19
Sikorski: wspieramy diasporę i liczymy na jej wsparcie

Wspieramy swoją diasporę i oczekujemy, że diaspora będzie także wspierać Polskę — mówił szef MSZ Radosław Sikorski, przedstawiając w środę w Senacie informację na temat polityki wobec Polonii. Istotną część wystąpienia poświęcił sytuacji Polaków w Rosji, na Ukrainie i Litwie.

Sikorski zaczął przemówienie od przedstawienia sytuacji mniejszości polskiej w najbardziej gorącym ostatnio terenie — na wschodzie Ukrainy, a także w Rosji. W Rosji, jak mówił, coraz trudniej jest działać organizacjom polonijnym, a media prowadzą nagonkę na Polaków. Według szefa MSZ, w rosyjskich mediach coraz częściej pojawiają się np. kłamstwa o poparciu polskich władz dla dążeń do autonomii Polaków w obwodzie żytomierskim.
„Na Ukrainie polskie konsulaty działają w warunkach zagrożenia ze strony prorosyjskich separatystów, a niekiedy w warunkach wojennych. Utrudniony jest kontakt z organizacjami polonijnymi na wschodzie Ukrainy” — mówił też Sikorski. Dodał, że razem z prawnikami MSZ pracuje nad jak najlepszym zapewnieniem opieki obywatelom polskim na Krymie i wspieraniem miejscowej Polonii.

„To bezprecedensowa sytuacja, gdzie próba bezpośredniego zastosowania międzynarodowo uznawanych mechanizmów prowadziłaby do uznania lub legitymizowania bezprawnej aneksji Krymu. Musimy w takich sytuacjach kierować się pragmatyką, lecz jednocześnie opracować nowe rozwiązania” — zaznaczył minister.
Nadal nierozwiązany, podkreślał Sikorski, jest cały katalog problemów związanych z sytuacją mniejszości polskiej na Litwie. Szef MSZ zaznaczył, że Polska oczekuje dotrzymania wielokrotnie składanych przez władze Litwy deklaracji rozwiązania przynajmniej najpilniejszych problemów mniejszości polskiej, takich jak pisownia imion i nazwisk oraz dwujęzyczne nazwy miejscowości.
„Podkreślamy, że naruszenie praw mniejszości narodowych jest niezgodne ze standardami międzynarodowymi. Podczas każdej okazji w kontaktach dwustronnych i na forach międzynarodowych konsekwentnie podnosimy ten temat” — zapewnił minister. Poinformował, że Polska oddała tę sprawę do arbitrażu Wysokiego Przedstawiciela OBWE ds. mniejszości, który obu rządom „zaprezentował rekomendacje do realizacji”. „Polska swoje rekomendacje jest gotowa zrealizować, Litwa nie chce niestety nawet opublikować swoich” — zaznaczył szef MSZ.
Sikorski mówił też, że dla polskiej mniejszości na Litwie przeznaczane jest najwyższe dofinansowanie w przeliczeniu na liczebność diaspory. „Cieszy nas umacnianie się pozycji grupy polskiej na Litwie” — powiedział, wspominając mandaty w litewskim Sejmie, stanowisko wicemarszałka i inne osiągnięcia polityczne. „To istotny i realny potencjał, który jak najściślej powinien być wykorzystany dla rozwoju stosunków dwustronnych. Nasi rodacy na Litwie tym chętniej zaangażują się w proces współpracy, im lepszy władze Litwy stworzą klimat wokół mniejszości polskiej” — powiedział szef MSZ.
Szef polskiej dyplomacji mówił także, że nie poprawiła się sytuacja Polaków na Białorusi. „Problemami pozostają: brak zgody na legalną działalność demokratycznie wybranych władz Związku Polaków na Białorusi, utrudnienia w realizacji Ustawy o Karcie Polaka, ograniczenia rozwoju oświaty w języku polskim” — powiedział Sikorski. Zaznaczył, że w ostatnich latach liczba nauczycieli z Polski spadła z 20 do czterech. Sikorski podkreślił, że duże nadzieje MSZ wiąże z uregulowaniami prawnymi związanymi z parafowaną we wtorek polsko-białoruską umową o współpracy w dziedzinie kultury i oświaty.
Według ministra, do rozważenia jest ewentualne rozszerzenie możliwości nadawania Karty Polaka nie tylko na terytorium b. Związku Radzieckiego, ale na całym świecie. Zaznaczył, że od 1 maja 2014 r. w związku z nowelizacją Ustawy o Cudzoziemcach, posiadacze Karty Polaka mają możliwość łatwiejszego uzyskania prawa pobytu i osiedlania się w Polsce.
„Posiadacz Karty Polaka po otrzymaniu karty stałego pobytu może ubiegać się o uznanie za obywatela polskiego już po trzech latach zamieszkiwania w Polsce. Warunkiem, co zrozumiałe, jest posiadanie stabilnego i regularnego źródła dochodu i tytułu prawnego do lokalu mieszkalnego” — zaznaczył Sikorski. Karta Polaka weszła w życie w marcu 2008 roku. Jest to dokument potwierdzający przynależność do narodu polskiego i przyznający jego posiadaczowi pewne przywileje dotyczące m. in. uzyskania wizy do Polski, podjęcia w Polsce pracy czy działalności gospodarczej. O Kartę mogą ubiegać się obywatele państw byłego ZSRR.

Na pewno będzie natomiast nowy kanał telewizyjny dla Polonii. Będzie się nazywał TV Polska, a decyzję o jego utworzeniu MSZ podjął wspólnie z TVP SA. „Będzie on przeznaczony dla Polonii, ale także dla wszystkich zainteresowanych Polską i polskością. Kanał TVP Polonia istnieje już 20 lat. Najwyższy czas zrewidować formułę telewizji dla diaspory” — powiedział Sikorski. Kanał ma nie być dostępny na terytorium Polski. Ma to, według Sikorskiego, umożliwić „aktualną reemisję najciekawszych programów telewizji publicznej bez zagrożenia wewnętrzną konkurencją”.
Według ministra, nauka języka polskiego i wiedzy o kraju jest kluczowa dla budowy wielokulturowości. Jak podkreślił, MSZ na oświatę polską wydaje blisko 17 mln zł rocznie. Dodatkowe 5 mln zł, mówił, MSZ przeznacza rocznie na programy oświatowe dla placówek, a w Wielkiej Brytanii i Irlandii, a także na Białorusi, Ukrainie i Litwie realizowane są dwuletnie projekty oświatowe.

Sikorski zapowiedział również, że resort rozpoczyna projekt partnerstwa MSZ i misjonarzy, którego celem będzie zwiększenie współpracy polskich placówek z misjonarzami w zakresie m. in. pomocy humanitarnej i działalności na rzecz Polonii.
Wspominał także w swoim wystąpieniu o przygotowywanym w jego resorcie „Rządowym programie współpracy z polską diasporą”. Proponuje się w nim — mówił minister — by w miejsce pojęcia „Polonia i Polacy za granicą” zacząć używać termin „diaspora polska” lub „diaspora narodowa”. „Słowo to rozpowszechnione jest w nazewnictwie światowym, w tym w grupie języków słowiańskich” — uzasadniał Sikorski.

PAP

19 odpowiedzi to Sikorski: wspieramy diasporę i liczymy na jej wsparcie

  1. Kmicic mówi:

    Żenujące.
    Te wszystkie środki wystarczyłyby może dla dwóch starostw na Wileńszczyżnie lub Laudzie. Swoich kresowiaków wspiera małe państwo węgierskie i to z władz Węgier należy brać przykład.

  2. Jur mówi:

    Polskie MSZ powinno zastanowić się nad sankcjami bo wieloletnie próby osiągnięcia konsensusu zostały przez Litwę zlekceważone.Teraz te 25 lat trzeba ocenić, zweryfikować to jako fiasko i wyciągnąć wnioski.Próby nawiązania dialogu nie powiodły się .Wizyty przyjacielskie Prezydenta L.Kaczyńskiego zakończyły się afrontem wobec niego.Dawno trzeba było postawić sobie pytanie ile można ciągnąć tą smutną farsę.

  3. Koroniarz mówi:

    Czas najwyższy przejść od słów do czynów. Polakożercy w Lietuvie muszą zostać ukarani.

  4. rafał mówi:

    Oto co jeszcze powiedział na spotkaniu w Senacie RP szef MSZ R. Sikorski:
    – Kwestia kandydata na prezydenta, szefa AWPL, nowo wybranego, na nową kadencję europosła, człowieka, który ma niewątpliwie zasługi dla diaspory, dla Polaków na Litwie, to chyba nie rozmowa na posiedzenie plenarne. No, ale ja apeluję od lat do strony litewskiej, aby wyciągnęła wniosek z tej sytuacji. Bo doprowadzić do tego, że lider polskiej mniejszości czuje się zmuszony do współpracy z mniejszością rosyjską, to jest coś, co władzom litewskim udało się unikalnie na świecie. Nigdzie na świecie Polacy nie są tak zjednoczeni. I tak blisko nie współpracują z mniejszością rosyjską jak na Litwie. Litwa musi ocenić czy to jest naprawdę w litewskim interesie. Takie są skutki nie realizowania rozsądnych, umiarkowanych postulatów polskiej mniejszości.

  5. Bronisław mówi:

    R.Sikorski prowadzisz woinę z Łukaszenką i chcesz żebym nas tam kochali, zmień swoją politykę wobec Białorusji i z kolorową rewolucją nic nie wyjdzie.

  6. czarek mówi:

    Jezeli ktos jeszcze nie wiedzial kim sa ci ktorzy mieszkaja na Litwie i mowia po polsku to niech przyjmie do wiadomosci : to Diaspora . Nowa nazwa lecz problemy pozostaja te same i nie rozwiazane . Pani Lucyna Kotlowska otrzymala kare do zaplacenia za polskie napisy na prywatnych budynkach. Pan Sikorski wie o tym ? Przypuszczam ze nie . On wie duzo wiecej o Krymie niz o Wilenszczyznie .

  7. Jur mówi:

    @czarek.Sikorski już parę lat temu naciskał na ucywilizowanie praw mniejszości na Litwie.Powiedział nawet że jego noga nie stanie w Wilnie puki nie zostaną uregulowane zobowiązania Litwy w tym zakresie wynikające z przynależności do UE.Z jego inicjatywy Polska oddała tę sprawę do arbitrażu Wysokiego Przedstawiciela OBWE ds. mniejszości, który obu rządom „zaprezentował rekomendacje do realizacji”. „Polska swoje rekomendacje jest gotowa zrealizować, Litwa nie chce niestety nawet opublikować swoich”

  8. Połaniec mówi:

    Jest ich, Lenkasów, w Republice Litewskiej (twór który wyłonił się z Litewskiej SSR w 1991r.) statystycznie rzecz ujmując, 6%, z tego na Wileńszczyźnie stanowią większość a w samym Wilnie ich wykorzenianie zaczęło się za czasów piątego Sowieta a kończy za czasów drugich platformersów. Traktujemy tych Naszych rodaków tam nad Wilią w przeróżny sposób ale nie da się ukryć, że coraz bardziej po macoszemu i coraz bardziej egzotycznie. Bo Polak na Wileńszczyźnie to jest problem dziki! My Polacy, my lubim pomniki! Najlepiej gdyby w dniu jubileuszu wejścia do Unii już się zasymilowali i ulotnili. Sęk w tym, że nie chcą bo mają swoje ambicje i potrzeby. Dziś poza ośmioma- siedmioma deputowanymi do Sejmasa rządzą w rejonach wileńskim i solecznickim. Jeszcze w kilku mają swoich przedstawicieli. No i u granic Republiki Litewskiej majestat Rzeczypospolitej. Niby majestat ale jakiś taki ułomny i bez wyrazu – nijaki trzeba powiedzieć. Po dwudziestu latach funkcjonowania tzw. Traktatu o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy pacjent któremu ten traktat zaaplikowano czuje się coraz gorzej a tu jeszcze to kolejne święto z Unią. Zbieg terminów niemal przypadkowy. No trudno świętować będąc chorym ale podobno takie rzeczy się zdarzają. A pacjent nigdy nie był zdrowy ale po kilku latach wyczuł, że jest kulą u nogi zarówno Republiki Litewskiej ja i Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Najlepiej gdyby go nie było. Władcy Rzeczypospolitej jakiś niechętnie przyjmują do wiadomości, że pacjent jeszcze żyje. Nawet jakiś czas temu Jeden z Władców czynił pewne śluby w pobliżu Panienki Ostrobramskiej ale jakoś patrzył chyba krzywo i chytrze. Bo śluby nie spełniają się. Ten który kilkaset lat temu czynił śluby lwowskie – i się nie spełniły – wolał abdykować.
    Co jakiś czas Wilno i okolica przeżywają najazdy oficjalnych pielgrzymów, ale chyba jakoś niezbyt żarliwie się modlących i mających nieczyste intencje, bo nijak pacjent nie chce ozdrowieć. Spotykają się też z fagasami Republiki Litewskiej – ci z kolei niepomni swych poglądów politycznych mają wspólną filozofię: Polaków na Wileńsczyźnie uże niet. To tylko Lietuwini którzy dali się spolonizować!

    Wielka estyma dla prześladowców tymczasem narasta. Jakiś czas temu próbując nie mieszać uczuć z biznesem kupiliśmy jakieś Możejki. Co by bracia Litwini byli bezpieczni No i co ? Ten interes to nie interes bo konsument niewdzięczny. Żeby dopiec Lenkasom z Płocka jacyś zbuntowani Żmudzini rozebrali państwowe tory a nie chcą odsprzedać kawałki nabrzeża w haenzetyckiej – pardon litewskiej Kłajpedzie. Mało tego ostatnio – niepomni, że Możejki to złota kura dla ichniejszego budżetu – marnego skądinąd – walnęli karę za to, że aż miło…..
    Na domiar tego my będąc w swej wdzięczności zapamiętali – posyłamy swoje F-16 co by pilnowały aby pewien dżentelmen z kołchozu, w ramach rewanżu za szwedzkie misie, nie podesłał tu w okolice Wilna, jakiegoś wrażego desantu specgrupy pod nazwą Wańka – Wstańka. Tak oto za pieniądze polskiego, ogłupiałego do szczętu, podatnika przychodzimy z bratnią pomocą prześladowcom naszych rodaków. Nie są to rzeczy nowe – wszak już pierwsi Piastowie występowali przeciwko Pomorcom i Wieletom dopozwując do pomocy Niemców.
    Zasiadamy w tym samym Aeropagu, podbno mamy euro- (chyba bardziej azjatyckie) standardy, w przeszłości byliśmy ambasadorami lietuwnińskiej sprawy w NATO i Unii no i co? Ano nic!

    Pryszczem w tej sprawie jest fakt nałożenia kary na dyrektora Daszkiewicza za to, że nie ściągnął na czas tabliczek z polskimi napisami. Tabliczek z prywatnych lenkaskich domów. Kary domagał się namiestnik rządu Republiki Litewskiej na Wileński Kraj. Rządu koalicyjnego – w którym nie wiadomo skąd – chyba z Sejmasa – wzięli się polscy deputowani. Ot taka dziwna koalicja – pytanie do czego? Ale już w przeszłości bywały podobne. W innym, ukrainnym kraju bracia przyciśnięci powiewem zarazy morowej anulowali w te pędy karę dla żelaznej Julii obwinianej o grube sprawy. Tymczasem za tabliczki z polskim nazwami nasz przezacny Bolesław ma zostać wyrzucony z własnego mieszkania? Ktoś tu postradał rozum ale ktoś na coś takiego przyzwala. Po co angażować autorytet Najjaśniejszej Rzeczypospolitej skoro chodzi tu o jakiegoś tam Bolesława pardon Boleslava Daškevičiusa- z jakichś Bohuszy Wielkich – pardon z Didieji Baušiai. Najważniejsza jest poprawność polityczna: nam się czisło czyli liczba musi zgadzać! Jest dwadzieścia, – pardon dziesięć! Grzech zaniechania równa się popełnieniu czynu?

  9. zielony ludzik mówi:

    56. posiedzenie Senatu RP VIII kadencji 11 i 12 czerwca 2014 r.
    Senator Bogdan Borusewicz:
    „Trzecie pytanie dotyczy naszych rodaków na Litwie i wystąpień przedwyborczych lidera Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, pana Waldemara Tomaszewskiego. Otóż on niedwuznacznie, do tego przypinając gieorgijowską listoczkę… A to jest to, co Ukraińcy nazywają symbolem rosyjskiej agresji. Otóż on, przypinając tę listoczkę gieorgijowską, a także wypowiadając się dwuznacznie, jeżeli chodzi o agresję Rosji na Ukrainę, wprowadził, jak myślę, MSZ w pewną konfuzję… No, nie wiem, czy MSZ, ale mnie na pewno wprowadził w konfuzję. Czy te sygnały utrudniają nasze rozmowy i nasze wsparcie dla mniejszości litewskiej, czy one przechodzą bez echa po stronie litewskiej? Bo w przypadku Litwy dyplomacja bardzo dużo robi, jeżeli chodzi o naszą mniejszość. W związku z tym to moje pytanie jest także wyrazem, muszę przyznać, mojego zaskoczenia tą sytuacją, której nie przewidywałem. Dziękuję bardzo.”

  10. R.W. mówi:

    Senator Bogdan Pęk:
    – Na Litwie w obwodzie solecznickim, został ukarany grzywną Pan Daszkiewicz Bolesław, dyrektor biura tamtejszego samorządu. Grzywna ta wynosiła ponad 12 tysięcy euro i była niezgodna z Konwencją Rady Europy, którą Litwa ratyfikowała i podpisała, niezgodna z Traktatem Polsko-Litewskim, również ratyfikowanym i podpisanym. I druga kwestia, Pani Lucyna Kotłowska z okręgu wileńskiego, to jest świeża informacja, również była ukarana grzywną prawie 3 tysiące litów na razie. Co Pan w tej sprawie zamierza zrobić, bo jest to ewidentne łamanie prawa międzynarodowego, traktatów ratyfikowanych przez oba państwa, a także w moim przekonaniu działanie niezgodne z fundamentalną zasadą Unii Europejskiej, która dyskryminacje w tych kwestiach uważa za wykroczenie wysokiej rangi.

    Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski:
    – Zgadzam się z Panem Senatorem Pękiem, że skandaliczna jest sytuacja, w której to, co w Polsce jest finansowane albo z budżetu państwa, albo z budżetu gminy, czyli dwujęzyczna tabliczka, na Litwie jest przedmiotem represji nawet jeśli jest to na prywatnym domu i finansowane z prywatnych środków. Tylko ja już straciłem argumenty wobec strony litewskiej. Kolejne rządy Polski wysłuchiwały kolejnych solennych obietnic ze strony litewskiej co do realizacji twardych zapisów traktatowych w Traktacie polsko-litewskim i przez kolejne dekady te obietnice litewskie nie są realizowane. Wiemy, że starali się o to wszyscy kolejni prezydenci. Wszyscy pamiętamy jak upokorzono prezydenta Lecha Kaczyńskiego na kilka dni przed jego śmiercią. Po prostu to jest nie do zrozumienia, dlaczego tak w sumie błahe sprawy jak dwujęzyczne tablice, które notabene, bo mamy to bardzo dokładnie udokumentowane, na Litwie są. Na Litwie są dwujęzyczne tablice, są tablice w języku litewskim i języku obcym… Tylko jest to język angielski. A ja nie zauważyłem wielkiej angielskiej diaspory na Litwie. Natomiast Polska jak najbardziej jest. I ja uważam, i komunikowałem to kolegom litewskim, że teraz w świetle tego co stało się na Krymie i na wschodniej Ukrainie, tym bardziej spodziewałbym się uprzedzania postulatów mniejszości narodowych. Aby odebrać państwu, które przyznało sobie prawo do interweniowania zbrojnego w takich sprawach, aby odebrać temu państwu jakiekolwiek argumenty do wykorzystania w swojej polityce. A tymczasem mamy dokładnie to, co mówi Pan Senator. To znaczy takie bulwersujące, drastyczne grzywny wobec ludzi, którzy nie zrobili nic do czego nie upoważniają ich podpisane przez Litwę Konwencje międzynarodowe i Traktaty. Próbowały kolejne polskie rządy już wszystkiego, i prośby i groźby, wynik jest ten sam.

    (Senat RP, Warszawa 11.06.2014)

  11. LT-PL mówi:

    Jeżeli stanowisko szefa unijnej dyplomacji przypadnie Sikorskiemu różnej maści landsbergisy będą miały rzeczywisty problem.

  12. czarek mówi:

    do Jur,7.
    A mnie sie wydaje ze Sikorski jest cynicznym politykiem tak jak wiekszosc politykow .Nie trodno mu bylo wtedy to wypowiedziec, tym bardziej ze rezultatow nie bylo zadnych . On juz dawno o swojch slowach zapomnial . Co sie liczy teraz w polityce zagranicznej to ” strategicznosc partnerstwa Polski i Litwy. A Wilenszczyzna ? to v kolumna dla Litwy lub kamien w bucie dla Polski.

  13. rafał mówi:

    ad zielony
    Już od dawna wiadomo, że niestety Borusewicz ksywa Borsuk nie jest zbyt lotny. Choćby podczas niedawnej wizyty w Wilnie wprawiał otoczenie w zażenowanie swoimi naiwnymi wypowiedziami, znamionującymi pustkę w głowie i brak politycznego rozeznania.

    Podczas debaty w Senacie Borsuk wprowadził niezrozumiałe zamieszanie, komentując zawarcie w ostatnich wyborach przez przewodniczącego AWPL W. Tomaszewskiego koalicji z partią mniejszości rosyjskiej. Minister Sikorski nie podzielił poglądów marszałka odpowiadając mu:

    “Kwestia kandydata na prezydenta, szefa AWPL, nowo wybranego, na nową kadencję europosła, człowieka, który ma niewątpliwie zasługi dla diaspory, dla Polaków na Litwie, to chyba nie rozmowa na posiedzenie plenarne. No, ale ja apeluję od lat do strony litewskiej, aby wyciągnęła wniosek z tej sytuacji. Bo doprowadzić do tego, że lider polskiej mniejszości czuje się zmuszony do współpracy z mniejszością rosyjską, to jest coś, co władzom litewskim udało się unikalnie na świecie. Nigdzie na świecie Polacy nie są tak zjednoczeni. I tak blisko nie współpracują z mniejszością rosyjską jak na Litwie. Litwa musi ocenić czy to jest naprawdę w litewskim interesie. Takie są skutki nie realizowania rozsądnych, umiarkowanych postulatów polskiej mniejszości.”

  14. Oleniszki mówi:

    Ja się pytam
    Czy “popieranie diaspory” to nie chodzi o diasporę żydowską która, jak twierdzą niektórzy polscy senatorowie, jest dofinansowana przez polski MSZ z funduszy przeznaczonych na Polonię?

  15. Franuk mówi:

    ad 9.
    Ten pyszałek się dziwi temu, że szef AWPL w pewnych sprawach współpracuje z mniejszością rosyjską.Bo musi współpracować dzięki także bezradności Borusewicza.

  16. dobrze mówi:

    do rafal: czyli jest mozliwe, ze tomaszewski sukinsyn, ale to nasz sukinsyn, jak w ocenie Theodore Roosevelta o Duvalier? Wysokie notowania dla walduka, pucybuta maciejkianca i sinkiewicza?

  17. dysputa mówi:

    Szef MSZ R. Sikorski:
    – Ja już straciłem argumenty wobec strony litewskiej. Przez kolejne dekady obietnice litewskie nie są realizowane. Wszystkie możliwości zostały już wykorzystane…

    Senator Grzegorz Bierecki:
    – Panie Ministrze, wolelibyśmy, żeby jednak minister spraw zagranicznych miał pomysły i nie deklarował w Senacie bezsilności, tak jak pan to dzisiaj zrobił, zwłaszcza w tej sprawie, tak ważnej dla Polaków mieszkających na Litwie…

  18. Koroniarz mówi:

    Min. Sikorski: “Tylko ja już straciłem argumenty wobec strony litewskiej”. Bo tu nie argumentów trzeba, tylko środków, dopuszczalnych przez prawo narodowe. Jego nieprzestrzeganie ma określone skutki, na których końcu znajduje się użycie wszelkich dostępnych środków. Gdyby do tego doszło, trzeba by zadbać o to, aby szowinizm lietuvski stracił raz na zawsze oparcie w strukturach państwa.

  19. Koroniarz mówi:

    PS. Chodziło mi oczywiście o prawo międzynarodowe.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.