13
Komentarz dnia: Miłość i propaganda

Kochamy romantyczne historie — czy to o miłości prawdziwej aż po grób, czy też o tym, że kilka tysięcy ludzi z przeszkoleniem wojskowym kupiło sobie w sklepie jednakowe mundury bez oznakowania, identyczną broń, czołgi i okręty — a to po to, by bronić suwerenności narodu krymskiego (który przed trzema tygodniami nie istniał), polegającej na przyłączeniu Krymu do Rosji.

Mniejsza tam o Tatarów, którzy od wieków są prawowitymi gospodarzami Krymu, a do Rosji nie chcą — kto by tam słuchał jakichś autochtonicznych mniejszości, które nie wiedzą, co dla nich dobre. Ważniejsze są inne grupy ludności, mające pieniądze i siłę — oręża i propagandy. Jakże dobrze my, Polacy na Litwie, to wszystko znamy, czyż nie?

W tym wszystkim bryluje Władimir Putin, prezydent Rosji, przedstawiany w mediach jako obrońca tradycyjnych wartości, normalnych rodzin i porządku społecznego. I tylko nieliczni się zastanawiają — w jaki sposób tradycyjną rodzinę obronić może człowiek, który zdradzał żonę z dwukrotnie młodszą sportsmenką, dla której zostawił ostatecznie rodzinę? W jaki sposób wartości może bronić państwo, przodujące na świecie pod względem ilości — legalnie! — dokonywanych aborcji? Cóż, miłość i propaganda to potężne zjawiska. Jedno i drugie odbiera wzrok i pada na rozum.

13 odpowiedzi to Komentarz dnia: Miłość i propaganda

  1. Cenzor Carski Walter mówi:

    szanowny p. Klonowski!

    Otóż tatarów można raczej porównać do przedwojennej mniejszości litewskiej na wileńszczyźnie, która nie chciała do Polski.

  2. Cenzor Carski Walter mówi:

    Wszyscy pięknie rozumiemy, że ktoś zostanie z tego referendum niezadowolony. Można nawet podać najmniej kogokolwiek irytujący przykład Czarnogóry, gdzie za wyjściem z kraju opowiedziało się ~55,5% ludności.

    W wypadku tej części głosujących(a tak rozumiem wklucza to przeważnie wszystkich krymskich Tatarów), która zostanie po “nie”, powinno się zachować w sposób należący współczesnym demokracjom, uszanowującym tych “49% pozostałych”. Na przykład, w pierwszą kolej przyjmując ustawę mniejszościową, a nie ją odwołując.

  3. Lubomir mówi:

    Przykre kiedy pokolenia różnych powstańców walczyły o obalenie i unieważnienie carskiego imperium, a tu nagle w XXI wieku ktoś zaczyna maszerować po terytorialne łupy carycy Katarzyny Wielkiej, po Krym. To mniej więcej coś podobnego jak obwołanie się Bocassy cesarzem Środkowej Afryki. Wydarzenie typu ‘ni z gruchy, ni z pietruchy’. Ale czy nie podobnie było podczas pokojowego wkroczenia sołdatów Hitlera do Austrii?.

  4. Racjonalizm mówi:

    Dziwi mnie takie zdanie pana Klonowskiego, aczkolwiek lider AWPL bardziej negatywnie ocenia władze Ukrainy, wybrane Majdanem, niż Putina. Podam cytat: ” niektórzy z liderów Majdanu – Ołeh Tiahnybok i inni – kierują się nacjonalistyczną ideologią Stepana Bandery, która była w dużym stopniu antypolska, antyrosyjska i antysemicka. Z przytoczonych powyżej powodów politycy naszego kraju powinni bardziej zgłębić sedno konfliktu, które, jak już wspomniałem, jest niejednoznaczne” – ocenił W. Tomaszewski”.
    Od siebie dodam, że sporo w tym jest racji, niestety.

  5. Cenzor Carski Walter mówi:

    Lubomir pisał:

    Ale czy nie podobnie było podczas pokojowego wkroczenia sołdatów Hitlera do Austrii?

    Otóż nie wiem czy trafne jest porównywanie kryzysu krymskiego z Anschlussem Austrii, jak to próbują przedstawić niektóre media. Wygląda na to, że bez interwencji Trzeciej Rzeszy, Austriacy mogli odrzucić ten pomysł.

    Natomiast separatystyczne nastroje Krymu(szczególnie Krymu w kontekście całej Ukrainy) w ciągu 25 lat były łyżką dziegciu w stosunku ze światem zachodnim. Stoją w pierwszych rzędach przeciwników integracji z UE a już tym bardziej NATO, która ich zdaniem jest wrogą organizacją.

    Podsumowując – podobnie, ale są lepsze przykłady. Podobieństwem Anschlussu raczej próbuje się przyrównać Putina do Hitlera, ale w tym wypadku zapomina się o obywatelach Krymu.

    Moim zdaniem raz “doszło” do sytuacji, gdzie możliwy jest referendum obywateli Krymu, przekontrolujmy wiarygodność wyborów tak, by nie przegłosowało przypadkiem 99,7% jak to miało miejsce w Austrii.

  6. Bartek mówi:

    Aby nie śmieszyć Czytelników, Redaktorzy gazety musieliby bardziej odpowiedzialnie oraz profesjonalnie określać, co publikują, bo nie wiem, czy zwykłą Replikę (a może nawet Plotkę?) można nazywać “komentarzem dnia”?

  7. czarek mówi:

    Pomimo ze przeczytalem juz wiele artykolow jak powyzszy to w zaden sposob nie moge w sobie rozbudzic sympati dla Ukrajny lub Ukarajncow. Cos w tym jest ? Takze nie martwia mnie losy ani Krymu ,ani Zaporoze ani Wschodu lub Zachodu Ukrajny.Martwic jednak zaczyna mnie wspolnosc opini prezydentow Litwy i Polski. Co to moze oznaczac teraz dla Wilenszczyzny . ” A wiec ze nie jest to najlepszy czas aby cokolwiek zmieniac . Wazniejsze jest wspolne rosyjskie zagrozenie . A wiec za jakies 10 lat … “

  8. Astoria mówi:

    Warto może pójść nieco dalej, Panie Rajmundzie, i dostrzec, że Waldemar Tomaszewski stał się aktywnym propagatorem kremlowskich kłamstw i propagandy. Czy nie czas najwyższy, by gazeta stojąca po stronie wolności i racji stanu tak Litwy, jak i Polski, nieco śmielej oceniała tego polityka i odcinała się od przynajmniej jego najbardziej wariackich zachowań i wypowiedzi, niesłużących ani interesowi Polaków na Litwie, ani ani Litwie, ani Polsce. (Proszę się nie obawiać utraty czytelników, ponieważ gazeta i tak ich nie ma. Twardy elektorat AWPL Pańskiej gazety nie czyta i nie będzie czytał, ponieważ nie umie on czytać po polsku ze zrozumieniem.)

  9. Rajmund Klonowski mówi:

    Szanowny Panie Walterze,
    Upierałbym się, że Tatarzy są jednak o wiele bardziej podobni do Polaków na Litwie, przynajmniej jeśli chodzi o historię. W tym samym mniej więcej czasie trafili pod jarzmo rosyjskie w XVIII wieku. Chociaż żyli na swojej ziemi, w czasie II Wojny Światowej i tuż po byli wysiedlani i na inne sposoby prześladowani, po roku 1945 ich tereny są kolonizowane, a dziś nikt nie chce się z nimi liczyć.
    Proszę się też nie łudzić, że inwazja Rosji ma na celu obronę mniejszości. Ba, nawet rosyjskiej większości nie ma zamiaru bronić, bo w tej całej grze zupełnie nie o to chodzi — a bardziej o krymski gaz (który Rosji jest w sumie obojętny, ale Ukrainę jego wydobycie by poważnie uniezależniło od wschodniego sąsiada) oraz neowielikodzierżawne teorie Aleksandra Dugina, które realizuje Władimir Putin.

    Szanowny Panie „Racjonalizm”,
    Nie wiem, dlaczego dopatruje się w moim tekście czegoś, co jest mi kompletnie obce — popierania banderowców. Bo jestem równie sceptyczny tak wobec putinizmu, jak i neobanderyzmu.

    Szanowny Panie Astorio,
    Serdecznie Panu dziękuję za tę jakże wdzięczną diagnozę stanu czytelnictwa gazety. Obawiam się jednak, że błędną — nawet gdyby przyjąć, że pozostałe komentarze piszą członkowie redakcji, to mamy Pana, czyli czytelnicy są.
    Abstrahując od poglądów pana Tomaszewskiego (do których zupełnie się w swym tekście nie odnosiłem), to jak dotąd nie zaszkodziły w żaden sposób Polakom na Litwie. Nadal jedynym źródłem szkód jest litewski szowinizm i jego akceptowanie ze strony decydentów w Polsce w imię „wspólnych wrogów”. Pozwoli Pan jednak, że będę sam oceniał swoich reprezentantów politycznych przez pryzmat skuteczności i konsekwencji — a z bycia reprezentowanym przez Waldemara Tomaszewskiego jestem zadowolony. Nie muszę każdej wypowiedzi oceniać czy nawet się z nią zgadzać. Z moimi też nikt nie musi.

  10. black mówi:

    Aby lepiej zrozumieć niektóre wypowiedzi i stanowiska – przeczytaj:

    http://naszeblogi.pl/44898-web-brigades-tajemnice-rosyjskiej-dzialalnosci-w-sieci

  11. Wiln.-nia mówi:

    Ostatnio polska i litewska propaganda przewyžszyla kremlowską. Tak mocno chorzy rusofobią jedni i drudzy,že žadne lekarstwo juž nie pomože.

  12. Lubomir mówi:

    Gdyby miłość do polskości można było mierzyć miernikiem do pomiaru natężenia prądu, to pewnie na Litwie zabrakłoby skali na amperomierzu. To powinno budować wszystkich Polaków w Polsce i na obczyźnie. Bogu dziękować, że polska kultura była w stanie zmobilizować się do wydawania ‘Głosu znad Pregoły’. Oby kiedyś Polakom udało się doprowadzić do wydawania polskiej prasy na Żmudzi i Łotwie. ‘Kurier Ryski’ czy ‘Głos Dyneburga’ z pewnością znalazłby czytelników. Opluwaczy Polski, Polaków i polskości nie brakuje, ale to nie oni są potrzebni. Potrzebni są obrońcy i krzewiciele polskości.

  13. pl mówi:

    Jak długo jeszcze na tym forum będą tolerowane kłamstwa i manipulacje propagandowe podejrzanego szkodnika niejakiego internauty Astoria?!

Leave a Reply

Your email address will not be published.