15
„Orlen Lietuva” i litewskie koleje państwowe szukają kompromisu

Spółka „Lietuvos geležinkeliai” uważa, że upust na taryfie kolejowej dla „Orlen Lietuva” może kosztować ją rocznie około 30 mln litów<br/>Fot. Marian Paluszkiewicz

Spółka „Lietuvos geležinkeliai” uważa, że upust na taryfie kolejowej dla „Orlen Lietuva” może kosztować ją rocznie około 30 mln litów
Fot. Marian Paluszkiewicz

Należąca do polskiego koncernu litewska rafineria „Orlen Lietuva” przedstawiła litewskim kolejom państwowym „Lietuvos geležinkeliai” swoją propozycję kompromisowych taryf na przewóz produktów.

Chce płacić tzw. białoruską stawkę zamiast o 30 proc. od niej droższą, jaką litewskie koleje obecnie naliczają za usługi transportowe dla polskiej firmy. Po zapoznaniu się z propozycją cenową „Orlen Lietuva” premier Litwy Algirdas Butkevičius uważa, że kompromisowe porozumienie ws. cen jest możliwe. Podkreślił jednak, że porozumienie nie oznacza, że któraś ze stron musi zaliczyć straty. „Właśnie wczoraj szefowie »Orlen Lietuva« przedstawili swoje propozycje. One zostały przyjęte i, o ile mi wiadomo, w ciągu tygodnia zostaną przeanalizowane i zostaną przedstawione propozycje zwrotne.

O ile zdążyłem wczoraj późnym wieczorem zapoznać się z tymi propozycjami, to są one godne dyskusji i negocjacji. Uważam, że kompromis może być osiągnięty” — powiedział premier Butkevičius we wtorkowym wywiadzie dla radia publicznego LRT. Premier zaznaczył jednak, że porozumienie musi uwzględniać fakt, że zarówno jedna jak i druga strona muszą generować zysk.
„Nie oznacza to, że jedna ze stron musi ustąpić i pracować ze stratami” — powiedział Algirdas Butkevičius.
Dyrektor „Lietuvos geležinkeliai” Stasys Dailydka potwierdził agencji BNS, że jego spółka otrzymała propozycje cenowe „Orlen Lietuva” w sprawie stosowania tzw. białoruskich taryf. Koleje państwowe ocenią propozycję rafinerii i w następnym tygodniu przedstawią swój projekt umowy. Będzie to już druga propozycja nowej umowy na przewóz kolejami produktów rafinerii.

Kierownictwo litewskich kolei państwowych uważa, że polska spółka mająca miliardowe obroty może nadal płacić stawkę, która według „Orlen Lietuva” jest mocno zawyżona. Wcześniej kierownictwo rafinerii podawało, że za usługi litewskiej kolei spółka płaci prawie o 30 proc. więcej niż płacą jej białoruscy konkurenci. „Lietuvos geležinkeliai” z kolei twierdziły, że rafineria sama zgodziła się na taką stawkę.
Stosowana wcześniej taryfa była wynegocjowana w 2009 roku i według podpisanej wtedy umowy miała obowiązywać aż do 2024 roku. Generująca obecnie wielomilionowe straty „Orlen Lietuva” chce negocjować nową stawkę taryfową, podobną jaką litewskim kolejom płacą białoruskie rafinerie za przewóz swoich produktów do portu w Kłajpedzie. Tymczasem kierownictwo „Lietuvos geležinkeliai” nie zgadza się z opinią, że niższa taryfa finansową poprawi kondycję rafinerii.

„Kierownictwo spółki w Możejkach stale twierdzi, że niższe koszty logistyczne polepszą jej sytuację. Nietrudno jednak policzyć, że w strukturze kosztów »Orlen Lietuva« wynoszących 21 mld litów, usługi kolejowe wynoszą zaledwie 1,4 proc. W te koszty są wliczane nie tylko litewskie, ale również usługi kolei innych państw” — czytamy w oświadczeniu z początku maja szefa „Lietuvos geležinkeliai” Stasysa Dailydki. Dyrektor kolei państwowych zauważa też, że propozycja cenowa rafinerii kosztowałaby „Lietuvos geležinkeliai” 30 mln rocznie, co obniżałoby koszty „Orlen Lietuva” zaledwie o 0,14 proc. Dailydka przy tym wytyka polskiej spółce, że tylko na usługi konsultantów rafineria wydaje rocznie ponad 14 mln litów.

W 2014 r. litewska spółka z grupy kapitałowej PKN Orlen, w której płocki koncern ma 100 proc. udziałów, zanotowała stratę netto w wysokości 94,3 mln dol.
W ostatnim czasie, ze względu na pogorszenie sytuacji makroekonomicznej, przerób w rafinerii ograniczony został do 60 proc. mocy produkcyjnych. W ostatnich latach w „Orlen Lietuva” podjęto też szereg działań optymalizacyjnych, obejmujących poprawę efektywności produkcyjnej i sprzedaży, a także koszty i zatrudnienie, które miały na celu poprawę wyników firmy. W 2009 roku w rafinerii pracowało m. in. prawie 3 tys. pracowników, a w roku 2013 tylko nieco ponad 2 tys. Według zapowiedzi kierownictwa rafinerii, w tym roku zwolnionych zostanie kolejnych 135 pracowników, jednak prezes „Orlen Lietuva” Ireneusz Fąfara nie wykluczył, że zwolnionych jeszcze w tym roku może być więcej.

Płocki koncern przejął litewską rafinerię — wtedy „Mažeikių nafta” — pod koniec 2006 roku. Na zakup oraz późniejsze inwestycje PKN Orlen wydał blisko 4 mld USD. Od czasu przejęcia litewskiej rafinerii polski koncern nigdy nie zdecydował się na wypłatę dywidendy z zysku „Orlen Lietuva”. Wszystkie środki finansowe były kierowane na rozwój litewskiej spółki. Mimo to, jak wynika z oświadczenia płockiego koncernu, obecna sytuacja finansowa i operacyjna „Orlen Lietuva” wymaga pilnego podjęcia działań zmniejszających obciążenia kosztowe firmy, by zapewnić jej funkcjonowanie w najbliższej przyszłości.
Na rentowność spółki wpływają problemy logistyczne. W 2006 r. rosyjski „Transnieft” odciął rafinerię od tanich dostaw rosyjskiej ropy ropociągiem „Przyjaźń”, oficjalnie tłumacząc to awarią rury. W związku z tym ropa do rafinerii w Możejkach dostarczana była koleją z terminali naftowych w litewskiej Kłajpedzie. Koleją też do portów był transportowany eksport, który stanowił ponad połowę produkcji rafinerii. W 2008 r. litewskie koleje państwowe rozebrały część torów na trasie umożliwiającej krótszy i tańszy transport paliw z rafinerii w Możejkach przez łotewski port w Windawie, co jeszcze bardziej pogorszyło wyniki spółki. Po interwencji, miedzy innymi, polskiego rządu litewskie koleje obiecały odbudować drogę na Łotwę, jednak nigdy tej obietnicy nie spełniły.
Obecnie „Orlen Lietuva” rozważa budowę rurociągu między rafinerią a portem w Kłajpedzie. Celem ma być obniżenie kosztów logistycznych grupy. Budowa rurociągu mogłaby rozpocząć się w 2014 r. i zakończyć w 2017 r. Wartość inwestycji spółka szacuje na 110 mln dolarów. Rurociąg stanowiłby tańszą alternatywę wobec usług logistycznych litewskich kolei państwowych.

15 odpowiedzi to „Orlen Lietuva” i litewskie koleje państwowe szukają kompromisu

  1. Astoria mówi:

    Sprzedać Możejki Rosji. Przestać topić polskie miliony w litewskiej studni. Nikt tego od Litwy nie kupi, znając litewskie zdzierstwo, prócz Rosji. Rosja naprawi ropociąg “Przyjaźń”, który popsuła, i będzie przetwarzać własną tanią ropę z zyskiem. Z zyskiem też dla Litwy.

  2. jarema mówi:

    Astoria ma racje

  3. Ali mówi:

    To ty Astorio podnosisz niebywałe larum z powodu “gieorgijewskiej lentoczki” w klapie marynarki Tomaszewskiego, straszysz czytelników, że Putin niedługo zapewne zażąda korytarza przez Litwę z Kaliningradu na Białoruś, a teraz postulujesz, żeby Orlen sprzedał taki ważny, strategiczny zakład twoim wrogom z Rosji ? Gdyby to napisał ktokolwiek inny, ale ty ?
    Wstydu nie masz, Astorio !

  4. Lubomir mówi:

    Astoria nie pierwszy raz promuje rosyjski punkt widzenia. Fascynacje Rosją widoczne. Myślę, że ‘Orlen’ wcześniej czy później znajdzie właściwy modus vivendi w obszarze Litwa-Żmudź-Łotwa. Może kiedyś pojawi się jakaś polsko-bałtycka crociera, wycieczkowiec popularyzyjący piękno i historię historycznego Wielkiego Księstwa Litewskiego i historycznych Inflant?.

  5. Ryś mówi:

    Tory były rozebrane na rozkaz dzisiejszego premiera Litwy. W jakim celu i zjakich przyczyn…nie trudno się domyślec.Róbcie wnioski szanowni Państwo!

  6. Kaziuk- Wilniuk mówi:

    Astoria, Maj 14, 2014 at 00:17 – ruskie Możejek nie kupią bo boją sie że k?umpiaki tym razem popsują rure-tory juz popsuli

  7. Połaniec mówi:

    Czy ustalono na czyje polecenie został rozebrany odcinek toru kolejowego z Możejek do łotewskiej granicy? Póki co litewskie koleje są państwowe. Kto zapłaci za odbudowę toru kolejowego?

  8. Kaziuk- Wilniuk mówi:

    Połaniec, Maj 14, 2014 at 15:03 – nikt nie będzie płacił bo nikt nie będzie odbudowywał

  9. Maur mówi:

    Dailydka prezentuje iście radzieckie pojmowanie gospodarki. Nie widzi w tym nic złego, że jednemu klientowi wymusza stawki za swoje usługi o 30% wyższe. Nie widzi w tym zagrożenia Trybunałałem Międzynarodowym o stosowanie monopolistycznych praktyk itd.

    Co do biznesowego punktu widzenia:

    1. Jeżeli koszt budowy rurociągu wynosi 110 mln $ to należy go zbudować. Jak najszybciej. Najlepiej najkrótszą drogą do Łotwy i portu w Windawie.

    2. Koleje Litwy dzisiaj kosztują więcej niż koszt budowy rurociągu. Koszty kolei to 116,2 mln $. Wiecej niż koszt rurociągu i koszty kilku lat eksploatacji. Wówczas to Dailydka będzie mógł w swoich planach techniczno-ekonomicznych przewidzieć nie tylko te nieco ponad 100mln $ ale i jeszcze konieczność zlikwidowania części taboru, konieczność wysłania na bezrobocie trochę załogi.

    3. Strata (tu podana w 2014 roku) dotyczy chyba bilansu za rok wcześniejszy. 94,3 mln $ to tylko 1,1%. Mozna mysleć nad optymalizacją innych pozycji kosztowych. Lecz od problemu z koleją trzeba zacząć. To obraz stosunku do polskiego biznesu na Litwie.

    4. Pozycja 14mln litów za konsultacje to w większości pewnie “wziątki” dla sprzymierzeńców.

    5. Jest możliwe, że OL nie będzie mógł zbudować tego rurociągu. Obstrukcja ze strony państwa Lt jest raczej pewne. Wówczas główny właściciel winien zaciągnąć władze Litwy przed Sąd Arbitrażowy, policzyć swoje straty, policzyć spodziewane zyski z inwestycji i zażądać stosownego odszkodowania. Jak Litwa zobaczy groźbę zapłaty kary ze 20 mld$ to raczej błyskawicznie zmieni swoje podejście.

    Ostatecznie ostatnia opcja może okazać się jedyną na odzyskanie wyłożonych kapitałów. Wówczas Litwa będzie miała swoją, narodową rafinerię, ze swoim paliwem itd. i wszyscy będą szczęśliwi.

    Tylko do samochodów kupią paliwo od sąsiadów z zagranicy. Tak jak dzisiaj to robią. Za prawie połowę ceny.

  10. Maur mówi:

    Pięknie tu napisałeś Połańcu, : http://www.soleczniki.pl/dorzynanie-lenkaskiego-ducha

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    P.S. Irena Ł. napisała. Pasjonująca historia. Dzięki za Twoją rolę w nawiązaniu kontaktu.

  11. Kmicic mówi:

    Do Maur 10:
    “5. Jest możliwe, że OL nie będzie mógł zbudować tego rurociągu. Obstrukcja ze strony państwa Lt jest raczej pewne. Wówczas główny właściciel winien zaciągnąć władze Litwy przed Sąd Arbitrażowy, policzyć swoje straty, policzyć spodziewane zyski z inwestycji i zażądać stosownego odszkodowania. Jak Litwa zobaczy groźbę zapłaty kary ze 20 mld$ to raczej błyskawicznie zmieni swoje podejście.”
    -Sąd Arbitrażowy powinien się odbyć już dobrych kilka lat temu. Orlen już dawno nie miałby żadnych kłopotów.Teraz to jest sprawa bardzo pilna , na przedwczoraj.

  12. pruss mówi:

    Odnosnie Astorii w tym wypadku tez sie z nim zgadzam.Nikt nie rozliczyl polskich durnych politykow,ktorzy nasza kase wyrzuciliw bloto a takie rzeczy sa karalne(niegospodarnosc)Teraz ci sami politycy powinni tak umilic zycie wszystkim lietuvaskim firmom w PL,ze straty powinny sie przynajmniej zrekompensowac.Wystarczy nalozyc haracz na Lietuvaski transport jadacy przez PL i leza,bo PL nie sposob ominac;)

  13. Astoria mówi:

    @ Ali:

    Orlen nie jest ważnym strategicznym zakładem dla Polski. Orlen jest przedsiębiorstwem antystrategicznym. Uzależnia Polskę od Rosji, kupując od niej surowce. Robi to, oczywiście, z polecenia rządu RP, który posiada pakiet kontrolny. Polska postępuje hipokrytycznie: trąbi o potrzebie uniezależniania się energetycznego od Rosji, a jest pierwszą do podpisywania kontraktów z Rosją na dostawy surowców. Z pewnością Polska kupowałaby tańszą ropę rosyjską dla Możejek, gdyby Rosjanie chcieli ją sprzedać.

    Jeśli Litwa uważa Możejki za przedsiębiorstwo strategiczne, to sprawa Litwy. Polska nie może topić własnych pieniędzy w przedsiębiorstwo strategiczne obcego państwa. Uzależnienie energetyczne Litwy od Rosji jest obecnie tak wielkie, że nie ma znaczenia, że będzie jeszcze większe, jeśli Rosja kupi Możejki. Jeśli Rosja kupi Możejki, produkcja będzie tańsza. Rosjanie będą zarabiać, Litwini będą płacić mniej za benzynę, a Polska odzyska część utopinych w Możejkach pieniędzy i nie będzie topić więcej. Wszyscy na tym skorzystają.

  14. Kaziuk- Wilniuk mówi:

    pruss, Maj 14, 2014 at 22:20 – żeby to wszystko było takie proste jak Konczita Wurst

  15. Ali mówi:

    @Astorio : Orlen w Możejkach jest firmą strategiczną dla Litwy ! Miałem na myśli Litwę, a nie Polskę. Z polskiego punktu widzenia masz rację. Z litewskiego chyba nie bardzo. Rzecz jednak w tym, że taki wróg putinowskiej Rosji, jakim ostatnio się stałeś, nie powinien zachęcać do sprzedawania czegokolwiek firmom uzależnionym od Kremla.
    Zasady, Astorio, zasady !

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.