6
Władysław Korkuć — człowiek legenda i takim pozostanie w naszej pamięci…

kEdward Klonowski, prezes Stowarzyszenia Kombatantów Polskich na Litwie:

„Był człowiekiem niezwykle aktywnym, prawdziwym patriotą, którego będę zawsze wspominał tylko pozytywnie. Był kombatantem Wileńskiego Okręgu AK. Na wiele szacunku zasługuje jego działalność w środowisku kombatanckim. Wspomnieć należy również Jego działalność twórczą, której poświecił całe swoje życie. Po raz ostatni widzieliśmy się rok temu w sanatorium w Konstancinie pod Warszawą. Tam raptem pogorszył się stan zdrowia Władysława, zawieziono Go do szpitala. Po powrocie do Wilna już tylko podupadał na zdrowiu – dały znać o sobie wycieńczenie łagrami, areszty, wojna. Jego droga życiowa warta jest niejednej książki…”.

 Adam Błaszkiewicz, czynny instruktor Harcerstwa Polskiego na Litwie:

„Zawsze cieszył Go widok mundurka harcerskiego. Był honorowym członkiem Związku Harcerstwa Polskiego, zuchem Czarnej Wileńskiej Trzynastki. Prawie do końca życia brał aktywny udział w życiu harcerskim. Razem z harcerzami zawsze był obecny podczas uroczystości na wileńskiej Rossie. Chętnie przybywał na różne imprezy, zbiórki, co w Jego wieku było nie lada wysiłkiem. Dzielił się z młodzieżą swymi wspomnieniami z okresu tajnego harcerstwa. Opowiadał o wojnie, o walkach w szeregach wileńskiego oddziału AK, zesłaniu, więzieniu w Workucie. Był jedynym harcerzem seniorem na Wileńszczyźnie, bo wielu z nich wyjechało po wojnie do Polski, a system sowiecki na długie lata przyhamował działalność naszej organizacji.

Odejście tak zacnego człowieka to wielka strata dla naszego harcerstwa…”.

Janina Łabul, kierownik artystyczny zespołu pieśni i tańca „Wilenka”:

„Z wielkim smutkiem przyjęliśmy wiadomość, że odszedł założyciel naszego zespołu, jego wieloletni kierownik i dyrygent śp. Władysław Korkuć. Zawsze był naszym wielkim przyjacielem. Na koncertach, jubileuszach był zawsze naszym gościem honorowym. Niejednokrotnie opowiadał o przeszkodach, które musiał pokonać, zakładając zespół w czasach radzieckich. Za krzewienie polskości w latach 80. został zwolniony ze stanowiska kierownika i dyrygenta z zakazem podjęcia pracy w Wilnie. Zespołowi zaś zabroniono występów poza murami ówczesnej Szkoły Średniej nr 19 (obecnie Szkoły Średniej im. Wł. Syrokomli). Korkuć wtedy zmuszony był podjąć pracę w rejonie.

Założył wielu dziecięcych zespołów ludowych przy szkołach polskich na Wileńszczyźnie…”.

 Krystyna Adamowicz, dziennikarka, wieloletnia chórzystka Polskiego Zespołu Artystycznego Pieśni i Tańca „Wilia”:

„Życiowym credo śp. Władysława było zachowanie i krzewienie polskości. Był to człowiek legenda pod względem patriotycznym i umiłowania muzyki. Był jednym z założycieli »Wilii«, wieloletnim chórzystą, chórmistrzem, dyrygentem zespołu. Całe Jego życie przebiegło na tle zespołu. Tu właśnie spotkał swą przyszłą żonę Jadwigę Kwiecieniówną, która śpiewała w chórze. Ich małżeństwo było pierwszym »wiliowym małżeństwem«. Do ostatnich dni brał udział w spotkaniach Klubu Weteranów »Wilii«, które odbywają się raz na miesiąc. Opowiadał o swoich dziejach, zachęcał nas do śpiewania sztandarowych pieśni »Wilia – naszych strumieni rodzica« i in.

Przychodził w towarzystwie niezwykle opiekuńczego wnuka, bo miał już słabe zdrowie. Wszyscy wnukowie Mistrza odziedziczyli po nim muzykalność. Zostanie w naszej pamięci jako symbol wierności polskiej kulturze…”.

Fryderyk Szturmowicz, wieloletni chórzysta, solista „Wilii”:

„Polska ma Lecha Wałęsę, my mieliśmy śp. Władysława Korkucia.

Wałęsa działał na niwie politycznej — zaś śp. Władek na niwie kulturalnej. Polityką Korkucia było krzewienie i zachowanie kultury polskiej poprzez zakładanie polskich zespołów artystycznych w Wilnie i na Wileńszczyźnie. Chciałbym zaznaczyć, że robił to wtedy, kiedy organa władzy radzieckiej skrupulatnie starały się zniszczyć ducha polskości na Litwie. Dzięki Niemu potrafiliśmy zachować tożsamość narodową, swój język ojczysty i umiłowanie polskiej twórczości.

***

Wczoraj ogromne rzesze wilnian pożegnały Władysława Korkucia. W kościele pw. św. Rafała przy trumnie wartę honorową pełnili harcerze oraz członkowie „Wilenki” w polskich strojach ludowych.

Władysław Korkuć spoczął na wileńskiej Starej Rossie obok swej żony Jadwigi.

 

6 odpowiedzi to Władysław Korkuć — człowiek legenda i takim pozostanie w naszej pamięci…

  1. Nowy wilnius mówi:

    Trochę się przestarał Pan Fryderyk popisem wiedzy polityczno-patriotycznej, śp Władysław Korkuć był człowiekiem wykrztałconym i inteligentnym, w odróznieniu od “porównywalnika”. Chyba Pan Fryderyk zbytnio się przejął spektaklem o Wałęsowej, która mając 14 lat ukończyła swoją drogę do poznawania wiedzy.

  2. Ludmila mówi:

    Co ma tutaj do rzeczy wyksztalcenie, ilu profesorow nie dorasta do piety pani Danucie Walesowej, wazne byc CZLOWIEKIEM takim wlasnie byl sp.KORKUC

  3. Ludmila mówi:

    Przepraszam, powinno byc DANUTY WALESOWEJ

  4. józef III mówi:

    Dzielny Człowiek, dzielny Polak, chwała Mu !

  5. Jur mówi:

    do obejrzenia na YouTube: O W.Korkuciu

  6. Wereszko mówi:

    @ Ludmila napisał(a):
    22 października 2014 o godz. 13:49
    “Co ma tutaj do rzeczy wyksztalcenie, ilu profesorow nie dorasta do piety pani Danucie Walesowej”
    Bu ha ha ha!
    Danka to taka sama prymitywna osoba jak jej mąż Bolek.
    Poczytaj ty trochę na ten temat.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.