8
Ukraina na długiej drodze do normalności

W nowym prezydencie Petro Poroszence Ukraińcy pokładają wiele nadziei na zażegnanie kryzysu oraz wojny na wschodzie kraju Fot. EPA-ELTA

W nowym prezydencie Petro Poroszence Ukraińcy pokładają wiele nadziei na zażegnanie kryzysu oraz wojny na wschodzie kraju Fot. EPA-ELTA

Pierwsze decyzje i działania nowego prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki dają nadzieję na zakończenie kryzysu i uciszenia nastrojów separatystycznych na wschodzie kraju, zauważa zachodnia prasa.

Media rosyjskie, aczkolwiek dostrzegają w Poroszence nadzieję na zażegnanie kryzysu we Wschodniej Ukrainie, jak też w relacjach rosyjsko-ukraińskich, piszą jednak, że droga do porozumienia będzie długa i zawiła. Eksperci natomiast podkreślają, że to głównie od Rosji, a nie od Ukrainy i jej nowego przywódcy, będzie zależało, czy uda się rozwiązać zarówno polityczny jak i gospodarczy kryzys ukraiński. W ocenie ekspertów polskiego Ośrodka Studiów Wschodnich, Poroszence nie uda się przeprowadzić żadnych reform, póki na wschodzie kraju działają uzbrojeni separatyści, a ich aktywność zależy od otrzymywanego wsparcia Moskwy, której celem jest dalsze osłabianie Ukrainy, bo państwu znękanemu kryzysem Kreml będzie mógł łatwiej narzucić swoje rozwiązania.

Oficjalnie jednak Moskwa zaprzecza, że wspiera prorosyjskich separatystów w ukraińskim Ługańsku i Doniecku. A przywracając do Kijowa wcześniej odwołanego swego ambasadora Rosja też godzi się na dialog z Ukraińcami, bo jak podkreśla się na Kremlu, ręce nowego prezydenta nie są „ubroczone we krwi”, toteż jest on możliwym partnerem do rozmów. Takie rozmowy zaczęły się już następnego dnia po zaprzysiężeniu Poroszenki na prezydenta. W niedzielę w Kijowie odbyło się pierwsze posiedzenie tzw. grupy roboczej z prezydentem Poroszenką. W posiedzeniu uczestniczył też rosyjski ambasador Michaił Zurabow oraz pośredniczący w ukraińsko-rosyjskim dialogu przedstawiciel OBWE. Zgodnie ze swoją inauguracyjną zapowiedzią Poroszenko potwierdził, że chce w ciągu tygodnia doprowadzić do rozejmu między separatystami a ukraińskimi oddziałami uczestniczącymi w tzw. operacji antyterrorystycznej na wschodzie kraju. Od rozpoczęcia tej operacji Moskwa apeluje do Kijowa o jej zaprzestaniu. Ale zapowiedź Poroszenki nie oznacza, że przystanie on na apel Rosji, bo w swoim przemówieniu podczas inauguracji nowy prezydent Ukrainy powiedział jasno, że to separatyści mają zaprzestać walki i złożyć broń.
„Rozpoczynam swoją pracę z propozycji pokoju. Nalegam na złożeniu broni. Gwarantuję wolność tym, którzy nie mają na rękach krwi, i kontrolowany korytarz dla rosyjskich najemników, którzy chcą opuścić nasz kraj” — powiedział ukraiński prezydent. Podkreślił też, że terroryści, którzy nie złożą broni, zostaną zniszczeni.

To, że działania antyterrorystyczne ukraińskich władz nie zostaną przerwane, a nawet nasilą się, potwierdza poniedziałkowa decyzja ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Arsena Awakowa.
„Właśnie podpisałem decyzję o zaangażowaniu wszystkich oddziałów bojowych i patrolowych do operacji antyterrorystycznej” — poinformował Awakow na swojej stronie na portalu społecznościowym. Jego decyzja oznacza, że walczące z bojówkarzami na wschodzie kraju oddziały ukraińskiej Gwardii Narodowej zostaną wzmocnione przez tysiące milicjantów. Awakow nie wykluczył, że zostaną oni wysłani też na miejsce działań bojowych.
Zaangażowanie milicjantów do walk z prorosyjskimi separatystami ma podwójny charakter, bo jak zauważa minister spraw wewnętrznych, pomoże też oczyścić szeregi milicjantów z niewłaściwych osób. Minister poinformował, że w jednym z batalionów zwolnił ze służby około 20 milicjantów, którzy odmówili wyjazdu do Ługańska do patrolowania ulic. Wcześniej Awakow zwolnił też 8 milicjantów z oddziałów specjalnych „Berkut”, którzy również nie chcieli wyjechać do służby na wschodzie kraju.

Tymczasem prorosyjscy separatyści odpowiadają na pokojowy plan Poroszenki oraz wzmocnienie działań antyterrorystycznych codziennymi nowymi atakami na oddziały ukraińskiej gwardii, porwaniami zwolenników Kijowa oraz zabójstwami i grabieżami.
Tylko w poniedziałek, według ukraińskiej prasy, w Donbasie doszło do kilku uzbrojonych napadów separatystów na jednostki wojskowe. Również wczoraj uzbrojeni terroryści uprowadzili w obwodzie ługańskim miejscowego prawnika oraz redaktora tamtejszej gazety i jego syna. W obwodzie donieckim natomiast terroryści rozstrzelali samochód z rodziną miejscowego mieszkańca, który nie zatrzymał się do kontroli przez separatystów. Wcześniej w podobnych okolicznościach zastrzelili oni 19-letnią mieszkankę obwodu donieckiego.

8 odpowiedzi to Ukraina na długiej drodze do normalności

  1. Bronisław mówi:

    Do Maur Po mojemu i “prawy sektor” to faszystowskie ugrupowanie.

  2. schlange mówi:

    Maur
    jeśli możesz, jeśli to jest na youtube to podaj adres, ja osobiście tego nie otworzę, bo dość mam trojanów. Zrozum mnie.

  3. gość mówi:

    Nie jestem pewien, co do tego, że są jakiekolwiek nadzieje na szybkie zakończenie działalności rosyjskich terrorystów we wschodniej Ukrainie.
    Oświadczenia Poroszenki o zakonczeniu akcji antyterrorystycznej w ciągu kilku godzin lub w tym tygodniu, nie mają żadnych realnych podstaw. Ale byc może Poroszenko rozmawiając w Normandii z Putinem uzgodnił coś, o czym nie wie naród ukraiński.

    Podejrzenia co do chęci doprowadzenia do pokojowego usunięcia rosyjskich terrorystów z terenu Ukrainy (lub wywiezienia ich jako Gruz 200) nasuwają się po powołaniu trójstronnej grupy kontaktowej do zażegnania kryzysu. W składzie tej grupy jest ambasador Rosji w Ukrainie Michaił Zurabow, ambasador Ukrainy w Niemczech Pawło Klimkin i przedstawicielka OBWE Heidi Tagliavini.
    Ambasador Rosji to kolega Poroszenki i tę parę nieraz widziano na wspólnych hucznych imprezach w Ukrainie. Kierując do rozmów tego człowieka, Putin będzie sie starał załatwić pewne sprawy po swojej mysli w sposób nieformalny.

    Heidi Tagliavini to kompletne nieporozumienie, które wskazuje na to, że Rosja ma swoich agentów wpływu równiez w strukturach OBWE. Ta szwajcarska dyplomatka zasłynęła przez swój raport na temat wojny w Gruzji 2008, w którym stwierdziła m.in. , że nie wiadomo kto jest agresorem , choć wojnę rozpoczęli Gruzini!.

    Czy w sytuacji 2:1 na korzyść reżimu Putina takie trójstronne rozmowy moga dać wyniki zgodne z wolą Ukraińców?

  4. marek mówi:

    Ukraina nie jest na długiej drodze do normalności, ale na krótkiej drodze do dekompozycji kulturowej i terytorialnej. Ekonomiczna już nastąpiła.
    Można oczywiście zaklinać rzeczywistość, ale nie można nie zauważyć, że warunkiem przezwyciężenia kryzysu ukraińskiego jest po pierwsze zasypanie ogromnych podziałów jakie są pomiędzy wschodem i zachodem, odsunięcie od władzy politycznej i ekonomicznej oligarchów, zreformowanie gospodarki, co jest możliwe przy co najmniej neutralnej postawie Rosji. Żaden z tych warunków na dzień dzisiejszy nie jest spełniony.

  5. Maur mówi:

    @ schlange,
    Wejdź tu:http://bezwodkinierazbieriosz.salon24.pl/ lub tu:http://www.salon24.pl/

    Link z poprzedniego postu już do konkretnego artyukułu, -tam odniesienia do rosyjskiego odpowiednika FB, tu pierszy link do forum a drugi do portalu z tym forum.

    Co do sytuacji na Ukrainie bywają na wskazanym portalu interesujące artykuły i analizy.

    Zdaje się dzisiaj Rosja przystąpiła nierozważnego zaostrzenia sytuacji z USA poprzez aneksowanie umów Gazpromu i zmianę waluty rozliczeniowej z $ na Euro. To oznacza doś jawne wyzwanie.
    Sytuacja globalna jest taka, że USA potrzebują sojusznika w Europie Środkowej. Jako przeciwwagi dla Niemców i Rosji. Chcąc niechcąc jesteśmy w samym środku tego miejsca i obserwujemy właśnie tworzenie się tego sojusznika USA. Nasze państwa i narody maja o tyle znaczenie dla graczy globalnych, że gotowi uczynić z nas potęgę militarną nie zważając na ofiary…
    Ciekawe są oberwcje Putina z wizyty w Normandii. Cameron nie podał mu ręki, Obama nie znalazł czasu a Merkel nawrzeszczała i na siłę zaciągnęła go na spotkanie z “panem” Poroszenko.
    Będzie się działo…

  6. Maur mówi:

    @ Bronisław,
    Tego nie wiem. Wczoraj widziałem gdzies w necie rosyjskim foto z białoczerwoną i grupą uzbrojonych i umundurowanych ludzi z komentarzem o udziale polskich nacjonalistów po stronie separatystów=terrorystów wschodniej Ukrainy.
    Natomiast co do mozaiki sił i ich celów na współczesnej Ukrainie czytałem dość ciekawe artytkuły na temat Rzezi Wołyńskiej. Nasuwa to mimowolne skojarzenia z sytuacja obecną.Sugeruję zjrzeć tu i przeczytać kilka ostatnich artykułów na ten temat: http://witas1972.salon24.pl/589130,rzez-wolynia-holocaust-czy-przerazenie-dla-wypedzenia

    Klikając na nick autora można zajrzeć do notek wczesniejszych. Warto poczytać, szczególnie gdy trudno uwierzyć w makabryczne opisy.

  7. Wiln.-nia mówi:

    Cameron nie podal mu ręki?
    A Putin wyciągnąl swoją na przywitanie? Cos nie zauwažylam.Obydwa jednakowo zachowali się i nie widzę w tym nic strasznego.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.