27
Ukraina: Smutne obchody Dnia Niepodległości

 Główną ulicą ukraińskiej stolicy — Krieszczatnikiem — przedefilowały wszystkie rodzaje wojsk wraz ze sprzętem Fot. EPA-ELTA

Główną ulicą ukraińskiej stolicy — Krieszczatnikiem — przedefilowały wszystkie rodzaje wojsk wraz ze sprzętem Fot. EPA-ELTA

Na Ukrainie obchodzono w niedzielę święto niepodległości. Prezydent Petro Poroszenko zapowiedział znaczne zwiększenie nakładów na wojsko. Dzień wcześniej ważną wizytę w Kijowie złożyła kanclerz Niemiec Angela Merkel. Na wschodzie kraju nadal trwa wojna z prorosyjskimi separatystami.

Główną ulicą ukraińskiej stolicy — Krieszczatikiem — przedefilowały wszystkie rodzaje wojsk wraz ze sprzętem. Na Majdanie przed Poroszenką przemaszerowali m. in. żołnierze, którzy wkrótce trafią na front. Przejechała też kolumna pojazdów wojskowych: transportery opancerzone, systemy rakietowe Grad i Osa oraz „Toczka-U”.

Z kolei prorosyjscy separatyści, którzy dążą oderwania Donbasu od Ukrainy w Doniecku w Dniu Niepodległości zmusili do przemaszerowania przed tłumem grupę kilkudziesięciu ukraińskich jeńców. Szli główną ulicą Doniecka.

Ta akcja prorosyjskich separatystów oburza zwykłych Ukraińców.

— Rosjanie ustawili w rząd kilkudziesięciu wycieńczonych ukraińskich żołnierzy. Wszyscy mieli ręce związane z tyłu i opuszczone głowy. Zostali oni przegonieni główną ulicą opanowanego przez separatystów Doniecka. To wszystko wyglądało upokarzająco. U ludzi w oczach były widoczne łzy — opowiada telefonicznie „Kurierowi” studentka z ukraińskiego stowarzyszenia młodzieży w Kijowie. Rozmówczyni prosi o zachowanie anonimowości.

— To nie było ludzkie traktowanie. Opowiadał mi kiedyś dziadek jak byli kiedyś traktowani jeńcy niemieccy, tu było podobnie. Trudno jest wyobrazić, żeby dzisiaj ktoś tak traktował człowieka. Takie zachowanie to bezpośrednie złamanie Konwencji Genewskiej o humanitarnym traktowaniu jeńców, która jasno zakazuje upokarzania pojmanych przeciwników — mówi.

— Jeszcze nigdy Dzień Niepodległości nie był obchodzony w sytuacji, gdy sama niepodległość Ukrainy jest zagrożona. Dlatego szczególnie z radością oklaskiwane były wojska jadące na front. Parada wojskowa podniosła duch patriotyzmu naszego narodu. Dopiero teraz, po 23 latach, rodzi się prawdziwy naród — uważa nasza rozmówczyni.

Prorosyjscy separatyści w Doniecku zmusili do przemaszerowania kilkudziesięciu ukraińskich jeńców Fot. EPA-ELTA

Prorosyjscy separatyści w Doniecku zmusili do przemaszerowania kilkudziesięciu ukraińskich jeńców Fot. EPA-ELTA

Wiktoria Radik, prezes Narodowościowo-Kulturalnego Stowarzyszenia Polaków „Zgoda” na Ukrainie mówi „Kurierowi”, że sytuacja na Ukrainie wygląda bardzo smutno.
— W kraju panuje napięta atmosfera. W niedzielę obchodziliśmy Dzień Niepodległości. Wiele rodzin przyszło w ukraińskich strojach ludowych. Również dzisiaj też można spotkać osoby ubrane na ludowo. W ten sposób chcemy podkreślić swoją niepodległość. Mamy nadzieję, że zachowamy swoją niepodległość — mówi Wiktoria Radik.
Jak zaznaczyła, w kolory żółto-niebieskie ubierają się całe rodziny.

Na wschodzie Ukrainy nadal giną ludzie. Ukraińska armia i prorosyjscy separatyści wzajemnie oskarżają się o te ataki.
Walki trwają także wokół Ługańska. Władze Ukrainy podały, że od początku trwającej od kwietnia operacji antyterrorystycznej przeciwko ugrupowaniom prorosyjskim na wschodzie kraju zginęło 722 ukraińskich wojskowych.

Przewodniczący ukraińskiego parlamentu Ołeksandr Turczynow powiedział w niedzielę w telewizji 5. Kanał, że nie widzi szans na pokojowe zakończenie konfliktu. Jego zdaniem, tę wojnę może zakończyć jedynie ukraińska armia, całkowicie wyzwalając obwody doniecki i ługański.
Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zapowiedział, że w latach 2015-2017 ukraińskie władze przeznaczą ponad 2,2 mld euro na wyposażenie armii. Jego zdaniem w najbliższych latach nad Ukrainą
będzie ciążyć „ciągłe zagrożenie wojskowe”. Nawiązując do walk z prorosyjskimi separatystami, które od kilku miesięcy toczą się na wschodzie kraju, prezydnt wyraził przekonanie, że ta „bitwa o niepodległość” zakończy się zwycięstwem Ukrainy.

Prezydent podkreślił, że zagrożenie przyszło z zewnątrz, i ocenił, że w ostatnich miesiącach Ukraina pokazała, iż jest w stanie się bronić. Dodał, że wróg „długo się przygotowywał” oraz że Ukraina nie spodziewała się „zdradzieckiego ataku na taką skalę”.
***
Życzenia z okazji Święta Niepodległości złożyli w niedzielę prezydent Litwy Dalia Grybauskaite, Bronisław Komorowski i premier Donald Tusk. Komorowski potępił przy tym rosyjską agresję. Tusk zaznaczył, że nie ma wolnej Europy bez niepodległej Ukrainy.

 

27 odpowiedzi to Ukraina: Smutne obchody Dnia Niepodległości

  1. Kaziuk- Wilniuk mówi:

    Smutne obchody Dnia Niepodległości Ukrainy- za to w Rezervacie LIETUVA wesoło jak cholera

  2. gość mówi:

    Jakże różni Polacy zamieszkują w Ukrainie i Litwie!
    Podczas, gdy prezes “Zgody” , szanując kraj zamieszkania, mówi o podkreślaniu i nadziejach na zachowanie niepodległości Ukrainy w kontekście rosyjskiej agresji, politycy i działacze reprezentujący litewskich Polaków angażują sie w różne spory z Litwinami (dla dobra Kremla!) i popierają działalność rosyjskiego agresora w Ukrainie.

    Wbrew temu, co twierdzi przewodniczący ukraińskiego parlamentu, Ukraina sama nie wygra w starciu z rosyjskim okupantem. Potrzebna jest pomoc całej Europy, a może przede wszystkim Ameryki, bo polityka Niemiec – najważniejszego państwa w UE – staje się coraz bardziej prorosyjska.
    Ostatnie brednie rządu Niemiec , że “tarcza antyrakietowa NATO nie może być skierowana przeciwko Rosji” , świadczą nie tylko o niezrozumieniu obecnej sytuacji, ale również o tym, że Niemcy nie rozumieją znaczenia słów “tarcza antyrakietowa”.

    W ostatnim numerze tygodnika wprost gen. Waldemar Skrzypczak ostrzega różnych naiwniaków:
    “Jeśli Europa nie powie “stop”, czeka nas powtórka z Jałty i Teheranu. Nie łudźmy się, że Putin się zatrzyma. Jego kolejnym krokiem będzie Polska.”
    Duże znaczenie będzie miał szczyt NATO 2014 w Walii, na który nie został zaproszony przedstawiciel Rosji, ale weźmie udział Prezydent Ukrainy. Miejmy nadzieję, że nie dojdzie do rozłamu sojuszu i że stanie on po stronie Ukrainy walczącej z kremlowskim agresorem, wspierając ją nie tylko słowami, ale również czynami.

    Ukraina najbardziej potrzebuje w tej chwili wsparcia wywiadowczego z satelitów NATO, środków szyfrowanej łączności (wojsko nie może posługiwać się komórkami), dronów, systemów rozpoznawczo-zakłócających, urządzeń termowizyjnych, ośrodków szkoleniowych i indywidualnych apteczek dla żołnierzy (przede wszystkim: Israeli bandage).
    Stanowiska demokratycznego świata, a szczególnie polityków Polski i Litwy, są z wielką uwagą i wdzięcznością przyjmowane w Ukrainie. Wielu Ukraińców – podobnie jak wielu Polaków czy Litwinów – nie wierząc w skuteczność NATO, wszystkie nadzieje wiąże z USA oraz współpracą wojskową Polski, Ukrainy i krajów bałtyckich. Dzisiaj – podobnie jak w roku 1920 – w niebezpieczeństwie jest Europa. Wtedy bandytów-bolszewików zatrzymali Polacy, dzisiaj trzeba zrobić wszystko, żeby rosyjskich faszystów zatrzymali Ukraińcy.

  3. LT-PL mówi:

    Polska i Ukraina powinny wziąć pod uwagę doświadczenia historyczne i obecną politykę Niemiec i Francji.
    Nie ma wątpliwości,że putinowska Rosja nie zatrzyma się na Ukrainie i wcześniej czy później problem agresywnej Rosji dotrze do Polski.
    Władze RP i Ukrainy przy współudziale USA powinny rozważyć koncepcje Międzymorza, federalizacji obu państw, co pozwoliłoby na skuteczne oparcie się rosyjskiej agresji bez pomocy Niemiec i Francji.

  4. pruss mówi:

    do gosc:
    jabys pomieszkal na Wilenszczyznie to bys wiedzial dlaczego tak jest i nie pisalbys dyrdymalow

  5. Wereszko mówi:

    Z artykułu:
    “Dopiero teraz, po 23 latach, rodzi się prawdziwy naród — uważa nasza rozmówczyni.”

    Nowy? A czy ten “nowy” naród zdemontował już pomniki zbrodniarzy banderowskich? czy już zlikwidował pomniki gloryfikujące SS Galizien? czy prezydent tego “nowego” narodu już przestał uważać rezunów UPA za bohaterów narodowych? czy ten “nowy” naród domaga się od swoich nauczycieli PRAWDY o Rzezi na Wołyniu? czy chce dowiedzieć się co robili (za pomocą siekier,wideł,pił,noży…)ich dziadkowie z bezbronnymi polskimi kobietami i dziećmi? czy chce wiedzieć,że okrzyk “Sława Ukrainie!” to były ostatnie przed śmiercią słowa słyszane przez te bezbronne ofiary?
    Na wszystkie te pytania odpowiedź brzmi:NIE!
    A więc niech ta “nasza rozmówczyni” nie pitoli mi o jakimś NOWYM narodzie ukraińskim.Prawda jest inna:nowe pokolenie Ukraińców gloryfikuje starych zbrodniarzy.
    Czy jest dzisiaj w Europie jakiś inny naród stawiający pomniki SS-manom?

  6. Paweł mówi:

    Pozwolę sobie jeszcze raz zacytować dokument z roku 1943. Sprawa jest ważna. Dokumentów o podobnej treści jest więcej, ale ten cytat jest krótki, bardzo znamienny i łatwy do zrozumienia.

    POLSKA ZWYCIĘŻY – 15 sierpnia 1943 (organ Delegatury Rządu RP na Wołyń):
    ———————
    “Jeżeli w jakiejś okolicy między Polakami i Ukraińcami układają się stosunki zupełnie poprawnie i Ukraińcy zapewniają Polaków, że nie grozi im z ich strony żadne niebezpieczeństwo, akcja bolszewicka trafia w tej okolicy do typów bandyckich z urodzenia i przy ich udziale zaczyna się mord w najbliższej wsi polskiej”
    ———————-
    Koniec cytatu.

    POLACY, LITWINI, UKRAIŃCY ZAWSZE POWINNI PAMIĘTAĆ O ROLI, JAKĄ ODGRYWALI I ODGRYWAJĄ SOWIECCY, A DZISIAJ PUTINOWSCY PROWOKATORZY.

  7. miroslav mówi:

    Jacy bolszewicy w 1943 na Wołyniu?

  8. Wereszko mówi:

    @ Paweł, Sierpień 25, 2014 at 21:35
    Nie wciskaj,kolejny raz,ciemnoty!
    Sowieccy prowokatorzy to jedno,a niezależna samodzielna antypolska działalność (kiedyś i dzisiaj) Lietuvisów i Ukraińców to drugie. W Ponarach Sowieci nie prowokowali Lietuvisów do mordowania Polaków.Na Wołyniu Ukraińcy też nie rżnęli Polaków,bo ich do tego zachęcili Sowieci.

  9. zozen mówi:

    No mieszkam na Wileńszczyźnie i widzę, że miejscowi w większości popierają Putina, sami czekają na ‘wyzwolenie’ i oczekują, ze im Putin przywróci CCCP.

  10. Kris mówi:

    Jak się rozwinie konflikt Rosyjsko – Ukraiński ? Uważam że Ukraińcy dotąd będą rzucać kamieniami w stronę Rosji dopóki im kamieni wystarczy, a potem oddadzą Ługańsk, Donieck i Kramatorsk. Ruscy wezmą tyle ile zechcą i nikt ani nic nie będzie ich w stanie zatrzymać. Żadne zachodnie państwo nie kiwnie nawet palcem żeby coś zrobić bo trzęsą się na samo słowo Rosja. Ukraina to obecnie bankrut bez rządu, gospodarki, wojska, energetyki, to państwo w którym nic nie działa – oprócz korupcji i faszystowskiej propagandy o wielkiej Ukrainie pod sztandarami Bandery. Ja nie chcę mieć za sąsiada państwa które stawia pomniki bandytom i głosi hasła te same które głosili mordercy moich dziadków. Szkoda tylko zwykłych ludzi bo nadchodząca zima będzie dla nich bardzo trudna.

  11. Bronislaw mówi:

    Wereszko jednak ma racja,a wy litewskiego systemu podcholuje nie,lansbergaisy,jak po przeczytaniu artykulu to smutne že jedni w Kijowie swiętkują niezaležnosc i bombują swoich braci i woschwaliają się tym,kiedys jezdzilem na Ukrainę i na wschodzie rozmawiali po rusku a na zachodzie po ukrainsku i to nie przeszkadzalo im bo možno zrozumiec raczej porozumiec się,prawdą jest že wlazla trzecia strona jak Janukowicz wrucil z Wilna, gošč i ine a možybyc nawet tylko nik inny a ten sam,normalny prowokator do nienawisci po pochodzeniu,poco bylo rozruszac zachodowi Ukraina jak bylo to jednak bylo panstwo,za 23lata ile razy to się robilo,tak samo Gruzyja,Moldawija,co nie mogli bez zachodu oni žyc i byc samodzielne,kto przyniusl ta bieda tym narodom i rozdzielil ich po języku jak i dzieli nas na Litwie.nie možy byc dwuch prawd nigdy,dlaczego w Kijowie liczą že oni mają tylko rację tak samo jak i w Wilnie nad mniejszoscią narodową,co niemožno w žaden sposub to rozwiązac dla dobra wszystkich czy nie puskają jaja,polityczne hasla ludzkosc jesc nie jadla jeszcze nie razu oprucz že Hitler prawdopodobnie chcial pasc polakow i wszyskich slowian na trawie.radowac się jednym ludziom w polityce nad drugim to nie ludzkie jak w Kijowie tak i na wschodzie,winna polityka i jej wodzy a nie chleb.

  12. gość mówi:

    Agentura rosyjska na forum ciągle powtarza brednie Putina o tzw. banderowcach i faszystach w Ukrainie. Dlatego kilka słów na temat tej tępej kremlowskiej propagandy.

    1) Dzisiaj w obliczu wojny, jaką Rosja wypowiedziała całemu światu, należy myśleć o przyszłości i dobrych stosunkach Polski i Litwy z Ukrainą. Przeszłość nalezy pozostawić historykom. Polacy powinni pozbyć się szowinistycznych stereotypów i uznać prawo Ukraińców do uhonorowania własnych bohaterów, którzy w czasie wojny walczyli z okupantem niemieckim (choć na początku współpracowali) i sowieckim (rząd londyński uważał Sowietów za aliantów). Ciągłe rozpalanie emocji w sprawie tragedii wołyńskiej to działalnie na korzyść kremlowskich faszystów!

    2) Trzeba pamiętać, że w wyniku terroru w Zachodniej Ukrainie bandyci z НКВД zamordowali kilka razy więcej ludzi niż zabili “banderowcy” . Poza tym sowieccy zbrodniarze sa odpowiedzialni za masowe aresztowania, deportacje i represjonowanie niewinnych ludzi. Dzisiejsi spadkobiercy dawnych sowieckich zbrodniarzy oraz ich agentura nie mają najmniejszego prawa moralnego do oskarżania o cokolwiek nacjonalistów ukraińskich.Zwłaszcza w sytuacji, gdy ogrom zbrodni okupantów niemieckich i sowieckich był nieporównywalnie większy.

    3) W 2013 roku Senat RP przyjął uchwałę “W 70 rocznicę Zbrodni Wołyńskiej”, w której senatorowie określili zbrodnię wołyńską jako “czystkę etniczną noszącą znamiona ludobójstwa”. Jednocześnie senatorowie zaznaczyli, że w dziejach polsko-ukraińskich stosunków były takie wydarzenia, które nie przynoszą Polsce chluby. Wymienili niesprawiedliwą politykę narodowościową II RP i ofiary polskiego odwetu na Ukraińcach z lat 1943-1945. W uchwale senatorowie podkreślili, że “Polacy pragną pojednania i przyjaźni z Ukraińcami”.

    4) Oficjalnie proces pojednania rozpoczęli w roku 2003 prezydenci Kwaśniewski i Kuczma. W tym samym roku 40 ukraińskich intelektualistów podpisało list do Polaków z prośbą o wybaczenie za zbrodnie OUN-UPA.
    Kontynuowali Lech Kaczyński i Juszczenko, odsłaniając w roku 2006 we wsi Pawłokoma (woj. podkarpackie) pomnik zamordowanym Polakom i Ukraińcom. Wtedy ukraińscy politycy i działacze społeczni prosili Polaków o wybaczenie.

    5) Wydarzenia na Wołyniu (jesień 1942- 1944) mają głębokie podłoże historyczne. Do I wojny światowej Wołyń była w składzie Imperium Rosyjskiego. Antypolskie nastroje wśród ludności były kształtowane przez ksenofobiczny i antysemicki Związek Narodu Rosyjskiego (ZNR).
    a) W okresie ukraińskiej rewolucji 1917-1920 Związek Narodu Rosyjskiego razem z bolszewikami zwalczał innowierców (rzymskich katolików) i wrogów klasowych (obszarników). Polacy na Wołyniu podpadali pod obie kategorie.
    b) W okresie międzywojennym na Wołyniu dominowały wpływy Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy.Sprzyjała temu antyukraińska polityka II Rzeczypospolitej oraz działalność sowieckiej agentury. Powstania ludności w kilku powiatach na Wołyniu w roku 1932, zorganizowane przez komunistów, były tłumione za pomocą wojska polskiego i policji. Jak pisał Данило Шумук – członek Komunistycznej PArtii Zachodniej Ukrainy od 1932 – “Wołyń stawała się czerwona na oczach”.

    c) Duże znaczenie w narastaniu konfliktu miał Kościół watykański, który w znacznej mierze decydował o polityce władz. W latach 1937-1938 władze polskie na Wołyniu burzyły cerkwie i zmuszały wyznawców prawosławia do przechodzenia na wiarę katolicką.

    Profesor Politechniki Krakowskiej i KUL Tadeusz Chrzanowski pisał kiedyś tak: ” I z tamtego okresu zachowałem taką kliszę: ojca purpurowego na twarzy i krzyczącego (…) na rząd, na Sławoja (premier) i na Mościckiego (prezydent) i nawet na Rydza (…), że nas tu Rusini wyrżną bez cienia litości, że nam tego nigdy nie zapomną”.

    d) Historycy z Polski i Ukrainy , biorący udział w konferencji “Ukraina-Polska: ważkie pytania” (2002) określili przybliżona liczbę ofiar OUN-UPA na Wołyniu na 60 tys. Podobnie twierdzi Ewa Siemaszko – znana badacz losów Polaków na Wołyniu. Liczbę Ukraińców , którzy zginęli na Wołyniu z rąk polskiej samoobrony, podziemia i policja na usługach Niemiec szacuje się na nie więcej niż 8 000. Dzisiejsze twierdzenia niektórych polskich historyków o 100 tys. ofiar na Wołyniu nie są potwierdzone żadnymi dokumentami.

  13. Paweł mówi:

    Miroslav!
    Czy Ty naprawdę nie wiesz, czy tylko udajesz? Partyzantka sowiecka działała na Wołyniu, na Wileńszczyźnie, nawet w Puszczy Białowieskiej. Oprócz zwykłej działalności partyzanckiej (nie każdy sowiecki partyzant jest winny) prowadzono także działalność dywersyjną mającą na celu podsycanie konfliktu ukraińsko-polskiego i litewsko-polskiego. Co nie znaczy, że oni wywołali te konflikty, ale oni je podsycali.

    Wereszko, to człowiek (albo ludzie) udający głupiego, bo już nic innego mu/im nie pozostaje. Zacytowałem oryginalny dokument z epoki. Tylko tyle. A człowiek udający głupiego ciska się, jakbym to ja był autorem cytowanego tekstu.

  14. MH mówi:

    A samoloty nadające się do lotów bojowych jeszcze mają?

  15. Powiłas mówi:

    W Wilnie też po wejściu bolszewików znaleziono zapszańców wiwatujących do fotografii TASS na rzecz ZSRR potępiających polskich burżujów i obszarników na placu Ratuszowym w 1939r.I oto teraz:jak podaje
    PAP 26.08.2014 12:42 Rosyjskie helikoptery bojowe zaatakowały oddział Straży Granicznej Ukrainy w Donbasie na wschodzie kraju, zabijając czterech i raniąc trzech jej funkcjonariuszy – znaleziono ludzi witających i wiwatujących do kamer……….!

  16. Wereszko mówi:

    @ Powiłas, Sierpień 26, 2014 at 14:14
    Moim zdaniem porównanie nie trafione.
    Sytuacje podobne byłyby następujące:
    1.Do Wilna,zamieszkałego przez Polaków,wkraczają polscy żołnierze Żeligowskiego,na ich cześć wiwatują mieszkańcy Wilna.Wilno wyzwolone!
    2.Do Donbasu,zamieszkałego przez Rosjan,wkraczają rosyjscy żołnierze,na ich cześć wiwatują mieszkańcy Donbasu.Donbas wyzwolony!

  17. Ignacy Pokucie mówi:

    My Polacy mamy bardzo trudne zadanie. Jednocześnie sprzeciwić się imperializmowi rosyjskiemu i wzrostowi banderyzmu na Ukrainie. Jedno i drugie to zagrożenie. Jedno i drugie istnieje.

  18. Bronislaw mówi:

    gošč wylazlo twoje szydlo z worka,jakos mowili po TV litewskim že niekture zajmują się propogandą i dostają zato forsa,jakby znający historyja i inne žeczy a taki balamut,tu chodzi w tym artykule o smutne obchody niezawislosci Ukrainy i obchody na wschodzie o wzięcia do niewoli wojownikow z Kijowa,žeby chciala Rosyja zawladnąc Ukrainą to juž dawno zawladnelaby,a tam biją się ludzie mieszkające za swoje domyrodzinne iswoich dzieci co chcą ich zawladnąc bandyckim sposobem a oni muszą bronic się bo oni przyszli pierwsze z bronią na wschud,wszystko to okažy się kto winien a ludzie muszą ginąc žeby udowodnic gluchym i slepym z zachodu bo w Kijowie siedzą po idiologji podobne.

  19. Powiłas mówi:

    do Wereszko.Sierpień 26, 2014 at 14:33
    zgoda co do “1.Do Wilna,zamieszkałego przez Polaków,wkraczają polscy żołnierze Żeligowskiego,na ich cześć wiwatują mieszkańcy Wilna.Wilno wyzwolone ! co do “2.Do Donbasu,zamieszkałego przez Rosjan,wkraczają rosyjscy żołnierze,na ich cześć wiwatują mieszkańcy Donbasu.Donbas wyzwolony!”. To tylko pobożne życzenia lub “wishful thinking” i marzenie Putina lub jego zwolenników.Granic siłą w Europie na razie się nie przesuwa. Jakkolwiek krwawy podój Czeczeni oraz osadzenie tam “swoich” zachęca.

  20. LT-PL mówi:

    Absolutnie jestem przeciwny współdziałaniu władz Polski i Lietuvy w temacie ukraińskim gdyż praktycznie cała lietuviska klasa polityczna łącznie z prezydent reprezentuje kontrolowaną przez Kreml antyrosyjskość.
    Jestem przeciwny udzielaniu pomocy i deklaracji pomocowych Lietuvie w przypadku agresji, bo niezależność LR nie jest naszym interesem jako państwa i narodu, bo zarówno władze jak i ponad 1/3 społeczeństwa Lietuvy uważa Polskę i Polaków za wroga. Jedynym naszym interesem na północnym – wschodzie są Polacy.

  21. Wereszko mówi:

    @ Powiłas, Sierpień 26, 2014 at 18:33 –
    “Granic siłą w Europie na razie się nie przesuwa.”
    Niestety,mylisz się.W Europie po II wojnie SIŁĄ zmieniono granice kilku państw np. na Kaukazie (wojny np. między Armenią a Azerbejdżanem,między Rosją a Gruzją), potem państwa Jugosławia (wojny między Serbami,Chorwatami,Bośniakami),potem państwa Serbia odrywając od niej (po bombardowaniach NATO) prowincję Kosowo w większości zamieszkałą przez Albańczyków.A dzisiaj trwa zmiana granic na wschodzie Ukrainy,której kilka milionów obywateli uważa się za Rosjan.

    “To tylko pobożne życzenia i marzenie Putina.”
    A widziałeś reakcję mieszkańców Doniecka obserwujących prowadzonych jeńców ukraińskich? Sądzisz,że to entuzjazm udawany lub wymuszony? Rosjanie cieszą się,że wreszcie będą należeć do Rosji,normalne.

    “Jakkolwiek krwawy podbój Czeczenii oraz osadzenie tam „swoich” zachęca.”
    Czeczenia nawet w składzie CCCP nie była związkową republiką (tak jak np.Kazachstan,Kirgizja,Łotwa itd.),była częścią Ros.Federacyjnej Republiki Sowieckiej.Rosyjska Federacja nie pozwoliła na utworzenie przez Czeczenów niezależnego państwa, tak jak np. obecna Lietuva też nie pozwoliłaby na utworzenie niezależnego państwa na,zamieszkałej przez Polaków,części Wileńszczyzny.Nie dziwię się też Ukrainie,że próbuje nie dopuścić do oderwania części swojego terytorium.
    Świat zachodni,jak rasowy hipokryta,raz mówi,że każdy naród ma prawo do samostanowienia (Kosowo,Czeczenia),a innym razem,że najważniejszą jest sprawa nienaruszalności granic państwowych (Ukraina,Kurdowie).

  22. Otwock mówi:

    granica nad Zbruczem i Prutem miast Bugu i Sanu -i wtedy życzę Tryzubom wszystkiego najlepszego

  23. Wereszko mówi:

    @ Otwock, Sierpień 26, 2014 at 23:54
    Nie fantazjuj,na Sanie nie ma żadnej granicy.

  24. Jur mówi:

    Co dzieje się na Ukrainie? Rosja podejmuje próbę przesunięcia istniejących granic, grożąc przemocą lub wręcz stosując przemoc.
    Angela Merkel

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.