, w których Polacy i tak stanowią większość mieszkańców, sprawią, że w miejscowościach tych ludzie przestaną znać język litewski, a państwo litewskie przestanie tam istnieć? Mieli bić brawo? Czy może ograniczyć się do jakichś papierowych protestów, na które i tak nikt nie zwróciłby uwagi? Ten gest, faktycznie emocjonalny ( ale trudno się temu dziwić ), przynajmniej zwrócił uwagę wielu osób i sprawił, że skandaliczna wypowiedź nie przejdzie niezauważona. Choć za gestem powinno pójść również oświadczenie dla mediów, w którym posłowie powinni sprostować bzdury opowiadane przez Landsbergisa i przypomnieć, że tablice nie są wyłącznie polskie, lecz dwujęzyczne, że dwujęzyczne napisy są spotykane w wielu krajach ( również w Polsce, m. in. w Puńsku ), że na Wileńszczyźnie są one wieszane przez mieszkańców na ich prywatnych budynkach, więc nie można wymagać od samorządowców, by brali za to odpowiedzialność i – przede wszystkim – że fakt uznawania za język ojczysty innego niż litewski nie oznacza od razu braku silnej identyfikacji z Litwą, ani braku lojalności wobec państwa litewskiego, zaś wypowiedzi takie jak ta Landsbergisa podkopują więź jaka łączy obywateli należących do mniejszości narodowych z Litwą.

  62. Paweł1 mówi:

    Hunbejwinom do sztambucha

    Zbigniew Jedziński samokrytycznie o akcji Akcji, to się nazywa robić politykę. A skutki dla litewskich Polaków nietrudne do przewidzenia.

    „W ostatnim czasie jednym z najczęściej komentowanych tematów przez media litewskie było wyjście z sali sejmowej posłów z ramienia AWPL podczas uroczystego posiedzenia poświęconego Dniu Obrońców Wolności w momencie przemowy Vytautasa Landsbergisa.

    Nikt jednak nie zauważył parę absurdalnych i wręcz śmiesznych aspektów tego przemówienia!”

  63. miejscowy mówi:

    Jedna rzecz wyjście po antypolskim przemówieniu Landsbiergisa, druga rzecz jak to wypowiedzał się w telewizji Narkiewicz, że ta akcja była splanowaną zawczasu.

  64. ad 61. mówi:

    “W tym wypadku czyn Awpl zostal zauwazony w kraju i zagranica . I o to wlasnie chodzi.”
    Dokładnie tak, jestem absolutnie przekonany, że taki był zamiar. Zatem cel został osiągnięty.

  65. Bohatyrowicz mówi:

    !!! 🙂
    Gratulacje dla AWPL, brawo posłowie! Widać dobrze przemyślaną taktykę partii. To efekt dobrego planowania i zarządzania przez prezesa Tomaszewskiego, który ma wrodzony zmysł polityczny i dobre wyczucie sytuacji. A co najważniejsze ma dobry plan działania na trudne czasy i przemyślaną taktykę. Polaków Wileńskich i Tomaszewskiego nie jest tak łatwo zastraszyć i wygrać z nimi, to bardzo dobrze. Dobrą taktykę zauważył również minister Sikorski pisząc na Twitterze, że „na znak sprzeciwu wobec represji finansowych za używanie języka ojczystego salę sejmową opuścili członkowie AWPL”. Dobra robota panie Waldemarze, tak trzymać.

  66. Jurgis mówi:

    ad Bohatyrowicz – warto dodać że Waldemara zaproszono do telewizji LRT w programie „W centrum uwagi” [„Dėmesio centre”]gdzie został zaatakowany kąśliwymi i obraźliwymi pytaniami,które były tak sformułowane,że nie zależnie od odpowiedzi Tomaszewskiego przesądzały o jego winie. Oto przykład jednej z odpoiwiedzi w sprawie tabliczek,którw jak wiadomo nie są po polsku wyłacznie bo na górze mają napis litewski a pod spodem [więc trochę nieśmiało] po polsku. Pytanie: Czy wasz przedstawiciel w rejonie solecznickim nie wykona decyzji sądu.Odpowiedź [pytaniem na pytanie]:
    Jeśli zostanie przyjęta polityczne decyzja, ABY ZABRONIĆ MI I INNYM ODDYCHAĆ – czy wykona Pan taką decyzję? Te tabliczki zostały powieszone prawnie – w tym czasie, kiedy była ważna Ustawa o mniejszościach narodowych. Ustawa straciła się siłę i tabliczki raptem stały się nielegalne.

  67. hem mówi:

    Astoria (p.21,styczeń 14,2014) pisze:
    “Emocjonalna, infantylna reakcja posłów AWPL – bez żadnej korzyści politycznej.”

    Comment:
    Trudno z tą tezą zgodzić się w całości.
    Desperackie wysiłki Tomaszewskiego o poszerzenie elektoratu, tym razem (i przede wszystkim) o rosyjskojęzycznego wyborcę, mogą przynieść trochę głosów na partię.Tylko to już nie będzie miało jakiegoś większego wpływu na sytuację przedwyborczą w maju b.r..
    Jak i przewidziano,rosyjskojęzyczny tygodnik Ekspress-nedelia (nakł.55 tys.egz.) tej akcji poświęcił aż 3 strony tekstu ze słowem wstępnym Tomaszewskiego na stronie tytułowej numeru.
    Z kolei, pewien znany bloger wileński napisał na blogu do swojego czytelnika:”Jeśli czytasz po rosyjsku – zwróć uwagę jaki zachwyt wzbudziła akcja AWPL na rosyjskich portalach internetowych sponsorowanych przez Kreml (rubaltik.ru itp.)…”.
    To, co jest oczywiste dla bezstronnych obserwatorów, – że takie demarche frakcji AWPL podczas uroczystego posiedzenia Sejmu dla polskiej mniejszości na Litwie nic dobrego na przyszłość nie wróżą, – nie jest aż tak oczywiste dla obsadziwszych ciepłe posadki we władzach awupelowskich wybrańców i ich wodza partyjnego. Niestety.

  68. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do hem: daruj sobie te polityczne analizy, bo czas pokazał, że na polityce (uczciwej dodajmy) nie znasz się za grosz.

  69. Jurgis mówi:

    Niechęć Litwinów do Polaków zawsze wywoływana była przez najeźdźców chcących wyrzucić Polaków ze swoich ziem. Obiecywali oni Litwinom gruszki na wierzbie i mamili obietnicami rozszerzenia swojego terytorium nie mając ochoty nic dać, tylko zjednać ich do walki z Polską. Prawda jest taka że Litwa odzyskała swoją niepodległość po rozbiorach i zaistniała na mapie tylko dzięki J.Piłsudskiemu [chodź wiadomo że Litwini pomagali bolszewikom i walczyli przeciw Polakom]. Tak robiła dalej nie tylko Rosja ale i Niemcy. Stalin najpierw podarował Litwinom polskie Wilno w 1939 r a potem zrobił z Litwy swoją republikę.Niemcy wykorzystywali Litwinów jako narzędzie przeciw silnej polskiej armii podziemnej tworząc armię Plechanowicziusa podporządkowanego niemieckim rozkazom. Jednak jak wojsko Plechanowicziusa zostało rozbrojone pod Murowaną Oszmianką, bajka się skończyła i Niemcy zrezygnowali z usług wojska litewskiego. Jednak do końca Niemcy korzystali z usług litewskiej policji,tajniaków i służby śledczej i więziennej. Niestety w czerwcu i lipcu 1944 kiedy sowieci zbliżali się do Wilna wszyscy Litwini uciekli skąd przybyli [ łącznie z Panem Landsbergisem]. Dowództwo niemieckie obrony Wilna poinformowało Hitlera,że mają dodatkowe kłopoty, bo Litwini uciekli i i lepiej byłoby zrezygnować z obrony miasta [zachował się w tej sprawie dokument].
    Kolejnym razem Litwa odzyskała niepodległość dzięki Solidarności i L.Wałęsie i udało się jej wejść do nowoczesnego i bezpiecznego związku Unii Europejskiej. Warto więc skończyć z mitami,podsycaniem nienawiści do Polaków w młodym pokoleniu i spojrzeć prawdzie w oczy.

  70. Ja mówi:

    do Hem: przecież to oczywiste, że na konflikcie między Litwą a litewskimi Polakami najbardziej zyskuje Moskwa i nic dziwnego, że prokremlowskie media się eskalacją tego konfliktu zachwycają. W tej sytuacji trzeba zadać sobie pytanie dlaczego litewscy politycy, zamiast próbować ten konflikt załagodzić, starają się go zaogniać? W ten sposób szkodzą sami sobie, gdyż:

    1. Budują mur pomiędzy wileńskimi Polakami a resztą litewskiego społeczeństwa. Mniejszość narodowa, o ile nie posiada szerokiej autonomii, ma tendencję do asymilacji. Na jej rzecz działają mieszane małżeństwa, styczność z instytucjami takiego a nie innego państwa, kultura masowa ( choć na Litwie jest ona głównie rosyjskojęzyczna, niemniej jednak litewskie programy telewizyjne i litewska rozrywka są szerzej dostępne od polskich ), wreszcie ( w przypadku młodego pokolenia wileńskich Polaków ) sam fakt mieszkania od urodzenia w danym państwie. To wszystko sprzyja asymilacji, jeśli nie językowej ( choć ta zazwyczaj też w jakimś stopniu ma miejsce ), to przynajmniej tożsamościowej, która jest znacznie ważniejsza. Jeśli jednak dane państwo stara się przyspieszyć asymilację metodami prawnymi i administracyjnymi, to w rezultacie jej przeciwdziała. Obywatelom trudno utożsamiać się z państwem, które żąda od nich, by porzucili swój język ojczysty i które ustami swoich polityków i urzędników oświadcza im, że nie ma do nich zaufania, że uważa ich za element podejrzany, a nawet za piątą kolumnę innego kraju. Im więcej takiej antypolskiej retoryki i idących za nią działań, tym większe wśród Polaków będzie poczucie odrębności, a nawet wrogości wobec Litwinów.

    2. Konsolidują polski elektorat wokół polskiej partii. Wielu litewskich polityków atakuje polską mniejszość, licząc na głosy litewskich nacjonalistów w wyborach. Efektem ubocznym takiego działania jest jednak wzrost poparcia dla AWPL i jednocześnie spadek poparcia dla partii litewskich wśród Polaków. Partie litewskie chciałyby odebrać AWPL Wileńszczyznę, ale same sobie to uniemożliwiają, gdyż nie da się wygrać na Wileńszczyźnie pchając się w konflikt z większością jej mieszkańców.

    3. Wpychają AWPL w sojusz z Rosjanami. Jeśli mniejszość narodowa czuje się dyskryminowana przez własne państwo, to jej naturalnym dążeniem będzie zawarcie sojuszu z innymi mniejszościami. W przypadku wileńskich Polaków oznacza to sojusz z Rosjanami, bo to oni są największą, po Polakach, mniejszością narodową na Litwie. Są też dość prokremlowscy, tak więc zaostrzanie przez państwo litewskie kursu wobec Polaków, wzmacnia nie tylko AWPL, ale również wpływy Moskwy na Litwie.

    4. Utrudniają Litwie współpracę z Polską. Polska jest dla Litwy naturalnym sojusznikiem. Nasze państwa nie mają praktycznie sprzecznych interesów, mają za to wiele wspólnych. Jednak Polska nie może przejść do porządku dziennego nad działaniami wymierzonymi w wileńskich Polaków. Może przymknąć oko na jakieś drobne problemy, jednak nie na długotrwałą antypolską ofensywę, jaka ma miejsce w przypadku ograniczania polskiego szkolnictwa, wlepiania wysokich kar za dwujęzyczne tabliczki ( w dodatku ludziom, którzy ich nie zawiesili i którzy nie mają prawa ich usunąć ) czy serii antypolskich wypowiedzi, takich jak te Landsbergisa czy Birutisa. To wszystko utrudnia współpracę między naszymi krajami. I o ile Polska za bardzo na tym nie ucierpi, to Litwa wręcz przeciwnie, bo innych sojuszników, poza Polską, na Zachodzie nie posiada ( kraje nordyckie, Niemcy i USA się Litwą za bardzo nie interesują ), więc alternatywą dla niej jest albo uzależnienie od Rosji, albo sojusz z Białorusią ( co na jedno wychodzi, bo Białoruś popada, z powodu zadłużenia, w coraz większą zależność gospodarczą od Moskwy ), albo izolacja na arenie międzynarodowej.

    Reasumując, na konflikcie między Litwą a litewskimi Polakami najbardziej korzysta Moskwa, najwięcej traci zaś Litwa. Załagodzenie tego konfliktu ( co nie jest trudne, wystarczy po prostu dać sobie z spokój z antypolską retoryką, z próbami ograniczenia polskiego szkolnictwa i z karami za tabliczki oraz spełnić przynajmniej jeden z polskich postulatów, np. pisownię nazwisk, albo zwrot ziemi ) leży więc przede wszystkim w interesie Litwy. Dopóki litewscy politycy tego nie zrozumieją, będą działać wbrew własnym interesom.

  71. ad 66. mówi:

    W takich warunkach, jakie panują w realiach RL, trzeba podkreślić wyjątkowo rozsądne decyzje i działania podejmowane przez Waldemara Tomaszewskiego i AWPL. Nasi politycy nie dają się sprowokować do brudnych i chamskich zagrań, jakie niestety często są udziałem polityków lietuviskich. Wystarczy wspomnieć agresywne wypowiedzi Landsbergisa, kłamstwa Grybauskaite w PE czy niedawne wręcz absurdalne tezy Birutisa o polskości i Polakach, którzy zagrażają litewskości.
    Na ten lietuviski szalony nacjonalizm najlepszą odpowiedzią jest pryncypialność i konsekwencja AWPL, co w ostatnich tygodniach pokazał się Waldemar Tomaszewski i inni politycy Akcji Wyborczej.

  72. Jurgis mówi:

    Wyjaśnienie, czy Pani Prezydent Grybauskaitie skłamała ,lub jak to mogło się tak stać że może nie wiedziała o raportach agend unijnych i międzynarodowych organizacji praw człowieka i praw mniejszości, będzie testem na jakość państwa. Podobna skandaliczna sytuacja miała miejsce z Prezydentem USA Clintonem i M.Levinsky. Na razie sytuacja rozwija się w kierunku sądu kapturowego i kierowania dochodzenia na boczny tor, to jest na to kto ,co i kiedy napisał i na jakim komputerze. Ponadto kto śmiał wyjść z Sejmu na znak protestu przeciw obrażaniu Polaków. A to wszystko wbrew logice wyjaśnienia istniejących dowodów pisemnych zgłoszonych przez UE wobec Litwy.

  73. hem mówi:

    do Ja(71):

    Wygląda na to,że uważnie czytasz moje komentarze przyjacielu.Wygląda na to,że jesteś z Polski – sam mam połowę rodziny w Polsce.

    Niestety, narazie nie bardzo mam czasu na skomentowanie twego wpisu.Bo,klaskać na stojąco jedną ręką i wystukiwać coś na klawiaturze drugą ręką, nie lubię.Cierpliwości.

    A teraz pod rozwagę – Czy uważasz,że tu u nas w Wilnie już wszyscy zapomnieli:
    – Rok 1920,
    – Pakt Ribbentrop-Mołotow,
    – Katyń,
    – Katastrofę Gibraltarską w nocy z 4 na 5 lipca 1943 r.,
    – Powstanie Warszawskie,
    – Wywózki z lat 40-tych …

  74. Ja mówi:

    do Hem: z pewnością nie wszyscy, ale trzeba byłoby przeprowadzić jakieś badania na ten temat, by móc powiedzieć coś więcej. Z poziomem wiedzy historycznej jest różnie, u niektórych ludzi jest on wręcz zastraszająco niski, choć sporo jest też osób, które interesują się historią. Nie wiem jak to wygląda na Wileńszczyźnie. Nie wiem też jaki jest związek między zagadnieniami, które wymieniłeś ( z wyjątkiem dwóch pierwszych ) a stosunkami między Litwinami a wileńskimi Polakami czy między Litwą a Polską.

  75. hem mówi:

    do Ja(71):

    Na wstępie.
    “W tej sytuacji trzeba zadać sobie pytanie dlaczego litewscy politycy, zamiast próbować ten konflikt załagodzić,starają się go zaogniać?”

    Comment:
    Dobre pytanie i dobra okazja dla europosła Tomaszewskiego przedyskutować wymienioną w p.p.1-4 problematykę na planowanym posiedzeniu Polsko-Litewskiego Zgromadzenia Miedzyparlamentarnego.

    Ostatni akapit.
    “Reasumując, na konflikcie między Litwą a litewskimi Polakami najbardziej korzysta Moskwa, najwięcej traci zaś Litwa.”

    Comment:
    A jak ten konflikt odrzutem odbija się na wszystkich Polakach zamieszkałych na Litwie – np. na tychże poszukujących dzisiaj pracę? Praca – podstawa egzystencji ludzkiej – dzieci jeść chcą każdy dzień.
    Poczytaj, albo poproś poczytać, komentarze na Delfi.lt. innych litewskich portalach internetowych.
    Ale cóż to obchodzi (tych wołających najgłośniej) milionera europosła Tomaszewskiego,jego towarzyszy partyjnych, obsadziwszych ciepłe posadki we władzach awupelowskich wybrańców – wystarczy przejrzeć ich deklaracje majątkowe i konta bankowe.
    Rozbijający się jeepami i luksusowymi limuzynami po przyciśniętej biedą i bezrobociem Wileńszczyżnie awupelowscy działacze: na ekranach, na okładkach – białe ręcę,syte, lśniące i samozadowolone twarze (niektórym przydałby się krótki kurs odchudzania),błyszczące garnitury i krawaty …
    – Wyglądają na skrzywdzonych i dyskryminowanych?
    Sytuacją ekonomiczną,rynkiem pracy, problematyką socjalną i elementarną egzystencją zwykłego człowieka nikt z tzw. liderów nie zaprząta sobie zbytnio głowy – co innego tabliczki i pisownia nazwisk.

    I dalej.
    Primo,polskie szkolnictwo.

    Comment:
    Szkolnictwo polskie na Litwie pod nadzorem AWPL i nieudolnym kierownictwem prezesa PMSz 75-letniego emeryty Kwiatkowskiego (który,notabene, swoich dzieci i wnuków wyuczył w szkołach litewskich) sypie się samo – na przeciągu ostatniego dziesięciolecia polskie szkoły na Litwie straciły ponad 40 proc. uczniów.

    No i niestety skończył się mój dzisiejszy limit czasowy.Ciąg dalszy dyskusji po paru dniach (jeżeli, w międzyczasie, nie przymkną stroniczkę).

    PS.
    ad 75: Pytania były postawione w kontekście historycznych stosunków polsko-rosyjskich.

  76. Ja mówi:

    do Hem: prowadziłem kiedyś podobną dyskusję z Astorią. Nie ma sensu się powtarzać, powiem tylko, że ci, którym nie podobają się rządy AWPL na Wileńszczyźnie, powinni zwrócić się ze swoimi pretensjami albo do wyborców, którzy głosują na tę partię, albo do polityków litewskich, którzy jej tych wyborców naganiają. Gdyby partie litewskie miały jakąś ciekawą ofertę dla wileńskich Polaków czy ogólnie dla Wileńszczyzny, gdyby wciągnęły na swoje listy wyborcze przedstawicieli polskiej mniejszości, to wielu wyborców zniechęconych do AWPL zaczęłoby widzieć w nich alternatywę. Ale skoro partie litewskie nie chcą iść w tym kierunku, skoro wolą zbierać punkty wśród litewskich nacjonalistów, dążąc w tym celu do zaostrzenia konfliktu z wileńskimi Polakami, to rezultaty są takie, a nie inne: polski elektorat coraz bardziej mobilizuje się wokół AWPL, a coraz mniej liczni zajadli przeciwnicy tej partii nie idą na wybory, bo głosowanie na któreś z ugrupowań litewskich nie jest dla nich alternatywą. Krótko mówiąc, klucz do rozwiązania konfliktu leży w rękach Litwinów, którzy wolą jednak dążyć do jego eskalacji, budując w ten sposób, przy okazji, siłę AWPL.

Leave a Reply

Your email address will not be published.