5
Rok po Majdanie. Co się zmieniło?

East Ukraine sees fresh violence as NATO holds talks with Russia

Manifestacja w centrum Kijowa wywołała lawinę wydarzeń prowadzących do gwałtownych zmian w polityce ukraińskiej i europejskiej Fot. EPA-ELTA

Od początku protestów na Majdanie w Kijowie minął rok. Manifestacje, które rozpoczęły się w stolicy Ukrainy, wywołały lawinę wydarzeń prowadzących do gwałtownych zmian w polityce całej Europy. Co się zmieniło w życiu obywateli Ukrainy w ciągu ostatnich 12 miesięcy?

― Największe zmiany dostrzec można w świadomości naszych obywateli. Dla wielu z nich idee Majdanu, w szczególności te, które dotyczą niezwłocznej potrzeby lustracji, realnej walki z korupcją, zerwania kagańca z małego biznesu, są dziś istotną częścią ich pozycji obywatelskiej — zaznaczył w rozmowie z „Kurierem” Stanisław Panteluk, redaktor naczelny „Dziennika Kijowskiego”. Powiadomił nas, że po wydarzeniach na Majdanie życie w samym Kijowie toczy się spokojnie.
― Nie ma panicznych nastrojów, mimo że przed każdym wysłuchaniem ostatnich wiadomości wszyscy odczuwamy obawę przed kardynalną zmianą sytuacji na wschodzie — mówi redaktor naczelny „Dziennika Kijowskiego”. ― Problemy podstawowe to stopniowy wzrost cen i niski kurs waluty krajowej. Optymizmu jednak dodaje nam wsparcie okazywane przez UE i USA oraz przewidywane zmiany w zarządzaniu krajem.
Przed rokiem trudno było prognozować, do czego doprowadzą wydarzenia, które zaczęły nabierać rozpędu na Majdanie. Zapytany o to, czy mieszkańcy nie czują obecnie pewnego rozczarowania, Panteluk odpowiedział, że mówić należy raczej o rozbudzonym patriotyzmie Ukraińców.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Stanisław Panteluk

― Tak, rozczarowanie nastąpiło, ale głównie u tych na wschodzie Ukrainy, którzy patetycznie wołali „Rassija!” z nadzieją i głębokim przekonaniem, że wydarzenia potoczą się na wzór scenariusza krymskiego, w którym były „zielone ludziki” i włączenie ziem ukraińskich w skład „Wielkiej Rosji” ― mówi Stanisław Panteluk. Zaznaczył, że tym razem agresywne, jezuickie kombinacje Kremla nie tylko zachłysnęły się, ale wywołały skutek odwrotny do zamierzonego. Rozbudziły one niewymuszony patriotyzm, zaostrzyły poczucie tożsamości, przynależności do narodu Ukrainy.

– Aczkolwiek „genialne” wielkomocarstwowe poczynania Putina wobec Ukraińców doprowadziły również do zjawiska niesłychanego, niespotykanego już prawie od stu lat ― zaszczepiły wirus wzajemnej nienawiści i to nie tylko między stronami walczącymi – mówi redaktor naczelny „Dziennika Kijowskiego”. Jak natomiast wygląda sytuacja polskiej mniejszości narodowej na Ukrainie?
― Oczywiście, w związku z sytuacją gospodarczą przedsięwzięcia polonijne, w aspekcie materialnym, musimy planować bardziej oszczędnie. Natomiast w wyniku wsparcia pozytywnych przemian, jakie okazuje nam Polska, globalny stosunek do Polaków zamieszkujących Ukrainę stał się bardziej dodatni — stwierdził Panteluk.

Jedno z podsumowań ostatnich 12 miesięcy na Ukrainie zamieścił w „Ukraińskiej Prawdzie” analityk Walerij Pekar, wiceprzewodniczący Związku Przedsiębiorców i Przemysłowców Ukrainy. „Rok temu mieszkaliśmy w spokojnym kraju, który jakoś dawał sobie radę z trwałym, ale nie śmiertelnym kryzysem ekonomicznym, który skarżył się na niesprawiedliwość i tyranię, ale był gotowy czekać w nadziei, że w końcu pojawi się »dobry car« (…). Minął rok i dziś mieszkamy w kraju toczącym wojnę, kraju, który pod względem gospodarczym jest niemalże na dnie, ale dokonał cywilizacyjnego wyboru i jest gotowy płacić za to wysoką cenę. I płaci” — pisze Pekar.

Czego na przykładzie wydarzeń na Ukrainie nauczyła się Europa?
Rimvydas Valatka, redaktor naczelny portalu 15min.lt w rozmowie z „Kurierem” podkreśla, że manifestacja na Majdanie stała się punktem odczytu, który zmienił wizerunek współczesnego świata.
― Wszystko się zmieniło. Świat teraz powinien uświadomić, że czasy pokoju minęły — mówi Rimvydas Valatka. ― Zwykle ludzie nie uczą się ze swojej historii. W przeciwnym przypadku nie mielibyśmy już wojen.
Znany publicysta stwierdził, że lawina wydarzeń w ciągu ostatniego roku doprowadziła do tego, że świat praktycznie stoi u progu trzeciej wojny światowej.
― Czy można było tego uniknąć? Sądzę, że taki wariant zawsze jest możliwy. Należało aktywniej działać jeszcze podczas tzw. pomarańczowej rewolucji, warto było kontynuować tę sprawę. Wtedy byłoby więcej szans na uniknięcie wojny na Ukrainie. Putin w ciągu 10 lat bardzo się wzmocnił i widzimy dzisiaj tego skutki. Czym to się wszystko skończy? Na ten temat można wiele spekulować, ale tak naprawdę, nie możemy tego wiedzieć — mówi Valatka. Zaznaczył jednak, że w obliczu tak radykalnych zmian w sytuacji geopolitycznej na wschodzie, państwa unijne, w tym też Litwa, powinny odpowiednio formować swoją politykę i więcej środków przeznaczać na wojsko.
― Mam nadzieję, że politycy, którzy kiedyś ciągle zmniejszali budżet resortu obrony narodowej, teraz już lepiej rozumieją, że wolność nigdy nie daje się za darmo. Należy o nią walczyć i starać się przygotować do wszystkich możliwych scenariuszy. Szczególnie warto uwzględnić położenie geograficzne naszego kraju i to, kto jest naszym sąsiadem. Sądzimy, że NATO nas obroni. Ale trzeba rozumieć, że sami także musimy być w stanie siebie bronić, bo to my jesteśmy częścią NATO — powiedział Valatka.

5 odpowiedzi to Rok po Majdanie. Co się zmieniło?

  1. MH mówi:

    Co się zmieniło?
    Krym jest rosyjski.
    Na wschodzie wojna.
    Poza tym wszystko po staremu.

  2. Bronislaw mówi:

    dlaczego podtrzymujące politycznie jakiekolwiek dzialanie w krajach zawsze užywają slowo wolnosc,niezaležnosc, na Majdanie w Kijowie tež u nas tež,czy to znaczy ježeli my wyzwolimy się od jednego systemu i zmienimy na inny,wyzwolili się z pod jakiegos jažma,co zmienilo się na Ukrainie,zaczeli między sobą wojowac,jedne za Putina drudzy za Bajdena,czy obydwa mają biznies chyba tak,kidys sowietom nie podobalo się wypowiadanie i krytykowanie ich przez prostych ludzi a systemowym dla utrzymania wizerunku možno,tak samo teraz,wypuszcza się ustawy dlatego žeby niebylo tego,na Ukrainie zrobią to samo co i unas,každy będzie na czarnym spisku i najmniejsze niezgoda z ustawą kara,trze podbierac slowa w wypowiadaniu,zrobią demokracyja,czyli žycie wedlug ustawy,jak zachowac się,jak protestowac,jak krytykowac,jak pisac i co,jak myslec nie naszej strategij, nawszystko ustawowo,Ukraina będzie odrazu demokratyczna bo będzie strategicznie politycznie z nami,polityka zachodnia wedlug Ukrainy rozwiązala wojna bo Ameryka tracila w Eropie wplyw wedlug Rosyji,pomysląc zdaženia jak Rosyjia stala silna w Europie,tu wielka polityka swiatowa zamieszana,a partnerstwo wschodnie w Wilnie z Janukowiczem byla nie swiatowa a ambicyjna,wyskaczką,jak i teraz jest.

  3. gość mówi:

    Zmieniło się dużo.
    Moskiewski agresor doprowadził (choc tego nie chciał) do narodowego odrodzenia i zjednoczenia Ukraińców. I dzisiaj cały świat, w tym Polska i Litwa, popierają proeuropejskie dążenia Ukraińców i życzą Ukrainie zwycięstwa w podłej wojnie, jaką wytoczył jej reżim Putina.

    Szkoda tylko, że wielu litewskich Polaków otumanionych proputinowską polityką AWPL i propagandą w rosyjskich mediach staje po stronie agresora, a nie ofiary agresji.
    Ich przodkowie kiedyś walczyli z odwiecznym wrogiem Polski i Litwy , i nigdy do głowy by im nie przyszło popieranie imperialnej polityki Kremla.
    Stanowisko AWPL z jej szefem na czele wobec dążeń wolnościowych Ukraińców nie ma niczego wspólnego z polską racją stanu i jest obce polskiej tradycji.

  4. Bronislaw mówi:

    gošč nie obchodzi mnie osobiscie jakie masz zdanie wedlug zdažen w Ukrainie,ale kto daje prawo tobie nas tu na Wilenszczyznie obražac,ježeli wywnioskowac z twoich slow co tu piszesz to jestes skurwysynem,mieszka w Polsce to može z UB,a teraz odwrucil się bo takimi ludzmi stanowią się jak u nas mowią perekulszczyki,czyli byl czerwony a potem stal się sraczkoburaczkowy bo systemowy choc pod jaką wladzą.poczytai wiadomosci z Ukrainy,ukrainski zrozumialy język,w Kijowie inaczej jak w calej Ukrainie,rozdzielili ich po pochodzeniu žeby się powybiewali się trocho,zobaczyli že za daleko poszlo to przytrzymano,ale konca nie widac i będzie jeszcze krwi ukrainskiej bo Baiden byl.

  5. Wereszko mówi:

    “Rok po Majdanie. Co się zmieniło?”
    Nic się zmieniło! Jak stawiali pomniki banderowskim zbrodniarzom, tak stawiają dalej. Jak zaprzeczali Rzezi na Wołyniu, tak zaprzeczają.
    Polscy rolnicy płacą za poparcie przemian na Ukrainie, ale Kijów nie chce otworzyć rynku na polskie produkty rolne. Minister Marek Sawicki mówił, że od siedmiu lat nie rozwiązano sprawy eksportu wołowiny. W dodatku od lutego Ukraińcy wprowadzili embargo na polską wieprzowinę.

    Głupi Polacy, tacy jak np. “gość”, popierają Ukrainę a ta od 7 lat utrzymuje embargo na polskie produkty rolne. W dodatku od lutego, czyli tuż po zwycięstwie Majdanu, Ukraińcy wprowadzili embargo na polską wieprzowinę.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.