X
    Categories: W kraju

Do Internetu trafiły nowe teczki agentów KGB

Pierwsze informacje o agenturalnej działalności KGB Centrum zaczęło publikować pod koniec 2012 roku na stronie kgbveikla.lt Fot. Marian Paluszkiewicz

Aż 462 teczki byłych agentów i współpracowników sowieckiego KGB opublikowano ostatnio na specjalnej stronie kgbveikla.lt. W sumie można tam znaleźć informację o 620 agentach.

Publikujące materiały Centrum Badania Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy zamierza przenieść do przestrzeni wirtualnej ogółem 1 669 teczek zawierających osobiste akta współpracowników sowieckiej bezpieki. Informacja o nich pochodzi ze specjalnego Rejestru Akt Archiwalnych Agentów KGB, który zawiera dane o działalności agenturalnej w okresie 1949-1979. Rejestr pochodzi z 1987 roku, ale dopiero w 2012 roku odnaleziono go w Specjalnym Archiwum Litwy. Został tam przekazany przez Departament Bezpieczeństwa Narodowego, który wcześniej dysponował tym dokumentem. Od października 2012 roku Centrum publikuje zawarte w nim dane uzupełnione o informacje z innych źródeł archiwalnych, czy też świadków tamtego okresu, którzy zgłaszają się do Centrum po publikacjach kolejnych teczek.

Jak „Kurier” dowiedział się w Centrum, instytucja została niejako zmuszona do upublicznienia wciąż na bieżąco weryfikowanych danych.
— Po znalezieniu Rejestru chcieliśmy najpierw zweryfikować zawarte w nim informacje oraz zbadać okoliczności powstania tego dokumentu. Dopiero potem planowaliśmy upublicznić całą już informację. Stało się jednak tak, że informacja o Rejestrze trafiła do mediów, więc byliśmy poniekąd zmuszeni publikować dane zawarte w tym dokumencie — wyjaśnia nam Teresė Birutė Burauskaitė, dyrektorka Centrum. Jak zaznacza, informacje zawarte w Rejestrze jak i sam dokument są obiektem badań, toteż nie należy całkowicie polegać na wiarygodności spisanej w Rejestrze informacji.

Teresė Birutė Burauskaitė Fot. Marian PaluszkiewicSpecjaliści Centrum weryfikując informacje agenturalne ustalili bowiem, że niektóre osoby wpisane do rejestru wcale nie współpracowały z KGB, inne wpisane były werbowane, ale też nie podjęły się współpracy. Są też osoby, które nie współpracowały z sowiecką bezpieką, jednak zostały podane w Rejestrze jako jej agenci. Zdaniem ekspertów Centrum, w ten sposób chciano skompromitować te osoby. Jako przykład dyrektorka Centrum podaje przypadek Vaclovasa Sidzikauskasa, litewskiego prawnika, dyplomaty oraz powojennego działacza na wychodźstwie.

Teresė Birutė Burauskaitė uważa, że również informacja o agenturalnej przeszłości Leonasa Liutkevičiusa, czyli Tadeusza Chodakowskiego — brata żony prezydenta Antanasa Smetony Sofii Chodakowskiej — wymaga głębszej weryfikacji. Jednak według dyrektorki Centrum, największą zagadką jest sam Rejestr i okoliczności jego powstania.
— Jest to wyjątkowy przypadek — zauważa Burauskaitė. — Sporządzony w 1987 roku nie wiadomo w jakim celu i dla kogo zawiera dane z kilku rejestrów agentów prowadzonych do 1979 roku. Jak wyjaśnia, w praktyce KGB nie było podobnych dokumentów.

— Wszyscy agenci, informatorzy lub współpracownicy byli rejestrowani chronologicznie w osobnych rejestrach — tłumaczy dyrektorka.
Centrum planuje, że do końca 2015 roku uda się zakończyć prace badawcze i publikację w Internecie wszystkich teczek z Rejestru. Dyrektorka liczy, że do tego czasu ekspertom jej instytucji uda się też wyjaśnić zagadkę powstania tego dokumentu.
Pierwsze informacje na stronie kgbveikla.lt Centrum zaczęło publikować pod koniec 2012 roku, jednak najwięcej dotąd informacji udało się upublicznić w okresie kwiecień-sierpień tego roku. Według wczorajszej informacji Centrum, w tym okresie opublikowano 462 nowe dokumenty z już zamieszczonych na stronie 620. Podane informacje zawierają podstawowe dane o współpracowniku uzupełnione krótką informacją o jego działalności. Tudzież zamieszczane są skany dostępnych dokumentów archiwalnych.

Według naszych ustaleń, podane informacje dotyczą osób, które współpracowały lub ewentualnie współpracowały z sowiecką bezpieką głównie do 1955 roku. Na liście dominują litewskie nazwiska, ale są też Rosjanie, Białorusini, Ukraińcy, Niemcy, Żydzi oraz Polacy. Ciekawostką jest, że agenci poszczególnych narodowości byli wykorzystywani do inwigilacji środowisk swoich rodaków. Z kolei Rosjanie, którzy po wojnie przybywali na Litwę z terenów ZSRR, najczęściej stanowili oddziały likwidacji powojennej partyzantki litewskiej. Natomiast Polacy byli wykorzystywani do inwigilacji polskiego podziemia, w tym wciąż działającej po wojnie Armii Krajowej. Jeśli wierzyć danym Rejestru, wśród zwerbowanych Polaków byli zarówno rolnicy, robotnicy, jak też inteligencja — głównie nauczyciele, ale też wysocy urzędnicy państwowi.

Jak wynika z naszych ustaleń, z ujawnionych dotąd agentów-Polaków najbardziej „zasłużył się” dla KGB agent „ATS”, który miał za zadanie śledzenie i inwigilację innych agentów. Zwykły robotnik „ATS” pomógł KGB wykryć około 200 takich osób. Do ujawnienia działalności polskiego podziemia w Wilnie i na Wileńszczyźnie przyczyniły się Polki — nauczycielka o pseudonimie „Żagiel” i dyspozytorka o pseudonimie „Ałżyr”. Natomiast partyzantkę AK sowieckim służbom pomagali zwalczać agenci „Kulicz” i „Aleksandrow”. Z materiałów wynika, że według donosów tego ostatniego w ręce sowieckiej bezpieki wpadli AK-owcy Julian Tumilewicz i Edward Mosewicz. W Ejszyszkach działał z kolei agent „Szpak”.

Miejscowy stolarz miał inwigilować miejscową ludność. Jak wynika z jego akt, „Szpak” osobiście zlikwidował jednego „bandytę” oraz przekazywał do centrali ważne informacje o „polskich nacjonalistach”. Informacje zbierał na mieście, między innymi podsłuchując rozmowy w miejscowych barach i jadalniach.
Z informacji Rejestru wynika, że współpraca z agentami i informatorami zrywała się z powodu „utraty kontaktu”, „zmiany miejsca zamieszkania”, „śmierci” albo „zdemaskowania”. Często też spotyka się adnotacja „nie było możliwości wykorzystać”.

Z wyjaśnień Centrum wynika, że cześć zwerbowanych osób znajdujących się na liście nie podejmowała się współpracy agenturalnej. Prawdopodobnie godzili się oni na współpracę jedynie po to, żeby uciec od prześladowań. Nie można też wykluczyć, że część osób była wpisana na tę listę w celach operacyjnych albo żeby je skompromitować.
Publikowana lista agentów KGB nie zawiera nazwisk, które dobrowolnie poddały się lustracji.

Stanisław Tarasiewicz :

View Comments (3)

  • Działalność dzisiejszej rosyjskiej FSB to krok milowy w stosunku do KGB w śledzeniu ludzi na całym świecie, zwłaszcza przy pomocy internetu ( w tym niektórych pakietów antywirusowych!).

    W sierpniu 2013 FSB zaczęła informować społeczeństwo rosyjskie o konieczności blokowania anonimowej przeglądarki Tor na terytorium Rosji ze względu na jakoby wykorzystywanie tej przeglądarki przez przestępców do sprzedaży broni i narkotyków. Szef FSB Aleksander Bortnikow zgłosił nawet odpowiednią inicjatywę ustawodawczą. Ale prace utknęły z powodu nieznajomości kodu przeglądarki przez rosyjskich "specjalistów".

    W dniu 11 lipca 2014 MSW Rosji ogłosiło przetarg zamknięty na zlamanie kodu przeglądarki Tor i wydzieliło 3.9 mln rubli dla firmy, która wykryje wady systemu (vulnerabilities) pozwalajace na jego dezorganizację. Koniec przetargu - 13 sierpnia 2014. Tak naprawdę, główne zadanie sprecyzowała FSB i polega ono na zbadaniu mozliwości pozyskania informacji o użytkownikach sieci Tor i ich sprzęcie oraz zapobieganie obchodzenia przez internautów blokady wielu stron internetowych , którą to blokadę reżim Putina stosuje od dłuższego czasu.

    Czekiści dwoją się i troją, aby zablokować dostęp wolnego słowa na terytorium Federacji Rosyjskiej.
    W dniu 31 lipca 2014 premier Miedwiediew podpisał rozporządzenie, według którego zakazano na terytorium całego kraju swobodnego publicznego dostępu do sieci WiFi. Każda osoba, które chce w miejscu publicznym skorzystać z tej sieci , będzie musiała okazać paszport, a dostawca usługi musi spisać dane oraz dodatkowo zapisać czas początku i końca usługi. Wszystko należy przechowywać przez pół roku i okazywać na życzenie służb specjalnych. Oprócz Chin i Białorusi nigdzie na świecie nie stosuje się takich metod do identyfikacji osób i zastraszania społeczeństwa.

    Przeglądarka Tor została opracowana na zamówienie służb specjalnych USA i pierwotnie korzystały z niej wyłącznie te służby. Jednak w roku 2002 Tor odtajniono i dzisiaj korzysta z niej cały świat. Wszyscy zainteresowani komunikacją anonimową i obchodzeniem zablokowanych stron (metod jest dużo) mogą wpisać w wyszukiwarce Download Tor Browser i skopiować przeglądarkę do własnego komputera. Przeglądarka Tor może być przenoszona na pamięciach USB, co pozwala na korzystanie z niej w miejscach publicznych.

  • Żeby tylko nie okazało się, że np w ogłoszonym oficjalnie KGB nigdy nie było prawdziwych kagiebistów i agentów zaprzyjażnionej z KGB Stasi, ale są działacze - autentyczni litewscy unioniści i polscy patrioci.

  • interesujący artykuł, oraz bardzo interesujące komentarze dwóch użytkowników forum pod tym artykułem.
    Pewne jest, że każdy naród dba o własne interesy, bez względu na istniejące sojusze.
    Owszem sojusze są ogólnie korzystne, o ile zasadnicze ich zasady są przestrzegane.