1
Prezydent studzi optymizm premiera ws. „Gazpromu”

Prezydent Dalia Grybauskaitė ocenia, że optymizm ws. porozumienia z „Gazpromem” jest przesadny, bo Rosjanom nie można wierzyć na słowo  Fot. ELTA
image-63395

Prezydent Dalia Grybauskaitė ocenia, że optymizm ws. porozumienia z „Gazpromem” jest przesadny, bo Rosjanom nie można wierzyć na słowo Fot. ELTA

Prezydent Dalia Grybauskaitė nie podziela optymizmu premiera Algirdasa Butkevičiusa ws. porozumienia z „Gazpromem”.
Jej zdaniem, Rosjanom nie można wierzyć „na słowo”. A właśnie „słowne” zapewnienia szefów „Gazpromu” ws. porozumienia z Litwą przywiózł z olimpijskiego Soczi premier Butkevičius.

Jednak prezydent pozytywnie oceniła nowe, ale na razie słowne propozycje rosyjskiego monopolisty.
— Widzimy, że nasza taktyka i honorowa postawa dają wyniki (…). Premier opowiedział mi o pewnych propozycjach, które są godne rozważeń. O ile wcześniej mówiłam, że wszystkie propozycje są nie do rozpatrywania, to teraz możemy je rozważyć, ale rozumiem, że to są tylko słowne propozycje – powiedziała prezydent Grybauskaitė po wtorkowym spotkaniu z premierem Algirdasem Butkevičiusem i ministrem energetyki Jarosławem Niewierowiczem.
Prezydent dodała też, że zastanowić się nad propozycjami „Gazpromu” będzie można po otrzymaniu jego oferty na piśmie. Jak zauważyła, również przed rokiem „Gazprom” złożył najpierw słowne propozycje ws. nowej umowy gazowej, które litewską stronę napawały optymizmem, lecz po otrzymaniu propozycji na piśmie okazało się, że są one dalekie od słownych i dla Litwy są nie do przyjęcia.

Tymczasem premier Butkevičius jeszcze z Soczi dał do zrozumienia — gdzie uczestniczył w otwarciu XXII Zimowych IO — że złożone mu przez szefów „Gazpromu” propozycje są „całkiem do przyjęcia”. Według premiera, „Gazprom” zaakceptował wreszcie postanowienia tzw. III pakietu energetycznego, który Litwa od lat realizuje u siebie.
Premier Algirdas Butkevičius spotkał się z przedstawicielami „Gazpromu”, w tym z jego szefem Aleksiejem Millerem, w ubiegły piątek w rosyjskiej stolicy Igrzysk Olimpijskich. Początkowo miała to być 30-minutowa rozmowa, lecz spotkanie trwało ponad godzinę.

— Omówiliśmy wcześniej złożone propozycje zarówno z naszej, jak i z ich strony. Dziś mogę śmiało twierdzić, że trzeci pakiet energetyczny został przyjęty w procesie tych negocjacji. Wyciągam taki wniosek, że podstawowe kwestie są uzgodnione – wówczas po spotkaniu oświadczył Butkevičius.
Wczoraj, 11 lutego, po spotkaniu z prezydent premier raz jeszcze zapewnił, że jest porozumienie z „Gazpromem” ws. III pakietu energetycznego.
Z kolei o innych propozycjach rosyjskiego monopolisty, jak też o tym, na co „Gazprom” może liczyć ze strony litewskiej, uczestnicy wczorajszego spotkania w Urzędzie Prezydenta woleli przemilczeć. Głównie dlatego, jak zauważyła prezydent, że te propozycje nie są wymienione na piśmie.

— Uzgodniliśmy, że muszą przysłać to na piśmie, a nie to, że Algirdas Butkevičius coś tam przywiezie – mówił wczoraj premier. Jego też zdaniem, podstawową zasadą porozumienia z „Gazpromem” ma być równe uwzględnienie interesów obydwu stron.
— Z jednej strony mogą być propozycje ws. wycofania pewnych spraw lub poczynienia ustępstw, ale z drugiej strony musi być pewna rekompensata – premier enigmatycznie mówił o treści ostatniego porozumienia z „Gazpromem”.
Można tylko domyślać się, że w zamian za zniżki cenowe na dostawy gazu z „Gazpromu”, Litwa zobowiązałaby się do zawarcia umowy polubownej w sprawie pretensji cenowych wobec „Gazpromu”. Pozew w tej sprawie rozpatruje sąd arbitrażowy w Sztokholmie. Kolejny pozew ma wnieść litewska spółka „Lietuvos dujos”, która zresztą częściowo jest własnością rosyjskiego monopolisty. Ocenia się, że litewskie pretensje wobec „Gazpromu” mogą sięgać nawet 5 mld litów.

Litwa była też jedną z inicjatorek postępowania antymonopolistycznego przeciwko rosyjskiemu koncernowi, które prowadzi Komisja Europejska. Uważa się, że złagodzenie litewskiej pozycji w tym postępowaniu również jest przedmiotem negocjacji Litwy z „Gazpromem”.

Głównym przedmiotem litewsko-rosyjskich negocjacji jest nowa umowa gazowa. Stara wygasa z końcem 2015 roku. Jak podkreśliła wczoraj prezydent, podstawą nowego porozumienia musi być cena rynkowa dostaw gazu na Litwę oraz termin samej umowy. Litwa nie chce wiązać się długoterminowymi zobowiązaniami, bo jak oceniła prezydent Grybauskaitė, w przyszłości może powstać kwestia, czy Litwie w ogóle będą potrzebne dostawy rosyjskiego gazu. W ocenie głowy państwa, Litwa w najbliższym czasie będzie mała swój terminal gazu skroplonego, co zdywersyfikuje dostawy gazu, a zwiększenie udziału w energetyce odnawialnej zmniejszy zapotrzebowanie na ten surowiec. Toteż, zdaniem prezydent, w najbliższej przyszłości może powstać pytanie, czy Litwie w ogóle będzie potrzebny rosyjski gaz.

Na razie litewska gospodarka potrzebuje rocznie około 3 mld m3 gazu, z czego aż połowę stanowią potrzeby produkcyjne zakładów chemicznych „Achema” w Janowie.

Jedna odpowiedź do Prezydent studzi optymizm premiera ws. „Gazpromu”

  1. ada mówi:

    niedziwie sie obawom Pani prezydent, tak zawzieta kobieta nie pojechala sama na olimpiade w sochi bo sobie stwierdzila ze jedna z przyczyn bedzie fakt, ze rosja lamie prawa czlowieka. Proponuje Pani Dali wyjac belke ze swego oka, przed tym zeby krzyczec o jakichs prawach. Jej nieufnosc oraz ządania podtwierdzenia na pismie propozycji gazpromu – jak najbardziej uzasadnione.

Leave a Reply

Your email address will not be published.