X
    Categories: Wiadomości

Szkoła Rolnicza w Bukiszkach obchodzi swoje 70-lecie

Jewgienij Pawłow na zajęciach praktycznych z uczniami Fot. Marian Paluszkiewicz

Na obrzeżach Wilna w gminie Awiżenie w rejonie wileńskim leży nieduża miejscowość Bukiszki. To tutaj znajduje się Szkoła Rolnicza, która dzisiaj, 28 listopada, obchodzi swoje 70-lecie. Pomimo upływu czasu i przemian ustrojowych, szykuje uczniów do pracy na roli, do konkretnych a tak niezbędnych zawodów m. in. kucharza, mechanika samochodowego, kierowcy.

Jeżeli przed kilkunastoma laty szkoły zawodowe jakby odeszły w cień, a młodzież ambitnie zaczęła dążyć do zdobywania „prestiżowych” a często mało użytecznych zawodów na uczelniach wyższych, to obecnie zawodówki powróciły do łask, gdyż na rynku pracy niewspółmiernie wielu pojawiło się fachowców z białymi mankietami, a brakować zaczęło specjalistów np. od naprawy samochodów.
— Prestiż szkół zawodowych rośnie — mówiła „Kurierowi” lituanistka Szkoły Rolniczej w Bukiszkach Aldona Pažusienė — widać to na przykładzie dostawania się na nasze studia. Przychodzą do nas nie tylko uczniowie, chcący zdobyć średnie wykształcenie, ale także abiturienci szkół wyższych, po zakończeniu studiów w kolegiach. Mieliśmy nawet jednego… odontologa, który zanim do nas trafił, przez kilka lat pracował w wyuczonym zawodzie, ale nie czuł się w tym dobrze, gdyż na wybór jego drogi życiowej wpłynęli bardziej rodzice. Tymczasem on sam przez całe życie marzył o mechanice samochodowej i po ukończeniu naszej szkoły założył własny warsztat naprawy samochodów.
Uczniowie przychodzący dzisiaj do Szkoły Rolniczej w Bukiszkach po skończeniu 10 klas, w trakcie nauki zdobywają wykształcenie z zakresu szkoły średniej. Przed 2 laty został tu akredytowany program wychowania ogólnokształcącego i teraz jest tu dział gimnazjum. Po otrzymaniu świadectwa dojrzałości uczniowie mają jeszcze rok na naukę zawodu, po jego ukończeniu otrzymują dyplom o zdobyciu kwalifikacji.

Lituanistka Aldona Pažusienė (od lewej) i p.o. dyrektora Laima Baronienė Fot. Marian Paluszkiewicz

Dzisiaj najbardziej popularne zawody to mechanik samochodowy i pracownik doglądu technicznego. Uczniowie poznają budowę i działanie aut osobowych, traktorów, koparek.
— W naszej szkole najbardziej popularna jest specjalność mechanika samochodowego — mówi pełniąca obowiązki dyrektora Laima Baronienė. — Można się uczyć tego zawodu już po ukończeniu 10 klas, jak i 12 klas. Innym popularnym kierunkiem jest zawód pracownika doglądu technicznego — poza zawodem mechanika uczniowie zdobywają umiejętność naprawy techniki rolniczej. Szykowani są tu specjaliści rolnictwa, zdobywają świadectwo traktorzysty. Popularny jest też zawód kierowcy-ekspedytora dalekich rejsów.

Ogółem szkoła oferuje nauczanie 19 specjalności: pracownika hotelarstwa, kucharza, pracownika budowy dróg i doglądu dróg, pracownika hotelu, pracownika doglądu technicznego, spawacza, ekspedytora międzynarodowych przewozów i in.

Lekcja matematyki w 1. klasie mechaników samochodowych z Astą Mameniškienė Fot. Marian Paluszkiewicz

— Obecnie jesteśmy w trakcie realizacji projektu „Stworzenie centrum nauczania praktycznego w sektorze transportu — opowiadała Laima Baronienė. — Na ten cel przeznacza się 16 mln środków europejskich. W trakcie realizacji projektu planujemy renowację pomieszczeń szkolnych. Już poszerzyliśmy zaplecze techniczne: otrzymaliśmy fiński traktor „Valtra”, japońską koparkę „Komatsu”, 17-osobowy autobus „Mercedes”, samochód osobowy, sprzęt spawalniczy. Otrzymamy dużo nowych komputerów.
W przyszłości jest tu planowane regionalne centrum przygotowania zawodowego w dziedzinie transportu. Co jest ważne, w ramach projektu zostanie urządzony nowoczesny placyk do nauki praktycznej jazdy w warunkach ekstremalnych. Teraz uczniowie uczą się nauki jazdy na standardowym placyku, potem będą mieli możliwość wypróbowania sił np. na mokrej śliskiej nawierzchni z użyciem sztucznego deszczu i na chyboczącej się platformie — ukończenie tego pomysłu jest przewidziane na 31 sierpnia 2015. Wypróbować sił w jeździe ekstremalnej będą mogli też dorośli.
— Dzisiaj nasi uczniowie otrzymują stypendium od 35 do 100 litów. Mają możliwość otrzymania świadectwa dojrzałości, a już po roku zdobycia zawodu — opowiada Laima Baroniene. — Szkoła znajduje się nieopodal stolicy, dlatego jest wysokie prawdopodobieństwo znalezienia zatrudnienia w mieście, gdyż po odbytych praktykach uczniowie osiadają w Wilnie.

Jak zaznacza, mają również swój akademik, za który się płaci symboliczne 12,50 Lt. Uczniowie z rejonu wileńskiego nie muszą płacić za przejazd, ponieważ szkoła jest zaliczana do wiejskich. A wraz ze świadectwem dojrzałości i zdobyciem kwalifikacji zawodowych mają możliwość otrzymania prawie bezpłatnie prawa jazdy. Uczeń po szkole w Bukiszkach ma też możliwość kontynuowania studiów.

— Absolwent naszej szkoły przy wstępowaniu na wyższą uczelnię otrzymuje dodatkowe punkty — dodaje Aldona Pažusienė. — Uzyskują niejako pierwszeństwo dostania się na studia. Egzamin oceny kompetencji jest dla nich zaliczany jako egzamin państwowy.

Dziewczęta mają możliwość odbywać praktyki z kucharstwa także za granicą Fot. Marian Paluszkiewicz

Językiem wykładowym w Szkole Rolniczej w Bukiszkach jest język litewski. Uczniowie po polskich i rosyjskich szkołach mają lekcje języka ojczystego. Uczą się też języków obcych: niemieckiego, angielskiego i rosyjskiego.

— Jesteśmy szkołą wielonarodowościową, blisko połowa uczniów to Polacy i Rosjanie, żyjemy bardzo zgodnie — mówiła p. o. dyrektora Laima Baronienė. — Pracownicy również są różnych narodowości.

Ciepłą opieką otacza swych wychowanków polonistka Bronisława Borowik, mająca już 50-letnie doświadczenie pracy w zawodzie. W gabinecie języka polskiego ze stoisk spoglądają portrety klasyków literatury polskiej, w szafach — słowniki języka polskiego i pozycje literackie.
– Na przykładach literatury polskiej mówimy z uczniami o nieprzemijających wartościach, o tym, co w życiu zawsze będzie ważne – mówiła polonistka – myślę, że takie pojęcia, jak dobro, poważanie innego człowieka, szacunek do kultury i tradycji polskiej są dla uczniów pojęciami bliskimi.
W Szkole Rolniczej uczą się uczniowie z Wilna, okręgu wileńskiego, ale też z bardziej odległych rejonów. Jest ich dzisiaj około 200. Niestety, podobnie jak w innych szkołach, ich liczba się zmniejsza, dlatego decyzją Ministerstwa Oświaty i Nauki planowane jest połączenie 2 szkół zawodowych: Bukiskiej oraz Wileńskiej Szkoły Automechaników. Ta ostatnia otrzymała niedawno wsparcie z funduszy europejskich i za kilkanaście milionów odnowiła pomieszczenia, otrzymuje dużo urządzeń technicznych. Tak więc na połączeniu zyskają obie placówki.

Ukończenie szkoły zawodowej i zdobycie dyplomu z kwalifikacjami otwiera wychowankom drogę na Zachód.
— Wyjazd na Zachód jest jedną z motywacji. Ukończenie szkoły zawodowej daje gwarancję znalezienia zatrudnienia na Litwie czy też za granicą. Nie jest tajemnicą, że wielu studentów z dyplomami uniwersytetów i kolegiów ląduje na bruku i to wyższe wykształcenie staje się bezużyteczne — mówi Aldona Pažusienė.

Polonistka Szkoły Rolniczej w Bukiszkach Bronisława Borowik Fot. Marian Paluszkiewicz

W szkole życie toczy się ciekawie. Uczniowie uczestniczą w konkursach przedmiotowych, zwyciężają w konkursach mistrzostwa zawodowego, organizują tradycyjne święta.
— Uczniowie naszej szkoły mają możliwość praktyki za granicą. Trwa ona od 3 tygodni do 6 miesięcy. Najczęściej są to 3-tygodniowe praktyki. Dla pracodawcy praktyka zagraniczna jest znaczącym punktem w życiorysie. Tak np. mechanicy odbywali ubiegłoroczne praktyki na Malcie, w 2010 r. w Niemczech i w Polsce — mówiła Laima Baronienė.
Dzięki udziałowi w rozmaitych projektach uczniowie zgłębiali tajniki hotelarstwa w Anglii i w hotelach Hiszpanii, uczyli się naprawy sprzętu rolniczego w Finlandii, kucharstwa w prestiżowych restauracjach Włoch i Hiszpanii.

Szkoła z zaangażowaniem szykowała się do jubileuszu 70-lecia. Już się odbył konkurs wiedzy o szkole, otwarte lekcje, turniej koszykówki i… spotkanie na lekcji języka polskiego z poetą Aleksandrem Śnieżką.
— Co jest symboliczne — nawet tytuły naszych książek brzmią podobnie. Jeżeli zbiór wierszy Aleksandra Śnieżki z ilustracjami Władysława Ławrynowicza nosi tytuł „W stronę światła”, to tytuł mojej książki o historii naszej szkoły brzmi „Szkolne światło” („Mokyklos šviesa”) — z przejęciem opowiadała autorka Aldona Pažusienė. — Wymieniliśmy się pozycjami, a zajęcie było niezwykle ciekawe, pełne sensu. Spotkanie zorganizowała polonistka Bronisława Borowik.

A jak jest z zatrudnieniem absolwentów?
— Nie ma żadnego problemu — bez zastanowienia odpowiada Laima Baronienė. — Pracodawcy sami szukają odpowiednich kandydatów. Pytają zwłaszcza o mechaników samochodowych, gdyż powstają nowe warsztaty i uczniowie pracują za dobre wynagrodzenie.
Jak zaznacza, uczniowie tutaj odnajdują siebie.

– O ile w gimnazjach uczniowie są niezauważeni, tutaj rozkwitają, uzupełniają się nawzajem, a my stwarzamy dla nich domową atmosferę. W wypracowaniach wielu pisze, że są szczęśliwi, ponieważ odnajdują tu siebie – uśmiecha się z zadowoleniem Laima Baronienė.

Anna Pieszko :