7
Szczyt NATO: wzmocnić Europę Wschodnią

nato 06-2Nie będzie stałych baz wojskowych NATO w krajach bałtyckich i Polsce, jak tego domagali się liderzy tych krajów. Powstanie natomiast tzw. szpica Sojuszu w postaci Grupy Szybkiego Reagowania. Decyzja taka zapadła po dwudniowych obradach szczytu państw NATO w Newport w Walii.

Sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen potwierdził po piątkowej (5 września) sesji szczytu w Newport, że szczyt podjął decyzję o stworzeniu tzw. szpicy — sił szybkiego reagowania.
„Rosja atakuje Ukrainę, w tych trudnych czasach NATO musi być gotowe do podjęcia kroków” — powiedział szef NATO.

Według założeń Sojuszu, szpica to oddział liczący około 5 tysięcy żołnierzy, który ma stacjonować w krajach na wschodzie Sojuszu. Żołnierze mają w ciągu 2-5 dni być gotowi do działania w przypadku zagrożenia.
Prezydent Polski Bronisław Komorowski wyjaśnił po spotkaniu w Newport, że siły szybkiego reagowania będą angażowane „wszędzie tam, gdzie zajdzie tego potrzeba”.
— Może to być konflikt na Bałkanach, sytuacja w Polsce lub wydarzenia na Wschodzie – powiedział prezydent Komorowski.

Według informacji polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, dowództwo szpicy będzie stacjonowało w Polsce, prawdopodobnie w Szczecinie. Cztery jednostki sił szybkiego reagowania powstaną z kolei w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Będzie to przede wszystkim sprzęt i infrastruktura, co pozwoli w razie konieczności na szybkie wzmocnienie sił.
Szef brytyjskiego rządu David Cameron zapowiedział już, że jego kraj oddeleguje 3,5 tys. swoich żołnierzy do tworzonych wielonarodowych sił szybkiego reagowania. Będą one stacjonować na zasadzie rotacji, toteż nie będą to stałe bazy NATO-wskie, na co nie zgodzili się niektórzy sojusznicy, głównie kanclerz Niemiec Angela Merkel.
Uczestnicy walijskiego szczytu przyjęli także pakiet 16 priorytetów NATO, które zagwarantuje stałą i silną pozycję Sojuszu w przyszłości.

Sekretarz generalny Paktu Anders Fogh Rasmussen dodał, że NATO jest gotowe wspierać takich sojuszników, jak Gruzja, Mołdawia, Jordania, Libia oraz Irak.
Stany Zjednoczone zabiegają o stworzenie tzw. rdzenia koalicji działającej przeciwko Państwu Islamskiemu. Chodzi o powstanie koalicji 10 państw — m. in. USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Włoch, Turcji, Kanady i Australii. Prawdopodobnie do koalicji dołączy też Polska. Jak przyznał prezydent Komorowski, udział Polski będzie odpowiedzią na przystanie sojuszników na wzmocnienie wschodniej flanki NATO.
Szczególną uwagę na szczycie poświęcono jednak Ukrainie i wydarzeniom na wschodzie tego kraju.

Ukrainę w Newport przedstawiał prezydent Petro Poroszenko, który po bilateralnych rozmowach z przywódcami Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Niemiec czy też Francji, oświadczył, że jego kraj „otrzymał na szczycie to, na co liczył”. Ukraińcy zabiegali głównie o uznanie ich kraju za partnera strategicznego NATO z wywodzącym się z tego statutu wsparciem finansowym i militarnym. Kijów czekał na przyzwolenie NATO na dostawy nowoczesnego uzbrojenia dla ukraińskiej armii walczącej z siłami rosyjskimi.
Choć w Walii nie zapadły bezpośrednie decyzje, to jednak w końcowych dokumentach spotkania wyraźnie zaznacza się, że Sojusz wspiera Ukrainę, a kraje członkowskie Sojuszu będą mogły wspierać Ukrainę zbrojnie w ramach relacji dwustronnych.
Kraje NATO przeznaczą ok. 15 mln euro na pomoc w reformie ukraińskiego sektora obronnego i bezpieczeństwa.

Prezydent Bronisław Komorowski zapowiedział, że kolejny szczyt NATO w 2016 roku odbędzie się w Polsce.
Tymczasem sytuacja na Ukrainie wciąż pozostaje napięta.
W piątek separatyści na wschodzie, wspierani przez rosyjskie siły, podjęli próbę zajęcia Mariupola, ukraińskiego portu nad Morzem Azowskim. Miasto zaatakowano z broni ciężkiej. Według ukraińskich źródeł, podczas obstrzałów zginęli również cywile — w tym dzieci. Walki trwają też wokół Doniecka i Ługańska oraz w wielu innych mniejszych miejscowościach na wschodzie Ukrainy.

Te walki toczyły się na tle odbywającego się również w piątek (5 września) w Mińsku spotkania tzw. grupy kontaktowej OBWE, Ukrainy, Rosji i UE. Grupa ta miała wypracować plan pokojowy dla Donbasu.
W czwartek prezydent Petro Poroszenko zapowiedział, że jeśli w Mińsku zostanie ustalony plan pokojowy, to Kijów ogłosi zawieszenie broni. Podobną deklarację złożyli również prorosyjscy separatyści. Ogłoszenie rozejmu miało nastąpić 5 września od godz. 18.

7 odpowiedzi to Szczyt NATO: wzmocnić Europę Wschodnią

  1. czytelnik mówi:

    wszyscy dziwią się ruskim samolotami liecącymi nad glowami.

  2. Kris mówi:

    Czyżby ta strona kompletnie umarła ? Tyle ważnych rzeczy się dzieje, a wy piszecie o grzybach i innych pierdołach ! KW w wydaniu internetowym zszedł na psy.

  3. monstrum mówi:

    Wobec czytelnik, wrzesień 6, 2014 o godz. 09:57:
    :)))
    Oraz – serdeczny uścisk dłoni Czytelnikowi wileńskiemu.

    Wobec Kris, wrzesień 6, 2014 o godz. 11:39
    Nie, nie umarła, uchroń Boże. Grzyby też są ważne i smaczne. Na psy – no chyba nie. A że nowa szata graficzna – jedyna uwaga propozycja: może warto pod tytułami artykułów na stronie głównej zaznaczać aktualną ilość komentarzy na forum do tegoż artykułu.

  4. Jur mówi:

    R.Ziemkiewicz napisał ciekawy artykuł w tygodniku “do rzeczy” nr 36/084 warto przytoczyć tu fragment …
    pt Mglisty Sojusz : “Marzenie o antyimperialnym, jagiellońskim sojuszu państw gnębionych w swojej historii przez Rosję skłoniło nas do czysto politycznej decyzji wykupienia po zawyżonej cenie pozostający pod kontrolą państwa Orlen litewskiej rafinerii w Możejkach. Inwestycja ta przeprowadzona w imię budowania środkowo europejskiej solidarności państwowej, nie została wsparta przez litewskie władze.Przeciwnie można wymienić sporo szykan z ich strony – i przyniosła finansową katastrofę. Nie miejsce tu,by wdawać się w szczegóły, ale znam poważnych analityków,którzy mówią wprost,że państwo litewskie oszukało i okradło nas na kilka miliardów złotych. [mój przypisek ok 20 miliardów strat]. Nie wchodząc w spór p perfidię rządu bratniego kraju,faktem bezdyskusyjnym jest to,że pieniądze zostały wyrzucone w błoto.Faktem bezdyskusyjnym jest to, że polska mniejszość na Litwie jest jawnie szykanowana, a w polityce Litwy trudno dostrzec jakikolwiek przejaw wdzięczności za wieloletnie polskie nadskakiwanie. Innym faktem jest popularność wśród Litwinów internetowej gry “Wypędzanie z ojczyzny Polaków” Powie ktoś Ukraina to nie Litwa! Zgodzę się z tym.Litwa jest krajem małym,o znacznie mniejszym od Polski potencjale gospodarczym, mogącym nam sprawić rozmaite przykrości, ale niezdolnym realnie zagrozić”
    Pozwalam sobie przytoczyć tu jedynie fragment dłuższej analizy R.Ziemkiewicza

  5. Kris mówi:

    Pozostawienie portalu na kilka dni bez aktualizacji to czysta amatorszczyzna. Kto wykupi reklamę na stronie która jest nie aktywna ? Widać nikomu nie zależy na tym żeby się ona rozwijała i była wiodącym polskim medium elektronicznym w Lietuvie. Zrozumiałbym gdyby faktycznie nic się nie działo, ale jest zupełnie inaczej i jest o czym pisać. Skąd się bierze to zaniechanie ? Może ktoś zna odpowiedź ?
    A może admin zabłądził w lesie zbierając prawdziwki i krąży gdzieś biedaczysko nie mogąc odnaleźć drogi ?

  6. jarema mówi:

    Ten szczyt to szczyt hipokryzji

  7. Lubomir mówi:

    Nawet na temat Krymu wszyscy mają podzielone zdania. Jedni uważają, że powinien z powrotem wrócić do Tatarów i stać się miejscem ich masowego powrotu. Drudzy, że absolutnie powinien być nadal integralną częścią republiki ukraińskiej. Jeszcze inni są przekonani, że skoro od czasów carycy Katarzyny Wielkiej była to integralna część Rosji, to tak powinno pozostać nadal. Sytuacja komplikuje się z każdym dniem. Wszystkie strony starają się przekonać świat, że to oni mają rację.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.