39
Kwestia pisowni polskich nazwisk (nie)ważna

Spotkanie wicemarszałka Sejmu RP Eugeniusza Grzeszczaka (PSL) z wiceprzewodniczącym Sejmu Republiki Litewskiej Gediminasem Kirkilasem Fot. Marian Paluszkiewicz

Spotkanie wicemarszałka Sejmu RP Eugeniusza Grzeszczaka (PSL) z wiceprzewodniczącym Sejmu Republiki Litewskiej Gediminasem Kirkilasem Fot. Marian Paluszkiewicz

Problemy dotyczące oryginalnej pisowni nazwisk czy dwujęzycznych nazw ulic mają być rozwiązane, ale obecnie mamy do omówienia o wiele ważniejsze kwestie w obustronnych relacjach — powiedział dla BNS wiceprzewodniczący Sejmu z ramienia partii socjaldemokratycznej Gediminas Kirkilas. Natomiast w rozmowie z „Kurierem” Kirkilas zaprzeczył, że tak mówił.

— Problem oryginalnej pisowni nazwisk czy dwujęzycznych nazw ulic ma być rozwiązany, gdyż obecnie jest to bardzo ważne, ale nie mniej ważne dla Polski i krajów bałtyckich są kwestie bezpieczeństwa – powiedział dla „Kuriera”  Kirkilas.
Jak mówi, kwestia pisowni nazwisk polskich na Litwie jest od wielu lat jednym z najbardziej drażliwych tematów w stosunkach polsko-litewskich. Właśnie z tego powodu są napięte stosunki z sąsiadem.

— Wprowadzenie oryginalnej pisowni nazwisk polskich na Litwie z użyciem wszelkich koniecznych znaków przewiduje Traktat Polsko-Litewski z 1994 r. Skoro na Litwie mniejszość narodowa nie ma prawa używać oryginalnej pisowni to oznacza, że Litwa nie wywiązuje się z zapisów tego Traktatu – zaznaczył wiceprzewodniczący Sejmu.
W ubiegłym tygodniu Państwowa Komisja Języka Litewskiego przedstawiła wniosek o pisowni nazwisk. Nie zgodziła się, by nazwiska litewskich Polaków w litewskich dokumentach były zapisywane w formie oryginalnej. Zdaniem komisji, nielitewskie nazwiska mogą być zapisane w paszportach w formie oryginalnej tylko w przypadku zawarcia związku małżeńskiego obywatela Litwy z obcokrajowcem lub gdy obcokrajowiec nabył obywatelstwo litewskie.

— Nie zgadzam się z taką decyzją. Złożę kolejny wniosek do Państwowej Komisji Języka Litewskiego, gdyż być może w poprzednim niewystarczająco wyraźnie zostało sformułowana kwestia dotycząca pisowni nazwisk przedstawicieli mniejszości narodowych w formie oryginalnej – twierdzi Kirkilas.

Rita Tamašunienė Fot. Marian Paluszkiewicz

Rita Tamašunienė Fot. Marian Paluszkiewicz

Przewodnicząca frakcji Akcji Wyborczej Polaków na Litwie w Sejmie, posłanka Rita Tamašunienė uważa, że Gediminasowi Kirkilasowi, jako współprzewodniczącemu Polsko-Litewskiego Zgromadzenia Parlamentarnego, jest ważna kwestia pisowni nazwisk i ulic. Natomiast jeżeli tak nie jest, to wtedy jest to kolejna próba odroczenia na potem problemu mniejszości narodowej.

— Trudno jest powiedzieć, gdzie i jak szczerze wypowiadał się Gediminas Kirkilas. Tak naprawdę ciągle powstają jakieś inne ważniejsze problemy, które należy najpierw rozwiązać, a temat pisowni nazwisk przesunąć na potem. Nie chcę powiedzieć, że temat bezpieczeństwa nie jest ważny, odwrotnie uważam, że to jest bardzo ważne, ale ta kwestia powinna być poruszona na innych spotkaniach – powiedziała dla „Kuriera” Rita Tamašunienė.

Jak zaznaczyła, temat bezpieczeństwa kraju nie jest tematem Polsko-Litewskiego Zgromadzenia Parlamentarnego. Na tym Zgromadzeniu właśnie powinien być podjęty problem oryginalnej pisowni nazwisk i ulic w języku polskim.
8 czerwca odbyło się spotkanie wicemarszałka Sejmu RP Eugeniusza Grzeszczaka (PSL) z wiceprzewodniczącym Sejmu Republiki Litewskiej Gediminasem Kirkilasem. Rozmowy dotyczyły aktualnych stosunków polsko-litewskich, perspektyw współpracy obu krajów w wymiarze parlamentarnym oraz bieżącej polityki międzynarodowej. Spotkanie było okazją do rozmowy o sytuacji polskiej mniejszości na Litwie.

Po ponad pięcioletniej przerwie ma być wznowiona praca Polsko-Litewskiego Zgromadzenia Parlamentarnego.
Według Kirkilasa, posiedzenie odbędzie się w październiku w Warszawie.
Ostatnie posiedzenie Zgromadzenia odbyło się w 2009 r. Kolejne nie odbywały się z powodu braku postępu w rozwiązywaniu problemów podejmowanych od lat przez litewskich Polaków, m. in. dotyczących pisowni polskich nazwisk na Litwie. Pozytywnych decyzji ze strony litewskiej ciągle brak.

39 odpowiedzi to Kwestia pisowni polskich nazwisk (nie)ważna

  1. pruss mówi:

    Lietuvasy kiedy czuja powazne zagrozenie utrata swojej panstwowosci szukaja jeleni.Nikt w PL palcem nie kiwnie aby im pomagac i w imie czego.Jepiej Polakom bylo zyc kiedy byla ZSRR i kazdy to wie wiec daremy trud.Mysle,ze z Rosja nas wiecej laczy niz dzieli.

  2. Adam81w mówi:

    Znowu odkładanie spraw waznych dla Polaków na Litwie na wieczne nigdy. 🙁

  3. Ali mówi:

    W tej sprawie chyba już nikt nie ma złudzeń. Tradycje litewskie zobowiązują. Oto cytaty z książki Zygmunta Szczęsnego Brzozowskiego “Litwa – Wilno 1910-1945″ wydanej w Paryżu w roku 1987. Autor był Polakiem zamieszkałym przed wojną na Litwie Kowieńskiej : ” W Kownie, w którym ludność polska w 1924 r. stanowiła 28% ludności miasta, a więc połowę ludności katolickiej, terroryści, władze kościelne i prasa doprowadzili do tego, że Polacy nie posiadali ani jednego kościoła dla siebie wyłącznie i ani jednego nabożeństwa. ( Ostatnie zlikwidowano w 1937 r.). Jedyne nabożeństwo polskie w Kownie odbywało się w kaplicy szkolnej gimnazjum polskiego” ( s. 14-15). ” Język polski wyrugowano z życia publicznego nawet w tych miejscowościach, gdzie procent ludności polskiej przekraczał 50 %. Urzędnikom litewskim zabroniono odpowiadać interesantom po polsku. Gdy ktoś nie znał języka litewskiego lub go nie rozumiał, zmuszony był zwracać się po rosyjsku ” ( s. 14). Jesienią roku 1939 w Wilnie : ” Na rozkaz władz policyjnych, bez wydania specjalnych rozporządzeń, zniknęły polskie szyldy sklepowe (…) Nazwiska lituanizowano. Elementy szowinistyczne rugowały polskie nazwiska i ogłoszenia na drzwiach mieszkań prywatnych; akcję tę ułatwiała godzina policyjna, gdyż tylko Litwini mieli przepustki nocne ” ( s. 31).

  4. józef III mówi:

    i tak dalej … od ćwierćwicza ,,, – tylko autonomia !

  5. Wereszko mówi:

    @ Ali
    10 września 2014 o godz. 21:51
    Ali,zapomnijmy o tym co było! “Trzeba z żywymi naprzód iść, po życie sięgać nowe”. Słuchajmy błogosławionego Giedroycia! wszak na nim wychował się sam A.Kwaśniewski,nie mówiąc już o Michniku… 🙂

  6. czarek mówi:

    Wiele razy slyszalem tlumaczenie ze ” Litwa nie moze spelnic postulatow polskich zawartych w Traktacie “poniewaz sa one niezgodne z litewska Konstytucja -” De facto w punkcie 5 litewskiej kostytucji czytamy: ” Uklad ktory jest sprzeczny z trescia Konstytucji staje sie niewazny “.
    A wiec strona litewska podpisywala ten Uklad wiedzac ze nie spelni postulatow w nim zawartych ?. Czy Polska strona wiedziala ,wie o tym litewskim zarcie?. Czy Polska nie powinna starac sie o podpisanie nowego Traktatu ? ( skoro stary jest nie do spelnienia ).

  7. Oleniszki mówi:

    Antypolska propaganda trwa

    W “Elektrėnų Kronika ” ukazał się artykuł Inety BRICAITĖ w stylu propagandy putinowskiej o historii Kościoła w Kozakiszkach pełno tam sprzecznych z faktami historycznymi opisu zdarzeń dotyczących miedzy innymi pochowanego w tym kościele księdza Jana Bobkiewicza.
    Nie wiem czy to nieudolne moje tłumaczenie, czy też prawda, ze obecny proboszcz stwierdził, ze ksiądz Jan Bobkowski nie zasługuje na to by był pochowany w kościele.
    Czy dlatego, ze był Polakiem?
    (Jak tak dalej pójdzie to litewscy “naukowcy” i “dziennikarze” stwierdzą że nie miejsce Chrystusa w kościele bo nie był Litwinem albo “udowodnia”, że Chrystus był Liwinem)
    Mam serdeczną prośbę, czy ktoś znający język litewski przetłumaczy dokładnie ten artykuł
    http://kronika.lt/index.php?option=com_content&view=article&id=4072:lietuviskai-meldziasi-maziau-nei-100-metu&catid=57:sakralinis-paveldas&Itemid=173
    Proszę o mail tłumacz.

  8. xyv12 mówi:

    same bzdury

  9. marek mówi:

    Stanowisko p. Kirkilasa to kwintesencja polityki lietuvisów względem Polski i polskiej mniejszości. Słuszne postulaty tej ostatniej, są odkładane na później, bo aktualnie są inne ważniejsze tematy. I tak przez ponad 20 lat obowiązywania traktatu polsko- litewskiego.
    A w razie czego pozostaje straszak “zagrożenia rosyjskiego”, które rzekomo jako najważniejsze powinno wyciszyć polskie postulaty, bo godzą one w “strategiczne partnerstwo”.

    Strona polska, czy to z powodu antyrosyjskiego zaślepienia, czy z obawy przed “czarnosecinnym polskim nacjonalizmem”, czy po prosu ze zwykłej głupoty i lenistwa, te lietuviskie bajki kupuje.
    Paradoksem jest to, że lietuvisy świetnie potrafią wykorzystać takie sytuacje jak wydarzenia na Ukrainie i rozdmuchane rosyjskie niebezpieczeństwo, do odwracania uwagi strony polskiej od praktyk dyskryminacyjnych, jakie stosują wobec polskiej mniejszości.

    Dopóki my jako Polacy będziemy pozwalali na rozgrywanie nas kartą rosyjską, dopóty polska mniejszość na Litwie, Białorusi i Ukrainie będzie bezkarnie dyskryminowana.
    O tym jak skutecznie można walczyć o prawa mniejszości uczy nas postawa Węgier, które nie dały się wepchnąć w antyrosyjski amok i stosując twardą real- politik potrafiły zgłosić do nowych władz ukraińskich postulaty dot. Węgrów na Zakarpaciu. W efekcie ta mniejszość czując, że stoi za nią państwo węgierskie, nota bene o potencjale mniejszym niż Polska, może odważniej walczyć o swoje prawa. A to świetnie przekłada się na zachowanie jej tożsamości.

    A u nas giedroycowcy, których ostatnio pełno na tym forum, dalej będą kibicować Ukrainie i Litwie w walce z rosyjskim zagrożeniem, sprzedając interesy polskiej mniejszości na ołtarzu “strategicznego partnerstwa”.

  10. xawery mówi:

    To oczywiste od dawna, że sprawy interesujące Polaków na Litwie, nie interesują Litwinów, ale …
    Byli przedstawiciele AWPL w rządzie? Byli.
    Załatwili tę sprawę? Nie załatwili.
    Dlaczego?
    Widocznie inne, “ważniejsze” przysłoniły im główne problemy polskiej mniejszości na Litwie.
    I tak dookoła Wojtek.
    Przecież nawet dziecko polskie na Litwie wie, że Litwini mają gdzieś sprawy polskie.
    Po co więc ponownie wylewać na kartach KW żale do Litwinów, skoro przedstawiciele polityczni Polaków na Litwie zapominają o priorytetach?
    Są przedstawicielami? Są.
    To do roboty, a nie po fotele rządowe!

  11. Kaziuk- Wilniuk mówi:

    marek napisał(a):
    11 września 2014 o godz. 13:14 – kochanieńki jaka rosyjska karta??? litovcy podchodzą do tych problemów ze strachem bo nie mają żadnego planu na przyszłość i nie są w stanie przewidzieć jak to się może skończyć.Dać Polakom możliwość podpisywania się w originale a co z ruskimi???Jak oni będą sie zapisywać??? w LIETUVA cyrylicą???I ulice po rusku CYRYLICĄ??? Jeszcze Polaków by przeżyli ale co z ruskimi???Jedyna rada albo wymrą albo trzeba bendzie wywieść tylko jak?

  12. pl-lt mówi:

    xawery insynuujesz i mijasz się z prawdą. jak zwykle. wylewasz wiadra swojej żółci, powiedz lepiej o co ci naprawdę chodzi? wywalili cię z awpl, a może w ogóle nie przyjęli, że teraz tak bezrozumnie pomstujesz?
    co do artykułu – lietuwa i lietuwisi bez zmian. skrajnie nieodpowiedzialni, cyniczni, a nade wszystko wrodzy wobec polskości. dyskusja i układanie się z nimi jest przyjemne niczym masaż gruboziarnistym papierem ściernym. wątpliwy sens i żadna atrakcja.

  13. xawery mówi:

    pl-lt::
    ROTFL
    Piszesz, że “lietuwa i lietuwisi bez zmian. skrajnie nieodpowiedzialni, cyniczni, a nade wszystko wrodzy wobec polskości. dyskusja i układanie się z nimi jest przyjemne niczym masaż gruboziarnistym papierem ściernym. wątpliwy sens i żadna atrakcja”, więc dlaczego tak długo AWPL układała się z Litwinami, skoro jest to “przyjemne niczym masaż gruboziarnistym papierem ściernym. wątpliwy sens i żadna atrakcja” i nadal to robi, szukając fotelików?
    ~_~
    Mijam sie z prawdą?
    No, no. Ciekawe.

  14. marek mówi:

    Kaziuk-Wilniuk
    A co to za problem. W Polsce tacy, np. Rosjanie są uznani za mniejszość narodową i mogą swoje nazwiska zapisywać po rosyjsku, z tym, że z transliteracją na łacinkę. np. “Alyosha Avdeyev”.

    Lietuvisy mają problemy nieznane w innych cywilizacjach.

  15. Ali mówi:

    @Kaziuk – Wilniuk : Powtarzasz oklepane argumenty Litwinów. Są to argumenty funta kłaków warte. Przed wojną Litwini też bali się rosyjskiej mniejszości i dlatego zmieniali na siłę Polakom nazwiska ? W każdym państwie nazwiska w dokumentach są zapisywane w alfabecie języka urzędowego. W Polsce nazwiska Białorusinów, Ukraińców i Rosjan również są pisane w alfabecie łacińskim. Ta zasada jest powszechnie akceptowana w całej Europie. Co do nazw ulic, to podwójne nazewnictwo stosuje się w miejscowościach, gdzie dana mniejszość przekracza pewien ustawowo określony odsetek ogółu mieszkańców. Generalnie rzecz biorąc odsetek ten musi być duży. W przypadku Rosjan sytuacja taka mogłaby występować jedynie w Visanginii. Skądinąd nazwy ulic mogą być pisane w dwóch różnych alfabetach. Tak się dzieje w wielu państwach świata.

  16. pruss mówi:

    pojawil sie znowu jakis dyspozycyjny podpisujacy sie jako xsawery.Argumenty jak z przedszkola

  17. Wereszko mówi:

    @ marek
    11 września 2014 o godz. 16:36
    “W Polsce tacy, np. Rosjanie mogą swoje nazwiska zapisywać po rosyjsku, z tym, że z transliteracją na łacinkę. np. „Alyosha Avdeyev”.

    “Alyosha Avdeyev”? Chyba mylisz się. Jeśli Rosjanin jest obywatelem Polski to raczej ma zapisane (w brzmieniu oryginału) po polsku jako “Aliosza Awdiejew”. Alyosha Avdeyev to w Anglii.No chyba,że Aliosza przyjechał do Polski z zapisanym już w paszporcie “Alyosha Avdeyev” i nie wystąpił o zmianę na “Aliosza Awdiejew”. Mnie tam wsio ryba,może być Avdeyev,może być Awdiejew,jego sprawa.
    Ciekawe jak zapisaliby go w Lietuvie?

  18. pl-lt mówi:

    racja pruss, xawery żongluje argumentacją przedszkolaka, choć uprawia propagandową hucpę w oczywisty sposób wymierzoną przeciw awpl. “przypadkowo” powtarza te same zarzuty, które czynią lietuwiscy antypolacy. zawsze wali w bęben, bez względu na okoliczności, zawsze powtarza te same bajki. teraz czepia się, że awpl był w rządzie i podjął próbę naprawy sytuacji. gdyby awpl do rządu nie wszedł, toby xawery rozdzierał szaty, że nie próbujemy wykorzystywać historycznej szansy i nie szukamy porozumienia z lietuwisami. zawsze na opak, zawsze wszystko źle i nie pasuje, te typy już widać tak mają.
    marek: “Lietuvisy mają problemy nieznane w innych cywilizacjach.” bo lietuwisy sami są jak kosmici z tym swoim nierozumnym i patologicznym antypolonizmem. co zresztą prędzej czy później odbije im się brzydką czkawką.

  19. marek mówi:

    Wereszko

    No i masz rację. Pomyliłem się, tak to jest jak się wierzy internetowi i nie chce czytać przepisów. 🙂
    Rzeczywiście transliteracja wyglądałaby Aliosza Awdiejew, a wynika to z tego rozporządzenia:
    http://mniejszosci.narodowe.mac.gov.pl/mne/prawo/zapisy-z-konstytucji-r/6448,Rozporzadzenie-Ministra-Spraw-Wewnetrznych-i-Administracji-w-sprawie-sposobu-tra.html

    Co nie zmienia postaci rzeczy, że nasze prawo tę kwestię rozwiązało. Nawet dla cyrylicy, alfabetu ormiańskiego i alfabetów żydowskich.

  20. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Kolejny raz mamy do czynienia z grą na zwłokę. Nasze sprawy zawsze były na ostatnim miejscu, ale gdy Litwini zostali przyciśnięci do muru ( spora skala emigracji i małżeństw zawieranych z obcokrajowcami sprawiły, że problem pisowni nazwisk zaczął dotyczyć bezpośrednio i samych Litwinów), sprawę “rozwiązano” stosując podwójne standardy. Mniejszości narodowe zostały potraktowane jak obywatele drugiej kategorii, którym nic się nie należy. Więcej szacunku okazano obcokrajowcom przyjmującym litewskie obywatelstwo, niż ludziom żyjącym z dziada pradziada na Litwie. Tyle było tłumaczenia z litewskiej strony, że nielitewskie litery zagrażają litewskiej tożsamości, ale okazało się, że “w” “w” nierówna….

    PS xawery to taka gorsza wersja tomasza. Najpierw był jego giermkiem potakującym gdzieś z boku, a teraz gdy tomasz zniknął, zajął jego miejsce. Zawsze jest najmądrzejszy, wszystko potrafi przewidzieć i co najważniejsze ma skuteczny sposób na rozwiązanie wszystkich polskich kwestii!!! Niestety nie chce się nim podzielić 😛

  21. Jurek mówi:

    @ Wereszko napisał(a):
    11 września 2014 o godz. 20:17
    @marek napisał(a):
    11 września 2014 o godz. 23:13

    „Alyosha Avdeyev”? Chyba mylisz się. Jeśli Rosjanin jest obywatelem Polski to raczej ma zapisane (w brzmieniu oryginału) po polsku jako „Aliosza Awdiejew”.

    Może mieć i tak, i tak. Paszport rosyjski ma transkrypcję na Alyosha, więc może mieć i taką pisownię JEŚLI CHCE.

  22. Kris mówi:

    Zmian w rządzie RL prowadzących do realnej poprawy sytuacji polskiej mniejszości nie będzie i wszyscy doskonale o tym wiedzą. Teraz jest dobry moment do tego aby AWPL pomyślała w końcu o budowaniu Autonomii Wileńszczyzny co w obecnym czasie jest jedyną alternatywą do tego aby zagwarantować wszystkim mniejszościom w Lietuvie należne im prawa. Tylko Autonomia Wileńszczyzny i samostanowienie dają gwarancje poprawy sytuacji.

  23. Kaziuk- Wilniuk mówi:

    Ali napisał(a):
    11 września 2014 o godz. 17:13 – nie oczekuj racjonalnego myślenia od kogoś (patrz LIETUVA) jesli ona nie wykazuje dobrej woli.A przypomne ci co mówił dawno temu pewien święty z Akvinu- wolna wola jest w tedy gdy ci się chce! ale gdy ci się nie chce to ci się nie chce!

  24. znalezione mówi:

    Władze polskie są poinformowane o sytuacji na Litwie. Czy odpowiednio wykorzystują tę wiedzę, to już inna rzecz.
    W raporcie Biura Bezpieczeństwa Narodowego RP można przeczytać m.in.:

    “Władze Republiki Litewskiej od lat nie wypełniają większości postanowień polsko – litewskiego Traktatu o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy wobec mniejszości polskiej zamieszkującej to państwo. W istocie wiele posunięć władz litewskich wobec Polaków ma charakter dyskryminacyjny i są one sprzeczne z zapisami umów międzynarodowych przyjętych i ratyfikowanych przez Litwę w dziedzinie ochrony mniejszości narodowych. Nasilające się w ostatnim czasie incydenty naruszania praw mniejszości polskiej mogą w perspektywie doprowadzić do pogorszenia się stosunków polsko-litewskich.”

  25. Kmicic mówi:

    Jedynym rozwiązaniem jest autonomia

  26. xawery mówi:

    pruss i pl-lt::
    “Dyspozycyjny”?
    “Argumenty jak z przedszkola”?
    Ciekawe, że nawet takie wystarczają na wasze.
    Nie widzę kontrargumentów.

  27. xawery mówi:

    Kransztadzki:
    A ty dalej szukasz we mnie ” tomaszów” i “giermków”? Szukaj sobie, szukaj. Przynajmniej w takich momentach nie próbujesz przekonywać, że ostatnie działania AWPL posłużyły interesom mniejszości polskiej na Litwie. ~_~
    Do twojej wiadomości, jako do członka AWPL, który tu zawodowo uprawia hejt: partia to nie Bóg, więc popełnia błędy. Skoro je ostatnio AWPL popełniła, niech jej władze mają tego świadomość. Na błędach (najlepiej na cudzych) należy się uczyć, a nie je w kółko popełniać.
    Skończ więc hejt, otrzeźwiej i zacznij widzieć rzeczywistość nie przez pryzmat służalczości (czasy sowieckie się skończyły), ale przez pryzmat Polaka, który mieszka sobie na Litwie, ma dziecko w polskiej szkole i chce by się dziecko chowało “po polsku”, powiesił tabliczkę dwujęzyczną na własnym domu i chcą mu ją zdjąć, strasząc karami, posiada udokumentowaną własność ziemi i nie może jej odzyskać, z czego śmieją się litewscy urzędnicy i nie chce mieć w dowodzie zlitewszczonego nazwiska. Zgoda?

  28. pl-lt mówi:

    za to sam xawery nie trzeźwieje i swojego hejtu nie kończy. niech mu tam. widać coś mu na to nie pozwala, ciekawe co? wbrew jego czarownym zaklęciom, jego wpisy są puste i pozbawione argumentacji, jest w nich tylko pusta nagonka i czarny pijar. jeśli pod tą postacią faktycznie kryje się “weteran” tomasz, w dodatku pozbawiony swojego legendarnie nieczytanego bloga, to można zrozumieć jego doprawdy wielką frustrację.
    kmicic – pomysł z autonomią wart uwagi. ale nie tylko sama ta myśl wywołuje wstrząs u lietuwisów. także polscy politycy, zaślepieni giedroyciem, wolą oddać rodaków wileńskich na pastwę lietuwiskiego nacjonalizmu w imię absurdalnej i szkodliwej doktryny, która się nie sprawdziła. a bez politycznego poparcia macierzy trudno zrealizować taki projekt.

  29. xawery mówi:

    pl-lt:
    lol!
    Skoro takie puste te moje wpisy, to dlaczego na nie zwracasz uwagę?
    pomijam to, że poza inwektywami pod moim adresem (próbujesz mnie obrazić? ~_~ ), tak naprawdę nie masz nic do powiedzenia. Wzbudzam w tobie frustrację? ~_~
    Poważnie:
    Nie lubię hejtu, a mam z nim tu ciągle do czynienia ze strony Kransztadzkiego, a teraz z twojej.
    Spróbujmy więc podyskutować.
    O oczywistościach pisać nie mam zamiaru, więc od razu załóżmy, że Litwini nie są w żaden sposób zainteresowani poprawą sytuacji polskiej mniejszości na Litwie i zrobią wszystko, by utrzymać status quo. Zgodzisz się z tym?
    Jedynym reprezentantem politycznym Polaków na Litwie jest AWPL. Zgodzisz się z tym?
    AWPL wraz z Rosjanami stworzyła wyborczą koalicję i uzyskała kilka mandatów w sejmasie, a następnie weszła w skład rządu, uzyskując zapewnienie, że zostaną rozwiązane palące kwestie dotyczące sytuacji mniejszości polskiej na Litwie,.kilka miejsc w rządzie oraz kilka funkcji w sejmasie. Zgodzisz się z tym?
    I ostatnio mamy, że nieistotne są już palące kwestie dotyczące sytuacji mniejszości polskiej na Litwie, ale sprawy utraconych “fotelików”, o które, mimo wylądowania AWPL poza rządem, ta partia nadal walczy. Z tym również się nie zgodzisz?
    Niby dlaczego więc Polak mieszkający na Litwie ma w dalszym ciągu ufać partii, która tylko wtedy przypomina sobie o dobru mniejszości polskiej na Litwie, gdy traci widoki na synekury i to łaskawie darowane przez Litwinów?
    I przytyk pod twoim adresem? Jeżeli wiesz, że Litwini są antypolscy, to dlaczego uważasz, że AWPL domagając się od Litwinów ochłapów w postaci “fotelików” rządowych lub sejmasowych służy takim działaniem interesom Polaków na Litwie?

  30. xawery mówi:

    Kmicic:
    Masz rację. Ogłoś ją i po krzyku.

  31. Kris mówi:

    Do pl-lt
    Masz rację, trochę to “pisarstwo” podobne do twórczości ćwierćinteligenta Tomasza, choć on zazwyczaj wspierany był przez swojego wiernego giermka Bena.

  32. Ali mówi:

    Autonomia dobra rzecz, choć na razie nieosiągalna. Fakt ten nie powinien być, moim skromnym zdaniem, powodem do kpin z Kmicica. Dzisiaj widoków na autonomię nie ma, ale jutro mogą się pojawić na politycznym horyzoncie. Historia zna wiele przykładów realizacji idei zdawałoby się niespełnialnych. Tak czy inaczej o możliwości wprowadzenia autonomii należy przypominać, tak aby idea ta utrwaliła się w głowach zarówno Polaków jak i Litwinów. W przypadku Litwinów jako w miarę realna perspektywa, choć dla nich niemiła.

  33. Wiktor mówi:

    Jeden z internautów wyraźnie manipuluje faktami o działaniach podejmowanych przez AWPL.
    Otóż udział Polaków w koalicji i rządzie był niewątpliwie wydarzeniem ważnym. Oto okazało się, że Polacy mają tzw. zdolność koalicyjną, co wcześniej wielu wykluczało. Poza tym przez dwa lata wytrwale podnoszone były postulaty mniejszości narodowych, co by nie miało miejsca bez udziału AWPL. A to, że nie doszło do satysfakcjonujących nas rozwiązań, to jest efekt wyłącznie uparcie negatywnego nastawienia środowisk litewskich: mediów, obserwatorów, polityków, w tym niestety partnerów z koalicji, którzy okazali się bardzo niesolidni, gdyż zaprzeczyli nawet własnemu programowi.
    AWPL udowodniła, że wcale nie jest partią jedynie sprzeciwu, ale próbuje rozwiązań na drodze dialogu i porozumienia. Tym samym dowiodła swojego profesjonalizmu i wiarygodności. Polacy udowodnili, że mogą i potrafią brać odpowiedzialność za współrządzenie państwem. Już nie będzie możliwe oskarżanie polityków AWPL o rzekome sabotowanie porozumienia z Litwinami, bo rzeczywistość pokazała, że jest dokładnie odwrotnie.
    Zatem twierdzenie, że chodziło głównie o “foteliki” jest niedorzecznością. Zresztą trudna decyzja o opuszczeniu koalicji jest potwierdzeniem, że naprawdę chodziło o porozumienie, realizację programu i wierność zasadom.

  34. Jur mówi:

    do Kmicic 13 września 2014 o godz. 00:07 “Jedynym rozwiązaniem jest autonomia”. Drogi Kmicicu Twoja wielokrotnie powtarzana teza jakkolwiek piękna- niestety mówiąc oględnie jest mało realna.
    Oto smutny przykład Ukrainy. Tak pisze “Sueddeutsche Zeitung” o wymuszeniu przez Rosję na Kijowie autonomii i rezygnacji z Donbasu jako o zmianie granic przy użyciu siły. Ukraina zostanie podzielona ,bo zrezygnowano z walki o terytorialną integralność. Rozwiązanie konfliktu przewiduje na terenach opanowanych przez separatystów własną milicję, własną kontrolę granicy i własne wybory. Nowa granica !- własna milicja! – to jest po prostu kapitulacja wobec Moskwy . Cz sądzisz że Litwa może zgodzić się bez użycia siły na coś takiego – a przecież użycie siły nie wchodzi w rachubę.

  35. xawery mówi:

    Wiktor:
    ROTFL!
    Manipuluję?
    No, no.
    No to popatrzmy, po kolei:
    Zgadzam się z tym, że „udział Polaków w koalicji i rządzie był niewątpliwie wydarzeniem ważnym”. Nie wiem, kto „wykluczał” tzw. „zdolność koalicyjną AWPL”, więc nie do mnie odnosisz te słowa. Piszesz, dalej że „poza tym przez dwa lata wytrwale podnoszone były postulaty mniejszości narodowych, co by nie miało miejsca bez udziału AWPL”. Te postulaty były, są i będą podnoszone przez AWPL oraz polskie środowiska kulturalno – społeczne działające na Litwie, jak również przez polskie władze oraz środowiska kulturalno – społeczne z Polski, bez względu na to, czy AWPL była w rządzie, czy nie – kto manipuluje faktami?!
    Piszesz dalej: „A to, że nie doszło do satysfakcjonujących nas rozwiązań, to jest efekt wyłącznie uparcie negatywnego nastawienia środowisk litewskich: mediów, obserwatorów, polityków, w tym niestety partnerów z koalicji, którzy okazali się bardzo niesolidni, gdyż zaprzeczyli nawet własnemu programowi”. – Nigdzie nie pisałem, że się z tym nie zgadzam. Nie zmienia to jednak faktu, że AWPL skupiła się bardziej na trwaniu w koalicji (walka o foteliki) niż na realizacji, jak to ująłeś „satysfakcjonujących nas rozwiązań”.
    „AWPL udowodniła, że wcale nie jest partią jedynie sprzeciwu, ale próbuje rozwiązań na drodze dialogu i porozumienia” – To również nie odnosi się do mojej którejkolwiek wypowiedzi, ponieważ nigdy nie twierdziłem, ze jest jedynie partią sprzeciwu, więc o co ci chodzi? Natomiast nie widzę w tym momencie mimo wszystko powodu, by uznać, ze z powyższego miałoby wynikać, iż: „Tym samym dowiodła swojego profesjonalizmu i wiarygodności”. O profesjonalizmie w polityce mimo wszystko decyduje skuteczność w realizacji priorytetów! A o wiarygodności świadczy wzrost popularności partii a nie jej spadek.
    „Polacy udowodnili, że mogą i potrafią brać odpowiedzialność za współrządzenie państwem” – nie kwestionuję jedynie faktu, że „Polacy mogą i potrafią brać odpowiedzialność za współrządzenie państwem”.
    „Już nie będzie możliwe oskarżanie polityków AWPL o rzekome sabotowanie porozumienia z Litwinami, bo rzeczywistość pokazała, że jest dokładnie odwrotnie” – a tu się nie zgodzę, ponieważ już takie oskarżenia się pojawiły i zdziwię się, jeżeli się pojawiać nie będą. Bezczelność polityków litewskich jest już ogólnie znana, więc naiwnym jest osąd, jakoby zaprzestaliby teraz takowej działalności.
    „Zatem twierdzenie, że chodziło głównie o „foteliki” jest niedorzecznością.” – A niby skąd to wynikanie?!!! Niby dlaczego jest to „niedorzeczność”?!!!
    „Zresztą trudna decyzja o opuszczeniu koalicji jest potwierdzeniem, że naprawdę chodziło o porozumienie, realizację programu i wierność zasadom”. – W polityce wszystkie decyzje są „trudne”, chyba że się je podejmuje bezmyślnie. Pisałem wielokrotnie, że był dużo lepszy moment na opuszczenie koalicji niż ten, który wyglądał na wyrzucenie. No ale jeżeli się zmienia priorytety…
    Jeżeli zatem Wiktorze podejmujesz polemikę, nie manipuluj faktami i nie operuj sloganami.
    ~cya

  36. abc mówi:

    Proponuję, by “Kurier” używał nazwisk litewskich WYŁACZNIE w wersji polskojęzycznej!

  37. deratyzator mówi:

    W ostatnim czasie mamy do czynienia z budzącym niepokój zjawiskiem, z nieustannym i wściekłym atakiem na Akcję Wyborczą Polaków na Litwie i jej przewodniczącego Waldemara Tomaszewskiego. Atakiem połączonych sił nacjonalistycznych polityków i mediów litewskich oraz niektórych tak zwanych polskojęzycznych mediów. Polskojęzycznych, gdyż nie wierzę by prawdziwie polskie media mogły dopuszczać się takiej niegodziwości szkodzącej Polakom z Wileńszczyzny.
    Pisząc o bezpardonowych atakach wobec AWPL, uwagę przykuwa ich częstotliwość i rosnąca skala pomówień. To prawda, że Akcja, a zwłaszcza jej lider byli atakowani od zawsze, czyli od czasu powstania partii, ale to w ostatnich miesiącach mamy do czynienia z wysypem prymitywnej propagandy, która ma zrazić do AWPL opinię publiczną. A że w polityce nie ma przypadków, prawda to stara jak sama polityka, warto więc zadać pytanie, skąd ten spektakl nienawiści? Jakie są jego powody? Litewska polityka ogarnięta jest od lat antypolską histerią. A kolejne posunięcia władz utwierdzają w tym przekonaniu.

    Niszczenie polskości i walka z językiem polskim trwa na Litwie od początku istnienia tego państwa. Wszystko to jest sprzeczne ze standardami europejskimi, konwencjami, traktatami, które Litwa podpisała i ratyfikowała. Dotyczy to także Traktatu polsko-litewskiego, którego zapisów Litwa nie wypełnia od 20 lat. AWPL od zawsze upomina się i walczy na każdym szczeblu politycznym o poszanowanie praw mniejszości narodowych. Sprzeciwia się stanowczo jakiejkolwiek dyskryminacji w tej materii. A to wzbudza wielką agresję nacjonalistów litewskich rozsianych po prawie wszystkich partiach politycznych, haniebny prym wiodą w tym litewscy konserwatyści. Politycy ci nie dorośli do członkostwa w strukturach europejskich, zwłaszcza unijnych, w których różnorodność kulturowa, językowa i etniczna jest podstawą funkcjonowania popartą zakazem dyskryminacji ze względu na pochodzenie. AWPL mówi o tym głośno, co w kraju przesiąkniętym chorobliwym szowinizmem wzbudza agresję i związaną z nią falę politycznych i medialnych ataków.

    AWPL solą w oku nacjonalistów

    Od początku powołania AWPL, partia z wielką energią i konsekwencją realizuje swoje cele polityczne. Dzięki temu polska mniejszość na Litwie nie daje się zepchnąć do etnicznego skansenu, w którym chętnie widzieliby ją litewscy politycy, nie pozwala też na przymusową asymilację, do której prą władze państwowe. AWPL stawia tamę próbie wynarodowienia autochtonicznej polskiej społeczności i z postawą godną podziwu walczy i upomina się o należne jej prawa, gwarantowane w podpisanych i ratyfikowanych przez Litwę konwencjach i traktatach międzynarodowych.

    Waldemar Tomaszewski to niekwestionowany lider i autorytet dla Polaków oraz innych mniejszości narodowych, w tym rosyjskiej i białoruskiej. Ale też, co warto podkreślić, coraz więcej Litwinów głosuje na niego, widząc w nim dobrego obrońcę praw obywatelskich wszystkich mieszkańców kraju. Dowodem na to są osiągane przez niego wyniki w wyborach prezydenckich. W porównaniu z tymi sprzed pięciu lat, wygrał on ostatnio zdecydowanie nie tylko na Wileńszczyźnie, ale też w rejonie wisagińskim oraz w wielu dzielnicach w rejonach trockim, święciańskim, szyrwinckim, jezioroskim, a także miasta Wilna. W ciągu pięciu lat podwoił swoje poparcie uzyskując 8,4 procent w skali kraju, to ewenement w polityce, zwłaszcza wśród kandydatów mniejszości narodowych.

    Pod przewodnictwem Tomaszewskiego Akcja zaczęła odnosić kolejne sukcesy wyborcze. Zwiększała sukcesywnie stan posiadania w Sejmie z 2 mandatów w 1996 roku do 8 w 2012, co pozwoliło na utworzenie własnej frakcji parlamentarnej, oraz uzyskała miejsce w Parlamencie Europejskim w 2009 oraz 2014 roku. Nieprzerwanie samodzielnie rządzi w dwóch rejonach wileńskim i solecznickim, współrządzi w stolicy oraz w samorządach trockim, święciańskim, wisagińskim i szyrwinckim.

    Przewodniczący AWPL sprawił jeszcze jedną ważną rzecz, otworzył drzwi do współpracy nie tylko z innymi mniejszościami narodowymi, ale też z partiami litewskimi. Dzięki temu AWPL z partii wyłącznie polskiej mniejszości narodowej stała się najpierw partią regionalną, a przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi ogólnokrajową, co pokazały wyniki wyborcze. To te sukcesy polityczne AWPL, które zostały osiągnięte za przyczyną determinacji i żmudnej pracy tysięcy oddanych sprawie osób i dobrego zorganizowania partii przez Tomaszewskiego, stały się solą w oku dla litewskich nacjonalistów, mających szerokie wpływy w polityce i mediach. To z tego powodu dochodzi do nieustających ataków na lidera, według tego samego, pełnego pomówień scenariusza”.(frag.art z L24)

    Do tych ataków lietuviskich nacjonalistów nieprzerwanie dołącza internetowa mutacja tomaszo-xawery-astoria -itd. siejąc ten sam antypolski jad nienawiści, widać takie jego zlecone zadanie, za srebrniki ten gość opluje wszystko co wileńskie i prawdziwie polskie.

  38. legionista mówi:

    PROSZE NAZYWAC PO IMIENIU TEN MALY NARODEK KTORY TEPILI KRZYZACY .NAZWA PRAWIDLOWA DLA LITWINOW TO ZMUDZINI.

  39. Jur mówi:

    Odpowiedź na widzenie w krzywym zwierciadle praw Litewskich Polaków przez litewskiego dziennikarza Eldoradas’a Butrimas’a Ukazał się [15.10.2014] krótki artykuł w GW autorstwa B.T Wielińskiego pt MUSIMY PRZECZEKAĆ FOCHY WILNA.
    Autor stawia pytanie: oto fragmenty ..” dlaczego litewski rząd zamierza dać Łukoilowi zarabiać? Czy nie dla tego, że konkurentem Łukoila był polski Orlen koncern, który -od kiedy przejął w 2006r rafinerię w Możejkach- Litwini stale rzucają kłody pod nogi? Związki z Polską na Litwie nie zawsze są mile widziane. Słyszałem ostatnio w Wilnie, że właśnie dlatego litewska armia raczej nie kupi transporterów opancerzonych Rosomak. Woli sprzęt który nie miałby polskiej skazy.” I dalej w odpowiedzi E.Butrymasowi: “To Litwa nie potrafi uregulować spraw mniejszości polskiej zgodnie ze europejskimi standardami .Mimo setek obietnic Jan Kowalski w litewskim paszporcie dalej ma wpisane Jonas Kovalskis. Za wywieszenie polskojęzycznych tablic litewskie sądy karzą grzywnami. A co najgorsze ,regiony gdzie Polaków żyje najwięcej ,są najsłabsze pod względem gospodarczym. Litewscy Polacy skarżą się, że to niedoinwestowanie to celowe działanie władz” . I dalej ” próbowaliśmy leczyć tego typu uprzedzenia dwojako: R. Sikorski – kijem, L. Kaczyński wyrozumiale i z życzliwością. Żaden nic nie wskórał”. Całość artykułu w NR240.8271Gazety wyborczej

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.