57
Polskie nazwiska nie tym razem…

Konserwatysta Andrius Kubilius uważa, że projekt socjaldemokratów o pisowni nazwisk jest sprzeczny z Konstytucją, aczkolwiek w 2010 roku sam proponował Sejmowi taki projekt Fot. Marian Paluszkiewicz

Konserwatysta Andrius Kubilius uważa, że projekt socjaldemokratów o pisowni nazwisk jest sprzeczny z Konstytucją, aczkolwiek w 2010 roku sam proponował Sejmowi taki projekt Fot. Marian Paluszkiewicz

Rzekomo dążące do normalizacji relacji z polską mniejszością na Litwie, tudzież z Polską, litewskie władze mają dla Polaków kolejną złą wiadomość.
Dotyczy ona projektu ustawy o pisowni nielitewskich nazwisk, który wczoraj, 15 kwietnia, miał być przedstawiony Sejmowi.

W ostatniej chwili Zarząd Sejmu postanowił jednak wycofać projekt z harmonogramu głosowań. Oficjalnie dlatego, że projekt nie był zaplanowany w pracach wiosennej sesji parlamentu oraz dlatego, że dokument nie był omówiony w Radzie Politycznej koalicji rządzącej.

Nieoficjalną przyczyną wycofania projektu była obawa jego autorów, że projekt zostanie odrzucony już w pierwszym czytaniu.
4 lata temu podobny los raz już spotkał podobny projekt. Wtedy, 8 kwietnia 2010 roku, podczas wizyty w Wilnie (ostatniej zagranicznej przed katastrofą smoleńską) śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, litewski parlament odrzucił rządowy projekt pisowni nielitewskich, w tym też polskich nazwisk.
Żeby sytuacja nie powtórzyła również tym razem (bo w ocenie nawet litewskich analityków, byłby to afront litewskich władz w przededniu obchodów 20. rocznicy podpisania Traktatu Polsko-Litewskiego), autorzy projektu — posłowie stojącej na czele koalicji rządzącej Partii Socjaldemokratycznej Irena Šiaulienė i wiceprzewodniczący Sejmu Gediminas Kirkilas — chcą przekonać ugrupowania parlamentarne w potrzebie takiej ustawy nie tylko dla polskiej mniejszości, ale również dla samych Litwinów.

Wcześniej bowiem premier, a zarazem lider socjaldemokratów, mówił, że o przyjęcie nowej reglamentacji pisowni nielitewskich nazwisk dziś apelują głównie Litwinki, małżonki obcokrajowców, które nie mogą mieć nazwisk swoich zagranicznych mężów ze względu na różnicę zapisu nielitewskich nazwisk w języku litewskim.
Šiaulienė i Kirkilas w najbliższym czasie chcą spotkać się z frakcjami partii parlamentarnych, żeby wytłumaczyć o potrzebie ustawy również dla samych Litwinów. Z kolei jedna z partii koalicji rządzącej — „Porządek i Sprawiedliwość” — chce, żeby projekt został przedyskutowany i zaaprobowany przez Radę Polityczną koalicji rządzącej.
Starosta frakcji Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL), posłanka Rita Tamašunienė, uważa, że takie tłumaczenie się z wycofania projektu ustawy jest marne. Posłanka nie wyklucza, że za tymi tłumaczeniami kryje się zwykła niechęć litewskich polityków do przyjęcia projektu ustawy.

— Było już wiele dyskusji i wyjaśnień, więc tłumaczenie, że znowu potrzebne są dyskusje i wyjaśnienia, wywołuje co najmniej pożałowanie — powiedziała „Kurierowi” posłanka. Starosta frakcji AWPL wyraziła jednak nadzieję, że rządzący dotrzymają słowa i po „przedyskutowaniu” i „wytłumaczeniu” w przyszłym tygodniu projekt w końcu trafi pod obrady Sejmu. Z taką zapowiedzią wystąpił jeden z autorów projektu, Gediminas Kirkilas.
Projekt socjaldemokratów zakłada, że również obywatele Litwy w swoich paszportach będą mogli zapisać nazwisko używając liter alfabetu łacińskiego nieistniejących w litewskim alfabecie, czyli liter X, Q i W. Obecnie takie prawo przysługuje wyłącznie obcokrajowcom otrzymującym na Litwie stały pobyt.
Tymczasem Europejska Fundacja Praw Człowieka (EFHR) zauważa, że projekt socjaldemokratów nie rozstrzyga problemu pisowni imion i nazwisk przedstawicieli polskiej mniejszości narodowej. Zdaniem Fundacji, bezpośrednimi adresatami projektu są małżeństwa mieszane, co umożliwi jednolity zapis nazwiska małżonków, gdy mąż jest cudzoziemcem.

Państwowa Komisja Języka Litewskiego jak ognia wystrzega się wydania opinii ws. pisowni polskich nazwisk — czyżby dlatego, że byłaby ona przychylna Polakom? Fot. Marian Paluszkiewicz

Państwowa Komisja Języka Litewskiego jak ognia wystrzega się wydania opinii ws. pisowni polskich nazwisk — czyżby dlatego, że byłaby ona przychylna Polakom? Fot. Marian Paluszkiewicz

Mimo to litewscy politycy, głównie z opozycyjnej partii konserwatywnej — Związku Ojczyzny/Chrześcijańscy Demokraci Litwy — próbują storpedować przyjęcie nawet tego projektu, który w pisowni polskich nazwisk dopuszczałby jedynie literę W, nieistniejącą w alfabecie litewskim.
Lider konserwatystów, poseł Andrius Kubilius, apeluje do rządzących o wycofanie projektu, bo jak twierdzi, jest on sprzeczny z Konstytucją. Kubilius zauważa, że zgodnie z orzeczeniem Sądu Konstytucyjnego, projekt ustawy o pisowni nazwisk musi uwzględniać opinię językoznawców, czyli Państwowej Komisji Języka Litewskiego. Warto zaznaczyć, że Kubilius, będący w 2010 roku szefem rządu sam proponował Sejmowi przyjęcie analogicznego projektu. Projekt rządowy został wtedy storpedowany przez alternatywny projekt ustawy, którego autorem był, między innymi, kolega partyjny Kubiliusa, poseł Valentinas Stundys. Zaproponował on wtedy rozwiązanie prawne, które umożliwiałoby zapisywanie nazwisk nielitewskich w języku oryginalnym, ale na dalszych stronach paszportów. Takie rozwiązanie jest przyjęte na Łotwie. Jednak według litewskiego Sądu Konstytucyjnego, zapis nazwiska na dalszych stronach paszportu nie miałby żadnej mocy prawnej, bo obligatoryjnym byłby zapis z pierwszej strony, czyli nazwisko zlituanizowane.

Poseł Valentinas Stundys również tym razem próbuje storpedować inicjatywę socjaldemokratów i zarejestrował swój projekt analogiczny temu sprzed 4 laty. Miał on być we wtorek omawiany razem z projektem Šiaulienė-Kirkilasa, ale również został wycofany z planu obrad do przyszłego tygodnia.
Zdaniem EFHR projekt konserwatystów nie spełnia ani standardów ochrony praw mniejszości narodowych, ani nie uwzględnia problemów przedstawicieli narodowości litewskiej.
Fundacja wyjaśnia, że wpis „imienia i nazwiska” w oryginalnej formie na oddzielnej stronie w paszporcie nie identyfikuje osoby w życiu publicznym. Oznacza to, że zapis nie jest ani oficjalny, ani obowiązujący prawnie. Obywatel Litwy nadal więc będzie identyfikowany na podstawie wpisu na głównej stronie paszportu, a więc według litewskiej „wersji” nazwiska. Litwini zawierający związek małżeński z cudzoziemcami nadal będą borykać się z problemami prawnymi, gdzie nazwisko męża będzie zapisane inaczej.
„Dodatkowy wpis nawet nie można nazwać „imieniem i nazwiskiem”, bo takim jest tylko zapis widniejący w aktach stanu cywilnego. Jest to kolejna fikcja prawna, która ma odwrócić uwagę od istniejącego problemu. Tego typu wpis nic nie zmienia” — zauważa EFHR w swoim komentarzu.

57 odpowiedzi to Polskie nazwiska nie tym razem…

  1. Zbigniew mówi:

    Jeszcze nie dojrzeli do tak dużych zmian.

  2. sondaż mówi:

    Portal delfi ogłosił sondę, w której pyta czytelników, który z sześciu kandydatów (poza Grybauskaitė) ma największe szanse trafić do drugiej tury wyborów prezydenckich.

    Z danych na wtorek, 15 kwietnia, godz. 16.00 wynika, że największe szanse trafić do drugiej tury wyborów prezydenckich ma przewodniczący AWPL, europoseł Waldemar Tomaszewski. Do wskazanego czasu głos na W. Tomaszewskiego oddało najwięcej – 28 proc. (7552) – czytelników portalu. Ogółem udział w sondzie wzięło prawie 32 tys. czytelników.

  3. LT-PL mówi:

    To nie kwestia dojrzałości ale sabotażu i operacyjnych działań.
    Mamy do czynienia z pompowaniem nastrojów antypolskich w interesie Kremla, który dobrze wie,że im bardziej antypolsko, tym lepiej, tym łatwiej. Pożytek jest jeden, dokładnie możemy rozpoznać, kto na jakim pasku chodzi i gdzie się żywi.

  4. Marcin mówi:

    Tamašuniene,Kvetkovskij i inni wybrańcy najpierw by uporządkowali własne nazwiska (jeżeli uważają się za Polaków) według obowiązujących przepisów, które już od 1991 r. zezwalają mniejszościom narodowym odruszczać oraz odlitewszczać nazwiska i imiona, tylko wówczas mieliby moralne prawo wypowiadać się na ten temat. A propos, jeżeli AWPL tak bardzo zależało na takiej ustawie, to dlaczego dotychczas nie złożyli w Sejmie odpowiedniego projektu?Przecież we wszystkich kadencjach polska partia miała swoich przedstawicieli, niektórzy z obecnych posłów byli również w poprzednim Sejmie.Obecnie, skoro przedstawiciele Socjaldemokratów próbują przeforsować przychylny mniejszościom projekt, lepiej by było, gdyby AWPL- owcy po prostu pomilczeli, bo Sejm może odrzucić projekt tylko dlatego, że tego rządają Polacy.Tat, tak-doczekaliśmy właśnie takich czasów.

  5. nc mówi:

    w zeszlym tygodniu podpisalem umowe i zaczynam prace w Polsce, mam jeszcze sporo do zalatwienia, sprzedac dom na Litwie, zabrac rodzicow, ale mam dosyc tego nacizmu, chce zyc w normalnym, europejskim kraju, rozmawiac w ojczystym jezyku i nie byc za tlumacza dla swoich rodzicow, ktorzy cale zycie pracowali w tym kraju, a teraz nawet do lekarza nie moga samodzielnie pojsc, bo on jest lietuvos patriotas, chce placic podatki w kraju, w ktorym kazdy niezaleznie od narodowosci jest traktowany i szacowany, gdzie nacizm i faszizm jest po za granicami prawa, chce aby dzieci wyrosli i czuki sie jak w domu, a nie na wygnaniu, choc tutaj, na Litwie sa groby moich pradziadow, nawet to juz mnie nie powstrzyma

  6. Zbigniew mówi:

    Panie Kubilius czy jak tam się P

  7. Zbigniew mówi:

    Panie Kubilius to ta Pana Lietuva jest w końcu w tej Unii Europejskiej, bo jak się jest to trzeba standardów przestrzegać chyba że jest się trzecim Światem, lub krajem specjalnej troski to się można ślizgać bez konsekwencji jak to dotychczas się dzieje.

  8. Andrzej mówi:

    Robienie afrontów to litewski sposób udowadniania sobie swojej wielkości. Im mniejszy pies, tym więcej szczeka.

  9. rudek 3 mówi:

    wstyd “Kurierze” wstyd, blokujesz komentarze, jesteście skompromitowaną szczekawką, “oddajcie” mój komentarz!
    Powtórzę: Panie Marcinie, 100 % racji. Cała ta zgraja podzieliła portfele, poudawała ważnych i nić nie dokonała za tych parę lat! Jedna z afer już się ujawnia: Kara p. Daszkiewicza nadal nie opłcona, mimo, że i z Polski ok 30 tys. złotych było i “zbierano” cegiełki u dzieci i nauczycieli w szkołach rejonu wileńskiego i solecznickiego. Organizowano tz akcję wsparcia i zbiórkę pieniędzy wśród Polaków na LT i nic, NIE MA PIENIĘDZY.Powtarza się chyba historia z Maciejkiańcem z przed 15 lat?

  10. polon 210 mówi:

    a ,,następnym razem,,,-to sami zaczną pisać swoje nazwiska-w cyrlicy.

  11. Lubomir mówi:

    Widać w Europie, m.in. na Litwie, potrzebny jest szeroki, antynazistowski ruch. Polacy nigdy nie szykanowali i nie szykanują nikogo za jego język. To co wyprawiają lietuviscy ultranacjonałowie, to rasizm i nazizm w wersji niemieckiej. Widać błędem historii było, że denazyfikacja nie objęła satelitów Hitlera. Od czasów potopu, zaborów i okupacji, polskość na Litwie nie była tak atakowana jak obecnie. A przecież rzeczywistość wolnej państwowości powinna całkowicie różnić się od kraju satelickiego, zniewolonego. W Polsce panują o wiele wyższe standardy. Pomimo, że i nad Wisłą diabeł też nie śpi…

  12. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do rudek: moim zdaniem nie masz powodów do zmartwień. Te pieniądze nigdzie nie przepadną, a śpieszyć się płacić państwu za jego niesprawiedliwą, dyskryminacyjną politykę nie ma sensu. Trzeba najpierw wykorzystać wszystkie możliwe szanse i drogi, aby kara została odwołana. Od razu zapłacić karę, to przyznać rację tym, którzy szykanują polską mniejszość narodową za używanie swojego języka ojczystego w przestrzeni publicznej. Chyba nie o to nam wszstkim chodzi, prawda?

  13. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do Marcin: sprawa pisowni nazwisk ciągnie się już latami, choć teoretycznie tę kwestię reguluje traktat z 1994 roku. Byłoby pieknie, gdyby wystarczyło złożyć projekt i sprawa załatwiona. Niestety tak nie jest. A AWPL cały czas aktywnie stara się o wypełnienie zobowiązań traktatowych. Wspomnę, że m.in. przed 4 laty posłowie Mackiewicz, Talmont i Narkiewicz zgłosili poprawki do projektu o pisowni nazwisk, tak by możliwy był zapis nazwiska w oryginale na podstawowej stronie dowodu osobistego. Ale starania AWPL są ciągle blokowane, pojawiają się coraz to nowe projekty, różne ich warianty i tak w kółko…

  14. Randalf mówi:

    Rozmaite szczekaczki się odezwały, choć oczywiście nie mają grama racji.

    Jak powszechnie wiadomo, pieniądze ze zbiórki są ulokowane na subkontach z przeznaczeniem na założony cel. Bardzo dobrze robi pan Daszkiewicz i rejonowe oddziały ZPL solecznicki i wileński. Nie ma sensu płacić złodziejskiemu państwu idiotycznych kar za niepopełnione przestepstwa. A kiedy już komornik zacznie zajmować majątek pana Daszkiewicza, to pieniądze ze zbiórki będą użyte jako kompensata dla Polaka pokrzydzonego przez lietuviski antypolski reżim. Dobrowolne płacenie tym złodziejom nie ma sensu, bo karanie za dwujęzyczne tabliczki w rejonach, gdzie Polacy stanowią absolutną większość mieszkańców, to pospolite złodziejstwo i bezprawie, choć gwarantowane przez slużalcze sądy i komorników.

  15. Zbigniew mówi:

    Jaki to kraj, jaki to rząd co potrafi tak dzielić swoich obywateli.
    Obawiam się że to rząd RL
    swoimi wręcz głupimi poczynaniami wobec mniejszości narodowych dąży do konfrontacji ze swoim imperialnym sąsiadem.
    W obliczu interwencji będzie krzyczał o obronę przez NATO w tym Polski.
    Obym nie był złym prorokiem.
    Ale czy władza potrafi być głupia i nie widzi co się dookoła dzieje.
    Już się tutaj przecież mówi że Putin interesuje się a to mniejszością na Łotwie, a to sonduje nastroje wśród Rosjan w Kłajpedzie.

  16. Koroniarz mówi:

    Lietuvisi nie rozumieją, że całą tą antypolską obsesją jedynie dobitnie uwypuklają prawdę o polskości Wilna i Wileńszczyzny oraz charakterze własnych roszczeń do tych ziem. Niech zakażą posługiwania się polszczyzną nawet w domu, niech za polskie tabliczki zasądzą karę śmierci – tym samym będą krzyczeć: Wilno było, jest i będzie polskie!

  17. black mówi:

    nie będzie polskiej pisowni jeszcze długo, albo i wcale. I radzę się oswajać z tą myślą – mniej stresu. Całe zło ukryte w sowieckiej okupacji a litewskiej kolaboracji natychmiast by się odkryło, wyszło na jaw.
    Nie po to sowieci (pardon) Rosjanie założyli na Litwie Narodowców, żeby pisownię polską nazwisk przywrócić.Chłopcy by się sfrustrowali – a to jedyna obecnie własna formacja defensywna na Litwie.
    Z przykrością ale i zrozumieniem przyjmuję deklarację “nc” @5 – wolałbym, aby był na Litwie i np. pomagał mi w podróżowaniu i zwiedzaniu i poznawaniu tego pięknego kraju moich przodków (i z tego żył)- ale jego argumenty mnie przekonują. Przede wszystkim rodzice (IV przykazanie, później warunki pracy i życia.

  18. Ryś mówi:

    Przychodzą dla mnie takie myśli do głowy.Jak zmusić siebie Polaka autochtona z dziada pradziada Ziemi Wileńskiej,rodzina którego ma niemałe zasługi dla tego kraju,być łojalnym wobec państwa lietuviskiego? Państwo gdzie jej obywateli są podzielone na kategorii,niższą i wyższą? Za język,który rozsławił Litwę i wniosł kulturę do tego kraju,ludzie są karani drakońskimi karami?Okradają nas z Ojcowizny i karmią kłamstwem i dezinformacją.Dla jakich sił ci ohydy służą? Kto ich podkarmia? A najbardzie boli to że wśród naszych rodaków znajdują się tacy goście jak “rudek” i pomagają w tej obłudzie.

  19. Kmicic mówi:

    Lt władze same kopią pod sobą dołek.To już nawet nie jest śmieszne,wręcz żenujące w każdym calu.

  20. Zbigniew mówi:

    Do nc- no to witamy w Polsce, mam jednak nadzieję że nie wszyscy Rodacy wyjadą i będzie można pod Ostrą Bramą porozmawiać po Polsku zwiedzić ponownie inne zabytki Wilna Trok, jechać na wieś nap. do Turgieli i innych miejscowości polskich na Kresach, takie to dla nas bliskie gdy się czuje ducha polskości.
    Trzymajcie się Kochani.
    Wszystkim odwiedzającym to forum życzę zdrowych, wesołych Świąt Wielkiej Nocy.

  21. Koroniarz mówi:

    Rozumiem dramatyczną deklarację n-c @5. Czas jednak zacząć działać, aby to nie Polacy opuszczali ziemię litewską, lecz jeśli już ktoś, to ich lietuvscy prześladowcy i uzurpatorzy. I żeby za ich podłość, za lata kłamstw i upokorzeń, za zdradę własnego narodu wreszcie spotkała ich należna kara.

  22. Kmicic mówi:

    do nc:
    To raczej Polacy z Korony powinni się osiedlać na Wileńszczyżnie. Wyjazd z LT jest po prostu ucieczką z krainy ojczystej.

  23. LT-PL mówi:

    Z niepokojem czekam postękiwań V. Landsbergisa na temat przebiegłości Polski i Polaków, o tym,że patriotycznym obowiązkiem nie tylko J. Panki jest wyrzucenie Polaków raz na zawsze z lietuviskiej ziemi a może nawet likwidację, bo taka wypowiedź będzie świadczyła,że putinowskie czołgi właśnie przekraczają granicę.

  24. Koroniarz mówi:

    Do: LT-PL. Lietuvskie to jest państwo, a ziemia – jest litewska.

  25. wioskowy mówi:

    A ja zostane, na wiosce, choc bym nie mial co jesc nie wyjade, zostane zeby mozno bylo powiedziec ze Polacy na Wilenszczyznie są.

  26. Zbigniew mówi:

    Do wioskowy: masz rację,wieś to wieś, ja też na wsi zostanę ale tej polskiej, na Wilenszczyznę przyjadę, grilla zrobimy że hej.

  27. BANITA mówi:

    A CO ROBIĄ NASZE SAMOLOTY NA LITWIE CZY PILOCI NIE MOGĄ BYĆ ZIELONYMI LUDZIKAMI JAK NA UKRAINIE I POMÓŻ GNĘBIONYM POLAKOM NA LITWIE,A TAK NIE CHCĄCO ZGUBILI BY JAKĄŚ PIGUŁKĘ NA LITEWSKI RZĄD TO WTEDY BY SIĘ LABASY ZASTANOWILI NAD POLAKAMI,A KTO JEŹDZI DO POLSKI NA ZAKUPY JAK NIE LABASY BO TOK BY JUŻ Z GŁODU DAWNO TA LIETUVA WYMARŁA.

  28. zielony ludzik mówi:

    black, Kwiecień 17, 2014 at 02:31 –
    „Nie po to sowieci (pardon) Rosjanie założyli na Litwie Narodowców, żeby pisownię polską nazwisk przywrócić.Chłopcy by się sfrustrowali – a to jedyna obecnie własna formacja defensywna na Litwie.”

    A to widziałeś
    „Rajmund Klonowski wilnianin, bloger i publicysta “Kuriera Wileńskiego” Rajmund Klonowski.
    kandydujący z list Ruchu Narodowego z szóstego miejsca w okręgu warszawskim.”

    Każdy tu jak widać ma swoich narodowców.

  29. wioskowy mówi:

    do Zbigniew: serdecznie zapraszam na grilla, na podwilenską polską wies

  30. Zbigniew mówi:

    Do wioskowy: Serdecznie dziękuję, za zaproszenie, pewnie skorzystam w niedalekiej przyszłości, cieszy mnie że to jest podwileńska Polska wieś.
    Serdecznie pozdrawiam.
    Życzę zdrowych,radosnych szczęśliwych Świąt Wielkiej Nocy z podkrakowskiej polskiej wsi.

  31. Koroniarz mówi:

    Do Zbigniewa i wioskowego: Kraków i Wilno, Wawel i Ostra Brama razem kiedyś, teraz i na wielki! Najserdeczniejsze życzenia świąteczne. Niech te święta przypominają nam, że zło zwycięża tylko pozornie, że niesprawiedliwy los jeszcze się odwróci. A fałszerzom historii, uzurpatorom, okupantom i zdrajcom niech przyniosą opamiętanie.

  32. Zbigniew mówi:

    Do Koroniarz: Zdrowych radosnych, szczęśliwych Świąt Wielkiej Nocy.

  33. wioskowy mówi:

    Zbigniew i Koroniarz i wszyskim, szczęsliwych Swiąt Wielkanocnyc

    Krakow i Wilno będą razem napewno, taka jest wola ludzi, tych co oddali za to zycie i tych dobrej woli dzisiej zyjących

  34. Kmicic mówi:

    Dla wszystkich życzenia radosnych, jasnych, polskich, tradycyjnych, pięknych , rodzinnych, Świąt Wielkiej Nocy

  35. Zabrze wschód mówi:

    Lietuwisi złośliwie zrobią Polakom na złość i w ten sposób poczują się narodem, który coś znaczy.

  36. Amerykan mówi:

    Ludzie! Uspokojcie tych Koroniarzy (Polacy co mieszkajo w obecnej Polsce), zeby nie lezli nie w swoje koryto. Tylko durni mogo wymagac dwu czy trzy, a moze cztero- jezycznego pisanaia ulic i pasportow. Nazwa czy adres powinna byc jedna, jak jeden adres w emailu lub na GPS lub na Google maps. Jedyny drugi alfabet ktory moglby byc w paszportach nie tylko litewskich ale i polskich i innych, to miendzynarodowy, a to jest angielski – oczyszczona od tych glupich ogonkow i kresek lacina.
    Prawo do tożsamości jest naturalnym prawem człowieka
    Tak wlanie tez tozsamuja sie gangi w Nowym Yorku – kolor ubrania, tatuaze, styl tanca. Tak tozsamuja sie zydzi – koszer, kecki, sznurki, peisy, obrzezanie.
    Ale panstwo tez ma prawo do tozsamoci i nazwy ulic – to tozsamosc panstwa. Prawo prawie w kazdym panstwie mowi, ze ludzie nie majo prawo na wywieszanie reklam nawet na swoim domu, bez uzgodnienia z lokalnym rzadem. Ale mysle, ze kazdy moze pokazac swoja tozsamosc, jak sam wyrzezbi z drzewa, czy zamowi sobie nieduza tabliczka z nazwo ulicy po polsku. Nikt mu jei nie kaze zdjonc. Wazne zeby nie byla podobna do oficyalnej i nie mylila listonosza, ktory moze nie rozumiac po polsku na Litwie.

  37. Adam81w mówi:

    nc szkoda, że wyjeżdżasz. Trochę rozumiem ale nie moge popierać. Będzie mniej Polaków na Litwie. Faszystom lietuwiskim o to chodzi. Tak czy siak: witaj w Polsce. Jesteś u siebie.

  38. polovirus mówi:

    Ja oczywiście z Polski piszę: nikt tutaj nie wspomina o Lwowie, a było to miasto tak samo ważne dla naszej tożsamosci jak i Wilno. Nie chodzi o to, aby teraz głosić pogląd, że to jest nasze, a nie Ukrainców. Tak to powiedziałem, k słowu. Ja kiedyś wyjechałem z Wilna, kierując się tymi samymi zasadami, co NC. Nie żałuję, ale coś w środku gryzie. Znam więcej takich w tym moim mieście Gdańsku. Zachowania naszych braci lietuvisów nie rozumem. W obliczu postępowania moskali wobec ukraińców moim zdaniem rozum miał szybko powrócić do letuwisów. I nie powrócił. To jest zastanawiające. Chyba tylko zielone ludziki zmuszą ich do logicznego myślenia.

  39. Ali mówi:

    Do “Amerykana” : Pomijając wszystkie pozostałe elementy twojej pisaniny zwrócę uwagę na to, że listonosz nie pomyli ulicy, bo Polakom chodzi o nazwy DWUJĘZYCZNE. Listonosz nie musi więc znać języka polskiego, bo na tabliczce będzie miał również nazwę litewską.

  40. WWW mówi:

    Niektórzy na Litwie muszą straszne katusze przechodzić gdy korzystają z internetu….wszędzie to http://WWW... 🙂

  41. Koroniarz mówi:

    Do polovirus.
    Nie rozumiesz ich zachowania? A co mają robić, skoro ich historia zaczęła się od buntu przeciw polskości, od zanegowania ponad sześciuset lat historii tych ziem? A jeśli jeszcze zdasz sobie sprawę z tego, że większość z nich to nie żadni chłopi ze Żmudzi czy spod Suwałk, tylko potomkowie Polaków, którzy zdradzili swój naród…

  42. Amerykan mówi:

    Koroniaz chyba troche sie pomylil i mial na mysli ze to potomkowie Litwinow, którzy zdradzili swój naród… i spolszczyli sie. Sam piszesz ze to nie zadni chlopi z pod Suwalk przeniesli sie 200 Km do Ejszyszek w czasy panszczyzny, kiedy chlop nie mial prawa turystowac, a zaden normalny pan nie emigrowal nigdy na wschod 😉 (Kazda regula ma swoje wyjatki, naprzyklad jakis oficer w wojska Napoleona uciekajc z Moskwy przez Wolno, zakochal sie i zostal):)

  43. Koroniarz mówi:

    Amerykan: tak, spolszczyli się. Dobrowolnie, bardzo dawno temu, i odtąd są POLAKAMI, chyba że zdradzili, to wtedy pies z nimi tańcował. A jeśli chcesz cofać się o 1000 lat, to chyba oszalałeś, bo w tym czasie Berlin był słowiański! Wyciągniesz stąd jakieś wnioski co do przynależności państwowej tego miasta?
    I jeszcze jedno: ucz się, chłopie, historii, dobrze? Tego, co wypisujesz, “słuchać hadko”, jak mawiał pewien wspaniały, prawdziwy Litwin.

  44. Kmicic mówi:

    do “amerykanina”:
    Po prostu niech Lt przekonają Polaków na LT by stali się Lt. Jak na razie, Lt robią wszystko, by cokolwiek co wiąże się z litewskością polskim autochtonom obrzydzić. Takie są fakty.
    Lt starają się ze wszech sił, by Polacy ich znienawidzili.

  45. Wereszko mówi:

    @ Amerykan, Kwiecień 24, 2014 at 16:36 –
    “W czasy pańszczyzny” tysiące ludzi przemieszczały się z miejsca na miejsce zasiedlając tereny o rzadkim zaludnieniu.Robili to z własnej woli lub byli zachęcani lub zmuszani do tego przez wielkich właścicieli ziemskich.

    “zaden normalny pan nie emigrowal nigdy na wschod”
    Tu przyłączę się do Koroniarza:”ucz się, chłopie, historii, dobrze?”

  46. Bohatyrowicz mówi:

    Dzisiaj kolejne bardzo dobre wystąpienie miał W. Tomaszewski w debacie telewizyjnej. Przewodniczący AWPL to konkretny polityk, nie dał się sprowokować i odpowiadał bardzo sensownie. Widać u Tomaszewskiego i doświadczenie i wizję przyszłości Litwy oraz zasady, którymi kieruje się tak w życiu jak i w polityce. Takiego prezydenta potrzebuje nasz kraj. Warto na niego głosować.
    Podoba mi się hasło wyborcze Tomaszewskiego „W imię wartości chrześcijańskich”, niewielu już politytków stać na obronę i promocję prawdziwych zasad na których od dwóch tysięcy lat budowana jest Europa.

  47. Koroniarz mówi:

    Do Amerykana w związku z wypowiedzią Kmicica.
    Wybór polskości na Litwie od XIV do XIX wieku był wyborem pewnych wartości, wyborem pozytywnym, skierowanym ZA CZYMŚ, a nie PRZECIWKO czemuś lub komuś. Ci, którzy dokonywali tego wyboru, nie odcinali się od swoich korzeni, nie negowali ich – przeciwnie, wnosili do kultury polskiej własne tradycje i wartości, wskutek czego ukształtowała się nowa, po piastowskiej, polska tożsamość, którą określiłbym jako jagiellońsko-sarmacko-romantyczną. Jest ona podstawą większej części naszej kultury po dziś dzień, punktem odniesienia nawet dla oponentów. Tymczasem współczesna idea lieuvska ma charakter NEGATYWNY, narodziła się ze sprzeciwu wobec polskości, który szybko stał się jej istotą. I dlatego współcześni jej wyznawcy postępują wobec Polaków i polskości, a także własnych korzeni i historii tych ziem tak, jak postępują. Jest zatem różnica między świadomym, dobrowolnym wyborem tradycji i tożsamości a zdradą narodową. Żebyś nie miał wątpliwości: np. mieszkańcy Pomorza i Brandenburgii, z pochodzenia Słowianie, zgermanizowali się, o co nie mam cienia pretensji i zdradą tego nie nazywam. Co innego, kiedy ktoś rodzi się i wychowuje w rodzinie określonej narodowości, a w dorosłym życiu zmienia sobie nazwisko i poświęca się walce z tą właśnie narodowością. Tak, to jest zdrajca.

  48. Zbigniew mówi:

    E, tam według mnie, każdy kto czuje i myśli po polsku bez względu na miejsce zamieszkania jest Polakiem, nie trzeba tu wielkiej filozofii, a tym bardziej gdy się zna historię bardzo pobieżnie, wie się gdzie dzwonią, ale w którym kościele już nie. Na Kresach się czuje atmosferę polskości i o tym nie trzeba chyba nikogo przekonywać, bardziej może to ugruntowane jak w Polsce, ten patriotyzm, te tradycyjne wartości, to tylko nie liczne tego przykłady.
    A już jeśli o historii mowa,to fundamentem każdego narodu jest jego kultura, więc stawiam tutaj pytanie zasadnicze do osiadłego o ile mi wiadomo już dobrych kilkanaście lat za Oceanem Amerykanina jakich zna ludzi kultury, nauki na przestrzeni dziejów na terenie Kresów piszących i myślących w innym języku niż Polski.
    Bo ja jeśli chodzi o język polski mógłbym wymienić bardzo dużo, poetów, dawnych polityków, architektów itp. natomiast w języku Lietuvy miałbym trudności, a może ja jestem tak ciemny, ja już nie wiem.
    Biorąc pod uwagę że przed wojną język dla nas niezrozumiały słychać było u jedynie 2% mieszkańców Wilna twierdzę że napływową nacją jedną z wielu jest są Lietvusi.
    Jest rzeczą oczywistą że ten mały naród kurczy się i o tym zdają sobie prawdopodobnie sprawę sami przywódcy tego kraju usiłując niekiedy w sposób bezwzględny zasymilować swoich obywateli aby czuli i myśleli tak jak to oni sobie wymarzyli,zamiast prowadzić aktywną, nie tylko deklaratywną politykę aby na przykład nasz Szanowny Amerykan wrócił w swe rodzinne pielesze.Nawiasem pisząc Pani Prezydent bardzo by się ucieszyła mając tak lojalnego obywatela określającego siebie Lit-Polak co ani tabliczek ani oryginalnego nazwiska nie potrzebuje, tak dokładnie jak to jest w Ameryce, tylko że trzeba pamiętać że na tamtejszej ziemi
    jest się gościem, nie budowało się tego kraju od stuleci w przeciwieństwie od naszych rodaków na Kresach.Z resztą sytuacja w zwartych ośrodkach polonijnych jest tam też odpowiednio unormowana na korzyść oczywiście mniejszości narodowych.

  49. Koroniarz mówi:

    Do Zbigniewa:
    Pytasz: “jakich znasz ludzi kultury, nauki na przestrzeni dziejów na terenie Kresów piszących i myślących w innym języku niż Polski”. Odpowiadam: Adomas Mickevicius, Julius Slavackas, Jonas Snadeckas, a także np. rektor uniwersytetu, który polscy okupanci nazywali Uniwersytetem Stefana Batorego: Stanislovas Pigonas. Albo autor lietuneza pt. “Pożegnanie ojczyzny” (Lietuvy znaczy): Mykolas Kleopas Oginskis. Tak, Lietuvisi to wielki naród, o gigantycznym dorobku!

  50. Zbigniew mówi:

    Właśnie tak.POZDRAWIAM.

  51. Jurgis mówi:

    Przewodniczący intergrupy, europoseł Csaba Tabajdiwyjaśnił stanowisko UE: „Polska mniejszość na Litwie musi mieć zagwarantowane prawa przez państwo litewskie. STANOWISKO PANI PREZYDENT Grybauskaitė JEST NIEDOPUSZCZALNE , gdyż idzie w stronę przymusowej asymilacji. Będziemy chronić wszystkie mniejszości narodowe, bo jest to naszym obowiązkiem. Taką oto wiadomość przekazujemy do Prezydent Litwy. NA TAKIE TRAKTOWANIE POLAKÓW NIE MA ZGODY”.
    Wygląda że wieloletnie urabianie opinii w UE V.Landsbergisa i Justasa Paleckisa zostało zdemaskowane i skompromitowane.

  52. Powiłas mówi:

    Koroniarz, Kwiecień 25, 2014 at 09:24 oraz Zbigniew, Kwiecień 25, 2014 at 16:25
    Trudno nie zgodzić się z tymi opiniami.To bardzo ciekawe,rozsądne i trafne oceny.Szkoda że brakowało takiej argumentacji ze strony polskiej np na spotkaniach obustronnych Polsko-Litewskich.Również na forum unijnym dopiero teraz zaczyna się przebijać faktyczna ocena sytuacji.Zbyt długo utrzymywały się naświetlenia V.Landsbergisa lub Justasa Paleckisa którym od lat udawało się bezkarnie fałszować obraz sytuacji polskiej mniejszości. Niestety nie było komu ze strony polskiej dać merytorycznej i stanowczej repliki tym panom we właściwym czasie.

  53. Jurgis mówi:

    Oto opinia Krzysztofa Pomiana – prawdziwym skandalem jest fakt, że sprawa pisowni nazwisk ciągle jeszcze nie jest rozwiązana. Jest to sprzeczne ze wszystkimi normami Unii Europejskiej. [na podstawie Znad Wilii]

  54. Jurgis mówi:

    A opinia publiczna w Polsce ciągle jeszcze ma blade pojęcie o sytuacji Polaków na Litwie.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15918205,Litwa__Dyrektor_administracji_zaplacil_14_tys__euro.html#BoxWiadTxt

  55. Jurgis mówi:

    A rzeczywistość na Litwie piszczy. W oświadczeniu ukarany za tabliczki litewsko -polskie Daszkiewicz napisał: “Dziękuję za pomoc finansową, wsparcie moralne i wyrazy solidarności, zaznaczając, że polskości z naszych serc nikt nie wyrwie, prawa do ojczystego języka będziemy bronić, chociaż na razie za używanie języka polskiego musimy płacić”.

  56. Jurgis mówi:

    Sprawa nazwisk ma charakter rozgrywki pingpongowej. Językoznawcy uważają że powinni decydować prawnicy – zaś prawnicy [wymigują się] i uważają że powinni decydować językoznawcy. Słowem dalsza gra na czas i te manewry mogą trwać w nieskończoność. Głowa państwa przygląda się spektaklowi,nie przecina sprawy i w duchu pewnie cieszy się.

  57. fasss mówi:

    To nie prawnicy tworza prawo, a parlamentarzysci.
    Dla dzisiejszego rasistowskiego, dyskryminujacego prawa nie ma zadnej ekskuzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.