11
Normandzki format mińskiego spotkania ws. Ukrainy

ukrauna 10

Plan pokojowy, jaki Putinowi proponuje Merkel i Hollande zakłada złożenie broni przez obydwie strony Fot. EPA-ELTA

Wiadomości ostatniego tygodnia na temat sytuacji na Ukrainie przypominają opowieść o dwóch naiwnych, którzy przekonują recydywistę, że może żyć bez zabójstw, kradzieży i gwałtów.

W środę, 11 lutego, zaledwie 190 km od Wilna, w Mińsku białoruskim, po spotkaniu tzw. grupy normandzkiej przekonamy się, czy tym naiwnym udało się przekonać tego złego.
Kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Fracji Francois Hollande oczekują, że na środowym spotkaniu prezydent Rosji Władimir Putin zaakceptuje ich plan pokojowy, który ma zakończyć wojnę na wschodzie Ukrainy.
Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko – bo format normandzki mińskiego spotkania przewiduje również jego udział w rozmowach – jeszcze wcześniej oświadczył, że jest gotów ogłosić rozejm, jeśli Rosja zrobi to samo.

Władze Rosji choć uparcie zaprzeczają, że prowadzą jakiekolwiek działania zbrojne na Ukrainie czy też wspierają tamtejszych prorosyjskich separatystów, jednak w spotkaniach ws. uregulowania konfliktu na Ukrainie uczestniczą jako jedna ze stron tego konfliktu.
Zdaniem wielu obserwatorów, środowe, mińskie spotkanie ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa w regionie, bo jeśli zakończy się porozumieniem, to zapobiegnie nie tylko dalszemu rozlewowi krwi na Ukrainie, ale też możliwemu przerodzeniu się regionalnego konfliktu w działania wojenne na kontynencie europejskim.

Z przecieków medialnych wiadomo, że plan pokojowy, jaki Putinowi proponuje Merkel i Hollande zakłada złożenie broni przez obydwie strony i utworzenie 50-70-kilometrowej zdemilitaryzowanej strefy rozdzielającej strony konfliktu. Niemiecko-francuska para przywódców w rozmowach z Putinem, świadomie czy też mimowolnie, grają filmową rolę „dobrego” i „złego” policjantów.
Bo gdy prezydent Francji, udając tego dobrego glinę, rozważa możliwość nadania separatystycznym ukraińskim obwodom szerokiej autonomii i przekształcenie w ten sposób Ukrainy w państwo federalne, co od dawna jest jednym z głównych żądań Kremla, to kanclerz Niemiec – jako ten drugi glina – stawia ultimatum Putinowi.

Dziennik „The Wall Street Journal” opublikował właśnie sensacyjne doniesienie, że Angela Merkel postawiła Putina przed wyborem — albo on akceptuje plan pokoju dla Ukrainy, albo ona przestaje powstrzymywać wprowadzenie nowych sankcji politycznych, finansowych i gospodarczych przeciwko Rosji oraz nie będzie więcej sprzeciwiła się zamiarom Stanów Zjednoczonych dozbrojenia ukraińskiej armii w nowoczesną broń.

Wprawdzie oficjalny Berlin nie potwierdza doniesień „The Wall Street Journal”, a rzecznik prasowy rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow wręcz zaprzecza, że było jakiekolwiek ultimatum.
„Nikt i nigdy w ten sposób nie rozmawiał i nawet przy największych chęciach nie będzie rozmawiał z prezydentem w sposób ultymatywny” – oświadczył Pieskow.

W poniedziałek okazało się, że niezależnie od tego, czy było, czy też nie było ultimatum Merkel, to Rosję i tak czekają sankcje w razie odrzucenia przez Kreml proponowanego planu pokojowego Merkel-Hollande.
Zakres nowych sankcji uzgodnili w poniedziałek w Brukseli unijni ministrowie spraw zagranicznych. Oczywistym staje się też, że jeśli na wschodzie Ukrainy nie zapanuje pokój, to Stany Zjednoczone będą miały wolną rękę w dostarczaniu Ukrainie nowoczesnej broni i sprzętu wojskowego. Dlatego też kanclerz Niemiec w poniedziałek udała się do Waszyngtonu, żeby przekonać prezydenta Baracka Obamę do skorzystania z „ostatniej szansy” pokojowego zakończenia konfliktu.
Przed wizytą w USA Merkel przyznała jednak, że nie ma pewności, czy plan pokojowy zdziała.

„Musimy jednak wykorzystać tę szansę” — powiedziała Merkel.
Niemieckie media postrzegają, że przekonanie do pokojowego planu nie tylko Putina, ale też i Obamę jest dla Angeli Merkel żywotnie ważną sprawą, bo zweryfikuje jej dotychczasowy dorobek, jako światowego lidera.
Z kolei amerykańska agencja „Bloomberg” zauważa, że odmienne postrzeganie sytuacji na Ukrainie jest kwintesencją rozgłosu państw Zachodu.
„Niemożliwość zrozumienia tego może mieć najgorsze konsekwencje – doprowadzi do wtargnięcia na Ukrainę, co doprowadzi do rozpadu państwa, ale też do głębokiego podziału wewnątrz Europy, jak też w relacjach Unii Europejskiej ze Stanami Zjednoczonymi” — napisano w materiale agencji zatytułowanym „Nie pozwólmy Putinowi na Ukrainie śmiać się ostatniemu”.
Ten wymowny tytuł przekazuje sens prawdziwych intencji rosyjskich działań na Ukrainie.

Zdaniem wielu obserwatorów, Putinowi właśnie najbardziej zależy na rozbiciu jedności zarówno państw unijnych, jak też jedności Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych. Czy uda się przywódcom państw zachodnich zachować tę jedność, poznamy po wynikach waszyngtońskiego spotkania Merkel-Obama oraz spotkania w Mińsku tzw. grupy normandzkiej.

O ile dojdzie do tego ostatniego spotkania, bo jak oświadczył w poniedziałek niemiecki minister spraw zagranicznych Frank Walter Steinmeier, o tyle wciąż nie ma 100-procentowej pewności, że mińskie spotkanie odbędzie się w środę.
W poniedziałek wprawdzie Putin oświadczył, że właśnie uzgodnił z partnerami z zachodu agendę spotkania i w środę udaje się do Mińska, ale wiarygodność włodarza Kremla ostatnio jest bardzo nadwyrężona, więc raczej nie pomniejszy obawy niemieckiego ministra.

11 odpowiedzi to Normandzki format mińskiego spotkania ws. Ukrainy

  1. Lubomir mówi:

    Merkel kombinuje jak tu rozlokować wojska Bundeswehry na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, żeby już na stałe pozostać. Robi to podobnie, jak robili to jej przodkowie, Krzyżacy. Usiłuje wprowadzić niemiecką armię, pod pretekstem rzekomej obrony Polski – przed Rosją i zbuntowanymi Ukraińcami. Polacy darzą zaufaniem armię amerykańska i brytyjską, francuską, hiszpańską i włoską, ale nie niemiecką.

  2. Jur mówi:

    To nie te czasy Lubomirze nie te czasy. Prezydent D.Grybauskaite mimo że jest nieufna wobec Polaków jest mądra i chce polskich wojsk na Litwie.

  3. czarek mówi:

    Mowi sie ze ” gdyby kobiety rzadzily swiatem nie bylo by wojen “. Byc moze ?. Gdyby te kobiety byly takie jak Pani Merkel. Bo jednak patrzac na Panie Kopacz lub Grybauskaite nie potwierdza sie racja powyzszego powiedzenia. Angela Merkel sprawdza sie . Sprawdzila sie jako szef duzego panstwa . Sprawdzila sie podeimujac trudne decyzje ekonomiczne. Teraz zas sprawdzila sie jako pelna rozsadku przywodca broniacy pokoju w Europie . Moj szacunek ,

  4. Ali mówi:

    @Czarek : Patrząc na dokonania carycy Katarzyny II nie mam złudzeń co do łagodności kobiet-polityczek. W pierwszym rozbiorze Polski brały udział dwie monarchinie ( Katarzyna II i Maria Teresa) oraz król pruski Fryderyk II.Raczej smutny bilans !
    To wszystko nie zależy, moim skromnym zdaniem, od płci konkretnego przywódcy ( przywódczyni), ale od ukierunkowania pragnień i działań warstwy rządzącej w danym państwie. Jeżeli występują rzeczywiste napięcia, kobieca łagodność niewiele pomaga.

  5. Bronislaw mówi:

    može ktos i ma racyja wedlug kobiet monarchin panstwowtch ježeli ona jest matką,normandzki format w tym artykule daje informacyja co piszą jakies gazety,byloby dobže žeby na K.W.byloby przetlumaczen z ružnych gazet swiata a nie w jedną bramkę,a czy pozwoli partkom litewski niech przekona się sam redaktor,teraz ja rozumiem nie jest narazie swiat zamknięnty przez partkomy,co chcą zrobic,ale džyny otwarte jak wolnosc slowa,myslenia itd.stają się dla režimow niewygodnym,dlaczego,TV.Jnternet,Radio,bo spolecznosc zaczela poruzumiec się na calym swiecie i rozmawiac na temat co dla režimow nie podoba się ja tak rozumiem,wedlug Ukrainy nas informują prawie w každym kraju inaczej,bo jest interes idiologij i biznies,za sowietow nas bronili od zachodnich kapitalistow,teraz nas bronią od wschodnich nie będę powtažal nazw,ježeli będziemy žyc historyją i dalej to w moim pojęciu my glupie,bo nigdy nie postroimy między ludzkiej swiatowej integralnosci czy globalnosci,bo zawsze pretensyji nawet dochodzą za 1000lat,že Normandzki format pomožy ukraincom nie bic się to dobže,a ten Porach nie chce znaczy cos się kryje zatym, niech rozdzielą się i žyją oddzielnie jak nie umieją razem albo rozdzielic jak w Kosowo, a dopuscic žeby za ichniej niezgody byla wojna w Europie nie možno.

  6. czarek mówi:

    Ali : do wymienionych przez ciebie dwoch pan dodalbym “iron lady ” Margaret Thatcher ktora podczas sporu o Malviny/ Fauklandy nie zawachala sie wyslac armi morskiej przez Ocean i rozpoczac konflikt zbrojny. Tak wiec z doswiatczenia i przykladow wynika ze powiedzenie o kobietach jest nieprawdziwe . Chyba ze ? . Leo Trocki powiedzial ze “rewolucja proletarjacka ” tylko wtedy zwyciezy gdy rewolucja ogarnie caly swiat . A wiec gdyby kobiety rzadzily na calym swiecie moze wtedy …. W tej chwili Babskie rzady wydarzaja sie sporadycznie i najczesciej wtedy wybrana pani stara sie udowodnic ze nie jest wcale gorsza od mezczyzn. Przykladem najblizszym niech bedzie P . Gribauskaite ktora w swych wypowiedziach o wojnie na Ukrajnie jest najbardziej agresywna wobec Rosji. To jest opinia nie tylko moja . Takze wielu politykow litewskich to zauwazylo i poprosilo o umiar.

  7. gość mówi:

    Jeżeli Ukraina zostanie zdradzona w Mińsku przez Zachód , to należy przypomnieć słynne słowa Winstona Churchilla po Układzie Monachijskim 1938 (gdzie Zachód skapitulował przed Hitlerem):
    “Anglia miała wybór między hańbą i wojną. Wybrała hańbę, ale będzie miała i hańbę , i wojnę”.

    Łajdactwo czekistów , którzy w XXI wieku zabijają ludzi w centrum Europy, może powstrzymać tylko siła i zwarte stanowisko wszystkich państw wolnego świata. Ukrainie trzeba natychmiast dostarczać broń , rozpocząć szkolenie ukraińskiej armii, a Rosję nalezy odciąć od systemu SWIFT.

    Zwracam również uwagę na kilka ważnych faktów .

    Podczas odwiedzin bazy NATO w Szczecinie (11.02.2015), głównodowodzący US Army Europe generał Ben Hodges stwierdził, że “biorąc pod uwagę rodzaj bomb i typ sprzętu , nastąpiła bezpośrednia militarna interwencja Rosjan w rejonie Debalcewa na Ukrainie”.

    Андрей Мальгин – jeden z najlepszych rosyjskich blogerów (mieszka we Włoszech) – opublikował 11 lutego 2015 na swoim blogu zdjęcia dwóch uzbrojonych po zęby rosyjskich żołnierzy z Udmurtii na tle czołgów na terytorium Donbasu.

    W dniu 11.02.2015 na Facebooka Departamentu Obrony USA pojawiła się wiadomość, że Ameryka postanowiła po raz pierwszy przerzucić do Europy 12 samolotów szturmowych A-10″Thunderbolt II” oraz około 300 żołnierzy ze swojej bazy w Arizonie do udziału w operacji Atlantic Resolve.
    Początkowo miejscem dyslokacji mają być Niemcy, a później – kraje NATO Europy Wschodniej.

  8. Bronislaw mówi:

    ponas gošč jestes z partyji wojny Paraszenki,masz tam biznies,tak chsecie krwi ludzkiej,sam by poszedlby z tym generalem na wojna a nie posylac kogosc, ježeli z historyji i žyc z nią cale žycie i nie myslec jak kogo zabjac i zabierac u ludzi ich dobro to trzeba nie do wojny namawiac a do realnego terazniejszego žycia žeby ten swiat istnial i dla naszych wnukow,a rozgryfki polityczne idiologij nie dopuskac do wojny,ježeli przez Zachud zdradzona Ukraina,a jakim sposobem trzeba zatrzymac Kijow posylac wojsko bąbowac nie zgadzającymi mužykami na Donbasie,wlasnie ja osobiscie podszymywal robatiach i podtrzymuję,bo takim sposobem po wojnie w Eropie Zachodniej robotnicy dobili się demokracyji od swoich režimow i teraz radują się a my zazdroscimy,bo jestesmy obojętni režimow,a oni nam podsuwają kogo wybierac.Niemcy i Francyja w UE są najobjektywniejsze i w informacyji tež,a že kiedys nasze dziadki i ojcy wojowali z nimi to nie znaczy že trzeba i teraz to robic.

  9. Maur mówi:

    …”Wiadomości ostatniego tygodnia na temat sytuacji na Ukrainie przypominają opowieść o dwóch naiwnych, którzy przekonują recydywistę, że może żyć bez zabójstw, kradzieży i gwałtów.”…

    I to jest najlepsze podsumowanie całych negocjacji w Mińsku.
    Wgłebiając się jednak w poszczególne punkty ustaleń to trudno znaleźć korzyść Ukrainy. W ŁNR i DRL mają być wybory, dopiero potem może kontrola granicy, wycofanie ciężkiej artylerii za 2,5 dnia a wczoraj dojechało z Rosji po 40-50 transporterów, czołgów, zestawów rakietowych – które dzisiaj grzmią w róznych miejscach DNR, zawieszenie ognia od niedzieli, strefy wycofania artylerii na 2 razy, status quo, i finansowanie przez Ukrainę całego pasztetu. Porozumienie przy tym spisane po rosyjsku w języku, którego wykładnię jedynie Putin znajet.
    Kiepsko to wszystko wygląda.
    Jeszcze ta ściema, że to Putin musiał przekonywać szefów terrorystów do podpisania pozrozumienia.
    No podpisali. Putin gieroj.
    Ale nie zdążą go zrealizować.

  10. marek mówi:

    Parafrazując Churchilla; Ukraina miała wybór: federalizacja, albo wojna, wybrała wojnę, a federalizację i tak będzie miała… No chyba, że się rozpadnie.

  11. Bronislaw mówi:

    ja uwažam tak niekture tak ale co to tu pisząc zmienia,nasze zdanie i poglądy mogą byc potrzebne tylko dla sledzących,musimy zdawac sprawa že co pozwolone nie znaczy že nie kontrolono,ja osobiscie przekonal się jeszcze w 1994r,že wszystko co mialo sowieckie kgb to i ma liteskie kto byl przeciw i kto byl za,rozruszyc Ukraina udalo się bo byla bieda,natrawic jednych na drugich tež,bo jak mowil glowny politykier Lansbergais w Litwie w tamte czasy trzeba bylo pojąc nacjonalizm litwinow,na Ukrainie podjęto ukrainski, starczylo mowic ce ja za Ukrainu i možno lupic jak cos ktos powiedzial inaczej,u nas bijatyki tež byli i wypendzali bo rozmawiali inaczej i tam to samo poszlo na eksport.Normandzki format ja uwažam nie wažny fakt sfery wplywu ale wojna možy byc zatrzymana,federalizm to i Niemcy są i ine panstwa,dlaczego ludzie sklonne wojowac odrazu za jakons idiologjia co znawu znajdują się dekabrysci,rewoliucionisci itd.a žycie to jednak jedno,czy biedno czy bogato,ja osobiscie i nie lubię tych polittechnoliogow- balamutow.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.