11
Ze skautami litewskimi w Koniuchach

akt4 Koniuchy i
image-63346

Mieszkaniec Koniuch był pełen wzruszenia, gdy zobaczył godnie zachowującą się młodzież Fot. archiwum

Harcerze WHM wspólnie ze skautami litewskimi odbyli swoje skromne uroczystości ku czci pomordowanych mieszkańców wsi Koniuchy. 70. rocznica tej wielkiej tragedii, jaka przypadła 29 stycznia (1944), była dla młodzieży wyzwaniem do zorganizowania się. Sobota to dobry czas na wypady harcerskie.

Stąd w bardzo mroźny dzień 1 lutego doszło do serdecznego spotkania pod pomnikiem tragedii w Koniuchach. Nim zaczęły się wspólne modlitwy, w ciszy i w zadumie serc wiary, harcerze otoczyli tragiczne miejsce: z flagami polskimi i litewskimi, z symbolem „Wileńskiego Marszu Wolności”, z relikwiarzem św. Rafała Kalinowskiego. Mieszkaniec Koniuch był pełen wzruszenia, gdy zobaczył godnie zachowującą się młodzież i z jakim nastawieniem idą przez wieś, modlą się i składają znicze. Obcy ludzie dla nich, a jednak patriotyzm to dar duszy, nieograniczony zasięg miłości do człowieka i Ojczyzny. Modlitwy na przemian, w języku polskim i litewskim, odśpiewanie hymnów skautowych, to także swoiste wzajemne wzbogacanie się duchowe i autentyczne wyrażenie idei „za naszą i waszą wolność”. Skauci litewscy z Solecznik pięknie się prezentowali i dobitnie potrafili się modlić, co wywarło na nas dobre wrażenie. I to jest zachętą na przyszłość, aby się spotykać w duchu braterstwa, zgody i wzajemnego poszanowania. A osobom pomordowanym przez partyzantkę sowiecką i NKWD w Koniuchach i w innych miejscowościach: „Cześć ich pamięci”.

11 odpowiedzi to Ze skautami litewskimi w Koniuchach

  1. józef III mówi:

    bardzo ładnie …

  2. Wereszko mówi:

    Taaak,baaardzo ładnie… szkoda tylko,że z tego artykułu czytelnik niewiele dowie się na czym polegała zbrodnia w Koniuchach. Dlatego parę cytatów:

    Relacje żydo-bolszewickich sprawców o zbrodni znalazły się np.w książce Richa Cohena “Mściciele”, wydanej w Nowym Jorku w 2000 r.:

    “Koniuchy były wioską o zakurzonych drogach i osiadłych w ziemi, nie pomalowanych domach. (…) Partyzanci Rosjanie, Litwini i Żydzi zaatakowali Koniuchy od strony pól, a słońce świeciło im w plecy. Odezwał się ogień z wież strażniczych. Partyzanci odpowiedzieli ogniem. Chłopi uciekli do swych domów.Partyzanci wrzucili granaty na dachy, a w domach wystrzeliły płomienie. Chłopi wybiegali drzwiami i biegli drogą. Partyzanci ich gonili, strzelając do mężczyzn, kobiet i dzieci. Większość chłopów biegło w stronę niemieckiego garnizonu, a więc przez cmentarz na skraju miasta. Komandir partyzantów przewidział to i dlatego nakazał kilku swoim ludziom schować się przy grobach. Gdy ci partyzanci otworzyli ogień, chłopi zawrócili i wpadli w ręce żołnierzy, którzy ścigali ich z drugiej strony. Setki chłopów zginęło złapanych w ogień krzyżowy?”

    “Władza sowiecka ze zrozumiałych względów wolała ukryć tę sprawę. Zupełnie inaczej potraktowali mord w Koniuchach jego sprawcy mieszkający po wojnie w USA i Izraelu. Chaim Lazar w książce “Destruction and Resistance”, wydanej w Nowym Jorku w 1985 r., pisał: “Sztab brygady zdecydował zrównać Koniuchy z ziemią, aby dać przykład innym. Pewnego wieczoru 120 najlepszych partyzantów ze wszystkich obozów, uzbrojonych w najlepszą broń, wyruszyło w stronę tej wsi. Między nimi było około 50 Żydów, którymi dowodził Jaakow Prenner. Mieli rozkaz, aby nie darować nikomu życia. Nawet bydło i nierogacizna miały być wybite. (…) Wieś okrążono z trzech stron. Z czwartej strony była rzeka, a jedyny most był w rękach partyzantów. Partyzanci palili domy, stajnie, magazyny, gęsto ostrzeliwując siedliska ludzkie. (…) Półnadzy chłopi wyskakiwali przez okna i usiłowali uciekać. Ale zewsząd czekały ich śmiertelne pociski. Wielu z nich wskoczyło do rzeki, aby przepłynąć na drugą stronę, ale tam też spotkał ich taki sam los. Zadanie wykonano w krótkim czasie. Sześćdziesiąt gospodarstw chłopskich, w których mieszkało około 300 osób, zniszczono. Nie uratował się nikt”

    Literatura o Koniuchach jest obszerna.Np jeszcze to:

    “Partyzanci sowieccy z Puszczy Rudnickiej grabili i nękali okoliczną polską ludność. Wsie te były biedne, bo mające liche piaszczyste grunta, na których niewiele wschodziło. Z trudem mogli wykarmić rodziny, a tu jeszcze części “goście”. Codzień mieszkańców Koniuch drążył niepokój o los dnia jutrzejszego i w tym celu została zorganizowana samoobrona. Organizatorami przeciwstawiania się rabunkom byli: Józef Bobin, Władysław Woronis, Jan Kodzis”.

    “Po pacyfikacji Koniuchów Sowieci triumfowali. Do Moskwy wysłano depeszę o sprawnym przeprowadzeniu akcji. Po kilku miesiącach na te tereny wkroczyła już Armia Czerwona. Dowódca oddziału „Śmierć okupantom” Konstantin Rodionow ps. Smirnow był po wojnie funkcjonariuszem partyjnej nomenklatury na Litwie [!]. Byli „partyzanci” trafili do milicji, wojska, oraz, jak Icchak Arad, do NKWD. Wielu z nich traktuje to jako powód do chluby, kontynuację walki z czasów wojny, udział w „rozgromieniu faszyzmu”

    “Wraz z przyjściem nowej władzy ” koniuchowscy bandyci”, jak ich nazywali Sowieci, też nie zaznali spokojnego życia. Rodziny Aleksandrowiczów i Wasiukajciów powędrowały na Sybir, a inni w niepewności oczekiwali na swój los, jeszcze inni zostawiając ojcowiznę i groby rodzinne zmuszeni byli wyjechać do Polski lub jak Leon Tubiń do dalekiej Kanady.”

    Pytanie do Autora artykułu: a o jaką to “wolność waszą i naszą” walczyli wspólnie Polacy i Lietuvisi w Koniuchach?

  3. Czytelnik mówi:

    Do Wereszko: A gdzie w artykule jest napisano ze Polacy i Litwini wspolnie walczyli w Koniuchach.

  4. Wereszko mówi:

    @ Czytelnik, Luty 8, 2014 at 01:45
    Z artykułu:
    “Modlitwy na przemian, w języku polskim i litewskim, odśpiewanie hymnów skautowych, to także swoiste wzajemne wzbogacanie się duchowe i autentyczne wyrażenie idei „za naszą i waszą wolność”.

    W takim razie zapytam: co wspólnego ma żydo-sowiecka zbrodnia w Koniuchach z hasłem walki o “naszą i waszą wolność”?

  5. jarek mówi:

    Relacja jest wyśmienita: “Młodzi ludzie oddali hołd pomordowanym mieszkańcom Koniuch” – tylko cieszyć się! Byli w rocznicę WYBUCHU POWSTANIA STYCZNIOWEGO na Litwie – 1 lutego, mieli symbole “za naszą i waszą wolność”, także pojechali potem do Ejszyszek pod pomnik 1863-1864, do Dubicz do L. Narbutta (…) Podziwiam ich! Gratuluje im!
    Krytyka i czepianie się ich akcji jest strasznym – brakiem kultury!

  6. Koroniarz mówi:

    Popieram. To krok w kierunku zwycięstwa Litwy nad Lietuvą.

  7. Lubomir mówi:

    W przededniu kanonizacji dwóch tytanów wiary i moralności: JPII i Jana XXIII warto zdać sobie sprawę, jakiego zachowania oni nas uczyli. Nasz rodak często podkreślał: ‘Zło dobrem zwyciężaj’, zaś Jan XXIII mówił: ‘Trzeba podkreślać to co ludzi łączy, a nie dzieli’. Żywa lekcja historii musi skutecznie uczyć właściwego wyciągania wniosków z historii. Oby uczyła coraz większego szacunku Litwinów do Polaków i Polaków do Litwinów. Pewnie i wspólna historyczna wycieczka młodzieży polskiej i litewskiej pod Kircholm na Łotwie, pomogłaby wiele zrozumieć.

  8. Legion mówi:

    “partyzantkę sowiecką z NKWD”?????
    http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/11/24/zbrodnie-zydowskich-partyzantow-na-polskiej-ludnosci-koniuchy-i-naliboki/
    http://forum.gazeta.pl/forum/w,28,14085783,14098732,Zydowskie_zbrodnie_w_Koniuchach_i_w_Nalibokach.html
    “zachętą na przyszłość, aby się spotykać w duchu braterstwa, zgody i wzajemnego poszanowania”
    Tak, bo czas przyznać już komu tak naprawdę zależy na nienawiści i podejrzliwości między polakami
    i litwinami. Narody rozbite są w pełni “kontrolowalne”.

  9. jarek mówi:

    Patrz:

    HARCERZE OD 1992 ROKU – bywają w Koniuchach z ks. Dariuszem! Temat jest dobrze im znany… I kto i dlaczego. Żydowska młodzież uczona jest praktycznie pamięci o zbrodniach, podczas przyjazdów – MARSZÓW, w Ponarach czy w Oświęcimiu. GRATULUJĘ TEJ MŁODZIEŻY Z WHM I SKAUTÓW LT! IM WIĘCEJ WAS I WIĘCEJ PRAWDY W WAS, TYM SILNIEJSZA WOLNOŚĆ I NIEZAWISŁOŚĆ OBOJGA NARODÓW! TAK DALEJ!

  10. Wereszko mówi:

    @ jarek, Luty 10, 2014 at 13:02
    “Żydowska młodzież uczona jest praktycznie pamięci o zbrodniach, podczas przyjazdów – MARSZÓW, w Ponarach czy w Oświęcimiu.”

    Czego naprawdę uczona jest żydowska młodzież podczas przyjazdów do Oświęcimia,to zobacz np. tu:
    http://www.youtube.com/watch?v=NSErQFWJC9o
    Zdejmij różowe okulary!

  11. Maur mówi:

    Do autora:
    Wspaniałe i chwalebne czyny Waść relacjonujesz. Tylko prawdę w relacjach gubisz.

    Koniuchy nie zostały zaatakowane przez partynatkę sowiecką i NKWD. To był zwykły w tamtych czasach napad bandy żydowsko-bolszewickiej w najlepszym razie. Żyda wyróżniało jego Żydostwo. Natomiast bolszewik krył w sobie wiele swołoczy wszelakich nacji. Żadne wojsko, żadna partyzantka.

    Nasi z AK stacjonowali mniej niż 5 km od Koniuch. W Raściunach. Gdy dotarli na miejsce masakry było już po sprawie.

    Ad, Wereszko;

    Oba przytoczone opisy to konfabulacja. Nie mająca wiele wspólnego z opisem zdarzenia.
    Stary cmentarz znajduje się w odległości ca 100 mb od pomnika z foto powyżej. Po zachodniej stronie w północnej części wioski. Atakowanie wioski w słońcu od strony pól byłby beznadziejnym manewrem taktycznym, Koniuchy otoczone są lasem i jedynie na południowej stronie około 300 mb luka prowadząca na pola wioski i sąsiedniej Kuże.
    Tu zresztą w opisie błędów znacznie więcej. Jakby poplatany opis ataku na miasteczko.
    Na Google Earth moożna poglądać nie tylko zdjęcia obecnego pomnika. Jest i wieś w obecnym kształcie. Jest i dom zachowany z tamtych czasów.
    Współrzędne: N: 45,16,48 E:25,14,35

Leave a Reply

Your email address will not be published.