1
Jurij Konczanin: Idąc małymi krokami można wiele osiągnąć

Przedsiębiorca Jurij Konczanin, kierownik międzynarodowej spółki Carglass na Litwie

Przedsiębiorca Jurij Konczanin, kierownik międzynarodowej spółki Carglass na Litwie Fot. Marian Paluszkiewicz

Rozmowa z przedsiębiorcą Jurijem Konczaninem, kierownikiem międzynarodowej spółki Carglass na Litwie, członkiem Forum Przedsiębiorczości Polskiej „Korona”.

Carglass jest światowym liderem w zakresie naprawy i wymiany szyb samochodowych. Jak się zaczynała współpraca z tym międzynarodowym gigantem?

W biznesie szyb samochodowych jesteśmy od roku 1997, gdy przywieźliśmy na Litwę pierwsze 100 szyb polskiego producenta Nordglass. Od tego się wszystko zaczęło. Rozwijaliśmy się powoli, ale skutecznie. W 2003 roku nawiązaliśmy kontakty z Carglassem. Do bardziej ścisłej współpracy wtedy jednak jeszcze nie doszło, bo Litwa dopiero wstawała z kolan po rosyjskim kryzysie. Jednak już w roku 2009 nawiązaliśmy poważną współpracę ― podpisaliśmy umowę franczyzową i staliśmy się częścią międzynarodowej sieci spółek Carglass.
Ta sieć działa w 34 krajach na całym świecie, corocznie obsługuje ponad 12 mln klientów, zatrudnia blisko 24 000 osób i nie schodzi z pozycji światowego lidera w swoim sektorze. Dla nas współpraca z tym gigantem oznacza nie tylko sukces, ale też uznanie, bowiem na każdym rynku wybierają oni najmocniejszego partnera, mającego największy potencjał.

Jakie właśnie usługi świadczycie i jak szeroka jest sieć Carglassu na Litwie?

Oprócz Wilna mamy filie w jeszcze pięciu miastach: Kownie, Kłajpedzie, Szawlach, Poniewieżu i Mariampolu. Świadczymy różnego rodzaju usługi szybowe, takie jak naprawa, montaż i sprzedaż szyb do samochodów osobowych, dostawczych, ciężarowych, autobusów oraz maszyn budowlanych i rolniczych, a także pojazdów specjalnych (np. szyby pancerne do bankowozów). Świadczymy także usługi wyjazdowe do miejsca wyznaczonego przez klienta, dzięki specjalnym pojazdom serwisowym.
Rocznie obsługujemy blisko 20 000 klientów. Ogółem w spółce mamy około 60 wysoko wykwalifikowanych pracowników. Dla porównania ― w 1997 roku było nas zaledwie dwoje…

Zaczęliście współpracę z Carglass w szczególnie trudnym roku, właśnie wtedy, gdy kraj podbijał światowy kryzys gospodarczy. Wiele firm bankrutowało w tym okresie. Jak kryzys wpłynął na wasz interes?

Gdy robisz nie tak, jak wszyscy, to możesz więcej uzyskać. Ale przegrać też możesz więcej, więc zawsze należy być świadomym ryzyka. Na nasz sektor kryzys też wpłynął. Co prawda, nie było aż tak źle, jak w sektorze budowlanym, ale sprzedaże znacznie spadły. Po dołączeniu się do sieci Carglass zdecydowaliśmy się na wiele wewnętrznych zmian. Na szczęście, decyzje się sprawdziły.

Jakie to były zmiany?

Przede wszystkim chodzi o zmianę poglądu na pracę, klienta i siebie. Stosunek do klienta powinien być inny niż za czasów sowieckich. Szacunek, jakość pracy i porządek ― to kluczowe słowa. W naszych stronach, niestety, jeszcze dosyć często spotykamy się z brakiem odpowiednich priorytetów. Zbudować coś wartościowego można dopiero wtedy, gdy istnieje najwyższy stopień odpowiedzialności za swoją pracę.
Bardzo ważne zmiany dotyczyły też organizacji pracy. Najpierw to nieco demotywowało pracowników, bo wiadomo, że ludzie nie lubią zmieniać swoich przyzwyczajeń. Stosując odpowiednie metody można osiągnąć większą wydajność pracy wkładając tyle samo energii.

Jak często wasi pracownicy doskonalą się za granicą? Czy oprócz zdobywania wiedzy i doświadczeń, dzielicie się nimi?

Ciągle dowiadujemy się czegoś nowego, szkolenia za granicą to już faktycznie rutynowa sprawa. Cieszymy się z wymiany doświadczeń z kolegami z Estonii, Finlandii, Słowenii, Hiszpanii, Niemiec, Szwecji. Bardzo cieszy też, że ostatnio nie tylko my się od nich uczymy, ale i oni uczą się od nas. Np. wkrótce w Londynie odbędzie się seminarium, podczas którego zaprezentujemy kilka naszych projektów.

Oprócz współpracy z zagranicznymi partnerami podtrzymujecie kontakty też z firmami z Wileńszczyzny. Co dla Pana i spółki daje udział w Forum Przedsiębiorczości Polskiej „Korona”?

Razem zawsze jest lepiej. „Korona” to przede wszystkim grupa przedsiębiorców, którzy wierzą w to, że razem mogą coś więcej zrobić dla siebie i dla Wileńszczyzny. Popieramy jedni drugich i dzielimy się doświadczeniami, a to gra naprawdę ważną rolę.

Wiadomo, że zrobić pomyślny interes nie jest łatwo. Pana zdaniem, co jest niezbędne dążąc do sukcesu? Od czego należy zaczynać?

Niestety, dla chętnych na szybkie zyski mam niedobrą wiadomość: w naszym biznesie, jak w wielu innych, nie istnieje żadnej windy do sukcesu. Ale mam jednak i dobrą wiadomość ― są schody. Idąc małymi krokami można wspiąć się na najwyższą górę.
Jakiegoś uniwersalnego przepisu na sukces nie istnieje. Jim Collins, autor bestsellera biznesowego „Od dobrego do wielkiego” („Good to great”) słusznie, sądzę, wymienił czynniki, od których zależy sukces. Jego zdaniem sam pomysł stanowi zaledwie 5 proc. sukcesu. Najwięcej ― 70 proc. ― przypada zespołowi. A pozostałe 25 proc. to… fortuna. Mogę też potwierdzić, że jak masz dobry pomysł i profesjonalny zespół, to fortuna, wcześniej czy później, uśmiechnie się do ciebie.

Print

Jedna odpowiedź do Jurij Konczanin: Idąc małymi krokami można wiele osiągnąć

  1. niszito mówi:

    Osobiście wolę polskie szyby z nordglass. Dobre jakościowo, a samych warsztatów wymiany jest na terenie całego kraju bardzo duzo. z tego co czytałem to nordglass robi szyby do Porsche! Także tylko gratulować i podziwiać – polak potrafi.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.