27
„W” nie tylko na szyldach, ale i paszportach Polaków?

„W” w swoich nazwach na Litwie mogą od dawna używać banki, firmy i knajpy, ale władze obiecują, że już niebawem również Polacy w swoich nazwiskach będą mogli używać „w” i inne „nielitewskie” litery  Fot. Marian Paluszkiewicz

„W” w swoich nazwach na Litwie mogą od dawna używać banki, firmy i knajpy, ale władze obiecują, że już niebawem również Polacy w swoich nazwiskach będą mogli używać „w” i inne „nielitewskie” litery Fot. Marian Paluszkiewicz

Już niebawem polskie „w” na Litwie będzie można używać nie tylko na szyldach reklamowych, ale też pisać w polskich nazwiskach w litewskich paszportach.

Obiecuje to ustawa, której projekt w Sejmie złożyła rządząca koalicja, a raczej stojąca na jej czele Partia Socjaldemokratyczna. Przyjęcie ustawy obiecał w tym tygodniu lider litewskich socjaldemokratów, a zarazem premier Algirdas Butkevičius. Zapewnił on podczas spotkania w Brukseli z polskim kolegą, premierem Donaldem Tuskiem, że Ustawa o Pisowni Nazwisk zostanie przyjęta już niebawem.
„Dwa dni temu ustawa o oryginalnej pisowni nazwisk została zarejestrowana w Sejmie i sądzę, że zostanie ona przyjęta w bieżącym, najpóźniej w następnym miesiącu” – poinformował Butkevičius.

W odpowiedzi premier Tusk powiedział, że wobec tych zapewnień jest „ostrożnym optymistą”, bo jak zauważył, podobne zapewnienia słyszy już od 6 lat, lecz dotychczas litewska strona nie wiele zrobiła w spełnieniu tych obietnic.
— Poczekamy, zobaczymy – mówi z kolei nam starosta frakcji Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, posłanka Rita Tamašunienė.

Jej i premiera Tuska ostrożny optymizm ma swoje uzasadnienie, bo cztery lata temu podobny projekt już był w Sejmie i były też zapewnienia, że na pewno zostanie przyjęty, bo była to ustawodawcza inicjatywa rządzącej wtedy koalicji konserwatywno-liberalnej, a projekt w parlamencie przedstawiał ówczesny premier Andrius Kubilius. Projekt jednak został odrzucony już w pierwszym czytaniu, w dniu, kiedy do Wilna przyjechał prezydent Lech Kaczyński. Była to ostatnia zagraniczna wizyta tragicznie zmarłego prezydenta. Przeciwnicy projektu argumentowali, że jest on sprzeczny z Konstytucją.

Dziś, po czterech latach sporów i wyjaśnień, w tym też wyjaśnień Sądu Konstytucyjnego, że nielitewska pisownia nazwisk nie jest zamachem na zasady Konstytucji, przeciwnicy pisania oryginalnych polskich nazwisk w litewskich dowodach mają wyłącznie argumenty polityczne. Tłumaczą, że przyzwolenie na polską pisownię zagraża językowi litewskiemu, a nawet litewskiej racji stanu. Wydaje się jednak, że ich argumenty rozbiją się o polityczną wolę, która demonstruje większość parlamentu, bo projekt ustawy popierają również niektóre ugrupowania opozycyjne oraz poszczególni posłowie opozycji.

Rita Tamašunienė Fot. Marian Paluszkiewicz

Rita Tamašunienė Fot. Marian Paluszkiewicz

Mimo to litewscy Polacy mają ogromy dystans do optymizmu na temat nazwisk. Pamiętają bowiem nie tylko afront parlamentu w dniu wizyty Kaczyńskiego na Litwie, ale też wcześniejsze, jak na przykład, sprzed kilkunastu lat, kiedy ówczesny, nieżyjący premier, również lider socjaldemokratów, Algirdas Brazauskas odwołał swój wyjazd do Warszawy, gdzie miała być podpisana umowa właśnie o przyzwoleniu na oryginalną pisownię polskich nazwisk w litewskich dokumentach i litewskich w polskich dowodach.

Wtedy Brazauskas oświadczył, że litewskie społeczeństwo nie zaakceptuje takiego porozumienia, więc rezygnuje ze spotkania w Warszawie. Później również były próby rządzących uprawomocnienia na Litwie pisowni oryginalnych polskich nazwisk. Próby te, często inicjowane przed wyborami, zawsze kończyły się fiaskiem albo po wyborach zwyczajnie były zapominane.

Tegoroczna inicjatywa socjaldemokratów akurat zbiegła się z trwającą kampanią prezydencką i do Parlamentu Europejskiego, co tylko nasila w litewskich Polakach przekonanie, że optymizm na razie jest przedwczesny.  Mówią jednak, że jeśli ustawa zostanie przyjęta byłby to pierwszy krok w kierunku normalizacji polsko-litewskich relacji zarówno na Litwie, jak też w relacjach międzypaństwowych, aczkolwiek polska mniejszość na Litwie za główny cel ma przyjęcie Ustawy o Mniejszościach Narodowych, która reglamentowałaby wiele spornych dziś kwestii, jak na przykład, używanie podwójnych nazw topograficznych, za co litewscy Polacy są dziś karani horrendalnymi grzywnami.
Posłanka Rita Tamašunienė chwali projekt Ustawy o Pisowni Nazwisk, ale obawia się, żeby na nim nie skończyła się wola polityczna rządzących.

— Ustawa o Pisowni Nazwisk jest dobrą inicjatywą, ale oby tylko na niej się nie skończyło. Najbardziej zależy nam na Ustawie o Mniejszościach Narodowych, a jej wciąż nie ma — zauważa w rozmowie z „Kurierem” Rita Tamašunienė.
Są jednak zapewnienia rządzących, że i ta ustawa niebawem, czyli jeszcze podczas tej sesji parlamentarnej, zostanie przyjęta.
Obiecała to przewodnicząca litewskiego Sejmu Loreta Graužinienė podczas wizyty na początku ubiegłego tygodnia w Wilnie wicemarszałka Sejmu RP Cezarego Grabarczyka.
Z kolei podczas spotkania w Brukseli premier Butkevičius zapewnił polskiego kolegę, że Ustawa o Mniejszościach Narodowych zostanie przygotowana jeszcze w tym miesiącu.

Przyjęta jeszcze w 1989 roku i znowelizowana na początku 1991 roku Ustawa o Mniejszościach Narodowych obowiązywała na Litwie do 2010 roku. Rządząca wtedy konserwatywno-liberalna większość zapowiedziała przyjęcie nowej ustawy, dlatego też nie prolongowała działania ustawy starej. Nowej jednak nie przyjęto do dziś. Posłowie AWPL chcą „reanimować” starą ustawę na okres, aż zostanie przygotowany i przyjęty projekt nowej reglamentacji.
Sprzeciwia się temu dziś opozycyjne ugrupowanie konserwatywno-liberalne wspierane przez prezydent Dalię Grybauskaitė.
Prezydent oświadczyła niedawno, że przyjęcie starej ustawy sprzed uchwalenia w referendum 1993 roku obecnej Konstytucji jest nie do przyjęcia. Ani prezydent, ani wspierającej jej prawicy nie przeszkadza jednak, że nieprzychylną polskiej mniejszości pisownię nazwisk reglamentuje ustawa również sprzed Konstytucji 1993 roku.
Ustawa o Pisowni Nazwisk pochodzi bowiem jeszcze z 1991 roku.

27 odpowiedzi to „W” nie tylko na szyldach, ale i paszportach Polaków?

  1. do autora mówi:

    Panie Tarasiewicz, pan się myli (nie po raz pierwszy zresztą) – obecna Ustawa o języku państwowym została przyjęta już po uchwaleniu Konstytucji – 31 stycznia 1995 roku. Trochę więcej rzetelności dziennikarskiej!

  2. Lubomir mówi:

    Pzysłowiowe ‘żółwie tempo’ trzeba będzie chyba zastąpić pojęciem – litewskie a właściwie – ‘lietuviskie tempo.

  3. józef III mówi:

    o matko, ale łaskawcy ! – może się i zgodzą, ale na pewno zrobią tyle zastrzeżeń (i opłat !), że będzie to mało realne. Poza tym : po 25 latach gdy naprodukowano tysiące dokumentów osobistych, administracyjnych itp. sprawa dla większości Polaków nie ma już niestety znaczenia (chciałbym się mylić). W tym zakresie Lt odnieśli już pełne zwycięstwo …

  4. józef III mówi:

    PS. jeśli jednak się uda, sądzę, ze pierwszy przykład winna dać Pani Tomaszun

  5. Ali mówi:

    Panie Józefie ! Niech Pan nie zniechęca ludzi swoimi komentarzami. Jeżeli rzeczywiście ustawa weszłaby w życie, należałoby zrobić wszystko w sensie propagandowym, aby każdy szanujący się Polak i wyborca AWPL złożył, bez względu na koszty, wniosek o wydanie nowego dowodu osobistego ( paszportu) z prawidłowo napisanym nazwiskiem. To jest sprawa HONORU, jakkolwiek niemodnie by to brzmiało. Polacy nie mogą dać satysfakcji litewskim nacjonalistom. Po prostu nie mogą !

  6. józef III mówi:

    Panie “Ali” – jestem za, ale znam realia dlatego napisałem : “chciałbym się mylić”.

  7. Racjonalizm mówi:

    Ali, pisze pan “… należałoby zrobić wszystko w sensie propagandowym, aby każdy szanujący się Polak i wyborca AWPL złożył, bez względu na koszty, wniosek o wydanie nowego dowodu osobistego ( paszportu) z prawidłowo napisanym nazwiskiem.”
    Każdy szanujący się Polak złoży te papiery bez propagandy. Jeżeli nie zmienił jeszcze na poprawne swojego nazwiska bądź imienia, a są jak wiemy na to sposoby. Natomiast z wyborcami AWPL(a pan ich wyraźnie rozdzielił w swoim komentarzu)to nigdy nic nie wiadomo… Tu jak partia każe, to może będą musieli. Pozdrawiam!

  8. gandhi mówi:

    Jakie są sposoby, o których mówisz? Podziel się!
    Jakoś nie do końca jestem przekonany, że naprawdę można teraz w litewskich dokumentach wpisać polskie imię i nazwisko ze wszystkimi znaczkami diakrytycznymi i dwuznakami, a nikt o tym nie wie…

  9. do gandhi mówi:

    ze wszystkimi nie da się, ale Tamasuniene napewno można zmienić na bardziej polskie.

  10. Koroniarz mówi:

    Strach przed literką ‘w’ w nazwiskach obywateli świadczy o jakości lietuvskiej kultury i tożsamości oraz o tym, na jak wielki szacunek one zasługują.

  11. Melania mówi:

    Jeśli Butkiewicz zapewnił Tuska, że ustawa zostanie uchwalona, to ja się pytam, kto ją uchwala: Butkiewicz czy sejmas?

  12. Racjonalizm mówi:

    gandhi, Wbrew pozorom imiona i nazwiska Polaków na Wileńszczyźnie nie są zlituanizowane, tylko zrusyfikowane, bo wpisane z sowieckich dowodów. Mają zatem Wilniuki końcóweczki nazwisk – skij, zamiast -ski i są Andrejami, Ivanami, Jurijami, Iosifami i t.d. Osobiście pozbyłem się rusyfikacji w nazwisku i odzyskałem poprawne imię polskie już 20 lat temu, korzystając z litewskiego prawa na zmianę imienia i nazwiska. Proces biurokratyczny, ale pewny. Nie mam na razie tylko tej “w”, ale pozostałe literki są poprawne. Znam zaledwie 2 osoby, które w podobny sposób załatwiły sobie poprawność w dowodach jak nie na 100, to chociażby na 90%. Paradoksalnie, ale znam te osoby wystarczająco dobrze, żeby móc stwierdzić, że wyborcami AWPL nie są. Widocznie po prostu są tymi szanującymi się Polakami.

  13. Kmicic mówi:

    To cd. tzw.tematów zastępczych.Żadne literki nic nie załatwiają.Potrzeba zmian systemowych, a nie kolejnych dyskusji o niczym.
    Na początek konieczne jest uznanie języka polskiego jako pełnoprawnego-lokalnego w Wilnie i na szerokiej Wileńszczyżnie, wyjęcie szkolnictwa polskiego spod antypolskiej ustawy oświatowej i 100% zwrot ziemi w naturze lub wyrównanie WSZYSTKICH strat poszkodowanym właścicielom.

  14. do racjonalizm mówi:

    Zmień ksywkę na “irracjonaln uprzedzenia do AWPL”, będzie bardziej odpowiednia do twoich tzw. poglądów.

  15. Racjonalizm mówi:

    Poglądy mam w porządku. Krytyka zaś dla partii przyda się jak najbardziej/ dla jej własnego dobra. Czy ktoś woli, żeby było tak: Kto nie jest z nami, ten oberwie! Demokracja musi być!

  16. Ali mówi:

    @Racjonalizm : Pomijając stosunek do AWPL,wprowadza Pan jednak w błąd czytelników, podając tylko część prawdy. Tutaj nie chodzi przecież o częściową polonizację pisowni nazwisk, ale o CAŁKOWITĄ. Być może w Pańskim nazwisku należało zmienić tylko literę “V” na “W”, ale doskonale zdaje Pan sobie sprawę z tego, że na tym problem się nie kończy. Przecież wielu Polaków z Wileńszczyzny ma nazwiska zakończone na “WICZ” i w tym przypadku chodzi już o dwie zmiany ortograficzne. Są także nazwiska z dwuznakami “SZ”,”RZ”, z literą “Ł” i ze znakami diakrytycznymi. To wszystko musi być załatwione.

  17. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Nazwisko to własność człowieka i jednocześnie element jego tożsamości. Zniekształcanie naszych nazwisk jest jedną z form walki z polskością. Zabiera nam się więc nie tylko ojcowiznę, ale kradzież ma również miejsce na poziomie symbolicznym. Czas pokaże co będzie dalej z propozycją socjaldemokratów. Ja tylko dodam, że w ich argumentach dlaczego trzeba wprowadzić takie zmiany w zapisie nazwisk, nie było nic o mniejszościach narodowych… to mówi samo za siebie.

  18. Kris mówi:

    Lietuva jest mistrzem świata w obiecywaniu i niedotrzymywaniu tych obietnic. Tylko Autonomia Wileńszczyzny może zapewnić należne prawa Polakom na ich ojcowiźnie.

  19. Racjonalizm mówi:

    Ali, Czy to ja wprowadzam kogoś w błąd, czy Pan?
    Proszę mi powiedzieć jakim cudem na przykład Jevgenij Korkut i Irina Snarskaja zmienią w swoich dowodach wpisy na Eugeniusz Korkuć oraz Irena Snarska, nawet jeśli prawo litewskie zezwoli na polską czcionkę? Obydwoje muszą złożyć papiery do urzędu stanu cywilnego z prośbą o zmianę imienia i nazwiska. W żaden inny sposób Jevgenij nie zapisze siebie Eugeniuszem, najwyżej Jewgienijem, a Irina Ireną, Korkut – Korkuciem, a Snarskaja – Snarską, bo tutaj najpierw należy pozbyć się rusyfikacji. Snarskaja i Snarska -to są dwa różne nazwiska. Michail Bogdiun jak będzie chciał powrócić do polskiej wersji Michał Bahdziun, to najpierw musi zmienić imię i nazwisko/ prawo na polską czcionkę nic mu nie da. Takie dźwięki jak h, ć, dź, dż, ń, ę, ą zostały utracone za sowietów.

  20. Ali mówi:

    @Racjonalizm : Albo Pan czegoś nie rozumie albo tylko udaje. Przecież każda ustawa regulująca jakiś problem musi uregulować go CAŁOŚCIOWO. Ideą projektu ustawy jest możliwość zapisywania imion i nazwisk w BRZMIENIU języka mniejszości. Tutaj kłania się owe słynne BRZMIENIE, na które często powołują się Litwini dowodząc, że wykonali wszystkie zapisy traktatu polsko-litewskiego z roku 1994.
    Nie chodzi zatem wyłącznie o “polską czcionkę” ( ściśle mówiąc o litery polskiej wersji alfabetu łacińskiego), ale o taki zapis imion i nazwisk, który oddawałby ich prawidłowe brzmienie oraz prawidłową pisownię.
    Jak natomiast postąpią w indywidualnych przypadkach panowie Korkut ( Korkuć), Bogdiun ( Bahdziun) czy pani Snarskaja ( Snarska), to jest ich prywatna sprawa. Każdy powinien mieć prawo wyboru pomiędzy nazwiskiem zniekształconym, a nazwiskiem w wersji polskiej. Aby wnioskować o zapis w wersji polskiej wystarczy wyciągnąć stare dokumenty rodzinne i wykazać pokrewieństwo w linii prostej. Co do imion, to w ogóle nie trzeba niczego dokumentować, gdyż narodowe wersje poszczególnych imion są powszechnie znane.

  21. Ali mówi:

    @ Racjonalizm : Jeszcze w uzupełnieniu : Ominął Pan szerokim łukiem problem dwuznaków “SZ”, “CZ”, RZ” oraz litery “Ł”. Jeśli ktoś nazywa się przykładowo MICKIEWICZ, to w celu przywrócenia polskiego zapisu nazwiska nie wystarczy – tak jak u Pana- zamienić tylko “V” na “W”.

  22. Racjonalizm mówi:

    Ali, Całościowo? w RL? Jak to mówił pewien facet z ludowego dowcipu: Daj Boże, daj Boże… ale nie wiem.
    Najwyraźniej tylko zezwolą na polskie literki, ale to całkowicie nie rozwiąże problemu. Iosifa nie zapisze nasza biurokratyczna machina tak od ręki Józefem, a Ivana Janem i nie odejmie im “j” z końcówki nazwiska. Obym się mylił.
    Z kolei jak już mam imię poprawne, a w nazwisku razi mnie tylko “v”, to dopnę swego już o wiele łatwiej.

  23. Kaziuk- Wilniuk mówi:

    Racjonalizm, Kwiecień 7, 2014 at 14:01 – gdyby litovcy byli takie rozumne jak TY to już dawno pozwolili by na oryginalne nazwiska-tak po prawdzie to i ja myślę że będzie mało takich co wrócą się do oryginalnych nazwisk-nie tych pisanych po polsku ale zruszczonych

  24. Powiłas mówi:

    Komisja powinna być konsekwentna i karać za nielitewską wersję napisów bo stosownie do przepisów powinien być: MACDONALDAS, ORLENAS,BURGERAS KINGAS,ADDIDASAS,MINERAL VATER,VORDAS for VINDOVS …itp

  25. zamiast autora "do autora" mówi:

    owszem tarasiewicza można nie lubić, ale żeby mu dołożyć, to trzeba samemu być co nieco obeznanym, bo ustawa o pisowni nazwisk pochodzi właśnie z 1991 r.: h t t p : / / w w w 3 . l r s . lt/pls/inter3/oldsearch.preps2?Condition1=652&Condition2=

  26. Koroniarz mówi:

    Do Powiłas: A wiesz, dlaczego nie karze? Bo Wilno nigdy nie było amerykańskie ani niemieckie.

  27. Wereszko mówi:

    Komedia czysta z tymi nazwiskami w Lietuvie!
    Mój pradziad nazwiskiem Bąkiewicz,za cara urodzony,w księdze parafialnej po rusku został zapisany jako Bonkiewicz.Lietuvisy zapisali go jako Bonkevicius.Gdzie Bąkiewicz a gdzie Bonkevicius?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.