42
Uczczono wyzwolenie Wilna spod „polskiej okupacji”

Co roku obchody odzyskania Wilna z rąk Stalina litewscy narodowcy świętują marszem z pochodniami — wizytówką propagandy europejskich nazistów, której pomysłodawcą był Joseph Goebbels    Fot. Marian Paluszkiewicz
image-68510

Co roku obchody odzyskania Wilna z rąk Stalina litewscy narodowcy świętują marszem z pochodniami — wizytówką propagandy europejskich nazistów, której pomysłodawcą był Joseph Goebbels Fot. Marian Paluszkiewicz

W tym tygodniu na Litwie uroczyście obchodzono 75-lecie przekazania przez Stalina Wilna wcześniej zajętego przez sowietów podczas wrześniowej agresji przeciwko Polsce. Imprezy okolicznościowe tradycyjnie już przygotowało Ministerstwo Ochrony Kraju i nacjonalistyczne organizacje.

We wtorek, 28 października, świętowanie 75-rocznicy odzyskania Wilna z rąk „polskich okupantów” rozpoczęto nabożeństwem w katedrze wojskowej św. Ignacego w intencji poległych w walkach o wolność i niepodległość kraju. Po mszy na cmentarzu na Rossie złożono wieńce na grobie „ofiarom okupantów”. Ceremonię uświetnił występ orkiestry wojskowej. Przy grobach wystawiono też wartę honorową.

Później uroczystości obchodów przeniosły się do Świetlicy Żołnierskiej. Przemawiali nacjonalistyczni politycy i działacze społeczni, prezentowano książki poświęcone „walkom o Wilno”. Wileńskie obchody zakończyły się wieczorem przemarszem z pochodniami. Około 150 litewskich nacjonalistów skandując: „Wilno było nasze i będzie!” przemaszerowało spod Ostrej Bramy na Plac Katedralny. Tu pod pomnikiem Giedymina lider narodowców, Julijus Panka, zażądał od Polski przeprosin za okupację Wilna. Straszył rzekomo ponownymi planami Polaków odebrania Litwinom Wilna i ubolewał, że przed tym zagrożeniem Litwa jest bezbronna.

„Dopóki polskie państwo — ustami ministra spraw zagranicznych, czy prezydenta — nie złoży oficjalnych przeprosin za to, że stolica Litwy była okupowana przez 20 lat, dopóty musimy przypominać i świętować ten dzień. (…) Musimy pamiętać, że w Europie dochodzi do niebezpiecznych wydarzeń. Oderwanie Krymu od Ukrainy dowodzi, że granice po II wojnie światowej nie są żelazne. Są narysowane ołówkiem i ich szybko może przerysować kilku „zielonych ludzików”. Tymczasem jeśli przed Rosją chroni nas NATO i umowa, to przed Polską nie chroni nikt” — grzmiał przywódca nacjonalistów.

W marszu z pochodniami uczestniczyło około 150 nacjonalistów, głównie ze Związku Narodowców     Fot. Marian Paluszkiewicz
image-68511

W marszu z pochodniami uczestniczyło około 150 nacjonalistów, głównie ze Związku Narodowców Fot. Marian Paluszkiewicz

Julijus Panka uważa, że unikanie przeprosin ws. „okupacji” Wilna, oznacza, że Polska nie wyklucza ponownego zajęcia litewskiej stolicy.
„Kto może zaprzeczyć temu, że już teraz Rosja, Polska i miejscowi szowiniści organizują na Wileńszczyźnie bandy „zielonych ludzików”. Może już teraz przygotowywani są ludzie, szyją się flagi i magazynuje się broń dla jakiejś „Solecznickiej Republiki Ludowej” — czytamy z kolei w odezwie lidera litewskich narodowców anonsującej przemarsz z pochodniami ulicami Wilna. W niej Panka ostrzegł czemuś (?) „sąsiada z południa”, żeby wiedział, że „dopóki żyje choć jeden narodowiec, Wilno będzie częścią Litwy, jej stolicą”.

Tymczasem przed 75. rocznicą „powrotu Wilna” w litewskich mediach przebrzmiała opinia historyków i politologów, że o odzyskaniu Wilna należy pamiętać, lecz nie ma powodów, żeby to świętować, ponieważ podpisując umowę z dnia 10 października 1939 r. Litwa zgodziła się na przyjęcie Wilna z rąk Stalina w zamian za wpuszczenie na Litwę sowieckich wojsk, co w wyniku doprowadziło do okupacji całego kraju i włączenia go w skład Związku Radzieckiego. Umowa gwarantowała Litwie suwerenność oraz Litwa otrzymała Wilno i Wileńszczyznę. W zamian ZSRR mógł wprowadzić na Litwę swoje wojska — w sumie 20 tys. żołnierzy. Przeciwnicy uroczystego świętowania powrotu Wilna do Litwy uważają też, że podobnie jak w 1939 roku, tak też dziś Rosja gra „kartą Wilna” w kontekście relacji polsko-litewskich.

Nacjonaliści przemaszerowali spod Ostrej Bramy na Plac Katedralny, gdzie pod pomnikiem Giedymina zażądali od Polski przeprosin za okupację Wilna    Fot. Marian Paluszkiewicz
image-68512

Nacjonaliści przemaszerowali spod Ostrej Bramy na Plac Katedralny, gdzie pod pomnikiem Giedymina zażądali od Polski przeprosin za okupację Wilna Fot. Marian Paluszkiewicz

Niemniej, narodowcy, którzy stali za porozumieniem ze Stalinem, nie dostrzegali, lub nie chcieli dostrzegać niebezpieczeństwa wynikającego z paktu ze Stalinem. I choć narodowcy na czele z prezydentem Antanasem Smetoną próbowali przedstawić odzyskanie Wilna jako swoje zwycięstwo, jednak społeczne nastroje najlepiej odzwierciedlało powszechne powiedzenie „Vilnius mūsų, o mes rusų” (Wilno nasze, a my Rosjan”). Również dzisiejsi polityczni spadkobiercy narodowców uważają, że podpisując umowę ze Stalinem ówczesne władze wykorzystały historyczną szansę na odzyskanie Wilna, zaś późniejsza sowiecka okupacja Litwy nie miała z tym nic wspólnego i była już przesądzona.

„Niektórzy mówią, że odzyskaliśmy Wilno z „bonusem” w postaci 20 tysięcy sowieckich żołnierzy. Nie trzeba jednak mylić tych rzeczy. Ten „bonus” był już przesądzony. Owszem, ówczesne władze miały wybór — mogły nie przyjmować Wileńszczyzny i podobnie jak koledzy Łotysze i Estończycy podpisać umowę o pomocy wzajemnej. Jednak oni patrzyli w przyszłość. Toteż dziś nikogo nie dziwi, że Wilno jest nasze. Jednak zdziwienie wywołuje, gdy mówię, że Lida i Grodno też mogły być nasze. Wówczas wydarzył się cud i nie trzeba tego mylić z sytuacją geopolityczną” — tłumaczył we wtorek Panka.
Wczoraj, 29 października, obchody odzyskania Wilna były kontynuowane w Kownie — w międzywojniu tymczasowej stolicy ówczesnej Litwy.

42 odpowiedzi to Uczczono wyzwolenie Wilna spod „polskiej okupacji”

  1. LT-PL mówi:

    Mam nadzieję,że rząd RP zdaje sobie sprawę, że sytuacja Polaków na Litwie jest coraz bardziej niebezpieczna.Dzisiaj słyszymy antypolskie okrzyki na ulicach Wilna a jutro zwolennicy Panki wyjdą na ulice Wilna z metalowymi pałami, żeby zabić polskich sąsiadów.
    Trzeba pamiętać, że w czerwcu 1941 roku podburzeni przez Tymczasowy Rząd Litwy lietuviscy mieszkańcy Kowna wyszli na ulice i zamordowali kijami w ciągu jednej nocy ponad 2500 sąsiadów, żydowskiego pochodzenia.

  2. Jur mówi:

    Wyzwolenie Wilna było z pod zaboru rosyjskiego przez Samoobronę Wileńską i w toku Bitwy Niemeńskiej.Natomiast grabież Wilna to współudział w rozbiorze Polski 1939r wraz ze Stalinem . Potem polski ruch oporu i walki armii podziemnej AK.podczas okupacji Niemiec Hitlerowskich. Niestety bracia Litwini stanęli u boku Wermachtu i wspierali Niemców wojskiem pod dowództwem Plechanovicziusa , pracowali w Gestapo jako Sauguma , działali jako Szaulisi oraz służba więzienna na Łukiszkach i wykonywali egzekucje w Ponarach. Potem w 1944 weszli bolszewicy ,skorzystali z walk AK w ramach akcji Ostra Brama, potem podstępnie aresztowali Wilka i zorganizowali koncentrację AK aby ich okrążyć i zmusić do poddania się.Stalin dalej był wiarołomnym sojusznikiem i doprowadził do upadku Powstania Warszawskiego przez zatrzymanie wojska przed Wisłą. Potem rozprawił się z polskim rządem ,ustanowił rząd marionetkowy w Lublinie i zaczął ścigać,aresztować i mordować polskich patriotów w kazamatach UB nadzorowanych przez NKWD.Polskę przesunięto na zachód na ziemie poniemieckie zabierając Lwów i Wilno.Obecnie po zmianie granic i Litwie w UE rabież oznacza brak zwrotu domów i ziemi prawowitym właścicielom Polakom na Litwie i poza Litwą.To jest właśnie grabież…..

  3. Kronika 1939 roku mówi:

  4. józef III mówi:

    na złodzieju czapka gore …

  5. elka mówi:

    Rada Naczelna AWPL omawiała sprawy w związku ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi na Litwie. Podjęła decyzję o wystawieniu list swoich kandydatów w miastach: Wilnie, Kownie, Druskiennikach, Wisagini, Kłajpedzie, rejonach: solecznickim, wileńskim, trockim, szyrwinckim, święciańskim, elektreńskim, malackim, ignalińskim, jezioroskim oraz orańskim. W tych samorządach AWPL wystawi również swoich kandydatów w bezpośrednich wyborach merów.
    W porównaniu z ostatnimi wyborami samorządowymi na Litwie AWPL wystawi swoich kandydatów w o 4 samorządy więcej: nie w jedenastu, tylko w piętnastu.

    Zatwierdzono pierwszych pięciu kandydatów: w rejonach solecznickim i wileńskim będą kandydowali obecni merowie Zdzisław Palewicz i Maria Rekść, w Trokach – przewodnicząca Trockiego Oddziału partii, wicemer Maria Pucz, w rejonie święciańskim – przewodniczący miejscowego oddziału partii, poseł Zbigniew Jedziński, w Wilnie – lider partii, europoseł Waldemar Tomaszewski.
    Pozostałych 10 kandydatów partia zatwierdzi w późniejszym terminie, bowiem obecnie trwa proces uzgadniania.
    Partia planuje i stawia przed sobą zadanie odniesienia zwycięstwa w rejonach solecznickim i wileńskim już w pierwszej turze wyborów, zaś w rejonach trockim i święciańskim oraz Wilnie trafienia do drugiej tury i zawalczenia o stanowisko mera.

    W ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego AWPL uzyskała bezwzględną większość głosów w rejonach solecznickim i wileńskim: odpowiednio 74,7 proc. i 54,5 proc., w rejonie święciańskim – 17,7 proc., rejonie trockim – 22,4 proc., w Wilnie – 15,7 proc. Kandydata na prezydenta Waldemara Tomaszewskiego w Wilnie poparło 17,2 proc. wyborców.

  6. Powiłas mówi:

    Wejście Litwinów do Wilna w 1939r za pozwoleniem Stalina wraz z czasem przekuwane jest w sukces i obchodzoną rocznicę..Przez lata było to oceniane jako : “Vilnius musu Lietuva Rusu”…. !

  7. Ryś mówi:

    Na złodzieju czapka horeje.Czuje kot,czyje mięso zjadł.Kradzione nie tuczy,widocznie do dzisiaj już po 75latach lietuvisi nie są pewni czy Wilno do nich należy,dlatego i przeinaczyli nazwę na Vilnius.A tak defakto do 20 wieku tej nazwy nikt nie spotykał w żadnych dokumentach .

  8. nc mówi:

    i takich to “patriotow” popiera terazniejsza wladza litewska… a kto wiecej moze popierac taka wladze…

  9. Bodek mówi:

    Widzę, że ta histeria z przepraszaniem wynika zwyczajnie z jakiegoś do tej pory skrywanego, a teraz jawnego strachu przed … no właśnie przed czym? Przed utratą Wilna? Narodowcy wydawać by się mogli odważniejsi, a tu widzę na tę histerię są najbardziej podatni. Mało nas znają widać bracia Litwini i być może stąd wynikają te nieporozumienia. Może zamiast dodawać sobie odwagi takimi marszami, postaraliby się lepiej poznać swoich sąsiadów i wtedy kompleksy jakoś same znikną?

  10. Kris mówi:

    Powtórzę to co napisałem na stronie zw.lt że ci faszyści powinni dostać zakaz wjazdu do Polski. Przyjdzie jeszcze taki czas że będą maszerować tak samo jak ich dziadkowie, w samych kalesonach najkrótszą drogą na Kowno. Według spisu ludności z 1897 roku w Wilnie Litwini stanowili 2% ludności, 9 marca 1917 r. w Wilnie mieszkało ich 1,6%, a w 1939 zaledwie 1,5%. Takie to “rdzenie litewskie” miasto 🙂 Ci litewscy naziści zamiast latać po mieście mogliby w końcu pouczyć się trochę historii i poczytać bo jak widać mają sieczkę w tych swoich brunatnych łbach. A swoją drogą brakuje mi reakcji ze strony rządu polskiego i ambasady polskiej w Wilnie.

  11. Kmicic mówi:

    Czczono ścisłą wspołpracę Lietuvisów ze Stalinem i z barbarzyńską bolszewią. A przecież zachwalanie i popieranie sowietów jest na LT karalne..

  12. czarek mówi:

    Nie widze sensu pisania o manifestacji Nacjonalistow Litewskich w tym dniu. To sa nacjonalisci i czego innego po nich spodziewac sie nie mozna bylo. Zorganizowali pochod rok temu, dwa lata temu i zorganizuja za rok . A wiec gdzie “news” ? . zamiast tego Kurier moglby w tym dni zaproponowac jakas inna tradycje : Dzien Cwaniaka ,Dzien Oszukanego , Litewski Prima Aprilis .

  13. Jur mówi:

    do Kmicic. A może jeszcze inaczej.Kiedy myślący ludzie na Litwie dojrzeją aby docenić J.Piłsudskiego zamiast wieszać psy na nim ? trzeźwo myślący Litwini powinni być wdzięcznymi Marszałkowi za to ze w wyniku jego zwycięstwa Litwa nie została częścią ZSRR i w konsekwencji nie zniknęła z mapy Europy.Nie pamięta się też ze niedoceniona dalekowzroczna propozycja Marszałka dla Litwy i Ukrainy.W Polsce teraz jakoś nikomu na wzór litewski nie przychodzi do głowy aby żądać przeprosin od Niemców za okupację Szczecina,Wrocławia,Opola i Olsztyna [per analogia]. Na przytoczonym powyżej filmie widać powtarzający się przejazd tych samych wypożyczonych od bolszewików tankietek [chyba w liczbie pięć ].

  14. ted mówi:

    Dziwne,że Letuvisi nie porozumieli się (tradycyjnie)z Kremlem w sprawie swego święta niepodległośći,
    obchodziliby je wówczas pod wspólnymi,antypolskimi hasłami.

  15. Bronislaw mówi:

    ludzie nie rozkąsili dlaczego tak dzieli się ich po pochodzeniu i języka,szli zorganizowane przez Panka i skandowali že Vilnius musu,mieli pozwolenie,tylko komu trze udowadniac že Vilnius Lietuvos Sostinie,ja myslę od urodzenia wiedzą wszyscy mieszkancy,dzisiaj zebral balwanow pod tym haslem 150 a jutro mažy stac się že 500,možno dogadnoc się že polityka panstwowa partyjna litewska z založenia jest nacjonalistyczna i podtrzymuje się ružnym sposobem haslami tymi,Anuszuskas prowadzi po sejmie dzieci rosyjskich szkul,Lansbergis jakoby modli się w Katedže,wielka pani poszkolach jezdzi,to co jest nie propoganda,wlasnie jakim sposobem w spoleczenstwie stabilnosc zrobic,materjalnie,moralnie,duchowo,jak go nie mają i nie umieją,a baudoj tak,prowokacją tak,a kto pujdzie bic nie zadowolonych z wladzy Panki,dlatego oni powažane u struktur systemu,za jedno tutejszym polakom,ruskim i innym pokazują že oni obroncy Litwy a my co ,narysowano nas wrogami,prešai,a teraz jesze proruskimi,ktos zbiera z takich hasel sobie bonusy na wyborach.

  16. Jur mówi:

    A dlaczego skandujecie : “Vilnius mūsų buvo ir bus” skoro nikt Wilna nie chce wam odebrać !…. Należałoby już dawno uznać, że Polacy byli i są pełnoprawnymi obywatelami i właścicielami domów i gruntów Wilna i to od zawsze. Właśnie odmawianie tych praw jest GRABIEŻĄ. Prawo własności obowiązuje w Unii Europejskiej . Są dwa wyjścia albo przestrzegać prawa ,albo może jednak wrócić pod skrzydła opiekuńcze Putina i hulaj dusza prawa niema ? – okrakiem się nie da….

  17. Lubomir mówi:

    Europa robi swoje?. Wygląda na to, że Europa unifikuje Litwę z Polakami, czy chcą tego lietuviscy szowiniści czy nie. Ostatnio oglądałem męskie buty firmy włoskiej. Na opakowaniu były napisy w dwóch językach unijnych państw, w języku polskim i litewskim. Ba, nawet były dwie flagi, polska i litewska, a właściwie lietuviska, bo nie była to jednak litewska Pogoń, ale trójkolorowa flaga Lietuvy.

  18. Jur mówi:

    Podsycanie niechęci lub nienawiści do Polaków ma na Litwie status państwowy.Takim dodatkowym przejawem tego jest usuwanie nazw polskich nazw na polskich produktach sprzedawanych na Litwie.

  19. Lubomir mówi:

    Chyba czas na działanie polskich grup rekonstrukcji historycznej. Ważne wydarzenia z historii Wilna, Litwy i Żmudzi można byłoby odtworzyć zarówno na ulicach Wilna, jak i innych miast Ziem Wschodnich i Piastowskiej ale i Jagiellońskiej Rzeczypospolitej.

  20. wielki brat mówi:

    Tylko 150.

  21. Andrzej mówi:

    Ten narastający litewski jad wobec Polaków sprawia, że powrót Wileńszczyzny do Rzeczypospolitej zaczyna wydawać się jedynym rozwiązaniem problemu.

  22. Lubomir mówi:

    Jeszcze trochę a lietuviscy ekstremiści staną się sławni, jak dawni krzewiciele apertheidu w rasistowskiej Republice Południowej Afryki. Lietuvisi najwyraźniej boją się przywrócenia status quo ante sprzed 17 września 1939 roku. A przecież unia kontynentalna łączy z Polską nie tylko Litwę Zachodnią i Środkową, ale i Żmudź. Chyba Litwini i Żmudzini bardziej wzruszają się, gdy ktoś wygłasza ‘Odę do młodości’ Mickiewicza, niż gdy gra niemiecką ‘Odę do radości’?.

  23. Jur mówi:

    Kiedy to tych maszerujących przez Ostrą Bramę dotrze że w nowoczesnej Europie nie potrzebujemy odwetowców i wrogów .

  24. JACEK mówi:

    Dalia Grybauskaitė w 1983 ukończyła studia ekonomiczne na Uniwersytecie Leningradzkim, a w 1988 uzyskała stopień kandydata nauk ekonomicznych (odpowiednik stopnia doktora) w Akademii Nauk Społecznych przy KC KPZR w Moskwie.

  25. Anonymous mówi:

    Andrzej,
    jest to cel sam w sobie nadrzędny…..

  26. Lubomir mówi:

    Re: Jacek Prawo na tym samym uniwersytecie ukończył Władymitr Putin i Dymitr Miedwiediew. Najwyraźniej są to koledzy i koleżanka ze studiów.

  27. Kazimierz mówi:

    Skoro Litwini sami przyznają, że Polska, gdyby chciała, może zająć Wilno bez trudu, a Litwa “nie ma przed tym żadnej obrony”, to Litwini powinni docenić fakt, że Polska tego nie robi, nie wybiera się po Wilno. Przeciwnie, w ramach solidarności krajów członkowskich NATO polskie samoloty patrolują i strzegą litewskiego nieba, bo Litwa nie posiada własnego lotnictwa zdolnego wypełnić to zadanie. W zamian za to Litwini odwdzięczają się Polsce dyskryminowaniem Polaków – obywateli litewskich, permanentną histerią antypolską i wrogimi manifestacjami. Jak powiedziałby mój dziadek: “rzucają się jak pchła po kożuchu” nie dostrzegając tego, ze są w tym zachowaniu śmieszni i żałośni …

  28. Lubomir mówi:

    Najwyraźniej chodzi o przedstawienie światu Polaków jako odwiecznych okupantów. Okupantów Moskwy i Kremla, a także okupantów Wilna. Ktoś od lat planował oczernianie Polski, na arenie międzynarodowej. Teraz najwyraźniej zamysł jest realizowany. Świat solidaryzuje się zawsze z ofiarami agresji. Agresorami mają być Polacy. Faktyczni agresorzy uzurpują sobie widać prawo – do przysługującej im obrony koniecznej.

  29. Powiłas mówi:

    W Rosji rocznica wyparcia polskiej załogi z Kremla 7 listopada 1612 jest [od 2005 roku] obchodzona jako święto narodowe zaś w Polsce data ta mogła by być dumnym dowodem obronności państwa

  30. wariusz mówi:

    Ty dobrze mowisz, zeby data wypedzenia Polakow z Moskwy byla swietem polskiej obronnosci?

  31. Jan mówi:

    Narodowcy świętują koniec niepodległej Litwy ?! Układy z “wujaszkiem” Stalinem ? Początek sowietyzacji Litwy ? A może sprzyjają po cichu Kremlowi i dzisiaj ?

  32. Powiłas mówi:

    cytat komentarza ZKK z września z Rzeczpospolitej
    Pisanie o knowaniach buncie i o Żeligowskim – to bzdurzenie o zabarwieniu politycznym. Wilno zostało wyzwolone w noc sylwestrową 1918 r., przez MIEJSCOWYCH POLAKÓW NIE z rąk LITWINÓW , BO ICH TAM NIE BYŁO, ale od Niemców, którzy zresztą oporu nie stawiali i grzecznie ulotnili się z Miasta. Wolność trwała 5 dni i miłe miasto zostało zajęte przez bolszewików. Polacy odbili z rąk bolszewików Wilno (IV 1919) i aż do lipca 1920 r. było w Polsce z polską administracją, uniwersytetem itd. Następnie Sowieci zajęli miasto i podarowali je Litwinom, ale, gdy już dostali łomot pod Warszawą i Niemnem i wiali na wschód jak wicher lecz wtedy popełniono błąd. Zamiast w pościgu zająć Wilno jak Suwalszczyznę , też podarowaną Litwie przez Lenina, to minister MSZ Sapieha, popierany przez Paderewskiego [emeryta politycznego, ale znanego na zachodzie], wbrew Marszałkowi zaapelował do Ligi Narodów, by skłoniła okupujących miasto Litwinów do jego opuszczenia. Słowem umiędzynarodowił konflikt. Na to tylko czekali Brytyjczycy i Francuzi, i oczywiście Niemcy. Nie było rady trzeba było zorganizować samoobronę. Ale tego nie napisze żaden mędrek występujący w “obronie” litewskości Wilna i potępiający Żeligowskiego.

  33. Lubomir mówi:

    Rasizm etniczny czy terytorialny nie ma przyszłości. Przecież ultranacjonaliści i szowiniści tylko ośmieszają się trwaniem przy swoich Adomasach Mickevićiusach czy Vladislovasach Kondratovićiusach, Vilniusach czy Salćininkaiach. W państwie wzorcowo zorganizowanym przez Jagiellonów, równoprawnym obywatelem Rzeczypospolitej Polskiej czuł się każdy. Bez znaczenia było pochodzenie etniczne, religia i język. We współczesnej Europie jest podobnie. Zarówno w Hiszpanii, Wlk Brytanii, jak i we Włoszech. Dzisiaj jedynie pogrobowcy Hitlera usiłują promować etniczny fanatyzm i rasizm. Czasami udaje im się to robić pod przykrywką rzekomej autonomii.

  34. Krzyś Polska. mówi:

    Tak bardzo chciałem przyjechać do Wilna wraz z rodziną. Doszedłem do wniosku że nie będę narażał mojej rodziny w chorym Wilnie, gdzie są rozpamiętywane jakieś bzdury historyczne, które są przekłamywane ta potrzeby narodowców. Zabiera się Polskie nazwiska i nazwy. Rosja już osiągnęła swój cel. Skłóciła naród. W Polsce nie dyskryminuje się Litwinów. Pozdrowienia dla myślących.

  35. Lubomir mówi:

    Przykre, kiedy ultrasi lietuviscy, niczym ekstremiści baskijscy i secesjoniści szkoccy, usiłują łamać standardy unijne, podczas gdy nawet Białorusini zabiegają o jak najlepsze relacje z Polakami i jednoczącą się mentalnie Europą. W jedności zawsze była i zawsze będzie siła. Między skłóconych, zawsze ktoś trzeci wbije klin.

  36. pruss mówi:

    chodza bo im na to pozwalamy

  37. to tylko ja mówi:

    Byłem w Wilnie w ubiegłym roku po raz pierwszy. Przewodnik oprowadzający pokazywał wspaniałe uroki miasta, aż doszliśmy do pomnika Mickiewicza i usłyszeliśmy, że był to Białorusin, który pisał po polsku o Litwie. Wyrazy zdumienia uczestników pamiętam do dziś. Pozdrawiam

  38. vincent mówi:

    no cóż, żołdacy litewscy kolaborujący z faszystami niemieckimi i kacapskimi, więc czegóż innego można się po nich spodziewać?

  39. Marek mówi:

    Litewskie władze i nacjonaliści zachowują się jak ratlerek skaczący i próbujący coś zrobić owczarkowi niemieckiemu.

  40. Ja mówi:

    Grupka pożytecznych idiotów Kremla.

  41. Ja mówi:

    Swoją drogą to miała być chyba demonstracja siły, a wyszło z tego skomlenie, że nie ma kto ich bronić przed wrażą Polską.

  42. michał ledóchowski mówi:

    z jednej strony banderowcy z drugiej szaulisi:( zamiast wydawać setki milionów złotych na upadające kopalnie rząd polski powinien Was wszystkich sprowadzić do Rzplitej!
    pozdrowienia i szacunek dla wszystkich Polek i Polaków z Wileńszczyzny

    michał z warszawy

Leave a Reply

Your email address will not be published.