0
Paszport cenniejszy od obywatela

Koło ratunkowe gwieździe NBA rzuciła prezydent Litwy Dalia Grybauskaitė     Fot. ELTA

Koło ratunkowe gwieździe NBA rzuciła prezydent Litwy Dalia Grybauskaitė Fot. ELTA

Wszczęta procedura pozbawienia znanego koszykarza Žydrūnasa Ilgauskasa litewskiego obywatelstwa wznowiła dyskusję o problematycznym litewskim prawie wykluczającym podwójne obywatelstwo.

Jest ono na tyle rygorystyczne, że litewski paszport jest dokumentem wyjątkowo drogim i cennym. Jak bardzo? ― o tym przekonał się właśnie grający w kosza w USA Žydrūnas Ilgauskas.

Tym razem koło ratunkowe gwieździe NBA rzuciła prezydent Dalia Grybauskaitė, która pośpiesznie przygotowała nowelę do Ustawy o Obywatelstwie. Reglamentuje ona, że po otrzymaniu paszportu obcego państwa zasłużona dla Litwy osoba może zachować też obywatelstwo litewskie. Przewodnicząca Sejmu Loreta Graužinienė pochwaliła szybką reakcję prezydent na przypadek Ilgauskasa, ale zauważyła, że prezydencka inicjatywa dotyczy poszczególnych przypadków, lecz generalnie problemu podwójnego obywatelstwa nie rozwiązuje. Zdaniem Graužinienė, problem ten może rozstrzygnąć wyłącznie zmiana Konstytucji, która stanowi właśnie, że obywatel Litwy nie może też być obywatelem innego państwa, a jeśli już, to w bardzo wyjątkowym przypadku.

To wielokrotnie wyjaśniał Sąd Konstytucyjny, który już trzykrotnie ustalił, że posiadacz paszportu obcego państwa może otrzymać litewskie obywatelstwo za wyjątkowe zasługi dla Litwy. Toteż inicjatywa Grybauskaitė zmienia tylko tyle, że wybitny koszykarz po prostu zachowa litewski paszport i po pozbawieniu go obywatelstwa Litwy nie będzie musiał ubiegać się o jego ponowne przyznanie. A że sportowiec zostanie bez litewskiego obywatelstwa, w to nie wątpi prezes Sądu Konstytucyjnego Dainius Žalimas.

W swoim oświadczeniu zwraca on uwagę, że procedurę wobec Ilgauskasa nie należy traktować jako pozbawienie go litewskiego obywatelstwa, gdyż w świetle prawa przyjmując amerykański paszport koszykarz dobrowolnie zrzekł się obywatelstwa Litwy. Zdaniem Žalimasa, litewską obywatelskość koszykarza wyklucza też złożona przez niego przysięga na wierność Stanom Zjednoczonym, w której osoba otrzymująca paszport USA wyrzeka się jakichkolwiek więzi uwarunkowanych lojalnością wobec innego państwa.

Przypadek Ilgauskasa jest wyjątkowy tylko pod tym względem, że chodzi w nim o wybitnego sportowca i też wybitnego człowieka, który bez rozgłosu wspiera na Litwie domy dziecka i szkoły sportowe. Mieszkający w USA Žydrūnas z żoną adoptował też dwóch chłopców z litewskiego sierocińca. Jednak problem, który dotknął sportowca, co roku dotyka ponad 400 litewskich obywateli, którym odbiera się litewskie obywatelstwo z racji otrzymania przez nich obywatelstwa innego państwa. Tak naprawdę ten problem może dotyczyć nawet kilkakrotnie więcej osób, bo jak dowiedzieliśmy się w Departamencie Migracji, procedura jest wszczynana wobec osób, o których drugim obywatelstwie urząd posiada oficjalną informację, albo które same przyznają się do posiadania drugiego paszportu i same też zrzekają się litewskiego paszportu.

Według prawa, osoba otrzymująca drugie obywatelstwo, musi o tym poinformować litewski urząd w terminie dwóch miesięcy.
Tymczasem, jak wynika ze statystyk Departamentu, co roku ponad 400 osób traci litewski paszport, ale tylko nieliczne z nich dobrowolnie się go zrzekają. Ten problem najwięcej dotyczy osób mieszkających w Wielkiej Brytanii, Irlandii, czy też Norwegii ― tradycyjnych krajach masowej emigracji Litwinów. To głównie emigranci naciskają też na polityków, żeby uchwalili prawo do podwójnego obywatelstwa. Ale też nie chcą, żeby problem ten był rozstrzygany poprzez zmianę Konstytucji.

Bo ta też stanowi, że konstytucyjna reglamentacja obywatelstwa może być zmieniona wyłącznie w powszechnym referendum. Emigranci obawiają się, że referendum może zwyczajnie nie odbyć się z powodu niskiej frekwencji, jak nie odbyło się ostatnio prawie żadne inne powszechne głosowanie. Wtedy kwestia konstytucyjnego uregulowania podwójnego obywatelstwa zostanie odroczona na długie lata. Konstytucjonaliści mówią jednak, że innej drogi niż poprzez zmianę Konstytucji sprawy podwójnego obywatelstwa nie da się załatwić. Potwierdzają to też wcześniejsze próby polityków rozszerzenia prawnych ram poprzez zmianę Ustawy o Obywatelstwie. Najbardziej liberalna w tej sprawie nowelizacja ustawy była przyjęta po wejściu Litwy do UE i NATO.

Zakładała ona, że Litwini otrzymujący obywatelstwo państw unijnych i Sojuszu Północnoatlantyckiego, mogą zachować litewski paszport, albo ponownie otrzymać, jeśli zostali pozbawieni go po otrzymaniu obywatelstwa kraju nowego zamieszkania. Wtedy też najwięcej litewskich obywateli weszło w posiadanie dwóch paszportów. Niebawem jednak Sąd Konstytucyjny uznał, że ta norma prawna jest sprzeczna z Konstytucją, przez to jest ni ważna. Na szczęście dla tych, którzy skorzystali z tej nowelizacji, nie zostali oni pozbawieni litewskich paszportów. Późniejsza reglamentacja mocno ograniczyła prawo do podwójnego obywatelstwa, a raczej prawo do jego zachowania, bądź przywrócenia obywatelom innych państw.

Jak wynika ze statystyk Departamentu Migracji, co roku z tego prawa korzysta kilkaset osób, ale ta liczba nigdy nie przekracza 1 000 przypadków w roku. Kiedyś, za prezydentów Brazauskasa, Paksasa i pierwszej prezydentury Adamkusa, masowe, a dziś pojedyncze, a wręcz unikatowe stają się natomiast przypadki przyznawania obywatelstwa Litwy za wybitne zasługi dla kraju, co dopuszcza posiadanie dwóch paszportów. W ubiegłym roku zaszczytu zostać obywatelem Litwy doznała tylko jedna osoba, a w tym roku jeszcze żadna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.