23
Mocne przesłanie Obamy podczas obchodów 25-lecia wolności

05_czerwiec_front_fot_R_Dackus

Amerykański prezydent spotkał się z przywódcami państw z byłego bloku sowieckiego w Europie Wschodniej. W tym spotkaniu uczestniczyła również prezydent Litwy Dalia Grybauskaitė Fot. EPA-ELTA

„Polska już nigdy nie będzie samotna” — powiedział w Warszawie prezydent Barack Obama zapewniając Polaków, że zaangażowanie jego kraju w bezpieczeństwo Polski jest niekwestionowane. Prezydent Stanów Zjednoczonych przypomniał, że przez całe dzieje Polacy byli porzucani przez przyjaciół w obliczu zagrożeń i zapewnił, że przybył do Warszawy, żeby w imieniu Stanów Zjednoczonych Ameryki i NATO potwierdzić ciągłe ich zaangażowanie w bezpieczeństwo Polski, krajów bałtyckich oraz partnerów z Europy Środkowej i Wschodniej.

„Mamy święty obowiązek bronienia waszej integralności terytorialnej, co zrobimy. Stoimy ramię w ramię, teraz i zawsze, za wolność waszą i naszą” — zapewnił Obama.
Jego przemówienie podczas uroczystości na Placu Zamkowym w Warszawie obchodów 25-lecia wolności było najbardziej oczekiwanym przesłaniem dla przywódców Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Węgier, Czech, Słowacji, Bułgarii, Rumunii oraz innych, którzy przybyli do Polski na obchody rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 r. Na uroczystości 25-lecia „zakończenia komunizmu w Polsce” do jej stolicy przyjechało ponad 50 głów państw, w tym prezydent Niemiec, król Belgii, czy też premier Kanady. Warszawskie spotkanie było bowiem okazją ważnych rozmów i dyskusji roboczych, które miały miejsce obok świątecznych ceremonii. Głównym tematem tych spotkań było zapewnienie bezpieczeństwa regionowi w kontekście rosyjskiej agresji na Ukrainę oraz wewnętrzna sytuacja na Ukrainie.

Temat Ukrainy był zresztą mocno obecny również w rocznicowych przemówieniach i uroczystościach. Laureatem pierwszej Nagrody Solidarności im. Lecha Wałęsy został bowiem ukraiński obrońca praw człowieka i polityk oraz przywódca Tatarów krymskich Mustafa Dżemilew. Laureat odebrał nagrodę w obecności kilkudziesięciu głów państw we wtorek, 3 czerwca, w Pałacu Królewskim. Przedtem w Pałacu Prezydenckim i Belwederze odbyły się dwustronne rozmowy prezydenta Bronisława Komorowskiego z prezydentem Barackiem Obamą i ukraińskim prezydentem-elektem Petrem Poroszenką. W międzyczasie amerykański prezydent spotkał się też z przywódcami krajów bałtyckich i państw z byłego bloku sowieckiego w Europie Wschodniej. W tym spotkaniu uczestniczyła również prezydent Litwy Dalia Grybauskaitė.

„Wspólnie działając możemy zapewnić bezpieczeństwo naszym ludziom i skutecznie przeciwstawić się coraz bardziej agresywnej Rosji. Obecność w regionie Stanów Zjednoczonych jest skutecznym środkiem odstraszającym, ale również sami musimy wzmacniać nasze siły obronne, szukać możliwości zmniejszenia naszego gospodarczego i energetycznego uzależnienia od nieprzewidywalnego sąsiada” — powiedziała Grybauskaitė po wtorkowym oficjalnym spotkaniu Obamy z przywódcami krajów regionu. O bezpieczeństwie w regionie i sprawach Ukrainy rozmawiano również w Arkadach Kubickiego podczas uroczystej kolacji, która kończyła pierwszy dzień uroczystości 25-lecia wolności i spotkań roboczych przywódców państwa. Na sam koniec dnia w Parku Fontann przed Pałacem Królewskim przedstawiono feerię tańca, świateł i wody „Taniec Wolności”. Przedstawienie obejrzało ponad 12 tys. warszawiaków i gości polskiej stolicy.

Środowe uroczystości obchodów rozpoczęły się Mszą św. za wolność, odprawioną w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela. Nabożeństwo celebrował i przewodniczył sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin, a wśród koncelebrujących byli nowy prymas Polski abp Wojciech Polak, metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz i nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore.
„Walcząc o wolność, wybraliście metody pokojowe. Bezkrwawa transformacja była wielkim zwycięstwem odwagi, rozsądku i moralności nad cynizmem poprzedniego systemu” — podkreślił kardynał Parolin. Zwrócił uwagę, że polskie dążenia wolnościowe stały się inspiracją i przykładem dla innych zniewolonych narodów w ich walce o wolność. Przekazał też zgromadzonym pozdrowienie od papieża Franciszka.

„Jego Świątobliwość modli się dzisiaj wraz z nami” — powiedział watykański duchowny.
W nabożeństwie udział wzięli przedstawiciele polskich władz oraz zagraniczni goście, m. in.: belgijska para królewska — król Filip i królowa Matylda, wielki książę Luksemburga Henryk, prezydent Rumunii Traian Basescu, prezydent Malty Marie-Louise Coleiro Preca wraz z małżonkiem, prezydent Łotwy Andris Berzins oraz wicepremier Portugalii Paulo Portas.

Untitled-1

Na uroczystości 25-lecia „zakończenia komunizmu w Polsce” do jej stolicy przyjechało ponad 50 głów państw, w tym prezydent Niemiec, król Belgii, czy też premier Kanady Fot. EPA-ELTA

Tymczasem prezydent Barack Obama w swoich apartamentach w hotelu Marriott spotykał się z ukraińskim prezydentem-elektem Petro Poroszenką. O wadze amerykańsko-ukraińskich rozmów mówi już fakt, że trwały one trzy godziny, w tym całą godzinę poświęcono na rozmowę dwóch prezydentów.
Później, w swoim przemówieniu na Placu Zamkowym Obama podkreślał, że dzisiejsi Ukraińcy są spadkobiercami „Solidarności”.
„Gdy protesty próbowano zgnieść stalową pięścią, Polacy układali kwiaty w bramie stoczni. Dzisiaj Ukraińcy układają kwiaty na Majdanie niezależności” — podkreślił amerykański przywódca i wspomniał kobietę z Majdanu w Kijowie, która z wdzięcznością za wsparcie Polaków mówiła: dziękujemy ci, Polsko, kochamy cię.

„Dzisiaj możemy powiedzieć to samo: dziękuję Polsko, dziękuję za twoją odwagę, dziękuję za przypomnienie światu, że niezależnie od tego, jak długa jest noc, chęć wolności i godności nigdy nie zblaknie i nie zniknie, dziękuję ci, Polsko, za twoją żelazną wytrwałość, za pokazanie, że zwykły obywatel może zmienić kurs historii, a wolność zatriumfuje, bo czołgi i żołnierze są niczym wobec naszych ideałów” — powiedział Obama.
Przypominając hasło „Nie ma wolności bez solidarności”, do walki Ukraińców, ale też Mołdawii i Gruzji o swoją wolność i wybór nawiązał też prezydent Bronisław Komorowski.

„Nie ma wolności bez solidarności z krajami Partnerstwa Wschodniego, a szczególnie z Mołdawią, Gruzją i Ukrainą!” — zaznaczył polski prezydent.
Bronisław Komorowski podkreślił też, że walka Polaków sprzed 25 lat uruchomiła lawinę wydarzeń, a sukces w tej walce stał się pierwszym klockiem domina, który poruszył następne. Bronisław Komorowski zapowiedział także, że wspólnie z prezydentem Niemiec Joachimem Gauckiem weźmie udział w uroczystości nadania autostradzie A2 — łączącej Warszawę z Niemcami i Europą — symbolicznej nazwy „Autostrada Wolności”. Dodał też, że chciałby, żeby w przyszłości ta autostrada poprowadziła również z Warszawy na Wschód.

23 odpowiedzi to Mocne przesłanie Obamy podczas obchodów 25-lecia wolności

  1. jan71 mówi:

    Autor artykułu wspomniał o zacnych gościach warszawskich uroczystości, m.in. o takich tuzach europejskiej polityki jak książę Luksemburga, prezydent Malty czy wicepremier Portugalii.
    Ale pan Tarasiewicz wykazał się zdumiewającym niedoinformowaniem, a być może dziwnym trafem “zapomniał” o tym, co jest ważne z punktu widzenia czytelnika Kuriera, czyli mieszkańca Wileńszczyzny: że w warszawskich uroczystościach na zaproszenie władz RP i stolicy brał udział lider AWPL, poseł do Parlamentu Europejskiego Waldemar Tomaszewski.
    To tylko tak przypominam roztrzepanemu panu redaktorowi.

  2. J mówi:

    Pani Prezydent Litwy mowi o nieprzewidywalnym sasiedzie jakim jest Rosja ,niech powie jakim sasiadem jest Litwa w stosunku;do Polski? Jak wywiazuje sie z zawartych umow miedzypanstwowych i zobowiazan unijnych. Pulujac na Polske miala czelnosc przyjazdzac do Warszawy i skomlec o co? Aby POlska bronila Litwy Tak silny kraj jakim jest Litwa obroni sie sam .Bronia zazarcie praw mniejszosci soldnie nakladajac kary .Ale maly piesek robi najwiecej chalasu szczekajac lub skomlac.

  3. Koroniarz mówi:

    Póki trwa Jałta – nie ma wolności.

  4. Powiłas mówi:

    Zaproszenie i obecność przedstawiciela AWPL W.Tomaszewskiego była wymowna.Pani Prezydent Litwy Dalia G. robiła wrażenie trochę zażenowanej i chwilami czującej się trochę nieswojo.

  5. zielony ludzik mówi:

    jan71 trzymaj miarę. Na uroczystościach było ok. 50 delegacji. Na czele delegacji litewskiej stała prezydent Grybauskaitė, i to ona każdorazowo decyduje kto będzie w jej świcie. Ponieważ okazja była polityczna, stąd za „tłum” robili przedstawiciele litewskich partii politycznych.

  6. Jur mówi:

    Uroczystości 25 lecia miały bardzo udany przebiegi i od strony licznie przybyłych gości ,dobrej atmosfery towarzyszącej spotkaniu .oraz od treści wystąpień Prezydentów Obamy i Komorowskiego.Obecna była Pani D.Grybauskaitie i W.Tomaszewski.Wyczuwało się że Pani Dalia miała chwilami trochę niepewną minę bo nabroiła wobec Polaków.Trochę pojaśniała jak Prezydent Komorowski zamienił z nią parę słów.Znaczące było zaproszenie i obecność na uroczystości W. Tomaszewskiego z AWP.

  7. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    a mnie nie interesuje czy była Grybauskaite czy nie, bo dla nas Polaków z Litwy, najważniejsze jest, że nasz przedstawiciel- Waldemar Tomaszewski został zaproszony do Warszawy, co pokazuje, że mamy wsparcie Polski, nasi reprezentanci cieszą się tam szacunkiem, a nasze osiągnięcia jako mniejszości narodowej, są doceniane. To jest bardzo budujące i na pewno dodaje sił i wiary.

    “Waldemar Tomaszewski ma silną pozycję na europejskiej scenie politycznej, wiadomo również, że mocna pozycja polskiej mniejszości narodowej na Litwie to w bardzo dużej mierze jego zasługa, tak więc nie dziwi to, że został zaproszony na tak ważne spotkanie. Zdziwiłbym się gdyby było inaczej.”

    “Grybauskaite, jako prezydent trzeba było zaprosić, ale zaproszenie lidera AWPL to wyraźny sygnał, że Polska popiera jego politykę i dążenia polskiej mniejszości narodowej na Litwie. Grybauskaite to zapewnie nie w smak, ale powinna wyciągnąć z tego jakieś wnioski.”

    “Radosław Sikorski już nie pierwszy raz dał wyraz poparcia dla polityki W. Tomaszewskiego. Lider AWPL spotykał się z ministrem spraw zagranicznych RP już niejednokrotnie , a spotkania z najwyższymi rangą politykami RP dowodzi pozycji Waldemara Tomaszewskiego, oraz tego, że jego zdanie jest szanowane i brane pod uwagę przez stronę polską.”

  8. Kris mówi:

    Grybauskaite przebiera nóżkami bo w Tomaszewskim widzi silnego rywala. To że przyjechała do Warszawy żeby przyglądać się rosnącej roli polski w regionie to dobrze. Niech patrzy i podziwia 😉

  9. robert mówi:

    Dobrze że zaproszono pana Tomaszewskiego i że tam był. Przedstawiciel Polaków Wileńszczyzny był wśród najpotężniejszych ludzi świata. Polska nie zapomni o Kresach wręcz przeciwnie coraz jawniej, coraz oficjalniej i coraz bardziej stanowczo zaczyna sobie o nich przypominać.

  10. Kmicic mówi:

    Sowiecka aktywistka śmie krytykować Tomaszewskiego , który o mało nie wyleciał ze szkoły za wypowiedzi o Katyniu. Jej rozumowanie wyklucza prawa Szwedów w Finlandii czy Tyrolczyków w Italii, czyli wyklucza normalność europejską. Przecież wiadomo , że brak praw dla polskiej mniejszości sprzyja Kremlowi, wiadomo ,że lt antypolonizm jest proputinowski.G r. po sowieckich szkołach,odwrac a, po sowiecku, “kota ogonem”
    http://kresy24.pl/51786/grybauskaite-prokremlowski-tomaszewski-popiera-putina-i-rosyjska-okupacje-krymu/

  11. black mówi:

    Nie wiem, dlaczego mówimy “Polska nie zapomni o Kresach”. Wymierają ostatni Polacy, którzy pamiętają Kresy – w szczególności Wileńszczyznę. Wraz z ich śmiercią – pozostali zapomną, chyba, że coś się zmieni.
    Jeśli chodzi o wizytę Obamy, najlepszy komentarz jak do tej pory czytałem u na stronie Mojsiewicza via niezalezna.pl: “A Merkel ze spojrzeniem zbitego psa słuchała Obamy”. Przemówieniem – jestem zbudowany. Co pójdzie za tym – czas pokaże.

  12. Wujek Dobra Rada mówi:

    >5.
    Jako Wilniuk mam w nosie delegację nastroszonej antypolskiej nacjonalistki, dawnej aktywistki sowieckiej D.G., która z kolei ma w nosie polską ludność na Wileńszczyźnie.
    Ale jako Wilniuk oczekuję, żeby jedyny polski (???) dziennik na Litwie informował, że na zaproszenie Sikorskiego do Warszawy pojechał lider AWPL.
    Tyle w temacie.

  13. Astoria mówi:

    Nieco dziwi zaproszenie Tomaszewskiego do Warszawy w kontekście jego ostatnich prokremlowskich swawoli. Tradycyjnie nie spotkał się z nim żaden polski polityk. Tomaszewski wziął udział w uroczystej kolacji – siedząc przy bocznym stole zgodnie ze swoją rangą – oraz w pokazie multimedialnym. Można spekulować, po co Komorowskiemu i Sikorskiemu potrzebny był do szczęścia prokremlowski lider litewskich Polaków. Być może jego obecnością Sikorski chciał nieco uprzykrzyć pobyt antypolskiej prezydent Litwy. Być może ugodowy w relacjach z Litwą Komorowski chciał dać mu szansę wytłumaczenia się z proklemowskich zapędów, skusić “zachodnim” salonem i zachęcić do stanięcia po polskiej stronie. W pewnym stopniu Tomaszewski to wykorzystał, udzielając wywiadu tabloidowi Super Expressowi, w którym ostro się tłumaczył i zapewniał: “Nie jesteśmy prosowiecką piątą kolumną”:

    http://www.se.pl/wydarzenia/opinie/waldemar-tomaszewski-nie-jestesmy-prosowiecka-piata-kolumna_388527.html

  14. wojnar mówi:

    Tomaszewski nie musi się z niczego tłumaczyć, bo nic złego nie uczynił. On tylko odpiera nachalne kłamstwa propagandowe głoszone przez lietuviskich nacjonalistów, uporczywie powtarzane na tym forum przez Astorię.
    A tak w wywiadzie w SE mówił lider AWPL:

    “- Słowa Kubiliusa są niczym innym jak prowokacją, która ma na celu wywołanie niesnasek etnicznych w naszym kraju, co jest przecież karalne. Można się zresztą zapytać, czy to nie pan Kubilius i jego konserwatyści nie są prosowiecką piątą kolumną. W swoich szeregach ma bowiem przedstawicieli przedwojennej tradycji nacjonalistycznej, która współpracowała ze Stalinem. Wracając jednak do stygmatyzacji litewskich Polaków, to partia Kubiliusa, która przecież jeszcze nie tak dawno rządziła i nie ma na swoim koncie żadnych osiągnięć, próbuje odzyskać popularność na fali retoryki antypolskiej.

    – Mówiłem, że w [nowym ukraińskim] rządzie nie brakuje zwolenników ideologii banderowskiej, co przecież jest zgodne z prawdą. Dodałem też, że ta ideologia była antypolska, antyrosyjska i antysemicka. Doskonale wie o tym także Kubilius, ale chyba woli udawać Greka. Niemniej mam swój pogląd na ten temat i nie jest on rosyjski, ale zwyczajnie oparty na faktach.

    – Nasza partia jednoczy wszystkie mniejszości zamieszkujące Litwę – Rosjan, Ukraińców, Białorusinów i Tatarów. Zresztą jeśli chodzi o Rosjan, to nie wszyscy są z nami, bo mają swoje dwie partie. W każdym razie jednocząc wszystkie mniejszości, łatwiej nam walczyć o swoje prawa. Mamy te same problemy co inni – ograniczane jest nauczanie w szkołach w językach ojczystych mniejszości, została anulowana ustawa o mniejszościach narodowych. My się przed taką polityką bronimy i naturalne jest to, że szukamy sojuszników. A że ich znajdujemy nawet wśród Litwinów, nie podoba się Kubiliusowi.

    – To nie tylko szansa, ale i obowiązek, żeby w unijnym kraju przestrzegać praw mniejszości. To standard, z którego paradoksalnie zrezygnowano, kiedy Litwa dołączyła do UE. I zrobił to właśnie Kubilius. Najwyższy czas ten błąd naprawić.”

    Wszystkie wypowiedziane przez Tomaszewskiego zdania są zgodne z prawdą, trafnie zdiagnozował sytuację polityczną na Litwie i fałsz konserwatystów.

  15. Maur mówi:

    @ black,
    Czarno to widzisz.
    Nie będzie tak źle. Polacy nie zapomną.
    Wiele lat temu zwiózł mnie do Wilna i na Wileńszczyznę mój Ojciec.
    Kilka lat temu ja zawiozłem swoją rodzinę.
    Dzisiaj brat mój prosi mnie bym zwiózł jego. On ma syna i 2 wnuki. Pewnie będzie chciał im przekazać swoją historię. Bo jego syn już z 10 lat w Anglii i za chwilę chce wracać. W odwiedzinach pewnie już się dopytuje by wiedzieć co synom powiedzieć. Sądzę, że na poziomie prywatnym takich sytuacji jest bardzo wiele.

    Wczoraj w TV Republika akurat trafiłem na video-rozmowę z Panem Klonowskim. Tak, właścicielem Kuriera Wileńskigeo. Znaczy, że w sferze publicznej sytuacja na Wileńszczyźnie jest monitorowana non-stop. Dzisiaj będzie tego echo w innych mediach.

    @ Astoria,
    Będąc na miejscu znacznie więcej wiesz o think tanku Stratfor i wnioskach sformułowanych prze Georga Friedmana. Czy nie lepiej zacytować je tutaj zamiast wątpliwej jakości spekulacji dezawuujących w istocie prawo do lepszego samopoczucia Wilniuków?

    Obamie wreszcie powiedzieli o skutkach Bitwy Warszawskiej z 1920 roku – czym zaskoczył naszych wodzów dokumentnie. To jest ciekawszy temat do spekulacji co prezydent USA przywiózł do Polski, co powiedział i co to oznacza. Wygląda na to, że przyswoił wnioski Friedmana. A jednym z tych wniosków jest: Polska będzie potężna i powinna wziąć na siebie przywództwo Międzymorza według koncepcji …Piłsudskiego.
    To jak? Zamieścisz nam tu trochę tłumaczeń na ten temat z Friedmana?

  16. Ryś mówi:

    No cóż,astorio,znowu zostałeś się z “nosem”? Tomaszewski był zaproszony na najwyższy szczebel o czym ty mógłbyś tylko mażyć bo takich jak ty agencików do porządnejkompanii nie zapraszają.I tutaj mam pytanie…z kąd wiesz zkim spotykał się Tomaszewski i gdzie siedział skoro ciebie tam nie było? Z nowu “białymi nićmi szyjesz.

  17. dyplomata mówi:

    ad 5 zielony …
    ad 14 astoria
    ad tomasz pod wszelakimi wyżej i innymi nickami

    Waldemar Tomaszewski był na obchodach na osobiste zaproszenie ministra Sikorskiego i nie był w tzw. świcie Dalii jak to ująłeś niedoinformowany dezinformatorze, znowu kłamstewka i mała gebelsjada z twojej strony, co?

    Ponadto rozmawiał tam i z prezydentem Komorowskim i z ministrem Sikorskim, na co Dalia reagowała kwaśną miną. Zanim coś napiszesz next time zapytaj pierwej kogoś z MSZ dyżurna mucho plujko, a… i nie zapomnij założyć śliniaka.

  18. Koroniarz mówi:

    @ black

    “Nie wiem, dlaczego mówimy „Polska nie zapomni o Kresach”. Wymierają ostatni Polacy, którzy pamiętają Kresy – w szczególności Wileńszczyznę. Wraz z ich śmiercią – pozostali zapomną, chyba, że coś się zmieni”.

    Nie zapomnimy o Kresach tak długo, póki czytać będziemy polską literaturę, której większa część tam się zrodziła. A nawet i wtedy nie zapomnimy, bo nasza duchowość tam ma swoje źródło, stworzyła z wcześniejszą, piastowską, nierozerwalną już całość. Tak więc: póki Polski – póty Kresów. I wierzę, że nie będzie to jedynie sentymentalna pamięć…

  19. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    powiem szczerze, że byłem bardzo ciekawy jak zareaguje na to zaproszenie do Warszawy Waldemara Tomaszewskiego, Astoria, który na każdym kroku stara się zdyskredytować AWPL i jej lidera. Śmiech mnie ogarnął jak przeczytałem twórczość Astorii 🙂 to już lepiej trzeba było pomilczeć, zamiast pisać te bzdury. Pamiętam jak Astoria wił się, gdy była mowa o spotkaniu W. Tomaszewskiego z R. Sikorskim, potem z Cameronem, a teraz obecność lidera AWPL na obchodach w Polsce, na zaproszenie najwyższych władz RP, musi go bardzo boleć 🙂

  20. Kmicic mówi:

    do Koroniarz 19:
    Po prostu bez całej kultury Kresów Polski i Polaków nie ma.Teraz też tam bije żródło Polskości.

  21. zielony ludzik mówi:

    Dyplomata i pomniejsze dyplomatołki, poczytajcie sobie jak wygląda i kto przygotowuje taką kolację na której był wasz wódz /ponad 300 osób/, a wydaną przez gospodarza uroczystości prezydenta Komorowskiego.

    „Protokół Dyplomatyczny Ministerstwa Spraw Zagranicznych pełni w Rzeczypospolitej Polskiej rolę protokołu państwowego, który ustala lub potwierdza ogólne zasady protokołu do stosowania przez administrację państwową i samorządową w stosunkach z partnerami zagranicznymi oraz z miejscowym korpusem dyplomatycznym i konsularnym. Protokół Dyplomatyczny między innymi: przygotowuje plany i programy wizyt głów państw, szefów rządów i ministrów spraw zagranicznych oraz odpowiada za ich realizację”
    http://www.msz.gov.pl/pl/ministerstwo/protokol_dyplomatyczny/

  22. Koroniarz mówi:

    Kmicic 21

    “(…) bez całej kultury Kresów Polski i Polaków nie ma”. Tak jest! Dlatego musimy pamiętać, że to my, Polacy, jesteśmy spadkobiercami Wielkiego Księstwa Litewskiego. Przecież nie Lietuvisi, którzy zrodzili się z buntu przeciwko niemu w takim kształcie, jaki faktycznie przybrało ono w historii, a fakty zastąpili mitologią i fantastyką, a także “włażeniem w swoje korzenie”, jak określił to zjawisko kiedyś Irzykowski (doskonały esej “Włażą w swoje korzenie”, polecam). Marnie to wprawdzie u nas wygląda, wiele zrobiono, abyśmy swoją narodową tożsamość stracili, ale jednak… coś jeszcze się tli pod skorupą lawy… Młodzi są tym coraz bardziej zainteresowani, coraz więcej z nich fascynuje polska historia i kultura, coraz więcej odrzuca mentalność “młodych, wykształconych i z dużych ośrodków miejskich”. O korzeniach kresowych trzeba pamiętać, historii Litwy uczyć tak samo, jak historii Piastów, bo w tym samym stopniu jest to nasza historia. I jeszcze jedno. Kiedy już naprawdę “wybijemy się na niepodległość”, wróćmy do historycznego godła Rzeczypospolitej: Orła Białego z Pogonią. Na znak, że dziedzictwo Batorego, Chodkiewicza, Śniadeckich, Lelewela, Kościuszki, Mickiewicza – przyjmujemy jako własne. Na znak prawdziwie polskiej niepodległości.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.