6
Kolejka do fotela prezydenckiego

Kolejka startujących w wyborach prezydenckich staje się coraz dłuższa.
Tylko w miniony weekend aż trzy partie polityczne postanowiły zgłosić swoich kandydatów.

Określił się też lider największego opozycyjnego ugrupowania Związku Ojczyzny-Chrześcijańscy Demokraci. Andrius Kubilius postanowił nie kandydować. Zaproponuje partii, żeby poparła kandydaturę urzędującej prezydent Dali Grybauskaitė. Ta jednak wciąż milczy, czy będzie ubiegała się o reelekcję.

Nie czekając na jej decyzję, Ruch Liberałów postanowił, że poprze kandydaturę Grybauskaitė. Decyzja liberałów nie była jednak jednogłośna, bo za poparciem dla obecnej prezydent głosowało 2/3 gremium partyjnego Ruchu Liberałów. Wśród przeciwników takiego postanowienia znalazł się poseł Petras Auštrevičius, który wyraz swojej frustracji pokazał na Facebooku.
„Sądziłem i nadal sądzę, że nie należy bać się konkurencji i liberałowie musieli wytypować swego kandydata” — napisał Auštrevičius. Później dodał, że decyzja partii o niewystawieniu swego kandydata „zrodziła” kandydaturę Zuokasa. Decyzja o udziale w wyborach prezydenckich mera Wilna Artūrasa Zuokasa, a zarazem lidera partii TAIP, zbiegła się bowiem z decyzją Ruchu Liberałów o rezygnacji ze swojego kandydata.

Auštrevičius, a zarazem część politologów oceniają, że Zuokas zgarnie część elektoratu Ruchu Liberałów niezadowolonego z poparcia partii dla Grybauskaitė. Zuokas zamierza bowiem startować z pozycji samodzielnego kandydata. Oprócz poparcia swojej partii może liczyć nie tylko na część elektoratu Ruchu Liberałów, ale też na poparcie Związku Liberałów i Centrum. Z kolei politolodzy uważają, że mer Wilna jest jednym z najbardziej wyraźnych przeciwników obecnej prezydent i może też odebrać część jej elektoratu.
Drugim, chyba jeszcze bardziej wyraźnym przeciwnikiem Grybauskaitė (o ile ta wreszcie zdecyduje się kandydować) jest poseł Linas Balsys, lider Partii Zielonych, a wcześniej rzecznik prasowy Grybauskaitė. Ze stanowiskiem rzecznika Balsys rozstał się podczas konfrontacji z prezydent i obecnie nie szczędzi słów krytyki pod jej adresem.

Tymczasem najpoważniejszy dotąd kandydat Partii Socjademokratycznej i rywal obecnie urzędującej prezydent, europoseł Zigmas Balčytis, zapowiedział, że nie będzie krytykował rządów Grybauskaitė, lecz skupi się na merytorycznej dyskusji. W takim stanowisku politolodzy dopatrują się ustępstwa socjaldemokratów na rzecz obecnej prezydent. W grę bowiem wchodzi stabilność koalicji rządzącej po wyborach prezydenckich, bo to socjaldemokraci stoją na czele rządu, a po wyborach będą musieli ponownie uzyskać prezydencką nominację.
Zdaniem obserwatorów, lewica liczy się, z tym że Grybauskaitė jednak wygra wybory, toteż unikając jej krytykowania, chcą uniknąć powyborczych komplikacji w relacjach z nią.
O swoim udziale w wyborach prezydenckich wcześniej ogłosiła też Partia Pracy (laburzyści). Ich kandydatem jest poseł Artūras Paulauskas.

Z kolei pretendentem na urząd prezydencki Związku Chłopów i Zielonych jest mer Ignaliny Bronis Ropė.
Wciąż nieznany jest kandydat Partii „Porządek i Sprawiedliwość”.
Jej lider, europoseł Rolandas Paksas, ma konstytucyjny zakaz kandydowania. Sejm ma złagodzić zapis konstytucyjny na zwołanej w tym tygodniu sesji nadzwyczajnej. Jednak przewodnicząca parlamentu Loreta Graužinienė obawia się, że propozycja zmiany Konstytucji dla Paksasa nie znajdzie w parlamencie potrzebnej większości. W tym przypadku oczekuje się, że partia wystawi w wyborach któregoś z najbardziej popularnych swoich polityków – albo ministra Valentinasa Mazuronisa, albo szefa frakcji parlamentarnej Petrasa Gražulisa. Problem jednak polega na tym, że ani jeden, ani drugi nie są chętni do walki o fotel prezydencki.

Oczekuje się też, że w wyborach prezydenckich może wystartować lider Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, europoseł Waldemar Tomaszewski.
Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się 11 maja, ewentualnie druga razem z wyborami do Parlamentu Europejskiego – 25 maja.

6 odpowiedzi to Kolejka do fotela prezydenckiego

  1. been mówi:

    Bez cienia wątpliwości – Polacy na Litwie mają swojego kandydata, najlepszego z możliwych. Jeśli tylko zdecyduje się startować, to na Wileńszczyźnie, podobnie jak to było w 2009 roku, bezapelacyjnie wygra lider AWPL Waldemar Tomaszewski.

  2. Czarek mówi:

    Jedyna logicznna odpowiedzia ze strony polskiej mniejszosci na te wybory powinno byc nieuczestniczenie w nich. Bylby to forma odpowiedzi dla litewskiej klasy politycznej za ich odrzucenie Ustawy o mniejszosciach. Gdyby jeszcze do boikotu udalo sie namowic Rosjan ,Bialorusinow i innych stala by sie to akcja ogolnokrajowa . W koncu ustawa o mniejszosciach dotyczy nie tylko polskojezyczna ludnosc . Kto wygra wiadomo zgory . Po co wiec uczestniczyc w Wyborach na ktorych nic nie mozna wygrac . Aby litewskiej polityce dodac kolorytu ? Nauczmy sie kozystac z roznych form zmagan politycznych znanych krajach demokratycznych . Boikot jest latwy do zorganizowania . Wystarczy nie isc na wybory . Kazdy kraj demokratyczny obawia sie boikotow i abstynencji wyborczej . Tego typu akcja zorganizowana przez mniejszosci odbyla by sie echem w kraj i poza nim . O wyniku Tomaszewskiego napisze ? Kurier ? i .

  3. Reytan mówi:

    W ostatnich wyborach prezydenckich Waldemar Tomaszewski wygrał zdecydowanie na Wileńszczyźnie, pokonując nawet obecną prezydent Dalię Grybauskaitė, stając się tym samym niekwestionowanym liderem politycznym w tej części kraju.
    Pod przewodnictwem Waldemara Tomaszewskiego, dobrego organizatora posiadającego wrodzony zmysł polityczny, Akcja zaczęła odnosić kolejne sukcesy wyborcze. Zwiększała sukcesywnie stan posiadania w Sejmie z 2 mandatów w 1996 roku do 8 w 2012 oraz uzyskała miejsce w Parlamencie Europejskim w 2009 roku.Nieprzerwanie rządzi też w dwóch rejonach wileńskim i solecznickim, współrządzi w stolicy oraz w czterech kolejnych samorządach.Tak trzymać 🙂

  4. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Gorąco liczę na to, że lider AWPL zdecyduje się jednak wziąć udział w wyborach prezydenckich. Ostatnie wybory pokazały, że cieszy się ogromnym zaufaniem wyborców na Wileńszczyźnie i nie tylko. Mam nadzieję, że wyborcy nie będą zmuszeni wybierać między mniejszym, a większymn złem, a będą mieli możliwość zagłosować na kandydata uczciwego i pryncypialnego. Propozycja Czarka nie jest moim zdaniem dobrą propozycją. Litwinom jest tylko na rękę jeśli Polacy nie poszliby na wybory. Ich kandydaci nic praktycznie by nie stracili, bo Polacy w przeważającej większości głosują na Waldemara Tomaszewskiego.

  5. jas mówi:

    Dla Wilniuków – tylko Tomaszewski i AWPL!
    Reszta to plankton i małe płotki.

  6. http://www./ mówi:

    I love the way you think!(A)Alligators are not common in this area, but I still run very far away from the edge of water, silly yes, but I don't want to be the first runner in AL eaten by a giant alligator!(B) Brilliant post! I love your bloggy style!(C)Capris by Nike are my fave. I was in between a med and small so I went with the small…NOTHING jiggles. Have a fantastic day!

Leave a Reply

Your email address will not be published.