0
„Moje dziecko w obiektywie”: już znamy 61 finalistów!

17_maj_dziecko

Zdecydować się, kto trafi do finału, jest bardzo trudno, gdyż z każdym rokiem zdjęć bywa coraz więcej Fot. Marian Paluszkiewicz

Szesnasty rok z rzędu w redakcji „Kuriera Wileńskiego” zebrała się komisja mająca na celu odpowiedzialne zadanie ― wytypować finalistów tradycyjnego konkursu fotograficznego naszego dziennika „Moje dziecko w obiektywie”.

― Z każdym rokiem rodzice do redakcji nadsyłają wciąż więcej zdjęć swoich pociech, dlatego też bywa coraz trudniej wybrać ograniczoną liczbę finalistów. Cieszy przynajmniej fakt, że corocznie możemy nagrodzić o jedno dziecko więcej. Miło też zauważyć, że fotografie są coraz bardziej artystyczne i wzruszające ― w trakcie typowania kandydatów mówił Robert Mickiewicz, redaktor naczelny „Kuriera Wileńskiego”.
Skład komisji w naszym tradycyjnym konkursie także był tradycyjny, praktycznie bez zmian: Zofia Matarewicz, dyrektor generalny firmy transportowej „Sofina”, dyrektor szkoły-przedszkola „Wilia”, Lucyna Kałtan, dyrektor spółki „Lisenas”, Halina Janczunska, autorka i sponsorka zbiorków dziecięcych, Jolita Jakubauskienė, psycholog ze Szkoły Średniej im. Szymona Konarskiego w Wilnie, Robert Mickiewicz, redaktor naczelny „Kuriera Wileńskiego” oraz Andrzej Podworski, organizator konkursu, dyrektor komercyjny naszego dziennika.

― Przypominam, że oceniamy nie same dzieci, bo wszystkie dzieci bez wyjątku zawsze są śliczne i fotogeniczne. Wybierając finalistów najwięcej uwagi zwracamy właśnie na ujęcia. Czyli faktycznie oceniamy pracę, starania i zdolności fotograficzne rodziców ― uśmiechając się mówiła Zofia Matarewicz, która już od pierwszego konkursu zasiada w komisji jurorów. Mimo że już po raz 16. pomagała zdecydować się na temat finalistów, podkreśliła, że chętnie pełni ten obowiązek, który „nigdy się nie znudzi, bo jak w ogóle dzieci mogą się znudzić?”.
Wierną jurorką i sponsorką naszego konkursu jest też Lucyna Kałtan, dyrektor spółki cukierniczej „Lisenas”. Bez tej właśnie członkini komisji byłoby bardzo trudno wyobrazić tradycyjny dziecięcy konkurs naszego dziennika ― bo przecież jej słodka i przepyszna produkcja jest przygotowywana z myślą o największych łakomczuchach — dzieciach.

― Bardzo miło jest uświadomić, że udział w naszym konkursie biorą nie tylko mieszkańcy Wilna, ale z całej Wileńszczyzny. Tyle ślicznych dzieci mamy i każde zasługuje na nagrodę! W tym roku udział w konkursie wzięło około 200 dzieci. Samych fotografii, co prawda, nadesłano znacznie więcej, bo chcąc zwiększyć szanse na wygraną rodzice mogli przysyłać po kilka zdjęć swoich pociech ― zaznaczył Andrzej Podworski, rozpatrując kandydatury do finału konkursu.
Wszyscy jurorzy zauważyli, że nadsyłane zdjęcia są coraz bardziej dynamiczne i oryginalne, a udział w konkursie biorą coraz młodsze dzieci.
Zapewne dyskusja nad tym, które z pociech są warte miana finalistów, trwałaby w nieskończoność, gdyby nie doświadczenie członków komisji i czujne oko naszego fotoreportera, Mariana Paluszkiewicza. Jeśli poszczególni jurorzy mieli jakieś wątpliwości, potrafił je natychmiast rozwiać zawodowym podejściem do sprawy. W tym roku tradycyjnie wybrano tylu finalistów, ile lat liczy nasz dziennik ― czyli 61 dzieci. Już wkrótce każdy finalista zostanie obdarowany ufundowanymi przez hojnych sponsorów atrakcyjnymi nagrodami.
Gospodarzem tegorocznego święta nagrodzenia dzieci będzie po raz pierwszy wileńska Szkoła Średnia im. Szymona Konarskiego.
Dotychczas impreza była organizowana 1 czerwca, czyli w Międzynarodowym Dniu Dziecka. Tym razem jednak nastąpiły pewne zmiany. Finał szesnastej edycji jednego z najpiękniejszych konkursów naszego dziennika odbędzie się więc nieco wcześniej niż zwykle ― we wtorek, 27 maja, o godz. 16.30.
***
Finaliści zostali wybrani. Ich zdjęcia prezentujemy w dzisiejszym, magazynowym, wydaniu „Kuriera Wileńskiego”, by każdy z Czytelników mógł wybrać swego faworyta — „Dziecko Czytelników 2014”.
Dlatego też od dnia dzisiejszego codziennie zamieszczany będzie kupon, który należy wypełnić i wysłać (wycięty z gazety, nie kserowany!) do redakcji do 23 maja. Liczba wysyłanych kuponów nie jest ograniczona.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.