26
Przesunięcia we władzy po wyjściu z niej AWPL

We wtorek AWPL oświadczyła, że nie pozwoli na traktowanie siebie w koalicji na zasadzie „młodszego brata”, dlatego ją opuszcza     Fot. Marian Paluszkiewicz

We wtorek AWPL oświadczyła, że nie pozwoli na traktowanie siebie w koalicji na zasadzie „młodszego brata”, dlatego ją opuszcza Fot. Marian Paluszkiewicz

Po wyjściu Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL) dotychczasowi jej partnerzy koalicyjni dzielą polityczny łup — stanowiska pozostawione przez AWPL. Już wiadomo, że teka ministra energetyki po zdymisjonowanym Jarosławie Niewierowiczu otrzymała Partia Pracy.

Jej zarząd już wytypował pięciu możliwych kandydatów, z których zostanie wybrany przyszły minister. Nazwisk na razie nie podaje się, ale w kuluarach Sejmu wymienia się, że najbardziej realnym kandydatem jest poseł Kęstutis Daukšys. W swojej karierze politycznej wcześniej pełnił już funkcje ministra. Kierował resortem gospodarki.
AWPL wycofa z rządu swoich wiceministrów. W środę, 27 sierpnia, lider AWPL europoseł Waldemar Tomaszewski poinformował, że o terminie odejścia wiceministrów zadecyduje Rada tej partii. W rządzie pozostaje trzech wiceministrów — rolnictwa, komunikacji oraz oświaty i nauki. Po wymianie składu gabinetu rządu wiceminister kultury z ramienia AWPL jeszcze nie zdążył objąć stanowiska.

A wiceminister energetyki Renata Cytacka z kolei straciła swoje stanowisko po dymisji ministra Niewierowicza, jako urzędniczka zaufania politycznego. To właśnie z powodu nominacji Cytackiej minister energetyki został zdymisjonowany przez prezydent Dalię Grybauskaitė na wniosek premiera Algirdasa Butkevičiusa. Premier był kategorycznie przeciwko wejściu Cytackiej do rządu, natomiast była ona wspierana przez AWPL.

Po wtorkowej (26 sierpnia) Radzie Politycznej, na której zapadła decyzja AWPL o wyjściu z koalicji, partia wydała oświadczenie, w którym wymieniła „prawdziwe powody” dymisji ministra oraz wyjścia z koalicji. Mówi się w nim, że dwa kolejne ugrupowania z koalicji „Porządek i Sprawiedliwość” oraz Partia Pracy (laburzyści) chciały dalszej współpracy w dotychczasowym formacie.
Jednak największe ugrupowanie — Partia Socjaldemokratów nalegała, żeby koalicja pracowała dalej w formacie „3+1” bez możliwości objęcia stanowisk rządowych przez AWPL. Wcześniej Akcja Wyborcza zaproponowała premierowi ponownie mianować Niewierowicza na ministra, jednak propozycja ta spotkała się z kategoryczną odmową Butkevičiusa.

„W zaistniałej sytuacji uczestniczący w posiedzeniu przedstawiciele AWPL (…) oświadczyli, że nie mogą pozwolić na to, by największe partie decydowały o tym, kogo AWPL ma delegować na stanowiska ministra czy wiceministra, na zasadzie młodszego brata AWPL pracować nie będzie, dlatego opuszcza koalicję” — czytamy w oświadczeniu AWPL.
Mówi się w nim też o „prawdziwych przyczynach” sporów w koalicji. „Prawdziwą przyczyną rozdźwięku pomiędzy członkami koalicji są interesy określonych struktur biznesowych, m. in. w resorcie energetyki. Stąd też osobą niewygodną była dla nich wiceminister energetyki z ramienia AWPL Renata Cytacka, która, jako osoba wyjątkowo uczciwa i kompetentna, podczas swojej pracy w resorcie nie poddawała się naciskom i szantażowi grup biznesowych” — napisano w oświadczeniu.

Tych powodów nie wykluczył też zdymisjonowany minister, który po raz pierwszy od początku kryzysu rządowego zabrał publicznie głos. W środowym wywiadzie dla dziennika „Lietuvos rytas” Niewierowicz zaznaczył, że dążenie rządu do umocnienia na rynku energetycznym państwowych monopoli może być niebezpieczne.
„Tworzony jest monopol, na który politycy będą mogli coraz słabiej wpływać. Powstaną grupy interesów, rzesze konsultantów z wcześniej odsegregowanych i z góry namaszczonych biur adwokackich. Zarządzenie może będzie skuteczne, ale może za to partie polityczne będą dobrze dokarmiane?” — powiedział Niewierowicz. Dodał też, że takie stanowisko jest dla niego obce.

Inicjatorami i głównymi sprawcami odejścia AWPL z koalicji byli socjaldemokraci premiera Algirdasa Butkevičiusa     Fot. Marian Paluszkiewicz

Głównymi sprawcami odejścia AWPL z koalicji byli socjaldemokraci premiera Algirdasa Butkevičiusa Fot. Marian Paluszkiewicz

W wywiadzie Niewierowicz zdradza, że po swojej dymisji nie ma jeszcze konkretnych planów wobec swojej przyszłości, ale wiąże ją z pracą w sektorze energetycznym. W środę lider AWPL zdradził z kolei, że namawia niepartyjnego Niewierowicza na karierę polityczną. Proponuje mu, żeby w zbliżających się wyborach samorządowych powalczył o stanowisko mera Wilna. Tomaszewski przyznał, że na razie nie udaje się mu namówić Niewierowicza, ale nie traci też nadziei.

Ze względu na odejście z koalicji AWPL straci też stanowiska w Sejmie. O tym zapowiedziała przewodnicząca Sejmu Loreta Graužinienė. Polacy w parlamencie mają kilka kluczowych stanowisk, w tym szefa Komitetu Praw Człowieka, wiceszefa Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony oraz wiceprzewodniczącego Sejmu. Ich miejsca zajmą przedstawiciele pozostałych w koalicji ugrupowań, natomiast stanowisko wiceprzewodniczącego Sejmu zostanie zlikwidowane.
Premier Algirdas Butkevičius wyraził przekonanie, że odejście AWPL z koalicji nie zakłóci pracy rządu. Wcześniej premier mówił też, że sprawa ta nie powinna zaszkodzić relacji Litwy z Polską.

Potwierdza się to w wydanym jeszcze we wtorek oświadczeniu polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
„W związku ze spekulacjami pojawiającymi się w części litewskich mediów informujemy, że udział ugrupowania Akcja Wyborcza Polaków na Litwie w koalicji rządzącej nigdy nie był i nie jest przedmiotem bilateralnych uzgodnień polsko-litewskich na żadnym szczeblu. Strona polska nie komentuje decyzji personalnych dotyczących demokratycznie wybranych władz państw sąsiedzkich oraz nie ingeruje w ich sprawy wewnętrzne” — napisano w nim.

Polskie MSZ wyraziło też ubolewanie z powodu kolejnych prób angażowania Polski w wewnętrzną grę polityczną na Litwie.
„Podkreślamy, że niezależnie od kompozycji politycznej koalicji rządzącej na Litwie, Polska nadal oczekuje od rządu litewskiego realizacji zobowiązań wynikających z umów międzynarodowych (m. in. Konwencji Ramowej Rady Europy o ochronie praw mniejszości narodowych oraz Polsko-Litewskiego Traktatu o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy z 1994 r.), dotyczących zagwarantowania europejskich standardów ochrony praw polskiej mniejszości na Litwie” — czytamy w oświadczeniu.

26 odpowiedzi to Przesunięcia we władzy po wyjściu z niej AWPL

  1. Jur mówi:

    Oto dzisiejsze stanowisko Polskiego MSZ
    Strona polska nie komentuje decyzji personalnych dotyczących demokratycznie wybranych władz państw sąsiedzkich oraz nie ingeruje w ich sprawy wewnętrzne. Jednocześnie wyrażamy ubolewanie z powodu prób angażowania Polski w wewnętrzną grę polityczną na Litwie. Podkreślamy, że niezależnie od kompozycji politycznej koalicji rządzącej na Litwie, POLSKA NADAL OCZEKUJE od rządu litewskiego realizacji zobowiązań wynikających z umów międzynarodowych (m.in. Konwencji Ramowej Rady Europy o ochronie praw mniejszości narodowych oraz Polsko-Litewskiego Traktatu o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy z 1994 r.), dotyczących zagwarantowania europejskich standardów ochrony praw polskiej mniejszości na Litwie. Polska pragnie rozwijać wzajemne relacje z Litwą w duchu przyjaźni, zgodnie z wielowiekową tradycją współistnienia i bliskiej współpracy naszych narodów.
    Marcin Wojciechowski
    Rzecznik Prasowy MSZ
    P.S
    Słowem Polska nadal oczekuje realizacji zobowiązań Litwy.Coś mi to wygląda
    na “czekaj tatka latka”.

  2. pruss mówi:

    trzeba przyznac,ze z tego polskiego Rzadu POpaprancow to tylko Sikorski ma normalne spojrzenie na polityke wschodnia szkoda,ze ma taki maly wplyw na jej wyartykulowanie….to mnie zastanawia dlaczego ale na szczescie Narodowcy rosna w sile

  3. xawery mówi:

    Ja również wyrażam ubolewanie nad opieszałością kroków, które powinny być podjęte przez AWPL tuż po wystąpieniu Landsbergisa w sejmasie.
    Teraz, po utracie stanowisk w rządzie i parlamencie nie będzie nawet satysfakcji, że się we wspólną koalicję z ludźmi, którzy depczą prawa mniejszości polskiej i pozwalają na szykany wobec Polaków na Litwie w ławach rządowych nie siedzi.
    A że przy okazji można było utrzeć nosa litewskiemu guru i powiedzieć mu parę słów do słuchu, PO POLSKU z mównicy sejmasowej dałoby przynajmniej satysfakcję ludziom, którzy na AWPL głosowali.
    Nie wspomnę już nawet o tym, jakim by to echem i to zdecydowanie o wydźwięku pozytywnym, rozniosło po Europie.
    A tak klapa.
    No ale jest jeszcze kilka wariantów, które można byłoby wziąć pod uwagę. No, Kransztadzki, do dzieła! Pomyśl!

  4. M. mówi:

    Wbrew powszechnemu przekonaniu uważam, że etyka i uczciwa polityka oparta na zdrowych zasadach moralnych może być udziałem życia publicznego, AWPL jest tego dobrym przykładem. A ogarniętym antypolskim amokiem politykom litewskim, z premierem na czele, polecam cytat z encykliki Veritatis Splendor, w której papież święty Jan Paweł II wskazywał na zasady, którymi należy kierować się w polityce: „Uczciwość w kontaktach między rządzącymi a rządzonymi, poszanowanie praw przeciwników politycznych, odrzucenie niegodziwych metod zdobywania, utrzymywania i poszerzania władzy za wszelką cenę – to zasady, które mają swe najgłębsze źródło w nakazach moralnych dotyczących funkcjonowania państw. Gdy zasady te nie są przestrzegane zanika fundament politycznego współistnienia, a całe życie społeczne wystawiane jest na zagrożenie i rozkład.”

  5. woźny z DKP mówi:

    AWPL nie opuściło koalicji gdy okazało się, że oryginalnej pisowni nazwisk oraz podwójnego nazewnictwa ulic nie będzie. AWPL opuściło koalicję po wybuchu oraz w atmosferze skandalu spowodowanego wypowiedzią pani Cytackiej. Po wybuchu tegoż skandalu partia sama szukała pretekstu do opuszczenia koalicjo. Wystąpienie AWPL z koalicji w atmosferze skandalu przyczyniło się do jeszcze większego zaostrzenia w relacjach między mniejszością polską na Litwie a Litwinami. AWPL zyskało kolejną etykietkę – etykietkę pieniaczy.

  6. Ryś mówi:

    Sądzę że oprucz oficjalnego oświadczenia biura prasowego AWPL O przyczynie wyjścia z koalicji i nagonki na Polaków jest jeszcze jedna.Prezydentówna jako uparta i mściwa natura,były aparatczyk,nie mogła wybaczyć Renacie Cytackiej za śmiałe i prawdziwe oświadczenie w podtrzymaniu Waldemara Tomaszewskiego za jego wypowiedż z trybuny europarlamentarnej o kłamstwie grybauskaite związanej z sytuacją mniejszości Polskiej na Litwie. Datego była wymyślona i ta komedia o skorumpowanym rządzie i o zwolnieniu wiceministrów. Jak do tychczas wiadomo żadnemu wiceministrowi nie wytyczono zadnej sprawy karnej za korupcję,a tylko Cytackiej nie pozwolono wrócić na zajmowane stanowisko nie przedstawiając przyczyn zakazu powrotu. Grybauskajte zrobiła to rę koma premiera bo z pewnością ma na jego haka.Z tego co wyłuszczyłem jaskrawie udowadnia że władze litewskie boją się prawdy i śmiałych,sprawiedliwych polityków jak Waldemar Tomaszewski lub Renata Cytacka.Takie zakłamane władze nie mogą mieć przyszłości i nie służą dobru Państwa.

  7. ... mówi:

    A tak w RP mówią o posunięciu AWPL:
    Litwa: rządowa koalicja uszczuplona o Polaków. Relacjonuje Agnieszka Filipiak
    (audycja druga od góry – do odsłuchania)
    http://audycje.tokfm.pl/audycja/7

  8. LT-PL mówi:

    Władze LR odrzucając możliwość realizacji współpracy i praw obywatelskich Polaków na Litwie doprowadzają do realizacji samospełniającej się fobii A. Brazauskasa, który w trakcie negocjacji Traktatu nie mógł uwierzyć, że Polska, Polacy rezygnują z prawa do Wileńszczyzny i nie będą walczyć o Wilno.
    Władze LR agresywną polityką praktycznie postawiły AWPL i Polaków na Litwie pod ścianą, bez możliwości jakiegokolwiek manewru.Spowoduje to radykalizację nastrojów wśród Polaków, a tym samym w AWPL. Rząd RP chcąc nie chcąc będzie musiał poprzeć autonomiczne dążenia Polaków jako jedyne, dające realne możliwości spełnienia europejskich praw obywatelskich. Myślę,że władze LR z różnych przyczyn, pochopnie wchodzę w strefę konfliktu, który w obecnej chwili nie jest korzystny ani dla Polaków na Litwie, ani dla Polski ani dla LR.

  9. Lubomir mówi:

    Jeżeli ludzie bezideowi trafiają do polityki, to nie pozostaje im nic innego, jak realizowanie wizji polityki rosyjskiej albo niemieckiej. Wydaje się, że wielu obecnych tzw polityków bije czołem przed tym, co wymyśli w Europie Berlin. Oni nie znają historii Pierwszej Rzeczypospolitej Polskiej. Im każdy potrafi wcisnąć własny kit. Dokleją się do racji stanu – każdego. To oni mogą przekonywać Polaków, że nie powinni upierać się przy swojej polskości na Litwie czy Żmudzi, a Polska Jagiellońska to wyłącznie przszłość. Oni gotowi są mówić o Vilniusie i Kaunasie, a nie jak prawi Polacy – o Wilnie i Kownie. Polska to jednak nie kilka układnych marionetek, ale dziesiątki milionów obywateli, zatroskanych o przyszłość całej wspólnoty narodowej i państwowej. To polscy turyści, zapuszczający się w najdalsze zakątki Litwy i Żmudzi. To także polskie szwadrony motocyklistów i piesi pielgrzymi, wędrujący po sanktuariach Ziem Wschodnich i Północno-Wschodnich. Terror, rasizm i dyskryminacja, nigdzie nie mają przyszłości.

  10. zielony ludzik mówi:

    Sprzedać fakt wywalenia z koalicji AWPL, jako triumfu dobra nad złem. Aha i jeszcze wmieszać w to Berlin, zaraz przyjdzie Wereszko i opowie że to wina Żydów, a tak naprawdę to wina Tuska. Propagandy uczyliście się w KGB ?

  11. Wereszko mówi:

    @ zielony ludzik, Sierpień 28, 2014 at 17:27
    Odczep się od Żydów,antysemito!

  12. Ignacy Pokucie mówi:

    Wstyd jak zachowuje się polskie MSZ.

  13. M&M mówi:

    Ciekawy wywód na łamach dziennika “Rzeczpospolita” wyprowadził redaktor Haszczyński:

    “Wcześniej nieskuteczne okazały się metody stosowane przez Warszawę – najpierw długo wykazywana dobra wola, wspieranie Litwy w sprawach umacniania odzyskanej przed prawie ćwierćwieczem niepodległości i jej bezpieczeństwa, z nadzieją, że przyczyni się to do zmiany antypolskiego nastawienia znacznej części elit.

    Potem, gdy okazało się, że skutek jest odwrotny, bo ustawodawstwo zamiast zmieniać się na korzystniejsze dla Polaków na Litwie, stało się dla nich jeszcze bardziej niekorzystne – ochłodzenie stosunków z Wilnem.

    Przez prawie dwa lata wspólnego rządzenia wszelkie projekty ustaw korzystnych dla Polaków, w tym tej, w której jest mowa o używaniu podwójnego nazewnictwa w regionach, gdzie mniejszość jest liczna, nie doczekały się realizacji. Politycy litewscy stosowali taktykę znaną od dwóch dekad: jeszcze chwilę trzeba poczekać, zaraz wszystko się dobrze skończy, cierpliwości!

    AWPL cierpliwość straciła i wystąpiła z koalicji.
    Po złych doświadczeniach w koalicji Akcja Wyborcza Polaków na Litwie będzie się radykalizowała, stanie się twardą opozycją, co może jej zresztą pomóc w wyborach lokalnych na początku przyszłego roku.

    Zmusi to polskie władze do znalezienia sposobu na to, jak wesprzeć mniejszość polską w fundamentalnych dla niej kwestiach.”

  14. xawery mówi:

    Rzeczywiście, istotna wypowiedź A. Górskiego. Zwłaszcza to zdanie, które dedykuję specjalnie Kransztadzkiemu:
    “Dlatego Akcja chcąc zachować wiarygodność w oczach swoich zwolenników, musiała podjąć decyzję o przejściu do opozycji, czego od dawna domagało się część wyborców AWPL, zawiedzionych polityką lewicy i małym wpływem Akcji na rząd”.

  15. K. mówi:

    Gdyby AWPL ulega politycznemu szantażowi ze strony socjaldemokratów, na 100% należałoby się spodziewać kolejnych szantażów, a AWPL nie po to była w koalicji by spełniać zachcianki Grybauskaite, bo nie po to wybrali AWPL jej wyborcy. Zresztą koalicjanci już od jakiegoś czasu zachowywali się nierzetelnie, nie wywiązywali się w umowy koalicyjnej i mataczyli. Była jeszcze nadzieja, że można jakoś się dogadać, ale kiedy pojawiło się bezzasadne żądanie usunięcia Renaty Cytackiej ze stanowiska wiceministra energetyki, tego już było za wiele. Wychodząc z koalicjii i stając w obronie niewinnej osoby, AWPL pokazała, że jest partią z zasadami i kierująca się uczciwością i sprawiedliwością. Udział w rządzie z takimi nierzetelnymi koalicjantami jak socdemi, nie miał sensu. Bo jak współpracować z ludźmi, którzy poddają się politycznym szantażom? (tutaj wszyscy wyborcy socjaldemokratów powinni się głęboko zastanowić, czyje interesy oni reprezentują skoro uginają się pod naciskami innych grup politycznych). Jak pracować z ludźmi, którzy dają się wciągać w polityczne zagrywki i rozrachunki Dalii G.? A na dodatek stają się jej narzędziem wykonawczym!!! Co można myśleć o ludziach, którzy w ramach swoich chorych ambicji pozbywają się ludzi kompetentnych i uczciwych? Czy takie osoby na pewno myślą o dobru kraju i społeczeństwa? Jak współdziałać z tymi, którzy nie dotrzymują słowa, mają za nic umowę koalicyjną i po prostu kłamią?

  16. r.w. mówi:

    Przewodniczący AWPL Waldemar Tomaszewski o ostatnich wydarzeniach:
    “Honorowo opuściliśmy koalicję, skoro nie ma żadnych zasad, a premier nie dotrzymuje słowa. Nie widzimy możliwości pracy w takiej ekipie. Zresztą nie pierwszy raz nasze postulaty nie były brane pod uwagę, a umowy nie były wykonywane. Łamane były plany realizacji obietnic rządowych, które miały pomagać w sprawach polskiej mniejszości narodowej: oświaty polskiej, zwrotów ziemi dla polskich właścicieli. Nie udało się w tych tematach przyjąć żadnego aktu prawnego. Zgłaszaliśmy postulaty kilkanaście razy. Zawsze było później inne głosowanie, niż to było zapowiadane.

    Dlatego powiedzieliśmy, że skoro nasz program nie jest w żaden sposób uwzględniany przez rząd, to nie ma sensu dalsza nasza egzystencja w takim składzie i takim towarzystwie, w którym nie ma solidności, a umowy są zmieniane, decyzje nie są wykonywane. Podkreślam: program rządu litewskiego nie jest wykonywany w tych trzech momentach: ustawa o mniejszościach narodowych, nazewnictwo polskich ulic wraz z oświatą polską oraz ziemia dla Polaków.

    Paradoksalna sytuacja, że chociaż miały być wprowadzane standardy europejskie na Litwie, to ostatecznie przedstawiciel rządu zainicjował nakładanie kar za podwójne nazewnictwa ulic i nazwisk, tak jak w przypadku pana Daszkiewicza ukaranego finansowo. Należy podkreślić, że było blokowane to wszystko, co pierwotnie udało nam się wprowadzić do programu rządu litewskiego.”

  17. xawery mówi:

    r.w.:
    No proszę!
    Czyli wyjście AWPL z koalicji nie miało nic wspólnego z dymisjami p. Niewiarowicza i p. Cytackiej, a z nierealizowaniem programu AWPL przez premiera?! ^_^
    Uwierzyłbym, gdyby to wyjście nastapiło po antypolskim przemówieniu Landsbergisa w sejmasie.

  18. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do xawery: to nie były jedyne powody. I co ma Landsbergis do koalicji rządzącej?

  19. Zbigniew mówi:

    Podzielam słowa Ignacego Pokucie, jest mi wstyd za ten cały rząd i to M S Z, ale cóż taką mamy władzę co to zarówno o rodzime interesy jak i Polaków poza granicami nie dba, jest bardziej europejski od wszystkich Europejczyków razem wziętych.
    Może się to zmieni po wyborach, tymczasem…..

  20. ana-konda mówi:

    Co tu się dziwić sytuacji? Lietuvą rządzi niegdysiejsza Litewska Partia Komunistyczna, czyli duet towarzyszki Grybauskaite z towarzyszem Butkeviciusem. A lietuviscy komuniści zawsze nienawidzili Polaków, bo mieli wobec nich olbrzymie kompleksy. Dotąd się nie otrząsnęli, stąd taka idiotyczna polityka wobec mniejszości narodowych. Socdemy Butka nawet zdradzili własny program, byleby tylko hołdować lietuviskiemu nacjonalizmowi.

  21. xawery mówi:

    Kransztadzki:
    A tobie o co chodzi? ~_~
    Jesteś r. w. ? ^_^

  22. r.w. mówi:

    xawery, o co ci chodzi? Byłeś TW?

  23. xawery mówi:

    r. w.:
    To twoje ad vocem na mój wpis “Wrzesień 1, 2014 o godz. 14:40” ? ~_~

  24. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do xawery: a co zabronisz mi się wypowiadać? 🙂

  25. xawery mówi:

    Kransztadzki:
    A masz coś do powiedzenia? ~_~

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.