7
Reorganizacja polskiej szkoły – nieprzychylna decyzja Rady Trok

04_kwietnia_Troki

Rodzice i nauczyciele protestowali przeciwko planom zniszczenia szkoły polskiej w Trokach Fot. Marian Paluszkiewicz

Sposób był – kolejny raz zabrakło chęci… Tak można nazwać nieprzychylną decyzję 12 z 21 radnych uczestniczących we wczorajszym, 3 kwietnia, posiedzeniu Rady samorządu rejonu trockiego w sprawie reorganizacji Szkoły Średniej w Trokach. Przedstawiciele czterech partii rządzących w rejonie trockim tym razem odłożyli bardzo ważne pytanie dotyczące prawa na akredytację tej placówki.

„Nie damy zamknąć naszej szkoły! Mamy prawo na kształcenie swych dzieci w języku ojczystym. Kilkanaście osób w Radzie nie może decydować o losie naszych dzieci”  – rodzice i nauczyciele pikietujący z rana przed gmachem samorządu byli kategoryczni w swych wypowiedziach dla przedstawicieli władz i dziennikarzy.
Pikietujący mieli ze sobą plakaty w językach polskim i litewskim: „Bracia Litwini nie niszczcie naszej szkoły”, „Ręce precz od Szkoły Średniej w Trokach”, „Nie dajmy zniszczyć szkoły”, „Wynaradawianiu naszych dzieci – Nie”. Do Trok przybyli również rodzice dzieci uczących się w polskiej Szkole Średniej w Połukni.

Zwłoka – charakterystyczny sposób pracy przedstawicieli władz naszego kraju. Wystarczy przypomnieć sytuację Ustawy o Oświacie, słynne spotkania ekspertów Litwy i Polski. Strona litewska ciągle potrzebowała czasu do namysłu, do analizy, do porównania, do wysłuchania wszystkich racji, poszukiwania kompromisu i jeszcze nie wiadomo czego…
Rada samorządu rejonu trockiego rządzi podobnie.
Na posiedzeniu w grudniu Szkole Średniej w Trokach nie dano szansy na akredytację i możliwości stania się gimnazjum. Kolejny raz władze przed społecznością szkolną wykazały się brakiem zrozumienia i kompetencji.
Oficjalny powód odłożenia rozstrzygania tej decyzji to brak odpowiedzi przedstawiciela rządu RL na temat zgodności projektu decyzji ze wszystkimi aktami prawnymi.

Do zebranych przed gmachem samorządu wyszedł mer rejonu trockiego Vytautas Zalieckas, dyrektor administracji Renatas Dūdys oraz kilku radnych. Zaproszono zebranych do wzięcia udziału w posiedzeniu, obiecując, że pytanie dotyczące akredytacji Szkoły Średniej w Trokach zostanie omówione jako pierwsze. Było.
Jako pierwsza do radnych zwróciła się przedstawicielka społeczności szkolnej Agneta Podgajska, do wybrańców narodu przemawiał również wiceprzewodniczący Sejmu RL Jarosław Narkiewicz oraz radna AWPL Alina Kowalewska. Kolejny raz przypomniano, że szkoła spełnia warunki potrzebne do akredytacji, że pozwolenie Rady jeszcze o niczym nie decyduje. Jedynie powołana przez Ministerstwo Oświaty i Nauki Litwy komisja może decydować, która placówka oświatowa otrzyma status gimnazjum.

Radni partii rządzących — socjaldemokraci, przedstawiciele Partii Pracy, konserwatyści i przedstawiciele Związku „Tak” nie zabierali głosu podczas omawiania tego pytania. Jedynie Romualdas Rudzys, socjaldemokrata, wypowiedział się za zachowaniem średniego nauczania w języku polskim w Trokach i uczciwie przyznał, że we własnym środowisku politycy nie mogą dojść do kompromisu.
Tuż przed głosowaniem mer zaapelował do radnych, aby głosowanie odbyło się wyjątkowo odpowiedzialnie i „odpowiednie guziki miały być wciśnięte”.

Wynik głosowania: 12 radnych uważa, że pytanie dotyczące prawa na akredytację Szkoły Średniej w Trokach należy odłożyć.
Kolejne tygodnie niewiedzy i napięcia. Tygodnie kwietnia, miesiąca, gdy w szkołach średnich już rozpoczynają się zaliczenia przed maturą. Brak pewności dnia jutrzejszego, żadnych argumentów na temat: a dlaczego nie, brak zwykłego szacunku do nauczyciela, obywatela, mieszkańca rejonu.
W następnym pytaniu — projekcie kompletowania klas szkół rejonu trockiego Szkoła Średnia w Trokach nie miała wpisanej 11 klasy, czyli szkole według projektu zabraniano otwarcia tej klasy, chociaż dyrektor posiadał 16 podań rodziców — przy wymaganych 15.
Dyrektor szkoły Marian Kuzborski w czwartek z rana już miał postanowienie sądu, które wymaga od Rady samorządu rejonu trockiego wstrzymania decyzji o nieutworzeniu 11 klasy.

Jak poinformowała „Kurier” Alina Kowalewska, projekt kompletowania klas został poprawiony i Szkoła Średnia w Trokach będzie mogła przyjmować podania do 11 klasy od 1 września 2014 roku.
Prawa do akredytacji odmówiono również Szkole Średniej w Połukni. Tej placówce jednak nie pozwolono otworzyć 11 klasy od 1 września 2014 roku.

Dowolna reorganizacja szkół, według aktów prawnych Republiki Litewskiej, ma być uzgadniania, dyskutowana ze społecznością szkolną: nauczycielami, rodzicami, uczniami. Władze, jak twierdzili uczestnicy pikiety, nie słyszą dziś ludzi, czują się bardzo ważni, zapominając, że wybory do Rad samorządowych już w następnym roku.
W przeddzień posiedzenia Rady, czyli w środę 2 kwietnia kilku radnych, dyrektor administracji oraz mer rejonu trockiego spotkali się ze społecznością szkolną. O dyskusji władz i sytuacji polskiej oświaty w rejonie trockim szerszą relację zamieścimy w magazynowym wydaniu „Kuriera”.

7 odpowiedzi to Reorganizacja polskiej szkoły – nieprzychylna decyzja Rady Trok

  1. Jurgis mówi:

    Kolejny akt wrogości wobec polskich szkół na Litwie.

  2. Jurgis mówi:

    Dowodem na anty polski kurs polityki w szkolnictwie na Litwie jest casus uczennicy Katarzyny Andruszkiewicz, którą nauczono aby wstydziła się że jest Polką i ukryto przed nią powody aby czuła się dumna, że jest Polką. Natomiast litewskie media przekonują opinię publiczną, że złym relacjom z mniejszością są winni litewscy Polacy. A przecież domagają się od władz Litwy nie wiele – bo tylko należnych im praw.

  3. Powiłas mówi:

    Na spotkaniu premierów w Brukseli dwa dni temu Tusk – Butkiewiczius polski Premier powiedział, że katalog spraw jest znany . Chodzi o ustawę o mniejszościach narodowych, możliwość oficjalnego używania imion i nazwisk w ich oryginalnej pisowni, możliwość stosowania podwójnego nazewnictwa topograficznego, zwrot ziemi, a także problemy polskiej oświaty. Dodał, że STRONA LITEWSKA od sześciu lat OBIECUJE rozwiązanie spornych spraw, ale NIE IDĄ ZA TY ŻADNE DZIAŁANIA.

  4. Bury mówi:

    My wiemy jakby zeragowal Vilnius gdyby w Polsce zamykano LT szkolę.

  5. Rafał mówi:

    Przypadek koalicji socjaldemokratów i konserwatystów w samorządzie trockim jest wyjątkowo ciekawy. Po wypchnięciu z koalicji samorządowej radnych AWPL, powstała doprawdy “egzotyczna” hydra.
    Przecież w skali kraju socjaldemokraci to zwycięzcy wyborów sejmowych, którzy sformowali koalicję rządową (z udziałem AWPL). Zaś konserwatyści to sejmowa opozycja, odsunięta od władzy po fatalnych rządach ekipy Kubiliusa.
    Co zatem łączy obecną, pozornie dziwaczną koalicję trocką?
    Jak wiadomo, polska szkoła w Trokach spełnia wszelkie wymogi akredytacyjne, skompletowała wymaganą liczbę uczniów, ma jednoznaczne poparcie lokalnej społeczności, a nawet pozytywną opinię Ministerstwa Oświaty i Nauki. A więc co jest grane?
    Ano wygląda na to, że wyłącznym spoiwem tej soc.-kons. hydry jest nastawienie skrajnie antypolskie, wymierzone w (liczną) polską społeczność rejonu trockiego, a także maksymalne uprzykrzanie funkcjonowania radnych AWPL. Innego wytłumaczenia nie znajduję.
    Co na to premier Butkevičius, który wczoraj w Brukseli (kolejny raz) składał premierowi RP Tuskowi obietnicę, że nastąpi poprawa położenia polskiej autochtonicznej mniejszości narodowej na Litwie? (To oczywiście pytanie retoryczne…).

  6. Miro mówi:

    Autonomia panowie autonomia, zorganizowanie list z podpisami, pikiet i protestów na masową skale moze spowodować radykalną zmianę władz litewskich! W ten sposób nie jesteście widoczni a i Bruksela nie przejmuje się tym problemem bo Was nie widać. Użycie siły przez władze Litewskie nie wchodzi w grę, wiec na co czekajcie! Polskie organizacje powinny zorganizować pikietę w stolicy Unii oni muszą to widzieć! Grzybowska i reszta zostaną zdyskredytowani w oczach państw Europejskich, a wtedy będą musieli coś zrobić.

  7. Kmicic mówi:

    Tusk ,który ostatnio promuje swój wizerunek jako polityka zdecydowanego, przy każdej okazji, powinien wyciągać całą listę takich antypolskich działań i wręczać ją lt politykom (najlepiej przy politykach europejskich) To co z perspektywy Polski wydaje się sprawą niewielką, w skali LT i Wileńszczyzny nabiera zupełnie innych wymiarów. To tak , jakby w RP zlikwidowano 1/10 wszystkich gimnazjów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.