70
Media litewskie „propagują” autonomię na Wileńszczyźnie

W kontekście wydarzeń na Krymie litewskie media eskalują temat domniemanych dążeń polskiej mniejszości do autonomii Wileńszczyzny        Fotomontaż Marian Paluszkiewicz
image-64352

W kontekście wydarzeń na Krymie litewskie media eskalują temat domniemanych dążeń polskiej mniejszości do autonomii Wileńszczyzny Fotomontaż Marian Paluszkiewicz

„Wyzwania i trendy dominujące we współczesnym świecie są tego rodzaju, że pytanie o utworzenie autonomii Wileńszczyzny powinno brzmieć nie „czy”, lecz „kiedy?” — napisane kilka lat temu przez jednego z polskich blogerów słowa te dziś wracają bumerangiem na Litwę.

A media litewskie znalazły już nawet odpowiedź na pytanie „kiedy?”. „Tu i teraz. Był Krym na Ukrainie, teraz Wileńszczyzna na Litwie” — takie skojarzenia nasuwają się po obejrzeniu programu „Patriotai” pokazanego we wtorek na kanale „Lietuvos rytas TV”. Jednym z głównych ekspertów w tym temacie wystąpił ostatnio nieco zapomniany przez media, ale nadal niestrudzony w „demaskowaniu polskich autonomistów” sławetny prezes „Vilniji” Kazimieras Garšva. Nie można wykluczyć tego, że to właśnie od niego dziennikarze „Lietuvos rytas TV” dowiedzieli się o artykule polskiego blogera. I można tylko domyślać się, kto „naprowadził” ich na redakcję „Kuriera Wileńskiego”.

Telewizyjni patrioci, widocznie żądni sensacji i zdemaskowania „podziemia polskich autonomistów”, bez wcześniejszej zapowiedzi uzbrojeni we włączoną kamerę wstąpili do redakcji polskiego dziennika wprost do pokoju redaktora bombardując go pytaniami, dlaczego gazeta popiera autonomistów.
Gdy wyjaśniono im, że wcale nie popiera, a podsunięty im artykuł blogera nie ma nic wspólnego z redakcją „Kuriera”, „patrioci” byli wyraźnie zawiedzeni, bo widocznie zawaliła się im cała wymyślona koncepcja reportażu. Całkowicie załamali się, gdy redaktor powiedział im, że wałkowanie tematu autonomii jest niebezpiecznym zajęciem, bo jest na rękę wyłącznie Kremlowi. Wycofali się więc z redakcji tak samo szybko, jak szybko do niej wpadli bez przywitania.

Skoro redakcja „Kuriera” ani popiera autonomii, ani tym bardziej do niej namawia, „patrioci” wymyślili dla nas nową rolę w przygotowanym reportażu o rzekomo przygotowanej autonomii na Wileńszczyźnie.
— Nawet najpopularniejszy polski dziennik na Litwie „Kurier Wileński” nie może konkurować z potężną rosyjską machiną propagandową. Paradoksalnie, ale Polakom bardziej podoba się rosyjska prasa — stwierdzono w reportażu „Patriotai”, bowiem stwierdzenie to jak ulał pasowało do całej koncepcji, że polska mniejszość na Litwie jest podatna na rosyjską propagandę, popiera Putina i jego działania na Ukrainie.

„W tej części Litwy, nazywaną przez miejscowych Polaków Wileńszczyzną, mało kto mówi po litewsku, za to wszyscy doskonale znają język rosyjski. Dlatego nikt tu nie ogląda litewskich, a nawet polskich kanałów. Oglądają natomiast rosyjskie propagandowe kanały” — twierdzi się w reportażu, a występujący w roli „eksperta” Garšva potwierdza to i wyjaśnia, że część miejscowych Polaków chciałaby dołączyć do Rosji, część do Polski, byleby nie mieć powiązania z Litwą.

Inny z kolei ekspert, specjalista PR Arijus Katauskas, dodaje, że Wileńszczyzna dziś jest jednym z najbardziej niebezpiecznych regionów. Z kolei, zdaniem autorów „Patriotai”, Wileńszczyzna jest „najsłabszym miejscem Litwy, w które Putin będzie chciał najpierw uderzyć”.
„To jest tykająca bomba wokół stolicy kraju” — stwierdza się w programie „Lietuvos rytas TV”. Ta prywatna telewizja, należąca wespół z największym dziennikiem i jednym z największych portali internetowych do jednej grupy medialnej, ostatnio na całego propaguje pogląd, że polska mniejszość na Litwie i jej liderzy są niebezpiecznym elementem. Portal lrytas.lt nawet zaczął inwigilować komentatorów, którzy zostawiają posty broniące Polaków pod nieprzychylnymi artykułami o polskiej mniejszości i jej działaczach.

Choć takie komentarze są rzadkością wśród setek nieprzychylnych, a często wręcz obraźliwych i rozniecających nienawiść do Polaków, autorzy portalu za pomocą IP adresu komputerów, z których były robione wpisy, starają się szczegółowo ustalać i upubliczniać, kto pozytywnie pisze o Polakach.
Antypolska histeria w litewskich mediach zapoczątkowana niedawno przez publicznego nadawcę nie jest niczym nowym w litewskich mediach. Dziwną ciekawostką natomiast jest, że histeria ta najczęściej zbiega się z procesami mającymi na celu naprawę ostatnio daleko nie najlepszych relacji polsko-litewskich. Jak już pisaliśmy wcześniej, litewskie media przekonują opinię publiczną, że złym relacjom są winni litewscy Polacy, którzy domagają się od władz Litwy poszanowania swoich praw.

70 odpowiedzi to Media litewskie „propagują” autonomię na Wileńszczyźnie

  1. Wiln. mówi:

    A czego się pan Tarasiewicz spodziewał, że lietuvisi polakożercy w swojej chorej wojence będą komukolwiek “darowali”? Niedoczekanie, bo przecież chodzi o całkowite zniszczenie polskości i pełną lituanizację. Dlatego wpierw walą w AWPL i Tomaszewskiego jako oczywistych liderów polskiej społeczności, ale z czasem oberwą wszyscy którzy są niewygodni. Także polskie media takie jak Kurier, chyba że zaczną śpiewać tak jak im sauguma razem z Garšvą nakażą. To już nie jest tylko wojenka propagandowa, ale to jest brutalna walka o zniszczenie polskiej Wileńszczyzny. A dla nas to jest walka o przetrwanie polskiego języka, tradycji, wiary. Żartów nie ma, gdy lietuvisi wytoczyli ciężkie działa i celują.

  2. been mówi:

    Warto przypomnieć zdania z niedawnego komunikatu rasowego AWPL.
    “Popularność AWPL ciągle wzrasta: partię popierają nie tylko przedstawiciele wspólnot narodowościowych, ale i coraz większa liczba wyborców narodowości litewskiej. Celem wspomnianych prowokacyjnych artykułów i programów telewizyjnych jest odwrócenie uwagi obywateli od aktualnych problemów w naszym państwie, z których największymi są brak sprawiedliwości społecznej i korupcja.

    Wzrasta też popularność lidera partii W. Tomaszewskiego, ma on realną szansę dostać się do drugiej tury wyborów prezydenckich. I to mogło być prawdziwą przyczyną, powodującą wzrost zamówień na takiego rodzaju prowokacyjne, oczerniające programy telewizyjne i artykuły. Wszystko powinno mieć swoje granice, dlatego prosimy instytucje ochrony prawnej dać ocenę artykułom i programom telewizyjnym wspomnianych środków przekazu, podżegającym do waśni narodowościowych na Litwie.”
    I wszystko jasne.

  3. marek mówi:

    Nie wiem czemu to Redakcja ma się tłumaczyć lietuvisom? I z czego?
    Odczuwam, że oto Pan Tarasiewicz odetchnął z ulgą, bo sądzi, że udało się przekonać, ze Kurier wileński nie stoi za hasłami autonomii. Ba nawet sie udało przekonać, ze Kuriera Wilenskiego i tak nikt nie czyta, bo polacy gustują w mediach rosyjskich.

    Rozmowa nie powinna schodzić na temat, że autonomia Wileńszczyzny jest zła, bo nie jest, czy że się jej nie popiera. Trzeba rozmawiać dlaczego RL nie przestrzega podstawowych praw przysługujących mniejszościom narodowym na terenie UE. Zamiast się tłumaczyć, trzeba samemu stawiać pytania. Trzeba się zapytać panią prezydent, pana premiera, czy posłów do sejmasu dlaczego Polacy są dyskryminowani.

  4. Koroniarz mówi:

    W Polsce Ruch Autonomii Śląska działa najzupełniej legalnie i jest we władzach województwa śląskiego.

    A co do Wileńszczyzny w LR, to jest takie polskie przysłowie: “Kradzione nie tuczy”.

  5. Zbigniew mówi:

    Głupota tego małego, zakompleksionego narodu nie ma granic zamiast dążyć do jedności społeczeństwa, dzieli się go i wprowadza nienawiść. A jak trzeba będzie bronić Kłajpedy lub całej Lietuvy, NATO a szczególnie Polacy mają bronić i ginąć. My sobie wtedy przypomnimy i wystawimy rachunki.

  6. andrzej mówi:

    Hej, Polacy na Wileńszczyźnie!, uczcie się języka polskiego i oglądajcie kanały polskojęzyczne kanały telewizyjne. Ostateczne jak Wam znudzą się to możecie oglądać telewizję litewską. Powiedziałem.

  7. józef III mówi:

    Autonomia to normalna cywilizowana instytucja europejska i nie tylko …

  8. Lubomir mówi:

    Lietuvisi powinni być świadomi, że swoją etnofobią prowokują wojskową interwencję Polski i NATO. Takie etniczne fobie były rozpętywane na Bałkanach. Nikt nie zyskał a stracili wszyscy.

  9. Bronisław mówi:

    Garszwa kto on taki, faszysta?

  10. Racjonalizm mówi:

    Niestety w każdej bajce jest jakaś tam cząstka prawdy. Rzuciłem okiem na programy TV w solecznickiej rosyjskiej gazecie “Vesti Szalczi” (bo polskiej wersji nie ma), otóż program takich kanałów jest drukowany: OHT, Belarus 1, Belarus 2, HTB, PTP. Baćka Łukaszenko kształtuje tu światopogląd 🙂

  11. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Mówi się, że media to czwarta władza, bo ich siła może kształtować opinie i społeczeństwa. I co się dziwić, że jacyś chuligani zrywają polskie tabliczki albo dewastują muzeum ludobójstwa w Ponarach, jeśli media litewskie sączą ludziom antypolski jad. Powinni się wstydzić wszyscy ci dziennikarze (a raczej dziennikarzyny), którzy nawet nie starają się być obiektywni, a jeszcze podsycają konflikty na tle narodowościowym. To wszystko może się skończyć dużo gorzej niż zerwaniem polskiej tabliczki…

  12. Kmicic mówi:

    do marek:
    Trafiłeś w samo sedno:”Rozmowa nie powinna schodzić na temat, że autonomia Wileńszczyzny jest zła, bo nie jest, czy że się jej nie popiera. Trzeba rozmawiać dlaczego RL nie przestrzega podstawowych praw przysługujących mniejszościom narodowym na terenie UE. Zamiast się tłumaczyć, trzeba samemu stawiać pytania. Trzeba się zapytać panią prezydent, pana premiera, czy posłów do sejmasu dlaczego Polacy są dyskryminowani.”
    LT ma dwa wyjścia by rozwiązzac ten problem:

    Albo pełnia praw dla polskich autochtonów , w tym pełnoprawny język lokalny w Wilnie (!) i na szerokiej Wileńszczyżnie, albo autonomia dla mniejszości polskiej i jeszcze więcej praw.
    Innej drogi nie ma.

  13. marek mówi:

    Kmicic:
    No właśnie. Nie można się pozwolić ustawiać do kąta przez szowinistów. To lietuvisy maja problem, bo rządzone przez nich państwo staje się skansenem etnofobii. To oni się powinni tłumaczyć dlaczego nie ma ustawy o mniejszosciach narodowych, dlaczego tolerowali dyskryminacje polskiej mniejszości przy zwrocie ziemi, dlaczego próbują marginalizować polskie szkolnictwo, dlaczego nie traktują polskiej mniejszości na takich samych zasadach, jak Polska traktuje mniejszośc litewska u siebie… Pytania mozna by mnożyć.

    A co do zarzutów o autonomię, to niech wskażą lietuviskie oszołomy jaki konkretnie przepis prawa karnego naruszają ci, którzy opowiadaja się za autonomią Polaków w RL. Czy żądanie autonomii jest inkryminowane na gruncie prawa RL? A jeśli tak, to czy takie prawo jest zgodne z prawem UE?

  14. do Bronisław mówi:

    Garsva to skrajny faszysta, zresztą taki sam jak wielu mentalnie zaczadziałych antypolonizmem lietuvisów: Landsbergis, Grybauskaite, Kubilius. Ci najbardziej radykalni to jak widać tutejsi tzw. konserwatyści.

  15. zozen mówi:

    Czy KW propaguje autonomię? Nie zauważyłem niczego takiego. Natomiast ideę autonomii propagują różni koroniarze, którzy by chętnie powywieszali wszystkich mówiących o autonomii Śląska.
    Natomiast ze stwierdzeniem, że mieszkańcy Wileńszczyzny oglądają tylko rosyjskie kanały i chcą przyłączenia do Rosji można się zgodzić. A chcą tego, bo sądzą, ze pozwoli im to wrócić do Związku Sowieckiego, za ktorym tęsknią.

  16. polak z wilna mówi:

    Wasza choroba przerosla w wiekszy poziom. Komus sie pora leczyc. Czym predzej, tym lepiej. Mamy szkoly polskie, telewizje, radio i gazety. Czego jeszcze trzeba??? Debile

  17. Adam81w mówi:

    Dlaczego lietuwisom tak zależy żeby Polacy ich nienawidzili?

  18. Oleniszki mówi:

    Perfidne socjotechniczne działania nacjonalistów litewskich!!!
    Może to V kolumna Putina ?

    Straszą Krymem i Putinem by zamknąć usta Polakom na Litwie w walce o swoje prawa.

  19. Kris mówi:

    Od kilku lat powtarzam na tym forum że jedyną drogą do dobrobytu jest Autonomia Wileńszczyzny. Dotyczy to zarówno Polaków jak i Litwinów i to Litwinom paradoksalnie – bardziej powinno zależeć na tym żeby Polacy mogli o sobie stanowić. Dlaczego ? Dlatego że z niewolnika nie ma pracownika. Nie zbuduje się gospodarki na podżeganiu do nienawiści przeciwko Polakom, nie przybędzie miejsc pracy, nie poprawi się nic dopóki siły antypolskie będą dzielić i jątrzyć zamiast wziąć się do uczciwej pracy. Trudne to zadanie bo począwszy od prezydent Grybauskaite poprzez wielu różnych polityków – widać że ten antypolonizm jest dla nich wyłącznie narzędziem do zdobywania głosów. Powinni odpowiadać za to przed sądem za podżeganie do nienawiści.

  20. Miro mówi:

    Nie rozumiem Polaków na Litwie. Duża grupa naszych rodaków wyglada na dość zgrana i zorganizowaną. Teraz jest ku temu sposobność aby podjąć próby zarządania od Litwy autonomii. Trzeba wykorzystać sytuacje polityczna jaka się strworzyła w tej części Europy. Sikorski ma coraz mocniejszą pozycję w Europie i będzie mógł wymusić przed parlamentem europejskim prawa dla Polaków na Litwie. Wystarczy pokazać ząbki! Trzeba z Litwinami zagrać w szachy bo jak lata pokazały dalej będziecie lekceważeni. Polacy bronią Litewskiego nieba w ramach NATO, chronią Litewskich terenów na wypadek wojny a Oni odpłacają pięknym za nadobre. Czas jest idealny zeby pokazać Europie że Litwie daleko do Europy, jesli chodzi o mniejszości!

  21. Ali mówi:

    Litwini usiłują wykorzystać obecne nastroje związane z zajęciem przez Rosję Krymu do uderzenia w polską mniejszość. Każdy pretekst jest dobry i nie ważne, że wypisz wymaluj przypomina to podobne akcje propagandowe urządzane w ZSRR za czasów Stalina, również w odniesieniu do Polaków w latach 1936-1938, kiedy to każdy nasz rodak, komunistów nie wyłączając, był agentem sanacji, członkiem zakonspirowanej POW, piłsudczykiem itp. Gdy się chce psa uderzyć, kij zawsze się znajdzie. Nie ważne jest przy tym jaką barwę ma ten przysłowiowy kij, czy brunatną, czy czerwoną, czy też “trójkolorową”.
    Jako koroniarz uważam, że propagowanie idei autonomii nie jest i nie powinno być zakazywane.To jest jakiś wyjątkowo rażący absurd.
    W Polsce, w majestacie prawa, działa RAŚ, a także Ruch Autonomii Podlasia i Ruch Autonomii Mazur i świat się przez to nie zawalił.
    Litwini jednak mentalnie tkwią jeszcze głęboko w Sowieckim Sojuzie, chociaż zarzucają tę przypadłość Polakom.

  22. LT-PL mówi:

    “..Natomiast ze stwierdzeniem, że mieszkańcy Wileńszczyzny oglądają tylko rosyjskie kanały i chcą przyłączenia do Rosji można się zgodzić. A chcą tego, bo sądzą, ze pozwoli im to wrócić do Związku Sowieckiego, za ktorym tęsknią…”

    Zozen!, kak ty zaje*** swoimi “mądrościami”
    Polacy na Wileńszczyźnie nie tęsknią do Związku Sowieckiego ale do normalnego życia, wolności.
    To,że uważają,że w ZSRR było więcej wolności jest hańbą dla dla dzisiejszej lietuviskiej władzy.Jest hańbą Polski i EU, że do tego dopuszcza!!, że pozwala na jawne prześladowanie i dyskryminację Polaków na swojej ziemi, ziemi, którą zamieszkują od wieków.

  23. Zbigniew mówi:

    Do LT-PL i w tym jest istota sprawy, jak piszesz my to rozumiemy, niektórzy nie, lub nie chcą zrozumieć,uprawiając podłą propagandę nienawiści.
    Aż dziw bierze jaki ten mały naród Lietuwy jest durny.
    Nasi notable też nie lepsi mają przecież tyle możliwości oddziaływania na ten ich rząd a zajmuje się tylko tanim piarem i układają się z nim.

  24. Maur mówi:

    Mhm…
    W autonomii nie ma nic złego. Wileńszczyzny też. Nie widzę więc powodu odżegnywania się KW od popierania takich idei. Ja popieram tak jak popiera zapewne wielu światłych ludzi widzących zmarnowane niemal ćwierć wieku przez władze RL w zapewnieniu równych praw swoim obywatelom. Równych praw na wszystkich obszarach zamiast typowego pasożytnictwa, paserstwa, poniżania współobywateli, itp.

    Nadchodzi czas próby. Być może najważniejszej w historii RL. Zastanawiam się czy to tylko moskiewska agentura, siegająca najwyższych kręgów władzy RL – czy tylko zwykła głupota prymitywów, którym dano własne państwo – doprowadziły do obecnie katastrofalnego stanu stosunków RP-RL ?

    Wiara w reakcję jakiegoś mitycznego zachodu w zbrojny opór przeciw Rosji, gdy ta zechce przyłączyć część północnej Litwy z wybrzeżem czy połudnowej Łotwy i zrobić sobie lądowy korytarz do OK – jest wiarą głupca.
    RL pozostanie, tak jak pozostanie RŁ i E. Tyle, że sporo okrojone i zmarginalizowane do poziomu Liechtensteinu. I Białoruś zostanie okrojona o Wileńszczyzne. I Ukraina. W interesie Rosji jest właśnie działanie w tym kierunku.
    A co z Polską?
    Nic. Co ma być? Tu przecież zarówno Rosja jak i Niemcy mają doskonałe pole do biznesu. Żadnych mniejszości narodowościowych, żadnych konfliktów na tym tle, każdy ma co chce i jeszcze krzyczy o więcej. Elity wytłuczone albo zsowietyzowane albo zmarginalizowane do naturalnego wyginięcia. Idealna kolonia. To po co ją zajmować? Lepiej powiększyć…

  25. xawery mówi:

    Prawdy zakrzyczeć się nie da. Polacy oglądają telewizję rosyjskojęzyczną. W okresie kreowania się nowego państwa litewskiego wielu polskich “polityków” widziało przyszłośc Wilenszczyzny jako integralnej części Rosji, a nie Polski czy obecnej Republiki Litewskiej.
    To fakty.
    Faktem jest również niezrozumiała dla mnie NIECHĘĆ przedstawicieli polskiej mniejszości w litewskim parlamencie do wizyt w Polsce.
    To błąd, który wykorzystują Litwini. Skoro polska mniejszośc nie widzi swojej przyszłości w ścisłym związku z macierzą, to w takim razie być może z innym krajem.
    Nie muszę pisać, którym krajem.
    Wniosek prosty, ruszyć panowie posłowie swoje cztery litery i przynajmniej raz na kwartał przyjechać do Polski, pokazać się w polskim parlamencie i rozmawiać w obecności mediów z najważniejszymi politykami RP!
    Śmiało! Nikt was nie pogryzie w Warszawie!

  26. ??? to Józef Klemens Piłsudski? mówi:

    “Kradzione nie tuczy”.

  27. Rafał Wolski mówi:

    No cóż, skoro nawet media litewskie “propagują” autonomię Wileńszczyzny, to być może jest to pomysł wart poważnego rozważenia?! Jeśli jeszcze sama szefowa ‘capo di tutti capi’ Grybauskaitė podchwyci ten pomysł…
    Wszak, jak zawsze, chcemy harmonijnej zgody z braćmi Litwinami…

  28. Jurgis mówi:

    Jak napisano powyżej cytuję:Jednym z głównych ekspertów w tym temacie wystąpił ostatnio nieco zapomniany przez media, ale nadal niestrudzony w „demaskowaniu polskich autonomistów” sławetny prezes „Vilniji” Kazimieras Garšva.Temu mu ekspertowi proponuję zapoznać się z historycznymi granicami Polska-Litwa.
    Może coś mu zaświta w głowie a może ostudzi jego zaciekłość w propagowaniu fałszerstw historycznych.
    Oto źródło opracowane przez Anglików w BBC:
    Zmiany granic w Europie http://podroze.gazeta.pl/podroze/1,114158,15688895,Gdzie_Rzym__a_gdzie_Krym__Nowy_hit_internetu__1000.html

  29. zbigniew mówi:

    ZAGINIONA KAZIMIERA JANINA ZAREMBA (DZIUDZIA)

    29 września 2012 r. w Wilnie zaginęła KAZIMIERA JANINA ZAREMBA. Obywatelka RP.
    Wiek: 79 lat
    Wzrost: 164 cm
    Budowa ciała: drobna
    Oczy: niebieskie
    Nosi okulary. Ma krótkie, siwe, falujące włosy. W dniu zaginięcia ubrana była w ciemnowiśniowe palto, ciemną spódnicę i półbuty.
    Ktokolwiek ma informacje na temat miejsca pobytu p. Kazimiery, jest proszony o kontakt z Wydziałem Konsularnym Ambasady RP w Wilnie: tel. +370 5 270 90 04 lub litewską policją: tel. 112 LUB tel. do Polski do rodziny 608794376 adres mejlowy Do dziś nie mamy informacji o zaginionej .Prosimy pomoc w poszukiwaniach .

  30. Koroniarz mówi:

    Do: Kmicic, marek, Ali i in.
    Tak jest. Żądanie autonomii nie jest czymś, z czego trzeba by się tłumaczyć. To oczywiste prawo obywatelskie w normalnym państwie.

  31. Zbigniew mówi:

    Zbigniew a zbigniew to dwie różne osoby ale jak zaginęła osoba ja także współczuję i przyłączam się do prośby w poszukiwaniu.

  32. kasia mówi:

    przezylismy Stalina przezyjemy i litwina tak nam dopomoz BOG

  33. Zbigniew mówi:

    Tak Pani Kasiu, tak.

  34. monstrum mówi:

    Pani Kasiu (Kasia, Marzec 27, 2014 at 20:23), Panie Zbigniewie (Zbigniew, Marzec 27, 2014 at 20:43)

    Dołączam się. Szczęść Boże.

  35. Lubomir mówi:

    Kto chce wciąż może działać na rzecz polsko-litewskiej unii. Oręż do unifikacji, w postaci standardów unijnych już mamy. Zawsze znajdzie się margines malkontentów czy ‘Aborygenów’, broniących swoich leśnych bożków i fobii. My mysimy iść do przodu, nie zważając na rzucane pod nogi kłody.

  36. józef III mówi:

    polecam szkic o niedawnej historii autonomicznej :

    P. Masłowski “Próba utworzenia polskiej autonomii narodowo – terytorialnej na Wileńszczyźnie litewskiej 1989 – 1991” [w :] Red. J. Kupczak, J. Albin), Kraje Europy Środkowej i Wschodniej na drodze przemian Wrocław 2004, s. 210 – 255.

  37. Kresowiak mówi:

    I ja się dołączam

  38. czarek mówi:

    Jak bardzo co niektorzy tutaj przywiazuja wage do pustych nazw ,terminow ,okreslen widac po powyzszych wpisach . Mowimy ” Polacy na Litwie ” i tylko w ten sposob polskosc w tym kraju ma szanse przetrwania .Na Litwie jako pelnoprawni obywatele litewscy polskiego pochodzenia, Polacy lub polskojezyczni Litwini. Tworzenie autonomi na zasadzie Rezerwatu nie prowadzi do rozwoju lecz marazmu. Niech za przyklad sluza tutaj Finlandia i jej szwecka mniejszosc i Moldawia i jej gaugazka autonomia .

  39. madeira mówi:

    Niestety, jednak jest prawdy w tym, co bylo powiedziane o prasie i mediach. Naklad polskiej i rosyjskiej prasy i mass mediow, ktory trafia do rak Polakow Litwy znaczaco sie rozni na korzysc tej rosyjskiej. Moze byloby wiecej polskich kanalow TV na kablowce, gdyby rozwinela sie masowa kampania o dostepnosc tych kanalow, ale niestety wiekszosc Polakow chetnie patrzy rosyjskie kanaly i i ch propagande, niz np. Polonie, albo zabiega o nowe polskie kanaly TV.

  40. jozef III mówi:

    Ad.38 czy zdaniem Pana autonomia np. Gornej Adygi to tez rezerwat ?

  41. jeva mówi:

    Polacy znaja duzo jezykow a wy Litwini tylko jeden i to z bledami mowicie i piszecie. My bez problemu nawiazujemy kontakty ,zaden problem w jakim jezyku mam rozmawiac-nas to nie obraza, non problem…..cha cha,cha…. I kto tu jest madrzejszy…..?

  42. Ali mówi:

    @Czarek : Z autonomiami różnie bywa. Autonomia wcale nie musi prowadzić do marazmu cywilizacyjnego. W kraju, gdzie mieszkasz, autonomiczna Katalonia jest najlepiej rozwiniętą prowincją państwa.W Finlandii są autonomiczne Wyspy Alandzkie z językiem urzędowym szwedzkim. Tak więc w Finlandii funkcjonują równolegle dwa rozwiązania : Są autonomiczne Wyspy Alandzkie, a niezależnie od tego są zabezpieczone prawa mniejszości szwedzkiej na terenie Finlandii kontynentalnej.

  43. Zbigniew mówi:

    Do jeva Polacy na Litwie rzeczywiście mają przewagę bo znają co najmniej trzy języki, w Polsce co najmniej jeden, no czasami również angielski i inne ale to szczególnie wśród młodego pokolenia.

  44. marek mówi:

    Autonomia sama w sobie nie przesądza jeszcze o poziomie życia jej mieszkańców. Generalnie jednak autonomia oznacza decentralizację, decentralizacja oznacza większą kontrolę władz, większa kontrola władz oznacza większy wpływ mieszkańców na władze.
    W kontekście Wileńszczyzny autonomia oznaczałaby dodatkowo zakończenie jałowych konfliktów o charakterze etnicznym i byłaby podstawą do odbudowy polskiej kultury na tym terenie.
    Wszystko inne zależałoby od tego jaki byłby zakres kompetencji władz autonomii i ile środków autonomia by otrzmała z budżetu centralnego (dokładniej jaką część mogłaby zostawić dla siebie).

  45. czarek mówi:

    Kazdy kraj ,region ,grupa narodowosciowa zyje w specyficznych warunkach .Co w jednym wypadku jest dobrym rozwiazaniem w innym moze byc kontraprodukcyjne . Jak podano w post 42 , Finlandia to dobry przyklad na roznorodnosc wyboru w zaleznosci od waronkow . Autonomia polska na Litwie zostawila by duza czesc ludnosci poza “granicami ” co w konsekwencji pogorszyloby ich warunki jako Polakow . Tym bardziej ze co niektozy chcielibu zbudowac autonomie na zasadzie “Fort Apache ” otoczony wrogim panstwem litewskim. I to wszystko abstrachujac od faktu ze Litwini pozwoliliy na Autonomie.
    Polska spolecznosc potrzebuje rozserzenia i nie granic .I ostatni argument to :skoro Polacy nie rwa sie do Autonomi to Oni wiedza najlepiej .

  46. Ali mówi:

    @Czarek : Zgadzam się tylko z argumentem podanym w ostatnim zdaniu postu 45, bo jest to argument przesądzający. Pozostałe są takie sobie. Wileńszczyzna nie byłaby otoczona wrogim państwem litewskim, gdyż nadal pozostawałaby w tym państwie. Nie byłaby otoczona również w sensie geograficznym, gdyż graniczy z Białorusią.
    No i wreszcie, co z tą Katalonią ? Ominąłeś temat. Mam nadzieję, że nie odbierzesz tego jako insynuację, ale uważam, że Twój krytycyzm wobec idei autonomii bierze się z faktu zamieszkiwania w Hiszpanii, gdzie przejąłeś kastylijski punkt widzenia. Jakże podobny do litewskiego.

  47. Kmicic mówi:

    do marek,czarek:
    Autonomia Wileńszvczyzny jest jedyną szansą na to ,że polskimi autochtonami przestaną wreszcie rządzić ich zdeklarowani lt wrogowie.- Bo na życzliwe traktowanie, po dotychczasowych doświadczeniach, nie liczyłbym.
    Trudno się godzić z faktem ,że od 22 lat, o naszych podstawowych sprawach decydują Ci , którzy życzą nam jak najgorzej.
    To ,że od 22 lat Polacy na LT nie zdecydowali się na bardziej radykalne żądania poparte konkretnymi działaniami można zawdzięczać tylko i wyłącznie ich wyjątkowo pokojowemu usposobieniu i umiłowaniu wspólnej ojczyzny.
    Polska mniejszość, już co najmniej kilkakrotnie, powinna dostać pokojową nagrodę Nobla za wielką cierpliwość w postępowaniu z konsekwentnie i radykalnie antypolskimi wszystkimi kolejnymi władzami RL.

  48. marek mówi:

    Kmicic;
    Generalnie zgoda.

    czarek:
    Autonomia moze mieć różny kształt, nie tylko terytorialny. Jest oczywiste, że wilno do autonomii by nie należało. Ale co szkodzi zmienić granice istniejących rejonów solecznickiego i wileńskiego poszerzając je o części rejonów sąsiednich zamieszkałe przez Polaków, np. Podbrodzie. Co szkodzi wszystkim rejonom RL nadać szersze kompetencje, a tym dwóm regionom polskim nadać autonomię kulturalną (język polski jako język pomocniczy)? Czy to już autonomia, czy jeszcze samorządność?

  49. Rafał Wolski mówi:

    Pojawiła się informacja, że komornik szykuje karę na dyrektora administracji rejonu wileńskiego za dwujęzyczne tabliczki z nazwami ulic. Wnioskowana kwota: 90 tysięcy litów!!!

    Wydawało się, że po nałożeniu idiotycznej i horrendalnej kary na dyrektora administracji rejonu solecznickiego, nic bardziej absurdalnego już się nie może wydarzyć.

    Ale głupota niektórych urzędników (w tym wypadku komornika) spieszących się spełniać polityczne zamówienie lietuviskich polakożerców, jak widać nie zna umiaru ani granic.

    Warto zauważyć, że takie działania narażają kraj na śmieszność i wystawiają mu certyfikat nacjonalistycznego zaścianka, zupełnie niepasującego do Europy, Unii Europejskiej, standardów demokratycznego państwa prawa respektującego prawa mniejszości narodowych. Dla Lietuvy jest to po prostu strzał w stopę.

    Czekam chwili, gdy za niespłacone “milionowe” kary za język ojczysty jakiś MĘCZENNIK trafi do więzienia. Co wtedy zrobi Lietuva? Bo opinia międzynarodowa będzie miała temat do rozważań na długie miesiące…
    Przypomina się niedawna debata w Parlamencie Europejskim, gdy europosłowie z różnych krajów wyrażali oburzenie faktem dyskryminowania mniejszości narodowych przez władze Lietuvy. To dopiero teraz się zdziwią, jaka niespodzianka ich czeka.

    I ostatnia uwaga: wszystkie te skrajnie nieodpowiedzialne i niesprawiedliwe poczynania władz względem mniejszości narodowych będą miały jeszcze jeden oczywisty skutek. Pośród prześladowanych zwiększy się mobilizacja i opór, co w efekcie przełoży się na wyborczy wzrost notowań AWPL, czyli partii broniącej wszystkich mniejszości narodowych w tym kraju. I to jest ta jedyna w tym kontekście dobra wiadomość. A zachłanni w swoim antypolonizmie lietuvisi będą się mieli z pyszna.

  50. Kmicic mówi:

    do marek:
    Wilno ,moim zdaniem, powinno uzyskać status wielonarodowej,wielojęzycznej i wielokulturowej stolicy. W Wilnie też powinny się znajdować władze autonomii.Tak, jak to jest w kilku państwach na świecie znajdujących się w podobnej sytuacji.
    Należy pamiętać, że w Wilnie jest zameldowanych ponad 100 000 Polaków,ale mieszka i codziennie pracuje ich o wiele więcej .Wileńszczyzna jest naturalnym zapleczem dla Wilna.
    ps 2.
    A tak ” dyskutują” lt antypolacy:
    http://pl.delfi.lt/aktualia/litwa/90-tys-litow-za-dwujezyczne-tabliczki-rejon-wilenski-moze-pokonac-rejon-solecznicki.d?id=64405976
    Lt antypolacy próbują wykorzystać zaabsorbowanie Polski i instytucji międzynarodowych sytuacją na Ukrainie.
    Jedyny wyjściem jest wywieszenie kilka razy więcej dwujęzycznych tablic.
    I natychmiast do międzynarodowych sądów. Z żądaniem dużego (w euro) odszkodowania dla nękanych bezprawnie polskich samorządowców.Nie wystarczy się bronić ,być w defensywie.Trzeba wykorzystać impet przeciwnika by odpowiedzieć jeszcze mocniej
    Lt władze zachowują się równie bezczelnie jak
    Rosjanie na Krymie.

    ps3.

    Dziwię się,że jeszcze nie poszedł do Strasburga żaden konkretny pozew za nękanie, za straty moralne,za…..Przecież obywatele UE zyskują horrendalne odszkodowania z powodu znacznie drobniejszych przewinień władz.
    Powodów,i to uzasadnionych prawnie, jest mnóstwo..

  51. Koroniarz mówi:

    Dlaczego władze Lietuvy tak szaleją z karami za tabliczki? Bo się im na to pozwala (pozwalają przede wszystkim władze w Warszawie). A to jeszcze nie pełnia ich możliwości.

    Skoro władze Lietuvy nie zamierzają respektować przyjętych zobowiązań ani zachować przyjętego w Europie minimum przyzwoitości, to czas wystąpić z postulatem autonomii. Niedługo nie będziemy mieli nic do stracenia.

  52. marek mówi:

    Kmicic:
    “Lt antypolacy próbują wykorzystać zaabsorbowanie Polski i instytucji międzynarodowych sytuacją na Ukrainie…”

    Właśnie dlatego powinnismy sobie dać spokój z Ukrainą, bo na Wileńszczyźnie mamy może mniej globalne, ale SWOJE interesy.
    Obawiam się, że w tym ukraińskim amoku znowu nasze władze uznają, że wobec zagrożenia rosyjskiego trzeba odpuścić sprawę Polaków wileńskich.

    Na to zresztą lietuvisy liczą.

  53. Lubomir mówi:

    Europejczycy wyznania handlowego liczą najwyraźniej, że przehandlują m.in. Pomorze Zachodnie Niemcom – w zamian za utopijne obietnice przekazania Polsce Ukrainy Zachodniej. Polska musi zachować dystans to tych gier wojennych. Województwo Zachodnioukraińskie jest propozycją podobną do propozycji Województwa Litewskiego czy Województwa Królewieckiego. Te rozwiązania byłyby w miarę realne, pod warunkiem, że np Putin byłby polskim patriotą, a przecież to jest patriota rosyjski. I trudno mieć pretensje do Rosjan, że nie są polskimi patriotami.

  54. Kmicic mówi:

    do Lubomir:
    Putin jest z KGB, a to same bandziory.To paradoks ,że ktoś taki , zamiast siedzieć w tiurmie , panoszy się na europejskich salonach.

  55. gryffit mówi:

    Posługiwanie się polskimi symbolami państwowymi, jako narodowymi – Litwa to Litwa, nawet ta od wieków polsko – języczna nie musi mieć flagi polskiej, a historyczną własną – nie rosyjską, nie polską i nie litewską. To jest autonomia gwarantująca prawo do języka….

  56. gryffit mówi:

    Posługiwanie się polskimi symbolami państwowymi, jako narodowymi – Litwa to Litwa, nawet ta od wieków polsko – języczna nie musi mnieć flagi polskiej, a historyczną własną – nie rosyjską, nie polską i nie litewską. To jest autonomia gwarantująca prawo do języka….

  57. Ryszard mówi:

    Koncepcję autonomii Wileńszczyzny stworzyli, zapewne w sposób niezamierzony szowiniści litewscy. Gdyby Litwa przestrzegała podstawowe prawa mniejszości ogólnie przyjęte w UE to taka koncepcja nie była by potrzebna. Polacy litewscy żyli by wspólnie z Litwinami, Rosjanami i innymi nacjami tak jak to było przez setki lat. Tymczasem prześladowania mniejszości i programowe wynaradawianie stworzyły naturalny odruch obronny. Jednym z nich jest waśnie autonomia.

  58. Lubomir mówi:

    Re: Kmicic Trzeba jednak wciąż pracować nad przyszłością. Rosja to nie wyłącznie Putin czy iście feudalni oligarchowie. Rosjanami są także, a może przede wszystkim – dziesiątki milinów męczenników stalinowskich i neostalinowskich. Pisze o tym m.in. Roj Miedwiediew w ‘Ludziach Stalina’. Desowietyzacja tak jak denazyfikacja nie doczekały się szczęśliwego finału.

  59. Zbigniew mówi:

    Re: Lubomir tak masz w zasadzie rację, niemniej jednak jak słucham że imperialne zakusy Putina popiera 80% narodu rosyjskiego to siłą rzeczy czuję antypatię do tego narodu, jak bardzo on błądzi ogłupiony przez propagandę,z drugiej zaś strony odczuwam sympatię do tych którzy protestują przeciwko wojnie, byle by nie byli z pod znaku sierpa i młota.
    Dopóki Rosjanie będą wybierać tą bandę, a samego Putina będą traktować jako męża opatrznościowego to po samym narodzie trudno coś dobrego się spodziewać.

  60. Melania mówi:

    O autonomię walczy się tam, gdzie nie ma równych praw obywatelskich i mniejszość narodowa jest uciskana. I jeśli taki stan trwa zbyt długo i nie ma widoków na poprawę, trzeba walczyć o autonomię.

  61. Bronislaw mówi:

    artykul o autonomię na Wilenszczyznie nie ukazalby się nie w TV i prasie,a žeby nie byloby Maidanu i Krymu na językach propagandy,a Rosyja nawet niezwraca uwagi na te litewskie szczekanie o niej,a my się podali Garszwam i inym,robią takim sposobem jakoby my czuc nie Moskali i jestesmy wrogami litwinow bo zobaczcie chcą autonomi,jednoczesnie imi wymyslana na tle Krymu,to wszystko možno wywnioskowac že struktury chcą dowiedziec się jak liudzie reagują jak mowil Kubilius a co jak przyjdą czolgi ruskie,Lansbergais kiedys mowil že spolecznosc nie spolityzowana i trzeba spolityzowac a teraz okazalo się zadužo,bo nawet czekają te czolgi,znowu monipuliowac trzeba spolecznoscią,ažeby nieczekali ruskich czolgow a litewskich,te wszystkie wypowiadanie wielkich žądzących systemem wsluchawszy się možno dužo co zauwažyc klamliwego i odurmanie spolecznosci,jak mowi się mądry rozbieže się a glupi niezrozumie,na serio jak system litewski postępuje po komunistycznie i trzeba autonomia na Wilenszczyznie,a Putin prezydent Rosyi,a nasz poco tylko dla pokazuchi bawic się z dziecmi albo z babciami.

  62. Koroniarz mówi:

    Do: Melania. Tak właśnie jest w Lietuvie. Skoro uzurpatorzy do władzy nad Wileńszczyzną nie chcą się zgodzić na oczywiste minimum, to nie ma wyjścia – trzeba zażądać co najmniej autonomii.

  63. Prawa mówi:

    Sądzę, że przyłączenie Wileńszczyzny do Polski nie byłoby najlepszym wyjściem dla żadnej ze stron. W wypadku przyłączenia do Polski społeczność litewska, białoruska nie byłaby zadowolona, chyba jak i polska, ponieważ często przez Polaków mieszkających w Polsce jest uważana za “ruską”, a nadanie autonomii jest sprzeczne z konstytucją (zresztą jak i działania władz litewskich dotyczące mniejszości narodowych). Najlepszym wyjściem jest zmusić władze litewskie do nadania większych praw mniejszościom narodowym i uznania tego, że to jest niezbędne ze względu na historię Wilna i Wileńszczyzny, które od wieków było wielokulturowe.

  64. marek mówi:

    ad 63:
    “Sądzę, że przyłączenie Wileńszczyzny do Polski nie byłoby najlepszym wyjściem dla żadnej ze stron…”

    W Polsce nie ma żadnej znaczącej siły, która chciałaby przyłączenia Wileńszczyzny, więc nie ma potrzeby się zastanawiać, czy to jest złe czy dobre wyjście.

    “nadanie autonomii jest sprzeczne z konstytucją …”

    Konstytucja, to nie Pismo Święte, więc można ją zmienić. Owszem, zaraz pojawi się argument, że się lietuvisy nie zgodzą. Może się jednak okazać, że nic innego im nie pozostanie. Mogą rzecz jasna dalej prowadzić samobójczą politykę przymusowej asymilacji, ale nie mają instrumentów, aby zakładane cele osiągnąć. Co najwyżej doprowadzą do jeszcze większych konfliktów na Wileńszczyźnie i do jeszcze większego wyobcowania tamtejszej ludności.

    “Najlepszym wyjściem jest zmusić władze litewskie do nadania większych praw mniejszościom narodowym…”

    No cóż czołgów do Wilna nie wyślemy. Polska rzecz jasna ma instrumenty nacisku, tyle tylko, ze przy takich jak teraz “elitach” politycznych, dla których ważniejszy jest majdan, niż wileńscy Polacy, nie ma za bardzo na co liczyć. Niemniej jednak, właśnie idea autonomii może okazać się znakomitym źródłem wymuszania ustępstw na szowinistach.

  65. Koroniarz mówi:

    Do Prawa: W Polsce wielokulturowość to od wieków żaden problem. Taka tradycja.

  66. Prawa mówi:

    Do Koroniarz – pojedź do Polski i jak cię z pogardą nazwią ruskim to będziesz wiedział co to jest żaden problem. Chodzi mi o to, że nieco inna mowa Polaków z Wileńszczyzny lub Lwowa nie jest mile słyszana i wówczas dochodzi do dyskryminowania w pewien sposób przedstawicieli własnej narodowości, chociaż o mowie kaszubów nikt z pogardą nie mówi.

  67. Prawa mówi:

    P.S. ale przynajmniej prawnie nie są dyskryminowani, ponieważ Polska przestrzega praw człowieka i dyskryminacja istnieje tylko ze strony niewykształconych nacjonalistów. 🙂

  68. Koroniarz mówi:

    Do Prawa: Trafiłeś na jakichś prostaków. Żadna ze znanych mi osób nie traktuje Polaków z Wileńszczyzny jako “Ruskich”, przeciwnie – podziwiają te osoby za wytrwanie w tak niesprzyjających okolicznościach. Ponadto wiele z tych osób ma tam swoje korzenie, krewnych, z którymi utrzymują stały kontakt. Nawet sobie nie wyobrażasz, z jaką miłością traktuje się tu Ziemię Wileńską i rodaków z niej! Młodzież, jeżeli jest tylko poinformowana, wręcz pali się do poznawania krainy, skąd wywodzi się lwia część naszej kultury – i ludzi ją zamieszkujących. Akcent w niczym nie przeszkadza.

    No i – jak sam piszesz – w Polsce nikt prawnie nie dyskryminuje żadnych grup narodowych i etnicznych. To nie do pomyślenia.

  69. Prawa mówi:

    Do Koroniarz – przecież podkreśliłem, że właśnie osoby niewykształcone traktują w ten sposób rodaków z kresów, szkoda, ale w każdym kraju możemy takich spotkać.

  70. Koroniarz mówi:

    Do Prawa: Nie tyle niewykształcone, co prostackie.

Leave a Reply

Your email address will not be published.