1
„Damy i huzary”: jubileuszowa przygoda Polskiego Teatru w Wilnie

Irena Rymowicz i Jerzy Surwiło, który wystapił w roli porucznika Fot. archiwum

Irena Rymowicz i Jerzy Surwiło, który wystapił w roli porucznika Fot. archiwum

Dziś mija 50 lat od chwili pierwszej premiery tej sztuki w Polskim Teatrze w Wilnie.  28 stycznia 1965 roku komedia Aleksandra Fredry „Damy i huzary” zainaugurowała otwarcie pierwszego sezonu. To pamiętne wydarzenie zapoczątkowało działalność sceniczną zespołu, który od razu zdobył wielką popularność.

Założycielką, wieloletnim reżyserem i kierownikiem artystycznym teatru była zawodowa aktorka i reżyser Irena Rymowicz.
„Polski Teatr w Wilnie powstał jako Polski Zespół Teatralny przy Wileńskim Pałacu Kultury Kolejarzy. Próby teatralne pod kierownictwem pani Rymowicz trwały od 1963 roku. Jednak z założeniem teatru kojarzy nam się przede wszystkim data pierwszej premiery” — powiedziała „Kurierowi” Irena Litwinowicz, kierownik artystyczny teatru, aktorka i zawodowy reżyser.
W ciągu tych 50 lat zespół Teatru Polskiego w Wilnie przeżył wiele pięknych chwil — to około 60 przedstawień, występy na Litwie, w Polsce i innych krajach, udział w różnych festiwalach.

Irena Litwinowicz — kierownik artystyczny teatru  Fot. Marian Paluszkiewicz

Irena Litwinowicz — kierownik artystyczny teatru Fot. Marian Paluszkiewicz

Od samego początku teatrowi bardzo się powodziło, bo przyszli doń młodzi i utalentowani Polacy — mieszkańcy Wilna oraz okolic podwileńskich. Wielu z nich nie rozstawało się z zespołem przez długie lata.

Do pierwszego przedstawienia „Damy i huzary” w reżyserii Ireny Rymowicz role przygotowali młodzi entuzjaści. Ponieważ byli jako pierwsi, to warto wymienić ich nazwiska, bo od nich zaczął się teatr Bronisław Ławrynowicz, Waldemar Przyszlak, Jerzy Surwiło, Kazimierz Liminowicz, Witalis Stankiewicz, Stanisław Dzisiewicz, Helena Sokołowska, Nina Łukaszevičienė, Eugenia Krzysztofowicz, Nela Mongin, Halina Podlecka, Ludmiła Czastina, Lucyna Gajewska, Anna Kosacz, Teresa Januszkiewicz, Janina Kołbo, Wanda Taraszkiewicz, Halina Wysocka, Leokadia Supkówna, Krystyna Karpowicz,  Antoni Żwirblis, Stanisław Jasiński, Stanisław Dzisiewicz, Marian Masłowski, Henryk Żwirblis.
Asystentem reżysera był Waldemar Przyszlak, opracowanie muzyczne dokonała Nijolė Rekašiutė, choreografię opracował Wieczysław Nikułajew.

Fragment Sztuki „Radca pana radcy” według Michała Bałuckiego Fot. Marian Paluszkiewicz

Fragment Sztuki „Radca pana radcy” według Michała Bałuckiego Fot. Marian Paluszkiewicz

W tym dalekim 1965 roku w roli Anieli wystąpiła Nela Mongin.
„Dotychczas pamiętam, jak ciepło przyjęci byliśmy przez publiczność wileńską w sali Pałacu Kultury Kolejarzy. Zagrałam wtedy Anielkę, starą dziewuchę. To był mój niezapomniany debiut, wyszłam na scenę z przyklejonym nosem. Na premierze obecny był ksiądz Obrembski z Mejszagoły. Dopiero po roku dowiedziałam się, że właśnie moja bohaterka najbardziej mu przypadła do gustu” — wspomnieniami sprzed pół wieku dzieliła się Nela Mongin.
Premiery, spektakle wyjazdy, spotkania towarzyskie — wszystko to jednoczyło entuzjastów sceny teatralnej.

„Dotychczas wspominam nastrojowe spotkania w mieszkaniu naszej wieloletniej kierowniczki Ireny Rymowicz przy ulicy Zygmuntowskiej. Byliśmy zawsze zgranym zespołem na scenie i poza nią. Zagrałam jeszcze niewielką rolę w sztuce »Przed kolacją« Wiktora Rozowa w reżyserii pani Ireny. Tak się stało, że wkrótce odeszłam z teatru, ale tak naprawdę zawsze żyłam jego życiem. Nagromadzone archiwum przekazałam teatrowi w osobie Ireny Litwinowicz” — dodała Nela Mongin.
Ciekawą informacje podała czytelnikom „Kuriera” Irena Litwinowicz, kierownik artystyczny teatru.

„Jesienią tego roku zaplanowaliśmy zaprezentować publiczności odnowioną wersję komedii Aleksandra Fredry »Damy i huzary«. Teraz trwa intensywna praca nad sztuką. Będzie to wersja krótsza, ale nie mniej ciekawa. Pomaga nam w wystawieniu sztuki Inka Dowlasz, reżyser z Krakowa oraz Danuta Siedlecka, która pracuje nad tekstem.  Pragniemy wystawić sztukę 22 listopada i w ten sposób uczcić 100. rocznicę urodzin Ireny Rymowicz” — powiedziała Irena Litwinowicz.

Jedna odpowiedź do „Damy i huzary”: jubileuszowa przygoda Polskiego Teatru w Wilnie

  1. Nowy wilnius mówi:

    Ciekawie, jak wygląda sprawa z tą “patriotką” sowiecką, założycielką, która przybyła z Kijowa by tworzyć (może raczej niszczyć) Polski teatr w Wilnie? Przecież już był w owym czasie teatr założony przez łączniczkę AK, Janinę Strużanowską, której to mąż był oficerem WP. Nie bardzo rozumiem, dlaczego swiętuje się urodziny komunistki, wysłanniczki struktur bezpieki sowieckiej przez teatr uważający siebie za polski? Czy nadal będzie kultuwowane dzieło Lenina-Stalina? W repertuarze tego teatru nie raz były wystawiane sztuki chwalące System przeciw któremu walczyła rodzina Strużanowskich. A może by tak Pani Nela wydobyłaby archiwa ciekawsze, Komitetowe?

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.