0
Czy naprawdę równi wśród równych?

Zaledwie Ministerstwo Sprawiedliwości Litwy zaczęło mówić o planach zmniejszenia państwowych emerytur dla sędziów, Sąd Konstytucyjny od razu przystąpił do obrad, czy jest to zgodne z prawem.
To znaczy, na jakiej podstawie te emerytury mogłyby być zmniejszone.
Dodajmy — emerytury państwowe, które należą się każdemu z nich, jeżeli przepracował na tym stanowisku nie mniej niż pięć lat. Czyli, sędzia po wyjściu na zasłużoną emeryturę zgodnie z wiekiem — ma dwie emerytury: jedną starczą, drugą — państwową. A ta druga jest znaczna, bo jeżeli sędzia legitymuje się 20 latami pracy — to ma być równa 45 proc. otrzymywanej dotąd przez niego gaży. Czyli, np. emerytowany sędzia Sądu Konstytucyjnego otrzymuje co miesiąc dodatkowych 1 753,52 euro. Nieźle, co nie? Biorąc pod uwagę, że wielu szeregowych emerytów, co to lat prawie 40 na jednym miejscu przepracowali, mają zaledwie 200 euro miesięcznie. Bez żadnych tam dodatkowych emerytur. Jedną jedyną starczą i to obciętą, bo przecież, nawet jeżeli w ciągu życia taki emeryt i miał wysokie zarobki i zapłacił wysokie podatki, jednak miał przy obliczeniu emerytury starczej tzw. „pułap” — określający wysokość najwyższej emerytury, która waha się w granicy nieco powyżej 600 euro.
A gdzie jest taki „pułap” skoro chodzi o emerytury państwowe?