29
Posłowie z ramienia AWPL zwrócili się do A. Thors, M. Schulza i J. M. Barroso

Posłowie na Sejm RL: Rita Tamašunienė, Wanda Krawczonok, Zbigniew Jedziński, Michał Mackiewicz, Jarosław Narkiewicz, Leonard Talmont, Irina Rozowa i Józef Kwiatkowski zwrócili się do Wysokiej Komisarz OBWE ds. mniejszości narodowych Astrid Thors, przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza oraz przewodniczącego Komisji Europejskiej José Manuela Barroso z prośbą o podjęcie działań w obronie praw mniejszości narodowych na Litwie.

„Prośba o podjęcie działań w obronie praw mniejszości narodowych na Litwie

Zwracamy się do Państwa, reagując na niedawno zaistniałą sytuację dotyczącą mniejszości narodowych na Litwie, ponieważ uważamy, że jest to nie do przyjęcia, gdy w zjednoczonej Europie pogwałcane są podstawowe prawa człowieka, prawa mniejszości narodowych. Naganne i niedopuszczalne jest to, że w państwie, które jest członkiem NATO i UE, ludzie są ścigani i karani za używanie języka ojczystego w życiu publicznym.

23 grudnia 2013 roku na mocy decyzji Wileńskiego Sądu Okręgowego na dyrektora administracji Samorządu Rejonu Solecznickiego Bolesława Daszkiewicza nałożono horrendalną grzywnę w wysokości około 13 000 euro za to, że ten nie spełnił obowiązku w terminie jednego miesiąca usunięcia dwujęzycznych nazw ulic z niektórych prywatnych budynków w rejonie solecznickim. Wygląda na to, że niniejsze orzeczenie sądu ma charakter czysto polityczny, a to rzuca cień na wymiar sprawiedliwości w naszym kraju, gdyż w cywilizowanym świecie trudno sobie wyobrazić sytuację, w której sąd wyższej instancji zwiększyłby wysokość kary prawie stokrotnie. Pozostaje nam ubolewać, że grzywny są nakładane za to, że mniejszości narodowe używają swego ojczystego języka na obszarach, gdzie 80 proc. ludności stanowi polska autochtoniczna mniejszość narodowa. A wszystko to dzieje się w państwie członkowskim Unii Europejskiej. Widzimy, że są stosowane represje i łamane podstawowe prawa człowieka, mianowicie prawo do używania języka ojczystego. To prowokacyjne orzeczenie sądu spowodowało wielkie niezadowolenie i protesty, które, wiele na to wskazuje, będą się tylko nasilać.

14 stycznia br. w Parlamencie Europejskim odbyło się podsumowanie i omówienie półrocznej prezydencji Litwy w Radzie UE, podczas którego prezydent Dalia Grybauskaitė publicznie okłamała społeczność międzynarodową oraz posłów do Parlamentu Europejskiego, mówiąc, że żaden z raportów międzynarodowych organizacji nie wspomina, że Litwa narusza prawa mniejszości narodowych. Te słowa pani prezydent nas zszokowały i zaskoczyły, ponieważ mijają się z rzeczywistością i są sprzeczne z realną sytuacją mniejszości narodowych na Litwie. Potwierdzają to następujące raporty:

1. Raport Europejskiej Komisji przeciwko Rasizmowi i Nietolerancji (European Commission against Racism and Intolerance ECRI), w której KE wyraża obawy z powodu likwidacji stosowanej od 1989 do 2010 roku praktyki ochrony mniejszości narodowych. Raport podkreśla, że większość problemów mniejszości narodowych można rozwiązać na podstawie Konwencji ramowej o ochronie mniejszości narodowych Rady Europy, którą Litwa ratyfikowała jeszcze w 2000 roku. Komisja zaleca, by władze Litwy w trybie pilnym przyjęły ustawę o mniejszościach narodowych, która szczegółowo regulowałyby prawa mniejszości narodowych;

2. Rezolucja Komitetu Ministrów z 2012 r. ws. wykonywania przez Litwę postanowień Konwencji Ramowej. W niej odniesienia do praw językowych, braku regulacji prawnej, wzmocnienia systemu konsultacji z przedstawicielami mniejszości w kwestiach ich dotyczących. Rezolucja CM / ResCMN (2012) 19 w sprawie wdrażania Konwencji ramowej o ochronie mniejszości narodowych w Republice Litewskiej;

3. Raport Europejskiej Sieci Przeciwko Rasizmowi (European Network against Racism, ENAR) – raport, w którym odnotowano pogarszającą się sytuację polskiej mniejszości narodowej na Litwie;

4. W lutym 2011 r. Instytut Monitorowania Praw Człowieka w Wilnie (HRMI) w swym Raporcie Alternatywnym na podstawie Czwartego i Piątego Raportu Okresowego Litwy, który powstał w oparciu o Międzynarodową Konwencję ws. likwidacji wszelkich form dyskryminacji rasowej, podkreślił, że „Litwa charakteryzuje się niskim poziomem wiedzy o prawach człowieka wśród decydentów, urzędników państwowych, sądownictwa, mediów i generalnie społeczeństwa. Państwo powinno rozwinąć skuteczne ramy instytucjonalne i prawne w celu ochrony praw człowieka na Litwie”;

5. Raport „Freedom House” krytycznie o nowej ustawie oświatowej, która została przyjęta w marcu 2011 r. i na mocy której w roku 2013 zmuszono maturzystów do zdawania jednakowych egzaminów z języka litewskiego – na poziomie ich kolegów i koleżanek ze szkół litewskich.

6. Raport Wysokiego Komisarza Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie ds. mniejszości narodowych Knuta Vollebaeka z maja 2012 roku na temat sytuacji mniejszości narodowych na Litwie.

Raporty wyraźnie dowodzą faktu pogarszania się sytuacji mniejszości narodowych na Litwie. Nie możemy godzić się na ograniczenia naszych praw, przede wszystkim ze względu na fakt, że dbamy o dobro i przyszłość naszych dzieci. Chcemy wychowywać swoje dzieci zgodnie z naszymi tradycjami i kulturą. Język ojczysty jest podstawowym dobrem narodu. Wymienione powyżej raporty sugerują, że Prezydent jest niedoinformowana o problemach ochrony mniejszości narodowych na Litwie. Godnym uwagi jest również to, że prezydent myli pojęcia mniejszości narodowych i migrantów.

Naszym zdaniem, dyskredytacją i ośmieszaniem Litwy na arenie międzynarodowej jest okłamywanie społeczności międzynarodowej przez najwyższe władze Litwy zamiast mówienia prawdy i pozorowanie niewiedzy o raportach tak autorytatywnych instytucji międzynarodowych i ich zawartości.

Ustawa o Mniejszościach Narodowych została uchwalona w styczniu 1991 roku, jednak w 2010 roku została odwołana. Już od pięciu lat prawa mniejszości narodowych nie są chronione przez żadne krajowe akty prawne, natomiast międzynarodowych standardów, stosowanych we wszystkich krajach Unii Europejskiej, Litwa nie uznaje, chociaż w 2000 roku bez zastrzeżeń ratyfikowała Konwencję ramową o ochronie mniejszości narodowych.

Zwracając Pańską uwagę na jawną dyskryminację mniejszości narodowych i naruszenia praw człowieka na Litwie, prosimy o niezwłoczne podjęcie wszelkich środków w celu ochrony praw mniejszości narodowych w naszym wielonarodowym i wielokulturowym kraju.

Posłowie na Sejm Republiki Litewskiej:

Rita Tamašunienė
Wanda Krawczonok
Zbigniew Jedziński
Michał Mackiewicz
Jarosław Narkiewicz
Leonard Talmont
Irina Rozowa
Józef Kwiatkowski”

29 odpowiedzi to Posłowie z ramienia AWPL zwrócili się do A. Thors, M. Schulza i J. M. Barroso

  1. Kmicic mówi:

    Tak trzymać.
    ps.
    czekamy na odpowiedzi, – KONKRETNE !

  2. Reytan mówi:

    Dobry pomysł z tym listem frakcji AWPL do Wysokiego Komisarza OBWE ds. mniejszości narodowych Knuta Vollebaeka, przewodnicząceg o Parlamentu Europejskiego Martina Schulza oraz przewodnicząceg o Komisji Europejskiej José Manuela Barroso z prośbą o podjęcie działań w obronie praw mniejszości narodowych na Litwie.
    W Unii Europejskiej nie ma miejsca na taki szovinizm i dyskryminację mniejszości narodowych jak jest na Litwie. Litwa musi w końcu zacząć przestrzegać konwencje które podpisała, muszą się o tym dowiedzieć najważniejsze instytucje europejskie, bo ktoś musi powiedzieć STOP litevskiemu nacjonalizmowi.

  3. xawery mówi:

    Lepiej późno niż wcale.
    Być może wreszcie wymienione w tytule zarejestrują cokolwiek na temat dyskryminacji mniejszości polskiej w tym państwie, ponieważ do tej pory tego nie zrobiły.

  4. józef III mówi:

    dobrze !

  5. Wiln.-nia mówi:

    Nareszcie!
    A može krytyka niektorych z nas jednak pomogla i,,popchnęla” AWPL do dzialania?;-)

  6. Jurgis mówi:

    Zawsze byłem zdania,że wystąpienie do agend UE i Parlamentu Europejskiego jest jedyną drogą do ucywilizowania praw polskiej mniejszości na Litwie.Szczególnie w sytuacji kiedy nielicznie wyłonieni [ miedzy innymi przez zmianę i rozcieńczenie okręgów wyborczych]polscy posłowie do sejmu są przedmiotem POLOWANIA z NAGONKĄ w litewskiej prasie, Tv i pod pręgierzem fałszywych oskarżeń rządzących Litwą.

  7. Powiłas mówi:

    Per analogiam OBŁAWA. Ta piosenka i słowa Kaczmarskiego nabierają znaczenia w aktualnej sytuacji AWPL i tych gończych psów spuszczonych na nich.
    Obława! Obława! Na młode wilki obława!
    Te dzikie zapalczywe
    W gęstym lesie wychowane!
    Krąg śniegu wydeptany! W tym kręgu plama krwawa!
    Ciała wilcze kłami gończych psów szarpane!

  8. kartownik mówi:

    Dla mnie dwa fakty nie ulęgają wątpliwości.
    1. Zaostrzenie sytuacji zostało z pełną świadomością wykreowane przez stronę litewską poprzez drakońska karę i zablokowanie uchwalenia ustawy o mniejszościach narodowych. Pozostaje tylko jedna wątpliwość czy jest to tylko przedwyborcze posunięcie prezydenckiego ośrodka władzy czy też dzieje się również na wiedzą premiera.
    2. Na wszelkie obrażanie się i słowa oburzenia ze strony litewskiej nie ma co zwracać uwagi. Bez działań, które będą nieprzyjemne dla niektórych Litwinów nic się nie da zrobić. Czas pokazał, że posunięcia delikatne, obliczone na to by broń Boże nie obrazić uczuć nielicznego narodu przynoszą skutek wręcz odwrotny. Konfrontacja została sprowokowana i można się tylko zastanawiać czy wszystkie konsekwencje takiego stanu rzeczy zostały przez animatorów przewidziane. Czas pokaże. W każdym razie obecnie sytuacja jest o tyle inna, że opinia publiczna w Polsce zaczyna być nastawiona antylitewsko. Co jest zupełnym odwróceniem sytuacji jaka miała miejsce jeszcze kilka lat temu. Również polscy politycy w zdecydowanej większości zmienili front i są gotowi poprzeć sprawę polskiej mniejszości.
    Można tylko dodać taką uwagę: wszystkie państwa Europy na zachód i północ od Litwy przyznały swoim mniejszością narodowym co najmniej takie prawa o jakie walczą Polacy, a nie wszystkie miały od początku na to ochotę. Zobaczymy czy Litwinom uda się być wyjątkiem.

  9. Adam mówi:

    Dobra robota panowie i panie z AWPL.Lider Tomaszewski napewno ma dalszy plan Do skutku,do wygranej.Alleluja i do przodu.

  10. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Brawo AWPL! Trzeba wykorzystać wszystkie możliwe sposoby, bo cel jest szczytny- obrona praw autochtonicznej ludności polskiej. Teraz piłeczka po stronie UE. Zobaczymy, czy Unii Europejskiej na prawdę zależy na europejskich wartościach…

  11. Witold mówi:

    To konkretny list, do konkretnych osób, sprowokowany konkretnym działaniem strony litewskiej (wielotysięczna kara za polski język ojczysty). To posunięcie posłów frakcji AWPL jest więc jak najbardziej uzasadnione i trafne. Ale to przecież nie pierwszyzna.

    Trzeba pamiętać, że na forum unijnym już wielokrotnie zwracaliśmy się o wsparcie. Często zabiegał o nie nasz europarlamentarzysta Waldemar Tomaszewski. Jednak jak dotąd instytucje wspólnotowe albo milczą, albo sa mało skuteczne, albo wciąż czekamy na efekty – tak było np. w przypadku rezolucji Parlamentu Europejskiego z lipca 2013 roku, wzywającej państwa Unii do podpisania, ratyfikowania i przestrzegania zapisów Europejskiej Karty Języków Regionalnych i Mniejszościowych. PE wezwał również do potępienia wszelkich praktyk, które poprzez dyskryminację językową lub przez narzuconą bądź ukrytą asymilację zwracają się przeciwko językowi i tożsamości innych wspólnot. Litwa należy do niechlubnego grona nielicznych państw posiadających dużą ilość mniejszości narodowych, które nie ratyfikowały Karty. Jeśli Litwa chce być lojalnym i pełnowartościowym członkiem Unii, to wezwanie PE musi wypełnić. Z chwilą przystąpienia do Wspólnoty w 2004 roku wyraziła przecież zgodę na supremację prawa unijnego nad krajowym. Jeśli więc przepisy wewnętrzne stoją w sprzeczności z normami unijnymi, to należy je zmienić i dostosować do standardów europejskich, zwłaszcza w sprawie tak ważnej, jak ochrona mniejszości narodowych i etnicznych.
    Ale zamiast tego, panna prezydent oraz większość litewskiej sceny politycznej i opinii publicznej przystapili do jeszcze bardziej zaciekłej walki z polskością i językiem polskim. Niestety takie jest litewskie rozumienie przyzwoitości i praworządności – wszystkie ręce na pokład do walki z polskością.

    Osobny temat to postawa władz Polski. Tylko w ostatnich latach mieliśmy sporo obietnic wsparcia, jak choćby podczas pamiętnej wizyty premiera Tuska w Wilnie jesienią 2011 roku, podczas strajku szkolnego, ale po chwilowym medialnym szumie zawsze nadchodzi posępna cisza i efektów – jak dotąd brak.

  12. Kresowiak mówi:

    Wszystkie rece na pokład w obronie rodaków na Wileńszczyznie na Litwie

  13. Czarek mówi:

    Pani Astrid Thors jest nowym komisarzem do spraw Mniejszosci Narodowych . Pochodzi Ona z Finlandi i nalezy do szweckiej mniejszosci narodowej w tamtym kraju . Mozemy wiec liczyc na zrozumienie i znajomosc europejskich standartow . Namawiam do pisania do niej : Astrid Thors, High Commissioner on National Minorities ; hcnm@hcnm.org

  14. been mówi:

    Politycy AWPL nie czekają z założonymi rękoma, tylko próbują rozwiązywać problemy na każdej możliwej płaszczyźnie. Niestety najtrudniejszy jest dialog wewnętrzny z lietuvisami, bo ci nie wykazują ani odrobiny dobrej woli, wręcz rzeciwnie. To może faktycznie lepiej ciężar dyskusji przełożyć na forum międzynarodowe, choć praktyka pokazuje, że i tam nie będzie łatwo. Ale są już przetarte drogi przez naszego posła w parlamencie europejskim Tomaszewskiego i innych, głównie z Polski, choć nie tylko. Więc warto iść tą drogą.

  15. no com mówi:

    zeb to sie dzialo na ukraine albo na bialorusi to stalby wrzask i trzask na caly swiat…. a to w demokratycznej lietuvie, tsssss…

  16. robert mówi:

    Jeśli szybko nic się nie zmieni kolejnym postulatem powinna być Autonomia a działania powinny być zdecydowane a momentami radykalne. Tylko takie bowiem zwrócą uwagę polskiego ogółu na kwestie Polaków Wileńszczyzny. Nieśmiałe popiskiwania z kąta nie sprawdzą się bo w Polsce i Europie nikt nie bierze ich na 100 % poważnie ( wiadomo działaczom mniejszości zawsze za mało pieniędzy, przywilejów, dotacji, budynków, preferencji wyborczych itd. ) Na poważnie bierze się tylko wtedy gdy dana mniejszość jest na tyle zdeterminowana i zorganizowana by zwrócić na siebie uwagę zdeterminowanym działaniem

  17. do no com mówi:

    Racja. Polska mocno się angażuje w sprawy ukraińskie, ciągle politycy tam jeżdżą. A jeszcze telewizję Biełsat polski podatnik opłaca. A nas sprzedali, tak to niestety smutno wygląda. Zdani jesteśmy tylko na swoje siły. Do kaduka z taką demokracją i praworządnością jak w lietuvie,,

  18. Czarek mówi:

    Do 15 i 17.
    Prawda ? Malo powiedziane – swieta prawda .
    Lewica w Polsce nie popiera ziomkow na Litwie z zasady . Polska Lewica popiera Palestynczykow , Tybetanczykow ,mniejszosci narodowe w Boliwi,Brazyli, na wyspach Polinezji.
    P.O. nie popiera Ludnosci Wilenszczyzny poniewaz dla nich Litwa to “strategiczny partner ” i Polacy na Litwie to troche jak kamien w bucie na drodze do dobrych stosonow z strategicznym sasiadem .
    PiS problemow na Wilenszczynie nie widzi i nie rozumie .PiS kieruje sie jedna zasada – dokopac ruskim .A wiec pojada do Gruzji , na Majdan , na Wyspy Kurylskie , wszedzie tam gdzie mozna dokopac ruskim . Jak Kaczynski do Wilna przyjechal to Litwini mu do kieszeni napluli, a on tego niezauwazyl . Poza tym Wilniucy dla wielu w Polsce sa podejrzliwi: zbyt rusko podobni, zbyt dobre stosunki utrzymuja z Rosjanami na Litwie .
    ” Prawdziwych Polakow ” lepiej nie zapraszac do udzialu.Zmagania o demokratyczne prawa to nie jest ich domena .Powiedz ze chcesz isc i spalic ruska ambasade to setkami sie pojawia . Powiedz ze chodzi ci o ludzkie prawa dla mniejszosci narodowej to dla nich mowa -trawa .

  19. Lubomir mówi:

    Czy biedny może pomóc biedakowi?. Polskę gospodarczo zarżnięto. Przez lata zamiast wszystko rozwijać – wszystko zwijano. Polskie samoloty, statki czy kutry rybackie, to abstrakcja. Chociaż już w II RP były chlubą Rzeczypospolitej Polskiej. Ile zlikwidowano marek polskich samochodów osobowych, ciężarowych autobusów, pojazdów wojskowych?. Polskie ‘junaki’, ‘wsk’-i, ‘shl’-ki, ‘osy’ od lat są nieobecne wśród jednośladów jeżdżących po polskich drogach. Gdyby to wszystko weszło na Litwę w formie córek polskich firm, czy jako polska marka, o ile byłyby lepsze relacje Polaków i Litwinów?. Czym może zaimponować wspólnota państwowa, która jest na etapie totalnej samolikwidacji?. Gorliwością odmóżdżonych nadzorców likwidujących tą wspólnotę?. A może poziomem ich nienawiści do Polski, Polaków i polskości?.

  20. Koroniarz mówi:

    Czarku, nie jest tak źle. Nie jesteście sami. I u nas są tacy, co z rosyjskim despotyzmem walczą, a jednocześnie widzą podłość, jakiej ofiarami jesteście Wy. Zapewniam Was, że dla mnie i wielu innych prześladowanie Was i próba wymazywania polskości z Wileńszczyzny są obrazą naszej wspólnej Matki.

  21. Jurgis mówi:

    Niechęć Litwinów do Polaków zawsze wywoływana była przez najedźców chcących wyrzucić Polaków ze swoich ziem. Obiecywali oni Litwinom gruszki na wierzbie, nie mając ochoty nic dać tylko zjednać ich do walki z Polską. Prawda jest taka że Litwa odzyskała swoją niepodległość po rozbiorach i zaistniała na mapie tylko dzięki J..Piłsudskiemu [ chodź jak wiadomo Litwini pomagali bolszewikom]. Tak robiła dalej nie tylko Rosja ale i Niemcy ..Stalin najpierw podarował Litwinom polskie Wilno w 1939 r a potem zrobił z Litwy swoją republikę .Niemcy wykorzystywali Litwinów jako narzędzie przeciw silnej polskiej armii podziemnej tworząc armię Plechanowicziusa podporządkowanego swoim rozkazom. Jednak jak wojsko Plechanowicziusa zostało rozbrojone pod Murowaną Oszmianką, bajka się skończyła i Niemcy zrezygnowali z usług wojska litewskiego. Jednak do końca Niemcy korzystali z usług litewskiej policji ,tajniaków i służby śledczej i więziennej. Niestety w czerwcu i lipcu 1944 kiedy sowieci zbliżali się do Wilna wszyscy Litwini uciekli skąd przybyli [ łącznie z Panem Landsbergisem] . Dowództwo niemieckie obrony Wilna poinformowało Hitlera ,że mają dodatkowe kłopoty, bo Litwini uciekli i i lepiej zrezygnować z obrony miasta.{zachował się na to dowód).
    Kolejnym razem Litwa odzyskała niepodległość dzięki Solidarności i L.Wałęsie i udało się jej wejść do nowoczesnego i bezpiecznego związku Unii Europejskiej. Warto więc skończyć z mitami i spojrzeć prawdzie w oczy.

  22. Lubomir mówi:

    Może trzeba bardziej popularyzować historię polskich unii personalnych, religijnych, państwowych i realnych. Litwa niemal zawsze uczestniczyła w nich. Unifikacja a la Bruksela to jakieś kiepskie próby tego, co w ciągu stuleci robiła polska dyplomacja państwowa i kościelna. Unia Państw Nadbałtyckich i Bursztynowa Unia Miast oraz Unia Miast Bursztynowego Szlaku, to powinny być polskie propozycje unijnej współpracy, od turystyki i edukacji – po kulturę, przemysł, rolnictwo i lecznictwo.

  23. Al mówi:

    Należy pamiętać, że żyjesz na Litwie, drodzy członkowie AWPL i muszą przestrzegać konstytucji i naszego państwa prawa.Czy jesteś litewskimi obywatelami?

  24. Lubomir mówi:

    Faktycznie lepiej wnioskować o zachowanie europejskich standardów do Brukseli. P.o. zatroskanych o Polskę, przesiadują ciągle w Berlinie. Spirit locum Brukseli krąży między Walonami a Flamandami. Wiele wie na temat unii dwóch narodów. Na pewno więcej niż antyunijny z natury Berlin.

  25. Rejtan mówi:

    @24 Al
    Prawo międzynarodowe jeśli jest ratyfikowane stoi wyżej niż litevska konstytucja, pamiętaj o tym.

    Brawo AWPL za zdecydowane stanowisko i obronę praw mniejszości narodowych. Teraz trzeba zapytać władze Litvy dlaczego nie wywiązują się z podpisanej i ratyfikowanej przez Litwę konwencji a tym samym łamią prawo międzynarodowe!!! I dlaczego Landsbergis nawołuje do łamania pdpisanych traktatów międzynarodowych?!

    Konwencja Ramowa Rady Europy o Ochronie Mniejszości Narodowych

    Art. 10 p.

    1. Strony zobowiązują się uznać, że każda osoba należąca do mniejszości narodowej ma prawo do swobodnego używania, bez jakiejkolwiek ingerencji, jego/jej języka mniejszości, zarówno prywatnie, jak i publicznie, ustnie oraz pisemnie.

    2. Na obszarach zamieszkałych tradycyjnie lub w znaczącej ilości przez osoby należące do mniejszości narodowej, o ile osoby te tego sobie zażyczą, i tam, gdzie takie życzenie odpowiada rzeczywistym potrzebom, Strony będą starać się zapewnić, na tyle, na ile to możliwe, warunki, które umożliwią używanie języka mniejszości w stosunkach pomiędzy tymi osobami a organami administracyjnymi.

    Art. 11 p.

    1. Strony zobowiązują się uznać, że każda osoba należąca do mniejszości narodowej ma prawo do używania jego/jej nazwiska (patronimiku) i imion w języku mniejszości oraz ich oficjalnego uznania zgodnie z trybem przyjętym w ich ustawodawstwie.

    2. Strony zobowiązują się uznać, że każda osoba należąca do mniejszości narodowej ma prawo do umieszczenia w jego lub jej języku znaków, napisów i innych informacji o charakterze prywatnym w sposób widoczny dla osób postronnych.

    3. W rejonach tradycyjnie zamieszkałych przez znaczącą ilość osób należących do mniejszości narodowej Strony będą starać się – zgodnie z obowiązującym prawem, w tym także, tam gdzie to stosowne, umowami z innymi państwami oraz przy uwzględnieniu ich specyficznych warunków – umieszczać również w języku mniejszości tradycyjne nazwy lokalne, nazwy ulic i inne oznakowania topograficzne o charakterze publicznym, o ile istnieje tam wystarczające zapotrzebowanie na takie oznakowania.

    Art. 16:

    Strony powstrzymają się od stosowania środków zmieniających proporcje narodowościowe ludności w rejonach zamieszkałych przez osoby należące do mniejszości narodowych i mających na celu ograniczenie praw i wolności wynikających z zasad zawartych w niniejszej konwencji ramowej.

  26. Jagmin mówi:

    Litwa PODPISAŁA i RATYFIKOWAŁA Konwencję o której pisze Rejtan, a zatem obowiązkiem Litwy jest, tak jak każdego innego państwa po ratyfikacji jakiegokolwiek traktatu międzynarodowego, implementacja jego zapisów do swojego systemu prawnego. To jest obowiązek a nie zalecenie.
    Umów należy dotrzymywać(pacta sunt servanda), to jedna z podstawowych norm w stosunkach międzynarodowych, potwierdzana w wielu aktach prawa międzynarodowego. W konwencji wiedeńskiej o prawie traktatów zapisano, że każda umowa jest wiążąca, powinna być wypełniona w dobrej wierze i nie można złamania umowy usprawiedliwiać postanowieniami prawa wewnętrznego. A to właśnie czyni Litwa, usprawiedliwiając swoje działania prawem wewnętrznym. Czy władze litewskie znają tę zasadę? A jeśli tak, to dlaczego nie przestrzegają prawa międzynarodowego?

  27. Kmicic mówi:

    ,, A jeśli tak, to dlaczego nie przestrzegają prawa międzynarodowego?,, Dlaczego ? – bo za mało ich przyciska polska i UE.

  28. Powiłas mówi:

    do 28 Kmicic. Do tego warto dodać jeszcze wpływy Rosji. To jest jawne lub pośrednie ingerowanie w ekonomikę i politykę Litwy.

Leave a Reply

Your email address will not be published.