20
Polska ważnym sojusznikiem Litwy w razie wojny

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Polska jest bardzo ważnym sojusznikiem Litwy Fot. Marian Paluszkiewicz

Od momentu wybuchu kryzysu krymskiego, a potem konfliktu na wschodzie Ukrainy Rosja coraz bardziej wzmaga swą aktywność wojskową. Na to zjawisko z niepokojem patrzy coraz większa część świata. W związku z tym pojawia się pytanie: czy to tylko prężenie muskułów, czy wstęp do większej akcji militarnej?

Politycy litewscy twierdzą, że Litwa powinna być dobrze przygotowana w obliczu możliwej agresji Rosji.
Audrius Bačiulis, komentator tygodnika „Veidas” w rozmowie z „Kurierem” zaznaczył, że cały świat robi wszystko, żeby nie rozpętała się kolejna wojna światowa.
— Trudno powiedzieć, co nas czeka. Wszyscy starają się, żeby nie doszło do wojny, ale że ona nie nastąpi, nikt w stu procentach nie może zapewnić. Musimy być przygotowani na wszystko. W razie przejawienia przez Rosję agresji wobec Litwy, z pomocą nam przyszłoby NATO. Jednym z najważniejszych członków NATO, a naszym najbliższym sąsiadem, jest Polska. Dlatego bez ich pomocy niewiele zdołamy — mówi Audrius Bačiulis.

    Audrius Bačiulis

Audrius Bačiulis Fot. Marian Paluszkiewicz

W całej Europie Polska jest drugim państwem pod względem wielkości piechoty lądowej, techniki opancerzonej. Czyli Polska jest jednym z najważniejszych państw.
— Polska jest bardzo ważnym sojusznikiem Litwy. Te wszystkie polityczne problemy na pewno nie zaszkodzą w sprawach zbrojeniowych, ale też nie pomogą. Myślę, że należałoby je wszystkie rozwiązać — mówi Bačiulis.
Minister obrony Litwy Juozas Olekas powiedział „Kurierowi”, że w obliczu ewentualnych zagrożeń zewnętrznych Litwa potrzebuje kolektywnej obrony. Popiera także strategiczne partnerstwo pomiędzy Polską i Litwą.
— Robimy wszystko, żeby nie rozpętała się III wojna światowa, ale niestety nie możemy wykluczać takiej możliwości. W razie napadu na Litwę, bronić się w pojedynkę będzie nam bardzo trudno, wręcz niemożliwie. Dlatego też potrzebujemy pomocy innych państw, byśmy mogli należycie bronić państwa — powiedział Juozas Olekas.
Minister popiera strategiczne partnerstwo pomiędzy Polską i Litwą.

    Juozas Olekas Fot. Marian Paluszkiewicz

Juozas Olekas Fot. Marian Paluszkiewicz

— Powinniśmy utrzymywać silne i dobre stosunki z naszymi historycznymi sąsiadami i sojusznikami. Polska, tak samo jak my, należy do NATO. Dlatego też jest zobowiązana przyjść w razie potrzeby z pomocą, tak jak i inni członkowie NATO. Ale nie zapominajmy, że dla nas Polska jest też ważnym sojusznikiem z innych przyczyn. Jest naszym najbliższym sąsiadem, który najszybciej mógłby przyjść z pomocą — mówi minister.
Jak zaznaczył, Litwa i Polska mają wspólne interesy bezpieczeństwa. Litwa powinna być tak blisko Polski, jak to tylko możliwe. Te dwa kraje muszą wzajemnie się wspierać. Litwa jest zainteresowana kontynuowaniem strategicznych i dobrych relacji z Polską.
— Współpracujemy ze sobą. Organizujemy regularne spotkania, na których omawiamy interesy bezpieczeństwa naszych krajów. Odbywają się wspólne ćwiczenia żołnierzy polskich i litewskich, wymieniamy się informacją. Współpraca w sektorze obrony między Polską i Litwą jest naprawdę bardzo dobra — mówi Juozas Olekas.
Minister podkreślił, że problemy polityczne między Polską i Litwą idą na korzyść agresora.
— Należałoby rozwiązać wszystkie drobne spory między Polską i Litwą. Powinniśmy być przygotowani, by móc sobie wzajemnie pomagać. Musimy wzmocnić naszą solidarność, zwłaszcza w obliczu agresji Rosji — podsumował minister obrony.
Przewodniczący Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Sejmu RL, Artūras Paulauskas podczas rozmowy z „Kurierem” oświadczył, że na razie realnej groźby wojny ze strony Rosji nie ma.

Artūras Paulauskas Fot. archiwum

Artūras Paulauskas Fot. archiwum

— W razie agresji Rosji na Litwę z pomocą przyjdzie NATO, które ma realne  plany, jak pomóc państwu członkowskiemu w obronie przed agresorem. Szczegółowe plany działań obronnych nie są ujawniane, gdyż jest to tajemnica wojskowa — powiedział Artūras Paulauskas.
Ministrowie obrony Polski, Litwy i Ukrainy — Tomasz Siemoniak, Juozas Olekas i Wałerij Hełetej — podpisali w Belwederze, w obecności prezydenta Bronisława Komorowskiego, umowę o utworzeniu wspólnej, trójstronnej brygady (LITPOLUKRBRIG).

O NATO

4 kwietnia 1949 roku w Waszyngtonie  zawarty został Traktat Północnoatlantycki, zwany też traktatem waszyngtońskim. Umowa jest w istocie bardzo prostym dokumentem złożonym z 14 artykułów określających najważniejsze zobowiązania sojuszników wobec siebie z osobna, jak i Sojuszu jako całości. Szczególnie ważny z punktu widzenia aspektu obronności jest art. 5, stanowiący że każdy atak zbrojny z zewnątrz zwrócony przeciwko jednemu lub kilku państwom członkowskim traktowany będzie jako atak przeciwko całej organizacji.

20 odpowiedzi to Polska ważnym sojusznikiem Litwy w razie wojny

  1. Jan mówi:

    Nikt w RP nie ma zamiaru umierać za litewskich nacjonalistow,p.Landsbergisa,Ozolasa,Garszwe czy pania Grzybowska.Dla was jedyna droga jaka stwierdzila prezydent “Polnocnego Luda” to kierunek tylko polnocny – ku Eskimosom i Grenlandii.Nas Polakow zostawcie w spokoju.Od 1918r.jestescie tylko zdolni do narzekania,pomowien oraz szukania sojusznikow w postaci Stalina i Hitlera.Tylko dlatego ze nas nienawidzicie.Nie wypełniacie ani nie realizujecie podpisanych z RP traktatow i umow wiec nie oczekujcie od zwykłych Polakow pomocy.Owszem skoro p.Komorowski,Sikorski czy Kaczynski ja wam obiecali wiec niech biora karabiny w dlon i ida z Grzybowska na barykady.Normalny Polak tego nie zrobi.Chyba ze będzie zagrozone zycie naszych rodakow tam mieszkających.Wy nam jesteście potrzebni jak wrzod na d,,,,,,,,,,
    Macie podziękowania od Ukraincow za udzielona pomoc w uzbrojeniu ich armii a konkretnie o przekazaniu im dwóch pancernych …………traktorow.Ukraincy dopytują się kiedy dostana opancerzone konie.
    Z drugiej strony to poswiecenie litewskiej armii aby oddac 50% swych wojsk pancernych.

  2. Jan mówi:

    Na portalu kresy24.pl jest film z przekazywania tych “pancernych traktorow” Ukraincom i ich komentarze.

  3. pruss mówi:

    smiechu warte komu ta lietuva potrzebna?Nam na pewno nie.Doswiadczenia Orlenu PZU wystarcza.

  4. Bronisław mówi:

    A teraz w czasie pokoju traktat leży pod serwetą.

  5. gruk17 mówi:

    TROJSTRONNA BRYGADA ,UKRAINA NIE NALEZY DO NATO TAK WIEC POZAPLECAMI NATO ROBIA SIE JAKIES SPOLKI,LITWA JEST W PAKCIE I KONIEC ,I PRZYOKAZJI NIECH W OBWODZIE SOLECZNICKIM PRZESTANA KRZYWO PSIOCZYC NA POLAKOW ,PRZYWROCIC WSZYSTKIE NAZWY ULIC I MIEJSCOWOSCI W DWUCH JEZYKACH PISAC I NAZWISKA MAJA BYC PISANE PO POLSKU JAK JEST POLAKIEM A NIE PO LITEWKU,DOSC DYSKRYMINACJI ,CO TO MA ZNACZYC ,W ZADNYM KRAJU NAS TAK NIE DYSKRYMINUJA

  6. LT-PL mówi:

    Żadnego strategicznego partnerstwa nie ma, Polska jest sojusznikiem Litwy jak każde inne państwo NATO, tak wiec w przypadku agresji na Litwę siły zbrojne RP powinny wspólnie z dywizjami pancernymi Portugalii Hiszpanii i Francji uczestniczyć w ewentualnej odpowiedzi. Nie wcześniej. Nie bądźmy nadgorliwi w temacie litewskim, idźmy tuż za portugalskimi czołgami.

  7. kraków mówi:

    wrzućcie Grzybowską do Bałtyku to porozmawiamy

  8. Maciek mówi:

    Zlitujcie się ludzie. Czemu wszyscy piszą tak zajadle i cynicznie (do Polaków na tym portalu piszących). Wilno jest nieodłącznym elementem historii i kultury polskiej ale to nie znaczy, że wszyscy Polacy marzą o powrocie Wilna w granice Polski. Przed aferą z pisownią polskich nazw i nazwisk Litwa kojarzyła się Polakom w Polsce głównie z bitwą pod Grunwaldem i Unią Lubelską. Możemy być z tego dumni. W USA o Unii Lubelskiej pisze się jak o pierwowzorze Unii Europejskiej (https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/fields/2028.html#lh). Ja patrzę na Litwinów, jak na młodszych braci. A to znaczy, że starszy brat powinien być mądrzejszy, bardziej wyrozumiały i mieć poczucie obowiązku opieki nad młodszym. Apeluję do młodszych braci. Dajcie spokój. Nikt w Polsce nie chce Was wynaradawiać ani Waszego języka. Sami wiemy, co to jest rusyfikacja i germanizacja. Dajcie ludziom pisać imiona i nazwy własne tak, jak tego chcą. Kultura polska może Litwę tylko ubogacić, tak jak kultura litewska Polskę. Jesteście cywilizowanym narodem. Nie czyńcie innym, co Wam niemiłe. Ciągle na Was patrzę z nadzieją, jak na dumnych spadkobierców Władysława II Jagiełły. Zlitujcie się nad sobą i wszystkim co najlepsze w naszej wspaniałej wspólnej historii.

    Maciek
    Szczecin
    Polska

  9. Jan mówi:

    @LT-Pl : Przed nami jeszcze powinny być “dzielne wloskie oddzialy” wspierane przez sily Luksemburga.My powinnismy zabezpieczać tyly.

  10. kraków mówi:

    odwołuję poprzedni, skasowany, post – zmieniłem zdanie: nie wrzucajcie Grzybowskiej do Bałtyku, bo ją kocham

  11. gość mówi:

    Jak zwykle, odezwało się na forum w imieniu wszystkich Polaków kilku pseudopatriotów zwanych również “prawdziwymi Polakami”. Dla nich najwazniejszy jest wyłącznie ich własny interes , a zaślepienie nienawiścią do wszystkiego co obce i do tego nieznajomość historii Polski i Litwy, nie pozwala im na chłodne analizowanie faktów i wyciąganie wniosków.

    Putinowska Rosja jest zagrożeniem dla całego świata i tylko kolektywna obrona w ramach NATO i dodatkowych sojuszy (LITPOLUKRBRIG) może nieco osłabić zapędy agresora. Dlatego zarówno Polska jest potrzebna Litwie, jak i Litwa Polsce. Do tego sojuszu trzeba dorzucić walecznych Ukraińców, którzy zostali zaatakowani przez Rosję w sposób podobny jak 17 września 1939 roku została zaatakowana Polska (czyli nożem w plecy).

    Wielka szkoda, że litewscy Polacy otumanieni przez swoich polityków i kremlowską propagandę rozbijają strategiczny sojusz Polski i Litwy, wchodząc w dziwne sojusze z rosyjską V kolumną i działając wbrew polskiej racji stanu. Biedacy nie wiedzą lub nie chcą wiedzieć, że wspierają w ten sposób reżim, który ma krew na swoich rękach.

    W dzisiejszym (28.10.2014) programie “Polska i Świat” w TVN24 Wiktor Suworow – pisarz i były oficer sowieckiego wywiadu – stwierdził: “Putin ma krew na rękach. On cały jest zanurzony we krwi. Popełnił straszne przestępstwa, których nie wolno mu wybaczyć”.
    Ale niestety wyrosło nowe pokolenie litewskich Polaków, które Rosjanom wszystko wybacza.

  12. Wereszko mówi:

    @ Maciek
    Jak widzę,jesteś typowym produktem polskiej zakłamanej państwowej edukacji. Przez lata w “polskich” szkołach wciskano nam bajeczki dla grzecznych głupich dzieci i ty w to do dzisiaj wierzysz.Posłuchaj:
    1.Bitwa pod Grunwaldem – tam wspólne zwycięstwo odniosły wojska polskie i litewskie. Wojska Lietuvy,wówczas nazywanej Żmudzią, stanowiły zaledwie niewielką część wojsk Litwy.
    2.Unia Lubelska – unia między Koroną a Litwą (Wielkim Księstwem Litewskim) a nie między Koroną a Lietuvą (Żmudzią).
    Sam sobie doczytaj czym naprawdę było państwo WKL z którym mieliśmy wielowiekową, wspólną, wspaniałą historię, kto nim rządził (Lietuvisy?), jaki był tam język oficjalny (lietuvski?), jaka dominująca religia (katolicka?), jaka kultura (lietuvska?), sztuka (lietuvska?) itd.
    “Ja patrzę na Litwinów, jak na młodszych braci”. Naszymi braćmi, i to wcale nie młodszymi, są słowiańscy LITWINI a nie bałtowie-Lietuvisy. To z nimi, LITWINAMI, tworzyliśmy naszą Rzeczpospolitą.
    “Kultura polska może Litwę tylko ubogacić, tak jak kultura litewska Polskę.” Polska kultura została w przeszłości niezwykle wzbogacona przez Litwę (Kościuszko,Mickiewicz,Ogiński,Traugutt itd.) a kultura litewska (i lietuvska) zostały ogromnie wzbogacone przez kulturę polską. Natomiast nic nie słyszałem, żeby k.polska została wzbogacona czymkolwiek przez k.lietuvską.
    “Ciągle na Was patrzę z nadzieją, jak na dumnych spadkobierców Władysława II Jagiełły.” Lietuvisy ani Lietuva NIE SĄ spadkobiercami W.Jagiełły. Żeby uświadomić sobie kim był Jagiełło, to radzę zobaczyć (choćby w internecie) wystrój malarski kaplicy na Zamku w Lublinie.Artyści sprowadzeni z LITWY (nie z Lietuvy) przez Jagiełłę wykonali polichromię w stylu… rusko-bizantyjskim a napisy … cyrylicą!
    Przejrzyj na oczy, Maćku!

  13. marek mówi:

    Maciek
    “Zlitujcie się ludzie. Czemu wszyscy piszą tak zajadle i cynicznie (do Polaków na tym portalu piszących). Wilno jest nieodłącznym elementem historii i kultury polskiej ale to nie znaczy, że wszyscy Polacy marzą o powrocie Wilna w granice Polski…”

    Ojejej a tu wszyscy jak jeden mąż zajadle i cynicznie myślą jakby to Wilno włączyć do Polski….
    I Pan Maciek z samego Szczecina spieszy na forum KW, abyśmy “mieli poczucie obowiązku opieki nad młodszym…” Bo “Litwini” to nasi młodsi bracia. Strach pomyśleć, którzy to są “bracia starsi i jakie wobec nich mamy obowiązki”?

    I dalej Pan Maciek pisze gorący apel, do młodszych braci, zaklinając, że nikt nie chce ich wynaradawiać, prosi, aby pozwolili “ludziom pisać imiona i nazwy własne tak, jak tego chcą…”

    A ja się autentycznie wzruszyłem. Bo taki na przykład Landsbergis, to się okazuje, że jest “młodszy brat”, którego ubogacę kulturą polską… I na pewno panamaćkowe prośby wysłucha i sam osobiście będzie jeździł i zawieszał te tabliczki na domach, które zerwali jego i Lietuvy miłośnicy.

  14. marek mówi:

    A tak na poważnie. Nic tak dobrze nie robi dla “przyjaźni” polsko- lietuviskiej, jak zagrożenie zewnętrzne. Myśmy to już przerabiali w 1939 roku w czasie kryzysu kłajpedzkiego, a finałem umizgów było przejęcie w ramach traktatu Ribbentrop – Mołotow Wileńszczyzny i intensywna próba jej lituanizacji.

    Dziś, jak Moskwa zaczyna prężyć muskuły, nagle Polska zaczyna się jawić jako partner i ważny sojusznik. Nawet się proponuje, żeby rozwiązać “drobne” problemy, które są między nami. Drobne, wręcz niewidoczne. Tak małe, że nawet Warszawa nie zauważy jak je lietuvisy rozwiążą. A potem hajże razem na Moskala.

    A ja za takie chwilowe strategiczne partnerstwo serdecznie dziękuję. Może innym razem…

  15. Wereszko mówi:

    @ marek
    29 listopada 2014 o godz. 00:15
    Zastanówmy się spokojnie: dlaczego my (i NATO) mielibyśmy bronic takiej np. Lietuvy? Przecież Putin, jeśli tylko zechce, to zajmie całą Pribałtykę w kilka godzin, zanim NATO zareaguje. A ponadto jestem pewien,że wśród lietuvisów znajdzie się mnóstwo kolaborantów gotowych współpracować z sowietami i gotowych do tworzenia Lietuvskiej Autonomicznej Republiki Rosyjskiej Federacji. Pierwsza do tego zapewne byłaby p. Grzybowska.

  16. Jacek mówi:

    A ja kocham Litwę, kocham Polskę. Kocham moje miasto Poznań.

  17. marek mówi:

    Wereszko
    Komentarz LT-PL jest tutaj najbardziej trafny. Nasz udział w obronie RL powinien być tylko i wyłącznie adekwatny do naszych zobowiązań wynikających z udziału w NATO. Nic ponad to co obowiązuje USA, Portugalię, czy Turcję.
    Przy okazji prawdopodobieństwo agresji rosyjskiej jest znikome, a już zupełnie nieprawdopodobnym jest tworzenie jakiejś Lietuvskiej Autonomicznej Republiki Rosyjskiej Federacji. Rosji jest to najzupełniej niepotrzebne.

  18. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do gość: mylisz się i to bardzo. Jedynymi, którzy rozbijają sojusz polsko-litewski, są litewscy nacjonaliści przez swą nienawiść do wszystkiego co jest polskie. Kolejnym twoim błędem jest utożsamianie rosyjskiej mniejszości narodowej z Putinem i Kremlem. Ciekawe, że w tym względzie powtarzasz dokładnie propagandę nacjonalistów LT, których głównym zadaniem jest wzniecać nienawiść do mniejszości narodowych.

  19. tagore mówi:

    Polska nic nie musi , ma otwartą możliwość wyboru sposobu reakcji na zagrożenie .Podobnie jak
    pozostałe kraje NATO.

    tagore

  20. aw mówi:

    Litwini powinniście zawrzeć unię z Polską, dobrze na tym wyjdziecie.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.