2
Ekologia sumienia…

Bardzo często mówimy i piszemy o ekologii warzyw, owoców, artykułów spożywczych itp. I słusznie, bo wszak od tego, co i jak jemy, w dużej mierze zależy nasze zdrowie, kondycja fizyczna i nawet psychiczna.

A jak często zastanawiamy się i czy w ogóle zastanawiamy się nad ekologią własnego sumienia? Ono też czasem potrafi rujnować nasze zdrowie. Na pewno są tacy, którzy zastanawiają się i to nawet często, ale nie wszyscy.

Pośród starszego pokolenia dawniej była taka niepisana zasada, że jeszcze przed zachodem słońca należało się ze wszystkimi pojednać, jeden drugiego przeprosić, bo w przeciwnym przypadku w nocy koszmary będą się śnić. W niektórych rodzinach, nawet młodych, ten zwyczaj zachował się do dziś.
Prawdą jest, że postęp technologii technicznej nie poszedł za postępem moralnym. Nadal ten ostatni mocno nie nadąża. Wystarczy posłuchać jakiejś dyskusji publicznej polityków, specjalistów różnych branż, a przekonamy się, jak bardzo niektórym brakuje tolerancji, kultury obcowania, jak trudno zaakceptować człowieka o innym zdaniu, poglądach. Dla wielu z nas obce już stały się słowa: dziękuję, przepraszam, proszę itp.
Regularnie dbamy o środki czystości do ciała, ubrania, a dobrze by było przynajmniej czasem zadbać także i o higienę sumienia.

2 odpowiedzi to Ekologia sumienia…

  1. Ewelina mówi:

    Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus
    wraz z narzeczonym chcemy sie pilnie dowiedziec gdzie lub gdzie mozna szukac ksiedza ktory spowiada z dosc ciezkich grzechow ? iz chcemy wziasc za rok slub a obecnie pracujemy zagranica nie znajac dobrze jezyka a chcemy to w Polsce zrobic

  2. Ewelina mówi:

    przepraszamy myslelismy ze to do email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.