0
Śmierć drogo kosztuje…

Zorganizowanie pogrzebu wiąże się z dużymi wydatkami Fot. Marian Paluszkiewicz

Zorganizowanie pogrzebu wiąże się z dużymi wydatkami Fot. Marian Paluszkiewicz

Pogrzeb to nie tylko przeżycie emocjonalne, stres, rozpacz oraz łzy bliskich. To także ogromne koszty materialne, o których trzeba pamiętać i z którymi trzeba się liczyć.

— Zorganizowanie pogrzebu wiąże się z dużymi wydatkami. Każdy, kto chce samodzielnie go zorganizować, powinien całe przedsięwzięcie przemyśleć dokładnie i z należytym spokojem. Zwłaszcza osoby mniej zamożne. Gdy umiera nam bliska osoba, ciężko jednak jest powstrzymać własne emocje, które z całą pewnością utrudniają cały proces organizacji pogrzebu — mówi „Kurierowi” Darius Jakutonis, administrator wileńskiej spółki „Laidojimo paslaugų centras” .

Jak zaznaczył, do zorganizowania pogrzebu można zatrudnić odpowiednie firmy, które się na tym bardzo dobrze znają. Dzisiaj w kraju jest ich dosyć dużo. Takie rozwiązanie jest najwygodniejsze, ale zarazem najkosztowniejsze, gdyż za tę usługę trzeba będzie zapłacić dodatkowe pieniądze. Wydatki, które wpływają na całkowity koszt pogrzebu, zależą od wielu rzeczy. Oczywiście możliwości finansowe rodziny zmarłego są decydujące.
— Zauważyłem, że jeżeli ktoś traci bardzo bliską osobę i nie może pogodzić się z jej odejściem, nie umie racjonalnie dysponować pieniędzmi. Zazwyczaj osoba pogrążona w żałobie chce usług najlepszej jakości. Cena wtedy nie gra wielkiej roli, gdyż krewni decydują się nawet na pożyczki. Oczywiście to nie jest tak, że jeśli kogoś bardzo kochamy, to organizujemy pogrzeb na najwyższym poziomie za kilkadziesiąt tysięcy. A jeśli kogoś kochamy mniej — to organizujemy średni. No, ale wielu właśnie tak niestety myśli… — podkreślił Darius Jakutonis.

Jak twierdzi, ceny na trumny ostatnio bardzo wzrosły. Na najtańszą trzeba wydać około 600 litów. Ceny są zróżnicowane i mogą sięgać nawet do 6 tys. litów, a w niektórych domach pogrzebowych są jeszcze droższe. Wówczas drewno jest lepszej jakości, a sama trumna bardziej zdobiona. Można wybierać pomiędzy trumną sosnową, dębową, bukową i olchową. Alternatywą trumny jest urna. Jest tańsza i kosztuje od 200 litów. Wyższa cena zależy od tego, z czego urna jest wykonana. Można wybrać stalowe, drewniane, ceramiczne, z granitu i z marmuru, na życzenie mogą też być ozdobione.

— Ceny na ubranie dla zmarłego również są bardzo różne. Wszystko zależy od tego, czego sobie zażyczy rodzina. Garnitur i suknia są w podobnej cenie — od 200 do 500 litów. Czasami ktoś ma nietypowe żądania, takie wypadki zdarzają się ostatnio dosyć często. Na przykład niektórzy chcą pogrzebać w stroju ludowym, wojskowym. Inni zaś wybierają nietypowe jaskrawe kolory. Wtedy już ceny są zupełnie inne, gdyż wtedy szyjemy na zamówienie — wylicza administrator.

Wydatki, które wpływają na całkowity koszt pogrzebu, zależą od wielu rzeczy Fot. Marian Paluszkiewicz

Wydatki, które wpływają na całkowity koszt pogrzebu, zależą od wielu rzeczy Fot. Marian Paluszkiewicz

Jak mówi, strój pogrzebowy zależy od stanu cywilnego osoby zmarłej. Nie ma specyficznych ograniczeń co do ubrań mężatek i żonatych. Inaczej wygląda jednak ubiór panny i kawalera. Niezamężne dziewczyny ubiera się w suknię ślubną i welon lub wianuszek, nieżonatych chłopców w ślubny garnitur.
Za toaletę pośmiertną i ubieranie ciała należy zapłacić co najmniej 300 litów. Koszt zależy od liczby usług, czasami zamawia się makijaż, niektórzy chcą zamaskować wszystkie niedokładności. Im więcej pracy, tym drożej trzeba zapłacić. Ostatnio bardzo popularna jest toaleta pośmiertna poprzez iniekcję płynu balsamującego, czyli balsamowanie, za tę usługę należy zapłacić 600 litów.

Ostatnio na popularności zyskała kremacja ciała. Kiedyś na kremację decydowało się kilka osób w ciągu miesiąca, na dzień dzisiejszy takich osób jest kilka dziennie. Kremacja kosztuje 1 650 litów.
— Wystawienie zwłok w naszej kaplicy kosztuje od 250 do 600 litów za dobę. Wszystko zależy od wielkości sali, im większa, tym droższa. Do sumy za salę wliczony jest też pokój przeznaczony na odpoczynek. Często na pogrzeby są zapraszani śpiewacy pogrzebowi. Każdej osobie za godzinę śpiewania trzeba zapłacić co najmniej 80 litów. Natomiast jeżeli ktoś decyduje się na śpiewaka operowego, grę na skrzypcach, trębaczy lub na organistę, musi wtedy zapłacić nawet kilkaset litów za godzinę — opowiada Darius Jakutonis.
Następnie za przewiezienie zmarłego na cmentarz należy zapłacić co najmniej 300 litów. Wszystko zależy od liczby kilometrów. Dla grabarzy trzeba zapłacić kolejnych 600 litów. Jak mówi, większość ludzi stara się pamiętać przyjemne momenty swojego życia. Okazuje się jednak, że ludzie często chcą też uwiecznić pogrzeb bliskiej osoby, poprzez zrobienie zdjęć pamiątkowych, czasami również i na stypie. Za taką pamiątkę trzeba zapłacić minimum 200 litów.

— Dziennie organizujemy po kilka pogrzebów. Uzależnione jest to od miejsca w kaplicy. Większe domy pogrzebowe organizują dziennie nawet do 100 pogrzebów — mówi Darius Jakutonis.
Rachunek za pogrzeb dopełnia jeszcze opłata kościelna. Cena zależy od zwyczajów panujących w danej parafii. Księża różnicują wielkość skladanych ofiar, zwłaszcza w tych mniejszych miejscowościach, gdyż są zorientowani w możliwościach finansowych swoich parafian. Dlatego też ceny te mogą się znacznie różnić. Często usłyszymy po prostu od księdza: „Co łaska”, czasami przyjdzie wyłożyć nawet kilkaset litów. Za miejsce na cmentarzu też trzeba zapłacić. Cena zależy od miejscowości, gdzie znajduje się cmentarz, może sięgać nawet kilku tysięcy litów.

Często bliscy organizują poczęstunek, stypę, na Wileńszczyźnie najczęściej nazywany obiadem żałobnym. To dodatkowe koszty pogrzebu, które mogą wynosić nawet kilka tysięcy.
— Za skromny pogrzeb, organizując go samodzielnie i bardzo mocno oszczędzając, trzeba przeznaczyć co najmniej 6 tys. litów. Jeżeli ktoś chce zorganizować średni pogrzeb, nie oszczędzając zbytnio, ale też bez rozrzutności, należy mieć około 12 tys. — podsumował Jakutonis.
Administrator spółki „Laidojimo paslaugų centras” mówi, że ich dom pogrzebowy jest jednym z tańszych, gdyż w niektórych za dobę wystawienia ciała w kaplicy należy zapłacić nawet 2 tysiące litów.

Lucja z Wilna dwa miesiące temu samodzielnie organizowała pogrzeb swojej mamy.
— W usługach pogrzebowych można wybierać. Nie stać mnie było na zatrudnienie firmy, która zajęłaby się wszystkim. Chociaż było bardzo ciężko, wszystko wzięłam w swoje ręce. Dla mnie każdy lit się liczy. Ale chociaż bardzo starałam się oszczędzać, musiałam wydać 5 000 litów — mówi kobieta.
Ubranie pogrzebowe jej mama miała przygotowane zawczasu, miejsce pochówku też już było wykupione.

— Mimo to, że wiele rzeczy śp. mama już miała przygotowanych jeszcze za życia, na pogrzeb wydałam około 5 tysięcy litów. Za trumnę zapłaciłam 1 100 litów, następnie za kapliczkę, w której wystawione było ciało, za dobę 400 litów. Przed śmiercią mama prosiła, żeby na jej pogrzebie były śpiewaczki, więc musiałam spełnić jej ostatnią wolę. Śpiewały trzy kobiety, każdej musiałam zapłacić po 150 litów. Następnie samochód, który zawiózł ciało mamy na cmentarz — 700 litów, gdyż mieszkamy dosyć daleko od cmentarza. Świece, kwiaty — kolejnych kilkaset litów. Zapłaciłam grabarzom 700 litów. No i reszta — jakieś tam drobnostki, na które wydałam kolejny tysiąc. I oczywiście — stypa — podlicza Lucja.
Kobieta twierdzi, że dzisiaj o śmierci należy pomyśleć za życia, gdyż nie każda rodzina może sobie poradzić z wydatkami finansowymi, zwłaszcza ludzie biedniejsi.

— Najdrożej zorganizować pogrzeb jest w stolicy. Miejsca na cmentarzach wileńskich są bardzo drogie, dlatego też niektórzy decydują się grzebać gdzieś poza miastem. Przekonałam się, że dzisiaj, aby pogrzebać człowieka skromnie, trzeba mieć co najmniej 5 tysięcy litów — podsumowuje.

Jej zdaniem, to, że dzisiaj idąc na pogrzeb ludzie niosą symboliczny kwiatek i kopertę, jest bardzo dobrym pomysłem.
— Nie wiem, skąd przyszła do nas moda, że na pogrzeb przynoszą kopertę, ale popieram to. Na pogrzeb mamy oddałam wszystkie swoje oszczędności i jeszcze pożyczyłam u znajomych. Obecnie jednorazowy zasiłek pogrzebowy to tylko 1 040 litów, który jest wypłacany w miejscu zamieszkania osoby zmarłej.
Dzięki właśnie tym kopertom mogłam pokryć chociaż część długu. Dla mnie jest bardzo ciężko i upokarzająco dzisiaj liczyć pieniądze, które wydałam, aby pożegnać kochaną mamę, ale inaczej nie da się.

Uważa, że państwo powinno pomyśleć o ludziach, którzy odchodzą i pomóc w ich pożegnaniu.
– Żeby rodziny mogły spokojnie pożegnać swoich bliskich, a nie myśleć, skąd wziąć pieniądze na pogrzeb – mówiła wilnianka.

POGRZEB DAWNIEJ I DZIŚ

Pierwsze obrządki pogrzebu chrześcijańskiego nie różnią się aż tak bardzo w stosunku do dzisiejszych. W dobie ciężkiej choroby lub konania zmarłego wzywano księdza do ostatniego namaszczenia i modlono się o życie wieczne dla chorego. Gdy nadeszła śmierć, ciało myto, ubierano w schludne ubranie, zamykano usta i oczy. Różnica polegała na tym, że ciało zmarłego aż do czasu pogrzebu przebywało w domu. Trumnę wybierano w zależności od wieku osoby zmarłej. Dla dzieci wybierano trumny białe, dla osoby w średnim wieku w kolorze drewna, dla starszych czarne lub brązowe.
W pomieszczeniu, gdzie ustawiono trumnę, stawiano dookoła niej świece. Zazwyczaj zmarły przebywał w domu trzy dni. Na ten czas przy domu zawieszano czarną wstęgę, dróżki wykładano łapkami choinki, a okna zasłaniano ciemną tkaniną i zatrzymywano wszystkie zegary w domu.
W dzień pogrzebu do domu schodzili się wszyscy, którzy chcieli pożegnać zmarłego. Po poświęceniu ciała, wynoszono trumnę z domu nogami zmarłego skierowanymi w stronę wyjścia.
Zmiany w obrządku pogrzebu najbardziej dotyczą samobójców. Dawniej osoby te uważano za niegodne chrześcijańskiego pogrzebu. Ksiądz nie chował samobójców i ciało było chowane poza cmentarzem.
Dzisiaj znacznie zwiększa się tolerancja, a ludzie mają świadomość wielu chorób psychicznych, co pomaga zrozumieć decyzję osoby, która targnęła się na swoje życie.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.