16
Dwaj bracia, dwa losy, dwa państwa

Stanisław i Gabriel Narutowicze działali w dwóch państwach Fot archiwum
image-63501

Stanisław i Gabriel Narutowicze działali w dwóch państwach Fot. archiwum

Polak, Litwin, Żmudzin, Europejczyk — wszystkie te określenia pasują do braci Narutowiczów — Stanisława (1862-1931) i Gabriela (1865-1922). Bracia urodzili się w majątku w Brewikach. Pochodzili z rodziny szlacheckiej osiadłej od pokoleń na Żmudzi. Ich ojciec Jan Narutowicz był uczestnikiem powstania 1863 roku. Zmarł w 1866 roku.

Jeden z braci był wybitnym litewskim działaczem, politykiem, sygnatariuszem Aktu Niepodległości Litwy.
Drugi również przyczynił się do odrodzenia państwa, ale polskiego. Był pierwszym prezydentem niepodległej Polski. Wcześniej zasłynął w Europie jako wybitny inżynier.
Braci łączyło wiele. Dzieliła granica między dwoma zwaśnionymi na początku ubiegłego stulecia krajami.
Gabriel Narutowicz zginął w zamachu w grudniu 1922 r. Dziesięć lat później, również od kuli, zginął jego brat Stanisław. Popełnił samobójstwo w 1932 r. w Kownie.

W litewskiej historiografii uważa się, że przyczyną samobójstwa były problemy rodzinne i zdrowotne. Polscy historycy nie wykluczają jednak, że przyczyną załamania był zawód polityczny – rozczarowanie nieprzejednaniem Polaków oraz polityką rządu litewskiego wobec polskiej mniejszości na Litwie.
Stanisław Narutowicz próbował naprawić relacje polsko-litewskie. Sam uważał się za Polaka i uważał, że polska mniejszość na Litwie musi mieć prawo do zachowania i kultywowania swojej odrębności kulturowej oraz językowej zostając przy tym lojalnymi obywatelami państwa litewskiego. Stanisław Narutowicz od młodości fascynował się też litewską kulturą ludową, językiem, również żmudzkim używanym w okolicach jego rodzinnych Telsz. Dlatego, gdy do mieszkającego wówczas w Polsce Stanisława dotarła wiadomość o narastającym konflikcie rosyjsko-japońskim i możliwych w wyniku tego zmianach w rosyjskim imperium, nie zawahał się wrócić na Litwę, gdzie podjął działania na rzecz odrodzenia państwa litewskiego.

sig 4
image-63502
4-5 grudnia 1905 r. uczestniczył w Wielkim Sejmie Wileńskim. Później, 18-22 września 1917 r. uczestniczył w pracy Litewskiej Konferencji, na której została wyłoniona Taryba (Rada Litwy). Podczas obrad konferencji zaproponował projekt rezolucji „O celu najważniejszym – niepodległa Litwa w granicach etnicznych”. Stanisław Narutowicz uważany jest za jednego z głównych architektów litewskiej niepodległości.

Niektórzy historycy przypisują mu nawet autorstwo Aktu Niepodległości, co chyba nie jest do końca prawdą, bo z protokołu podpisywania Aktu Niepodległości wynika, że członkowie Taryby Mykolas Biržiška, Steponas Kairys, Jonas Vileišis i właśnie Stanisław Narutowicz głosowali przeciwko drugiej części Aktu: „Równocześnie Rada Litwy oświadcza, że fundamenty państwa litewskiego oraz jego relacje z innymi państwami ostatecznie ma ustalić zwołany w najszybszym możliwym terminie Sejm Założycielski wybrany przez wszystkich obywateli w sposób demokratyczny”.

Później Vileišis w imieniu głosujących przeciwko drugiej części oświadczył, że sprzeciwili się oni wobec słowa „ostatecznie”, które — jak wyjaśnił — znalazło się w tekście bez ich uzgodnienia. Obawiali się, że na podstawie tego sformułowania ówczesne władze Niemiec postarają się zmusić Tarybę do przejęcia funkcji Sejmu Założycielskiego.
Później ich obawy potwierdziły się, wobec czego, 14 lipca 1918 roku Stanisław Narutowicz wycofał się z Taryby, która szła w kierunku ustanowienia na Litwie monarchii konstytucyjnej związanej z Niemcami.
Stanisław Narutowicz wrócił na Żmudź, gdzie z żoną Joanną Billewicz (1868-1948) – kuzynką Józefa Piłsudskiego – wychowywali czwórkę dzieci: dwie córki Zofię i Helenę oraz dwóch synów Jana i Kazimierza), oraz kontynuowali rozpoczętą po powrocie na Litwę pracę oświatową i kulturalną wśród litewskich chłopów.

Sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy był zafascynowany polską literaturą i sztuką. Uwielbiał poezję Adama Mickiewicza i utwory Fryderyka Chopina. Był przywiązany do swego polskiego pochodzenia, bo nawet Akt Niepodległości podpisał swoim polskim nazwiskiem z „w” i „cz” na końcu.
Na Litwie był uważany za zbyt propolskiego. Z kolei jego prolitewskość posłużyła polskiej endecji w atakach na jego brata, prezydenta Gabriela Narutowicza. Spirala nienawiści doprowadziła w końcu do zamachu na życie pierwszego prezydenta RP.

 w 1995 roku miejscowe władze zatroszczyły się o nowy nagrobek, na którym wyryto „prawidłowe” nazwisko — „Stanislovas Narutavičius” Fot. archiwum
image-63503

w 1995 roku miejscowe władze zatroszczyły się o nowy nagrobek, na którym wyryto „prawidłowe” nazwisko — „Stanislovas Narutavičius” Fot. archiwum

Gabriel Narutowicz został pochowany w krypcie w Bazylice Archikatedralnej Św. Jana Chrzciciela w Warszawie. Jego brat Stanisław spoczął na wiejskim cmentarzu w miasteczku Olsiady pod Telszami.
W okresie okupacji sowieckiej jego grobem opiekowali się (po wojnie żona i dzieci Narutowicza na stale przebywały w Polsce) potomkowie żmudzkich chłopów pracujących wcześniej w majątku w Brewikach i pamiętających „prostego pana”, który zawsze pomagał zwykłym ludziom. Na płycie nagrobnej widnieje nazwisko sygnatariusza litewskiej niepodległości z polskim „w” i „cz”. Dopiero w 1995 roku miejscowe władze zatroszczyły się o nowy nagrobek, na którym wyryto „prawidłowe” nazwisko — „Stanislovas Narutavičius”.

Mogiła na wiejskim cmentarzu oraz zdewastowany przez lata i ludzi dworek w Brewikach (dziś należący do osoby prywatnej) należą do niewielu miejsc upamiętniających wybitną postać odrodzenia litewskiej państwowości.
W 150. rocznicę jego urodzin prof. Stasys Vaitekūnas, autor wydanej z tej okazji monografii o Stanisławie Narutowiczu, zauważył, że cała mapa Polski jest usiana ulicami Gabriela Narutowicza, tymczasem na Litwie istnieje tylko jedna ulica upamiętniająca jego brata — Stanisława, sygnatariusza Aktu Niepodległości Litwy.

Profesor sarkastycznie zauważył też, że ulica ta znajduje się na obrzeżach Nowej Wilejki w okolicach lecznicy psychiatrycznej, co zdaniem naukowca, jest nietaktem wobec choroby psychicznej jednej z córek Narutowiczów. Wtedy też, w 2012 roku, profesor Vaitekūnas, miał nadzieję, że przynajmniej z okazji 150. rocznicy urodzin sygnatariusza, ulica jego imienia pojawi się w jego rodzinnych Telszach (Narutowicz troszczył się o wybudowanie szosy biegnącej przez centrum stolicy Żmudzi — przyp. red.).
Nadzieja profesora spełniła się, ale nie do końca, bo jedną z wyboistych uliczek prowadzącą paręset metrów do miejscowych zakładów mleczarskich na obrzeżach miasta i dalej w pole nazwano ulicą Narutowiczów. Bez żadnych inicjałów. Toteż nie znający histori nie dowiedzą się, czy to jest ulica braci Stanisława i Gabriela, czy też rodziny Narutowiczów, czy też całego rodu szlacheckiego herbu własnego.

 

 

16 odpowiedzi to Dwaj bracia, dwa losy, dwa państwa

  1. józef III mówi:

    podobnie było z braćmi Szeptyckimi : jeden Stanisław polski patriotyczny generał, drugi Andrij grekokatolicki władyka – arcybiskup zwolennik nacjonalizmu ukraińskiego w Galicji Wschodniej oraz bracia Iwanowscy : jeden Wacław (Wacłau) prof. Politechniki Warszawskiej wybitny budziciel bialoruskiej świadomości narodowej (napisał pierwszy alfabet białoruski; w czasie II wojny burmistrz Mińska z ramienia niemieckich władz okupacyjnych), drugi Tadeusz (Tadas Ivanauskas) działacz litewski i profesor w Kownie, pozostali dwaj bracia Iwanowscy : Polacy z powiatu szczuczyńskiego

  2. Koroniarz mówi:

    Stanisław Narutowicz – pożyteczny (dla Lietuvisów) idiota.

  3. ateista mówi:

    Dwie wielkie postacie, którym należy oddać hołd.
    Nagonka jaką rozpętała polska katoprawica wobec Gabriela Narutowicza – ateisty i masona – doprowadziła do jednej z największych tragedii , jakie dotknęły Polskę. Pierwszy prezydent Polski nie doczekał się dotąd godnego następcy i nic nie wskazuje na to, że w najbliższym okresie sytuacja ulegnie zmianie.

  4. Koroniarz mówi:

    Zdrajca Judasz też popełnił samobójstwo.
    A w tym przerabianiu nagrobka jest coś bardzo lietuvskiego, jakaś metafora tego państwa.

  5. Czarek mówi:

    Przeznaczenie ?,zbieg okolicznosci ?,rzecz normalna w tamtych czasach ? dwaj bracia zgineli z podobnych powodow . Gabryjel zabity przez “prawdziwych Polakow ” , Stanislaw zakonczyl swe zycie z przyczyn “prawdziwych Litwinow ” . Tak jak umieszcza sie ostrzezenia na paczce z tytoniem lub butelce z alkoholem : “przyczynia sie do chorob lub smierci ” tak samo idee lub partie nacionalistyczne (patriotyczne ) powinny zawierac ostrzezenie “moze przyczynic sie do smierci jednostki lub narodu “. Patrzac na dzisiejsza scene polityczna obydwu krajow az trudno uwierzyc ze to juz 100lat uplynelo poniewaz roznice sa niewielkie

  6. dobrze mówi:

    Stanislovas Tarasevicius: obluda, jak mozno po smierci zmieniac inie czlowieka, On juz jest w niebie a nie na DOCZESNIE faszystowskiej ziemi Litwy?

  7. Koroniarz mówi:

    Do: dobrze. “Jak można po śmierci zmieniać imię człowieka” – tak samo, jak można z Mickiewicza robić Mickeviciusa, z Wilna – Vilnius, a z samego siebie, typowego polskiego Sokołowskiego – Sakalauskasa itd. Jeden z fundamentów Lietuvy: faktów historycznych się nie poznaje, lecz się je stwarza (zob. Orwell). Podobnie kiedy Krzyżakom zarzucono fałszowanie dokumentów, stwierdzili, że jedynie tworzą ich właściwą wersję.
    Lietuvisi! Do dzieła! Twórzcie właściwą wersję historii! Jeszcze mnóstwo nagrobków na Ziemi Wileńskiej jest do przerobienia!

  8. bobi mówi:

    Takie sa skutki uznania że folklor i kwiecista kiecka wystarcza do stworzenia narodu i państawa, a potem trzeba się męczyć z takim uzurpatorstwem

  9. Wereszko mówi:

    @ Czarek, Luty 15, 2014 at 17:11
    Oto deklaracja zaprzańca:
    “Tak jak umieszcza sie ostrzezenia na paczce z tytoniem lub butelce z alkoholem : „przyczynia sie do chorob lub smierci ” tak samo idee lub partie nacionalistyczne (patriotyczne ) powinny zawierac ostrzezenie „moze przyczynic sie do smierci jednostki lub narodu”.

    A żydowska gazeta dla Polaków (GW)zamieściła kiedyś artykuł “Patriotyzm jest jak rasizm”…

  10. gość mówi:

    Wereszko, piszesz o “zydowskiej gazecie dla Polaków”.
    Czyżbyś nie cierpiał Żydów i jednocześnie wyznawał boga, który był Żydem i którego matka była Żydówką?
    Gdzie tu logika?

  11. Wereszko mówi:

    @ gość, Luty 16, 2014 at 10:19 –
    “Wereszko, piszesz o „zydowskiej gazecie dla Polaków”.
    Czyżbyś nie cierpiał Żydów i jednocześnie wyznawał boga, który był Żydem i którego matka była Żydówką?
    Gdzie tu logika?

    A gdzie ja napisałem,że “nie cierpię Żydów”? A gdyby nawet,to co? Nie wolno?
    Skąd wiesz,że Jezus i jego Matka byli narodowości żydowskiej? Widziałeś ich paszporty z wypełnionymi rubrykami “narodowość”?

    Na marginesie:Współcześni tzw. Żydzi nie mają NIC wspólnego ze starożytnymi Żydami z Ziemi Świętej.Ich przodkowie nigdy nie postawili stopy w Palestynie,pochodzą w większości od wschodnioeuropejskich Chazarów.Potomkami starożytnych Żydów z Palestyny są ,o ironio,dzisiejsi zmuzułmanieni Arabowie-Palestyńczycy. Dzisiaj tzw. Żydzi (obcy przybysze) walczą z autentycznymi autochtonami Palestyny czyli “Żydzi” walczą z Żydami.Sytuacja trochę podobna do Wileńszczyzny.

  12. Koroniarz mówi:

    Do: bobi. Folklor i kwiecista kiecka nie wystarczą, ale jak dodać do tego zajadłą nienawiść i zdradę, to w sprzyjających okolicznościach można z tego zrobić państwo, bo “naród” – tylko w cudzysłowie.

  13. gość mówi:

    Wereszko, wygląda na to, że nie znasz swojej najważniejszej księgi i nie słuchasz swoich duchowych przewodników.

    Oto niektóre wersety z Nowego Testamentu (Biblia Tysiąclecia) wskazujące na rodowód Jezusa.
    Ewangelia Mateusza 1.1:
    ” 1 Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama”
    List do Hebrajczyków 7.14:
    “14 Wiadomo przecież, że nasz Pan wyszedł z pokolenia Judy…” (od plemienia Judy pochodzi nazwa “Żyd”)

    Niedawno w Radiu Maryja jeden z teologów (nie pamiętam nazwiska) stwierdził, że Jezus urodził sie z matki Żydówki o imieniu Maria i że była ona w tym czasie nastolatką w wieku 15-16 lat.

    Natomiast twoja teoria na temat pochodzenia współczesnych Żydów nie jest faktem historycznym, tylko jedną z bajek lansowanych przez różne środowiska katonarodowe.

  14. robert mówi:

    Temu Narutowiczowi śniła się wielonarodowa Rzeczpospolita podzielona na autonomiczne kantony narodowe z językiem polskim i wspólną wspaniałą historią jako zwornikiem całości czyli nieco zmodyfikowana I RP. Idea ta była anachronizmem w początkach XX wieku ( lub jak kto woli zbyt nowoczesna i europejska )i summa summarum obróciła się przeciw i Polsce i przeciw jej specyficznej wschodniej części Litwie. Narodził się lietuvski potworek a w zasadzie został stworzony przez Niemców którzy przez pierwsze półtorej roku teoretycznego istnienia tego państewka sprawowali w nim pełnię władzy ( luty 1918 – lipiec/sierpień 1919 r. )Żyrowanie tego było naiwnością co zresztą Narutowicz szybko zrozumiał wycofując się w lipcu 1918 r. z tzw. Taryby ( de facto najemnego organu niemieckich okupantów ). Niestety sam plan odbudowy Litwu historycznej jako części RP złożonej z narodowych kantonów nie został zarzucony. Stał za nim sam marszałek Piłsudski i to on wymyślił bunt Żeligowskiego zamiast po prostu zająć Żmudź z marszu a jej elitkę wywodzącą się z carskich a później przewerbowanych kajzerowskich agentów kopnąć w tył. Efekty tego romantyzmu i prometejskich idei odczuwamy do dzisiaj.

  15. bobi mówi:

    Nie ma nic zdrożnego w stwierdzeniu “żydowska gazeta dla Polaków (GW)” to nikogo nie obraża, to tylko stwierdzenie faktu. No chyba że co niektórzy publicyści wstydzą się swojego pochodzenia. Osobiste emocje nie mają tu znaczenia. Można Żydów nie lubić, ale trzeba mieć szacunek i respekt, jak oni potrafią dbać o swoje interesy…

  16. Wereszko mówi:

    @ gość, Luty 16, 2014 at 23:02
    “Natomiast twoja teoria na temat pochodzenia współczesnych Żydów nie jest faktem historycznym, tylko jedną z bajek lansowanych przez różne środowiska katonarodowe.”

    “Katonarodowe” powiadasz? No więc informuję cię,że to jest info z książki ŻYDOWSKIEGO historyka Szlomo Sanda pt.”Wymyślenie żydowskiego narodu”(rozmowę z nim masz tu:http://www.bibula.com/?p=59583).I co ty na to?

    Fragment:

    “Przecież Żydzi mieszkali w Europie od dwóch tysięcy lat. Odkąd zostali wygnani przez Rzymian z Palestyny.

    Nic takiego się nie stało. To mit. Rzymianie wcale nie wypędzili Żydów z Palestyny, a Żydzi wcale nie przybyli do Europy. System kar, jaki Rzymianie stosowali wobec ujarzmionych nacji, nie przewidywał masowych wysiedleń. Wyrzucenie całego narodu z jego ziemi to bardzo skomplikowana operacja, której wykonanie stało się możliwe dopiero w XX wieku wraz z rozwojem niezbędnej infrastruktury, np. linii kolejowych. Nawet Trzecia Rzesza miała spore problemy z takimi operacjami, a co dopiero Imperium Rzymskie. Rzymianie byli oczywiście brutalni. Mogli zabić wielu ludzi, spalić miasto, ale nie wypędzali całych narodów.

    Ale przecież to fakt powszechnie znany…

    Oczywiście, że powszechnie znany. O wypędzeniu napisano w deklaracji niepodległości Izraela z 1948 roku, a nawet na naszych banknotach. Do tego bowiem sprowadza się mit założycielski Państwa Izrael: wyrzucili nas z naszej ziemi dwa tysiące lat temu, ale teraz wróciliśmy, aby ją odebrać. Nawet ja – zawodowy historyk od kilkudziesięciu lat – bezkrytycznie w to wierzyłem. Dopóki dziesięć lat temu nie postanowiłem zbadać tego problemu…”

    “Wiadomo przecież, że nasz Pan wyszedł z pokolenia Judy…” (od plemienia Judy pochodzi nazwa „Żyd”)
    Od nazwy prowincji “Judea” i od “pokolenie Judy” pochodzi nazwa Judejczycy.

Leave a Reply

Your email address will not be published.