6
Wschodnia Ukraina zagrożona separatyzmem

 W poniedziałek, po zajęciu budynku obwodowej administracji, miejscowi separatyści, ogłosili niepodległą Republikę Doniecką i zwrócili się do Kremla o przyłączenie jej do Rosji Fot. ELTA


W poniedziałek, po zajęciu budynku obwodowej administracji, miejscowi separatyści, ogłosili niepodległą Republikę Doniecką i zwrócili się do Kremla o przyłączenie jej do Rosji Fot. ELTA

We wschodnich obwodach Ukrainy nasilają się nastroje separatystyczne. Od niedzieli w Charkowie, Ługańsku i Doniecku trwają protesty prorosyjskich sił, w wyniku których doszło do zajęcia budynków administracyjnych. Zwolennicy oderwania wschodnich regionów Ukrainy domagają się przeprowadzenia lokalnego referendum na wzór referendum na Krymie.

Oficjalny Kijów wysyła na wschód szefów służb specjalnych i resortu spraw wewnętrznych, którzy osobiście kontrolują zwalczanie separatyzmu w ramach akcji antyterrorystycznej. We wtorek udało się im opanować sytuację w Charkowie i częściowo w Ługańsku. W Charkowie aresztowano około 70 osób uczestniczących w zajęciu budynków administracyjnych. Natomiast w Ługańsku w rękach uzbrojonych separatystów wciąż pozostaje budynek Służby Bezpieczeństwa. Jeden z deputowanych Rady Najwyższej, Oleh Liaszko, poinformował po powrocie z Ługańska, że wśród separatystów w budynku znajduje się grupa rosyjskich żołnierzy z GRU, którzy utrzymują 22 zakładników. Separatyści włamali się do zbrojowni ukraińskich służb i przejęli ponad tysiąc sztuk broni, w tym karabiny maszynowe i broń snajperską.

Groźnie jest również w Doniecku. W poniedziałek, po zajęciu budynku obwodowej administracji, miejscowi separatyści, pod nazwą Komitet Patriotycznych Siły Doniecka, ogłosili niepodległą Republikę Doniecką i zwrócili się do Kremla o przyłączenie jej do Rosji. Wezwali też na pomoc rosyjską armię, żeby „przeciwstawić się faszystowskim władzom” z Kijowa. Do Doniecka przyjechał wicepremier Ukrainy Witalij Jarema, który próbował negocjować z separatystami, ale nieskutecznie. Odwołali oni wprawdzie swoje postanowienie o ogłoszeniu Republiki Donieckiej i częściowo złożyli broń, ale odmówili opuszczenia budynku administracji. Co więcej, wzmocnili jego obronę i apelują do kobiet Doniecka, żeby przyszły utworzyć żywą tarczę przed oczekiwanym szturmem budynku przez ukraińskie siły antyterrorystyczne. O siłowym rozwiązaniu sporu z niepoddającymi się separatystami mówił we wtorek szef prezydenckiej administracji Sergiej Paszyński.

„Jeżeli nie znajdziemy słów, które pozwolą nam uregulować sytuację pokojowym sposobem, to oznacza, że będziemy ten problem rozstrzygać w ramach bazy prawnej o walce z terroryzmem oraz w zakresie kompetencji instytucji praworządności” — powiedział Paszyński na wtorkowej konferencji prasowej.
Na zapowiedź siłowego rozwiązania konfliktu natychmiast odreagowała Rosja.
„Wzywamy do natychmiastowego przerwania wszelkich przygotowań militarnych, grożących rozpętaniem wojny domowej” — oświadczyło Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji.

Separatyści włamali się do zbrojowni ukraińskich służb i przejęli ponad tysiąc sztuk broni Fot. ELTA

Separatyści włamali się do zbrojowni ukraińskich służb i przejęli ponad tysiąc sztuk broni Fot. ELTA

Tymczasem władze w Kijowie są przekonane, że za działaniami separatystów na wschodzie i południu kraju stoi sama Rosja. Sergiej Paszyński powiedział, że działania separatystów koordynuje i finansuje otoczenie Władimira Putina i zbiegłego z kraju byłego prezydenta Wiktora Janukowycza. Szef prezydenckiej administracji poinformował, że służby praworządności zablokowały kilkadziesiąt kont separatystów i zajęły środki przeznaczone na ich działalność.

Wydarzenia w Charkowie pokazały jednak, że obecne ukraińskie władze mają problemy z lojalnością swoich służb mundurowych. Minister spraw wewnętrznych Ukrainy Arsen Awakow, który kontrolował antyterrorystyczną akcję w Charkowie, powiedział telewizji Hromadske.TV, że podczas zajmowania budynków administracji w mieście miejscowa milicja świadomie nie wywiązywała się ze swoich obowiązków. Awakow zapowiedział dochodzenie wewnętrzne w sprawie sabotażu i konsekwencje dla milicjantów, którzy go dopuścili się. Awakow nie wykluczył, że z pracy w charkowskiej milicji może zostać zwolnionych nawet 30 proc. obecnie pracujących.
„Odpowie każdy winny, poczynając od oficerów i na szeregowych milicjantach kończąc” — oświadczył Awakow.

Zdaniem ekspertów, separatystyczne nastroje na południowo-wschodniej Ukrainie będą w przyszłości tylko nasilały się. Podsycane przez Rosję, mają destabilizować sytuację w całym kraju. Celem tej destabilizacji ma być zerwanie zaplanowanych na 25 maja wyborów prezydenckich. Eksperci są przekonani, że Moskwa chce doprowadzić na Ukrainie do wprowadzenia w całym kraju stanu wyjątkowego, co uniemożliwi przeprowadzenie wyborów. Żeby temu zapobiec, Rada Najwyższa Ukrainy w trybie pilnym przygotowuje przyjęcie ustawy umożliwiającej wprowadzenie stanu wyjątkowego tylko w poszczególnych regionach kraju.

6 odpowiedzi to Wschodnia Ukraina zagrożona separatyzmem

  1. Bronislaw mówi:

    o prosze bardzo i na Ukrainie znajdzie się Jaruzelski,czytając glos ameryki,bbc,deutsche welle i ine,možno wywnioskowac že wladza w Kijowie zapendzila ludzi w kąt,a zachud patrzy jak sprawuje się ona z tym fantem co dostala,poprostu ludzie nie wiedzą gdzie szukac sprawiedliwosci i idą w kierunku Rosyi,im zbžydlo sluchac o makaronach,a ježel tak Kijow postępuje jak napisano tu,to szykują do krwi ludzkiej informacją,pod pretekstem znaliezienia wrogich sil będą niszczyc swoich ludzi,bo jak strzeliac i nie byc winien,zachud rozruszyl gniazdo przszul niech odpowiada,možy byc jak z Mau-Dzendunem,albo Pinoczetem,juž tak nie będzie jak Solidarnosc1981r,zadužo zlosci u ludzi na Ukrainie tym bardziej že niema jednosci.

  2. gość mówi:

    Bronisław, to nie władza w Kijowie tylko reżim Putina zapędził ludzi w kąt przy pomocy “separatystów” podsyłanych z Moskwy.
    Trzeba być naprawdę ślepym na poczynania wschodniego agresora i jego służb specjalnych na Krymie i w południowo-wschodniej Ukrainie, żeby obwiniac o cokolwiek Zachód.
    Skąd ty wziąłeś informacje o tym, że ludzie “idą w kierunku Rosji”?
    Oto wyniki sondażu przeprowadzonego w Doniecku pod koniec marca 2014.

    Około 70% mieszkańców Doniecka chce życ w zjednoczonej Ukrainie , a więc wbrew woli rosyjskich okupantów, którzy chcą dokonać rozbioru Ukrainy pod płaszczykiem federalizacji.
    Tylko 18% mieszkańców Doniecka popiera przyłączenie wschodniej Ukrainy do Rosji.
    Na pytanie, czy kiedykolwiek odczuli oni dyskryminację z powodu używania języka rosyjskiego, negatywnie odpowiedziało ponad 76% respondentów.
    Okupację budynków administracyjnych przez rosyjskie służby specjalne i prorosyjskich Ukraińców popiera tylko 16% badanych.
    Prawie 65% mieszkańców Doniecka negatywnie odnosi się do byłego prezydenta Janukowycza i nie chcą jego powrotu do kraju.

    To nie Zachód poruszył gniazdo pszczół, tylko zwykli ludzie postanowili oderwać się od imperium zła. Protestujący na Euromajdanie walczyli o europejską i demokratyuczną Ukrainę i niestety zostali niespodziewanie zaatakowani nożem w plecy podobnie jak to miało miejsce 17 września 1939 roku w stosunku do Polski.

  3. zachodnia demokracja:) mówi:

    …jednim mozna (Kijowskie “bohaterze”), innym w zadnym wypadku (Doneckie “separacisci”).
    A co by bylo, jesli zachod nie wtracalby sie w polityke Ukrainy, nie sponsorowal terorystow maidanskich, nie usuwal prawowitych wladz kraju, zastepujac ich marionetkami. Ukraina to tylko jedna z przygod, to wszystko juz bylo w wiekszym lub mniejszym stopniu w Jugoslawii, Afganistanie, Iraku, Tunezji, Libii, Syrii, eszedzie tysiace zabitych, pomordowanych, niewinnych ludzi, uciekinierze, glod i choroby, i to wszystko na hold jakiejs tam mitycznej “demokracji”, ktora przejawia sie jako totalna korpcja wladz oraz bezczelna polityka gnebienia wobec niezadowolonych przecownikow takiej “demokracji”

  4. Bronislaw mówi:

    gosc umnie znajome są z Ukrainy poierwsze,po drugie ja czytam glos ameryki,swoboda,bbc,deutsche welle,regnum,są ružne wiadomosci i ja nie wymyslam,wiem tylko jedno že kiedys my bylismy w wschodnej a teraz w zachodnej,i sluchlem te radio choc i zagluszno,z 1963r,každa strona mowila o jednym itym zdaženiu tylko co dobawiano albo wyžucano,w tej chwili to samo,dlaczego komisyja po TV i radio Litwy wylancza ruskie Tv wlasnie žeby ludzie niemieliby z czym porownac gdzie jest prawda,a tak tylko litewska,jak za sowietow tylko sowiecka,nie trzeba tu byc mocno wyksztalconym,pamientam w 1951r ucieklo z lagrow pary tysięcy przestępcow,a radio powiedzialo že to politycze zachodnie,tak samo umieją klamac,pierwsze godziny z Gruzyją,Rosyja napadla,jasne že są dwie idiologji starczy žylem pod jedną teraz pod drugą,dlatego wiary jak w Boga do ich umnie niema i mowię co wyczytalem i wywnioskowalem,a 1939rniepamientam,ale pamientam jak dziadek irodzice mowili tzeba uciekac do lasu bo idą szaulisci,potem NKWDzisty,a my tu na Litwie w oczach niekturych litwinow politykow tež separatysci,dzis w radio ZWili Masiulis Tomaszewski nacjonalista a on jak siebie maluje že obiektywny a normalny stoprocent nacjonalist ježeli nie gožej,na Litwie idzie propoganda23lata sklucic ludzi po pochodzeniu i podaje fakty do nienawidzenia inych,podobnie jak ty napominasz17wrzesnia,a z kim my musimy isc ježeli nie z ruskimi tylko dlatego že zrobili oni nas i ich swoimi wrogami znaczy bronic się musimy razem od tych pomyi i za swoje prawo,w moim pojenciu z Ukrainą polittechnologi nawruceniu do ksztu zachodniego obeznali się,dlatego teraz problem,sam Butkievičius ten co Lansbergais byl posadziwszy mowil po TV jak obuczali do obalenia tamtej wladzy w Kijowie a o calą Ukrainę zapomnieli,tu možno dužo co mowic,ale wojna znowu možy byc i nasze wnuki zginą za jakas idiologia i poco.

  5. Ali mówi:

    @gość : Uważam, że najlepszym barometrem nastrojów są wybory parlamentarne, prezydenckie. Zauważ, że wschodnia Ukraina od początku istnienia niepodległego państwa w każdych wyborach głosowała odmiennie niż Ukraina zachodnia. Zauważyło to wielu obserwatorów, również wielu politologów. Sytuacja ta dowodzi, że istnieje duża różnica mentalna pomiędzy obydwoma zbiorowościami. Mieszkańcy Ukrainy wschodniej prawdopodobnie nie garną się do Rosji, ale odczuwają swoją “inność” w stosunku do mieszkańców Lwowa, a nawet Kijowa. Tutaj kwestie językowe nie muszą być głównym wyznacznikiem,gdyż tzw. surżykiem, czyli żargonową mieszaniną rosyjskiego i ukraińskiego mówi większość mieszkańców lewobrzeżnej i południowej Ukrainy, a chyba także większość mieszkańców Kijowa.Na tę odmienność składa się cały kompleks tradycji historyczno-politycznych, religijnych (chodzi mi o dominujących w Galicji Wschodniej i na Rusi Zakarpackiej unitów) i oczywiście tradycji ściśle narodowych, zważywszy na to, że na wschodzie i południu mieszka wielu etnicznych Rosjan.
    W sumie stanowi to podatny grunt do głoszenia haseł zarówno separatystycznych jak i federalistycznych.
    Nie bacząc na to co mówi propaganda Putina osobiście uważam, że Ukraina prędzej czy później stanie się państwem federacyjnym. Oczywiście istnieje groźba aneksji obwodów wschodnich przez Rosję, ale aneksja rzeczywiście byłaby ryzykowna i wśród większości mieszkańców wschodniej Ukrainy mało popularna.

  6. Jurgis mówi:

    Ukraińcy poturbowali dwóch prorosyjskich polityków, którzy mają startować w wyborach prezydenckich. Zaatakowano dwóch polityków bliskich byłemu prezydentowi Janukowyczowi to jest byłego gubernatora obwody charkowskiego Michaiła Dobkina i deputowanego do parlamentu Olega Cariowa… Dobkin został poturbowany w Ługańsku a Carinow – w Nikołajewie nad Morze Czarnym.
    Najnowsze szacunki medyków wolontariuszy z Majdanu: Wskutek demonstracji i starć na placu zmarło 780 osób .Do tej liczby włączamy 300 osób, które zniknęły ze szpitali i zostały spalone w krematoriach. Do tej pory nie ma po nich śladu. Do tego dochodzi jeszcze 200 osób, które mogły spłonąć żywcem podczas pożaru w budynku związków zawodowych. Oprócz nich są jeszcze bohaterowie słynnej niebiańskiej sotni oraz ok.20 osób będących
    funkcjonariuszami Berkutu – oświadczyła podczas konferencji prasowej w Kijowie Anastasija Poliszczuk, medyk wolontariusz.
    Organizacja medyków wolontariuszy uważa, że władze celowo nie ujawniają prawdziwej ilości zabitych podczas starć na Majdanie. wg „Ukraińska Prawda”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.