7
Rosyjskie media — główne źródło informacji dla Polaków?

Dla mniejszości narodowych podstawowym źródłem są rosyjskie kanały informacyjne Fot. Marian Paluszkiewicz

Dla mniejszości narodowych podstawowym źródłem są rosyjskie kanały informacyjne Fot. Marian Paluszkiewicz

Litewskie mniejszości narodowe, w tym też Polacy, częściej niż Litwini interesują się wydarzeniami w kraju i na świecie.

Niestety, informacje o tych wydarzeniach czerpią głównie z rosyjskich kanałów informacyjnych — telewizji, radia, portali internetowych i gazet. Stąd też diametralna różnica w ocenie tych wydarzeń, jaką wykazały ostatnie badania opinii publicznej przeprowadzone przez spółkę „Vilmorus” na zlecenie Litewskiej Komisji Radia i Telewizji.
Jednak, jak zauważa dyrektor spółki dr Vladas Gaidys, badania nie obejmują związku przyczynowo-skutkowego.
— Dlatego nie możemy jednoznacznie stwierdzić, czy różnica w ocenie wydarzeń opinii mniejszości narodowych i litewskiej większości wynika właśnie z tej przyczyny, że mniejszości częściej oglądają rosyjską telewizję, czy słuchają rosyjskiego radia i czytają prasę, czy dlatego śledzą wydarzenia w rosyjskich mediach, bo mają już wyrobioną swoją opinię na temat poszczególnych wydarzeń — wyjaśnia w rozmowie z „Kurierem” dr Vladas Gaidys.
Najbardziej wyraźna rozbieżność między opinią mniejszości narodowych i większości litewskiej dotyczy oceny wydarzeń na Ukrainie. Bo jeśli większość Litwinów (55 proc.) obwinia Rosję za konflikt na Ukrainie i tylko 10 proc. oskarża o to Ukrainę, to wśród respondentów mniejszości narodowych opinia była odmienna. Tylko 16 proc. ich uważa Rosję za głównego sprawcę wydarzeń na Ukrainie, natomiast aż 26 proc. ma przekonanie, że to Ukraina jest winna działań zbrojnych na swoim terytorium. Kolejnych 7 proc. Litwinów winą za konflikt na Ukrainie obarcza Unię Europejską i USA, tymczasem odsetek przedstawicieli myślących podobnie jest znacznie większy — 23 proc. Podobna różnica wynika w ocenie winy donieckich i ługańskich separatystów, bo jeśli 18 proc. Litwinów uważa, że to oni są głównymi sprawcami wojny na Donbasie, to wśród mniejszości narodowych taką opinię podziela zaledwie 6 proc. respondentów.
Różnica w ocenie tych wydarzeń pokrywa się z różnicą kanałów informacyjnych, jakimi do Litwinów i przedstawicieli mniejszości narodowych docierają wiadomości o wydarzeniach na Ukrainie. Bo jeśli dla zdecydowanej większość Litwinów podstawowym źródłem informacji o wydarzeniach na Ukrainie są litewskie telewizja, radio, portale internetowe i prasa, to dla mniejszości narodowych podstawowym źródłem są rosyjskie kanały informacyjne. Na przykład, 69 proc. Litwinów śledzi za wydarzeniami na Ukrainie oglądając litewskie telewizje komercyjne i 58 proc. oglądając telewizję publiczną, a tylko 18 proc. oglądając rosyjskie telewizje, to wśród mniejszości narodowych aż 58 proc. respondentów wskazało rosyjskie kanały telewizyjne jako źródło podstawowych informacji o konflikcie na Donbasie. Odpowiednio 30 proc. i 38 proc. śledzą za wydarzeniami na Ukrainie również w przekazie litewskiej telewizji publicznej i telewizji komercyjnych. Podobną różnicę wykazały odpowiedzi respondentów sondażu na temat słuchalności radia oraz czytania portali internetowych i prasy papierowej. Ciekawostką jest, że wśród rosyjskich telewizji dominują kontrolowane przez Kreml takie kanały jak PBK, RTR, NTV, zaś niezależne, jak na przykład dostępny w pakiecie telewizji kablowych kanał „Dożd”, źródła informacji pojawiają się w odpowiedziach spontanicznie, tak samo, jak polskie kanały informacyjne. Choć polskie media nie były wyszczególniane w przeprowadzonym badaniu, jednak jak zauważa dr Vladas Gaidys, gdyby oglądalność np. powszechnie dostępnej na Litwie „TV Polonii” byłaby duża, to na pewno byłoby to odnotowano w sondażowych odpowiedziach.
Socjolog podzielił się też swoją opinią, że dostępna na Litwie telewizja polska jest mało atrakcyjna, stąd też nieciekawa dla widza.
— Znam język polski i chętnie oglądałbym polską „jedynkę”, ale nie „TVP Polonię”, która w mojej opinii jest po prostu nieciekawa — mówi socjolog.
Jego też zdaniem, z przeprowadzonych badań nie należy wyciągać pochopnych wniosków, zwłaszcza korelacji przyczynowo-skutkowych.
— To, że ktoś częściej ogląda litewską telewizję, nie oznacza, że dlatego ma inną opinię na temat tych samych wydarzeń niż ten, kto za tymi wydarzeniami śledzi w wiadomościach rosyjskich. Otóż z wcześniejszych badań wynika, że rola telewizji w formowaniu opinii jest przeceniana. Telewizje przede wszystkim formują temat, o którym się mówi, jednak opinię formuje sam człowiek — zauważa socjolog.
Zdaniem dyrektora „Vilmorus”, wyniki sondażu nie należy też rozpatrywać w kontekście stopnia zintegrowania mniejszości narodowych ze społeczeństwem litewskim.
— Na początku lat 90. ubiegłego stulecia przeprowadzane badania na temat niepodległości i ówczesnych wydarzeń w kraju faktycznie pokazywały poziom integracji mniejszości narodowych, który nie był zbyt wysoki. Później jednak te różnice zaczęły zanikać — zauważa nasz rozmówca. Dodaje też, dzisiejszą różnięe ocen należy traktować raczej jako różnicę zdań. Aczkolwiek dr Gaidys przyznaje, że ostatnie wydarzenia na Ukrainie wyraźnie spolaryzowały tę różnicę.
Jak wynika z badań, jedyną zbieżną opinią, zarówno mniejszości narodowych jak i wziętości litewskiej, była opinia, że konflikt na Ukrainie jest najważniejszym wydarzeniem 2014 roku. Tak sądzi 33 proc. Litwinów i aż 42 proc. respondentów spośród mniejszości narodowych.
Spółka „Vilmorus” przeprowadziła badania w pierwszej połowie grudnia na reprezentatywnej grupie ponad 1 375 osób. W tym 866 Litwinów, 287 Rosjan, 151 Polaków oraz 63 przedstawicieli innych narodowości. Warto zauważyć, że struktura respondentów nie odpowiada strukturze narodowościowej litewskiego społeczeństwa, gdyż polska mniejszość jest największą mniejszością na Litwie przed Rosjanami.
Socjolog Gaidys przyznaje, że gdyby więcej Polaków zechciało wziąć udział z sondażu, to na pewno jego wyniki byłyby nieco inne. Zauważył jednak, że nie zmieniłyby one znacząco ogólnej tendencji, że podstawowym źródłem informacji dla mniejszości narodowych, w tym też Polaków, są rosyjskie i rosyjskojęzyczne media.

7 odpowiedzi to Rosyjskie media — główne źródło informacji dla Polaków?

  1. marek mówi:

    Czyli mamy z góry założenie, że albo Polacy nic nie rozumieli z tego co się dzieje na Ukrainie od początku, albo też poddali się rosyjskiej propagandzie.

    Szkoda, że panowie socjologowie nie zastanowili się, że może podstawową kwestią jest kwestia prawdy, a ta wbrew jednostronnej propagandzie płynącej z polskich telewizji (nie wiem jak jest z litewskimi) nie jest czarno- biała. Może by panowie badacze zastanowili się co taki Polak mieszkający w Solecznikach, albo Trokach może pomyśleć o sytuacji, gdy siły zbrojne różnego autoramentu, działające w imieniu państwa, prowadzą wojnę przeciwko swoim obywatelom, którzy nie podzielają panującego systemu politycznego, czy też kursu wobec mniejszości narodowych. W imię ustanawiania demokracji i ochrony integralności.

  2. J mówi:

    Prawda jest taka, że oglądamy niemiecką a nie rosyjską propagandę.

  3. polovirus mówi:

    Pozytywnych idiotów nie ubywa w komentarzach.
    A propos telewizji w Litwie: tak się złożyło, że teren ten zostawiono na pastwę telewizji rosyjskiej. TV Litewska jest w języku litewskim i jest nie ciekawa – to prawda i będzie tak zawsze, bo 1) lietuvisy to naród inaczej widzący rzeczywistość, 2) do TV nie przykładają tyle uwagi, co rosjanie, bo nie uważają TV za broń, w odróżnieniu od rosjan.
    TV Polska w postaci TV Polonia – 1) to TV nie ciekawa, lub ciekawa okresowo, 2) TV Polonia też nie postrzega tej TV jako broni ideologicznej. Jeśli nie zmieni się postrzeganie TV w Litwie, jak Litewskiej, tak Polskiej, a i tej, która kiedyś powstanie – TV rosyjskojęzycznej, unijnej, jako broni ideologicznej, zawsze TV Rosyjska będzie wiodła prym w menu, a ludzie będą gadać o to że jest normalne kiedy “siły zbrojne różnego autoramentu, działające w imieniu państwa, prowadzą wojnę przeciwko swoim obywatelom, którzy nie podzielają panującego systemu politycznego”.
    TV Rosyjska wyraża punkt widzenia Państwa Rosyjskiego, mimo, że jest ich kilka, właścicielem, których te Państwo jest. Skoro rządzi w tym państwie określona grupa ludzi – proszę poczytać CV działaczy Dumy – możemy z grubsza założyć, że jest to odzwierciedlenie ich punktu widzenia.
    Nie znamy języka angielskiego na tyle dobrze, aby oglądać BBC, czy CNN, Al-Jazeera czy France24, a z drugie strony, dla czego mieliby to robić – angole mają inne postrzeganie rzeczywistości, odrębne od naszego – tak jak lietuvisy.
    Kółko się zamyka.
    Wniosek dla mnie jest taki: nie można zrobić dobrego TV bez dużych pieniędzy, ale też musi być na taką TV zapotrzebowanie. W Ukrainie Kolomojski ogłosił latem, że zrobił UA today, która poinformuje świat obiektywnie o sytuacji w kraju i gdzie dzisiaj jest ta TV? Ale są inne, które informują i informacja do świata dociera. Zapotrzebowanie na taką TV powinno rozprzestrzeniać się na republiki Bałtyckie i Rosję – wtedy projekt będzie mieć sens. I pewnie w tym kierunku potoczą się poczynania. Ogólnoeuropejska TV w języku rosyjskim bez ideologicznej dominanty.

  4. Ryś mówi:

    Dzisiejsze żądzące elity lietuviskie unikają ptawdy i są niechętni do prawdy historycznej.Jeżeli zrównać dzisiejszą ideologię ukraińską ona jeden do jednego zgadza się do lietuviskiej.Na Ukraine nadają władze najwyższe miano oficjalnych herojów państwowych takim zabujcom jak szuchewicz i bandera to na Litwie Dalia promuje faszyzującą “młodzierz patryotyczną” [letuva-lietuviams].W czasie ostatniej wojny światowej jak jedni tak i drudzy byli w współpracy z niemcami faszystowskimi i glorowali faszystowską ideologię. Jedni robili czystki etniczne na Ukrainie,Wołyń,Małopolska,Lwów…,mordowali niewinnych bezbronnych ludzi,Polaków,żydów,Węgrów,Czechów, a nawet swoich ukraińców którzy to niepotrzymywali…Drudzy mordoali masowo w Ponarach i innych miejscach każni.Pytanie…Czy oni chcą prawdy i do czego podobna ” demokracja” może doprowadzić?

  5. Kaziuk- Wilniuk mówi:

    Ryś napisał(a):
    9 stycznia 2015 o godz. 11:48 Rysiu zapomniałes o tych co mordowali w KATYNIU-OSTASZKOWIE-MIEDNOJE-KUROPATACH- O 123 LATACH ZABORÓW I 50-CIU OKUPACJI WILENSZCZYZNY

  6. Adam81w mówi:

    Wstyd, że TVP nie angażuje srodków by Polacy na Litwie mogli oglądać polską tv.

  7. Bronislaw mówi:

    ja osobiscie wiadomosci patrzę po litewskim TV i widzę strzeže klamstwo bo nadają komentarzy zdaženia a nie wiadomosci,albo z wiadomosci z Kijowa komentują,kiedy choc jeden redaktor litewski byl na Donbasie i widzial swoimi oczomi,zagraniczne byli i co im nie pozwolono bylo pisac co widzieli,czyli ja przežywszy režim Stalina widzę teraz cos prawie podobne,wojują dwa systemy jak i wojowali,tylko my teraz znajdujemy się nie po tamtej stronie a po tej,traci się wiara ludzi w wolnosc slowa,demakracyja,myslenie,wypowiadanie,patrzec ine TV chocby ruskie,zrobiono že wrogie,tak samo komuna robila wroga zachud,systemy jakby się bali že my ich nie tak zrozumiemy,dlatego nam odcinają inny pogląd,nawiązując tylko jeden,jak tak się boją ruskiej tv,niech tlumaczą zagraniczne z angielskiego,niemieckiego,francuskiego na litewski,polski,rosyjski,byla za sowietow taka przstawka gdzie možno bylo przelączyc języki w TV a nadajniki nadawali na litewskim i ruskim i będziemy my starsze ludzie patrzyc nie tylko ruskie,czy ja za 70 pujda uczyc język žeby oglądac TV na angielskim,mnie osobiscie polityka komuny byla wroga ale zaczyna się i ta nadojadac swoim dzialaniem glupim jakby niema problemu žyciwego zajmowac się glupotą poliyzacyjną.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.